Dodaj do ulubionych

Mam bałagan

02.06.13, 20:38
I wiem, że nie mam się czym chwalić uncertain

Ale to nie jest taki zwykły bałagan, to bałagan w miejscach, których nie widać. Czyli szafy, szafki, półki. Wszędzie tam gdzie nie widac na pierwszy rzut oka. I nie mam pojęcia jak się tego pozbyć.

Czy macie jakieś sprawdzone metody/sposoby na poradzenie sobie z taką postacią rzeczy?
Obserwuj wątek
    • solejrolia Re: Mam bałagan 02.06.13, 20:44
      zaczęłabym od przejrzenia szaf, szafek i zakamarków pod kątek potrzebne-nieporzebne, przyda się- nie przyda się, zostawić - pozbyć się.

      jak już rzeczy będzie mniej, to wtedy zaprowadzenie porządku okazuje się sprawą prostą.
      • jak-nie-ja-to-kto Re: Mam bałagan 02.06.13, 20:49
        No właśnie i tu mam problem, bo zbędnych gratów sie pozbyłam.
        • solejrolia Re: Mam bałagan 02.06.13, 21:23
          to znaczy, że masz za mało szaf do przechowywania tych wszystkich NIEzbędnych gratów
          wink
        • velluto Re: Mam bałagan 02.06.13, 21:51
          jak-nie-ja-to-kto napisała:

          > No właśnie i tu mam problem, bo zbędnych gratów sie pozbyłam.

          nie, to znaczy tyle, że tylko ci się tak wydaje.
          Gdybyś faktycznie potrzebowała tych rzeczy, to byś o nie dbała.
          • rhaenyra Re: Mam bałagan 02.06.13, 21:56
            powiedziala co wiedziala tongue_out
    • marzeka1 Re: Mam bałagan 02.06.13, 20:46
      Robisz plam: dziś zajmuję się pokojem tym a tym. Wywalasz wszystko z szaf- przeglądasz , co nosisz,używasz, chcesz mieć- reszta- wywalasz.
      Robię tak z reguły raz/dwa razy w roku.
      • rhaenyra Re: Mam bałagan 02.06.13, 20:57
        nie da sie tak
      • nanuk24 Re: Mam bałagan 03.06.13, 18:09
        I w czym autorce taka rada pomoze?
        Co z tego, ze wyrzuci niepotrzebne rzeczy, a przydatne zwinie w klebek i wrzuci do szafy? Wszak chodzi o to, by te potrzebne artykuly nie byly bez ladu i skladu.
        • memphis90 Re: Mam bałagan 05.06.13, 12:20
          No to niech nie zwija kłębek, tylko porządnie poskładauncertain Nie rozumiem problemu. Bajzel w szafkach i na półkach bierze się 1. z nadmiaru dobrobytu 2. z lenistwa - na zasadzie "tam nikt nie widzi, więc nie muszę dbać o to, żeby było porządnie". Ja bardzo nie lubię mieć bałaganu na półkach i szafkach, więc staram się dbać o to, żeby było porządnie- co nie znaczy, że zawsze mi się chce. Organizery, segregatory, koszyki, pudełka itd pomagają ogarnąć sprawę, ale po pierwsze trzeba chcieć, a nie upychać.
          • rhaenyra Re: Mam bałagan 05.06.13, 14:41
            trzeba miec na to miejsce big_grin
    • aneta-skarpeta Re: Mam bałagan 02.06.13, 20:47
      jest zloty srodek
      konsekwencja i regularnosc

      jak zanosisz swieże pranie do szaf to nie wrzucasz byle jak tylko poswiecasz czas ( w sumie jak sie zastanowic nie tak strasznie duzo) i układasz po ludzkuwink

      wiem, że to trudnesmile
      • jak-nie-ja-to-kto Re: Mam bałagan 02.06.13, 20:51
        Ja pranie prasuję, więc zawsze to dobrze wygląda. Ale jak nie mam pomysłu co z daną rzeczą zrobić to wrzucam do szafy. Nie mam problemu żeby coś znaleść, ale denerwuje mnie jak otwieram drzwi żeby wziąść spodnie a tu na mnie wałki do włosów wypadają.
        • rhaenyra Re: Mam bałagan 02.06.13, 20:58
          masz po prostu za malo miejsca
          kup wieksze mieszkanie i wiecej mebli big_grin
          • aneta-skarpeta Re: Mam bałagan 02.06.13, 21:02
            nieeeeebig_grin
            • rhaenyra Re: Mam bałagan 02.06.13, 21:12
              taaaaaaaaaak
              • aneta-skarpeta Re: Mam bałagan 03.06.13, 06:06
                to dopiero będzie miała szukaniawink
          • jak-nie-ja-to-kto Re: Mam bałagan 04.06.13, 11:07
            Mebli mam full, nie mam ściany która nie byłaby zastawiona. Myślę że może jeśli udałoby mi się zrobić pożądek to z części mebli mogłabym zrezygnować.

            Dodam że mieszkanie nie jest małe.
        • aneta-skarpeta Re: Mam bałagan 02.06.13, 21:01
          okbig_grin a wg jakiej logiki wkładasz wałek do włosów do szafy z ciuchami?big_grin
          idziesz z wałkiem koło szafy- ooo nie mam co z nim zrobic-siup do gaci?big_grin

          bo ja potraife miec burdel w szufladzie- ale takiej od szpargałów
          • jak-nie-ja-to-kto Re: Mam bałagan 02.06.13, 21:10
            Bo to taka wielka szafa garderobiana, ma 4 metry długości i 3,8 wysokości. Pod pałąkiem z ubraniami mam pułki które są już zajęte, ale pod samymi ubraniami jest miejsce gdzie wrzucę wszystko.
        • iwoniaw I tu jest pies pogrzebany - nie możesz 02.06.13, 21:48
          "nie mieć pomysłu" co zrobić z jakąś rzeczą. Jeśli ta rzecz jest ci potrzebna, to powinna mieć swoje miejsce na nią przeznaczone - tym łatwiej dostępne, im częściej rzecz jest używana (czyli - ozdoby choinkowe mogą być w pawlaczu, do którego dostajesz się przy pomocy drabiny, codziennie używana suszarka musi być do wyjęcia - i schowania! - jednym ruchem w miejscu, gdzie się czeszesz rano itd.) Jak widzisz rzecz, masz wiedzieć, co to i gdzie to trzymasz. Inaczej się nie da mieć w szafach porządku.
          Odwrotnie niż ktoś wyżej, nie polecam wywalania wszystkiego z szafek i szuflad na raz. Kończy się to tak, że dzień mija, a ty siedzisz załamana na stercie nie-wiadomo-czego. Zdecydowanie lepiej się sprawdza metoda po jednej szufladzie/półce. Nie przytłacza, a robota w kolejne dni się posuwa.
          • aneta-skarpeta Re: I tu jest pies pogrzebany - nie możesz 03.06.13, 06:09
            ja tez bym tak radziła

            wczesniej można sobie rozpisać co w której szufladzie chcemy trzymać i się tego trzymaćwink
            • rhaenyra Re: I tu jest pies pogrzebany - nie możesz 03.06.13, 09:53
              ale do tego trzeba miec wystarczajaco duzo szuflad
              • aneta-skarpeta Re: I tu jest pies pogrzebany - nie możesz 03.06.13, 10:29
                ja się naoglądałam perfekcyjnej pani domu to moge zaproponować pudełka tematyczne, podpisane,żeby nie było wątpliwościwink
                • rhaenyra Re: I tu jest pies pogrzebany - nie możesz 03.06.13, 11:47
                  ale na te pudelka tez trzeba miec miejsce
                  • iwoniaw Re: I tu jest pies pogrzebany - nie możesz 03.06.13, 17:42
                    No to masz dwie opcje: dokupić pałac albo - jeśli chwilowo jednak zamiana lokum nie wchodzi w grę - redukować ilość posiadanego dobra (allegro, tablica, ebay, chętni przygarnąć rzeczy znajomi, biblioteka (niepotrzebne książki), przedszkole/świetlica (niepotrzebne zabawki), kontenery PCK czy podobne (niepotrzebne tekstylia wszelkie), śmietnik) I tak jak nie wiesz, gdzie i co masz nie jesteś w stanie tego używać i albo się obchodzisz bez, albo wydajesz pieniądze na duplikaty.
                    • rhaenyra Re: I tu jest pies pogrzebany - nie możesz 03.06.13, 18:08
                      ??? do czego ten wywod ?
                    • jak-nie-ja-to-kto Re: I tu jest pies pogrzebany - nie możesz 04.06.13, 11:04
                      Ale ja wiem gdzie co jest, i nie mam problemu ze znalezieniem rzeczy. Chciałabym mieć ładnie w szafach i , żeby kazdy mógł w nich coś znaleść, a nie tylko ja.
                      • kiniox Re: I tu jest pies pogrzebany - nie możesz 04.06.13, 13:59
                        Moim zdaniem Twój główny problem jest taki, że nie potrafisz się zmotywować. Zapewne przerasta Cię rozmiar pracy, bo nie jestes w stanie spojrzec na ten ogrom w kategoriach "krok po kroku", tylko chciałabyś za jednym zamachem. Ja tak mam ze skatalogowaniem moich prywatnych książek. Nosze się z tym zamiarem od paru lat i samo spojrzenie na wszystkie półki mnie osłabia. W takiej sytuacji, zwłaszcza jesli miejsca na graty masz dosyć, najlepiej zatrudnij do tego pomoc smile Po pierwsze, jak będziesz musiała komuś zapłacić, żeby raz porządnie poukładał Ci w szafach, to potem motywacja do utrzymania porządku będzie większa. Po drugie, jeśli ten ktoś będzie pracować razem z Tobą, tak mniej więcej, jak dobry architekt, tzn. omawiać Twój tryb życia, jak często z pewnych rzeczy korzystasz, kto z tego w domu korzysta itp., to rezultat powinien być taki, jakiego oczekujesz, czyli logicznie poukładane wnętrza, w których każdy szybko znajdzie to, czego potrzebuje.
                        Teraz do wszystkiego da się zatrudnić konsultanta smile
                        • jak-nie-ja-to-kto Re: I tu jest pies pogrzebany - nie możesz 04.06.13, 14:19
                          No wolałabym, żeby nikt nie widział tego co mam w szafce, więc opcja kogoś do pomocy odpada.
                        • rhaenyra Re: I tu jest pies pogrzebany - nie możesz 04.06.13, 14:31
                          serio da sie kogos wynajac do ukladania w szafach itd ?
                          jak ktos to robi ?

                          daj jakies namiary big_grin
                          • kiniox Re: I tu jest pies pogrzebany - nie możesz 05.06.13, 12:08
                            W Belgii tak, nie jestem pewna, czy w Polsce, ale popyt kształtuje podaż, czyż nie? wink
                          • memphis90 Re: I tu jest pies pogrzebany - nie możesz 05.06.13, 12:25
                            Zgłaszasz się do Rozenkowej big_grin czego ona nie zrobi, to Ty doukładasz pod dyktando. I pod presją, bo kamera wszystko filmuje i głupio na koniec programu zostać z takim samym bałaganem, jak na poczatku...
        • nanuk24 Re: Mam bałagan 03.06.13, 18:18
          Glowa do gory, jestes na dobrej drodze do porzadku. Skoro odkladasz tego typu rzeczy w jedno i to samo miejsce i nie masz problemu ze znalezieniem, oznacza, ze to jest najlepsze dla nich miejsce. A teraz wystarczy postarac sie o jakis pojemnik, ktory postawisz na ta polke, na ktora wrzucasz luzem te walki i pojemnik Ci bedzie sluszyl na tego typu drobne szpargaly(nie obrazajac twojego walka) lub - uwazam, ze bedzie to lepszy pomysl) skombinuj jakas szmaciana torbe lub cos w tym stylu, ktora powiesisz na drzwiach szafy czy garderoby/wolnej scianie kolo polki czy na samej polce albo nawet na zwyklym wieszaku.
        • memphis90 Re: Mam bałagan 05.06.13, 12:22
          Ale jak nie mam pomysłu co z
          > daną rzeczą zrobić to wrzucam do szafy.
          Jest takie powiedzenie "miejsce na wszystko, wszystko na swoim miejscu". Każda rzecz w domu powinna mieć swoją stałą "miejscówkę" - inaczej upychasz rzeczy byle gdzie, Ty wiesz, gdzie co leży- ale cała reszta rodziny już nie.
          • jak-nie-ja-to-kto Re: Mam bałagan 05.06.13, 12:41
            Właśnie dlatego pytam o rady wink
    • twoj_aniol_stroz Re: Mam bałagan 02.06.13, 20:55
      Regularne wywalanie rzeczy zbędnych to po pierwsze. Druga rzecz to wszelkie pudełka, koszyki do segregowania. Teraz w sprzedaży jest masa różnej wielkości pudełek. Musisz wymierzyć szuflady i półki i kupić koszyki lub pudełka do posegregowania tego co masz teraz luzem. U nas w łazience jest oddzielny koszyk na szampony, oddzielny na balsamy i kremy, kolejny na szczotki i grzebienie, następny spory na wszelki sprzęt typu suszarka, prostownica, depilator itd.
      Kuchnia podobnie. Zioła w dwóch pudłach, herbaty w kolejnym, wszelkie drobiazgi typu mieszadełka z cukrem, koszyczki do parzenia herbat itd w następnym itd.
      Garderoba nasza i dzieci to samo: majtki w jednym koszyku, skarpety poparowane w kłebki następny, krawaty męża zwiniete w wałki to kolejny koszyk, paski kolejny koszyk, włóczki w następnym itd.
    • rhaenyra Re: Mam bałagan 02.06.13, 20:56
      pokochac big_grin


      spoko ja mam gorzej big_grin
    • inguszetia_2006 Re: Mam bałagan 02.06.13, 21:04
      Witam,
      Brak ci klepki odpowiedzialnej za porządek;-P Na zewnątrz masz porządek, więc domniemuję, że liczysz się z opinią otoczenia, nie chcesz uchodzić za bałaganiarę, tworzysz sobie ten wizerunek zewnętrzny upychając wszystko po szafach. A jak goście wychodzą, wypada twoje prawdziwe Ja, z szaf wypada, na ciebie, bo tam wszystko wsadziłaś metodą "kolankiem", bo się nie domyka;-P Nie ma cudów, nie zmienisz się. To jest struktura umysłu. Walczyłam z tym lata całe i figa. To się nie odbywa bezkosztowo. Składanie w kostkę zajmuje czas na myślenie swobodne. Czym bardziej składałam, tym bardziej stawałam się zgorzkniała i miałam poczucie, że tracę czas. Czas na rozmyślania koncepcyjne, bo nie umiem myśleć o układaniu i innych sprawach, równocześnie. Ci, którzy to potrafią, to mistrzowie myśli równoległych. Ja tak nie umiem. Ty pewnie też.
      Pzdr.
      Ing
      • karro80 Re: Mam bałagan 02.06.13, 21:21
        Hm to nie tak - przynajmniej u mnie się nie sprawdza taka analizasmile - chyba zbyt głębokabig_grin
        Np ja bardzo lubię porządek - bałagan zabiera mi energię - więc jeśli mam czysto i ładnie na zewnątrz to jest git - szufladę/szafkę skopię i zamknę. W ogóle mi nie przeszkadza nieład wewnątrz<zwłaszcza szafki z ciuchami, szafeczki z kosmetykami lubię mieć ładnie sprzątnięte, ale zniosę i bałagan jak mam leniawink> - czasem mnie wpienia, że nie mogę czegoś znaleźć i druga rzecz - bałagan zabiera miejsce - dlatego staram się sprzątać i mieć jaki taki porządek i wewnątrz.
        Ludzie mi dyndają - tj oczywiście ogarnę, bo szacunek nakazuje ludzi w syfie nie przyjmować, ale opinia porządnickiej? hmmm drugorzędna sprawa
      • landora Re: Mam bałagan 02.06.13, 23:06
        Nawet nie wiesz, jak bardzo mi się stałaś bliska po tej wypowiedzi!! smile

        Staram się jak dzika, a im bardziej się staram, tym mniej mi wychodzi. Nie pomaga fakt, że mąż też jest bałaganiarzem. W dodatku mam pracę tzw. "twórczą" i sporo gryzmolę na skrawkach papieru, oczywiście te skrawki są mi niezbędne...
      • lauren6 Re: Mam bałagan 03.06.13, 10:53
        Kurcze, coś w tym jest co napisałaś. W tym szaleństwie jest metoda!

        A tak serio, to sama nie rozumiem, czemu składanie w kostkę i porządkowanie wnętrza szaf jest dla mnie bardziej męczące niż np umycie okien czy odkurzanie. Poukładam ubrania w szafie i po 2 dniach mam pie...ik. Na szczęście szafę się zamknie, a czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal big_grin
        • rhaenyra Re: Mam bałagan 03.06.13, 12:04
          a masz kota?
          bo ja przynajm,niej wiem kto za pie...ik w mojej szafie jest odpowiedzialny big_grin
    • karro80 Re: Mam bałagan 02.06.13, 21:08
      sprzątać po jednej szafce/szufladzie dziennie i starać się utrzymać tam gdzie najłatwiej.
      Ja mam taki bałagan i zawsze mi fajniej, że nie w każdym miejscu<bo zawsze któreś jest posprzątanesmile>
      łatwiej sprzątnąć jedno miejce - psychika jest oszukana - to tylko jedna rzecz, a jak sie zrobi to często mnie wciąga i robię więcej. Wtedy po wszystkim jest jeszcze fajniej, bo przecież nie dość, że zrobiłam co miałam to jeszcze z nadwyżką.
      Nie myśleć o sprzątaniu - wziąć się jak najszybciej i pomyśleć że dobrze będzie mieć to z głowy.
      Większe mieszkanie i lepsze zagospodarowanie przestrzeni - działa - jak ktoś jest bałaganiarz to ma znaczenie. Jak porządniś to pewno mniejsze - i tak będzie wychuchanebig_grin
    • antyideal Re: Mam bałagan 02.06.13, 21:17
      jak-nie-ja-to-kto napisała:

      >> Czy macie jakieś sprawdzone metody/sposoby na poradzenie sobie z taką postacią
      > rzeczy?

      Nie da sie, porzuc zludzenia tongue_out
    • helufpi Re: Mam bałagan 02.06.13, 22:17
      Na tego typu bałagan, co Ty mam następujący sposób. Otóż. Weszłam w posiadanie (drogą m.in. własnoręcznego wykonania z udziałem dzieci, ale też zakupu) estetycznych mis/pudełek/tac/koszyków. Stoją sobie one rozstawione w różnych miejscach w domu i udają bibeloty, ale tak naprawdę mają strategiczne znaczenie.
      Nawija mi się pod rękę rzecz w stylu Twoich wałków - siup do pojemnika. Pojemniki trzeba oczyścić co jakiś czas, to coś na kształt nieśmierdzącego szamba.
    • jak-nie-ja-to-kto to kilka pytań mam 02.06.13, 22:35
      1.Mam dwa pudła z pamiątkami z małoletniości (wolałabym się nie pozbywać) zostawić?
      2. Sprawny komputer w szafie, mamy kupiony lepszy a ten chciałam oddać dziecku na koniec roku szkolnego.
      3. Maszyna do szycia, zajmuje wiele miejsca
      4.Materac dmuchany, z tych wielkich

      Te rzeczy bym chciała zostawić.

      Zajrzałam na 20 minut do jednej części szafy i mam pół worka 120 litrów do śmietnika.

      Mam masę książek w szafie, których nie czytam i raczej czytać nie będę, ale w przyszłości przydadzą się dzieciom do szkoły. Też bym nie chciała ich wywalać.

      Co ja mam zrobić z kuchniom?
      Mam wiele pudełek do przechowywania żywności, są momenty że wysypują się jak się szafkę otworzy. Ale ilość pudełek nie jest za duża bo często są wszystkie w użyciu. Mam masę słoików, których również używam. Misek mam za dużo (chyba) bo części nigdy nie użyłam. Kocham kubki i szklanki i mam za małe szafki na nie, nie używamy wszystkich, ale sentyment mam i ciężko się pozbyć.

      Ratujcie!
      • iwoniaw Re: to kilka pytań mam 02.06.13, 22:49
        1-4: zostawić, jak najbardziej.

        Zaglądaj do kolejnych części szaf z tym worem na śmieci, to ci się miejsce na szklanki i pudełka znajdzie.

        Skoro pudełek/słoików używasz, to znaczy, że są potrzebne i musisz mieć na nie miejsce. Szklankom i salaterkom jeszcze się przyjrzyj, ale to później - nie wszystko na raz.
        • jak-nie-ja-to-kto Re: to kilka pytań mam 02.06.13, 22:58
          A jak mam ogromną ilość szalików i apaszek? Nie używam wszystkich, ale jak do czegoś pasują to lepiej żeby były. Prawda?
          • iwoniaw Re: to kilka pytań mam 02.06.13, 23:13
            To zależy, jak ogromną i czy faktycznie pasują do czegoś, co nosisz. I czy w ogóle nosisz te szaliki/apaszki? Najpierw selekcja najprostsza - wywal te, które są:
            - zniszczone
            - niemiłe w dotyku
            a potem ułóż pozostałe ładnie w kostkę na półce i ilekroć jakiejś użyjesz, odkładaj na drugą półkę/drugi stosik. Szybko zobaczysz, które są naprawdę potrzebne. Ile człowiekowi może być potrzebnych apaszek? Nawet jeśli się codziennie przebiera w inne kolory/styl? 10? 20? 50?
            • jak-nie-ja-to-kto Re: to kilka pytań mam 04.06.13, 14:20
              No i okazało się, że do wywalenia nie ma ani jednego uncertain
      • panirogalik Re: to kilka pytań mam 03.06.13, 11:52
        1-4 zostawić.
        Nieużywane na co dzień ubrania, koce, poduszki, nadmiar ręczników i czego tam jeszcze wpakuj w worki próżniowe, podpisz i na samą górę. Naklej kartkę na krawędzi półki i napisz co masz w tych workach.

        Ja segreguję rzeczy tematycznie.

        Zajrzałam na 20 minut do jednej części szafy i mam pół worka 120 litrów do śmie
        > tnika.

        To jest sukces skoro doszłaś do wniosku, że to są śmieci.

        Mam masę książek w szafie, których nie czytam i raczej czytać nie będę, ale w p
        > rzyszłości przydadzą się dzieciom do szkoły. Też bym nie chciała ich wywalać.

        No to zostaw, albo na regale na wierzchu albo na górnej półce.

        Co do kuchni. Kubki, szklanki, przyprawy, sztućce można wywiesić na ścianie. Niektórzy tez odwieszają patelnie, poszukaj w necie inspiracji wink. Pokrywki postaw w szafie w pionie, garnki jeden w drugi. Popatrz też, czy w szafce nie da się zrobić dodatkową półkę. Może dokup sobie wózek kuchenny np z Ikea b rozumiem, że szafki się nie da.
        • jak-nie-ja-to-kto Re: to kilka pytań mam 04.06.13, 11:10
          Nie lubie na blatach w kuchni rzadnych przedmiotów, na ścianach też bym nie mogła mieć( nie lubię). Mam tylko jedną pułeczkę na przyprawy. kuchnie mam zabudowaną. Wiele szafek, a i tak mało miejsca uncertain
    • to_ja_tola Re: Mam bałagan 03.06.13, 12:12
      eeeeeeee,tam to nie jest tak źle wink
      tam i tak nikt z obcych ci nie zagląda smile
      • jak-nie-ja-to-kto Re: Mam bałagan 04.06.13, 11:02
        Ale ja bym wolała otwierać szafki i widzieć w nich ład. I jak mąż musi coś wziąś, żeby też mógł to znaleść.
    • bri Re: Mam bałagan 03.06.13, 12:15
      Każda rzecz musi mieć swoje miejsce blisko miejsca gdzie jest używana. Musisz to po prostu zaplanować. Jeśli masz jakieś plączące się przedmioty, z którymi nie wiadomo, co zrobić zastanów się, gdzie byłoby wygodnie je przechowywać i postaw tam koszyk, szafeczkę, pudełko itp. To bardzo ułatwia nie tylko sprzątanie, ale też w ogóle domową organizację, znajdowanie potrzebnych rzeczy i łatwiej też wtedy wdrożyć do pomocy resztę domowników, kiedy wiadomo np. że luźne kable, słuchawki i ładowarki mają trafić do metalowego pudełka na półce obok komputera, ręczniki papierowe i środki czystości w szafce pod umywalką w łazience, paski do spodni w górnej szufladzie komody, pluszowe zabawki do pudła w szafie w pokoju dziecięcym, przybory do plac plastycznych w szufladzie koło biurka, nożyczki do szufladki razem z przyborami do szycia, że bielizna pościelowa jest zawsze na dwóch dolnych półkach w szafie, a ręczniki piętro wyżej, kiedy każdy ma swoją szufladę na bieliznę osobistą, itp.
      • naturella Re: Mam bałagan 04.06.13, 11:08
        Ja mam bałagan w wyznaczonych miejscach - postawiłam sobie w salonie komodę z pięcioma szufladami i wrzucam do niej rzeczy, co do których nie mam sprecyzowanego pomysłusmile Np. jakieś papiery, baterie, latarki, parasole, paragony, śrubki i inne takie bzdety. I to mi wystarczy, resztę staram się utrzymywać w porządku, a komoda jest takim awaryjnym miejscem, żeby nie myśleć, co zrobić np. z wtyczką na komary, którą chcę sprzątnąć, a nie chce mi się iść do łazienkismile
        • jak-nie-ja-to-kto Re: Mam bałagan 04.06.13, 11:11
          No ja niestety nie mam możliwości dostawić kolejnego mebla. Za to chciałabym się kilku pozbyć.
    • misterni Codziennie poświęć godzinę/dwie na porządkowanie 04.06.13, 14:24
      takich miejsc. Np w jeden dzień 2-3 szuflady, w inny jakaś szafkę i tak dalej. Przygotuj sobie worek na śmieci, pojemnik na rzeczy do oddania/sprzedania i ewentualnie pudełko archiwalne/pamiątkowe, w którym ułożysz rzeczy, które pragniesz zachować, ale nie chcesz, żeby zajmowały Ci codzienną przestrzeń smile.
      I tak - wywalasz wszystko z szafki, czyścisz ją dokładnie i potem układasz w niej tylko to, co używasz. Reszta ląduje w rzeczach do wyrzucenia, oddania/sprzedania i w pudełku archiwalnym. Worek ze śmieciami wyrzucasz, rzeczy do oddania/ sprzedania od razu oddajesz lub wystawiasz na sprzedaż, pudełko opisujesz i wynosisz na strych/do piwnicy, do garażu.
      I tak systematycznie, aż uporządkujesz wszystkie zakamarki.
      • naturella Re: Codziennie poświęć godzinę/dwie na porządkowa 04.06.13, 14:31
        Jeśli to ja miałabym poświęcić godzinę-dwie dziennie na porządkowanie zabałaganionych szafek, to w tym samym czasie w domu zrobiłby się mega chaos. Godzinę dziennie to ja mam na wszystkie domowe zajęcia - zmywarka, pralka, podłoga, blaty, karmienie kota itp wink
        • misterni Re: Codziennie poświęć godzinę/dwie na porządkowa 04.06.13, 14:46
          No ale raczej nie da się uporządkować zabałaganionych zakamarków nie poświęcając temu czasu, nie uważasz? Zresztą to nawet nie chodzi o tę godzinę czy dwie, chodzi bardziej o to, żeby dziennie nie rozgrzebać więcej, niż się jest wstanie posprzątać w ciągu godziny. Ale może być przecież pól godziny np wink
        • bri Re: Codziennie poświęć godzinę/dwie na porządkowa 04.06.13, 14:58
          Dokładnie. Jak się przemyśli organizację to odłożenie rzeczy na miejsca zajmuje w najlepszym razie tyle czasu, ile trwa przerwa reklamowa.
          • misterni No dobra, ale to wtedy, gdy masz ład w rzeczach, 04.06.13, 16:23
            a nie permanentny bajzel wszędzie w zakamarkach, a o takiej sytuacji pisze autorka.
            W jej wypadku trzeba wpierw doprowadzić te zakamarki do porządku, a to zajmuje czas niestety.
      • rhaenyra Re: Codziennie poświęć godzinę/dwie na porządkowa 04.06.13, 14:33
        nie da sie tak tongue_out
        • misterni Re: Codziennie poświęć godzinę/dwie na porządkowa 04.06.13, 14:46
          Da się, da smile
          • rhaenyra Re: Codziennie poświęć godzinę/dwie na porządkowa 04.06.13, 14:52
            nieeeee
    • suazi1 Zgłoś się do PPD 04.06.13, 14:28

    • dziennik-niecodziennik Re: Mam bałagan 04.06.13, 14:49
      tak. należy pokochac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka