siedze i kurde myślę i chyba albo ja jestem nienormalna albo świat zwariował.
Napisałam do dobrej koleżanki że może byśmy się spotkały na babskie ploty i smutki..w piąteczek na jakies piwko, albo kawkę z sałatką..wieczorkiem...a ona mi na to ze zarabiscie i ogromnie się cieszy ale z mężami bo ją ,mąż nie pusci samą...nie no co jest? Czy dwie babki po 30 nie mogą sie razem spotkać ...żeby pogadać, pośmiać się..nie wiem poplotkowac..bo są mężatkami...( bez malutkich już dzieci- moje dzieci to 7 i 14 jej dzieci 13 i 5)nie no co jest..czy niektóre kobiety aż tak daja sie dominować żeby zostać niewolnicami??A Ci mężowie to co nienormalni?? że niby co bedziemy robić "na facetów" pojdziemy??!!Akurat towarzystwo innych facetów to ostatnie na co miałabym ochote...Odeszła mi ochota na to spotkanie...i chyba nie pójde

)