Dodaj do ulubionych

pytanie bardzo ważne

03.05.13, 13:20
Mam 33 lata, jedno dziecko(10 lat), kochającego męża, mamy prace, zarabiamy nie powiem że świetnie, ale nie narzekam.
Ostatnio myślę o dziecku, mąz stanowczo powiedział NIE.
Wiem ze on za dziećmi nie przepada, kocha syna, ale drugiego nie chce.
Do tej pory mi pasowało to, ale coraz częsciej o tym myślę.
Poczatki były okropne, nie mieliśmy mieszkania, małe dziecko, mówiłam sobie nigdy więcej dzieci, mąz też. Nasza sytuacja się poprawiła, zaczynamy nieco odpoczywac od tego cieżkiego okresu.
Mamy złe wspomnienia, i znów to powtarzac? bo jak strace pracę, to będzie ciężej, mamy kredyt na mieszkanie, więc to samo co kiedyś bysmy przechodzili albo może nieco lepiej by było.
Szukałam kilka lat pracy, mam fajną, i znów stracic ja? bo dziecko.
Mam taki metlik w głowie, powiedzcie czy jedno dziecko starczy, chodź w sercu chce dwójkę.
Obserwuj wątek
    • kerri31 Re: pytanie bardzo ważne 03.05.13, 13:44
      Jedno dziecko nie starczy i dlaczego masz tracić pracę ??? Bez przesady.
      • marcela16 Re: pytanie bardzo ważne 03.05.13, 13:46
        kerri31 napisała:

        > Jedno dziecko nie starczy i dlaczego masz tracić pracę ??? Bez przesady.

        bo mam umowe na czas okreslony i wiem ze zatrudniliby kogoś, bo nie ma mnie kto zastapić
    • kk345 Re: pytanie bardzo ważne 03.05.13, 13:48
      A jak Ci forum napisze, ze musisz mieć dwoje, to urodzisz wbrew mężowi?
      Tak ważny temat powinnaś omawiać wyłącznie z mężem, a nie z obcymi babami...
      • marcela16 Re: pytanie bardzo ważne 03.05.13, 13:51
        kk345 napisała:

        > A jak Ci forum napisze, ze musisz mieć dwoje, to urodzisz wbrew mężowi?
        > Tak ważny temat powinnaś omawiać wyłącznie z mężem, a nie z obcymi babami...

        Juz omówiłam z męzem że dzieci nie będziemy mieć, nie czekam aby ktoś z Was decydował, po prostu chciałam znac zdanie na ten temat większości.
        • kk345 Re: pytanie bardzo ważne 03.05.13, 14:08
          > Juz omówiłam z męzem że dzieci nie będziemy mieć, nie czekam aby ktoś z Was dec
          > ydował, po prostu chciałam znac zdanie na ten temat większości.

          Rozumie, właśnie dlatego pytam, co zrobisz, jeśli ta większośc zagłosuje za drugim dzieckiem?
          • marcela16 Re: pytanie bardzo ważne 03.05.13, 14:10
            kk345 napisała:

            > > Juz omówiłam z męzem że dzieci nie będziemy mieć, nie czekam aby ktoś z W
            > as dec
            > > ydował, po prostu chciałam znac zdanie na ten temat większości.
            >
            > Rozumie, właśnie dlatego pytam, co zrobisz, jeśli ta większośc zagłosuje za dru
            > gim dzieckiem?

            nic nie zrobię, bo to mąz musi zrobić a nie jasad
    • wsy1 Re: pytanie bardzo ważne 03.05.13, 14:01
      Pogadaj szczerze z mężem. Poznaj jego powody dla których mówi stanowczo NIE ...
      Spróbuj wyobrazic sobie sytuację, gdyb to dziecko było już z Wami, czy mąz pomagałby czynnie w opiece i wychowaniu, czy w sytuacji gdby się migał uniosłabyć ten ciężar?
      On by uciekał w pracę, Ty w frustrację...i dla kogo to dziecko czy dla Ciebie tylko bo np.pragniesz małej laleczki w kokardkach? sorry ale słyszałam i takie argumentysmile czy nie masz pomysłu na siebie a dziecko zajeło by czas?
      Moja rada wpierw miej umowę na dłuższy czas, a potem myśl o dziecku wspólnie z mężem.
      Tak swoją drogą nie rozumiem mężczyzn, że powie żonie nie chcę dziecka i niet i koniec.
      Co to za mąż.. albo się kocha kogoś i się uszczęsliwa wspólnie albo i nie.
      Piszę, tak bo moja teściowa bardzo chciala 3 dziecko, a teśc się nie zgodził nie i jużsmile Mieli b. dobre warunki, finanse, pracę ale nie chciał. Tesciowa tak to odchorowała, że leczyła sie psychiatrycznie. Miala nieodpartą chęć posiadania córki.I nie doczekala wnuczki... długo. Dopiero po latach drugi syn z kochanką jej wnuczkę przyniósł. I co i kocha ją wbrew sobiesmile Spełniona jest i Tobie tez tego spełnienia życzęsmile
    • 5justi Re: pytanie bardzo ważne 03.05.13, 14:04
      nie wiem czy moja sugestia ci pomoże
      ale napiszę:

      kilkukrotnie spotkałam się z opinią ludzi koło 45 lat, że żałują iż nie zdecydowali się na 2 bądź 3 dziecko wtedy kiedy mogli.
      a teraz jest już za późno.

      ja sama zastanawiam się nad trzecim dzieckiem - tylko, że u mnie dochodzą względy zdrowotne.

      jeśli serce ci podpowiada - decyduj się
      trzeba zawsze słuchać wewnętrznego głosu - oczywiście głos męża też jest ważny
      i weź go pod uwagę
      ale myślę że on bardziej niż dziecka obawia się utraty spokoju i obecnej harmonii
      • marcela16 Re: pytanie bardzo ważne 03.05.13, 14:09
        5justi napisała:

        > nie wiem czy moja sugestia ci pomoże
        > ale napiszę:
        >
        > kilkukrotnie spotkałam się z opinią ludzi koło 45 lat, że żałują iż nie zdecydo
        > wali się na 2 bądź 3 dziecko wtedy kiedy mogli.
        > a teraz jest już za późno.
        >
        > ja sama zastanawiam się nad trzecim dzieckiem - tylko, że u mnie dochodzą wzglę
        > dy zdrowotne.
        >
        > jeśli serce ci podpowiada - decyduj się
        > trzeba zawsze słuchać wewnętrznego głosu - oczywiście głos męża też jest ważny
        > i weź go pod uwagę
        > ale myślę że on bardziej niż dziecka obawia się utraty spokoju i obecnej harmon
        > ii

        on się boi ze nie utrzyma nas we 4-rkę ja tez tak uważam, boję sie tego no i tak zmęczony z pracy przychodzi ze wiem ze wszystko byłoby na mojej głowie. Marzy mi się dom, mąż który czynnie bierze udział, a mój biernie z niechęcia ze zmęczenia. Mało pomagał mi z dzieckiem, non stop cięzko pracuje dla nas, wiem. Dorobilismy się dzięki niemu, ale co z tego...ja nalegać nie będę, bo wiem ze jego nie przekonam. On seks tylko z gumką i tyle.
        • deszcz.ryb Re: pytanie bardzo ważne 03.05.13, 16:46
          > on się boi ze nie utrzyma nas we 4-rkę ja tez tak uważam, boję sie tego no i ta
          > k zmęczony z pracy przychodzi ze wiem ze wszystko byłoby na mojej głowie.

          No więc sama sobie odpowiedziałaś.

          >Marzy
          > mi się dom, mąż który czynnie bierze udział, a mój biernie z niechęcia ze zmęc
          > zenia. Mało pomagał mi z dzieckiem, non stop cięzko pracuje dla nas, wiem.

          To co, chcesz, żeby mąż ci się zaharował i żebyś już go w ogóle nie widziała? Z czego się utrzymacie, skoro już teraz jest trudno? Przemyśl to. Postaraj się znaleźć lepiej płatną pracę na stałe, i dopiero wtedy myśl o dziecku.
          • marcela16 Re: pytanie bardzo ważne 03.05.13, 17:57
            deszcz.ryb napisała:

            > > on się boi ze nie utrzyma nas we 4-rkę ja tez tak uważam, boję sie tego n
            > o i ta
            > > k zmęczony z pracy przychodzi ze wiem ze wszystko byłoby na mojej głowie
            > .
            >
            > No więc sama sobie odpowiedziałaś.
            >
            > >Marzy
            > > mi się dom, mąż który czynnie bierze udział, a mój biernie z niechęcia z
            > e zmęc
            > > zenia. Mało pomagał mi z dzieckiem, non stop cięzko pracuje dla nas, wie
            > m.
            >
            > To co, chcesz, żeby mąż ci się zaharował i żebyś już go w ogóle nie widziała? Z
            > czego się utrzymacie, skoro już teraz jest trudno? Przemyśl to. Postaraj się z
            > naleźć lepiej płatną pracę na stałe, i dopiero wtedy myśl o dziecku.



            może źle napisałam, stac nas na wiele w tym momencie, bo oboje pracujemy, ale jak ja zostanę w domu to będzie cieżej, wiadomo. Jak ja mam szukac lepiej płatnej pracy to po 40-stce bede. Ja mam szanse tutaj na umowe na stałe za 2 lata, moze 3. Ale wtedy jak pójdę na macierzyński to nie wróce już.Nie będzie gdzie wracać,tez nieciekawie.
            • minor.revisions Re: pytanie bardzo ważne 04.05.13, 05:28
              jesli to chodzi o finanse, to po prostu zacznij odkładac kasę na jakies osobne konto, zeby w razie czego za jakis czas mec argument, ze jest z czego zyc na poczatek.
      • bi_scotti Re: pytanie bardzo ważne 03.05.13, 14:22
        5justi napisała:

        > jeśli serce ci podpowiada - decyduj się
        > trzeba zawsze słuchać wewnętrznego głosu - oczywiście głos męża też jest ważny
        > i weź go pod uwagę

        Ale co Ty jej sugerujesz? Ze ma zajsc w ciaze wbrew jasno-wyrazonej woli meza? Jak ona ma sie SAMA zdecydowac? Do tanga trzeba dwojga. Czy nie wystarczy, ze on jasno mowi "nie"? Czy musi sie poddac vasectomy zeby zona dokladnie zrozumiala jak bardzo "nie", bo inaczej to nie bedzie sie czul bezpiecznie we wlasnym lozku, bo ona zawsze moze chciec wbrew niemu postawic na swoim? Moze ja zle zrozumielam, ale mam wrazenie, ze taka jest podskorna sugestia w tym "sluchaniu wewnetrznego glosu".
        Wiadomo, gadac trzeba i wyjasniac sobie wzajemnie dlaczego jedno jest na "tak" a drugie na "nie" ale to musi byc dialog a nie decyzja jednej strony!
        • minor.revisions Re: pytanie bardzo ważne 03.05.13, 17:19
          Czy musi sie poddac vasectomy zeby zona dokladnie zrozumial
          > a jak bardzo "nie"

          może powinien, jesli jest naprawdę zdecydowany na "nie"? ostatecznie jesli on jest na "nie", to znaczy, ze ciężar skutecznej antykoncepcji (pigułki) spoczywa na zonie, dlaczego ona ma lykac hormony, skoro to on nie chce dziecka, a nie ona?
          • bi_scotti Re: pytanie bardzo ważne 03.05.13, 18:38
            minor.revisions napisała:

            > ostatecznie jesli on j
            > est na "nie", to znaczy, ze ciężar skutecznej antykoncepcji (pigułki) spoczywa
            > na zonie, dlaczego ona ma lykac hormony, skoro to on nie chce dziecka, a nie on
            > a?

            Nie przesadzajmy, trzeba sie bardzo starac zeby przy dobrze zalozonej i nie-peknietej prezerwatywie "wpasc" a autorka pisze, ze on o to dba. Nalezy podejrzewac, ze jesli ona mu nie "wytnie jakiegos numeru", to dzieci z tego nie bedzie wink
            • marcela16 Re: pytanie bardzo ważne 03.05.13, 18:58
              bi_scotti napisała:
              > Nie przesadzajmy, trzeba sie bardzo starac zeby przy dobrze zalozonej i nie-pek
              > nietej prezerwatywie "wpasc" a autorka pisze, ze on o to dba. Nalezy podejrzewa
              > c, ze jesli ona mu nie "wytnie jakiegos numeru", to dzieci z tego nie bedzie wink


              biorę pigułki też, jakby nie było nie planuje dziecka, licze sie ze zdaniem męża.
              Pytałam męza ze jak odstawię pigułki,a on gumkę, powiedział ze w ogóle seksu nie będzie.
              • bi_scotti Re: pytanie bardzo ważne 03.05.13, 19:25
                marcela16 napisała:

                > powiedział ze w ogóle seksu nie będzie.

                Hmmm ... a to nie jest "obowiazek malzenski"? wink Tak zupelnie powaznie to chyba uchylanie sie od wspolzycia moze byc powaznym powodem do rozwodu.
                Gadajcie. Dla mnie to takie oczywiste, ze ludzie musza sie ze soba komunikowac - wykrzyczec, wyszeptac, wyartykulowac co sie tylko da w obie strony w te i nazad zeby znalezc, jesli juz nie kompromis, to przynajmniej zrozumienie dla wzajemnych choc sprzecznych potrzeb. Poza tym nic nie jest wieczne. On nie chce dzis, w lipcu moze zmienic zdanie smile Albo w listopadzie jak bedzie ponuro za oknem ...
            • minor.revisions Re: pytanie bardzo ważne 04.05.13, 05:25
              > Nie przesadzajmy, trzeba sie bardzo starac zeby przy dobrze zalozonej i nie-pek
              > nietej prezerwatywie "wpasc" a autorka pisze, ze on o to dba.

              no, i ze ona bierze pigułki. Jak jasnie pan jest zdecydowany na no more dzieci, to niech sam o to zadba - a autorka przynajmniej będzie wiedziała, na czym stoi. Daj jeden dobry powód, dla którego jej ma co dzień ta tabletka w gardle stawać (mnie by stawała w jej sytuacji), bo pan ma takei widzimisie.
    • adwarp Re: pytanie bardzo ważne 03.05.13, 14:19
      "powiedzcie czy jedno dziecko starczy, chodź w sercu chce dwójkę."

      to ja ci odpowiem
      zawsze marzyłam o domu pełnym dzieci, jedno,dwoje to było minimum..., będąc w twoim wieku miałam straszne parcie na drugie dziecko...
      wyszło jak wyszło, mamy jedno, "czy starczy" - zapewniam cię, ze starczy tylko trzeba przestać myśleć, że chce się więcej dzieci, poświęcić energię na coś innego i wtedy nie ma się poczucia, że czegoś nam brakuje do szczęścia.
      teraz mam więcej lat niż ty i nie mogę powiedzieć, że żałuję, że mam tylko jedno dziecko, nie rozważam tego w tych kategoriach, cieszę się tym co jest, a jest dobrze, więc powtarzam jedno dziecko starczy.smile
      • marcela16 Re: pytanie bardzo ważne 03.05.13, 14:24
        adwarp napisała:

        > "powiedzcie czy jedno dziecko starczy, chodź w sercu chce dwójkę."
        >
        > to ja ci odpowiem
        > zawsze marzyłam o domu pełnym dzieci, jedno,dwoje to było minimum..., będąc w t
        > woim wieku miałam straszne parcie na drugie dziecko...
        > wyszło jak wyszło, mamy jedno, "czy starczy" - zapewniam cię, ze starczy tylko
        > trzeba przestać myśleć, że chce się więcej dzieci, poświęcić energię na coś inn
        > ego i wtedy nie ma się poczucia, że czegoś nam brakuje do szczęścia.
        > teraz mam więcej lat niż ty i nie mogę powiedzieć, że żałuję, że mam tylko jedn
        > o dziecko, nie rozważam tego w tych kategoriach, cieszę się tym co jest, a jest
        > dobrze, więc powtarzam jedno dziecko starczy.smile

        poczułam się lepiej, myślisz że mąz jest nie w porzadku? co mam o nim myśleć?
        • kk345 Re: pytanie bardzo ważne 03.05.13, 14:33
          > poczułam się lepiej, myślisz że mąz jest nie w porzadku? co mam o nim myśleć?

          Forum Ci chętnie wyjaśni, co powinnaś mysleć o swoim własnym mężu big_grin
        • ciezka_cholera Re: pytanie bardzo ważne 03.05.13, 14:38
          marcela16 napisała:

          > poczułam się lepiej, myślisz że mąz jest nie w porzadku? co mam o nim myśleć?

          Jesli nic nie ustalaliscie wczesniej to jego niechcenie ma taka sama wage jak Twoje chcenie. Jako ze sytuacja nie umozliwia osiagniecia kompromisu jedno z Was musi ustapic. Nie widze zadnego sensu w ocenianiu mezowskiej postawy, ot rozjechaly Wam sie priorytety w tej sprawie.

          BTW: a moze powiedz mezowi, ze chcesz jeszcze co najmniej czworo dzieci, wtedy to jedno wyda mu sie rozsadnym kompromisem smile
        • selavi2 Re: pytanie bardzo ważne 03.05.13, 14:41
          Marcela - a ty sama nie wiesz, co myślisz o swoim mężu i co czujesz w związku z tą sytuacją?

          Bo może jak sama sobie dasz odpowiedz, to znajdziesz klucz do rozwiązania tej sytuacji.

          Czy jednak masz żal do męża i uważasz, że nie jest w porządku i potrzebujesz utwierdzenia w swojej krzywdzie od forum?
          I może sobie zadaj jeszcze jedno pytanie - Po co ci tak naprawdę drugie dziecko?
          Zadawanie sobie takich pytań i szczere odpowiadanie samej sobie na nie, nie jest może miłe i łatwe, bo obnaża prawdę o związku i o tym, jak się w nim czujesz, ale jeśli będziesz szczera ze sobą, to może być bardzo pomocne dla ciebie, choć prawda nie zawsze jest wygodna.
          • ciezka_cholera Re: pytanie bardzo ważne 03.05.13, 14:47
            selavi2 napisała:

            > Po co ci tak naprawdę drugie dziecko
            > ?

            A po co pierwsze? Albo ktorekolwiek?
            • wsy1 Re: pytanie bardzo ważne 03.05.13, 15:42
              otóż to, dobre pytanie.
            • m_incubo Re: pytanie bardzo ważne 03.05.13, 19:48
              Skąd to zdziwienie? To podstawowe pytanie przy planowaniu dzieci. Zdziwiłabyś się, ile na to jedno pytanie może być różnych odpowiedzi.
        • adwarp Re: pytanie bardzo ważne 03.05.13, 15:59
          > poczułam się lepiej, myślisz że mąz jest nie w porzadku? co mam o nim myśleć?

          a dlaczego miałby być nie w porządku?
          piszesz, że teraz pracuje ciężko i wraca zmęczony..., w tej chwili pracujecie oboje, z chwilą urodzenia kolejnego dziecka na niego spadną obowiązki utrzymania rodziny, czy to, że ktoś myśli o odpowiedzialności za całą rodzinę należy oceniać negatywnie?
          nie, ja uważam, że jeśli ktoś nie jest w stanie udźwignąć tego ciężaru i się nie podejmuje, to jest bardziej odpowiedzialny , niż ktoś kto wychodzi z założenia, że jakoś to będzie.
    • edelstein Re: pytanie bardzo ważne 03.05.13, 16:25
      wg mnie temat jest zakonczony gdy druga strona mowi:nie.
    • hipek_w_kropki Re: pytanie bardzo ważne 03.05.13, 18:24
      Dla mnie idealna liczba dzieci to jeden smile Doskonale rozumiem Twojego męża.
      Co nie znaczy, że Ty też musisz się z nim zgodzić wink
      • sarah_black38 Re: pytanie bardzo ważne 03.05.13, 18:39
        Wg mnie idealna liczba to 3. Mam dwójkę, między dziewczynkami 14 lat różnicy. Gdybym nie myślała podobnie jak większość na forum ( pieluchy, kolki, nieprzespane noce i ile to kosztuje dziecko) miałabym jeszcze jedno w wieku 12-13 lat. A tak jak mówią Czesi ,,to se ne wrati", jest już za późno na trzecie dziecko w moim wieku. Drugie urodziłam mając 38 lat po uprzednim cykaniu Big Bena. I napiszę Ci , że finansowo nam się poukładało, mieszkanie zamieniliśmy na domek, trzeciemu dziecku starczyłoby i miłości i pieniędzy. A tak ... mam przynajmniej dwoje dzieci , nie powiem ,że jestem z tego powodu nieszczęśliwa, ale to trzecie gdzieś w mej duszy tkwi ...
        • bi_scotti Re: pytanie bardzo ważne 03.05.13, 18:49
          sarah_black38 napisała:

          > Wg mnie idealna liczba to 3.

          Dokladnie: mama + tata + dziecko = 3 smile Perfect! Ja mam 3 dzieci i to juz zdecydowanie nie jest takie samo "perfect".
          • sarah_black38 Re: pytanie bardzo ważne 03.05.13, 19:35
            Hmm, w takim razie nieprecyzyjnie się wyraziłam. Powinno być 5=mama+ tata + urocza trójka. Jestem niestety z tych niespełnionych ...
    • cherrystrawberry Re: pytanie bardzo ważne 03.05.13, 18:56
      jedno dziecko wystarczy
      jeśli twój mąż mówi stanowczo nie, jesli nie przepada za dziećmi, dużo pracuje - nie nalegaj
      i to piszę ja - w dziewiątym mc drugiej ciąży
      nie sluchalabym "porywow serca", lepiej rozwaž to na zimno, czysto praktycznie
    • moofka Re: pytanie bardzo ważne 04.05.13, 06:33
      nie starczy
      ja bym nie odpuscila jakby mi tak zalezalo jak tobie
      za kilka lat bedzie za pozno, synu za chwile zaczna smierdziec skarpety i pojdzie w dluga z kolesiami
      ty bedziesz wieczorami siedziec z mezem na kanapie i miec wielki zal
      uswiadom mu to, ze mu nie darujesz wink
    • guderianka Re: pytanie bardzo ważne 04.05.13, 06:36
      U nas sytuacja inna choć podobna
      Chcę mieć dziecko, rozbudziłam się macierzyńsko i chciałabym mieć jeszcze jedno lub dwoje. Ale Mąż nie chce. I ja go rozumiem. Mamy troje dzieci, najstarsze niepełnosprawne, najmłodsze ma 9 m-cy, momentami jest naprawdę ciężka harówka, padamy wieczorem koło siebie a lista spraw do załatwienia rośnie zamiast się skracać. Ale ja i tak chcę-wbrew zmęczeniu, wbrew rozsądkowi, ciągle o tym mówię. Może kiedyś uda mi się coś "ugrać" i Mąż się zgodzi. Póki co -szanuję i rozumiem jego "veto".
      Może i Ty zastanów się nad argumentami Męża, pomyśl o najbliższych latach, o Waszej sytuacji. Jednak nie sztuka zrobić dziecko-ale je wychować...
      • moofka Re: pytanie bardzo ważne 04.05.13, 06:41
        ja rozumiem veto przy trojce, a tym bardziej przy niemowlaku wink
        przy jednm starym koniu to jednak co innego - przyznaj
        • guderianka Re: pytanie bardzo ważne 04.05.13, 06:54
          No ja też rozumiem-trochę
          Bo skoro jest trójka to co za różnica z dwójką jeszcze ? suspicious
          Ale rozumiem też, że po 10 latach życia z jednym dzieckiem, które jest już w pełni samoobsługowe może się nie chcieć zmieniać drastycznie życia
          • moofka Re: pytanie bardzo ważne 04.05.13, 06:57
            a tam drastycznie wink
            drastycznie to zmienia pierwsze
            drugie i jak sadze kolejne zmienia juz tylko troche
            • guderianka Re: pytanie bardzo ważne 04.05.13, 07:01
              to chyba zależy od człowieka
              po dekadzie spokoju znowu pieluchy i to przy niestabilnej sytuacji ? też bym się obawiała
              • moofka Re: pytanie bardzo ważne 04.05.13, 07:03
                a to ma stabilna w tym czasach?
                • guderianka Re: pytanie bardzo ważne 04.05.13, 07:08
                  umowa na czas nieokreślony daje większą pewność niż na czas określony
                  praca ma chyba dla męża i autorki duże znaczenie
                  u nas-była jednym z czynników bo wiedzieliśmy że prace mieć będziemy bo musimy choćby nie wiem co
            • hipek_w_kropki Re: pytanie bardzo ważne 04.05.13, 09:01
              moofka napisała:


              > drugie i jak sadze kolejne zmienia juz tylko troche

              Mężowi na pewno big_grin
              Nawet pierwsze drastycznie nic nie zmianie czasami wink
            • najma78 Re: pytanie bardzo ważne 04.05.13, 09:30
              moofka napisała:

              > a tam drastycznie wink
              > drastycznie to zmienia pierwsze
              > drugie i jak sadze kolejne zmienia juz tylko troche

              To zalezy. Moze zmienic drastycznie, bo 10 lat to duzo czasu i oni maja juz zycie poukladane, sa przyzwyczajeni do pewnej rutyny. Nowe dziecko to dodatkowe obowiazki, nieprzespane noce, wydatki itd ale takze reorganizacja zycia zawodowego bo jednak niemowle wymaga innego rodzaju opieki niz 10-latek. Oczywiscie decydujac sie na kolejne dziecko trzeba brac po uwage takze niezbyt szczesliwy scenariusz czyli zadac sobie pytanie czy udzwigne problemy jesli cos pojdzie nie tak i dziecko urodzi sie chore itp. Jednak w przypadku autorki watku nie ma sie nad czym zastanawiac o maz dzieci nie lubi i kolejnego nie chce.
    • najma78 Re: pytanie bardzo ważne 04.05.13, 09:18
      marcela16 napisała:

      > Ostatnio myślę o dziecku, mąz stanowczo powiedział NIE.
      > Wiem ze on za dziećmi nie przepada, kocha syna, ale drugiego nie chce.

      Skoro stanowczo odmowil i dodatkowo za dziecmi nie przepada to sprawa jasna.

      > Mam taki metlik w głowie, powiedzcie czy jedno dziecko starczy, chodź w sercu chce dwójkę.

      Jednemu starcza a drugiemu nie, nikt przeciez nie wie czy tobie wystarczy. Jesli maz nie chce stanowczo to naprawde nie masz nad czym myslec, zreszta po opisie waszej systuacji wasze zycie mogloby sie pogorszyc.
    • marcela16 Re: pytanie bardzo ważne 05.05.13, 07:32
      rozmawiałam z mężem powaznie.
      Cyt"skoro nie chcesz więcej dzieci to się zabezpieczaj, ja odstawiam pigułki"
      on na to "no co ty, bez przesady"
      Boi się jak odstawię pigułki, bo teraz jest spokojny, podwójne zabezpieczenie.
      Później pytam, to jak....on mówi to jak chcesz.
      Znam go na pamięć i zdania i tak nie zmieni, tylko zebym się wkońcu odczepila to tak powiedział.
      Ja pigułek nie odstawię, bo ja nie chce miec na siłe dziecka, bo czuję jak on jest tą sytuacją zdenerwowany. Ale w cholere bym odstawiła i nie sypiała z nim.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka