marcela16
03.05.13, 13:20
Mam 33 lata, jedno dziecko(10 lat), kochającego męża, mamy prace, zarabiamy nie powiem że świetnie, ale nie narzekam.
Ostatnio myślę o dziecku, mąz stanowczo powiedział NIE.
Wiem ze on za dziećmi nie przepada, kocha syna, ale drugiego nie chce.
Do tej pory mi pasowało to, ale coraz częsciej o tym myślę.
Poczatki były okropne, nie mieliśmy mieszkania, małe dziecko, mówiłam sobie nigdy więcej dzieci, mąz też. Nasza sytuacja się poprawiła, zaczynamy nieco odpoczywac od tego cieżkiego okresu.
Mamy złe wspomnienia, i znów to powtarzac? bo jak strace pracę, to będzie ciężej, mamy kredyt na mieszkanie, więc to samo co kiedyś bysmy przechodzili albo może nieco lepiej by było.
Szukałam kilka lat pracy, mam fajną, i znów stracic ja? bo dziecko.
Mam taki metlik w głowie, powiedzcie czy jedno dziecko starczy, chodź w sercu chce dwójkę.