a.n.i.a.78
23.07.13, 09:18
Zacznę od tego, że mój starszak w zeszłym tygodniu zachorował, gorączka plus czerwone gardło, dostał antybiotyk. pediatra zaglądała mu do buzi na drugi dzien po wystąpieniu gorączki, potem już nie. żadnych zmian na dłoniach nie miał. w buzi potem juz nikt nie sprawdzał. po 3 dniach gardło przestało boleć. Młodszy 8,5 miesiąca nie chorował.
Wczoraj przyszła opiekunka i powiedziała, że w weekend miała temperaturę.pomyśleliśmy ze sie zaraziła od starszego. zostałau nas w domu, choc dużego kontaktu z maluchem nie miała (mamy drugą nianie). po południu przyszła i powiedziała ze ma bostonkę.
dzis ze starszym został mąż. dziewczyna ma wrzody na języku. czuje się już dobrze nie ma gorączki. bardzo nie chcemy zeby dzieciaki złapały.
pytanie: czy ma przyjść do starszego, czy nadal zaraża? czy może już zarazila i nie ma sensu izolować dzieciaków?
dziękuje za odpowiedz.