kanolcia27
12.03.13, 17:14
Nie wiem co moge zrobic, gdzie napisac, zeby mi ulzylo... Mam mozg wyprany przez media. Od okresu dojrzewania meczyly mnie kompleksy i niechec do siebie. Zdaje sobie sprawe, ze brak akceptacji i niecalkiem normalne dziecinstwo wplynely na to, jaka jestem teraz. Chorowalam na bulimie, wydaje mi sie, ze ciagle mam problemy z zaburzeniami odzywiania. Waze okolo 48 kg na 162, nie chcialabym schudnac, ale czesto lapie doly i moj humor ma wplyw na to, czy jem czy nie. Jak sie czuje nienajlepiej nie moge jesc, wmuszczam w siebie cokolwiek, zeby nie zemdlec, ale kiepsko mi idzie. Najchetniej palilabym papierosy tylko... I tak jest ciagle, gdy tylko jest cos nie tak trace apetyt calkowicie. Nie akceptuje siebie, tego jak wygladam. Nie chce wchodzic z nikim w zwiazek, bo nie jestem idealna, jak te modelki, aktorki z gazet i telewizji. Uwazam, ze skoro nie jestem piekna nie zasluguje na nikogo... Potrafie ogladac sie ze 100 razy w ciagu dnia w lustrze z roznych stron i myslec, jest ok, a na drugi raz placze jaka jestem brzydka. Podobam sie niektorym, ogolem rzecz biorac slysze, ze jestem ladna, ale co z tego, skoro sobie sie nie podobam. Nie mam wiekszych defektow, maly nos, migdalowe oczy, ale nie moge na siebie patrzec. Nie chce dzieci, gdyz z moja pogmatwana psychika nie chcialabym ich skrzywdzic. Prosze wiec mamy, powtarzajce dzieciom, ze sa piekne, wartosciowe, ze je kochacie, bo ja przez brak takich slow i krytyke jestem teraz w takim stanie... Terapia nie pomogla, probowalam.