Dodaj do ulubionych

Pożyczyć, nie pozyczyć?

05.03.13, 13:25
Pożyczylibyście pieniądze na spłatę długów (tak, długów, ale powód tych długów jest wam dobrze znany) kolegi, mając świadomość, że pieniądze będą oddawane przez dłuższy czas w ratach? Tak, chodzi o mojego kolegę i jego prośbę skierowaną do mnie. Kwotą, którą chce pożyczyć, dysponuję. Kolega przysięga, że spłaci wszystko co do grosza (teraz zaczyna wychodzić na prostą, bo wcześniej było po prostu źle). Jego była żona mówi, żebym mu nie pożyczała nic, bo ona już mu nie wierzy, jej zdaniem on mi tych pieniędzy nie odda, a ona nie chce, żebym ja była stratna.
A jak Wy się zapatrujecie na takie sytuacje? Pożyczylibyście czy nie?
Obserwuj wątek
    • lauren6 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 13:27
      Jak pożyczysz to tych pieniędzy niemal na pewno nigdy nie odzyskasz i dodatkowo kolega zerwie z Tobą wszystkie kontakty. Godzisz się z takim rozwiązaniem?
    • heca7 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 13:29
      Zależy jaka to kwota. Jeśli nieduża i nie wpłynie na Twój budżet to może i tak.
      Jeśli była żona odradza to dowiedz się dlaczego, może ma rację? Może już jej nie oddał jakichś pieniędzy?
    • aguila_negra Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 13:34
      > A jak Wy się zapatrujecie na takie sytuacje? Pożyczylibyście czy nie?

      Nie wiem. Kiedyś pożyczyłam sporą sumę przyjaciółce w dobrej wierze, bo miała naprawdę ciężką sytuację (śmierć męża, utrata pracy, załamanie nerwowe - wszystko naraz). Część spłaciła, części nie. Jeszcze do niedawna zarzekała się, że jak tylko stanie na nogi, to ze wszystkiego się rozliczy do końca. Stanęła już jakiś czas temu, znalazła dobrą pracę, poukładała sobie życie na nowo. Ale reszty pieniędzy już nie oddała. Ja nie mam sumienia pytać (raz przypomniałam i usłyszałam "wiem, tak mi wstyd, czy mogę oddać w następnym miesiącu?"), może głupio robię, ale po prostu nie potrafię się upominać. Liczę, że sama się w końcu kiedyś domyśli. W każdym razie od tej pory jestem bardzo ostrożna jeśli chodzi o pożyczki.
    • 18lipcowa3 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 13:35
      Posłuchałbym byłej żony. One znają swoich misiów najlepiej.
    • jowita771 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 13:37
      Nie. Gadanie o wychodzeniu na prostą jest po to, żebyś się ugięła. Poza tym, oddawanie w ratach mnie nie urządza.
    • kanna Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 13:38
      Zaproponuj, że zrobisz to notarialnie.
    • triss_merigold6 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 13:41
      Sugeruję posłuchać byłej żony pana.
      Pytałaś męża czy wyraża zgodę na pożyczenie kasy owemu koledze?
      • toska_a444 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 13:44
        Powiedzmy, że to długi hazardowe, i kwota jest dość spora, to fakt. Ale akurat mam taką kwotę, więc jako tako pożyczyć mogę.
        Że jego była żona mi odradza, to oczywiste. Właśnie z powodu tych długów w ogóle jest tą ex żoną. No, dla niej to przykra sprawa, więc trochę rozumiem jej obawy dot. pożyczania koledze jakichkolwiek pieniędzy.
        Z drugiej strony wiem też, że zaczął działać w sprawie swojego, ujmijmy to, nałogu. Ma jakąś tam terapię.
        • triss_merigold6 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 13:46
          Czy pytałaś swojego męża o zgodę na pożyczkę?
          • toska_a444 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 13:46
            A muszę pytać?
            • triss_merigold6 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 13:47
              Tak, jeśli nie macie intercyzy, bo to majątek wspólny.
        • sandrad2 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 13:47
          sorry, naiwna jesteś smile nałogowy hazardzista po prostu sobie nowe źrodełko do dojenia znalazł (Ciebie). a widać, że łykasz wszystko jak gąska. podkochujesz się w nim czy współuzależniona jesteś?
          • triss_merigold6 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 13:48
            Pewnie leci na niego i liczy, że kolega doceni dobre serduszko. P
            • sandrad2 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 13:51
              no i ta zła była żona na pewno jest uprzedzona i przesadza, a autorka jest lepsza i nie będzie taka wredna jak ona big_grinbig_grinbig_grin
              • triss_merigold6 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 13:52
                Była żona mu nie pomogła, zła kobieta, zła. Rozwiodła się bezduszna z hazardzistą, co ewidentnie świadczy o tym, że leciała na kasę, materialistka jedna. Rozwiodła się zamiast wspierać i jeszcze panu zły pr robi.
                • toska_a444 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 13:53
                  Bez ironii.
                  • triss_merigold6 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 13:54
                    Sama się prosisz o kopniaka. Rozważanie, czy pożyczyć hazardziście kasę, jest z definicji skrajną głupotą.
                    • toska_a444 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 13:55
                      A jeżeli ten hazardzista z tym KOŃCZY (w sensie z hazardem)?
                      • echtom Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 14:06
                        Ty naprawdę w to wierzysz? Szybciej bym uwierzyła alkoholikowi czy narkomanowi.
                      • thegimel Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 14:09
                        Nie uwierzyłabym w to tak łatwo. Jeśli chcesz pożyczyć to pożycz, ale spore ryzyko, że na wieczne nieoddanie pożyczasz niestety. Jeśli była żona mu nie wierzy, to prawdopodobne jest, że kilka razy już szansę na poprawę zmarnował. Mogłabym pożyczyć, gdyby ktoś miał długi z nie swojej winy - utrata pracy, choroba, jakiś wypadek losowy, ale nie na długi wynikające z nałogu. No, chyba, że miałabym tyle kasy, że mogłabym sobie pozwolić na zabawę w Świętego Mikołaja.
                        • lacitadelle Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 14:14
                          Bawiąc się w świętego Mikołaja można znaleźć milion ciekawszych celów niż finansowanie hazardu. Bo niestety pożyczenie pieniędzy w takiej sytuacji nie pomoże, a wręcz przeciwnie - jeszcze wzmocni uzależnienie pana.
                          • thegimel Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 15:35
                            Też prawda.
                      • adellante12 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 15:21
                        Czyli juz koleżeński sex maja za soba.. To meża o pozyczke nie pytaj bo sprawa sie rypnie...
                  • aneta-skarpeta spytaj sie go 05.03.13, 14:23
                    nawet jak mam duza sume odożona nie oznacza to, że mam ja od razu pozyczac "bo mam"

                    ja bym za chiny ludowe nie pozyczyła

                    ale jesli chcesz, to sptaj sie kolegi czy poda Ci rachunke banku, żebys splaciła kredyt, namiar na osobe u ktorej ma dług i sama osobiscie spłacisz, a on odda kasę jak bedzie miał

                    gotówka, duza gotówka w reku to zacheta do odkucia sie w grze

                    ciekawe co powie
          • toska_a444 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 14:03
            Obsesja z tym współuzależnieniem? smile
            I od kiedy pożyczenie kwoty ma cokolwiek wspólnego ze współuzależnieniem (na dodatek, jeżeli o kolege chodzi)?
            • sandrad2 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 14:25
              nie chodzi o samą pożyczkę ale o to KOMU (nałogowcowi) rzucasz się z "pomocą" (wątpliwą, bo może bardziej właśnie tym wspierasz jego nałóg a nie "pomagasz") i jak o tym mowisz (o nim, o żonie, itd). to po prostu widać.
              a już tłumaczenie, że jakąś-tam-terapię facet zaczął więc ON SIĘ ZMIENI, a żona to uprzedzona, oraz wyraźna twoja tendencja do "mięknięcia" w temacie tego faceta i obrona swojej chęci pozyczki przed krytyką forum- mowią same za siebie.

              to twoje pieniądze. przeciez nikt ci nie zabroni wspierać hazardzisty. możesz mu cały swój majątek podarować, a potem jeszcze szukać łosi do pożyczenia pieniądzy byś miał co pożyczyć panu na jego długi smile wolna wola.
        • jowita771 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 14:38
          > Powiedzmy, że to długi hazardowe, i kwota jest dość spora, to fakt. Ale akurat
          > mam taką kwotę, więc jako tako pożyczyć mogę.

          A czy możesz taka kwotę dać? Bo ja bym się nie spodziewała zwrotu od hazardzisty.
        • a.nancy Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 14:42
          Nie.
          Hazard to nałóg. "Jakaś tam terapia" może zadziałać albo nie. Jeżeli jest na początku "wychodzenia na prostą", to tym bardziej nagły przypływ gotówki może być zbytnią pokusą.
        • atteilow Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 06.03.13, 15:10
          Przecież hazard to nałóg, on od ciebie pozyczy po to zeby ponownie zagrać. Mysli wciaż naiwnie, że zarobi i bedzie mógł cie splacić. Ale to wtopa! Ponownie przegra pieniadze i to twoje.
    • yenna_m Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 13:44
      nie
    • sandrad2 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 13:45
      a kolega ma jakis majątek z ktorego możesz go ścigać gdyby nie zapłacił? podpisze weksel, zastaw, umowę u notariusza? jeśli kolega lubiacy się zadłużać to pożyczka tylko za zabezpieczeniem zwrotu.
      chyba, ze masz za dużo pieniędzy i gotowa jesteś mu je dać..

    • girl.anachronism Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 13:45
      Jeśli już, to tylko jeśli byłaby to pożyczka "uregulowana prawnie" - spisana umowa, żeby była możliwość dochodzenia należności w sądzie bez usilnego udowadniania, że się faktycznie tę kasę pożyczyło, a nie podarowało. Ale chyba jednak nie. Rozumiem sytuacje gdy siła wyższa spowodowała pilną potrzebę pożyczki - śmierć w rodzinie, choroba uniemożliwiająca dalszą pracę, bankructwo firmy. Ale na spłatę długów - nie. Niech coś sprzeda albo załatwi kredyt konsolidacyjny, sam narobił długów więc niech sam je spłaci.
      • girl.anachronism Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 13:46
        Doczytałam, że to długi z hazardu. Chyba oszalałaś, kobieto, że chcesz mu jakąkolwiek kasę pożyczać. "Ma jakąś tam terapię"... Śmieszne.
        • triss_merigold6 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 13:49
          Terapie uzależnień na NFZ są bezpłatne.
    • default Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 13:45
      Nie pożyczam pieniędzy prawie nigdy nikomu, a już gdy mają być oddawane w ratach przez dłuższy czas to na pewno nie. Nie robię za bank.
    • joanna_poz Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 13:46
      nie.
    • wies-baden Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 13:47
      Od pożyczania pieniędzy są banki. Co jest z tym zapożyczaniem się u rodziny lub znajomych?!
      Chcesz pomóc-podaruj, ale nigdy nikomu nie pożyczaj. Przy okazji powiedz, że kredyty i pożyczki będą wkrótce łatwiej dostępne, bo KNF zniósł T-rekomendacje.
      • marzeka1 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 13:49
        Nie, nie pożyczałabym; tym bardziej że bardziej ufałabym zdaniu żony kolegi niż jemu; i jeśli masz męża, nie pożyczałabym bez konsultacji z nim. Ale nawet bez tego: nie, nie pożyczałabym, bo to na wiecznie nieoddanie;
    • melancho_lia Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 13:50
      Bardziej wierzę żonie niz koledze. Ja bym nie pożyczyła.
      • verdana Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 13:51
        Hazardziscie nigdy.
        • melancho_lia Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 14:00
          Teraz doczytałam że chodzi o hazard- NIGDY w życiu ani grosza bym nie pozyczyła.
    • lacitadelle czy tylko ja mam wrażenie Déjà vu? 05.03.13, 13:59
      Taki wątek był na e-matce już przynajmniej 2 razy.

      Jeżeli to nie troll, to jestem bardzo ciekawa, skąd się biorą takie naiwne osoby.
      • toska_a444 Re: czy tylko ja mam wrażenie Déjà vu? 05.03.13, 14:01
        Nie przeglądam tego forum w ogóle, z wyszukiwarki nie korzystałam w ogole, więc może były, może nie.
        Szczerze nie obchodzi mnie to.
        Ja zadałam swoje pytanie, inne mnie nie interesują.
        A tekstu o naiwności nie skomentuję.
        • kroliczyca80 Re: czy tylko ja mam wrażenie Déjà vu? 05.03.13, 14:13
          Ty już chyba postanowiłaś. Zrobisz to w tajemnicy przed własnym mężem, wbrew radom ex żony... Wygląda na niezdrową relację lub jej początek. Moim zdaniem źle to wróży ale cóż, dorosła jesteś.
    • echtom Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 14:03
      Pożyczając komuś pieniądze, rozważam dwie kwestie. Pierwsza - czy mnie na to stać, bo zawsze zakładam, że tych pieniędzy nie odzyskam. I druga - czy chcę wspierać cel, na który te pieniądze zostaną wydane. Dużą kwotę pożyczyłam raz w życiu - dołożyłam bardzo solidnej osobie pieniądze brakujące na wykup mieszkania.
      • toska_a444 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 14:05
        Stać mnie na pożyczenie tej konkretnej kwoty, mam taką, zresztą ew. pożyczając nie nie zostanę całkiem z kasy ,,ogołocona''.
        • echtom Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 14:08
          No to jeszcze rozważ, czy chcesz finansować hazard.
        • triss_merigold6 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 14:09
          To daj mnie jak masz za dużo. Nie przepiję, nie przegram, wydam pożytecznie.
          • imasumak Triss 05.03.13, 17:21
            Ale też nie wychędożysz wink

            triss_merigold6 napisała:

            To daj mnie jak masz za dużo. Nie przepiję, nie przegram, wydam pożytecznie.
            • thegimel Re: Triss 05.03.13, 18:28
              big_grinbig_grinbig_grin
              Dobre.
        • marzeka1 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 14:10
          Tośka, ty sobie o uzależnieniu od hazardu poczytaj i o tym, jak nawet po terapii (a pan się leczy?) procent wyleczeń jest nieduży, to jedno z paskudniejszych uzależnień.
          Hazardziście się nie wierzy na słowo.
          I tak, jeśli masz z mężem wspólnotę, pożyczanie kasy hazardziście jest nielojalne.
    • aagnes Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 14:07
      Nie i jeszcze raz nie.
    • thea19 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 14:12
      zadaj sobie pytanie czy przyjazn z kolega jest warta wiecej od tych pieniedzy i ich strata nie wplynie na Wasza znajomosc. przy pozyczkach trzeba brac zawsze pod uwage wariant pesymistyczny.
      • triss_merigold6 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 14:13
        Zaraz, Ty mówisz o przyjaźni z hazardzistą?!
        • thea19 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 14:19
          przyjaznic mozna sie z kazdym, kto nie jest socjopata chyba smile
          • triss_merigold6 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 14:22
            Cóż, w wypadku hazardzisty to przyjaźń pasożyta z żywicielem.
            • thea19 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 14:26
              sa rozne rodzaje przyjazni, prawie jak z miloscia. autorka posta jednak chyba nie uwaza go za przyjaciela bo pisala, ze to kolega. ja bym koledze w takich okolicznosciach nie pozyczyla
        • heca7 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 14:25
          Jak hazardziście to bym nie pożyczyła, w życiu. Swoje pieniądze sama mogę przegrać w ruletkę, nie potrzebuję pomocy kolegi wink

          Ale Ty już postanowiłaś, widać to po wypowiedziach. Kasę masz, mężowi nie powiesz, exżona podejrzana. Wyrobiłaś sobie opinię o tym człowieku i chyba liczyłaś na nasze wsparcie a tu zonk. Nie, nie poprzemy Twojej decyzji o pożyczce.
    • podkocem Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 14:18
      uwierz żonie. Skoro już ona nawet nie wierzy to kto ma wierzyć?
      • toska_a444 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 14:19
        Dobrze, szczerze to coś więcej niż zwykły kolega.
        • toska_a444 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 14:22
          Żeby nie było: nie pożyczam pieniędzy każdemu, bo ładnie poprosił.
          Ale ludzie, którym dotychczas pożyczałam, ZAWSZE wszystko oddawali.
        • echtom Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 14:22
          W takim razie uciekaj, póki czas.
          • triss_merigold6 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 14:25
            Nie, nie! Niech nie ucieka, pożyczy mu kasę, da d..ę i serduszko, wpuści do mieszkania i strzeli z nim dzieciątko. A potem niech wróci na ematkę z następnym wątkiem - dostarczy nam dużo radości.
            • toska_a444 [...] 05.03.13, 14:27
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • aneta-skarpeta Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 14:29
                zamiast pytac sie forum, spytaj sie meża co zrobic
              • sandrad2 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 14:33
                ale litości, nie rób sobie z nim dzieci. znowu to ja będę musiała zapinkalać na podatki, żeby było na zasiłek dla biednego-bezdomnego-bezrobotnego (twojego przyszłego o.m.c. męża) , na alimenty z mopsu na wasze dzieci (bo od ojca grosza nie dostanie nawet przez komornika bo ma tylko długi) i na zasiłki dla ciebie ( biedna samotna z przychówkiem, obciążona długami z pożyczek branych dla ukochanego hazardzisty)
                sorry, nie mam ochoty was utrzymywać darmozjady.

                • toska_a444 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 14:34
                  Kobieto, o jakim ty przyszłym mężu mówisz?
                  I jakich dzieciach?
                  Pomyslałas, jak to pisałaś? Bo mam wrażenie, że nie.
            • heca7 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 14:28
              triss_merigold6 napisała:

              > Nie, nie! Niech nie ucieka, pożyczy mu kasę, da d..ę i serduszko, wpuści do mie
              > szkania i strzeli z nim dzieciątko. A potem niech wróci na ematkę z następnym w
              > ątkiem - dostarczy nam dużo radości.

              Triss , mówiłam, że Cię kocham? suspicious
            • echtom Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 15:00
              Mimo wszystko będzie mi jej szkoda, kiedy dwóch rosłych chłopców upomni się o spłatę długu.
            • adellante12 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 15:28

              Nie, nie! Niech nie ucieka, pożyczy mu kasę, da d..ę i serduszko,


              hehhehe.. rozkminiłem to juz wczesniej teraz dopiero doczytałem że juz po temacie...
              Kasa przegrana, mąż rogaty, du..a tez już sprzedana..
              Czego brakuje? POKLASKU I EMPATYCZNEGO USPRAWIEDLIWIENIA...
              No Jematki dalej przytulajcie i wzruszajcie się ..A później zbiorowo pociagniemy z niej łacha smile))
    • antyideal Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 14:33
      Nie pozyczylabym, raz juz stracilam przez taka pozyczke sporo pieniedzy,
      teraz pozyczam jedynie niewielkie kwoty, bardzo rzadko.
      A po tym co tu opisalas - 10 razy nie.
      • toska_a444 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 14:40
        Ktoś pytał, czy pytałam męża. Nie pytałam. Zresztą to nie takie proste.
        • triss_merigold6 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 14:42
          A co jest trudnego w zapytaniu męża "Słuchaj, czy mogę Zdzichowi pożyczyć 10 tysięcy? To mój kolega, hazardzista po rozwodzie".
          • adellante12 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 15:29
            Słuchaj, czy mogę Zdzichowi pożyczyć 10 tysięcy? To mój kolega, hazardzista po rozwodzie".

            Bo mąż by usłyszał : "Słuchaj Tak mnie Zdzichu wystukał ze dam mu 10 tysi niech sie zabawi w kasynie" big_grin
            • lauren6 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 16:00
              Biedactwo myślała, że na forum przeczyta dobre rady, a tu wszystkie zawistne, zazdroszczą tego stukania wartego 10 tysi i misia każą spuścić na drzewo.
              • toska_a444 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 16:10
                Po pierwsze - gdzie napisałam, że 10 tysięcy? Taką kwotę ktos sobie uroił w swojej chorej głowie.

                I po drugie - gdzie napisałam COKOLWIEK o JAKIMKOLWIEK, jak to określiliście, stukaniu?
        • marzeka1 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 14:44
          Nie, to JEST proste, ale ponieważ aż przebierasz nóżkami, by hazardzistę zasponsorować, to sama szukasz utrudnień. Jak masz męża, masz z nim wspólnotę- to pożyczanie kasy jest nielojalnością dużą i to na dodatek pożyczanie hazardziście.
          A ponieważ pan pewnie ma nóż na gardle, to pięknie prosi i robi słodkie miny.
        • lauren6 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 14:44
          Myślisz, że mąż z innych, "życzliwych" źródeł się nie dowie, że bez jego zgody finansujesz hazard brata lub ojca?
          Bo mam cichą nadzieję, że o kogoś z rodziny tu chodzi, nie o kochasia.
          • sandrad2 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 14:50
            uf, odetchnęłam. jak hazardzistą jest ojciec i brat, to sobie z nimi może dzieci nie zrobi. zawsze to jakiś plus tej sytuacji.

            a mam nadzieję, że jej mąż się o pożyczce dowie, będzie miał bardzo dobry argument przy rozwodzie "wysoki sądzie, żona w tajemnicy wyprowadzała pieniądze z naszego małżeństwa, żeby sponsorować hazard ojca/brata/kochanka". witamy w prawdziwym życiusmile
            • lauren6 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 14:52
              O to, to. Przecież to co chce zrobić to po prostu idealne podłożenie się, by w razie rozwodu stracić dzieci. Gdybym była na miejscu męża i dowiedziała się o tej pożyczce sama wystąpiłabym o rozwód z orzeczeniem o winie i odebraniem dzieci.
              • murwa.kac Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 14:55
                lauren6 napisała:

                CytatO to, to. Przecież to co chce zrobić to po prostu idealne podłożenie się, by w razie rozwodu stracić dzieci. Gdybym była na miejscu męża i dowiedziała się o tej pożyczce sama wystąpiłabym o rozwód z orzeczeniem o winie i odebraniem dzieci.

                nienormalne jestescie??

                naprawde spowiadac sie musicie mezom z kazdego grosza?
                wspolczuje.
                zero niezaleznosci.
                • triss_merigold6 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 14:58
                  Nie wolno dysponować majątkiem wspólnym na szkodę rodziny, to przesłanka do orzeczenie, że ustała więź gospodarcza między małżonkami. Udzielenie komuś pożyczki bez wiedzy i zgody współmałżonka jest dysponowaniem majątkiem na szkodę rodziny.
                  • jowita771 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 15:03
                    Zwłaszcza, że chodzi o kochasia-hazardzistę, to nie pozyczka dla chorej matki.
                  • murwa.kac Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 15:07
                    jezeli sa to moje prywatne oszczednosci - mezowi i dzieciom od tego wara.

                    skoro dzieci maja co jesc, oplacam rachunki, dbam o socjal i rozwoj domowego ogniska - zarowno dzieciom, mezowi, sasiadce, babci czy kolezance nic do moich oszczednosci. zwlaszcza jezeli sa one na moim koncie a nie wspolnym.
                    • aneta-skarpeta Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 15:12
                      nawet jak mojemu mężowi wara od mojego własnego majatku, to jednak mąz dla mnie ważniejszy niz "cos wiecej niż kolega" i nie robiłabym grubszych ruchów za plecami męża

                      bo mąż dla mnie ważniejszy
                    • echtom Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 15:14
                      > jezeli sa to moje prywatne oszczednosci - mezowi i dzieciom od tego wara.

                      Jeśli dysponowanie tymi oszczędnościami naraża Twoją rodzinę na niebezpieczeństwo, to nie do końca. Gdybyś miała dać te pieniądze na operację oka albo nogi, to jak najbardziej.
                    • koronka2012 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 21:29
                      Twoje prywatne mogą być wyłącznie oszczędności sprzed małżeństwa. W przypadku jakichkolwiek innych - są wspólne i decydować należy wspólnie. Inne podejście może być przesłanką do orzeczenia rozwodu z powodu nielojalności.
                • aguila_negra Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 15:01

                  > naprawde spowiadac sie musicie mezom z kazdego grosza?
                  > wspolczuje.
                  > zero niezaleznosci.

                  Z każdego nie. I nie chodzi o spowiadanie się, tylko o uczciwość finansową w małżeństwie.
                  • murwa.kac Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 15:09
                    jezeli uczciwosc finansowa Twojego malzenstwa wymaga pozwolenia JaśniePanaMeza na dysponowanie Twoimi pieniedzmi - nie mam pytan. i szczerze wspolczuje.
                    • aguila_negra Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 15:15
                      murwa.kac napisała:

                      > jezeli uczciwosc finansowa Twojego malzenstwa wymaga pozwolenia JaśniePanaMeza
                      > na dysponowanie Twoimi pieniedzmi - nie mam pytan. i szczerze wspolczuje.

                      Oby Tobie nikt nie musiał szczerze współczuć, gdy Ci kiedyś mąż wyczyści konto, bo będzie musiał "pożyczyć" kochance z problemami alkoholowymi. Bo taki z niego dobry miś i przecież z niczego nie musi Ci się spowiadać smile
                    • aneta-skarpeta Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 15:19
                      murwa.kac napisała:

                      > jezeli uczciwosc finansowa Twojego malzenstwa wymaga pozwolenia JaśniePanaMeza
                      > na dysponowanie Twoimi pieniedzmi - nie mam pytan. i szczerze wspolczuje.

                      nie wiem jakie relacje masz z meżem, ale ja np cenie sobie to, ze skoro wspolnie prowadzimy gospodarswto domowe i w sumie to najblizszy mi człowiek ( finansowo i uczuciowo) to czuje sie w obowiazku ( z powodu lojalnosci) chociazby spytac sie meza o zdanie

                      bo sama tez chciałabym, aby robił tak samo

                      dlatego tez np jak moj maz decyduje sie o zmianie pracy to pyta mnie o zdanie, radzi sie mnie i bieze moje zdanie pod uwage- choc wiadomo, decyzja nalezy do niego

                      na tym wg mnie polega małzenstwo
                      • aguila_negra Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 15:23

                        > na tym wg mnie polega małzenstwo

                        Wg mnie jest identycznie, ale widocznie niektórzy traktują małżeństwo jako ciągłą walkę o niezależność i autonomię.
                        • adellante12 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 15:35
                          niektórzy traktują małżeństwo jako ciągłą walkę o niezależność i autonomię.

                          Taaaa... w internecie, na forum i szeptanych opowieściach przed kolezankami które rozdziwiają dzióbki z wrazenia słuchając historii nowożytnej Joanny d'Arc...

                          Carta non erubescit - internet też big_grin
                          • amonette Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 16:04
                            Trochę jak ze strażakami którzy podpalają żeby gasić wink
                            Wchodzisz w ścisły związek aby walczyć o pełną niezależność...
                • jowita771 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 15:05
                  > naprawde spowiadac sie musicie mezom z kazdego grosza?

                  Naprawdę nie przeszkadzałoby Ci, gdyby Twój mąż pozyczył bez Twojej wiedzy większą kwotę koleżance na długi hazardowe? No, więcej, niż koleżance.
                • lauren6 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 15:06
                  Ciekawe czy dalej tak ochoczo będziesz śpiewać o niezależności jak twój małżonek zacznie wydawać wspólne oszczędności na kochankę big_grin
                • amonette Niezależności???? 05.03.13, 15:44
                  Odwróć sytuację - dowiadujesz się, że mąż pożyczył byłej lubej hazardzistce sporą kwotę na spłatę jej długów i narkotyki. Jak będzie miała to odda, a pożyczył bo to taka więcej niż koleżanka. Oczywiście pożyczył swoje pieniądze od których tobie wara a o całej sprawie nie musiał słowem wspominać. Jak koleżanka poprosi, oczywiście będzie ją ratował i pocieszał do skutku.

                  Brzmi cudownie, nieprawdaż? Tak niezależnie i dekadencko big_grin.
        • melancho_lia Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 14:46
          Skoro nie jest proste to raczej nie jest to tylko kolega...
          Jak męża nie spytasz to zachowasz się nielojalnie.
    • co0 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 14:44
      Jeśli możesz ot tak pozbawić się na zawsze tej kwoty, to pożycz smile
      Ja bym nie pożyczyła. Długi hazardowe to efekt bezmyślności i nałogu, w który ktoś wpadł na własne życzenie.
    • murwa.kac Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 14:49
      pozyczylabym, ale nie do reki.

      poprosze kontakt do osoby/instytucji w ktorej jest zadluzony i bezposrednio tam splacila.

      jezeli chce wyjsc i stara sie wyjsc na prosta = pomoc wszelka jak najbardziej wskazana. brak tej pomocy moze pogorszyc sytuacje.

      wiec - skoro Cie stac i masz mozliwosc - pozycz. ale nie w naiwny glupi sposob dajac mu kase do reki, tylko splacajac bezposrednio.
      • amonette Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 14:53
        Instytucja to pewnie Iwan z Szamilem, ochroniarze z salonu gier wink
        • murwa.kac Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 14:57
          amonette napisała:

          CytatInstytucja to pewnie Iwan z Szamilem, ochroniarze z salonu gier wink

          to juz nie nam oceniac kto kogo i gdzie
      • aguila_negra Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 14:53
        murwa.kac napisała:

        > pozyczylabym, ale nie do reki.
        >
        > poprosze kontakt do osoby/instytucji w ktorej jest zadluzony i bezposrednio tam
        > splacila.

        A co to za różnica? Kolega wiedząc, że ktoś spłacił mu długi nadal może szaleć z czystym już rachunkiem. A autorka kasy może już nigdy nie zobaczyć.
        • amonette Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 14:55
          Ale może kolegę saute już tak...
        • murwa.kac Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 15:00
          aguila_negra napisała:

          Cytat A co to za różnica? Kolega wiedząc, że ktoś spłacił mu długi nadal może szaleć z czystym już rachunkiem. A autorka kasy może już nigdy nie zobaczyć.

          a przepraszam, za co, skoro nie ma gotowki?
          to po pierwsze.

          a po drugie - skad pewnosc, ze bedzie szalal dalej?
          wszystkich ludzi, ktorzy chca naprawic bledy i podniesc sie z dolka tak kasujesz?
          biedne Twoje dzieci, ktore beda musialy przejsc przez zycie bez zadnego potkniecia, bo mamusia wykopie z zycia za stluczona szklanke.
          • toska_a444 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 15:02
            Dzięki, murwa.
          • sandrad2 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 15:07
            myślę, że jednak twoje dzieci zdecydowanie biedniejsze, jesli do stłuczenia szlanki przykładasz taką sama wagą jak do wieloletniego hazardu, zadłużenia siebie i rodziny, nałogu skutkującego rozwodem i odejściem żony.
            świetny przykład dla dzieci, i świetna mamuska która przytula tego synka (co go zła żona pogoniła) i mówi; to nic synku, nic się nie stało, błask, głask, bizi bizi, naści pieniążki bo nie masz....


          • aguila_negra Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 15:09
            > a przepraszam, za co, skoro nie ma gotowki?

            I nigdy nie będzie jej miał?
            Jeśli tak, to w jaki sposób zamierza oddać dług autorce?

            > a po drugie - skad pewnosc, ze bedzie szalal dalej?

            Pewność żadna, przesłanki spore.

            > wszystkich ludzi, ktorzy chca naprawic bledy i podniesc sie z dolka tak kasujesz?

            Nie, absolutnie nie wszystkich. Ale nawet tym, których nie kasuję, nie zawsze pożyczam kasę (a już tym bardziej spłacam ich długi), jeśli mam choć cień wątpliwości, że to niczego nie zmieni.

            > biedne Twoje dzieci, ktore beda musialy przejsc przez zycie bez zadnego potknie
            > cia, bo mamusia wykopie z zycia za stluczona szklanke.

            Moje dzieci (czytaj: moje dzieci) to nie "kochanek-hazardzista".
            Chyba naprawdę nie trzeba tłumaczyć różnicy.
            Zresztą pewnie i własnego dorosłego dziecia kopnęłabym w rzyć, gdybym widziała, że usiłuje mnie bezczelnie wykorzystywać finansowo.
          • bri Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 16:18
            > wszystkich ludzi, ktorzy chca naprawic bledy i podniesc sie z dolka tak kasujes
            > z?

            W przypadku osoby zadłużonej naprawianie błędów to spłata zadłużenia, a nie zadłużenie się u kogoś innego, a przecież o tym jest tu mowa.
            • amonette Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 16:20
              Przynajmniej nowy wierzyciel nie będzie przez jakiś czas marudził o kasę. A skoro to więcej niż koleżanka, to może w ogóle?
          • koronka2012 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 21:36

            murwa.kac napisała:
            > a po drugie - skad pewnosc, ze bedzie szalal dalej?
            > wszystkich ludzi, ktorzy chca naprawic bledy i podniesc sie z dolka tak kasujes
            > z?

            Należy kasować - bo nałogowiec pozostanie nałogowcem do końca życia. Hazard jest jednym z cięższych i bardziej odpornych na leczenie nałogów. Szczególnie że brakuje w tej dziedzinie fachowców do leczenia. Nie wierzę w cudowne nawrócenie kolegi, o jakimkolwiek progresie można mówić dopiero po paru latach po zakończeniu terapii.

            No ale jak pokazuje powyższy przykład - nie ma ofiar, są tylko ochotnicy.

            Znałam takiego, który stracił rodzinę, przegrał mieszkanie i nowiusieńki samochód za 80 tys. Myślisz, że go to otrzeźwiło? wrócił do rodziców - i gra dalej, może na mniejsze kwoty, bo pensję zajmuje komornik, kredytu nie weźmie, a sprzedać nie ma już co. Ale gra.
        • nanuk24 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 17:11
          Pieniadze nie sa najwazniejsze przeciez, ty drobiazgowa materialistko!big_grin
    • amonette Nie ma ofiar, są ochotnicy 05.03.13, 14:50
      Ewidentnie albo troll, albo zakochana dziunia. Jeśli w dramacie występuje rodzina dziuni, bardzo jej współczuję.
      • aguila_negra Re: Nie ma ofiar, są ochotnicy 05.03.13, 14:52
        amonette napisała:

        > Ewidentnie albo troll, albo zakochana dziunia. J

        Już się sama przyznała, że to drugie wink
        • toska_a444 Re: Nie ma ofiar, są ochotnicy 05.03.13, 14:53
          Dziunia to sobie może mówić na swoje koleżanki.
          • melancho_lia Re: Nie ma ofiar, są ochotnicy 05.03.13, 14:54
            ale może jednak skłoni Cię to wszystko do cienia refleksji, słonko?
          • amonette Re: Nie ma ofiar, są ochotnicy 05.03.13, 14:55
            Dziunia to idealne uzupełnienie hazardzisty. KOBIETA nawet nie spojrzy w stronę takiego faceta. A co dopiero szuka wsparcia w kwestii holowania go.
          • morgen_stern Re: Nie ma ofiar, są ochotnicy 05.03.13, 14:56
            Słuchaj, możesz strzelać focha piętnaście razy, nam to lotto - chyba mogę pisać za resztę, ale kasy tak czy siak nie pożyczaj. Chyba że chcesz być koncertowo wydymana i wyjść na frajerkę oraz - spieprzyć sobie sprawę z mężem za jednym zamachem. Wolna wola!
            • amonette Re: Nie ma ofiar, są ochotnicy 05.03.13, 14:58
              Podejrzewam, że właśnie chodzi o koncertowe wydymanie wink
              • lauren6 Re: Nie ma ofiar, są ochotnicy 05.03.13, 16:01
                Toż to rada w takim wypadku powinna zabrzmieć: taniej ci wyjdzie męska prostytutka.
                • amonette Re: Nie ma ofiar, są ochotnicy 05.03.13, 16:05
                  Ale to załatwia dymanko, a emocji w stylu ratowanie biednego rozbitka już nie daje uncertain
          • wies-baden Re: Nie ma ofiar, są ochotnicy 05.03.13, 14:57
            A więc troll!
        • amonette Re: Nie ma ofiar, są ochotnicy 05.03.13, 14:53
          Co nie przeczy opcji 1, a nawet zwiększa jej prawdopodobieństwo wink
    • panirogalik Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 15:38
      Daj sobie z nim spokój. To już jest po przyjaźni- nie pożyczysz mu to się obrazi i poszuka sobie innej koleżanki. Jak mu pożyczysz też zerwie z tobą kontakt bo nie będzie miał jak ci oddać kasę.
      Zapytaj męża jak on to widzi.
      • jowita771 Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 15:44
        Jak ma męża zapytać, jak hazardzista bliski sercu. Założę się, że mąż nie będzie dość empatyczny, żeby zrozumieć chęć wspomożenia pana w tym wypadku. A na miejscu autorki bym się przyjrzała relacji, bo niewykluczone, że pan celowo sprowadził układ na tory więcej niż koleżeńskie, żeby poprosić w swoim czasie o kasę.
        • panirogalik Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 16:16
          Jak ma męża zapytać, jak hazardzista bliski sercu.

          Normalnie niech zapyta, np tak: " Mężu chciałabym pożyczyć koledze 20 tyś. na spłatę długów i pewnie zaciągnięcie nowych bo kolega jest hazardzistą ale ma jakąś terapię".

          Założę się, że mąż nie będzi
          > e dość empatyczny, żeby zrozumieć chęć wspomożenia pana w tym wypadku.

          No coś ty?
          • amonette Re: Pożyczyć, nie pozyczyć? 05.03.13, 16:18
            Kurcze, nie lepiej tą kasę przetupać na jakimś wyjeździe? Samej czy z mężem.
            Romansik też może się trafić wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka