marcelam1
25.07.13, 07:41
Brat mojej mamy dostał zapisany cały majątek rodzinny. Moja babcia mu go zapisała ale kazała się podzielić z rodzeństwem czyli moją mamą i jeszcze jedną siostrą. Sytuacja wyglada tak, ze podzilili sie miedzy soba, zupełnie pomijając moją mamę(mieszkamy ok 200km od nich) Nawet mi kurcze o te ziemie nie chodzxi( chociaz mi babcia zawsze powtarzała, ze tata działka to bedzie dla mnie, ze wujek chrzesny ma pamietac)zal mi mamy, ze porzadnego kopa w tylek dostala od rodzenstwa. Pamietaqm jak pomagała ciotce w najwiekszej biedzie, kiedy ta uzerała sie z mezem alkoholikiem, kiedy jej dzieci były mocno wspierane materialne przez moja mame jeszcze przez całe studia. Teraz jakby nas nie znali zeby tylko czasem wuj sie nie rozmyslil i podzilil sie. Ja naprawde mam w glebokim powazaniu te dzialki, ktore nota bene moze maja laczna wartosc z 200tys wiec zadna zawrotna kwota szczegolnie jak sie podzilea, chodzi mi po prostu o to jak tu sie po glowie mojej mamie dostalo za to, ze komus pomagala, a teraz nikt o niej nie pamieta. Czy w takiej sytuacji mogę cokolwiek zrobić? Nie odzywam sie do rodziny( zostalam chrzesna niedawno córka ciotki urodziła synka, zostałam chrzestna bo dobrze rokuje na przyszłość- bo moze bede lepiej zarabic, juz teraz jak dowiedzieli sie o moich wczasach to probowali mi wcisnac roczne dziecko zeby tez pozwiedzalo troche i pooddychalo morskim powietrzem;/ a kuzynka mogła wziac za chrzesna chrzestna meza albo swoja siostre. Zgodziłam sie bo dziecku sie nie odmawia tylko dlatego ale tez mam juz tego dosc. Tak nastawieni na materializm ludzie, tak chytrzy. Po prostu mam w sercu teraz taka ochote sie zemscic za to jak potraktowali mi mame(jak byla potrzebna to wyciagnac ile sie da, jak na horyzoncie podzial- jak najdalej zeby przypadkiem niczego nie chciala. Czy jakos prawnie moglabym dochodzic naszych praw? czy jesli babcia zapisala wszystko synowi z ustnym nakazem podzialu to nie ma to wartosci? po prostu jestem na nich taka wsciekla, ze chetnie bym cos w tej sprawie ruszyla. Nie dla marnych groszy, tylko tak dla spokoju sumienia.