wioskowy_glupek
29.08.13, 23:09
wiadomosci.onet.pl/wielka-brytania-i-irlandia/skandal-w-brytyjskim-msz-niepelnosprawna-kobieta-dyskryminowana/nn1y8
Ja bym się jednak przychylała do zdania większości komentujących po artykułem, że zarzuty pani, są z kosmosu. Coś na zasadzie jeżdżę na wózku, bardzo chciałbym być budowlańcem ale niech firma zapłaci za osobę, która będzie mnie wozić po budowie. Ewentualnie jestem niewidomy, chcę być przewodnikiem turystycznym, ja będę opowiadać o zabytkach ale biuro podróży niech opłaci osobę, która będzie mnie prowadzić, względnie psa przewodnika. To nie dyskryminacja, tylko to się po prostu zupełnie nie kalkuluje finansowo.
Może to nie tyle też roszczeniowość a brak akceptacji dla własnych ograniczeń. Ja rozumiem że niepełnosprawni chcą żyć, jak ludzie zdrowi, no ale niesteyty nie zawsze się da.