Moi spia, a ja "forumuje", i... moj maz wlasnie przez sen policzyl do 10 a dziecko - rowniez przez sen - szczeka i beczy (w ten sposob przezywa bajeczke o piesku i baranku)
Chyba ich kiedys nagram
A moj maz jest mistrzem w gadaniu przez sen - poza takimi drobnostkami jak wlasnie liczenie - najlepiej pamietam jego dwa teksty, ktore mi "sprzedal" przez sen:
- raz powiedzial "spytaj romualda traugutta - on bedzie wiedzial" - tego maz nie pamieta jak mowil i nie wie o co chodzilo

romuald rowniez nie wie

- drugim razem mial piekny sen, resztkami ktorego podzielil sie ze mna wybudzajac sie (tego tez nie pamietal, ale przypomnial sobie jak mu opowiedzialam) a powiedzial "jestem czekoladowym krasnalem, mozesz mnie polizac po jajkach na szczęscie"
Macie jakies tego typu historie?