Dodaj do ulubionych

Brak kultury czy znak naszych czasów?

19.05.13, 14:44
..a może to ja jestem taka nudna? Trochę mi chodzi ten problem po głowie, więc postanowiłam Was zapytać, co myślicie, albo czy spotykacie się z czymś takim na co dzień. Kilka razy spotkałam się z takim zjawiskiem, jak nie pytanie - konkretnie mnie - co u mnie słychać (tak, nudzę się w domu mimo ładnej pogody).
Sytuacja 1: spotykam koleżankę z liceum - nie widziałyśmy się dobrych 5 lat, w tym czasie nie utrzymywałyśmy kontaktów, ale wcześniej trochę przegadałyśmy w tym liceum. Jedziemy razem pół godziny koleżanka opowiada o pracy, pasjach i śmierci dziadka. Wysiadamy razem z pociągu, na peronie mówimy sobie 'cześć' i każda idzie w swoją stronę. Czuję się wykorzystana jako słuchacz.
Sytuacja 2: idę do domu i spotykam kolegę, tym razem z podstawówki, chce mnie podrzucić do domu, bo ma po drodze do rodziców. Jedziemy 5 minut, kolega opowiada o nowej firmie, w której sprzedaje okulary, że dużo jeździ po kraju i tyle. Cześć-cześć, wysiadam. Czuję się zawiedziona.
Sytuacja 3: w pociągu spotykam koleżankę, którą spotykam raz na miesiąc. W czasie półgodzinnej podróży opowiada mi o swoich problemach gastrycznych, problemach w pracy, problemach finansowych, problemach neurologicznych. Czuję się zmęczona koniecznością ciągłego potakiwania. Przy następnym spotkaniu w pociągu (dojeżdżam do pracy) spotyka mnie ta sama sytuacja, żeby wyprzedzić monolog mówię, że jestem śpiąca i wkładam słuchawki w uszy smile
Czy ja jestem niewidzialna, a może aż tak nudna, że po kilkuletnim braku kontaktu ze mną nie pada zdanie: a co słychać u Ciebie? Ja zawsze pytam co słychać...
Nie jestem trollem i nie jestem przewrażliwiona, oczywiście spotykam też ludzi, którzy pytają co słychać wink

Obserwuj wątek
    • kannama Re: Brak kultury czy znak naszych czasów? 19.05.13, 15:13
      a ja uwielbiam byc w Twojej sytuacji...nie lubie opowiadać co u mnie slychac, bo zwykle nie chce wdawac sie w szczegóły, a samo odpowiedzenie- wszystko ok zdaje sie zbyt banalne...
    • adwarp auto.auto 19.05.13, 15:35
      co u ciebie słychać?


      • auto.auto Re: auto.auto 19.05.13, 15:48
        A dziękuję, dobrze. A u Ciebie?

        Nie jestem osobą lubiącą opowiadać o sobie wszystkim szczególnie wylewnie. Wydaje mi się też, że jak spotykamy się z kimś raz na 100 lat to nie wypada zalewać rozmówcy nie wiadomo jakim info. Często zdarza mi się, że osoba z którą rozmawiam opowiada o sobie jak nawiedzona (dzieci, wyjazdy, kredyty, wakacje) i jest w stanie nadawać przez pół godziny non stop, ale nie zapyta o u mnie słychać, mówimy sobie cześć i tyle. Mam już na to taką alergię, że jak spotykam taką osobę kolejny raz, mówię spieszę się, na razie.
        • zona_mi Re: auto.auto 19.05.13, 16:28
          > auto.auto co u ciebie słychać?
          > A dziękuję, dobrze. A u Ciebie?

          To chyba rozwiązanie zagadki.
          Pytają, co u Ciebie - a nic.
          Pytasz, co u nich, więc odpowiadają (zbyt wylewnie, bez opamiętania.)
          Nie pytaj, albo sama odpowiadaj obficie.
          Ludzi zwykle najbardziej interesuje to, co sami mówią.
          • auto.auto Re: auto.auto 19.05.13, 19:04
            zona_mi - pytanie: co u ciebie słychać wcale nie pada wink wcale. Spotykam kogoś po kilku latach, zwykle to ja pytam co słychać, czasem widzę, że ktoś wziął ślub/ma dziecko, więc pytam np. jak się dziecko chowa itp. po czym następuje kanonada słów o radach na temat wychowywania dzieci ogólnie (nie mam dzieci, ale nie przerywam). A potem spotkanie się kończy i tyle. Ludzi zwykle najbardziej interesuje to, co sami mówią - po prawda.

            Jakby mnie znajomy zapytał co słychać to powiedziałabym, że dobrze, parę słów o pracy, aktualnych zainteresowaniach, planach wakacyjnych. Spytałabym, czy dana osoba ma kontakt z inną osobą ze szkoły/pracy - co słychać. I nie mówię, że jestem rozmówcą idealnym wink Zastanawiam się czasem, czy nie robi się ze mnie darmowego psychologa, wylewa się żale/chwali pracą i idzie dalej. Czuję się po takich rozmowach wykorzystana wink
            • zona_mi Re: auto.auto 19.05.13, 23:15
              Widocznie jesteś słuchaczem idealnym smile
        • mika_p Re: auto.auto 19.05.13, 16:29
          Są ludzie, którzy prowadzą konwersację tak, że opowiadają historyjkę i albo rozmówca w przerwie na oddech wchodzi ze swoją, albo przechodza płynnie do kolejnej. Po prostu mają łatwość opowiadania - co nie zonacza, że musza to być opowieści ciekawe wink
          I jak taka osoba spotka się z człowiekiem, który dla opowiedzenia swojej historii wymaga zadania konkretnego pytania, po czym odpowiada półsłówkami, to odruchowo biorą na siebie ciężar zagadania ciszy.
          Jak się spotkają dwie półsłówkowe, to często-gęsto głównie milczą. A wtedy - patrz moja sygnaturka big_grin

          To nie jest kwestia kultury ani znaku czasów, po prostu ludzie są różni.
          • zona_mi Mika 19.05.13, 23:17
            > Po prostu mają łatwość opowiadania - co nie zonacza, że musza to być opowieś
            > ci ciekawe wink

            Freud?!
    • bromba11 Re: Brak kultury czy znak naszych czasów? 19.05.13, 16:08
      Ludzie chcą mówić a nikt (prawie) nie chce słuchać. Psychologowi trzeba by było zapłacić, a tak... Pół godziny za darmo i cześć.
    • kol.3 Re: Brak kultury czy znak naszych czasów? 19.05.13, 20:36
      To nie czekaj na pytanie co słychać tylko zacznij mówić o sobie. Możesz uchodzić na osobę skrytą.
    • inguszetia_2006 Re: Brak kultury czy znak naszych czasów? 19.05.13, 20:59
      Witam,
      Ani brak kultury, ani znak naszych czasów. Skoro tak wiele ci mówią, to znaczy, że dobrze się czują w twoim towarzystwie, pewnie i bezpiecznie, jesteś dobrym słuchaczem, tak cię postrzegają. Mogą sobie ulać;-P Albo tak cię zapamiętali. Że umiesz słuchać. Jak chcesz to zmienić, zacznij sama nawijać. Będę musieli zmierzyć się z nową konwencją. I wtedy napisz na forum.
      Pzdr.
      Ing
    • kamelia04.08.2007 Re: Brak kultury czy znak naszych czasów? 19.05.13, 23:20
      no strasznie cie wykorzystali, powinni ci płacic, bo przecież darmowym psychologiem nie jestes.

      się nieźle usmiałam, no co za czasy, co za brak kultury. Samochodem ją podwozi i jej gada cała droge
      • auto.auto Re: Brak kultury czy znak naszych czasów? 20.05.13, 13:51
        kamelia04.08.2007 napisała:

        > no strasznie cie wykorzystali, powinni ci płacic, bo przecież darmowym psycholo
        > giem nie jestes.
        >
        > się nieźle usmiałam, no co za czasy, co za brak kultury. Samochodem ją podwozi
        > i jej gada cała droge

        Auć, dostałam forumowym jadem wink Tak czy siak, dziękuję Ci za opinię i gratuluję umiejętności czytania ze zrozumieniem smile Cieszę się, że udało mi się poprawić Ci humor kamelia04.08.2007 smile

    • bea.bea Re: Brak kultury czy znak naszych czasów? 19.05.13, 23:32
      "
      "Ja zawsze pytam co słychać... " a potem masz żal, że nie zdążysz się wypowiedzieć smile
    • tully.makker Re: Brak kultury czy znak naszych czasów? 20.05.13, 13:56
      Moze nastepnym razem zacznij rozmowe od:

      musze ci cos opowiedziec...
      • auto.auto Re: Brak kultury czy znak naszych czasów? 20.05.13, 14:31
        Nie mam potrzeby opowiadania na prawo i lewo o moich osiągnięciach i porażkach, ponieważ mam przyjaciół, którym zawsze mogę się wygadać i oni mi również. Zastanawiam się jednak, skąd chęć opowiadania rzadko spotykanym znajomym ze szkoły/byłej pracy o swoim życiu, bez zwrotnego: co u Ciebie.
        • jagienka75 Re: Brak kultury czy znak naszych czasów? 20.05.13, 14:38
          no i masz odpowiedz, dlaczego nikt Cię o nic nie pyta.
        • z_lasu Re: Brak kultury czy znak naszych czasów? 20.05.13, 14:43
          O matko... Jedni lubią opowiadać o sobie, inni nie lubią. Jedni będą wypytywać o szczegóły pożycia, inni będą mieć opory czy pytanie "co słychać" nie jest zbyt osobiste i czy nie będzie odebrane jako wścibstwo. Rozumiem, że miałaś zły dzień, ale to naprawdę nie jest dowód na schamienie obyczajów.
        • tully.makker Re: Brak kultury czy znak naszych czasów? 20.05.13, 14:46
          Naprawde nie masz do powiedzenie nic, co nie dotyczy ciebie osobiscie? Nie czytasz ksiazek, nie chodzisz do kina, nie ogladasz wiadomosci, nie przegladasz prasy, nie sluchasz muzyki?
    • moofka Re: Brak kultury czy znak naszych czasów? 20.05.13, 14:00
      a ja tam wole zawsze innych posluchac
      nie lubie o sobie opowiadac przypadkowo napotkanym osobom
      a tak moze zawsze czegos nowego sie dowiem

      o braku kultury to ja wlasnie wczoraj z moim dzieckiem rozmawialam
      po proszonej kawce u znajomych
      raczej jestem wyluzowana, ale bylam wrocilam absolutnie zgorszona zachowaniem dzieci

      - А еcли я cкaжy кaкyю-нибyдь глyпocть?
      - Скaжи c yверенным лицoм, тoгдa этo нaзывaетcя тoчкa зрения
      • helufpi Re: Brak kultury czy znak naszych czasów? 20.05.13, 14:59
        Ja też nie lubię o sobie za wiele opowiadać. Ale nie cierpię zalewania mnie potokiem nieszczęść, takiego ubolewania sobie a muzom z jednoczesną głuchotą na zdroworozsądkowe rady. Rozmowa idealna to dla mnie taka, w której każdy mówi o swoich poglądach na jakiś temat i dochodzi z rozmówcą do wniosku, że w jakimś, najlepiej dużym zakresie są one zbieżne. Nie lubię rozmów, które są sekwencją opowiadania zdarzeń, szczególnie jak nikt nie słucha, tylko czeka, żeby opowiedzieć swoje. Ale nie lubię też ludzi, którzy tylko wysysają z innych opowieści.
        A jeśli chodzi o pytanie w tytule to uważam, że brak kultury. Nie wierzę w mit złotego wieku. Uważam, że rzeczywiście przejawem kultury jest się trochę nienachalnie zainteresować rozmówcą.
    • fugitive Re: Brak kultury czy znak naszych czasów? 20.05.13, 14:49
      brak zainteresowania Tobą, ich zwyczajnie nie interesuje co u Ciebie słychać, połączony z brakiem podstawowych zasad kultury. Twoich rozmówców nikt nie nauczył, że nie należy zagadaywać innych i wypada zainteresowac się co u nich słychac. A skoro nikt nie nauczył,a nie są zaintersowani Tobą , no to sami gadają, bo albo lubią gadać, albo nie lubią słuchać.
      Mozliwe, że to znak naszych czasów, kiedy coraz mniejszą uwagę zwraca się na tzw. kindersztubę czy też inaczej mówiąc maniery.
      • daisy Re: Brak kultury czy znak naszych czasów? 20.05.13, 14:53
        Fugitive ma 100% racji.
    • pibelle Re: Brak kultury czy znak naszych czasów? 20.05.13, 22:59
      Robią tyle na ile im pozwalasz. A pozwalasz. I dla tych, którym brakuje hamulców jesteś darem od losu smile
      I owszem, tacy ludzie mają jakiś tam brak, który powoduje, że mogą mówić ciągle i tylko o sobie, ale za to, że czujesz się wykorzystana możesz podziękować wyłącznie sobie.
      • auto.auto Re: Brak kultury czy znak naszych czasów? 21.05.13, 10:47
        Ok, jakie w tej sytuacji widzisz rozwiązanie?
    • szmytka1 Re: Brak kultury czy znak naszych czasów? 03.11.25, 19:53
      Po prostu nie umiesz gadać. Zamiast potakiwać, odpowiadaj. Kolezanka że ma sraczke, a ty: tak? A mnie sraczka nie dolega, ale za to wiesz kolano mnie od trzech dni boli. Kolega p nowej firmie, że dużo jeździ, a ty mówisz, no a ja nawet na szkolenia nie wyjeżdżam, bo u mnie w pracy to... bla bla bla
      • szmytka1 Re: Brak kultury czy znak naszych czasów? 03.11.25, 19:54
        Spamerom powinni paluchy ucinać.
      • chatgris01 Re: Brak kultury czy znak naszych czasów? 03.11.25, 19:57
        Po 12 latach może sobie w końcu wyćwiczyła asertywność tongue_out
        • trina45 Re: Brak kultury czy znak naszych czasów? 03.11.25, 20:23
          musisz ordynarnie przekrzyczec jezeli chcesz opowiedziec o sobie, mieszkam ponad 30 lat poza Polska a dalej znam te metode i wykorzystuje tez i tutaj..bo pracuje w delikatnie mowiac w dosyc gruboskornym srodowisku
    • cegehana Re: Brak kultury czy znak naszych czasów? 03.11.25, 20:40
      Raczej brak granic.
    • kiniak1651 Re: Brak kultury czy znak naszych czasów? 03.11.25, 22:20
      Skoro nie lubisz sama opowiadac, to tak naprawde o co ci chodzi? moze ci luidzie gadaja wlasnie dlatego, że nieswojo czują się z cisza po drugiej stronie i brakiem interakcji. raczej jest zazwyczaj tak, ze ktos opowiada, a druga strona jakos siędo tego odnosi, a nie slucha cala drogę? nie chodzmi może o to, ze jesteś nudna,tylko nie jesteś w ogóle nastawiona na kontakt z tymi ludzmi.
    • miaumia Re: Brak kultury czy znak naszych czasów? 03.11.25, 22:35
      To są jednostki typu ja-ja-ja.
      Monotematyczni i jednojajeczni ;p
    • terazkasia Re: Brak kultury czy znak naszych czasów? 04.11.25, 20:10
      "Czuję się wykorzystana jako słuchacz."
      To zacznij mówić sama.

      "po kilkuletnim braku kontaktu ze mną nie pada zdanie: a co słychać u Ciebie?"
      Wolę, żeby ktoś mnie nie pytał, jeśli go to nie interesuje. Ja nie mam z tym problemu, że ktoś po kilku latach (nie widzenia się ze mną) nie zadaje mi takiego pytania. Ja sama nie jestem az tak bardzo zainteresowana tym, co słychac u takiej osoby. Niech gada/ nie gada, co za różnica - za chwilę się rozejdziemy przecież smile

      "Ja zawsze pytam co słychać..."
      Dlaczego oczekujesz od ludzi, żeby robili rzeczy, które Ty robisz i Ty uważasz za słuszne?


    • 3-mamuska Re: Brak kultury czy znak naszych czasów? 04.11.25, 21:30
      Serio czujesz się wykorzystywana bo nikt nie wchodzi w butach w twoje zycie?
      Masz potrzebę opowiadania kazdemu o swoich/intymnych sprawach?
      Ja nie musze nikomu nic mowić niech se paplają.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka