Dodaj do ulubionych

alkohol - gimnazjum

24.03.13, 23:03
Witam,
od kilku lat czytuję czasami wątki na emamie. Teraz proszę o dobre rady. Gdzie w Warszawie udać się - najlepiej do poradni w ramach ubezpieczenia - z gimnazjalistą sięgającym po alkohol? Wertuję internet ale zbyt zdenerwowana jestem, żeby to wszystko ogarnąć. Wybryk 14-sto latka jednorazowy, ale na tyle intensywny (utrata przytomności na imprezie), że chcę szybko zadziałać. Nie wiem, czy był alkohol z prochami jakimiś, nie znam się zupełnie, rodzice chłopaka też nie. Alkohol łatwo było wyczuć po zapachu, rzecz jasna. Problem dotyczy syna mojej kuzynki, która mieszka w stolicy, na Żoliborzu. Fajna, kochająca się rodzina.
Z góry dziękuję za wszelkie dobre rady.
Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: alkohol - gimnazjum 24.03.13, 23:14
      Moim zdaniem utrata przytomności powinna na jakiś czas wyhamować zapedy mlodego czlowieka. Gimnazjum to czas, kiedy mnostwo dzieci probuje alkoholu, eksperymentuje z prochami. Jednorazowy wybryk to po prostu wybryk - nie nadawalabym mu nadmiernego znaczenia i nie ganiala z dzieckiem po poradniach, jesli nie ma innych niepokojacych sygnalów. Zbyt duze znaczenie przypisane incydentowi może paradoksalnie pchnac chlopca do kolejnych prób.
      Jak zachowali sie rodzice po incydencie?
    • blond_suflerka Re: alkohol - gimnazjum 24.03.13, 23:19
      Najważniejsze to nie tracić kontaktu z dzieckiem pomimo takiego incydentu czyli bez paniki i jakiejś strasznej awantury. Poza tym to co jest bardzo ważne to dowiedzieć się dlaczego chłopak sięgnął po alkohol i w zależności od powodów podjąć jakąs pracę z nim. Może spotkania z psychologiem wcale nie będą konieczne jeśli to tak jak piszesz fajna, kochająca się rodzina?
    • iziula1 Re: alkohol - gimnazjum 24.03.13, 23:37
      Sięgającym po alkohol czy jednorazowy wyskok?
      Bo to jest różnica.
      Każda gmina ma w swoich działaniach obowiązek prowadzenia profilaktyki AA. Poszukaj poradni dla osób uzależnionych. Jest tam konsultacja z psychiatrą i terapeutami.

      Osobiście uważam,że w tej chwili to strzelanie z armaty do wróbla smile

      Dzieciak chciał spróbować, może koledzy go podpuścili, przeholował. Trzeba raczej z nim pogadać niż ciągać po lekarzach wierząc że zastąpią rodziców i zdejmą z nich ciężar odpowiedzialności za dziecko i pracy nad nim.
      • forever_doubting Re: alkohol - gimnazjum 25.03.13, 01:27
        Na pewno pierwszy raz do tego stopnia. Ale może być, że próbował wcześniej a rodzice nie wyczuli, prawda? Papierosy na pewno popalał. Pogadanka od rodziców oczywiście była... ale mnie osobiście się wydaje, że może właśnie powinien iść i z jakimś terapeutą porozmawiać, dowiedzieć się czym to grozi, może nawet się wystraszyć, że to coś poważnego było. Bo dla rodziców trauma, odebrać kompletnie nieprzytomne dziecko z imprezy. I to okazało się, że miał być kolegi, a wylądowali w jakimś lokalu. Naprawdę niefajnie. Na razie wszystkie wasze porady są zgodne, że to przesada... muszę pomyśleć, mnie to bardzo przestraszyło. I mówiąc szczerze, liczyłam, że usłyszę tu jakieś argumenty, które potem będę mogła użyć w rozmowie z kuzynką. Bo ona, tak sądzę, nie będzie chciała iść do przychodni/terapeuty, bo może jej się z 'patologią' (sorry) kojarzyć. No nic, dzięki. Ja chyba dmuchałabym na zimne, czy strzelała ze tej armaty. Nie, żebym we wszystko psychologom/terapeutom wierzyła, ale może większy autorytet będą mieli niż rodzice?
        • nangaparbat3 Re: alkohol - gimnazjum 25.03.13, 07:21
          Dmuchać na zimne to jedno, a strzelać z armaty (do wróbla) co innego.
          w tych sprawach zasadnicze znaczenie ma to, co dzieje się w domu - jakie są relacje w rodzinie i jaki stosunek do alkoholu mają rodzice. W Anglii zrobiono kiedyś bardzo rzetelne badania na ten temat i okazalo się, że problemy z alkoholem maja najczęściej osoby, w których rodzinie alkohol byl problemem: dzieci uzależnionych i dzieci fanatycznych abstynentów.
          Z tego co widzę, coraz wiecej osob popija codziennie, wieczorem, "dla odprężenia" - i dzieci uczą się, ze alkohol pomaga się zrelaksować, a ze wiele z nich nie zna innych sposobow, piją. W ogole piją, bo "się pije" - podoba nam sie to czy nie.
          Bardzo sensowne rady dla rodzicow znajdziesz tutaj , mozesz też skorzystać porady pomaranczowalinia.pl - telefonicznie czy mailowo.
    • piekielna-diablica Re: alkohol - gimnazjum 25.03.13, 06:46
      ja bym małolatowi zrobiła wycieczkę po monarze, do noclegowni dla bezdomnych, kliniki onkologii, na detox, wrzuciła parę filmów na yt pokazujących drastycznie czym się kończy nadużywanie alkoholu i narkotyków
    • atteilow Re: alkohol - gimnazjum 25.03.13, 08:21
      Jedna rodzina już próbowała pomocy u specjalisty i jak to się skończyło? Picie alkoholu przez małoletniego, nawet jesli to jednorazowy wybryk, jest wg. prawa przejawem demoralizacji, a "każdy, kto stwierdzi istnienie okoliczności świadczących o demoralizacji nieletniego, ma obowiazek to zgłosić na policję" - cytuję dosłownie Art. 4. § 1. wink Sic, takie jest prawo i jego miażdżące trybiki.

      Jeśli rodzice pójdą do instytucji, owa instytucja chcąc dzialać przecież zgodnie z prawem może wejsć na taka niecną drogę, bo jakiemuś tam specjaliście wyda się, że ojciec jest zanadto apodyktyczny, albo sie okaże, że tatuś tez lubi wypić piwo z kumplami podczas meczu, a matka po pracy raczy się czerwonym winem. Czyli coś, co do tej pory było zachowaniem zupełnie normalnym, nagle urośnie do rangi patologii. A manipulować faktami jest łatwo. To nic, że chłopakowi to nie pomoże, wręcz przeciwnie pogrąży jego i cala rodzinę. A kiedy ruszy ta cała machina trudno bedzie to odkręcić, bo przecież ktoś musi być winny zdarzenia, a winnych trzeba ukarać, albo co najmniej sprawować nad nimi kontrolę. I tym sposobem rodzice dowiedzą się, że są niewydolni wychowawczo. Chcąc ratować chłopaka po pierwsze nie należny szukać pomocy w żadnej instytucji państwowej
      • thegimel Re: alkohol - gimnazjum 25.03.13, 08:41
        Oczywiście, o ile rodzina pijącego nastolatka przywiązuje go w ramach kary do psiej budy a ojciec za karę leje żonę, to zgadzam się, nie należy się wychylać.
        A w temacie: ja bym chłopaka obserwowała na razie, o ile to rzeczywiście pierwszy wybryk. Też mi się zdarzyło upić w wieku nastoletnim, była pogadanka, szlaban na przyjemności i się uspokoiło.
        • atteilow Re: alkohol - gimnazjum 25.03.13, 09:02
          thegimel napisała:

          > Oczywiście, o ile rodzina pijącego nastolatka przywiązuje go w ramach kary do p
          > siej budy a ojciec za karę leje żonę, to zgadzam się, nie należy się wychylać.

          A jednak, widzisz jak szybko potrafiłabyś znaleźć wytlumaczenie dla zdarzenia- dziecko pije, bo rodzice postapili niewlaściwie. Wlaśnie tak to działa, doszukuje się winy w rodzicach.

          thegimel napisała:
          Też mi się zdarzyło upić w wieku nastoletnim, była pogadanka, szlaba
          > n na przyjemności i się uspokoiło.

          jakie postepowanie rodziców było tego przyczyną? smile
          • thegimel Re: alkohol - gimnazjum 25.03.13, 09:13
            Żadne. Ot, głupi nastoletni wyskok. Pojedynczy.
            Ale naprawdę nie pisz już o dzieciach masowo odbieranych rodzicom na podstawie doniesień psychoterapeutów. Bo sorry, ale w świetle tego co już wiemy o tej sprawie, to trochę bez sensu jest.
    • demonii.larua Re: alkohol - gimnazjum 25.03.13, 08:36
      Na naszego najstarszego podziałał kac połączony z zatruciem. Syndrom dnia następnego połączony z upałem i perturbacjami żołądkowymi bardzo skutecznie zniechęcił go do nadużywania. Tylko... miał 16 lat. W wieku lat 14 nie chadzał na imprezy. Działanie byłoby potrzebne "tu i teraz" czyli wieziesz młodego do szpitala na odtrucie (rodzice wiozą czyli). No i szlabanik na imprezki również by się przydał.
      • czar_bajry Re: alkohol - gimnazjum 25.03.13, 09:19
        Na Żoliborzu jest poradnia psychologiczna dla dzieci i młodzieży przy AL. Wojska Polskiego
        nawet jeśli tam nie udzielą porady to pokierują dalej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka