Dodaj do ulubionych

Drugie dziecko, 30 lat i po karierze???

18.07.04, 18:39
3 lata po pierwszym dziecku, planuję (bez powrotu do pracy) od razu drugie,
ale kiedy wrócę do pracy (mam zamiar ją zmienić, nie wrócę już do tej
poprzedniej, zresztą mnie tak już chyba nie przyjmą po takiej przerwie)będę
miał 31, 32 lata. Czy to nie zapóżno na rozpoczęcie nowej pracy, w nowym
zawodzie, bez doświadczenia. Kiedyś muszę zdecydować się na drugie dziecko, a
chyba gorzej jeżeli będę miała solidną pracę i ją przerwę macierzyńskim,
wychowawczym... Chyba lepiwj odchować dzieci i wziąść sią za pracę zawodową.
Zavzynając teraz nową pracę, nie wiem przecież kiedy się ustabilizuję w niej
(tj. np. umowa na czas nieokreślony-co uważam jest ważne, kiedy decyduję się
na dziecko). Jakie są wasze doświadczenia drogie e-mamy?
Obserwuj wątek
    • mamania Re: Drugie dziecko, 30 lat i po karierze??? 18.07.04, 21:43
      ja uważam, że praca nie jest najważniejsza w życiu, raz się ją ma a raz nie,
      raz się ją lubi a raz nie, raz trafisz tam na ludzi których lubisz a raz nie
      zasadniczo chodzi o to, żeby mieć z niej pieniądze
      w normalnym kraju kto chce pracować, ten pracę dostanie niezależnie od wieku i
      liczby dzieci, mam nadzieję, że wkrótce i do nas ta normalność zawita smile
      a ty póki nie zawita, możesz sobie odchować dzieciaczków i nacieszyć wolnością,
      bez żadnego szefa za sobą,
      tylko w rodzinie jesteś niezastapiona
      a napracować się zdążysz aż ci garb urośnie smile
      za to biologia ma swoje prawa
      nie uzależniałabym swoich planów rodzicielskich od rodzaju umowy o pracę
    • libra.alicja Re: Drugie dziecko, 30 lat i po karierze??? 19.07.04, 09:27
      Tak, po karierze.
      Tylko, że jakoś przestało mi na niej zależeć. I nie piszę tak dlatego, że nie
      miałam szansy na dobrą pracę, bo miałam bardzo ciekawą pracę, odnosiłam sukcesy
      i przysłowiowa kariera stała przede mną otworem.

      Postanowiłam mieć dziecko. Normalna kolej rzeczy, prawda?
      Okazało się jednak, że muszę się leczyć, odstresować, odpocząć. Intensywna
      praca od rana do wieczora nie sprzyjała zajściu w ciążę. Zrezygnowałam z pracy
      zupełnie (z satysfakcją napiszę, że ku rozpaczy przełożonych) i uznając, że mąż
      dostatecznie dobrze zarabia zajęłam się "zachodzeniem w ciążę".

      Urodziłam córeczkę i kiedy miała prawie 2 latka postanowiłam znów podjąć pracę.
      I okazało się, że po takiej przerwie i będąc matką, mam marne szanse nawet na
      pracę poniżej swoich kwalifikacji. Znalazłam coś, ale pensja ledwo pokryłaby
      koszty zatrudnienia niani.
      W tej sytuacji uznalismy, że nie ma co czekać i zaszłam w drugą ciążę (urodzę
      lada dzień).

      Zdaję sobie sprawę z tego, że potem, z dwójką dzieci, po długiej przerwie
      będzie jeszcze trudniej. Ale ja i tak juz nie jestem w stanie tak pracowac, jak
      przed urodzeniem dzieci, bo nie wyobrażam sobie, żeby widzieć je godzinę
      dziennie, wystarczy, że mój mąż tak pracuje. Dlatego "kariera" juz nie wchodzi
      w grę. Myslę, raczej o normalnej pracy, dającej satysfakcję i możliwość
      wykorzystania mojego wykształcenia i doświadczenia.
      Żałuję jedynie tego, że obecnie nie liczy mi się czas pracy, bo nie mam
      wychowawczego, po prostu nie pracuję, nie planowałam aż tak długiej przerwy.

      Mój mąż chciałby, żebym przez najbliższe lata wogóle nie pracowała ze względu
      na dzieci, ale obawiam się, że powrót do aktywności zawodowej będzie coraz
      trudniejszy, a jak dzieci pójdą do przedszkola i szkoły, to nie ma sensu
      siedzieć w domu, zwłaszcza, że ja wcale nie lubię zajmowac się domem (ale
      uwielbiam wychowywać dziecismile).

      Rozpisałam się, ale tez mam takie jak ty dylematy. Snuję rozważania na ten
      temat co jakiś czas i jeszcze nie znalazłam idelanego rozwiązania.
      ---
      Pozdrawiam - Alicja
      • fasolka31 Re: Drugie dziecko, 30 lat i po karierze??? 19.07.04, 09:48
        Postawiłabym na drugie dziecko, karierę można robić zawsze, nie tylko jak się
        ma 30 lat, ale 40 i 50 - są to już lata bardziej bezpieczne dla ewentulanego
        pracodawcy, dzieci podchowane.....a lata lecą i potem szkoda ci będzie zajść w
        2 ciąże, bo szkoda zarobków,bo awans się szykuje, bo co powie szef, a czy mnie
        przypadkiem potem nie zwolnią - po co zawracać sobie tymi pytaniami później
        głowę! Tak postąpiłabym ja.
        • mama_dominika Re: Drugie dziecko, 30 lat i po karierze??? 19.07.04, 11:20
          fasolka31 napisała:

          > Postawiłabym na drugie dziecko, karierę można robić zawsze, nie tylko jak się
          > ma 30 lat, ale 40 i 50 - są to już lata bardziej bezpieczne dla ewentulanego
          > pracodawcy, dzieci podchowane.....a lata lecą i potem szkoda ci będzie zajść
          w
          > 2 ciąże, bo szkoda zarobków,bo awans się szykuje, bo co powie szef, a czy
          mnie
          > przypadkiem potem nie zwolnią - po co zawracać sobie tymi pytaniami później
          > głowę! Tak postąpiłabym ja.

          Częściowo się z Tobą zgadzam fasolka - ale niestety, częściowo. To prawda, że
          nie ma na co czekać i nie ma nic ważniejszego od rodziny, ale to, że karierę
          można zrobić zawsze to nie do końca jest sprawdzone.
          Sama wiesz, jakie wymagania mają obecnie pracodawcy. Jeżeli ktoś ma zbyt długą
          przerwę w pracy, nie zawsze jest mu łatwo powrócić do pracy, tym bardziej jeśli
          musi szukać jej od nowa.
          Ja też się tego obawiam. Mam obecnie umowę na czas określony do marca
          przyszłego roku. Wiem, że nie będzie przedłużona, bo firma kończy zadanie i
          wynosi się z miasta. Mam rocznego synka i myślę o drugim dziecku tylko teraz
          nie wiem, czy mam przedłużyć sobie "zatrudnienie" zachodząc w ciążę np. na
          początku przyszłego roku (mogłabym wówczas iść na ciągłe zwolnienie, umowa
          automatycznie przedłużyłaby mi się do dnia urodzin, potem macierzyński płaciłby
          mi ZUS. Drugą opcją jest znalezienie stałej pracy, odczekanie (tylko nie wiem
          jak długo) i zdecydowanie się dopiero wtedy. Dodam, że dla nas moja praca ma
          pewne znaczenie ekonomiczne - nie możemy zdać się jedynie na siły męża.

          Są to niestety poważne dylematy...
          Pozdrawiam
          • dyrgosia Re: Drugie dziecko, 30 lat i po karierze??? 19.07.04, 11:59
            Można mieć przecież dzieci i robić karierę, mnie się udało, mam trzech synów i
            realizuję się zawodowo. Najgorszy moment był, gdy musiałam przerwać
            macierzyński i wrócić do pracy, a mój mąż wziął macierzyński. Teraz oboje
            pracujemy, a z Małym jest babcia. Ze starszymi synami byłam na wychowawczym, w
            tym czasie zmieniłam zawód, pracę, zrobiłam studia podyplomowe.Wszystko można
            pogodzić.
            • libra.alicja Re: Drugie dziecko, 30 lat i po karierze??? 19.07.04, 12:49
              dyrgosia napisała:
              > Można mieć przecież dzieci i robić karierę,

              No własnie zależy co się rozumie pod tym słowem.
              Dla mnie kariera zawodowa to było to coś co robiłam zanim zdecydowałam się na
              dzieci. Pracowałam od rana do wieczora, zawsze dyspozycjna, we wszystkim
              najlepsza, z duzymi szansami na rozwój i awanse. Tego nie da się pogodzić z
              posiadaniem małych dzieci. Tzn. z posiadaniem da, ale nie wychowywaniem i
              spędzaniem z nimi czasu.

              Dlatego nie myślę już o tym, natomiast chciałabym wrócić za jakiś czas do
              pracy. Do normalnej pracy, w normalnych godzinach, najchętniej na 3/4 etatu,
              tak by móc jeszcze być z rodziną. To nie jest według mnie kariera, to po prostu
              praca. I zgadzam się, że to da się pogodzić z dziećmi.

              Niestety coś za coś. Albo kariera, albo dzieci, albo mam pracę na pół gwizdka i
              jednocześnie rezygnuję z części czasu spędzanego z dziećmi, ale część jednak
              pozostaje. Mimo wcześniejszych ambicji idealne dla mnie jest to trzecie albo.
              Czyli praca, która jednocześnie pozwala na bycie w domu popołudniami. W obecnej
              sytuacji gospodarczej jest to niezwykle trudne.
              • dyrgosia Re: Drugie dziecko, 30 lat i po karierze??? 19.07.04, 13:05
                Kariera, to niekoniecznie praca 12 godz na dobę, ja kieruję dużą firmą, mam
                odpowiedzialną pracę, wielu znajomych twierdzi, że ZROBIŁAM KARIERĘ, a jednak
                nie siedzę cały dzień w pracy, dobry dyrektor nie musi robić wszystkiego sam,
                to organizaja pracy, za to przecież biorę pieniądze.
                Mam wrażenie, że teraz mam więcej czasu dla rodziny niż gdy pracowałam w
                dyżurach w szpitalu.
                • wio_sna Re: Drugie dziecko, 30 lat i po karierze??? 19.07.04, 14:37
                  Ja też tak kiedyś myślałam, ale to chyba nie prawda. Znam mamy, które po 2 latach wychowawczego znalazły pracę bardziej satysfakcjonującą i lepiej płatną niż dotychczasowa. Sama dostałam już dwie propozycje pracy, ale ja chcę sama wychowywać moje dzieci do przedszkola, więc nadal jestem na wych.

                  Zgadzam się z librą.alicją, na pewno już nie będę pracowała tak jak wcześniej czyli kilkanaście godzin, przy pełnej dyspozycyjności, choć za niezłe pieniądze (zarabiałam więcej niż mąż). NIe potrzebuję już takiej pracy do szczęścia, bo co innego jest teraz dla mnie najważniejsze. Mam prawie 37 lat i nie czuję, że życie przede mną ucieka. Znam kobiety, które dopiero gdy dzieci były na studiach, same kończyły kierunki podyplomowe, obejmowały odpowiedzialne kierownicze stanowiska, zaczęły na dobre realizować się zawodowo.

                  Myślę, że dużo zależy od naszego nastawienia. Podczes, gdy jedni bezowocnie szukają jednej pracy, inni potrafią zmieniać ją na coraz lepszą co 2 lata.

                  Kobieta, po wychowawczym jest zorganizowana ponad przeciętną, skuteczna w działaniach, pomysłowa i ma dużą potrzebę osiągnięć na innym polu niż rodzina, nie wdaje się w biurowe podchody, bo ma już inny system wartości.

                  Rodzina to nie tylko obciążenie dziećmi, to także większa odpowiedzialność i inne priorytety. Pracodawcy to doceniają.
                  Pozdrawiam Wiosna
                • aluc Re: Drugie dziecko, 30 lat i po karierze??? 19.07.04, 14:48
                  dyrgosia napisała:

                  > Kariera, to niekoniecznie praca 12 godz na dobę, ja kieruję dużą firmą, mam
                  > odpowiedzialną pracę, wielu znajomych twierdzi, że ZROBIŁAM KARIERĘ, a jednak
                  > nie siedzę cały dzień w pracy, dobry dyrektor nie musi robić wszystkiego sam,
                  > to organizaja pracy, za to przecież biorę pieniądze.
                  > Mam wrażenie, że teraz mam więcej czasu dla rodziny niż gdy pracowałam w
                  > dyżurach w szpitalu.

                  zależy jaki to zawód i jaka praca
                  mojego nie da się wykonywać przez 8 godzin dziennie - albo się w nim siedzi po
                  uszy, albo nici z tzw. kariery
                  u mnie też sytuacja odwrotna - mam za sobą 10 lat tzw. kariery zawodowej, a po
                  urodzeniu drugiego dziecka nie wracam do pracy, co nie znaczy, że z kariery
                  dokumentnie rezygnuję do końca życia smile ale muszę znaleźć dla siebie jakąś
                  niszę, która pozwoli mi na połączenie pracy (raczej nie na etat) z
                  wychowywaniem dzieci
                  no i będę zaczynać nowe życie w wieku 35 lat smile
                  • libra.alicja Re: Drugie dziecko, 30 lat i po karierze??? 19.07.04, 16:17
                    aluc napisała:
                    > zależy jaki to zawód i jaka praca
                    > mojego nie da się wykonywać przez 8 godzin dziennie - albo się w nim siedzi
                    po
                    > uszy, albo nici z tzw. kariery

                    Własnie u mnie było tak samo.

                    > ale muszę znaleźć dla siebie jakąś
                    > niszę, która pozwoli mi na połączenie pracy (raczej nie na etat) z
                    > wychowywaniem dzieci

                    I to jest najtrudniejsze. Mieć małe dzieci, przerwę w zawodowym życiorysie,
                    wiek powyżej 30-stki i ciekawą pracę na kilka godzin dziennie (najlepiej w
                    zawodzie i za sensowne pieniądze).
                    Dużo oczekuję? Tak, wszyscy się pukali w głowę, że po to żeby mieć pierwsze
                    dziecko przed 30-stką rezygnuje ze świetlanej przyszłości zawodowej, więc teraz
                    mam za swojesmile.

                    > no i będę zaczynać nowe życie w wieku 35 lat smile

                    a ja około 33 smile
                • bodzio9 Do dyrgosia! 19.07.04, 16:31
                  Gosiu, ile masz dzieci i w jakim zawodzie pracowałaś w szpitalu, jeśli mogę
                  wiedzieć?
                  Bo moja poprzednia (na razie jeszcze obecna) praca związana była też ze służbą
                  zdrowia, a teraz myślę o księgowości, po skończonych studiach, ale co z tego
                  wyjdzie???? Wiele niewiadomych.
          • bodzio9 Re: Drugie dziecko, 30 lat i po karierze??? 19.07.04, 16:40
            No właśnie i to jest problem, bo jeśli zrezygnujemy z drugiego dziecka, na
            rzecz nowej pracy, to nie wiadomo kiedy się w niej ustabilizujemy, tzn. np.
            umowa na czas nieokreślony, bo jednak tylko ona daje uprawnienia pracownicze,
            możliwość pójścia potem na urlop wychowawczy (który jest też warunkiem, aby
            dostać np. zasiłek wychowawczy itp.). To jednak ważne, kiedy ma się ograniczone
            możliwości z kim zostawić takiego malucha.A umowę na czas nieokreślony można
            dostać dopiero po dwóch na czas określony, a co jeśli te na czas określony są
            np. na rok każda, to o ile sie przesuną te plany macierzyńskie? A lata nam
            kobitką lecą...
      • bodzio9 Re: Drugie dziecko, 30 lat i po karierze??? 19.07.04, 16:34
        Mężczyżni przynajmniej nie mają takich dylematów jak my kobiety - praca, czy
        rodzina i jak pogodzić te dwie sprawy i znalezć "złoty środek".
    • bodzio9 Re: Drugie dziecko, 30 lat i po karierze??? 19.07.04, 16:23
      Dziękuję dziewczyny za wszystkie słowa otuchy.Oby pracodawcy myśleli tak jak
      Wy.Zgadzam się, że są ważniejsze rzeczy w życiu od pracy, a na pewno
      najważniejsza jest dla mnie rodzina i dzieci, jednak obawiam się, że dwójka
      dzieci pochłonie całkowicie mój czas i nie starczy go na to by być też dobrym
      pracownikiem. Poza tym, to że czeka mnie zmiana pracy i zawodu. Będę
      rozpoczynać pracę od zera, jeśli chodzi o doświadczenie w wieku 30 kilku
      lat.Ciągle myślę, czy to nie będzie za póżno, żeby znależć wtedy dla siebie
      miejsce w życiu zawodowym, w nowej pracy i nowym zawodzie. Przecież teraz tak
      liczy się doświadczenie. Mam staszne dylematy dziecko-praca. Właśnie praca, a
      nie kariera, jak napisała to jedna z Was. Nie myślę o żadnej karierze, chodzi
      mi o miejsce w życiu zawodowym.Przecież po odchowaniu dzieci nie będę cały czas
      siedzieć w domu, kiedy one pójdą do szkoły, bo poczuję się chyba bezużyteczna.
      • aluc Re: Drugie dziecko, 30 lat i po karierze??? 19.07.04, 16:38
        a mi się wydaje, że to nie pracodawcy powinni inaczej myśleć, bo ich myślenie
        jest niejako wymuszone przez obciążenia podatkopodobne związne z zatrudnieniem
        matki dzieciom, a raczej żeby kobiety zaczęły na całą sprawę spoglądać bardziej
        realnie i mniej roszczeniowo (to nie jest kamyczek do twojego ogródka akurat,
        ale generalnie)

        pracodawca nie ma obowiązku rozumieć, że dla ciebie rodzina jest ważniejsza od
        pracy, bo dla niego twoja praca jest ważniejsza od twojej rodziny, mądry
        pracodawca doceni ustabilizowaną sytuację rodzinną, ale nie będzie jej
        przedkładał ponad twoją wartość jako źródła jego dochodu

        to raczej ty powinnaś znaleźć taką ścieżkę zawodowego rozwoju, żeby praca i
        rodzina jak najrzadziej stawały w konflikcie wobec siebie

        czego życzę i tobie i sobie smile)
        • jogo2 Re: Drugie dziecko, 30 lat i po karierze??? 19.07.04, 21:21
          aluc napisała:

          > a mi się wydaje, że to nie pracodawcy powinni inaczej myśleć, bo ich myślenie
          > jest niejako wymuszone przez obciążenia podatkopodobne związne z
          zatrudnieniem
          > matki dzieciom, a raczej żeby kobiety zaczęły na całą sprawę spoglądać
          bardziej
          >
          > realnie i mniej roszczeniowo (to nie jest kamyczek do twojego ogródka akurat,
          > ale generalnie)
          >
          > pracodawca nie ma obowiązku rozumieć, że dla ciebie rodzina jest ważniejsza
          od
          > pracy, bo dla niego twoja praca jest ważniejsza od twojej rodziny, mądry
          > pracodawca doceni ustabilizowaną sytuację rodzinną, ale nie będzie jej
          > przedkładał ponad twoją wartość jako źródła jego dochodu
          >
          > to raczej ty powinnaś znaleźć taką ścieżkę zawodowego rozwoju, żeby praca i
          > rodzina jak najrzadziej stawały w konflikcie wobec siebie
          >
          Gdyby wszyscy tak myśleli jak ty, że fakt że realia rynku pracy ci się nie
          podobają, to jedynie twój problem (i to ty masz sama go zmienić), a nie
          pracodawcy to do tej pory mielibyśmy dwunastogodzinny dzień pracy (i faktycznie
          często trwa on tyle, ale jednak różnice jakieś są: np. jest to powszechnie
          przyjęta zasada), pracę dzieci, brak urlopu i ubezpieczeń zdrowotnych. Na tyle
          historię pewnie znasz, że owszem byli pojedynczy światli i mądrzy pracodawcy,
          którzy budowali ochronki przy fabrykach, ale jednak więcej było takich, którzy
          tak nie robili jak nie musieli.
          Trudności pogodzenia pracy z wychowywaniem dzieci są powszechnym zjawiskiem i
          wcale nie wypływają z roszczeniowej postawy kobiet a często z wygodnictwa
          pracodawcy. No bo jak ma do wyboru (wszak jest duże bezrobocie) młodą i
          bezdzietną i dzieciatą, to po co sobie ma głowę zawracać problemami tej
          dzieciatej i sprawdzać, czy ona jest bardziej rzetelnym pracownikiem od tej
          bezdzietnej. Nie sprawdzi się bezdzietna, to zatrudnimy następną bezdzietną.
          Tak samo jak do tej pory przekreśla się z góry ludzi na rynku pracy tak po
          czterdziestce, bliżej pięćdziesiątki. Ile by nie reprezentowali sobą zalet i
          umiejętności, znalezienie pracy bez znajomości graniczy z cudem. Takie sobie
          rozpowszechnione uprzedzenie. Ma być młoda, bez dzieci, z dwudziestoletnim
          doświadczeniem i mieć skończone trzy fakultety.
          Tak że uważam twoje myślenie za błędne co do tego, że nie jest to problem
          pracodawcy a zadawalającą formę pracy powinno się znaleźć samemu (nie zawsze
          jest to możliwe, a byłoby częściej możliwe, gdyby pracodawcy byli zmuszeni
          bardziej dostrzec ten problem) oraz co do roszczeniowej postawy kobiet. Postawy
          pracodawców też często bywają roszczeniowe.

          Pozdrawiam,
          • aluc Re: Drugie dziecko, 30 lat i po karierze??? 20.07.04, 10:42
            jogo, historię znam smile) i z postawami roszczeniowymi pracodawców też się
            spotkałam, właśnie obecnego opuszczam bez większego żalu

            próbowałam pokazać, że medal ma dwie strony, bo na tym forum pęka od apeli o
            dłuższy macierzyński i inne benefity, bez głębszego zastanowienia się, skąd na
            to wszystko brać

            potrzeba rozwiązań systemowych - z tym na pewno się zgodzisz, bo jednak nie
            jesteśmy w fazie dzikiego kapitalizmu, tylko w jakimś dziwacznym połączeniu
            socjalizmu z kapitalizmem, na czym tracą wszyscy, którzy nie są piękni, młodzi,
            wykształceni i bezdzietni

            ale w tym wszystkim też można próbować się odnaleźć, a nie zwalać wszystkiego
            na podłych wyzyskiwaczy
            • jogo2 Re: Drugie dziecko, 30 lat i po karierze??? 20.07.04, 11:26
              Aluc,

              Ja jestem własnie ta, co się odnalazła własnymi zdolnościami i przemyślnością.
              Nie chcę się rozpisywać o swojej sytuacji, sorry za enigmatyczność, ale ja
              właśnie znam medal od tej drugiej strony i nie są to najlepsze wrażenia.

              Pozdrawiam,

              • aluc Re: Drugie dziecko, 30 lat i po karierze??? 20.07.04, 11:40
                nie strasz smile) bo chyba zostanę pełnoetatową kurą domową wink
                • jogo2 Re: Drugie dziecko, 30 lat i po karierze??? 20.07.04, 12:41
                  ty nie zostaniesz. Ja też chyba nie. Tylko gorycz przeze mnie przemawia. jestem
                  po gorszej stronie barykady i można to wykorzystać.

                  Pozdrawiam,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka