Dodaj do ulubionych

Cukrzyca ogarnijcie w końcu... bo aż żal chwyta...

22.06.13, 12:11
W wątku Gazety pojawia się po raz kolejny idiotyzm w postaci stwierdzenia, że od jedzenia fast foodów dostaje się cukrzycy.
OJP ludzie mamy XXI w.a ludzie nadal myślą, że nowotworem można się zarazić, w ciąże zachodzi się od pocałunku a cukrzyca od jedzenia cukierków się bierze...
Cukrzyca ani typu I ani II nie bierze się ze złego odżywiania. To jest choroba genetyczna i z żarciem syfu ma tyle wspólnego że jeśli się ma zaburzenia w wydzielaniu czy oporność na działanie insuliny to przy typie II i jedzeniu niezdrowym wcześniej się zachoruje.
Osoba która ma geny w porządku i trzustkę, prawidłowo wydziela insulinę, może jeść bez opamiętania i na cukrzyce typu II nie zachoruje. Osoba mająca takie zaburzenia przy nieprawidłowym żywieniu zachoruje szybciej.
Ale żeby wystąpiła cukrzyca muszą być zaburzenia genetyczne - nie cukierki.
O typie I w ogóle nie wspominam bo to już jest oczywista oczywistość...
Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: Cukrzyca ogarnijcie w końcu... bo aż żal chwy 22.06.13, 12:19
      To jest choroba genetyczna i z żarciem syfu ma tyle wspólnego że jeśli się ma zaburzenia w wydzielaniu czy oporność na działanie insuliny to przy typie II i jedzeniu niezdrowym wcześniej się zachoruje.


      Rzekłaś.
    • d.o.s.i.a Re: Cukrzyca ogarnijcie w końcu... bo aż żal chwy 22.06.13, 12:59
      Wiekszych bzdur nie czytalam.
    • podkocem Re: Cukrzyca ogarnijcie w końcu... bo aż żal chwy 22.06.13, 13:54
      Cukrzyca typu 2 to choroba cywilizacyjna. Zaburzenia poziomu cukru dotyczą coraz większej części populacji na świecie, dlatego mówi się już o pandemii. Powszechnie uważa się, że ujawnienie cukrzycy typu 2 jest uwarunkowane genetycznie, podczas gdy w rzeczywistości głównym czynnikiem jest nieprawidłowa dieta

      Cukrzyca typu 2 to najczęściej spotykany rodzaj cukrzycy. Dotyczy do 4% społeczeństwa w naszym kraju, ale liczba chorych ciągle się zwiększa. Dzieje się tak prawdopodobnie dlatego, że wśród przyczyn powstawania schorzenia najważniejszą rolę odgrywają uwarunkowania środowiskowe związane z trybem życia. Jednak genetyka również ma istotne znaczenie.
      • gazeta_mi_placi Re: Cukrzyca ogarnijcie w końcu... bo aż żal chwy 22.06.13, 14:00
        Czyli jednak żywienie też ma znaczenie.
    • majenkir Re: 22.06.13, 13:55
      wioskowy_glupek napisała:
      > O typie I w ogóle nie wspominam bo to już jest oczywista oczywistość...


      Naprawde tak myslisz? Ludzie nie maja pojecia o T1, cukrzyca to dla nich gruba baba z obcietymi nogami uncertain.



      A tak w temacie, to wlasnie sobie ucinam ciekawa pogawedke na Zdrowiu. wink
    • apfelstrudel Re: Cukrzyca ogarnijcie w końcu... bo aż żal chwy 22.06.13, 15:25
      Wioskowy głupku - niestety, nie masz racji. Przyczyn rozwoju cukrzycy może być mnóstwo. Autoimmunologiczne zniszczenie komórek beta trzustki. Zaburzenia wydzielania i produkcji insuliny (skutek wadliwego genu kodującego insulinę, zaburzenia funkcji enzymów przemiany glukozy, wadliwe geny kodujące czynniki transkrypcyjne kontrolujące produkcję i wydzielanie insuliny, zaburzenia funkcji białek zaangażowanych w wydzielanie insuliny). Tak czy owak insuliny brak. Chory z reguły jest szczupły, bo nie ma możliwości gromadzenia zapasów (za to odpowiada insulina) i spala to co ma. Może się pojawić kwasica ketonowa, właśnie na skutek nadmiernego spalania tłuszczu. Ale takich przypadków to jest 10%. Reszta to cukrzyca II typu, gdzie w pierwszej fazie choroby insulina jest produkowana, ale organizm jest na nią oporny. W drugiej fazie dochodzi do zahamowania wydzielania insuliny z komórek beta, bo one też stają się na insulinę oporne - normalnie wydzielona insulina pobudza trzustkę do wydzielania kolejnych porcji insuliny, a tu przestaje na nią reagować. Wtedy zaczyna insuliny brakować (czyli pojawia się stan podobny do cukrzycy typu I). I owszem niektórzy mają większe predyspozycje do rozwoju tej drugiej cukrzycy, a inni mniejsze, ale podstawą jest niestety zaburzona gospodarka węglowodanowo-tłuszczowa. Przyczyną wszystkiego jest tu insulinooporność mięśni i adipocytów, która prowadzi do zmniejszenia poboru glukozy przez te tkanki. Glukoza zostaje we krwi i jest cukrzyca. A z czego bierze się insulinooporność tych tkanek? No i tu odpowiedź jest brutalna - dieta i styl życia (choć przyczyna też może być genetyczna - np. brak receptora insuliny - bardzo rzadka). Oczywiście, należy spojrzeć indywidualnie na każdego są ludzie, którzy mogą jeść byle co i nic im nie grozi. Są tacy, którzy cokolwiek zjedzą i już są zagrożeni. Większość to ci, którzy przy odpowiednim stylu życia nie zachorują, a jak pofolgują to tak. Oczywiście te typy przechodzą płynnie jeden w drugi. Problem zaczyna się jeśli jemy za dużo glukozy i fruktozy lub/i tłuszczu. Cukry elegancko przekształcają się w tłuszcze i razem ze zjedzonymi tłuszczami odkładają się w tkance tłuszczowej. No i tu dochodzimy do sedna - pojemności komórek tłuszczowych. Każda komórka może zgromadzić pewną ilość tłuszczu i potem koniec - staje się oporna na wszelkie sygnały każące jej gromadzić więcej. Im więcej komórek przestanie gromadzić zapasy, tym więcej glukozy i tłuszczu zostaje we krwi. Jeśli trochę się ruszamy to mięśnie to zużyją. Przy siedzącym trybie życia, absolutnie nie. Ale to nie znaczy, że tłuszcz do mięśni nie wchodzi. Wchodzi, ale w nich zostaje i powoduje, że przestają reagować na sygnały m. in. insulinę. To samo dotyczy wątroby. I wtedy jeszcze więcej glukozy zostaje we krwi. Jest ratunek. Można "dorobić" nowych komórek tłuszczowych. Wtedy te nowe zaczną usuwać z krwi i glukozę i tłuszcze, co zmniejsza ich ilość we krwi oraz w mięśniach i wątrobie, i prowadzi do zwiększenia wrażliwości na insulinę. To dlatego niektórzy mogą utyć do monstrualnych rozmiarów ciesząc się w miarę dobrym stanem jeśli chodzi o poziom glukozy i wrażliwość na insulinę - po prostu dorabiają sobie coraz więcej komórek tłuszczowych. Mają tak zaprogramowaną genetycznie tkankę tłuszczową. Znaczna większość ludzi ma ograniczone możliwości (stopień ograniczenia indywidualny) doprodukowania nowych komórek tłuszczowych, więc w pewnym momencie dochodzi do granicy jeśli chodzi o ilość zgromadzonego tłuszczu i u nich cukrzyca rozwija się znacznie szybciej. Najgorzej mają ci, którzy wcale nie mają tkanki tłuszczowej, albo możliwości jej namnażania są znikome - mowa tu o lipodystrofii. Tacy ludzie są chudzi (no bo tłuszczu nie mają) i wcale no mogą go gromadzić. Wtedy całość odkłada się w innych tkankach i cukrzyca idzie piorunująco. Spokojnie można dorobić się cukrzycy jedynie niewłaściwą dietą i stylem życia (chyba, że mamy tę cudownie mnożącą się tkankę tłuszczową), i to nawet jedzeniem cukierków (kwestia ilości i indywidualnych możliwości). Jeśli na to nałożymy zaburzenia odżywiania związane z funkcjonowaniem układu nerwowego, zaburzenia hormonalne - hormony steroidowe, hormony produkowane przez tkankę tłuszczową, hormony przewodu pokarmowego, hormony podwzgórza i inne, stany zapalne. Wychodzi, że prawie każdy może, się cukrzycy nabawić, ale niewielkim kosztem większość może jej uniknąć. Każdy cukrzyk ma swoją własną cukrzycę, ale w 90% przyczyną jest otyłość wywołująca insulinooporność.
      PS. Pisząc tłuszcze mam na myśli kwasy tłuszczowe.
    • apfelstrudel Re: Cukrzyca ogarnijcie w końcu... bo aż żal chwy 22.06.13, 15:26
      > OJP ludzie mamy XXI w.a ludzie nadal myślą, że nowotworem można się zarazić
      Niektóre nowotwory rozwijają się dzięki wirusom więc to nie jest do końca bezpodstawne stwierdzenie.
      • misterni Re: Cukrzyca ogarnijcie w końcu... bo aż żal chwy 22.06.13, 15:30
        Oczywiście, np brodawczak.
        • wioskowy_glupek Re: Cukrzyca ogarnijcie w końcu... bo aż żal chwy 22.06.13, 16:27
          O tym nie słyszałam, ale czy to jest na tej zasadzie że pani Jadzia chora na brodawczaka pójdzie do sklepu i zarazi ekspedientkę ? Odwiedziny u chorej koleżanki zaskutkują chorobą ?
          • memphis90 Re: Cukrzyca ogarnijcie w końcu... bo aż żal chwy 04.07.13, 21:51
            Ale jak pani Jadzia przyjmie w domu listonosza, to i owszem, brodawczaka posieje. A wirus EBV przenosi się kropelkowo. Z wirusem opryszczki z kolei wiąże się rozwój mięsaka Kaposiego.
    • hanna26 Re: Cukrzyca ogarnijcie w końcu... bo aż żal chwy 22.06.13, 16:23
      Wioskowy głupku, jaki pasujący nick sobie wybrałeś/aś.
      • wioskowy_glupek Re: Cukrzyca ogarnijcie w końcu... bo aż żal chwy 22.06.13, 16:32
        Twoja opinia na temat mojego nicka średnio mnie interesuje, ale może poczytaj coś więcej poza ematką to będziesz mogła się na ten temat wypowiadać.

        Fakt, ze to choroba cywilizacyjna i ma na nią wpływ złe odżywanie, nie zmienia faktu że ta choroba ma podłoże genetyczne. Osoba zdrowa, nie zachoruje na cukrzycę choćby jadła 10 batonów dziennie. Po prostu kiedyś ludzie odżywiali się lepiej i osoba, z T2 mogła nie mieć w ogóle objawów, bo nie żarła słodyczy, frytek, pizzy w nadmiarze, co nie znaczy że była zdrowa. Tak jak nie każda otyła osoba ma cukrzycę. Gdyby to miało jakiekolwiek przełożenie to 90% otyłych ludzi byłoby cukrzykami a tak nie jest.
        • apfelstrudel Re: Cukrzyca ogarnijcie w końcu... bo aż żal chwy 22.06.13, 19:13
          No i nadal nic nie kumasz. Praktycznie każdy może zapaść na cukrzycę, wyłącznie na skutek złej diety i trybu życia. Nie ma takiej opcji, żeby ktoś jadł nieograniczone ilości cukru i tłuszczu i w końcu nie padł. Po prostu u każdego granica wydolności systemu jest w innym miejscu, ale każdy ją ma. Nasz metabolizm wyewoluował w konkretnych warunkach i do nich jest dostosowany. Odstępstwa od tych warunków doprowadzą do jego deregulacji i tyle. Nie ma czegoś takiego jak zdrowy organizm w kontekście cukrzycy - bo każdy potencjalnie może na nią zapaść. Zresztą, jeśli nie wierzysz, spróbuj.
      • rosapulchra-0 Re: Cukrzyca ogarnijcie w końcu... bo aż żal chwy 22.06.13, 21:05
        hanna26 napisała:

        > Wioskowy głupku, jaki pasujący nick sobie wybrałeś/aś.
        >
        A twój wybór to o czym świadczy?
        Bo ten twój komentarz to przede wszystkim chamska odzywka, poparta niczym.
        Czy wioskowy cię obraził? Napisała coś brzydkiego na twój temat? Nie.
        Ale twój nick za to będzie się kojarzył od dziś z chamstwem i prostactwem. Zapewne wrodzonym, co jednak nie jest powodem do wybaczenia.
        • m_incubo Re: Cukrzyca ogarnijcie w końcu... bo aż żal chwy 04.07.13, 19:01
          > Ale twój nick za to będzie się kojarzył od dziś z chamstwem i prostactwem. Zape
          > wne wrodzonym, co jednak nie jest powodem do wybaczenia.

          big_grin
          Żałuj, że nie wiesz z czym twój się kojarzy.
    • inguszetia_2006 Re: Cukrzyca ogarnijcie w końcu... bo aż żal chwy 22.06.13, 16:44
      Witam,
      Nowotworem można. Tzn. wirusem HPV. Trzeba uważać z kim i po co.
      Pzdr.
      ing
      • andaba Re: Cukrzyca ogarnijcie w końcu... bo aż żal chwy 22.06.13, 19:41
        Jeszcze jedna rzecz: dawniej cukrzycę typu II nazywano cukrzycą starczą. Bo chorują na nią przeważnie ludzie w podeszłym wieku. Społeczeństwo sie starzeje, więc i procent curzyków wzrasta.
        • q_fla Re: Cukrzyca ogarnijcie w końcu... bo aż żal chwy 22.06.13, 20:53
          Jestem po czterdziestce i palców rąk mi zabrakło - tylu moich rówieśników ma cukrzycę. Wszyscy są otyli, z niechęcią do wypoczynku w ruchu i mają fatalne nawyki żywieniowe.
    • bei Re: Cukrzyca ogarnijcie w końcu... bo aż żal chwy 04.07.13, 10:42
      Niewłaściwą dietą niszczymy organy, moja trzustka na pewno jest przeciążana, gdy jem dużo czekolady.
    • princess_yo_yo Re: Cukrzyca ogarnijcie w końcu... bo aż żal chwy 04.07.13, 10:46
      zal to chwyta jak sie czyta to co napisalas.
      cukrzyca typu 1 to zupelnie co innego niz cukrzyca typu 2.
      w pierwszym przypadku trzustka nie produkuje insuliny, albo komorki beta produkuja sladowe ilosci i stad cukrzyce typu 1 diagnozuje sie u dzieci albo nastolatkow najpozniej. w tym przypadku masz racje nie jest to kwestia diety, jest to wrodzona niewydolnosc organizmu. tak samo sprawa wyglada w przypadku kiedy z jakichkolwiek powodow podejmuje sie decyzje o usunieciu trzustki, po operacji budzisz sie jako cukrzyk zalezny od insuliny.
      cukrzyca typu 2 jest zalezna od wieku (nawet przy racjonalnym odzywianiu i aktywnosci w okolicach 70-80tki trzustka zaczyna tracic wydolnosc) i wyborow zyciowych a wiec fatalna dieta i brak ruchu, to jest kwestia czasu, niektorzy potrzebuja kilku lat zeby cialo traktowane jak smietnik zaczelo sie poddawac inni maja troche wiecej czasu. cukrzyca zdiagnozowana w wieku doroslym albo u otylych nastolatkow co tez sie zdarza to jest ich wlasny wybor.
      sa od tego wyjatki, np guzy endokrynologiczne powodujace nadprodukcje glucagonu albo dlugotrwala i nieadekwatnie monitorowana terapia sterydami albo innymi lekami zaburzajacymi metabolizm glukozy.
      • majenkir Re: 04.07.13, 13:56
        princess_yo_yo napisała:
        > cukrzyce typu 1 diagnozuje sie u dzieci albo nastolatkow najpozniej.


        Cukrzyca T1 moze sie zaczac w kazdym wieku. Osobiscie znam faceta,ktory zachorowal jako 60-latek, na typ 1 wlasnie.
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
        Charty
        • princess_yo_yo Re: 04.07.13, 21:28
          doczytaj reszte tego co napisalam.
          na jakiej podstawie zdiagnozowano cukrzyce typu 1 u 60 latka?
          • memphis90 Re: 04.07.13, 21:53
            Jak stracisz trzustkę np. po urazie, to cukrzycę masz typu 1, niezależnie od wieku.
          • majenkir Re: 05.07.13, 00:02
            princess_yo_yo napisała:
            > doczytaj reszte tego co napisalam.
            > na jakiej podstawie zdiagnozowano cukrzyce typu 1 u 60 latka?


            Facet ma trzustke. I ma tez T1smile
            Jak go diagnozowano? Nie pytalam, nie jestesmy az tak blisko big_grin.
            POdejrzewam, ze badano po prostu peptyd c, a moze i ICA, IAA czy inny GAD.
            Naprawde myslisz, ze w XXI wieku nie ma sposobow, by potwierdzic/wykluczyc chorobe?
    • m_incubo Re: Cukrzyca ogarnijcie w końcu... bo aż żal chwy 04.07.13, 19:01
      wioskowa,
      naczytałaś się jakichś bzdur z netu i piep.rzysz, jak potłuczona. Nie masz bladego pojęcia o cukrzycy.
      • candy_candy87 Re: Cukrzyca ogarnijcie w końcu... bo aż żal chwy 17.08.13, 16:02
        Dzień dobry, interesuje mnie temat cukrzycy podczas ciąży z dwóch powodów. Po pierwsze sama jestem cukrzykiem od wielu lat, po drugie postanowiłam napisać prace magisterską na temat życia z cukrzycą.
        Dlatego zwracam się do Was o pomoc w zebraniu materiałów potrzebnych do napisania mojej pracy. Poniżej zamieszczam link do kwestionariusza ankiety internetowej z prośba o jej wypełnienie.

        docs.google.com/forms/d/1B8T0HgsD9R5TVK1OSqiP3RqiuLgw4H-Y5mB39P6DoYI/viewform
        Życzę pomyślności
        Candy_candy87.
        • candy_candy87 Re: Cukrzyca ogarnijcie w końcu... bo aż żal chwy 17.08.13, 16:06
          Dzień dobry, interesuje mnie temat cukrzycy z dwóch powodów. Po pierwsze sama jestem cukrzykiem od wielu lat, po drugie postanowiłam napisać prace magisterską na temat życia z cukrzycą.
          Dlatego zwracam się do Was o pomoc w zebraniu materiałów potrzebnych do napisania mojej pracy. Poniżej zamieszczam link do kwestionariusza ankiety internetowej z prośba o jej wypełnienie.

          docs.google.com/forms/d/1B8T0HgsD9R5TVK1OSqiP3RqiuLgw4H-Y5mB39P6DoYI/viewform
          Życzę pomyślności
          Candy87.
    • kerri31 Re: Cukrzyca ogarnijcie w końcu... bo aż żal chwy 17.08.13, 21:07
      Taaa, to ciekawe czemu ludzie nadmiernie otyli , którzy fastfoody jedzą dziennie na kilogramy (program "doktorzy od grubasów "na CBS Reality) zawsze mają cukrzycę ?
      • makowapanienka2 Re: Cukrzyca ogarnijcie w końcu... bo aż żal chwy 18.08.13, 00:15
        Aż zerknęłam do podręcznika do dietetyki i jest tam napisane że jedną z przyczyn cukrzycy typu 2 jest insulinooporność a jej przyczyną w 20% są czynniki dziedziczne a reszta to czynniki nabyte czyli otyłość, styl życia (brak aktywności fizycznej), stres, urazy, infekcje starzenie się organizmu.
        Czyli geny 20% a reszta zależy od nas smile
      • majenkir Re: 18.08.13, 03:33
        kerri31 napisała:
        > Taaa, to ciekawe czemu ludzie nadmiernie otyli , którzy fastfoody jedzą dziennie na kilogramy (program "doktorzy od grubasów "na CBS Reality) zawsze mają cukrzycę ?


        Zawsze? Nigdy nie widzialas "grubasa" bez cukrzycy??
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
        Coco i Bruno
        • kerri31 Re: 18.08.13, 09:06
          majenkir napisała:
          > Zawsze? Nigdy nie widzialas "grubasa" bez cukrzycy??

          Cukrzycy się nie widzi a grubasów znam paru ale o tych, o których mowa w w/w programie cukrzycę mają za każdym razem. Przypadek ?
          • majenkir Re: 18.08.13, 14:04
            Podejrzewam, ze albo dopiero strach przed komplikacjami powoduje, ze sie biora za siebie, albo do programu sa wybierani tacy "na dnie", zeby "story" byla lepsza wink, ale to takie moje gdybanie, bo nie wiem, co to za program. Serio, nie kazdy spasiony nabawi sie cukrzycy T2.
            • verdana Re: 18.08.13, 14:23
              Moja matka jest otyła. Cukier ma idealnie w normie. Ostatnio na komplikacje związane z cukrzycą zmarła jej chuda koleżanka. Nie przeczę - otyłość sprzyja cukrzycy, ale to nie jest automat - jesteś gruby, masz cukrzycę.
              --
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka