Dodaj do ulubionych

wizyta w butiku

11.06.13, 21:58
korzystając z okazji, że byłam wczoraj w "mieście" czyli w centrum Poznania, a konkretnie na ulicy Dąbrowskiego, a jestem na etapie poszukiwania kiecek - do pracy oraz na zbliżające się wesele znajomych, przeszłam sobie odcinek od ul. Kochanowskiego do prawie ul. Niestachowskiej, żeby odwiedzić butiki, które widuję zwykle jedynie z okien auta - ulica ta bowiem jest dość problematyczna jeśli chodzi o parkowanie, więc za każdym razem, kiedy tamtędy (oraz ul. św. marcin i głogowska oraz garbary) przejeżdżam, mówię sobie - o! jakie fajne rzeczy na wystawie, muszę tam pojechać, ale w końcu i tak trafiam do malty, albo innego king crossa.

w każdym razie, wczoraj sobie elegancko zaparkowałam, a że miałam po załatwieniu tego, co miałam załatwić jeszcze 1,5 godziny ruszyłam.

i co? i jajco. bo ciuchy fajnie wyglądające z okien samochodu po wejściu do butików wyglądały dokładnie tak samo jak te na rynku jeżyckim.
z wyjątkiem dwóch sklepów. w jednym faktycznie fajne kiecki, fajne materiały i ceny nawet nawet jak za tą jakość - bo w granicach 400 zł, co uważam za wysoką cenę na kieckę z sieciówki, ale za takie jak tam myślę cena przyzwoita.
drugi to aryton, ale 1200 za prostą prawie że tunikę sponiewierało mnie nieco psychicznie, ale fakt - dawno na zakupach bardziej "wytwornych" nie byłam wink to się odzwyczaić mogłam.

ale najlepszy był butik, który zawsze mi najlepiej rokował - tak prawie przy rynku jeżyckim. najpierw pani uparła się, że będzie mi dobrze w krwisto czerwonej tafcie, potem była zachwycona, że wzięłam do przymierzalni dwie kiecki - szaro czarne smile wiedziałam, po prostu wiedziałam, że sobie sama wejdzie do przymierzalni i się nie myliłam. kiecki były tradycyjnie dopasowane w biodrach, za duże o dwa rozmiary w pasie i jeden rozmiar w cyckach, ale pani przekonywała mnie, że alez skąd. po czym kiedy jej pokazałam fałd zwisającego smętnie materiału powiedziała, ze oni mi ją dopasują, bo oni szyją również na miejscu. pokazała mi też kieckę z zielonego materiału w żółte kółka i powiedziała cytuję: "niech pani przymierzy versace". zaczęłam się śmiać, a ona, ze to naprawde versace!!!

za 200 złotych. bez metki...
pomijam fakt, że versace to dla mnie synonim kiczu i obciachu nawet w wersji oryginalnej.

ale ale... zainteresowałam się faktem, że szyją te kiecki sami (kiecki w cenach od 150 do 300 złotych), więc spytałam ile w takim razie kosztuje uszycie sukienki prostej, bez udziwnień i rozszerzanej dołem z mojego materiału.

400 do 500 złotych....

podziękowałam grzecznie i wyszłam. i przepraszam się w ten weekend z maltąsmile
Obserwuj wątek
    • jematkajakichmalo Re: wizyta w butiku 11.06.13, 22:07
      Ktory to "butik"? Wejde tam nastepnym razem jak przyjade na wakacje smile
      • shellerka Re: wizyta w butiku 11.06.13, 22:10
        ten z fajnymi? jak idziesz od strony roosvelta do rynku jeżyckiego, to po lewej stronie tak mniej więcej kawałek przed tym budynkiem z rossmanem. schodzi się trzy schodki na dół.

        zawsze mi się wydawał babcino ciotkowaty, a kiecki naprawdę rewelacja.
        • kk345 Re: wizyta w butiku 12.06.13, 00:09
          Na wystawie zawsze mają ciotkowato-babciną kolekcję i zastanawiałam się, kto tam kupuje- tylko raz wystawiły świetną czerwoną kiecę w stylu lat 60-tych, ale szybko zniknełasmile
          Znaczy, sugerujesz, zeby jednak wejść do srodka?
          • jematkajakichmalo Re: wizyta w butiku 12.06.13, 09:25
            To wejde smile rzeczywiscie czesto tak jest, ze wystawa odstrasza. Kiedys za zadne skarby nie weszlabym do maciejki na rogu dabrowskiego i roosvelta a teraz to prawie moj ulubiony sklep wink
            • kk345 Re: wizyta w butiku 12.06.13, 14:46
              ? Na rogu jest Plus, dalej serwis komorek. Co to maciejka?
              • jematkajakichmalo Re: wizyta w butiku 12.06.13, 20:25
                no dobra, to moze 2 sklepy dalej, kojarzy mi sie z rogiem wink
                To sklep z polskim obuwiem. Na wystawie staly czesto babcine ortopedyczne "pantofelki" inblu, ale kiedys mieli drzwi otwarte i tak jakos zagladnelam. Okazalo sie, ze maja cala kolekcje butow maciejka i jeszcze jakiejs firmy. Znalazlam kilka naprawde fajnych modeli i odtad zagladam tam za kazdym razem jak przechodze smile
                • landora Re: wizyta w butiku 12.06.13, 20:36
                  Lupa, drugi jest w Panoramie (tam jest większy wybór). Ostatnio prawie wszystkie buty tam kupuję smile
                  • shellerka Re: wizyta w butiku 12.06.13, 20:48
                    o! i za to lubię to forumsmile
                  • kk345 Re: wizyta w butiku 12.06.13, 23:46
                    Nie, Lupę znam, obstawiam jednak, ze jematka ma na myśli ten sklepik obok Lupy, taki ciotko-klotkowaty, z obuwiem ortopedyczno-hipisowskim na wystawie.
                    • landora Re: wizyta w butiku 12.06.13, 23:51
                      Ale właśnie w Lupie jest Maciejka!
    • landora Re: wizyta w butiku 12.06.13, 20:35
      Zajrzyj do NooNah, panowie Cię ubiorą, zupełnie jak Gok Wan wink
    • klubgogo Re: wizyta w butiku 12.06.13, 21:46
      Widzisz jak mocno pani była mocno zdeterminowana, żeby produkt sprzedać, aż święcie wierzyła w te swoje cuda.
    • marychna31 Shellerka 12.06.13, 21:48
      Pokaż konkretnie które to sklepy na google street view bo sie nie dogadamywink
      • kk345 Re: Shellerka 12.06.13, 23:47
        Aryton jest na Dabrowskiego 34, a ten drugi to Modny Styl, jest w tym miejscu od początku lat 90-tych co najmniej, koło pralni na rogu Kochanowskiego
    • memphis90 Re: wizyta w butiku 13.06.13, 08:17
      Shel, przecież niesieciowe butiki i rynek jeżycki zaopatrują się na tej samej wielkopolskiej giełdzie odzieżowej! Dlatego ja zawsze stałam na stanowisku, że bazarkowe ciuchy nie są (czy może- nie muszą- być) złe, bo to te same szmatki, co z trzykrotnie wyższą ceną wiszą w butikach. Raz znalazłam identyczną kieckę w king krossie, tylko z czterokrotną przebitką cenową (ja moją nabyłam bezpośrednio na giełdzie)! Na Marcinie jest fajny sklep z takimi codziennymi kieckami, prawie naprzeciwko Kociaka - ale byłam tam tylko raz, bo zaparkowac się nie da wink
      • jak_matrioszka A sukienki na bal? 13.06.13, 12:43
        Wy tu o kieckach, a ja balowa potrzebuje, a ze Poznan jako miejsce zakupow mi odpowiada, to poprosze o adresy, baaaardzo prosze! Chodzi o suknie balowa dluga, nie koktajlowa do kolan.
        Co to jest ta gielda? Da sie tam kupic cos pojedynczo i nie na firme?
        Gdzie jest rynek jezowski (znaczy jak na googlach szukac)?
        Czy blisko rynku to cos poogladac mozna?

        • memphis90 Re: A sukienki na bal? 13.06.13, 19:20
          Jak balowe, to spróbuj w Sharku na Obornickiej, kiedyś tam się kupowało niedrogo kiece na wszelkie bale i okazje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka