Dodaj do ulubionych

Cały, k, dzień na szpilkach

03.06.13, 21:17
I, k, żadnej możliwości zmiany obuwia, bo dress code. To są NAPRAWDĘ wygodne czółenka, niespecjalnie wysokie, dobrze pasujące do stopy, nie całkiem nowe. Ja je lubię zazwyczaj, jeśli w nich chodzę, k, po biurze, a nie zasuwam kilometry po centrach konferencyjnych i na stojących przyjęciach.
Zdjęłam je 3h temu (spędziwszy w nich 12 godzin) i umieram. Stopy potraktowane zimnym prysznicem leżą na wszystkich poduszkach, które znalazłam, a i tak mnie na...bolą.

Norma tutaj to 12 cm, zakładane nawet na plażę czy na spacer z trzylatkiem. Zawodowe hostessy to w ogóle szczudła mają. Jak one to wytrzymują???
Obserwuj wątek
    • shellerka Re: Cały, k, dzień na szpilkach 03.06.13, 21:20
      do wszystkiego w życiu można się przyzwyczaić wink
    • przystanek_tramwajowy Re: Cały, k, dzień na szpilkach 03.06.13, 21:21
      Nie wiemy. E-matka nie jest hostessą, tylko właścicielką i prezeską dobrze prosperującej prywatnej firmy, która ma w dooopie dress code i może do pracy przyjść w piżamie i przydeptanych kapciach. big_grin
    • ganna_risatdinova Re: Cały, k, dzień na szpilkach 03.06.13, 21:28
      Kwestia przyzwyczajenia. Ja chodzę na 10.centymetrowych obcasach i jakoś szczególnie nie cierpię. Jestem też przyzwyczajona do prowadzenia w nich samochodu. Ba, kiedyś nawet potrafiłam w szpilkach biegać do autobusuwink.
      A tak poza tym mam dobrego masażystę, który stóp również nie zaniedbuje.

      A Rosjanki to swoją drogą inna kategoria. Pamiętam, jak wracałam z Turcji, lotnisko, godzina 6 rano. Ja w tenisówkach, sukience plażowej, ledwo trzymająca się na nogach, bo dopiero przy pierwszej kawie (dopiero po drugiej można się do mnie odzywaćwink), a Rosjanki w pełnym rynsztunku, na szpilach, w miniówkach, w pełnym make-upie. Fascynujące zjawisko, nie powiemsmile.
      • gazeta_mi_placi Re: Cały, k, dzień na szpilkach 04.06.13, 12:36
        Rosjanki są najpiękniejszymi kobietami w Europie, chyba nawet przebijają Polki.
    • goodnightmoon Re: Cały, k, dzień na szpilkach 03.06.13, 21:29
      Oj, współczuję!!! Masuj stopy, może pomoże.

      A teraz to w ogóle można kupić inne buty niż na 12cm obcasie? suspicious
      Szukałam ostatnio po sklepach we Wrocławiu i od samego patrzenia kręciło mi się w głowie.
    • mia_siochi Re: Cały, k, dzień na szpilkach 03.06.13, 21:32
      Mam takie piękne szpilki, świetnej firmy, na pięknym obcasie. Marzenie.

      Po tym, jak stałam w nich caluśki dzień na konferencji i imprezie po niej- więcej nigdy ich nie włożyłam. One piękne, a ja w nich widzę narzędzie tortur. Chyba sprzedam tongue_out
    • iwoniaw Nie wiem, ale Rosjanki to faktycznie 03.06.13, 21:58
      na obcasach od bladego świtu zrobione na wysoki połysk pomykają - w międzynarodowym towarzystwie w warunkach zachodnich wyróżnia je to o poranku spośród wymemłanej, casualowej masy i te, które obserwowałam z bliska sprawiały wrażenie, jakby to - nomen omen - mimochodem wszystko.
    • podkocem Re: Cały, k, dzień na szpilkach 03.06.13, 22:03
      Do pracy jezdze w balerinach, pod biurkiem w ogole zdejmuje, ale po biurze w ciąży czy nie w ciąży zapitalam na obcasach zawsze.
      • kocianna Re: Cały, k, dzień na szpilkach 03.06.13, 22:25
        Po biurze to ja też zapitalam, mam nawet takie 12 cm - to więcej, niż dress code pozwala, ale mogę w nich chodzić tylko po biurze (pod warunkiem, że winda działa), bo nawet do samochodu w nich nie dojdę, żeby nie zahaczyć obcasem o obcas. Ale, kurna chata, po biurze nie zaiwaniam przez 12 godzin. I zdejmuję pod biurkiem smile
        • kocianna Re: Cały, k, dzień na szpilkach 03.06.13, 22:30
          i nie mam w biurze takich odległości i nie muszę się uśmiechać profesjonalnie i prowadzić small-talk ani innych pierdół! I nie myślę podczas czynności służbowych, że mnie nogi bolą! W biurze! Bo na tej @#$$%% konferencji mi to cholernie przeszkadzało się skupić!

          Do szkoły panienki chodzą tu w balerinach. A już na balu absolwentów mają niebotyczne obcasy. Przez jedną noc się uczą, czy jak?
    • lolinka2 Re: Cały, k, dzień na szpilkach 03.06.13, 22:41
      nie wiem, ja na konferencjach dla oka ludzkiego mam obcas, ale już w kabinie (część merytoryczna konferencji) siedzę bez butów, zwykle z nogami zawiniętymi pod tyłkiem smile
    • landora Re: Cały, k, dzień na szpilkach 03.06.13, 22:54
      Ostatnio na targach cierpiałam solidarnie z panią z sąsiedniego stoiska. Pod koniec dnia obie wymiękłyśmy i przebrałyśmy się w baleriny.
      Nienawidzę butów na obcasach, chodzę wyłącznie w butach na płaskiej podeszwie - trampkach, szczurkach, tenisówkach... Mam parę "wyjściową", na solidnych słupkach, po paru godzinach w niech umieram. Na szczęście rzadko muszę je nosić, za to w bagażniku wożę kalosze wink
    • mala_truskawka Re: Cały, k, dzień na szpilkach 03.06.13, 23:35
      Ja mam akurat na odwrót. Całe dorosłe życie chodziłam w butach na obcasie, nawet w sytuacjach pozazawodowych - duża różnica wzrostu między mną a mężem sprawia, że bez szpilek wyglądam przy nim jak córeczka sad Tak było do 6 m-ca ciąży. Teraz jestem na macierzyńskim, chodzę z wózkiem w balerinach, po parkach i piaskownicach i już się nie mogę doczekać tych obcasów po powrocie do pracy.
      • gazeta_mi_placi Re: Cały, k, dzień na szpilkach 04.06.13, 12:38
        >duża różnica wzrostu między mną a mężem sprawia, że bez szpilek wyglądam przy nim jak córeczka

        To ma swoje zalety, gdybyś jeszcze miała do tego płaską głowę - kobieta idealna big_grin
        • rubia88 Re: Cały, k, dzień na szpilkach 04.06.13, 19:26
          o matkobig_grin
          • gazeta_mi_placi Re: Cały, k, dzień na szpilkach 04.06.13, 19:57
            Znasz ten dowcip o kobiecie 140 cm wzrostu i o płaskiej głowie? wink
    • myelegans Re: Cały, k, dzień na szpilkach 04.06.13, 01:42
      Hehehe, jak widze kobiete w kostiumie businessowym i szpilkach popitalajaca do metra i po chodnikach to na 100% Rosjanka, miejscowe sciagaja kiedy moga i biegiwki zakladaja.
      Mlode dziewczyny w 12cm szpilkach i super mini to tez raczej z Europy Wsch. Pooklejane plastrami, chodzace jak na szczudlach po chidnikach z krzywymi plytkami i dziurami.
      Podziwiam je, bo ja mam smierc w oczach z samego patrzenia.
      • bi_scotti Re: Cały, k, dzień na szpilkach 04.06.13, 01:50
        myelegans napisała:

        > Hehehe, jak widze kobiete w kostiumie businessowym i szpilkach popitalajaca do
        > metra i po chodnikach to na 100% Rosjanka, miejscowe sciagaja kiedy moga i bieg
        > iwki zakladaja.

        A u Ciebie one tez zima w futrach do ziemi z jakichs szynszyli czy innych super-extra-najdrozczych futrzakow? Jak widze najnowszego/najdrozszego merca albo bmw na okreslonej plazie/przed okreslonymi sklepami i wysiadajaca z niego kobiete na obcasie, w skorzanej/zamszowej spodnicy, w paranoicznie dlugim futrze i z fryzura na rudo prosto od fryzjera to zawsze mam ochote zawolac na caly glos "priekrasnaja diewoczka" smile
        Ale sie powstrzymuje, sama nie wiem dlaczego tongue_out Kocham Rosjanki a jak zagadaja to az mam czasem lzy w oczakach - sa nie do podrobienia.
        • myelegans Re: Cały, k, dzień na szpilkach 04.06.13, 15:42
          Te w futrach dlugich do kostek z rozmaitych zwierzat tez widuje na najdrozszej ulicy doczepione do luksusowych samochodow. Kiedys goscilam kilkoro Rosjan i kobieta, sliczna, drobna, o urodzie porcelanowej laleczki w takim futrze wystapila. W zyciu nie widzialam tylu ogladajacych sie glow. Balam sie troche, zeby jacys przecifutrowi aktywisci nas nie zaatakowali.
        • myelegans Re: Cały, k, dzień na szpilkach 04.06.13, 15:49
          Stopa ludzka nie ewoluowala na szpilkach. Prosze o to obrazek stopy w szpilkach, ciezar calego ciala spoczywa na 5 kostkach: cuneiform, navicular, talus, tibia i fibula (polskie odpowiedniki prosze samemu sprawdzic, ja nie znam)

          https://static.oprah.com/images/200702/omag/200702-omag-x-ray-220x312.jpg
          • kiddy Re: Cały, k, dzień na szpilkach 04.06.13, 17:09
            Ała.
            W National Geographic był kiedyś artykuł o tym, jak chodzenie na tak wysokich obcasach wpływa na całą sylwetkę. Ślicznie skraca się ścięgno Achillesa, uniemożliwiając po pewnym czasie postawienie stopy płasko na ziemi, skracają się ścięgna i mięśnie ud i łydek, zmienia się punkt ciężkości w miednicy i kręgosłupie (a kobiety i tak mają tu gorzej z powodu szerszej miednicy), szyja wygina się do przodu. To naprawdę rzutuje na całą sylwetkę i jest to nie tylko kwestia estetyczna.
            • myelegans Re: Cały, k, dzień na szpilkach 04.06.13, 17:44
              Oczywiscie, ze nie tylko estetyczna. To swietny sposob na zrobienie z siebie inwalidy na wlasne zyczenie
      • melancho_lia Re: Cały, k, dzień na szpilkach 04.06.13, 08:11
        Iiii tam, ja uwielbiam nosić szpilki, mam dwie pary takich mega wygodnych- mogę w nich cały dzień zasuwać (nawet autobusy ganiam na nierównym chodniku tongue_out )
        Ale pewnie jakbym musiała codziennie zasuwać w szpilkach bo dress code to bym jednak to znielubiła.
        Na razie zakładam bo lubię, a robotę mam na szczęście taką, że jedyny dress code jaki obowiązuje to przychodzenie ubranym do pracy. Innych wymagań niet, nawet w kontaktach z bardzo ważnymi klientami (branża techniczno-artystyczna).
    • kosmitka06 Re: Cały, k, dzień na szpilkach 04.06.13, 08:20
      Też podziwiam takie kobiety. Moja sąsiadka non stop chodzi w szpilkach, nawet powiedziałabym że w szpilach. Nawet po domu ma "kapcie" na mega szpili. I ost miała przymus założenia butów na płaskim to po prostu chodziła w nich na palcach wink Komicznie to wyglądało big_grin Ale sama mówiła że jest już tak przyzwyczajona do szpilek że nie potrafi chodzić na płaskim. Więc jak widać można.
    • joanna772 Re: Cały, k, dzień na szpilkach 04.06.13, 09:09
      Moja ciotka, lat ok. 60, popitala w szpilach od ponad 40 lat, są to naprawdę wysokie obcasy, jeździ w nich na działkę, gdzie jest miejscami dość krzaczaście i grząsko. Po domu również ma butki na obcasie. Ponoć (nie widziałam tego, ale przekazy są z wiarygodnych źródeł) wlazła w butach na obcasach na Giewont, co prawda nie w szpilkach, ale obcas był. Nie umie chodzić na płaskim, przed tym Giewontem radzono jej jakieś obuwie sportowe, ale powiedziała, że ostatnio, gdy założyła adidasy, nabawiła się zapalenia ścięgien, więc woli już obcas smile
      • kamjan1 Re: Cały, k, dzień na szpilkach 03.07.13, 14:03
        Szpilki i góry?! o zgrozo! W góry tylko w butach damskich sportowych. Wygodne i solidne przede wszystkim.
    • stuletnia_stokrotka Re: Cały, k, dzień na szpilkach 04.06.13, 09:21
      bardzo bym chciała umieć i móc chodzić na obcasach. bardzo bardzo.
      ale z jakiegoś powodu moje stopy nie tolerują jakichkolwiek obcasów,koturnów-jedynie do 2-3 cm.
      jakiś czas temu stwierdziłam,że albo się przemogę i nauczę chodzić w szpilkach albo pizgnę je za okno.pochodziłam godzinę. nabawiłam się ogromnego pęcherza na całym podbiciu,w całości wypełnionego płynem surowiczym i krwią. nie byłam w stanie chodzić wogóle przez kilka dni.
      nigdy więcej szpilek tongue_out
    • tully.makker Re: Cały, k, dzień na szpilkach 04.06.13, 11:08
      Przesadnie wysokie obcasy zwlaszca w sytuacji ktora je slabo uzasadnia kojarza mi sie wylacznie z "pracujaca dziewczyna". W moim srodowisku to straszne faux pas.
    • chce.oszczedzac Re: Cały, k, dzień na szpilkach 04.06.13, 11:17
      Mam 3 pary czarnych, skórzanych czułenek. Jak muszę cały dzień być na obcasach to poprostu rano zakładam te najmniej wygodne, po paru godzinach przebieram na te wygodne i popołudniu ubieram te najwygodniejsze. Najbardziej się męczę, kiedy długo muszę chodzić w jednych butach.


      ---------
      Kto chce, szuka sposobu.
      Kto nie chce, szuka powodu.
    • dynema Re: Cały, k, dzień na szpilkach 04.06.13, 12:31
      Jakbym wiedziala ze caly dzien mam stac w butach na obcasach to zalozylabym szeroki obcas zamiast szpilek. np.:
      https://cdn.is.bluefly.com/mgen/Bluefly/eqzoom85.ms?img=315684801.pct&outputx=340&outputy=408&level=1&ver=1
      lub
      https://www.fmonlineshoes.com/image/cache/data/category_743/fm20384ferragamo%20high-heeled%20shoes9-900x900.jpg
      • gazeta_mi_placi Re: Cały, k, dzień na szpilkach 04.06.13, 12:39
        Moja babcia chodziła w takich.
        • sanciasancia Re: Cały, k, dzień na szpilkach 04.06.13, 20:17
          > Moja babcia chodziła w takich.
          I nigdy nie musiała odwiedzać ortopedy.
    • ashraf Re: Cały, k, dzień na szpilkach 04.06.13, 13:40
      Ja chodziłam całe życie na szpilkach, za wyjątkiem sportu, plaży i zaawansowanej ciąży (nie chciałam się potknąć). Kwestia lubienia i przyzwyczajenia smile
      • gazeta_mi_placi Re: Cały, k, dzień na szpilkach 04.06.13, 13:49
        Bo kobiecie z Twoich sfer (stref?) nie wypada inaczej.
      • bi_scotti Re: Cały, k, dzień na szpilkach 04.06.13, 15:10
        ashraf napisała:

        > Ja chodziłam całe życie na szpilkach, za wyjątkiem sportu, plaży i zaawansowane
        > j ciąży (nie chciałam się potknąć). Kwestia lubienia i przyzwyczajenia smile

        A teraz piszesz z zaswiatow?
        https://us.123rf.com/400wm/400/400/frogtravel/frogtravel1204/frogtravel120400202/13378403-tradycja-chrzescijanie-nagrobek-na-grobie-na-starym-cmentarzu-kopca-fresh-z-krzyzem-kamiennym-na-skr.jpg
    • bri Re: Cały, k, dzień na szpilkach 04.06.13, 15:45
      Dress code każe nosić szpilki, serio? Czy po prostu pantofle na obcasie?
    • croyance Re: Cały, k, dzień na szpilkach 04.06.13, 16:48
      Nie cierpie szpilek i na szczescie nigdy nie w nich nie chodze - jak tylko je zaloze, to robia mi sie siniaki na calych nogach i wygladam, jakby ktos przydzwonil mi deska z gwozdziami. Jednak np. moja mama chodzi tylko w szpilkach i nie moze w ogole chodzic w plaskich. Mimo to wspolczuje tym, ktorzy musza w szpilkach chodzic, bo to jednak nic zdrowego uncertain
      • bi_scotti Re: Cały, k, dzień na szpilkach 04.06.13, 17:09
        croyance napisała:

        > Mimo to wspolczuje tym, ktorzy musza w szpilkach chodzic, bo to jednak nic zdrowego uncertain

        Przyznam, ze to jest cos czego ja do konca nie rozumiem. Tego "musza". Nie znam sie na fizjologii stop i moze faktycznie tak jest, ze po jakims czasie noszenia tylko (???) szpilek/wysokich obcasow noga/stopa przyzwyczaja sie i zadne inne obuwie nie wchodzi w rachube ale jakie to jest zycie, w ktorym ZAWSZE chodzi na wysokim obcasie? Taka osoba nigdy nie biega? nigdy nie spaceruje po dzikich sciezkach? nigdy nie gra w zadne sporty typu siatkowka czy tenis? Bo zeby osiagnac taki stan po latach chodzenia na wysokim obcasie, ze sie "musi", trzeba chyba przejsc przez jakis swiadomy etap, w ktorym po prostu rezygnuje sie z zajec wymagajacych obuwia na plaskim. No jakos tego nie widze ... ze to faktycznie jest ten "mus" tongue_out
        Moje stopy, odpukac, uprzejmie sie dostosowuja do moich potrzeb: jogging, hiking, rower, spacerek po parku - plasko i wygodnie bez sprzeciwow ze strony stopek; praca, koncert, imprezka - sredni, wygodny obcas i stopki dalej happy; jakies weselisko, graduation czy inna important impreza - wysoki obcas, niezbyt wygodny ale drogi but zeby nie odstawac od reszty meczacych sie kobiet wink i tez stopki za bardzo nie protestuja choc zachwycone nie sa. Musu nie ma nigdy big_grin
        • croyance Re: Cały, k, dzień na szpilkach 04.06.13, 17:42
          Pisalam o 'musza' w kontekscie postu pierwszego i wypowiedzi o hostessach i dress codzie.
          • bi_scotti Croyance 04.06.13, 17:45
            Relax smile
            Ja sobie uzylam cytatu z Ciebie wylacznie jako podporke pod rozwiniecie mysli, nie zeby kwestionowac Twoja opinie. Rozmowa sie toczy ... smile Cheers.
            • croyance Re: Croyance 05.06.13, 15:09
              A bo sie czlowiek nie moze polapac w tych drzewkach big_grin
    • d.o.s.i.a Re: Cały, k, dzień na szpilkach 04.06.13, 17:51
      Dress code nakazuje chodzenie w szpilkach? Pierwsze slysze.
    • tekii Re: Cały, k, dzień na szpilkach 04.06.13, 18:16
      Nie chciałabyś wiedzieć co ja na ten temat myślę.
      Przykro mi ale dla mnie to głupota.



      ofiaralosu88.blog.onet.pl/
      • bei Re: Cały, k, dzień na szpilkach 04.06.13, 19:44
        Naprawdę, można trafic buty, wysokie i tak wygodne, ktorych stopy nie czują nawet po dlugim noszeniu.
        Można trafic, tylko, ze niezmiernie rzadko.
        W mojej kadencji noszenia szpilek trafilam na takie ( z wysokich) tylko dwa razy.
        Raz w .............CCC!
        Kupilam bardzo tanio- 14 lat temu za 20 pln.
        Byly czarne i sliwkowe, wzięlam te sliwkowe do liliowej bluzki, pomyślalam, ze na jeden raz wystroję nogi, jakos w nich wytrzymam, później bez żalu odstawię.
        Z galii poszlam z kolezanką na zakupy, chodzilam kilka godzin, przyszlam do domu i przestalam w nich w kuchni, bo zapomnialam zdjąć.
        Drugi raz ubralam na balik trzecioklasistow, przebieglam w nich dluuuuuugasny szkolny korytarz scigając się z dziesięciolatkiem.
        Zrobilam w nich wiele kilometrow, przestalam wiele godzin smilenigdy nie zawiodly, aż w koncu wyrzucilam. Zaczęla dopadac je starość..
        Drugie , z prawdziwej skory, kupilam na przecenie. ( motivi )
        Ładne, tanie wysokie z platformą.
        Pomyślalam, ze będę je zakladac tylko na krotkie ( czasowo) wyjscia, aby do auta, z auta- bo taakie wysokie.
        Przed kinem oblecialam dwa levele galerii handlowej, po kinie poszlismy do knajpki, tam tanczylismy, a nogi lekkie, jak w kapciach.
        Poźniej ubieralam je na zakupy- ladna prezencja i mega wygoda.
        Ale...rozbily się.
        Zrobily się zbyt luźne sad
        Boję się, ze nogę skręcęsmile
        Dwa razy obłowiłam się w Nico- rowniez przeceny, szpilki niskie- 6-8 cm.
        Jedne nosilam , nosilam, nosilam, nosilam- az zniszczylam.
        Teraz testowalam w czasie dniamkomunii syna.
        Od rana do 23ciej , odrobinę mnie otarly, ale nie czulam.
        Szkopol tylko w tym, ze farbują na czarno.
        Nie moglam odmyc stop.

        Kazde z tych przecenionych cenę pierwszej sprzedazy mialy wysoką, po przecenie to 50, 100, 100 pln.
        Ale tych z CCC zadne chyba nie przebiją smile
    • hellulah Re: Cały, k, dzień na szpilkach 04.06.13, 19:53
      A w ogóle to jakiś fenomen, że jak się chodzi po pokoju ewentualnie korytarzu, inaczej noga pracuje, niż gdy się chodzi po chodnikach, nawet równych i gładkich jak stół smile

      Oj miałam tak z butami na obcasach na pewnym pracowym wyjeździe, pod koniec dnia czułam się jak dziewczynka, poddawana krępowaniu stóp.
    • ga-ti Re: Cały, k, dzień na szpilkach 04.06.13, 20:04
      A ja na szpilkach nie umiem sad Uczyłam się przed weselem przyjaciółki, naczytałam się w necie jak, chodziłam po domu i chodziłam, obijając się o ściany i guzik tongue_out Doszłam z samochodu do kościoła i z kościoła do samochodu, weszłam na salę i 'po szampanie' zmieniłam.
      No nie potrafię! W takich na koturnie chodzę jak na szczudłach, mam na słupku i chodzę jak na drewnianych nogach. Nic na to nie poradzę.

      Ps. Swego czasu w mojej okolicy pracowało sporo Ukrainek, zawsze wiedziałam, że to nie Polki, niezależnie czy mijałam na ulicy, w sklepie, w autobusie... zawsze ładnie umalowane, uczesane, elegancko ubrane, na obcasach smile
      Mam znajomych Litwinów, swoją kilkuletnią córkę posyłali na zajęcia taneczne by nauczyła się ładnie chodzić, prosto, z podniesioną głową i oczywiście od małego (3-4 lata) uczyli chodzić na obcasie, najpierw niewielkim słupku, ale nie na płaskim, by wdrażać do ładnego chodzenia. Podziwiam mimo wszystko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka