Dodaj do ulubionych

Dom docelowy

24.08.13, 10:46
Czy dom/mieszkanie, w ktorym teraz mieszkacie to wasz dom docelowy? Czy zamierzacie sie przeprowadzac w miare wzrostu zarobkow do coraz wiekszych mieszkan/domow?
Czy same macie jeszcze swoj dom rodzinny, w ktorym sie wychowalyscie, mozecie do niego wracac?
Obserwuj wątek
    • zuzanna56 Re: Dom docelowy 24.08.13, 10:57
      Dom mam od 6 lat docelowy.
      Domu (mieszkania) rodzinnego w sumie nie mam. Moi rodzice zdążyli dwa razy zmienić mieszkanie bo nie mogą usiedzieć w miejscu tak jak ja wink.
    • podkocem Re: Dom docelowy 24.08.13, 11:00
      > Czy dom/mieszkanie, w ktorym teraz mieszkacie to wasz dom docelowy?

      Zamierzam sie przeprowadzić jeszcze ze 2 razy w ciągu najbliższego roku

      > Czy same macie jeszcze swoj dom rodzinny, w ktorym sie wychowalyscie, mozecie d
      > o niego wracac?

      Mam, ale chcę sprzedać. Nie myslę w kategoriach "dom docelowy", chce kupić dom rodzinny w przyszłym roku dla 4-5 osobowej rodziny, ale myslę że na emeryturze chciałabym mieszkać gdzieś indziej, najlepiej nad morzem w małym miasteczku. Po co emerytce duży rodzinny dom gdy dzieci wyfruną z gniazda?
      • zuzanna56 Re: Dom docelowy 24.08.13, 11:05
        Ja mam raczej mały dom, ale też biorę pod uwagę przeprowadzkę do mniejszego, ale to może za 25-30 lat.
        • andaba Re: Dom docelowy 24.08.13, 11:09
          Trudno powiedzeić, bioę pod uwagę, albo raczej liczę na to, że kiedyś wrócę do rodzinnego domu.
      • mnb0 Re: Dom docelowy 24.08.13, 11:18
        > Po co emerytce duży rodzinny dom gdy dzieci wyfruną z gniazda?
        No wlasnie po to, zeby dzieci mialy to gniazdo, do ktorego zawsze mozna wrocic.
        • podkocem Re: Dom docelowy 24.08.13, 13:28
          Sratata, ja chcę mieć na starość święty spokój! Mogą przyjeżdżać w odwiedziny do mojej małej kwatery w jakimś uroczym zakątku w której i tak nie bedą mogli mieszkać bo nie będzie tam ani szkoły ani pracy smile
        • memphis90 Re: Dom docelowy 25.08.13, 09:53
          A będą partycypować w sprzątanie wielkiego, pustego domu i ogrzewanie go zimą, czy ma to robić matka-emerytka?
    • joana.mz Re: Dom docelowy 24.08.13, 11:12
      W obecnym domu mam zamiar spędzić czas od kiedy dzieci nie wyprowadzą się a więc jakieś 15-20 lat. Potem mi się marzy domek parterowy, taki 70m2.
    • dziennik-niecodziennik Re: Dom docelowy 24.08.13, 11:13
      > Czy dom/mieszkanie, w ktorym teraz mieszkacie to wasz dom docelowy?

      w chwili obecnej tak.

      > Czy zamierzacie sie przeprowadzac w miare wzrostu zarobkow do coraz wiekszych mieszkan/domow?

      nie. aczkolwiek dopuszczam możliwosc zmiany miejsca zamieszkania za jakies 10 lat - ze względów towarzyskich ze tak powiem big_grin

      > Czy same macie jeszcze swoj dom rodzinny, w ktorym sie wychowalyscie, mozecie d
      > o niego wracac?

      jak najbardziej smile
    • lusitania2 Re: Dom docelowy 24.08.13, 11:15
      nie, docelowy czeka kawałek świata dalej.
      W aktualnym zamierzamy zostać do pełnoletności dzieci i wtedy się z niego wynieść. Bez dziecismile
      Jeżeli dzieci nie wybiorą studiów na miejscu - sprzedamy go.
      Powrotu do domu domu rodzinnego nie przewiduję.
      • mnb0 Re: Dom docelowy 24.08.13, 12:55
        > Powrotu do domu domu rodzinnego nie przewiduję.
        No tak, ale ja nie mowie o powrocie w celu zamieszkania, tylko ze fajnie jest czasem wracac w rodzinne strony, do swojego pokoju, w ktorym mieszkalo sie jako dziecko, odwiedzic stare katy. Nie macie tak?
        • zuzanna56 Re: Dom docelowy 24.08.13, 14:55
          Swój pokój miałam w dwóch domach rodzinnych, były to mieszkania w bloku. Jedno i drugie sprzedane dawno, rodzice mieszkają gdzie indziej. Tak, chętnie bym zajrzała do "swojego" dawnego pokoju smile
        • mruwa9 Re: Dom docelowy 25.08.13, 01:05
          nie. Zupelnie tak nie macie.
          Nie jestem sentymentlna i zupelnie mi nie teskno za starymi katami. Za ludzmi-tak. Za miejscem- zupelnie nie. Zwlaszcza, ze mieszkam w cudownym miejscu i czuje sie tu szczesliwa.
    • e_r_i_n Re: Dom docelowy 24.08.13, 11:24
      Nie wiem. Raczej chcę zamienić na coś większego, ale czy się uda i kiedy - nie wiem.
      Dom rodzinny mam i rodzice nie planują sprzedaży. Na szczęście.
    • solejrolia Re: Dom docelowy 24.08.13, 11:38
      mieszkam w domu NIE-docelowym, na emeryturę planuję przenieść się na odludzie do małego domku z tarasem wychodzącym wprost na ogródek, gdzie będę mieć ciszę i święty spokój. O!
    • jagienka75 Re: Dom docelowy 24.08.13, 11:53
      bierzemy pod uwagę przeprowadzkę.
      dzieci na bank wyniosą się do większych miast i my też się wyniesiemy do większego.
      nic nas tu trzymać nie będzie.
    • marzeka1 Re: Dom docelowy 24.08.13, 12:05
      Docelowo to kwatera na cmentarzu M1 big_grin
      Nie, mieszkanie, które teraz mamy, gdy dzieci "wyjdą" z domu, będzie dla nas za duże (4 pokoje, antresola)- planujemy wtedy kupić mniejsze mieszkanie, za resztę kasy ze sprzedaży pomóc dzieciom.
    • edelstein Re: Dom docelowy 24.08.13, 12:14

      Chyba tak,bo ten,ktory bym chciala posiadac kosztuje od pol miliona Euro w gore.
      • bei Re: Dom docelowy 25.08.13, 10:03

        Moj A chciałby inny dom- jeszcze większy, ja myślę tylko o tym, by było nas stać utrzymac ten .
        Jesli zadne z dzieci z nami nie zostanie, to będzie na starość zbyt duzy.

        olaromanska.blox.pl/html

        www.dlaleszka.cba.pl/
    • joa66 Re: Dom docelowy 24.08.13, 12:20
      I tak i nie.

      Ewentualne zmiany nie będą podyktowane ewentualnym wzrostem zarobków (? smile będziemy zadowoleni jeśli utrzymamy obecne), tylko tym jak się ułoży życie zawodowe i rodzinne naszego dziecka. Mamy stosunkowo szerokie pole manewru w zależności od preferencji i sytuacji.

      Powrót do "domu rodzinnego" nie wchodzi w grę smile
    • kkalipso Re: Dom docelowy 24.08.13, 12:37
      Kupiony był jako docelowy , przez te 6 lat trochę się znudził i zaczyna mnie nosić , chciałabym pomieszkać tu jeszcze z 10 lat później sprzedać , zamienić - jakoś tak . Może jakiś malutki domek z ogródkiem.

      Mam dom rodzinny na spółkę z siostrą (obecnie pusty) stoi tak sobie bo mamy umowę , że jakby którejś się noga podwinęła to zawsze może tam wrócić i mieszkać. W przyszłości jak odziedziczymy pewien spadek zamierzamy sprzedać mieszkanie podzielić się na pół i kupić oddzielne mieszania dla naszych dzieci.

      • kietka Re: Dom docelowy 24.08.13, 12:44
        wspolczuje spadkodawcy, taaaakie plany smile
        • kkalipso Re: Dom docelowy 24.08.13, 12:48
          Dlaczego sam na ochotnika się zgłosił.Zresztą komu ma zostawić jak nie rodzinie?
    • figrut Re: Dom docelowy 24.08.13, 12:48
      Jak dzieci dorosną, planuję się wyprowadzić, bo dom ( a raczej połowa domu) należy do nich.
    • onewoman Re: Dom docelowy 24.08.13, 13:06

      Mieszkanie, w którym się wychowałam właśnie rodzice sprzedali i wyprowadzą się z niego do końca miesiąca, ale kupują dom jednorodzinny w tej samej miejscowości.
      Ja od 6 lat mieszkam 500 km od nich, ale chce mi się wrócić w rodzinne strony, namawiam męża ale to nie takie proste.
      Brakuje mi spotkań z nimi a córka za rzadko widzi babcię i dziadka, a i drugi wnuk w drodze smile
    • cruzbos Re: Dom docelowy 24.08.13, 14:49
      mnb0 napisała:

      > Czy dom/mieszkanie, w ktorym teraz mieszkacie to wasz dom docelowy?

      Nie, za 3 lata, kiedy druga córka zacznie studia i się wyprowadzi, zamierzamy sprzedać obecne mieszkanie i kupić mniejsze, bo tak duże nie będzie nam potrzebne.

      > Czy zamierzacie sie przeprowadzac w miare wzrostu zarobkow do coraz wiekszych mieszkan/domow?

      Wcześniej, przed obecnym mieszkaniem, mieszkaliśmy w mniejszym. Jeszcze wcześniej, jako panna z dzieckiem mieszkałam z babcią w jej domu, wcześniej w domu rodzinnym z rodzicami, a jeszcze wcześniej, do 7 rż z rodzicami u babci. Mąż po studiach wynajmował mieszkanie z kolegą przez 3 lata, aż kupił własne.
      Po wyprowadzce dzieci zmienimy mieszkanie na mniejsze.


      > Czy same macie jeszcze swoj dom rodzinny, w ktorym sie wychowalyscie, mozecie d
      > o niego wracac?

      Tak, moi rodzice cały czas mieszkają w tym samym mieszkaniu, z którego się wyprowadzałam, nawet numer telefonu mają ten sam całe życiesmile Dom mojej babci, w którym spędziłam pierwsze lata życia i w którym później mieszkałam z córką ponad dwa lata, po jej śmierci odziedziczył wujek, brat ojca i tam się przeprowadził.
    • butch_cassidy Re: Dom docelowy 24.08.13, 17:33
      Nie mamy domu rodzinnego. Ten jest docelowy.
      A
      wątek przeczytam później, bo nie mam czasu teraz smile
    • z_lasu Re: Dom docelowy 24.08.13, 21:59
      Docelowy. Pierwszy samodzielny i - mam nadzieję - ostatni. Dom po moich dziadkach. Moje miejsce na ziemi, mój port. Mogę mieszkać gdzie indziej, nie ma sprawy. Ale tylko ze świadomością, że w każdej chwili będę mogła tu wrócić.

      Mam też dom rodzinny, z którego się wyprowadziłam. Nie mam tego, w którym mieszkałam od 0 do 3 lat, do dziś tęsknię.

      Nie mogłabym tak żyć raz tu, raz tam, wszędzie obca, tak naprawdę nigdzie u siebie. Jestem też zdumiona ilością osób, które nie zrozumiały Twojego pytania o "powroty".
    • kerri31 Re: Dom docelowy 24.08.13, 22:02
      To nasz pierwszy i ukochany dom. Nie zamierzam się przeprowadzać, mam mieszkanie rodzinne, do którego na siłę można wrócić ale po co?
      • bergamotka77 Re: Dom docelowy 24.08.13, 23:15
        od kilku lat mieszkam w domu jak na razie docelowym ale nas nosi - mieszkalismy w kilku krajach i wszystko jest mozliwe wink Na razie mieszkamy pod miastem blisko lasu i jest nam dobrze - dom rodzinny mam w tej samej miejscowosci, bywam tam kilka razy w tyg. i choc moj dawny pokoj jest garderoba mamy i tak lubie tam bywac, podobnie moje dzieci smile
    • capa_negra Re: Dom docelowy 25.08.13, 00:31
      Akurat jestem na etapie planowania zmiany domu z dużego na mały.
      I szlag mnie trafia bo zaczynam mieć wrażenie , że nie znajdę gotowego i sensownego projektu.

      Nie chce otwartej kuchni ( przejadła mi się) wszystkie projekty maja otwartą.
      Nie chcę sypialni 10 m bo gdybym taka chciała to kupiłabym mieszkanie w bloku- czy każdy mały dom musi mieć 3 małe sypialnie zamiast dwóch większych?? do tego tak usytuowanych, że nie da się z trzech zrobić dwóch.
      Dlaczego łazienki maja przeważnie po 4 - 5 m kwadratowych??? bo mniejszych się już nie da??
      Czy łazienka 10m to taki luksus??
      Po paru godzinach siedzenia w sieci mogłabym długo wymieniać.
      Kuriozum zupełnym w jednym z projektów jest przejście z jednej sypialni do pomieszczenia gospodarczego, a z niego do garażu.
      To rozwiązanie ma chyba ułatwić wymykanie się na schadzki i inne rozrywki.
      Większość małych domów jet projektowana dla rodziny z dziećmi, a przecież na pewnym etapie życia można chcieć mieć nieduży, wygodny dom dla dwojga, w którym pomieszczenia nie są wielkości schowka na szczotki.
      • totorotot Re: Dom docelowy 25.08.13, 22:44
        A czy musisz kupować gotowy projekt?
    • redheadfreaq Re: Dom docelowy 25.08.13, 01:07
      Nie mam w tym momencie miejsca, które mogłabym nazwać domem. Nie jest nim ani mieszkanie mojej matki, ani tym bardziej wynajęty dom ojca, a już na pewno nie klitka, w której aktualnie się gnieżdżę.

      Bardzo nad tym stanem rzeczy boleję, zwłaszcza, że brak jest jakichkolwiek widoków na zmiany.
    • mruwa9 Re: Dom docelowy 25.08.13, 01:09
      na razie- tak, bo miejsce tak bardzo mi sie podoba, ze wrecz niemozliwe wydaje mi sie znalezienie rownie pieknego.
      na starosc pewnie trzeba sie bedzie wyprowadzic do domu opieki, a wczesniej chyba wtedy, gdy stwierdzimy, ze dom jest dla nas za duzy do utrzymywania.
      • asia_i_p Re: Dom docelowy 25.08.13, 07:43
        Myślisz, że ten dom opieki to taka konieczność?
        Ja mam nadzieję, że będę jak moja babcia ze strony mamy - 87 lat, mieszka sama, robi sobie drobne zakupy, sprzątanie i gotuje, córka wpada kilka razy w tygodniu z większymi zakupami, czasem gruntowniejszym sprzątaniem (jak dostrzega jego potrzebę, nie mam pojęcia, bo u babci zawsze lśni). Z kolei teściowa mojej ciotki mieszkała z nimi, ale jak nie z nimi, bardzo im pomagała, owszem, ale miała też swoje sprawy i któregoś dnia, po powrocie z kościoła i podlaniu ogrodu zasłabła i zmarła tej samej nocy. Tak bym chciała.
        • mruwa9 Re: Dom docelowy 25.08.13, 18:57
          tez bym chciala.
          Ale chciec to sobie mozna..
          A wisiec na dzieciach nie zamierzam. Maja prawo do swojego zycia i pewnie beda miec zobowiazania wobec swoich wlasnych rodzin (partnerow, dzieci).Nie chce sie wcinac miedzy wodke a zakaske ani byc kula u nogi, jesli los nie bedzie dla mnie laskawy, obdrzajac mnie dobrodziejstwem naglej smierci zanim skapcanieje do reszty.
    • asia_i_p Re: Dom docelowy 25.08.13, 07:39
      Nie wiem. Dajemy sobie jeszcze kilka lat na decyzję (na realizację więcej, bo kredyt).
      Bardzo chciałabym mieć dom, ale na razie nas nie stać, bo ja chcę dom, nie domek. Kiedyś wyliczyłam, ile jest pokoi jest mi minimalnie potrzebne w domu, i to tanio nie będzie (dwa bezspaniowe - salono-jadalnia i biblioteka, albo jadalnia i salono-biblioteka, 5 sypialni (my, dziecko i profilaktycznie teściowie), 2 pokoje typu gabinet dla każdego rodzica i jeszcze sypialnie dla ewentualnych dalszych potomków. wink
      A na razie starcza mi mieszkanie i jakoś sobie radzimy.
      • z_lasu Re: Dom docelowy 25.08.13, 09:18
        Asia, nie zrozum mnie źle, ale czasem warto podpatrywać cudze błędy, żeby tych samych nie popełnić, a ja takich historii jak ta poniżej znam kilka:

        Małżeństwo, dwie córeczki. Kupują swoje pierwsze maleńkie mieszkanie: dwa maciupeńkie pokoiki, niewielka kuchnia. OK - na tym etapie wystarczy. Składają na dom - wymarzony, duży, rodzinny, w wymarzonej lokalizacji. Nie wiem czy wtedy już dawali kredyty tak chętnie, to było jakieś 25 lat temu, podejrzewam, że budowali z pensji. Lata mijają, dziewczyny rosną, trzeba wziąć do siebie obie matki. I mieszkają już w 6-tkę: dwie studentki + dwie babcie + małżeństwo. Ale dom się już buduje. Ogromny, wymarzony. Kiedy wreszcie mogą się do niego wprowadzić okazuje się, że nie ma kto w nim mieszkać. Dziewczyny pokończyły studia, poszły na swoje, jedna zdążyła już urodzić dziecko. Jedna babcia umarła na długo przed, druga krótko po przeprowadzce. Pan jeszcze pracuje, ciężko mu daleko dojeżdżać, przyjeżdża tylko na weekendy. Pani na wcześniejszej emeryturze tłucze się sama po ogromnym, pięknym i pustym domu.
      • agni71 Re: Dom docelowy 25.08.13, 11:21
        asia_i_p napisała:

        > Bardzo chciałabym mieć dom, ale na razie nas nie stać, bo ja chcę dom, nie dome
        > k. Kiedyś wyliczyłam, ile jest pokoi jest mi minimalnie potrzebne w domu, i to
        > tanio nie będzie

        asia, a taka mi się rozsądna wydawalas z innych watków wink

        >cryingdwa bezspaniowe - salono-jadalnia i biblioteka, albo jadalnia
        > i salono-biblioteka, 5 sypialni (my, dziecko i profilaktycznie teściowie), 2 p
        > okoje typu gabinet dla każdego rodzica i jeszcze sypialnie dla ewentualnych dal
        > szych potomków. wink

        Proponuje weryfikacje marzeń, 5 sypialni dla 4 osób? Ty z mężem oddzielne sypialnie i tesciowie tez oddzielne? 2 gabinety?

        > A na razie starcza mi mieszkanie i jakoś sobie radzimy.

        Znam takich, co to małego domu nie wybudują, bo oni maja potrzeby ho ho!. Lata mijają, a oni ciagle w kawalerce.... Ja od 15 lat cieszę się naszym małym domem (jak była potrzeba, to rozbudowalismy o pokój), i jest to nasz dom docelowy. Obecnie jest miejsce dla nas pięciorga i jeszcze ewentualnie dla mojego taty, jakby zaistniala potrzeba. A jak dzieci dorosna i wyprowadzą się, to tez nie będzie my kleli, ze mamy wielkie przestrzenie do sprzątania i ogrzania.
        Znam tez takich, co ten duzy dom wybudowali, i teraz narzekanie na koszty utrzymania, sprzątanie. Życie na tym polega, ze troche trzeba mierzyc zamiary na siły smile
        • asia_i_p Re: Dom docelowy 25.08.13, 12:15
          A rzeczywiście, jedna mniej sypialnia w takim razie, my zdecydowanie wspólna. Teściowie, gdybyśmy mieli ich wziąć do siebie, na mur beton muszą mieć osobne, bo się pozabijają. Osobne gabinety, choćby kliteczki, raczej tak - żeby każdy mógł się rozrzucić i urządzić po swojemu. Żebym miała gdzie wstawić maszynę i wreszcie mogła sobie kupić sztalugi.

          Nie jestem aż tak szaloną miłośniczką ogrodu. Nie duszę się w bloku. Gdybym miała się porywać na przeprowadzkę, potrzebuje wyraźnej poprawy warunków - przeprowadzka z trzech pokoi do pięciu, przy zwiększeniu stanu osobowego o dwie osoby, nie jest dla mnie aż tak wyraźną poprawą.

          Chyba, żeby zakładać, że rodziców nie bierzemy, a potem ściskać się, jednak ich biorąc.

          Jasne, że realność będzie pewnie inna. Ale marzyć można z rozmachem wink.
          • ledzeppelin3 Re: Dom docelowy 26.08.13, 12:14
            Czyli potrzebujesz ze 300m2. Odradzam, potwornie drogie jest utrzymanie takiego domu, gaz zimą, prąd, sprzątanie, woda.
            Ja mam 4 dzieci i dom 180 m2. Spokojnie się mieścimy, choć gdyby był jeden pokój więcej, nie płakałabym wink NO i jego główna zaleta jest taka, że teściowie się za chińskiego Boga nie zmieszczą tongue_out
      • totorotot Re: Dom docelowy 25.08.13, 22:48
        To straszna kolubryna, trudna w utrzymaniu i w ogóle we wszystkim. Popadam rozwazenie czegoś do 120m
    • princy-mincy Re: Dom docelowy 25.08.13, 07:50
      Nie zamierzam sie orzeprowadżac do większego domu- ten, w którym mieszkam obecnie w zupełności wystarczy.
      Byc moze, gdy za wiele lat dzieci wyfrunie z domu, zdecydujemy sie go sprzedać i kupić mniejszy parterowy. Ale nie wiem, nie zastanawiam sie, czego bede potrzebować za 20 lat.

      Dom rodzinny mam, ale to nie ten, w którym sie wychowałam. To dla mnie miejsce, w którym mieszkają rodzice (choć ja sama tam nigdy nie mieszkałam tylko przebywalam czasowo).
      Ale ja nie jestem sentymentalną, nie przywiązuje sie aż tak do miejsc i przedmiotów.
    • zazou1980 Re: Dom docelowy 25.08.13, 09:43
      Ja obecnie mam mieszkanie, ktore planuje na starosc, 2 pokoje, blisko wszedzie, prawie centrum stolicy. Ale w najblizszej przyszlosci czeka nas zakup wiekszego, to obecne bedzie wynajmowane i ma czesciowo pokrywac rate wiekszego. Bedzie na jakies 20 lat, potem to wieksze sprzedamy lub wynajmiemy, a zysk bedzie jako dodatek do emerytury. Taki jest plan, zobaczymy jak bedzie z realizacja...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka