Dodaj do ulubionych

Nabici we franka

08.08.13, 12:42
Zaczyna mnie drażnić to litowanie sie od kilku dni nad ludźmi którzy maja kredyt we frankach. Jak to mają strasznie i okropnie i jak to bani ich paskudnie oszukały.

Kurcze no.
Sama nie mam kredytu i nigdy nie miałam co oznacza że nigdy nie musiałam się tym interesować ale nawet ja wiem już od lat że kredyt w innej walucie obarczony jest ryzykiem kursowym. I że jak kurs się zmieni zmieni się też rata.
Nie jestem miłośniczką banków. ALe do jasnej anielki. Nikt tych ludzi pod bronią nie prowadził do okienka by wzieli kredyt. Wiedzieli na co sie decydują. I jak spadał kurs franka cieszyli się jak dzieci że rata mniejsza. Średnio rozgarnięty czwartoklasista może wywnioskować że jak kurs spada i rata maleje to odwrotnie rata wzrośnie.

Jak mało płacili to nie marudzili. Ale jak sytuacja się odwróciła (o czym byli ostrzegani) to nagle tacy biedni i okradani. I do trybunału konstytucyjnego chcą iść.

Dorośli ludzie nie potrafią przyjąć konsekwencji swoich decyzji. Wkurza mnie to litowanie się.
Obserwuj wątek
    • guderianka Re: Nabici we franka 08.08.13, 12:44
      Ja w sumie nie wiem -o co chodzi i nad kim ta litość
      My też frankowi-biorąc kredyt zakładaliśmy sobie że stać na ratę w wysokości X to było 7 lat temu-przez ten czas ANI RAZU nie zapłaciliśmy więcej niż kwota X.
      • marzeka1 Re: Nabici we franka 08.08.13, 12:48
        Mimo wahań franka od 2 zł do ponad 3?
        • guderianka Re: Nabici we franka 08.08.13, 12:56
          Tak, największa amplituda wahań w naszym wypadku wyniosła bodajże 1,20zł (obecnie jest to mniej niż 1zł)
          • marzeka1 Re: Nabici we franka 08.08.13, 13:00
            czyli tutaj piszą nieprawdę? - bo jakaś inne te ich wyliczenia?
            • guderianka Re: Nabici we franka 08.08.13, 13:08
              Nie inne-po pierwsze to jakaś część ludzi, którzy wzięli kredyt we frankach gdy ten był w dołku (w tym np. moi znajomi którzy naprawdę odczuwają wzrost raty kredytu). Ten dołek wynosił 2zł-jak wynika z wykresubyło to około sierpnia 2008 roku. Rok ten był również szczytem na rynku nieruchomości-które wtedy osiągały rekordowe ceny. Czyli Ci co wzięli kredyt we franku nie dość że płacili mało za franka -zapłacili dużo za nieruchomość.
              Dla porównania-my braliśmy kredyt w marcu 2006 (frank ok 2,45-2,50) -to był początek budowlanego boomu-zakupiliśmy mieszkanie w korzystnym momencie. Obecnie po tylu latach jest ono ok. 70-tys warte. Więc nie braliśmy w dołu i nie braliśmy na kredyt dużej kwoty.
              • kbart Re: Nabici we franka 08.08.13, 13:10
                guderianka napisała:

                > Nie inne-po pierwsze to jakaś część ludzi, którzy wzięli kredyt we frankach gdy
                > ten był w dołku (w tym np. moi znajomi którzy naprawdę odczuwają wzrost raty k
                > redytu). Ten dołek wynosił 2zł-jak wynika z wykresubyło to około sierp
                > nia 2008 roku. Rok ten był również szczytem na rynku nieruchomości-które wtedy
                > osiągały rekordowe ceny. Czyli Ci co wzięli kredyt we franku nie dość że płacil
                > i mało za franka -zapłacili dużo za nieruchomość.
                > Dla porównania-my braliśmy kredyt w marcu 2006 (frank ok 2,45-2,50) -to był poc
                > zątek budowlanego boomu-zakupiliśmy mieszkanie w korzystnym momencie. Obecnie p
                > o tylu latach jest ono ok. 70-tys warte. Więc nie braliśmy w dołu i nie braliśm
                > y na kredyt dużej kwoty.
                >


                co oznacza ostanie zdanie?
                • guderianka Re: Nabici we franka 08.08.13, 13:12
                  Więc nie braliśmy w dołu i nie b
                  > raliśm
                  > > y na kredyt dużej kwoty.


                  Nie braliśmy kredytu gdy frank był po 2 zl i nie braliśmy tak wysokiego kredytu by różnica w kursie franka sprawiła, że płacimy więc niż było w naszym planie (kwota x)
                  • kbart Re: Nabici we franka 08.08.13, 13:15
                    guderianka napisała:

                    > Więc nie braliśmy w dołu i nie b
                    > > raliśm
                    > > > y na kredyt dużej kwoty.

                    >
                    > Nie braliśmy kredytu gdy frank był po 2 zl i nie braliśmy tak wysokiego kredytu
                    > by różnica w kursie franka sprawiła, że płacimy więc niż było w naszym planie
                    > (kwota x)

                    czasami nie mozna nie wziąć wysokiego kredytu, bo jak jest kwota za mieszkanie to trzeba zapłacic.Ja chętnie w ogóle bym nie brała, ale jak sie nie ma kasy to trzeba wziąć. skoro miałas kase to brałas iel chciałas. Ale jakbyś nie miała wyjścia to musiałabyś wziąć tyle ile kosztuje mieszkanie.
                    • guderianka Re: Nabici we franka 08.08.13, 13:22
                      Masz rację
                      Jednak
                      wzięliśmy tyle ile kosztuje mieszkanie-kupione przed boomem budowalnym i warte jakiś czas później kilkadziesiąt tysięcy więcej
                      • kbart Re: Nabici we franka 08.08.13, 13:26
                        guderianka napisała:

                        > Masz rację
                        > Jednak
                        > wzięliśmy tyle ile kosztuje mieszkanie-kupione przed boomem budowalnym i warte
                        > jakiś czas później kilkadziesiąt tysięcy więcej


                        ja tez kupiiłam mieszkanie tanio, tylko dlatego kredyt wzięliśmy bo na więcej pewnie nie byłoby zdolności, a po remoncie nasze mieszkanie wzrosło 100%, więc mam zabezpieczenie gdyby frank kosztował 10 zł to wtedy przekroczy wartośc kredytu.
                        • guderianka Re: Nabici we franka 08.08.13, 13:28
                          Dokładnie
                          • ofelia1982 Re: Nabici we franka 08.08.13, 21:23
                            Łatwo pisać. Ja w 2006r. nie miałam jeszcze pracy, więc o kupowaniu na dołku mogłam marzyć. Miałaś szczęście i tyle.
                            • guderianka Re: Nabici we franka 09.08.13, 21:52
                              Czy ja twierdzę inaczej ?
                              I nie jest rozpatrywana kwestia komu łatwo mówić a komu trudno tylko odpowiadam marzece na jej pytania dotyczące artykułu, który jest o 250tys frankowiczów a nie o wszystkich
            • irima2 Re: Nabici we franka 08.08.13, 13:17
              W tym artykule piszą, że rata kredytu frnkowego nadal jest niższa niż w zł.
              Sama mam kredyt we we frankach. Wiem co to jest ryzyko kursowe i kalkulowaliśmy różne warianty. Cały czas mam niższą ratę niż miałabym w zł. Rata wzrosła nieznacznie, bo równolegle ze wzrostem kursu spadał libor. Im wyższy kredyt a tym samym udział odsetek w racie, tym większy wpływ na ratę ma nie kurs a libor.
              Mieszkam w docelowym miejscu, nie planujemy sprzedawać tego lokum, więc wzrost wartości kredytu nie ma dla nas takiego znaczenia. Wiadomo że różne rzeczy się zdarzają, ale w razie najgorszego polisy na życie mamy w takiej wysokości, ze starczy na spłatę wg aktualnego kursu.
              W kolano strzeliły sobie te osoby, które wzięły kredyt na przejściowe lokum albo zadłużyli się do bólu i wzrost raty o kilkaset złotych dobija ich budżet domowy. My na samym początku założyliśmy, że różnicę między ratą w złotówkach i we frankach wpłacamy na osobne konto, z którego w razie czego będziemy się ratować (wzrost raty albo chwilowa utrata pracy).
              Zgadzam się, że to jęczenie jest nieodpowiedzialne - tak samo jak ci co sobie lokaty w Amber Gold na super procent bez podatku pozakładali a potem wielki płacz.
              • kbart irma 08.08.13, 13:24
                my to samo, odkładalismy przez te lata to co mielibyśmy zapłacić w złotówkach. Płacimy 7 lat, zostało 28 lat, ale max 5 lat i uzbieramy całą kwote, ta po kursie wyższym. Bo gdyby kurs bł ten sam to bym dzis spłaciła kredyt.
                • saphire-2 Re: irma 08.08.13, 14:07
                  Też mam kredyt we frankach, mieszkam w docelowym miejscu i kredyt nie był brany na całość domu tylko na jego wykończenie. Rata jest nieco wyższa, do przeżycia. Pewnie że fajnie by było gdyby była niższa, ale wiem co to ryzyko kursowe.
              • riki_i Re: Nabici we franka 08.08.13, 21:19
                irima2 napisała:

                > W kolano strzeliły sobie te osoby, które wzięły kredyt na przejściowe lokum alb
                > o zadłużyli się do bólu i wzrost raty o kilkaset złotych dobija ich budżet domo
                > wy.

                Albo się rozwodzą. I żadnego nie stać na spłatę drugiego i zatrzymanie mieszkania, kredyt był brany na 100LTV i więcej, a realna wartość mieszkania spadła. Takich przypadków jest sporo.
      • mia_siochi Re: Nabici we franka 08.08.13, 15:52
        guderianka napisała:

        > Ja w sumie nie wiem -o co chodzi i nad kim ta litość
        > My też frankowi-biorąc kredyt zakładaliśmy sobie że stać na ratę w wysokości X
        > to było 7 lat temu-przez ten czas ANI RAZU nie zapłaciliśmy więcej niż kwota X.

        Pisałam to już kilka razy (bo śmieszy mnie to pseudolitowanie się na "frankowcami"): w 2006 bralam kredyt w złotówkach- płaciłam 1100 albo 1200 zł. W 2007 go przewalutowałam i od tej pory płacę średnio 900zł (nieraz 850, raz mi się zdarzyło powyżej 920). Czyli ciągle dużo mniej niż w złotówkach. Mimo wahań kursu NADAL mi się to opłaca.
    • anias29 Re: Nabici we franka 08.08.13, 12:48
      > Dorośli ludzie nie potrafią przyjąć konsekwencji swoich decyzji. Wkurza mnie to
      > litowanie się.

      Z tego, co zauważyłam, to inni się litują na "frankowcami", a nie sami "frankowcy" nad sobątongue_out
      • niutaki Re: Nabici we franka 08.08.13, 12:50
        Z tego, co zauważyłam, to inni się litują na "frankowcami", a nie sami "frankow
        > cy" nad sobątongue_out
        dokladnie, my tez frankowi i te teksty znajomych: ojej a tu frank podskoczyl co teraz... nicbig_grin to co do tej pory, jestesmy doroslismile
      • wuika Re: Nabici we franka 08.08.13, 12:52
        Znam kilku, którzy robią dobrą minę do złej gry: "nadal mamy fajną ratę, nadal wyjdziemy na plus", ale "co prawda mieliśmy za 5 lat sprzedać mieszkanie i kupić większe, no ale zastój, nic ciekawego na rynku nie ma. no i mamy kredytu na 120% wartości mieszkania, mimo, że spłacamy go 5 lat po 1,5k miesięcznie". Jak ktoś nie miał w planach / nie musi i nie chce sprzedawać nieruchomości, to najwyżej poniesie koszty zabezpieczenia dodatkowego kredytu i być może w rozrachunku na 20 czy 30 lat wyjdzie na plus.
        • anias29 wuika 08.08.13, 13:06
          > jak ktoś nie miał w planach / nie musi i nie chce sprzedawać nieruchomości,

          fakt, moje mieszkanie z założenia docelowe

          > to najwyżej poniesie koszty zabezpieczenia dodatkowego kredytu

          ale to tylko jeśli wartość kredytu przewyższa wartość nieruchomości...
          • wuika Re: wuika 08.08.13, 13:50
            Co się może zdarzyć, kiedy franek skoczył o jakieś 150%, a kredytu spłaciło się kilkanaście procent przez te kilka lat.
            • araceli Re: wuika 08.08.13, 14:33
              wuika napisała:
              > Co się może zdarzyć, kiedy franek skoczył o jakieś 150%, a kredytu spłaciło się
              > kilkanaście procent przez te kilka lat.

              Jakie 'o 150%' ?????
              • wuika Re: wuika 08.08.13, 14:45
                Przepraszam, do 150% (z dwóch ileś na trzy ileś).
      • beataj1 Re: Nabici we franka 08.08.13, 12:53
        No nie do konca tak jest.
        Wczoraj w jakims programie informacyjnym wypowiadał się jakiś człowieczek który należy do inicjatywy kupowania franków w kantorach (to oni wywalczyli zmianę zasad - można kupować franki samemu a nie tylko od banków) że jest im strasznie źle i są oszukani i że będą walczyć o zmianę umów. Tu nie jestem pewna czy chcą tylko renegocjacji umów kredytowych czy anulowania ich tak jak w Chorwacji.

        Czyli sami kredytobiorcy też są przekonani że im zrobiono kuku.
        • kbart Re: Nabici we franka 08.08.13, 13:02
          beataj1 napisała:

          > No nie do konca tak jest.
          > Wczoraj w jakims programie informacyjnym wypowiadał się jakiś człowieczek który
          > należy do inicjatywy kupowania franków w kantorach (to oni wywalczyli zmianę z
          > asad - można kupować franki samemu a nie tylko od banków) że jest im strasznie
          > źle i są oszukani i że będą walczyć o zmianę umów. Tu nie jestem pewna czy chcą
          > tylko renegocjacji umów kredytowych czy anulowania ich tak jak w Chorwacji.
          >
          > Czyli sami kredytobiorcy też są przekonani że im zrobiono kuku.



          nie zrozumiałam o jaką zmianę umów?
          • kbart Re: Nabici we franka 08.08.13, 13:08

            tez mam kredyt we franku brany 7 lat temu. Kurs był powiedzmy o 1 zł niższy.
            Ale ogólnie od 2006 roku kurs maksymalny był awet 4 zł, więc w 2008 roku jak ktoś brał po 1,99 to niestety róznicę miał 2zł.
            Moja najwyższa rata była 100 zł większa niż zwykle. ale od tylu lat moja rata wynosi tyle samo. Frak wzrósł, libor spadł, wyrównało sie prawie identycznie. Korzysć jest taka że jak libor nisko to spłacam 2/3 raty kapitału a nie odsetek. więc teraz wolę jak jest wyższy kurs. Bo wydawałoby sie ze przepłacam 1zł na franku, ale za to kapitał spłacam wyższy.
            A tak kapitał miałabym 1/3 tylko reszta odsetek. Ja sobie myślę tak, odsetki wynosza mi połowe tego co wydaje na benzynę co miesiąc. Kapitał co spłacam to za to ze mam mieszkanie kupione, więc spłacam. I uważam że tyle co wynosza te odsetki, których mi żal, to jak kilka razy wejśc do KFC z rodziną.
            • guderianka Re: Nabici we franka 08.08.13, 13:13
              My tak samo
          • beataj1 Re: Nabici we franka 08.08.13, 13:10
            Z tego co zrozumiałam to chcieli by tak jak jest w Chorwacji czy też w Hiszpanii czyli przewalutować kredyt na złotówki po kursie z dnia w którym umowa była zawierana i z oprocentowaniem z tego dnia.
            Proponowali też jakieś inne "lżejsze zmiany" ale tu powiem szczerze nie zapamiętałam szczegółów a nie chce wymyślać.
            • kbart Re: Nabici we franka 08.08.13, 13:11
              beataj1 napisała:

              > Z tego co zrozumiałam to chcieli by tak jak jest w Chorwacji czy też w Hiszpani
              > i czyli przewalutować kredyt na złotówki po kursie z dnia w którym umowa była z
              > awierana i z oprocentowaniem z tego dnia.
              > Proponowali też jakieś inne "lżejsze zmiany" ale tu powiem szczerze nie zapamię
              > tałam szczegółów a nie chce wymyślać.


              ale po co przewalutowac, kto chciał
    • d.o.s.i.a Re: Nabici we franka 08.08.13, 13:02
      Mam kredyt we franku, ale wziety 10 lat temu gdy kurs wynosil 2,7. Potem przez pare lat byl nizszy, teraz jest powyzej 3. Place teraz wiecej w racie, rzeczywiscie, ale przez LATA placilam duzo mniejsze raty w porownaniu z kredytem zlotowkowym. Wszystko mam w Excelu i na biezaco monitoruje. Jestem caly czas do przodu, dlatego nie placze, wrecz przeciwnie ciesze sie, ze kredyt jest we frankach.
      Kazdy kto bral taki kredyt wiedzial jakie jest ryzyko, tough luck.
      • emka_waw Re: Nabici we franka 08.08.13, 13:19
        10 lat temu brałam kredyt i frank był po 3,05 (październik). Na szczęście strzeliło mi coś do głowy i zażądałam kredytu w ratach malejących, tak więc nawet przy najdzikszych zwyżkach kursu franka żadna rata nie podskoczyła mi wyżej pierwszej. A że brałam na 15 lat, więc jeszcze tylko 5 lat (i kwartał) spłaty przede mną smile
        • d.o.s.i.a Re: Nabici we franka 08.08.13, 16:23
          Ja bralam kredyt przy kursie 2.80 w maju 2003. Pierwsza rata wyniosla mnie 67% owczesnej raty zlotowkowej.
          W miedzyczasie byl czas, ze kurs wynosil 2.0127 (sierpnien 2008) i ciagle placilam duzo mniej.
          Obecnie, kredyt w ratach malejacych, rata NADAL jest nizsza niz rata zlotowkowa... Ociupinke, ale jest nizsza.
          Mimo, ze po przewalutowaniu mam do splaty wiecej niz w zlotkowkach, to odliczajac zysk wynikajacy z nizszych rat przez 10 lat NADAL jestem na plusie, nawet gdybym teraz przewalutowala, czego oczywiscie nie zrobie.
    • baybladerka Re: Nabici we franka 08.08.13, 13:03
      Kredyty we frankach to też wielki problem dla banków. Wartość mieszkań jest mniejsza aniżeli kredytu i banki mają wielki problem. Oczywiście to wina banków - dawali kredyty jak popadnie. Przypomina mi to sytuację w Hiszpanii.
    • woman_in_love tak - znowu nic nie rozumiesz 08.08.13, 13:06
      "nabitym" chodziło o to, że bank a konkretnie BRE wpisał w umowie, ze % będzie liczone od: tu było parę parametrów oraz od widzimisię zarządu. I w pewnym momencie BRE zaczęło im liczyć o wiele wyższe % niż był na rynku (więc rata była wyższa niż powinna). I chodzi dokładnie o to widzimisię zarządu, którego nie dało się obronić w sądzie.

      Drugą kwestią jest specyficzne prawo bankowe. Niby kredyt jest pod hipotekę, ale w rzeczywistości pod cały majątek i nie możesz oddać kluczy bankowi jak w USA i powiedzieć: sorki, nie stać mnie, zabierajcie mieszkanie i anulujcie kredyt, gdyż i tak ten dług będzie się ciągnął za nimi potem do końca życia. Co powoduje znowu i dla dobra banków oczywiście, konieczność jakiejś interwencji.

      No i pozostaje oczywiście kilku idiotów nie rozumiejących kursów walut.

      A! I na pewno było parę osób ordynarnie oszukanych. Dokładnie tak próbowała mnie oszukać pewna znana polska firma a potem się zasłaniali mówiąc: "ale przecież takiej oferty nigdy nie mieliśmy więc nie mogliśmy jej oferować". Na szczęście były nagrania tej rozmowy, więc musieli mi w ostateczności dać to, czego nie było.
      • kbart Re: tak - znowu nic nie rozumiesz 08.08.13, 13:13
        woman_in_love napisała:

        > Drugą kwestią jest specyficzne prawo bankowe. Niby kredyt jest pod hipotekę, al
        > e w rzeczywistości pod cały majątek i nie możesz oddać kluczy bankowi jak w USA
        > i powiedzieć: sorki, nie stać mnie, zabierajcie mieszkanie i anulujcie kredyt,
        > gdyż i tak ten dług będzie się ciągnął za nimi potem do końca życia. Co powodu
        > je znowu i dla dobra banków oczywiście, konieczność jakiejś interwencji.
        >
        > No i pozostaje oczywiście kilku idiotów nie rozumiejących kursów walut.
        >
        > A! I na pewno było parę osób ordynarnie oszukanych. Dokładnie tak próbowała mni
        > e oszukać pewna znana polska firma a potem się zasłaniali mówiąc: "ale przecież
        > takiej oferty nigdy nie mieliśmy więc nie mogliśmy jej oferować". Na szczęście
        > były nagrania tej rozmowy, więc musieli mi w ostateczności dać to, czego nie
        > było.
        >
        >
        za dużo piszesz tajemniczo, nie rozumiem połowy
        • lauren6 Re: tak - znowu nic nie rozumiesz 08.08.13, 13:17
          To najwyraźniej problem tkwi w tobie.

          Dla mnie to co napisała woman jest jak najbardziej zrozumiałe i mogę podpisać się obiema rękami pod tym co napisała.
          • guderianka Re: tak - znowu nic nie rozumiesz 08.08.13, 13:23
            Ja też mam problem-jestem tępa chyba ale chciałabym by woman albo Ty wyjaśniły o co chodzi
            • woman_in_love Re: tak - znowu nic nie rozumiesz 08.08.13, 13:32
              Jak się liczy % kredytów?
              W jakiś sensowny sposób, żeby wszyscy wiedzieli co ich czeka, np . LIBOR + marża + stopa wzrostu ceny ogórków kiszonych na rynku dajmy na ten przykład.

              Natomiast BRE chciało tam jeszcze dodać, żeby było widzimisię zarządu, czyli: LIBOR + marża + widzimisię.
              I np. przychodził prezes Cezary do pracy rano, wkur..... na maksa bo go znowu teściowa/żona/ematka ze srającym na chodniku psem zdenerwowała i mówił w tym miesiącu dokopiemy frankowcom i policzymy LIBOR + marża + 2% z kapelusza. A w następnym miesiącu przychodził do pracy, a że akurat wracał z urlopu to mówił w tym miesiącu dajemy LIBOR + marża + 0% uznaniowo bo miał dobry humor.
              • guderianka Re: tak - znowu nic nie rozumiesz 08.08.13, 13:42
                A jesteś pewna , że to BRE. Bo taki numer ma z kredytem mój kolega, który ma kredyt w Mbanku
                • araceli Re: tak - znowu nic nie rozumiesz 08.08.13, 13:46
                  guderianka napisała:
                  > A jesteś pewna , że to BRE. Bo taki numer ma z kredytem mój kolega, który
                  > ma kredyt w Mbanku

                  brebank.pl/Kontakt/mBank_i_MultiBank/
                  • guderianka Re: tak - znowu nic nie rozumiesz 08.08.13, 14:02
                    a właśnie
                    dzięki wink
            • lauren6 Re: tak - znowu nic nie rozumiesz 08.08.13, 14:06
              guderianka napisała:

              > Ja też mam problem-jestem tępa chyba ale chciałabym by woman albo Ty wyjaśniły
              > o co chodzi

              Widzę, że sprawę Bre banku (tak to mbank i multibank) wyjaśniono, no to lecimy dalej z tym koksem.

              woman_in_love napisała:

              > Drugą kwestią jest specyficzne prawo bankowe. Niby kredyt jest pod hipotekę, al
              > e w rzeczywistości pod cały majątek i nie możesz oddać kluczy bankowi jak w USA
              > i powiedzieć: sorki, nie stać mnie, zabierajcie mieszkanie i anulujcie kredyt,
              > gdyż i tak ten dług będzie się ciągnął za nimi potem do końca życia. Co powodu
              > je znowu i dla dobra banków oczywiście, konieczność jakiejś interwencji.

              Problem jest taki, że mamy w Polsce silne lobby bankowe, dzięki któremu prawo w Polsce jest jakie jest. Mamy w PL najbardziej niekorzystną ustawę o bankructwie (więc bankructwo obywatela jest w praktyce niemożliwe), oraz to o czym napisała woman, czyli bardzo niekorzystne prawo dot. kredytów hipotecznych. Ponadto w PL bardzo późno uchwalono przepisy ograniczające kryteria przydzielania kredytów walutowych. W krajach UE takie przepisy wprowadzono dużo wcześniej, w PL zwlekano z tym i bodajże zostały wprowadzone dopiero w 2009 roku, gdy mleko się rozlało i zostało zaciągniętych bardzo dużo niebezpiecznych kredytów.

              Cała ta awantura o franka, to nie jest - jak niektórym się wydaje - płacz ludzi, którym nagle rata wzrosła. Niektórzy widzą, że nasze państwo wyżej stawia interes lobby bankowego niż zwykłego obywatela. Naiwność i nieznajomość podstaw ekonomii to jedno, nic jednak nie tłumaczy naszego państwa, że latami dawało przyzwolenie na samowolkę kredytową czy takie numery jak te BRE banku.
              • guderianka Re: tak - znowu nic nie rozumiesz 08.08.13, 14:36
                dzięki
                kompletnie się na tym nie znam więc zostaje mi wierzyć na słowo
                wink
                i cieszyć się że nie mam kredytu w BRE
    • araceli Re: Nabici we franka 08.08.13, 13:14
      beataj1 napisała:
      > Dorośli ludzie nie potrafią przyjąć konsekwencji swoich decyzji.
      > Wkurza mnie to litowanie się.

      To czemu inni ludzie się 'litują'? Z moich obserwacji wynika, że największy problem z kredytami we franku mają ci, którzy ich właśnie nie mają. Najwięcej o tym mówią, najmniej wiedząc.
      • kbart Re: Nabici we franka 08.08.13, 13:21
        araceli napisała:

        > beataj1 napisała:
        > > Dorośli ludzie nie potrafią przyjąć konsekwencji swoich decyzji.
        > > Wkurza mnie to litowanie się.
        >
        > To czemu inni ludzie się 'litują'? Z moich obserwacji wynika, że największy pro
        > blem z kredytami we franku mają ci, którzy ich właśnie nie mają. Najwięcej o ty
        > m mówią, najmniej wiedząc.
        >
        koleżanka litowała się i mówiła wspólczuję ci we franku, ja mam rodzina na swoim....
        Tylko ze ta samo kwota kredytu jak moja, oprocentowanie miała 6,5, teraz ma moze 4,5 zmarżą. Ja mam 1,5%. do tego mam niższa ratę
        Najgorsza rzecz ze 8 lat mija niedlugo i z 1200 zł rata jej wzrośnie na 1900zł.
        Mi teraz minęłoby nieługo 8 lat i chyba bym oszalała, miałabym ratę podobna.A tak mam niską caly okres kredytowania. Rodzina na swoim to porażka.
        • irima2 Re: Nabici we franka 08.08.13, 13:25
          No ja właśnie czekam na wysyp dramatycznych artykułów o "nabitych w rodzinę na swoim" jak te 8 lat minie...
          • kbart Re: Nabici we franka 08.08.13, 13:35
            irima2 napisała:

            > No ja właśnie czekam na wysyp dramatycznych artykułów o "nabitych w rodzinę na
            > swoim" jak te 8 lat minie...


            ja to ljuż przeliczałam to dopiero nabici są....oni myslą ze państwo dopłąca im połowe raty, a rata dzieli się przypuścmy tak
            rata wynosi 1000 zł, - 200.000 tyś
            Kapitał przez pierwsze 8 lat, to 40% niech bedzie, mniej nie.
            60% odsetki.
            W rodzina na swoim państwo dopłaca połowe odsetek. Czyli z calej raty 30%
            Czyli 300 zł. Rata wynosi tyle co we franku, ta sama kwota kredytu.
            I teraz rodzina na swoim to były te same lata co we franku.
            Rodzina na swoim płaci za ten sam kredyt - ratę 700zł, co frankowcy. Ale tylko 8 lat.
            Czyli mi juz nielugo stuknie 8 lat i ja płace wiekszy kapitał, rata ta sama, a teraz koleżanka zapaci jeszcze raz przeliczona kwotę kredytu z odsetkami, więc to nie będzie 300 zł więcej ale pewnie 500, tak mi tłumaczył doradca w banku.
            Gdyby nawet to niech bedzie 300 zł po latach wiecej to kto zyskuje? a ja mogłam po 3 latach sprzedac mieszkanie, a rodzina na swoim po 8 najwczesniej.
            • virtual_moth Re: Nabici we franka 08.08.13, 16:57
              Ja brałam we franku w najbardziej niekorzystnym momencie, frank 2 zł, to było 5 lat temu. Rozważałam rodzinę na swoim, ale jak sobie policzyłam, to było to nieopłacalne. Po prostu za taki kredyt banki liczyły wyższą marżę i w sumie wychodził on wtedy drożej niż zwykły kredyt w PLN (te 5 lat temu tylko 2 banki oferowały i miały bandycką ofertę). Niedługo minęłoby 8 lat i jak sobie pomyślę, ze rata by mi tak drastycznie skoczyła, to cieszę się, ze wziełam we franku.

              Prawdą jest, że wszyscy się litują nad frankowcami. To jest gruba przesada. Kłopot mają tylko ci, którzy chcieliby zamienic mieszkanie na większe lub je sprzedac - bo mieszkanie z kredytem frankowym wziętym w latach 2007-2008 jest prakytcznie niesprzedawalne (kredyt przewyzsza wartosc mieszkania). Reszta sobie normalnie spłaca, bo przecież rata nie wzrosła drastycznie. Na ratę ma wpływ nie tylko kurs, ale też LIBOR - w prawie takim samym stopniu. Gdy kurs rósł, libor spadał i te procenty sie po prostu równoważą. Moja rata jest o jakies 100 zł większa niz 5 lat temu. Fakt, ze 50 zł oszczędzam na tym, ze kupuję franki w kantorze internetowym. Rata zatem nie wzrosła jakoś drastycznie, a nadal jest taniej niz podobny kredyt w PLN. Mam tez o tyle dobrze, ze nie muszę płacić haraczu od niskiego wkładu własnego, bo nie mam tego w umowie.

              Mozna sie jedynie litować nad zadłuzonymi w walutach obcych, bo mamy ustawione pod banki prawo. W umowach o kredyt hipoteczny duża częsc zapisów to są zapisy abuzywne, czyli niezgodne z prawem, nieprecyzyjne. "Działalność" banków to jest materiał na reportaż. Sama padłam ofiarą chciwości banku, gdzie mam kredyt - dosłownie na chama próbowali wymusic na mnie podpisanie jakiegos aneksu, ktory podwyzszał marżę o pół procenta, bo "jak nie to wymówimy kredyt". To była głosna swego czasu akcja, do klientów dzwonili z zastrzezonyuch numerów i kazali sie stawic w banku. Aneksu nie mozna było wziac do domu, trzeba było podpisac na miejscu. Wiele osób na to naciągnęli, a po zebraniu sie ludzi w internecie była afera na cały kraj, skargi do UOiK, KNF i bank musiał sie potem z tego wycofac rakiem. Poszło wszystko bez echa, a powinni za to zdrowo beknać.
              Do tego afera z mBankiem i kredytami, gdzie oprocentowanie zależało od widzimisię prezesa (a miało byc tak, ze jak libor maleje, to prezes tez obniza oprocentowanie, jak rosnie to podwyzsza, problem w tym, ze tylko podwyższałsmile, obecnie toczy sie sprawa w sadzie, jeden z pierwszych procesów zbiorowych o ile nie pierwszy i ludzie mają dużą szansę wygrać.
              Ja juz nie mówię, zeby było tak jak w Stanach, gdzie za kredyt ręczy się tylko zastawioną nieruchomością, chodzi o to, aby nie było bandytyzmu i jawnych prób oszukiwania i naciągania ludzi, zastraszania, a to ma miejsce na co dzien w Polsce.
              • lola211 Re: Nabici we franka 08.08.13, 21:44
                > Ja juz nie mówię, zeby było tak jak w Stanach, gdzie za kredyt ręczy się tylko
                > zastawioną nieruchomością,

                Akurat system USA nie jest wart nasladowania, bo jaki jest efekt takich rozwiazan moglismy zaobserwowac kilka lat temu, gdy w Stanach tapnęlo.Akurat w Polsce system bankowy jest jednym z lepszych,bezpiecznych.
                • claudel6 Re: Nabici we franka 08.08.13, 22:05
                  mylisz dwie rzeczy chyba.
                  • lola211 Re: Nabici we franka 09.08.13, 22:24
                    Tzn?
        • feleedia podsumowując 08.08.13, 13:28
          Nawet jeśli ematka wzięła frankowy kredyt, to i tak nie straciła bo tak wszystko wyliczyła w Excelu, że i tak płaci miej niż złotówkowcy.

          A płaci miesięcznie więcej tylko jedno udko w KFC big_grin

          No i dlatego, że jest ematką big_grin

          Ehh, te forumowe legendy tworzone dla otarcia lez big_grin
        • araceli Re: Nabici we franka 08.08.13, 13:29
          kbart napisał:
          > Najgorsza rzecz ze 8 lat mija niedlugo i z 1200 zł rata jej wzrośnie na 1900zł.
          > Mi teraz minęłoby nieługo 8 lat i chyba bym oszalała, miałabym ratę podobna.A t
          > ak mam niską caly okres kredytowania. Rodzina na swoim to porażka.

          Mi też się wydaje, że bardziej 'nabici' są luzie w ten program. Młodzi ludzie biorą kredyt, rata niska, pojawiają się dzieci, wydatki rosną a pensje czasem tak, czasem nie.Po 8 latach nagły skok - kto to wo gołe wymyślił! Do tego państwo de facto finansuje zysk banków i toleruje to, że w RnS marże są wyższe niż przy tym samym kredycie bez RnS!

          Już ten nowy program jest o niebo lepszy - dostaje się 10% na start a potem jak urodzi się dziecko w rodzinie to kolejne 5% czyli rata spada nie rośnie.
          • kbart Re: Nabici we franka 08.08.13, 13:38
            zapomniałam dodać ze rata duzo wzrośnie w rodzina na swoim bo przecież nadal w zł wibor jest wyższy niż libor i marża tez jest. wiec ja bym sie bała w rodzina na swoim, naprawde.
            • lauren6 Re: Nabici we franka 08.08.13, 15:51
              Nie bez powodu na internecie na RnS mówi się Deweloper na Swoim. Bo o to tu w końcu chodziło.
              • virtual_moth Re: Nabici we franka 08.08.13, 17:01
                RNS była popularna 1-2 lata temu, za 6-7 lat będziemy mieć armagedon. Pierwsze kredyty rns były udzielane cos z 6 lat temu, wiec juz za 2 lata sie zacznie płacz.
                • lola211 Re: Nabici we franka 08.08.13, 21:48
                  Serio? A mnie sie wydaje, ze za te kilka lat to bedzie przede wszystkim ruch w bankowym interesie, bo klienci zaczna te kredyty przenosic do innych bankow z korzystniejsza marza.Bankom bedzie zalezalo na zdobyciu tych klientów i tak ustawia swoje oferty, by ich do siebie sciągnąc.
          • lola211 Re: Nabici we franka 08.08.13, 21:45
            Do tego państw
            > o de facto finansuje zysk banków i toleruje to, że w RnS marże są wyższe niż pr
            > zy tym samym kredycie bez RnS!

            Znam tylko jeden bank, ktory mial wyzsze marze w RnS niz w standardzie, cala reszta miala identyczne.
        • lola211 Re: Nabici we franka 08.08.13, 21:40
          >Rodzina na swoim to porażka.

          Tia, zwlaszcza dla tych,co w ubiegłym roku kredyt zaciągali, gdy juz walutowych de facto nie było.Faktycznie porazka- miec przez 8 lat dopłaty...
    • setia Re: Nabici we franka 08.08.13, 18:30
      żalosne jest Twoje wkurzanie się, bo temat Ciebie nie dotyczy, a ja codziennie widzę autentyczne ludzkie tragedie i z tej perspektywy nie chce mi się juz dyskutować o lekkomyslności ludzi biorących kredyt w CHF.
      • antyka Re: Nabici we franka 08.08.13, 18:38
        Szybko policzylam, ze gdybym wziela kredyt w zlotowkach, bylabym 50 tys. do przodu. Nie jest to kwota, z powodu ktorej powinnam sobie wlosow z glowy wyrywac. Ale gdybym nie zdecydowala sie na zakup wiekszego lokum, niemal na 100 proc. nie zdecydowalabym sie na posiadanie dzieci.
        • butch_cassidy Re: Nabici we franka 08.08.13, 20:20
          Ależ oczywiście, że rata nie wzrosła jakoś masakrycznie (nasza ok. 400 CHF) - trochę tak, ale podobnie jak przedmówczynie nadal jesteśmy do przodu przy porównaniu kredytu w PLN (z 2008).
          Kto chce niech wierzy, kto chce niech nie wierzy tongue_out Co mnie to smile
          A jeśli faktycznie, jak dziś mówią, kryzys się wreszcie skończy, na kolejne kilka (-naście?) lat będzie jeszcze bardziej OK.
    • marcowa_aprilla Jak wy liczycie ten wzrost raty?? 08.08.13, 21:08
      mam kredyt we frankach, nie narzekam, trudno, wzielam w najgorszym momencie jak frank byl po 2zł
      kredyt na 15 lat, rata malejaca
      w tej chwili kapitalu mam do splaty ok 500 frankow co daje po obecnym kursie jakies 1700zł a gdyby frank byl po 2zł to placilabym 1000zł

      skad wy bierzecie te wzrosty o 100zł tylko???

      dochody mi wzrosly wiec tego nie odczuwam jakos drastycznie, ale wiadomo ze wolalabym placic mniej, natomiast do nikogo nie mam pretensji
      • butch_cassidy Re: Jak wy liczycie ten wzrost raty?? 08.08.13, 21:30
        marcowa_aprilla napisała:


        > skad wy bierzecie te wzrosty o 100zł tylko???

        Nie wiem, czy to do mnie, ale ja nie piszę o 100 zł.

        Jednak różnica nadal nie jest taka, aby miała nam rozkładać budżet. A sumarycznie nadal wychodzi korzystniej niż w PLN (niewiele ale jednak). Takie są fakty w naszym przypadku. Jak jest u innych nie wiem. Być może zależy to też od oprocentowania, a to jest ustalane indywidualnie, o ile pamiętam.

        >
      • irima2 Re: Jak wy liczycie ten wzrost raty?? 09.08.13, 09:45
        > w tej chwili kapitalu mam do splaty ok 500 frankow co daje po obecnym kursie ja
        > kies 1700zł a gdyby frank byl po 2zł to placilabym 1000zł
        >
        > skad wy bierzecie te wzrosty o 100zł tylko???

        Bo rata ma też część odsetkową która sporo spadła i równoważy (nie zupełnie oczywiście) wzrost kursu.
        • kbart Re: Jak wy liczycie ten wzrost raty?? 09.08.13, 09:50
          irima2 napisała:

          > > w tej chwili kapitalu mam do splaty ok 500 frankow co daje po obecnym kur
          > sie ja
          > > kies 1700zł a gdyby frank byl po 2zł to placilabym 1000zł
          > >
          > > skad wy bierzecie te wzrosty o 100zł tylko???
          >
          skąd? z tego jaka masz marże, ja mam 1,5% i mniej niż połowe Twojej raty, więc kredt mam jednakowy w dniu kiedy brałam. Moze 20 zł więckszy, jak jest wahanie kursu.
      • araceli Re: Jak wy liczycie ten wzrost raty?? 09.08.13, 09:59
        marcowa_aprilla napisała:
        > mam kredyt we frankach, nie narzekam, trudno, wzielam w najgorszym momencie jak
        > frank byl po 2zł
        > kredyt na 15 lat, rata malejaca
        > w tej chwili kapitalu mam do splaty ok 500 frankow co daje po obecnym kursie ja
        > kies 1700zł a gdyby frank byl po 2zł to placilabym 1000zł
        >
        > skad wy bierzecie te wzrosty o 100zł tylko???

        Odpowiedź jest prosta, choć paradoksalne - mamy raty równe a nie tak jak Ty masz - malejące. Przez pierwsze lata spłaca się bardzo dużo odsetek w porównaniu do kapitału - kurs wzrósł ale Libor zmalał prawie do zera co powoduje, że odsetki są minimalne.
        • marcowa_aprilla Re: Jak wy liczycie ten wzrost raty?? 09.08.13, 21:10
          nie no, to tak liczac to ja place teraz mniej mimo wzrostu franka smile
    • kol.3 Re: Nabici we franka 08.08.13, 21:19
      Ja też mam znajomych, którzy wzięli kredyt we frankach, na co dzień to przemądrzali finansiści i bankowcy, którzy są najmądrzejsi z całej wsi i słowa sobie nie pozwolą powiedzieć, nie wiem dlaczego nie przewidzieli wzrostu kursu franka.
      Kasy mają sporo i mogli dawno przyśpieszyć spłatę kredytu, ale nie, wiedzą lepiej co robić, to niech czekają na dalsze zwyżki kursu.
      • el-an Re: Nabici we franka 08.08.13, 21:44
        w tej chwili kapitalu mam do splaty ok 500 frankow co daje po obecnym kursie jakies 1700zł a gdyby frank byl po 2zł to placilabym 1000zł

        skad wy bierzecie te wzrosty o 100zł tylko???
        Prawdopodobnie nie płaciłabyś 1 tysiąc, bo wzrosłoby oprocentowanie depozytów franka, tak jak był 6 lat temu. Czyli 1 tysiąc spłata franka plus ??? odsetki. Obecnie Libor jest w okolicy zera. Jak frank spadnie, to bank szwajcarski podwyższy stopy.
        Myślę, że problem z frankiem dotyczy głównie tych, którzy chcą – muszą - mieszkanie sprzedać. Czyli zwykle nieprzyjemne okoliczności – rozwód, wyjazd, choroba. Ciekawe, o ile by wzrosła liczba rozwodów gdyby nagle frank spadł do 2 zł.

    • kerri31 Re: Nabici we franka 09.08.13, 09:52
      Ci co mają we frankach tyle lat płacili mnie od złotówkowych, że i tak są do przodu nawet teraz.
      Ja za to drugi raz w tym roku dostałam od banku prezent i obniżyli mi ratę kredytu mieszkaniowego w PLN. big_grin
    • nombrilek Re: Nabici we franka 09.08.13, 22:52
      Pieprzenie.
      Sama mam w chf i mimo że wzrósł i tak płace ratę ok 400zł niższą nic gdybym miała w pln.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka