Czesć dziewczyny!
Chciałam wam przedstawic mój problem, a moze to nie problem, bo tylko ja tak
myśle? a mianowicie brak prywatnosci.
Jest niedziela godzina 9 00 rano, leżymy w łozku z mężem, wiadomo jak
małżeństwo

aż tu nagle teściowa staje w drzwiach sypialni - ja przyszłam po dzieciaka -
my zmieszani,a ona zabrała dziecko i wyszła!To nie było pierwszy raz,
zdarzało się, że weszła do łazienki, gdzie byliśmy razem i to za każdym razem
bez pukania, bez jakiego kolwiek zapowiadania, że wchodzi!
Poprostu mam juz tego dośc, ale nie mam dośc odwagi aby z nią o tym
porozmawiać!
Napiszcie czy wy też macie taki problem z teściami?
pozdrawiam