ksionzka Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 25.05.13, 16:54 Nie straciłam ciąży nie wiem jak to jest. Każdy przeżywa coś innego i na swój sposób. Jeden bardziej będzie rozpaczał po psie niż po dziecku, ojcu, matce, bracie, inny po zarodku i to na swój sposób. Ma do tego prawo - nie oceniam. To są cudze odczucia i należy je uszanować. "Jestem zaskoczona bo przecież wg statystyk poronieniu ulega 1 na 5 potwierdzony > ch ciąż, a jeśli liczyć niepotwierdzone to wydaleniu ulega ok 2/3 zarodków . To > czysta biologia, natura, tak musi być więc co tu tak przeżywać? Nie można sobi > e tego na chłodno wytłumaczyć , przeanalizować statystyki?" W sumie każdy kiedyś umrze, po co więc po kimkolwiek płakać? Statystki są chyba nieubłagane na 100 osób umrze 100. Tak pewnie same się nakręcają, wpadając w dół ale podobno od dna najlepiej się odbić, jeśli im to pomoże, jeśli tego potrzebują. To się chyba czuje. A na uczucia i odczucia to się wpływu większego nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 25.05.13, 17:36 Na forum "Poronienie" w nagłówku "króluje" pulchny niemowlak, na oko trzymiesięczny. Sorry, ale chyba poronienie to nie to samo co śmierć niemowlaka czy choćby wcześniaka? Sorry, ale po co dodatkowo katować niektóre przewrażliwione niedoszłe matki zdjęciem pulchniutkiego niemowlaka? Chore to forum, tyle w temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 25.05.13, 20:34 Mimo ze znam bol po stracie ciazy tez nie rozumiem jak mozna ten bol porownywac do bolu po stracie juz uksztaltowanego w pelni dziecka badz na bardziej zaawansowanym etapie ciazy. To jakies nieporozumienie. Nawet w myslach nie porownuje swojej straty ze strata kobiet ktore przedwczesnie urodzily lub ktorym zmarlo dziecko tuz przed porodem. Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 25.05.13, 17:48 Każdy przeżywa żałobę na swój sposób. I każdemu trzeba dać prawo do przeżywania żałoby. Mam dwie koleżanki, które straciły dziecko. Jedna miała już dwójkę dzieciaków, przeżywała bardzo, jeszcze bardziej dlatego, że rodzina nie dawała jej zbytniego prawa do żalu, smutku, twierdzili rzeczowo, że powinna zająć się swoimi małymi jeszcze dziećmi, że ta ciąża była i tak nie bardzo 'na rękę', takie bzdury. Druga koleżanka miał trójkę zdrowych dzieciaków gdy straciła czwarte. I też przeżywała, ale miała wsparcie w najbliższych i przyzwolenie na żałobę. Obie jeszcze później urodziły zdrowe dzieciaki. Nigdy nie chciałabym być w takiej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
jak_matrioszka Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 25.05.13, 17:57 U mnie bylo racjonalnie, i podzielam Twoje zdanie: gdybym miala sie dac nakrecic na uczucia, to do konca zycia jechalabym na tabletkach uspokajajacych. A poniewaz ciaze stracilam w kraju gdzie podejscie do ciazy w 8 tygodniu jest, jak to okreslilas "luzackie i na zasadzie co ma być to będzie", to dodam ze lekarze caly czas traktowali mnie jako "podwojnego" pacjenta, nawet kiedy jasne juz bylo ze czas tej podwojnosci jest policzony. W kolejnej ciazy dostalam skierowanie na USG dzien po tym jak odkrylam ze jestem w ciazy (podczas gdy norma jest jedno USG, to polowkowe) i otoczono mnie szczegolna opieka majac na wzgledzie historie poprzedniej ciazy. Odpowiedz Link Zgłoś
natkagatka Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 25.05.13, 18:21 stracilam druga ciaza. Tak szczerze, nawet nie jestem pewna w ktorym tyg. ale jakos na poczatku. Nie rozpaczalam, nie plakalam, nie mam aniolka w niebie. Ja nawet nie rozumiem tych testow jeden dzien po spoznionym okresie. Niezbyt rozumiem robienie bety co 5 min, usg w 4 tyg, nakrecania sie itp. Ja zawsze robilam test moze jakies 2 tyg po miesiaczce, potem na spokojnie czekalam jakies kolejne 2 na wizyte u lekarza. Wczesniej nie widzialam sensu, bo wiadomo, okres moze jeszcze przyjsc. Tak dla mnie to spozniony okres a nie umierajace dziecko/aniolek. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_kr Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 25.05.13, 20:04 Ano piszą na forach, wymyślają listy do Aniołków, ponieważ nie mają wsparcia w społeczeństwie. Większość ludzi traktuje temat jak by go nie było. Nawet najbliższa rodzina często nie staje na wysokości zadania. Gdyby w realu ktoś wysłuchał, dał się porządnie wypłakać, pomazać przez choćby tydzień, żałoba była by dużo znośniejsza i krótsza. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 25.05.13, 20:49 Po prostu brak mi porządnej roboty i naprawdę ciężkich obowiązków (w większości). Odpowiedz Link Zgłoś
solejrolia Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 26.05.13, 00:41 gazeta_mi_placi napisała: > Po prostu brak mi porządnej roboty i naprawdę ciężkich obowiązków (w większości > ). właśnie widać. skoro ci brak, to se znajdź Odpowiedz Link Zgłoś
inh Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 25.05.13, 20:54 staram sie o dzieko od 08.2011, w lutym tego roku poronilam około terminu spodziewanej miesiaczki. Plamienie, szpital, duphaston - nie dawałam sobie duzych nadziei, zresztą zgodnie z sugestią lekarza. Zraz po tej stracie znalazłam pocieszenie w tym, że skoro raz sie udało to uda się i drugi. Ale teraz, przy kolejnych nieudanych cyklach czuję coraz większy żal. Znacie takie uczucie smutku i żalu, że czujecie fizyczny ból pod sercem? Mam w pracy koleżankę, która zaszła w ciążę w tym samym okresie - kiedy widzę jej rosnący brzuszek, głaskanie po brzuchu, cierpię. Płaczę w łazience w pracy, wracam do domu i łzy lecą mi ciurkiem zaraz po zamknięciu drzwi wejściowych. Nie nadaję imion, ale wyobrażam sobie, że byłaby to dziewczynka. To krótkie uczucie radości od pozytywnego testu do plamienia... najszczęśliwsze wydarzenie w moim życiu od bardzo dawna. Może rzeczywiście kobietom, które zachodzą "od męskich kapci przed łóżkiem" (kiedyś tak któraś z pań napisała na emamie) nie mieści się to w głowie. Ale nawet jeśli kiedyś będę miała dziecko, to ciągle będę o tym pierwszym pamiętać. Odpowiedz Link Zgłoś
kanna żałoba 25.05.13, 20:57 Po każdej stracie przeżywa się żałobę. Po stracie ciąży też. Przeżycie żałoby jest niezbędne, żeby ze strata się pogodzić. Ludzi różnie przezywają żałobę - jedni płaczą, inni zamykają się w sobie, jeszcze inni "nakręcają się". Nie ma "dobrego" ani "złego" sposobu przezywania żałoby. Straty nie da się zracjonalizować - jak człowiek czuje smutek, to czuje i żadne racjonalizacje nie pomogą. Trzeba swoje przepłakać. Pomoże życzliwe wysłuchanie. Bez komentarzy, ocen i durnych rad typu "weź się w garść"i "żyj dalej". Odpowiedz Link Zgłoś
ariamemoria Re: żałoba 12.08.13, 12:52 Witaj, śmierć dziecka to ogromna tragedia, bez względu na stadium ciąży czy wiek pociechy. Żałoba to indywidualny proces. Warto zasięgnąć porady specjalisty czy zapisać się na spotkania grupy wsparcia. Być może przydatny okaże się artykuł: ariamemoria.com/nowe-inne-zycie-kobiet-po-smierci-dziecka-poczetego-okiem-terapeuty/ ariamemoria.com/pokropek-smierc-dziecka-nieochrzczonego/ Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 25.05.13, 21:22 Starając się zajść w ciążę, można przechodzić małą żałobę po każdej nieudanej próbie. Uczucia po prostu są, nie ma uczuć słusznych i niesłusznych. Statystycznie rzecz biorąc, 100% ludzi w końcu umiera, a ja ciągle nie mogę odżałować paru osób. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 25.05.13, 21:27 Ja myślę podobnie, jak autorka wątku. Ja bym raczej nie przeżywała, bo nie byłam do ciąży przywiązana na początku. Inna sprawa, jak ktoś się latami stara, nie wychodzi, a potem nadzieja i poronienie, ale to raczej nie żałoba po tej konkretnej ciąży, tylko strata być może jedynej okazji. Odpowiedz Link Zgłoś
buuenos Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 25.05.13, 21:48 To zrozum idiotko,ze ktos w 12 tyg przywiazuje sie do mysli wlasnego dziecka,maciezynstwa itd.i nagle to traci.zycze ci nakrecenia po stracie poznej ciazy.Koniecznie opisz przazycia. Odpowiedz Link Zgłoś
natkagatka Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 25.05.13, 22:31 buuenos napisała: zycze ci nakrecenia po stracie poznej ciazy WTF? Pogielo cie??????? Odpowiedz Link Zgłoś
buuenos Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 25.05.13, 22:56 MAsz racje ,sorry,nieumiejetnie sie warazilam.nie zycze nikomu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tiktaktuk35 Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 26.05.13, 00:03 Tyle że autorka pisała o wczesnych ciążach, tak około 4-6 tygodnia (zwłaszcza tych potwierdzonych jedynie testem ciążowym), a nie o 12 tygodniu a tym bardziej o późnej ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
thegimel Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 25.05.13, 21:49 Cóż - jeśli to kolejne poronienie, to silniejsze przeżywanie jest dla mnie niczym niezwykłym. Jeśli do tego dziewczynie zajść w ciążę trudno - to jest jeszcze gorzej. Natomiast co do wielkiej rozpaczy po wczesnych naturalnych poronieniach przy braku problemów z płodnością, poziomem hormonów itp. to fakt, w Polsce jest inne podejście do wczesnej ciąży - u nas wszystkie próbuje się ratować, w innych krajach pierwszej ciąży się nie podtrzymuje, w UK dopiero bodajże po drugim wczesnym poronieniu wdraża się inną procedurę. Inna sprawa, że matki są informowane, że sporo wczesnych ciąż niestety leci i że jest to naturalne. Do tego mamy bardzo dokładne testy, wykrywające nawet ciąże chemiczne, jeszcze niezagnieżdżone. Dołożyłabym do tego działalność grup pro-life traktujące płód jako dziecko od samego zapłodnienia i mamy co mamy. Zależy też oczywiście od kobiety - od jej wrażliwości, wiedzy, stanu zdrowia i też - niekiedy światopoglądu. Odpowiedz Link Zgłoś
peggy_su Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 25.05.13, 22:17 Nie widzę w tym nic dziwnego. Dlaczego matka w 20 tygodniu ma już prawo być przywiązana, a ta w 8 nie? Od którego tygodnia wolno Twoim zdanie przeżywać ewentualną stratę? Od 12? A może od 11? Moja przyjaciółka straciła ciążę około 8-9 tygodnia. Dziecko nie było długo wyczekiwane, bo udało jej się zajść w ciążę szybko, ale dziecko było chciane i kochane od pierwszych chwil. Wiem, że duży ból sprawiało jej też to, że wiele osób nie daje jej prawa do żałoby, te komentarze w stylu: po co tak przeżywać, to był dopiero 8 tydzień. A co, a miesiąc później wolno już przeżywać? Strata to strata i każdy przechodzi ją po swojemu. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 25.05.13, 22:24 Nie podejmuję się oceniać czyjejkolwiek żałoby, to zbyt delikatne sprawy. Natomiast moja lekarka powiedziała mi na pierwszej wizycie wprost, że ok. 1/5 ciąż kończy się poronieniem w pierwszym trymestrze i że na fetowanie przyjdzie czas po 12 tygodniu, a teraz mam po prostu normalnie żyć (oczywiście zachowując reguły obowiązujące ciężarnych) i liczyć się z możliwością utraty ciąży. Myślę, że warto mówić o pewnych rzeczach wprost, choćby po to aby uniknąć bezsensownego obwiniania się. Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 25.05.13, 22:54 ashraf napisała: > Nie podejmuję się oceniać czyjejkolwiek żałoby, to zbyt delikatne sprawy. Natom > iast moja lekarka powiedziała mi na pierwszej wizycie wprost, że ok. 1/5 ciąż k > ończy się poronieniem w pierwszym trymestrze i że na fetowanie przyjdzie czas p > o 12 tygodniu, a teraz mam po prostu normalnie żyć (oczywiście zachowując reguł > y obowiązujące ciężarnych) i liczyć się z możliwością utraty ciąży. Myślę, że w > arto mówić o pewnych rzeczach wprost, choćby po to aby uniknąć bezsensownego ob > winiania się. Oczywiscie, wiele kobiet w pierwszym trymestrze nie dzieli sie wogole informacja o ciazy bo wie ze roznie moze byc i jest spora mozliwosc poronienia. Ja w kazdej ciazy robilam test wlasciwie w 5-6 tyg gdy juz mialam spore podejrzenia ze w ciazy jednak moglam byc. W kazdej tez ok 6-7 tyg zaczynalam krwawic i wygladalo to na spozniona miesiaczke i za kazdym razem myslalam ze jednak z ciazy nic nie bedzie, lekki smutek ze sie nie udalo i nic wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
natkagatka Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 25.05.13, 23:08 kiedys weszlam na forum poronienie, bo sama jak pisalam poronilam druga ciaze. Ale nic na tym forum nie znalazlam dla siebie, bylo takie wlasnie przygnebiajace Na forum trudna ciaza nigdy nie wchodzilam az do teraz, ot ten watek jakos wzbudzil moja ludzka ciekawosc. Forum otwarte, wiec nie czuje sie z tym zle. I co jest smutne.....ze jakies dwie geniuszki z emamy zalinkowaly tam dziewczynom ten watek. Najpierw zlinczowaly tu autorke watku za brak wrazliwosci a potem same wkejaja ten watek na tamte fora, wkladajac kij w mrowiscko. Przeciez tam juz dziewczyny i tak bardzo jak tu sie ktos wyrazil nakrecone. Po co im wklejac ten watek? To jest dopiero brak empatii. wstydz, dziewczyny. kazdy ma prawo do swojego zdania. Autorka sie nie nasmiewala, wyrazila swoje zdanie. Wy wiecej szkody przynioslyscie linkujac ten watek na poroniniu i trudnej ciazy. Rozdrapujecie im tam rany Odpowiedz Link Zgłoś
szalona-matematyczka Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 25.05.13, 23:59 natkagatka napisał(a): > I co jest smutne.....ze jakies dwie geniuszki z emamy zalinkowaly tam dziewczyn > om ten watek. Najpierw zlinczowaly tu autorke watku za brak wrazliwosci a potem > same wkejaja ten watek na tamte fora, wkladajac kij w mrowiscko. Przeciez tam > juz dziewczyny i tak bardzo jak tu sie ktos wyrazil nakrecone. Po co im wklejac > ten watek? To jest dopiero brak empatii. wstydz, dziewczyny. > kazdy ma prawo do swojego zdania. Autorka sie nie nasmiewala, wyrazila swoje zd > anie. Wy wiecej szkody przynioslyscie linkujac ten watek na poroniniu i trudnej > ciazy. Rozdrapujecie im tam rany To ja jestem jedna z tych geniuszek. Dalam linka na forum Trudna ciaza. Czy ty myslisz, ze kobiety po poronieniach/martwym urodzeniu nie przeczytalyby tego postu, gdyby nie bylo tego linka??? To grubo sie mylisz, bo kobiety po poronieniach nie siedza tylko na forum Poronienie czy Trudna ciaza. One sa takze na tym forum. Sa w twojej pracy, rodzinie. Autorka postu wsadzila kij w mrowisko, bo pierwsza rzucila haslo: "Nakrecanie sie w bolu". Juz samo to sformulowanie jest przesmiewcze i obraza kobiety placzace po stracie dziecka. To jak argumentuje ta pani swiadczy tez o braku empatii i bezczelnosci. Ona nie dopuszcza do siebie mysli, ze ludzie roznie reaguja na strate dziecka, ze dla niektorych kobiet te wierszyki sa pomocne w pokonaniu traumy. O bezczelnosci autorki postu swiadczy tez to, ze ona sama siedzi na forum Poronienie i dyskutuje z kobietami po stracie. Oczywiscie zostala tam odpowiednio podsumowana. Jesli ma sie takie nastawienie do zaloby innych kobiet po stracie dziecka to trzeba sie liczyc z konsekwencjami. Autorka postu walnela glupote a teraz dziwi sie, ze zszkowani jej pogladami ludzie reaguja tak a nie inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
natkagatka Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 26.05.13, 01:21 po pierwsze autorka sie nie nasmiewa, ale juz pomijajac ten fakt. Ok nawet jakby sie nasmiewala, pisala "glupie idiotki placza" cokolwiek, to jesli faktycznie bys sie kierowala swoja gleboka empatia, zglosilabys post do usuniecia . Czyli zrobilabys cos zupelnie , ale to zupelnie odwrotnego do tego co zrobilas! Ty ten post rozprzestrzeniasz i to na bardzo wrazliwy grunt. Powiedz , co Ci to dalo, ze wkleilas linka na trudna ciaze? Co to dalo tam tym kobietom, walczacym o zdrowe ciaze? Kto na tym zyskal? Myslisz, ze im pomoglas? Wrecz przeciwnie, moze niektore poczuly przykrosc, moze wrecz podnioslo im to cisnienie i zaszkodzi ciazy???? OK powiedzmy, ze autorka nie powinna tego postu zakadac ( choc wedlug mnie post jak post , miala prawo) ale Ty juz na pewno nie powinnas byc tym "zyczliwym donosicielem". Przesadzilas, I to grubo. I nie liczy sie , ze ktos mogl tu to przeczytac. Foruum emama to troche magiel, rozne posty powstaja, niektore kontrowersyjne, ale przenosic ten post na forum o poronieniach I zagrozonych ciazach to WIELKI nietakt. Normalnie wydaje mi sie, ze powinnas tam dziewczyny przeprosic, serio. Odpowiedz Link Zgłoś
szalona-matematyczka Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 26.05.13, 14:04 Oczywiscie, ze klinknelam na kosz jak ten post przeczytalam, bo mi sie rzygac zachcialo. Kobiety w ciazy, po poronieniach, martwych urodzeniach itp. sa takze na emamie, wiec chyba jestes totalnie naiwna ze wierzysz, ze ktos z nich nie przeczytala tych smieci. Powiadomilam kobiety na forum Trudna ciaza a inna "geniuszka" (jak ja okreslilas) powiadomila kobiety z forum Poronienia, dlatego ze post mnie zszokowal i dlatego, ze uwazam, ze kobiety z forum powinny wiedziec z kim maja do czynienia. Autorka tego postu bezczelnie czytala posty z Poronienia/Trudna ciaza a potem za plecami tych kobiet nasmiewala sie z nich, ze niby sie tak nakrecaja. Nieh te kobiety wiedza, ze sa osoby, ktore czytaja je posty dla zabawy - ja osobiscie uwazam, ze forum Poronienia/Trudna ciaza powinno byc zamkniete, bo zawsze znajda sie takie idiot---ki, dla ktorych cudze WIELKIE nieszczescie to temat do podsmiewania sie. Sama co prawda nie poronilam, ale moja dobra kolezanka tak i wiem jakie to jest nieszczescie. Niestety o tej tragedii - jak widac po postach zalozycielki - nie powinno sie mowic wszystkim, bo nie dosc ze cie nie zrozumieja to cie jeszcze wysmieja, bo sie "nakrecasz". I to wszystko co ci mam do napisania - widac, ze i tak cie nie przekonam, bo mamy zupelnie inny stopien wrazliwosci, wiec nie ma co dalej pisac. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 26.05.13, 18:32 wiesz, wielokrotnie zastanawiałam się nad zamknięciem Poronienia. Bo wiadomo, tam też czasem wchodzi ktoś dla zabawy, kto obraza dziewczyny. Albo reklamuje środki na wywołanie poronienia. Albo wymysla własne historie. Nie zawsze jestem w stanie szybko takie posty wychwycić i w porę skasować. Ale z drugiej strony dziewczyny zaraz po stracie, po powrocie z usg gdzie otrzymały taką wiadomość, potrezbuja informacji szybko. Zamkniete forum je zniechęci. Mi osobiście nie chciało by się wysyłać zgłoszenia do admina i czekać nie wiem ile na odpowiedz. Pozostaje mi mieć nadzieje, że przykrych sytuacji będzie jak najmniej. I mam nadzieje, że osob mających ubaw z opisywanych tam historii, nie będzie za wiele. Dzis, na chłodno mysle, że mentolka może faktycznie chciała podyskutowac a nie urazić nikogo. I tego się trzymam Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 28.05.13, 16:19 A Ty dopuszczasz do siebie mysl, ze ludzie roznie reaguja? Bo ja widze, ze nie. Odpowiedz Link Zgłoś
79werka Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 25.05.13, 23:03 Po pierwszej poronionej ( 7 tydzień ) jakos to po mnie spłynęło , może dlatego , że to wpadka i dopiero u lekarza się dowiedziałam ,że to poronienie . Po drugiej ( 13 tydzień ) trochę było mi przykro ,a po trzeciej ( 9 tydzień ) - strasznie ciężko . Odchorowałam to wtedy i o mało nie wpadłam w depresję - a.. i wszystkie straciłam w Anglii , gdzie może " podejście lekarzy jest luzackie", ale podejscie do kobiety bardzo życzliwe. Może im bardziej sie tego dziecka wyczekuje tym bardziej się cierpi ? Każdy chyba jednak reaguje inaczej . Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 26.05.13, 10:10 Jestem moderatorem forum Poronienie od ok 6 lat. Odziedziczyłam je w spadku i staram się wypełniac swoje obowiązki rzetelnie. sama straciłam swoje ciąże w 10tc. Pierwszy raz było tu puste jajo, za drugim razem serduszko przestalo bic w 10tc, a potem okazało się, ze to zasniad, więc po zabiegu musiałam przez kilka miesięcy jeździć na kontrole na onkologie. Nie wiem co było gorsze, sam fakt straty ciąży niż tego co było potem. Całej masy badan(jak to zazwyczaj jest w naszym kraju -wszystkie prywatnie, bo gin nie chciał mi wystawic skierowania nawet na hormony-limity..), badań, które robiłam w innym miescie, wizyt u lekarzy, najrózniejszych, z których każdy miał inne spojrzenie na moje 2 straty i każdy inne pomysły co dalej. Podejścia mojej mamy, która mnie obwiniała o poronienia(bo Ty sie źle odżywiasz, Twoja wina...)i ktora z tego powodu nie odzywała się do mnie tygodniami. Bo zazwyczaj samo poronienie było by do przezycia, ale to co się dzieje wokół niego przybija strasznie. samego zabiegu w szpitalu, gdzie kładą Cię na sali razem z kobitemi w ciąży i musisz przez 2 dni słuchać ktg, braku informacji, znaczacych spojrzen na Twoj brzuch przez koleżanki, ktore o ciąży wiedzialy albo odwrotnie-brak kontaktu ze strony koleżanek, bo zwyczjanie ludzie nie wiedzą jak się zachować. Ja akurat dośc szybko wzielam się w garsc i zaczęłam walczyc o synka, ktory w tej chwili ma 4 lata) nie mam w sygnaturce daty zabiegów i ani słowa o Aniołkach. Nigdy zresztą tak moich ciąż nie nazywam. Ale uważam, że każda z nas ma prawo przezywac swój ból po swojemu. I nie mozna naśmiewac się z takich osób. Mentolka nie pytala o ciąże 5 tyg, dokładnie jeszcze raz przeczytałam jej wypowiedz w I poście. Pytała o ciąże stracone w Itrymestrze. czyli do 13tc. W 13 tc maluch jest w pełni ukształtowany i fika koziołki. Jak się zobaczy takiego malucha na usg nie jest łatwo potem pogodzic się z jego odejściem. Lubie gazetę zarzuciła tu że forum jest smutne i doczepiła się zdjęcia na nagłówku. Doskonale wiem co ona wypisuje na różnych forach, więc mnie to nie tknęło za bardzo. Ale odpwoiem. zdjęcie zostało wybrane współnie i nie jest wcale łatwo wybrac odpowiednie na takie forum. a wyobraź sobie, ze jakis czas temu sama osobiscie załozyłam jakiś lajtowy wątek o planach na obecny dzien, czy jakoś tak. Myślałam, że dziewczyny zechca pisać o czymś innym. Nie chciały. Skoro nie chciały, nie bede robić nic na siłę. Może po prostu chcą miec miejsce na swój smutek. zresztą na tym forum są dziewczyny które stratę przezyły niedawno, kiedy wszystko jeszcze boli najbardziej. Pózniej przechodza na zamkniete fora dla dziewczyn po poronieniu a tam już naprawde jest wesoło i rozmawia się na wiele innych tematów. zresztą nie wiem czy dziewczyna, która własnie dowiedziala się, że straciła ciąże i chce wiedziec jak wygląda zabieg, była zachwycona wchodzac na poronienie, że opisujemy wakacje i ostatnie zakupy. Wiem, że mentolka pytała. Może nie chciała wywyłac burzy, tylko podyskutować. Ale najczęściej takimi trudnymi tematami wywołuje się burze. Zwłaszcza kiedy w temacie wypowiadają się osoby, które przez poronienie przejsć nie musiały. Proszę o więcej tolerancji i zrozumienia dla siebie nawzajem. Skoro takiej żałoby komuś potrzeba, nie mamy prawa z niej drwić. Watek na poronieniu skasowałam. Nie wiem czy dobrze. ale zaczęły niketóre z was tam obrażać dziewczyny z Poronienia, a to uwazam, nie powinno miec miejsca. sama jestem tutaj często gościem, nawet jesli nie piszę. I nigdy nie przyszło by mi do głowy, żeby kogoś obrazić. Lubie was czytac i się pośmiać)) Pozdrawiam serdecznie i zycze wszystkim miłego dnia. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 26.05.13, 10:19 gazeta mi płci przepraszam za przekręcenie Twojego nicka na lubie gazetę... Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 26.05.13, 11:30 Bóg daje, Bóg odbiera, a człowiek jest ogniwem łańcucha pokarmowego. Po co płakać po kilkuletnim dziecku, mężu, rodzicach? Nie lepiej sobie racjonalnie wytłumaczyć, że taka jest kolej natury? Że nikt nie jest nieśmiertleny. Naprawdę dziwię się tym rozpaczającym. Powinni się ogarnąć, podejść racjonalnie, dwa dni na ogarnięcie pogrzebu i heja do roboty z pieśnią na ustach. Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 26.05.13, 11:45 memphis90 napisała: > Bóg daje, Bóg odbiera, a człowiek jest ogniwem łańcucha pokarmowego. Po co płak > ać po kilkuletnim dziecku, mężu, rodzicach? Nie lepiej sobie racjonalnie wytłum > aczyć, że taka jest kolej natury? Że nikt nie jest nieśmiertleny. Naprawdę dziw > ię się tym rozpaczającym. Powinni się ogarnąć, podejść racjonalnie, dwa dni na > ogarnięcie pogrzebu i heja do roboty z pieśnią na ustach. Jasne, w koncu kilutydodniowa ciaza to przecie to samo co dziecko, a to ze nawet na scanie nie widac to nic prawdziwa kobieta musi czuc milosc od poczatku i rozdzieranie duszy po stracie az do smierci, nie wolno jej zapomniec. O tym m.in napisala grocholcia, brak zrozumeinia, zyczliwosci, pomocy kobiecie w zamian za to irracjonalne obwinianie, kladzenie na oddziale z ciezarnymi na kilka dni itp praktyki. Jak to sie ma do tej niezwyklej dbalosci o kazda ciaze od samego poczatku w pl? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 26.05.13, 11:47 Bo z kilkuletnim dzieckiem nawiązało się relacje? Jaką głębszą relację można nawiązać z czymś o wielkości krewetki, którą w dodatku widuje się najwyżej raz w miesiącu przy USG? I która (zdjęcie z USG mojej koleżanki) wygląda tak "jakaś kropka, potem większa kropka"? Zresztą co kto lubi. Niektórzy gadają do kwiatka, inni mogą do własnego brzucha, co kto woli. Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 28.05.13, 10:17 Powinni się ogarnąć, podejść racjonalnie, dwa dni na > ogarnięcie pogrzebu i heja do roboty z pieśnią na ustach. A wiesz, że są takie kobiety? Nie oceniam, ale... No nieco się zdziwiłam, taki luz, po stracie nastoletniego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 28.05.13, 16:25 Racje ma zaiste buddyzm twierdzac, ze wszystkie cierpienia powodowane sa przez nasze przywiazania. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 26.05.13, 11:35 Jeszcze a propos zaloby. Nie chce sie czepiac cudzego przezywania a tylko na podstawie moich wlasnych doswiadczen uwazam, ze termin zaloba w odniesieniu do utraty kilkutygodniowej ciazy (nie mam tu na mysli kolejnych poronien tylko ot sie przydarzylo miedzy jednym a drugim dzieckiem) to naduzycie. Moze dlatego ze w czasie kiedy ja ciaze stracilam to w kregu dalszych moich znajomosci zmarlo dziecko wkrotce po urodzeniu? moze dlatego ze w innej rodzinie zmarla 30paroletnia matka i zostawila male dziecko? moze dlatego ze znam bol po stracie bliskiej osoby ? W kazdym razie jakos wobec tych tragedii czulam, ze mnie, mimo ze tez chwilowo myslalam, ze swiat mi sie zawalil (ogromny wplyw hormonow ) i tez rozpaczalam, nie wypada zaloba mojej straty nazywac. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 26.05.13, 14:38 Podpisuję się. Odpowiedz Link Zgłoś
kiddy Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 28.05.13, 09:39 Franczi, ja jako dziecko straciłam tatę, ale nie śmiałabym pisać, że mówienie o żałobie w przypadku poronenia jest nadużyciem. A to dlatego, że ja przez tę żałobę przechodziłam też po poronieniu. Krócej to trwało, o wiele krócej, ale etapy były te same i bolało bardzo mocno. Widzisz, tu chodzi o to, że jak dowiedziałam się o tamtej ciąży, to zaczęłam planować, myśleć o tym dziecku. Poronienie mi to zabrało. To mnie bolało najbardziej, te marzenia i plany, które się rozpadły. Ja przeżywałam swój smutek raczej w środku, moje łzy i ból widział tylko mój partner, choć o sytuacji wiedziało wiele osób. Nie miałam potrzeby urządzania pogrzebu, uzyskiwania aktu zgonu. Moim zdaniem to są kwestie dość kontrowersyjne i mnie jakoś to nie przekonuje. Ale uważam, że prawo do smutku, żalu, poczucia straty, załamania ma każdy. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 28.05.13, 10:00 Ale uważam, że prawo do smutku, żalu, poczucia s > traty, załamania ma każdy. Ale ja tez tak uwazam. Sama bylam w rozpaczy kiedy ciaze stracilam. Tylko chodzi mi o umiar w nazewnictwie i adekwatnosc okreslen. Sama piszesz ze poronienie sprawilo, ze rozpadly sie twoje marzenia. Dokladnie to samo poronienie zrobilo mnie. I potem bylam smutna, zalamana itp. Ale smierc najblizszej osoby spowodowala nie rozpad marzen a cos znacznie gorszego. Dlatego apeluje o umiar i nieszafowanie slowem zaloba. Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 28.05.13, 16:28 Mnie sie tak samo nie podoba okreslenie 'adopcja' w stosunku do psow i kotow (chociaz popieram ich przyjmowanie do domow i samo zjawisko oczywiscie). Odpowiedz Link Zgłoś
kiddy Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 26.05.13, 16:41 Miałaś ciąże zagrożoną, ale donosiłaś? No to nie masz pojęcia o czym mówisz. Odpowiedz Link Zgłoś
olewka100procent Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 26.05.13, 17:34 natura wydala płód uszkodzony, więc ja bym się raczej cieszyła z takiego obrotu sprawy, niż później wychowywać roślinkę którą na siłe przetrzymywałam w łonie Odpowiedz Link Zgłoś
loganmylove Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 26.05.13, 19:35 Powiem tak-zanim udało mi sie urodzić dwoje dzieci straciłam trzy ciąże. Wszystkie w ok 8-10 tygodnia. Mam więc chyba prawo wypowiadac się w temacie i nie usłyszę, ze ktos mi życzy poronienia.. Zgadzam sie z autorka, że niektóre kobiety nakręcają sie w swojej żałobie. Ja tez płakałam, było mi ciężko, wydawało mi się, że juz sie nie uda. Z drugiej strony (może z racji wykonywanego zawodu) zdawałam sobie sprawę, że wczesne poronienia najczęściej dotyczą nieprawidlowych ciąż i zastanawiałam się czy ze mną było tak samo. Może organizm czegoś potrzebował? Nie wiem.. uważam tylko, ze im bardziej wejdzie się w takie rozdrapywanie ran, wirtualne światełka itp tym trudniej jest stanąć na nogi i to wcale nie pomaga przeżyć straty tylko wręcz tkwić w niej... uważam też, że dostęp do tak wcześnie wykrywanych ciąż tych wszystkich bet itp nie jest wcale dobry. kiedyś kobiety nie dowiadywały się, że są w ciąży jak jeszcze im sie nogi trzęsą po stosunku i oszczędzane im było przeżywanie poronienia bo myslaly, ze po prostu miesiączka się spóźnia...o jakiej pewnosci utrzymania ciąży mówimy w 3 tygodniu? a i z takimi pacjentkami się spotykam.. Odpowiedz Link Zgłoś
kiddy Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 28.05.13, 09:45 I tu masz rację, logan. Dzisiaj o ciąży kobiety dowiadują się nawet w 4 tygodniu ciąży. Moja mama wspomina, że o swoich dowiadywała się ok. 3 miesiąca. Potem, po teście, jest bieganina za betą (na szczęście moja lekarka jest zdania, że betę to się robi, żeby potwierdzić ciążę, a nie żeby stwierdzić, czy się ona utrzyma). I tak, uważam, że to wszystko jest bez sensu i niepotrzebnie nakręca kobiety. W pierwszej, poronionej, ciąży miałam robia non stop betę, progesteron, USG co tydzień. Byłam przez to kłębkiem nerwów. W obecnej ciąży miałam raz betę, USG zlecone na najwcześniej 10 tydzień ciąży (było wczesniej, na IP, bo plamiłam i byłam przekonana, że to poronienie.). Dużo spokojniej to wszystko znoszę, choć i tak nie jest mi łatwo. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 28.05.13, 09:55 Moja mama wspomina, że o swoich dowiadywała się ok. 3 miesiąca. Potem, > po teście, jest bieganina za betą (na szczęście moja lekarka jest zdania, że b Ja ciesze sie ze moglam sie dowiedziec w 4tym tygodniu (tzn. 4+ czyli po terminie oczekiwanej miesiaczki), w 6 mialam wizyte i usg dzieki ktoremu wiedzialam, ze ciaza zagniezdzila sie w macicy a nie w jajniku np. Wiedzialam ale na zadne bety nie latalam za to moglam zaplanowac i zarezerwowac badania prenatalne na co w 3miesiacu byloby za pozno. To ze sie dowiadujemy o ciazy wczesniej jest z korzyscia dla nas tylko trzeba rozsadek i umiar zachowac. Odpowiedz Link Zgłoś
amy.28 Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 27.05.13, 22:05 Według mnie same nakręcają się w swojej ro > zpaczy , piszą listy do Aniołków, wiersze, bezustannie myślą , wyobrażają sobie > jakie by było to dziecko. Nakręcają się irracjonalnie i cierpią przeokrutnie. > Przecież z takim podejściem, że "umarło dziecko "można samemu wpędzić się w pot > ężną depresję . no właśnie! autorka o czym innym, wy o czym innym. każdy ma prawo do pewnych uczuć, do traktowania dziecka jako dziecka od kreski na teście - każdy moze przeżywać jak chce i to jest niepodważalne. ale nie o tym jest wątek. Wątek to problem forów internetowych które powodują wkręcanie się w jakieś depresyjne nastroje, powodujące narastanie bólu itd. a to jest problem. przeżyłam to na własnej skórze. straciłąm ciąże, 9 tygodniową i zamiast się pozbierać to trzy miesiące siedziałam na tych forach i od tego czytania dostawałam do głowy. zamiast się polepszać to mi się pogorszało, czytałam kolejne historie kobiet i już normą mi się wydawało że się roni, byłam pewna że już każde kolejne dziecko też poronie, że mam jakieś wady, że pewnie dziecko miało wady genetyczne, że może drugie przeżyje ale się urodzi z wadą - mogłabym tak bez końca wymieniać. I codziennie przybywało postów kolejnych kobiet i tylko te fora czytałam i już wierzyłam powoli w to, że śmierć dziecka jest wpisana w macierzysństwo po prostu. Przestałam sie uśmiechać, żyłam tym, myślałam jakie by to moje dziecko było - i to nie była moja wina tylko od tego czytania, rozmów o tym, tego wszystkiego po prostu zaczynałam tą ranę rozdrapywać zamiast ją zabliźniać. Żałoba zamiast się kończyć to się zaczynała na nowo, ba nawet się nie zaczynała bo codziennie się czułam jakby to się stało wczoraj. A potem cud, szlag internet trafił i 3 miesiące nie miałam sieci. W pierwszym dniu czułam pustkę, w drugim coś jak ulgę a od trzeciego pojęcie mojego "Aniołka" było już bardzo mgliste. Nie minęło 2 tygodnie jak wpatrywałam się w niemowlaki na ulicach i myślałam, że pora postarać się o dziecko i zacząć na nowo. I bez tego forum zaszłam spokojnie w ciążę i nie panikowałam, nie denerwowałam się, wierzyłam że będzie dobrze. I szybko zrozumiałam że to forum pozornie pomaga - a tak na prawdę wprowadza w stan z którego nie da się wyrwać. Jak pułapka jakaś. Niestety tak to wygląda i słusznie autorka zauważyła że to miejsce gdzie się człowiek tylko nakręca. Odpowiedz Link Zgłoś
nihiru Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 28.05.13, 08:29 > a to jest problem. przeżyłam to na własnej skórze. straciłąm ciąże, 9 tygodniow > ą i zamiast się pozbierać to trzy miesiące siedziałam na tych forach i od tego > czytania dostawałam do głowy. zamiast się polepszać to mi się pogorszało, No nareszcie ktoś napisał w czym rzecz! Dokładnie na tym polega problem: tego rodzaju fora (na Poronieniu akurat nie bywałam, mimo że straciłam ciążę, ale podobna sytuacja jest na CiP-ie) zamiast wyciszać emocje, potęgują je i niepotrzebnie przedłużają żałobę. Źle się natomiast stało, że ten wątek został zalinkowany na tamto forum - nie sądzę żeby komuś tam otworzył oczy, a na pewno sprawił wiele dodatkowego bólu. Odpowiedz Link Zgłoś
mamameg Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 28.05.13, 08:45 Ale ludzie są RÓŻNI, mnie akurat pomogło wypłakanie się na forum poronienie i przeczytanie, że są inne kobiety które mają problemy z zajściem i donoszeniem ciąży, bo wokół siebie miałam dziewczyny które zachodziły w ciążę od pierwszej próby. Odpowiedz Link Zgłoś
nowi-jka Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 28.05.13, 08:45 po uj włazisz na te fopra jak cie to tak szokuje przeciez one sa dla tych osób co tego potzrebuja - jesli im to pomaga przejsc do rzeczywistosci to prosze bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
amy.28 Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 28.05.13, 13:01 właśnie problemem jest to że nie pomaga tylko powoduje pogłębianie się problemu. szukasz ukojenia, wsparcia - a od samego czytania kolejnych postów nie da się z tego wyrwać. Wpadasz w pułapkę osób które pozornie są dla siebie wsparciem w ciężkich chwilach a w praktyce nakręcają się w bólu. Przychodzisz jako kobieta która szukała w necie informacji o poronieniu i chciała się dowiedzieć co nieco bo jej przykro i przed kolejną ciążą chce trochę wsparcia - a po dwóch tygodniach zastanawia sie czy nie powinna zrobić dziecku nagrobka, w sygnaturze pali świeczki i robi bloga z listami do aniołka. forum poronienie to jest ciążowa wersja sali samobójców. Odpowiedz Link Zgłoś
bessie_blount Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 28.05.13, 08:58 Ciekawe, że w innych wątkach e-matki nie wykazuja tyle empatii i zrozumienia ile tu Odpowiedz Link Zgłoś
ofelia1982 Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 28.05.13, 15:55 Wszystko Ci dziewczyny napisały. Mi by bylo WSTYD oceniać matki, które poroniły - dopóki sama bym nie poroniła. Jak możesz w ogóle wiedzieć cokolwiek o ich bólu..? Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 28.05.13, 22:00 Ja uważam tak jak Ty, ale bez czytania całego wątku obstawiam, że już zostałaś obrzucona obelgami, a w najlepszym wypadku usłyszałaś, że jak masz empatię płytki chodnikowej, to byś siedziała cicho. Za siebie powiem tak: szanując cudze uczucia nadal uważam, że co poniektóre to już nie uczucia, tylko programowa histeria. Odpowiedz Link Zgłoś
greca Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 31.05.13, 21:33 Jeżeli ktoś stara się kilka lat o dziecko a potem je traci to jak ma nie przezywać tragedii. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: Nakręcanie się w bólu po stracie wczesnej cią 31.05.13, 22:32 nawet kolejne nieudane in vitro to rozpacz a co dopiero poronienie, to trauma na całe zycie a na pewno na kilka lat nie znam niczego gorszego a mam też dziecko z mpdz żałuję że 10 i więcej lat temunie było takiego forum o poronieniach i dostać wsparcie i zrozumienie było nie tak łatwo jak dziś dla mnie to była trauma na co najmniej kilka lat i chorobliwe wręcz pragnienie kolejnego dziecka nie chcialam nawet przerywać płaczu pójściem po zwolnienie lekarskie do lekarza, nie chodzilam do pracy, wpadłam w depresję i generalnie czułam się jak po stracie dziecka, patrzyłam na swoje starsze dziecko i widzialam tamto drugie w kawałkach, miałam koszmary nocne, wynajmowałam panią, żeby pilnowała starszaka, żebymm mogła nie na oczach dziecka plakać godzinami, zwyczajnie kochalam to 11 tygodniowe dziecko z brzucha i było tragedią stracić je, po paru miesiącach zaszłam w ciążę ponownie i nie jestem broń boże katoliczką Odpowiedz Link Zgłoś