Dodaj do ulubionych

Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczeniowość

29.08.13, 23:09
wiadomosci.onet.pl/wielka-brytania-i-irlandia/skandal-w-brytyjskim-msz-niepelnosprawna-kobieta-dyskryminowana/nn1y8
Ja bym się jednak przychylała do zdania większości komentujących po artykułem, że zarzuty pani, są z kosmosu. Coś na zasadzie jeżdżę na wózku, bardzo chciałbym być budowlańcem ale niech firma zapłaci za osobę, która będzie mnie wozić po budowie. Ewentualnie jestem niewidomy, chcę być przewodnikiem turystycznym, ja będę opowiadać o zabytkach ale biuro podróży niech opłaci osobę, która będzie mnie prowadzić, względnie psa przewodnika. To nie dyskryminacja, tylko to się po prostu zupełnie nie kalkuluje finansowo.

Może to nie tyle też roszczeniowość a brak akceptacji dla własnych ograniczeń. Ja rozumiem że niepełnosprawni chcą żyć, jak ludzie zdrowi, no ale niesteyty nie zawsze się da.
Obserwuj wątek
    • podkocem Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 29.08.13, 23:23
      No niestety, zgadzam się z ministerstwem. Niepełnosprawni oczywiście mogą i powinni pracowac, pracodawca powinien ich w tym wspomóc, ale nie za cenę zatrudnienia drugiego pracownika na pełen etat bo to kompletna bzdura!
      • czar_bajry Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 00:06
        popieram w całej rozciągłości.
        A tak na marginesie zawsze chciałam być gwiazdą estrady ale estrada mnie mnie chciała, ponoć nie umiem śpiewaćtongue_out chyba ich pozwęsmirk
        • mruwa9 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 00:38
          nie czujesz subtelnej roznicy miedzy fanaberia zostania gwiazda sceny mimo braku predyspozycji, a prawem do normalnego, godnego zycia i wykonywania swojego zawodu, tak, aby jakosc zycia osoby niepelnosprawnej jak najmniej roznila sie od jakosci zycia osoby zdrowej ?
          Ja stoje po stronie pani-powodki.
          Zreszta u nas swego czsu pewien mlody ojciec (poruszajacy sie na wozku) procesowal sie z gmina o prawo do asystenta personalnego, ktory mialby mu pomagac i asystowac podczas naleznego mu urlopu rodzicielskiego. Facet w kwestii samoobslugi sobie radzi, natomiast z perspektywy wozka gonic raczkujace niemowle, gdy zona w pracy, to juz inna bajka
          Na szczescie ow mlody tata wygral z gmina i mogl wykorzystac swoja czesc urlopu rodzicielskiego, majac do pomocy i asekuracji asystenta oplcanego przez gmine.
          W Polsce natomiast ciagle najwyrazniej mocno sie miewa poglad, ze osoba niepelnosprawna jest podczlowiekiem i jako taka, pozbawiona prawa do godnego zycia na rowni z osobami pelnosprawnymi, dlatego ma siedziec cicho w swoim grajdolku i doceniac te ochlapy, ktore ktos laskawie wrzuci im do koryta...
          W UK najwyrazniej przebija sie ten sam nurt myslenia...
          • guderianka Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 08:56
            a prawem do normalnego, godnego zycia i wykonywania swojego za
            > wodu, tak, aby jakosc zycia osoby niepelnosprawnej jak najmniej roznila sie od
            > jakosci zycia osoby zdrowej


            normalne oznacza droższe o prawie 150 tys ?
            I ta jak najmniejsza różnica też krąży wokół tej kwoty ?

            Osoby niepełnosprawne są poza prawami rynku, które nakazują kierowanie się korzyściami finansowymi-w tym przypadku stratą ogromnej kwoty ?
            Cosik chyba nie tak..
            • kropkacom Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 09:13
              > normalne oznacza droższe o prawie 150 tys ?

              Tak, czasami normalnie oznacza 150 tysięcy.
              • guderianka Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 09:28
                nie kropko jeśli owo normalnie oznacza więcej bo osoba jest niepełnosprawna a tych 150 tys nie ma, bo osoba jest zdrowa
                w tej sytuacji dyskryminowani mogą czuc się zdrowi
                • kropkacom Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 09:31
                  Te pieniądze są. Chyba nie sadzisz, ze ta suma i "bum" - nie ma ministerstwa.
                  • guderianka Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 11:50
                    są dla niepełnosprawnej
                    nie ma dla zdrowej

                    jawna dyskryminacja
                    • kropkacom Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 13:17
                      Nie, bo zdrowa jest nadal zdrowa, a nie niepełnosprawna.
                      • guderianka Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 13:26
                        to pracę ma się ze względu na zdrowie czy kompetencje ?
                        bo w tym wypadku chyba ze względu na to, że dana osoba jest niepełnosprawna-wychodząc z założenia że można wydać kupę (nie swojej ale społeczeństwa) kasy dając pracę nie ze względu na umiejętności a stan zdrowia/niezdrowia
                        • kropkacom Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 13:33
                          No chyba kompetencje i niepełnosprawność nie powinna tu być przeszkodą, prawda?
                          • guderianka Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 14:05
                            Ani sprawność
                            A tymczasem jest
                            • kropkacom Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 14:12
                              Czemu uważasz, ze ta pani była zatrudniona ze względu na swoją niepełnosprawność?
                              • guderianka Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 14:23
                                a jak tak napisałam?
                                piszę z punktu widzenia innych zdrowych osób, które nie mogą dostać pracy(tej)bo trzeba ponieść koszty (znaczne) by pracę mogła mieć osoba inna (niepełnosprawna)
                                • kropkacom Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 14:28
                                  Ta pani nikomu pracy nie zabrała.
          • czar_bajry Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 11:37
            ależ ja jej nie odmawiam prawa do wykonywania zawodu ale tak jak ja nie muszę być gwiazdą estrady tak ona nie musi zostać konsulem...
          • vi_san Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 12:51
            Otóż nie do końca... Gdy studiowałam [fil. polską, specjalizacja nauczycielska] na pierwszym roku jedna z dziewczyn, której pracę semestralną oceniono na ndst ze względu na powalającą ilość błędów ortograficznych broniła się zasłaniając stwierdzoną dysleksją czy dysgrafią. No, cóż. Na szczęście grono profesorskie pozostało nieugięte i panna pożegnała się ze studiami NAUCZYCIELSKIMI. Zapewne, twoim zdaniem, była dyskryminowana? A wcale nie. Po prostu ma wadę UNIEMOŻLIWIAJĄCĄ jej prawidłowe wykonywanie zawodu, do którego miałyby ją przygotować studia filologiczne. Bo osoba z dysleksją czy dysgrafią NIE MOŻE być polonistą. I już. Podobnie rzecz się ma z osobami niepełnosprawnymi. Ich niepełnosprawność powoduje różne ograniczenia - i jest to bezdyskusyjne. Osoba niewidoma nie może zostać malarzem - portrecistą, osoba ograniczona ruchowo - budowlańcem czy akrobatą cyrkowym... I nie ma to nic wspólnego z "dyskryminacją".
            • sumire Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 13:03
              akrobatą cyrkowym to może nie, ale... jest w Polsce tancerz i choreograf, który nie ma czucia w nogach -> www.miesiecznik.znak.com.pl/Tekst/pokaz/888
              • vi_san Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 17:04
                Są różne formy niepełnosprawności ruchowej, to fakt. Jednak wracając do tematu - pani z art. miała pracować na wysokim stanowisku w dyplomacji. Dyplomacja, niestety, polega między innymi na KOMUNIKOWANIU się z ludźmi. Jej niepełnosprawność [wada słuchu] z różnych względów tą komunikację utrudnia lub wręcz uniemożliwia. Podobnie jak w przypadku wspomnianej przeze mnie pannicy - dysleksja/dysgrafia WYKLUCZA możliwość nauczania języka polskiego.
                i, owszem, są wyjątki potwierdzające tą regułę, ale to geniusze, jak np. Ludwig van Beethoven, który mając 25 lat zaczął tracić słuch, a komponował nawet wtedy, kiedy już był głuchy całkowicie. Ale jego praca nie polegała na komunikatywności. W przeciwieństwie do dyplomacji...
          • asia_i_p Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 19:42
            Ale to nie jest tak, że jeżeli tej kobiecie da się tłumacza, to będzie równie skutecznym ambasadorem jak człowiek słyszący. Przykro pisać, ale najprawdopodobniej tak nie jest. Tłumacz robi z każdej sytuacji oficjałkę, trudniej o nieformalne ustalenia, o podsłuchanie dwóch osób gadających o czymś i przyłączenie się do niej. To trochę taka sytuacja, jak z naszymi europosłami nie znającymi języków obcych.
            Jeżeli ta kobieta nie jest absolutnym dyplomatycznym geniuszem, to państwo dopłaca 136 tys funtów pieniędzy podatników i dostaje sytuację gorszą niż miało na starcie. Ma prawo nie chcieć tego robić.
            Warto się zastanowić, jakie sytuacje są już dyskryminacją, a jakie jeszcze nieotrzymaniem pracy ze względu na brak predyspozycji do niej. Owszem, niezawiniony brak predyspozycji.

            Sytuacja z ojcem jest o tyle inna, że to dziecko ma właśnie tego ojca, a nie innego, i z tym ma nawiązać kontakt. Kraj ambasadorów może mieć wielu, a niedoszły ambasador może wykonywać wiele innych prac, więc można ambasadorów dobierać także i biorąc pod uwagę koszta.
        • piesfafik Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 00:41
          Dla jednych roszczeniowosc a dla innych cos zupelnie normalnego. Zasadnicze pytanie to jakie kwalifikacje sa wymagane dla pracownika dyplomacji na tym stanowisku. Czy umiejetnosc rozmowy w jezyku tubylcow jest konieczna? Jezli wiekszosc dyplomatow uzywa tlumaczy to czemu tlumacz z jezyka migowego mialby byc problemem w wykonywani zawodu? Byc moze rozsadnym argumentem bylo by stwierdzenie ze byc moze trzeba uzyc dwoch tlumaczy a wtedy latwiej o przeklamania.
          W stanach gluchoniemi uczniowie w szkolach i studenci na uczelniach maja tlumaczy jezyka migowego i jakos nikt sie nie dziwi mimo ze szkola musi za to placic.
          A dowcipy o niewidomych kierowcach itp sa tak oklepane ze niedobrze sie robi.

          • aga_sama Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 00:45
            Pani jest dyplomatą. Jest jakaś ścieżka awansu w dyplomacji. Pani spełnia wymogi na stanowisko, bo przecież nie napisali, że kandydat musi słyszeć. trafia na szklany sufit, bo juest głucha i potrzebuje tłumacza. Ale panowie słyszący też tego tłumacza potrzebują, bo po kazasku nie mówią.
            • bi_scotti Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 03:04
              Gdyby jezdzila na wozku, ministerstwo musialoby (gdyby jeszcze nie mialo w ambasadzie) zainwestowac w winde, pochylnie, co najmniej jedna lazienke dla osob niepelnosprawnych na kazdym pietrze budynku. Gdyby byla niewidoma, wszystkie dokumenty musialyby byc available w wydrukach Braille, gdyby byla uczulona na peanuts na zdanym bankiecie wydawanym przez jej pracodawce nie mogloby byc produktow z peanuts etc. etc. Zadna tam roszczeniowosc, po prostu zycie w cywilizowanym swiecie. Good for her, ze jej sie chce skarzyc pracodawce - to sa akcje, ktore zmieniaja swiat na lagodniejszy i zyczliwszy dla wszystkich slabszych posrod nas!
              • sen.bon Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 10:43
                Serio? Moim zdaniem takie akcje powodują, że w dziurawych budżetach pozostaje jeszcze mniej pieniędzy na nieco ważniejsze sprawy.
              • jamesonwhiskey Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 11:01
                pinats to masz chyba zamiast mozgu
                te wszystkie bzdury o ktorych piszesz kosztua pieniadze
                ktos za to musi zaplacic
              • podkocem Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 14:53
                Co innego zrobić windę i podjazd dla niepełnosprawnych w ZUSie, na poczcie, w przychodni, szkole, uniwersytecie bo tam niepełnosprawnych korzystajacych z tych udogodnień jest sporo jesli nawet nie na przestrzeni roku, to lat na pewno, a co innego przerabiać cały budynek dla JEDNEGO konsula. Z resztą, ambasady, jako instytucje publiczne w których przewija sie sporo osób, także niepełnosprawnych powinny mieć takie udogodnienia.

                Należy jednak zachować zdrowy rozsądek.
    • kocianna Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 06:46
      Chłe chłe, to dlatego w Polsce ustawa o służbie zagranicznej nie pozwala na zatrudnianie osób niepełnosprawnych big_grin Albo któreś rozporządzenie do niej. Serio serio, nawet jeśli nie wymagają oni zatrudniania asystentów.
      A sytuacja faktycznie skomplikowana i nie wiem, po czyjej jestem stronie. Z jednej strony z całą pewnością jest ona cenionym pracownikiem, a chętnych do Kazachstanu o wystarczających kwalifikacjach pewnie znaleźć trudno. Ale to oznacza, że trudno znaleźć chętnego asystenta, więc trzeba mu więcej zapłacić...
    • sumire Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 07:35
      "Jako osoba niesłysząca w rozmowach dyplomatce pomagał tłumacz języka migowego" - kto to pisał w ogóle?...
      ogólnie rzecz biorąc - jestem bardziej po stronie tej kobiety. nie, jej zarzuty nie są z kosmosu. po pierwsze, jej niepełnosprawność nie wyklucza wykonywania takiej pracy. po drugie, kto daje i zabiera, w piekle się poniewiera. po trzecie, ona nie domagała się: 'zapłaćcie', tylko twierdziła, że źle oszacowano koszt, który jej zdaniem był o połowę niższy. czytaj uważnie.
      za to komentarze pod artykułem to czysta gimbaza. "Wyslac glucha babe na kilka miesiecy do Rosji albo do Rumunii do osrodka dla niepelnosprawnch to ja tam do pionu ustawia szybciutko!!! Terapia szokowa moze byc pomocna szczegolnie tym, ktorzy maja zbyt duze wymagania od swiata" - do takiego zdania się przychylasz? serio?...

      a w ogóle czemu wyciągasz newsy sprzed kilku lat? gettingequal.com/about/
      • jamesonwhiskey Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 10:59
        > e, ona nie domagała się: 'zapłaćcie', tylko twierdziła, że źle oszacowano koszt
        > , który jej zdaniem był o połowę niższy. czytaj uważnie.

        no pewnie drobne 170 tysiecy funtow
        co babe to obchodzi kto za to zaplaci
        napewno nie ona
    • rosapulchra-0 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 08:18
      Wioskowy, byłaś kiedyś tak chora, że byłaś zależna od pomocy osoby trzeciej?
      Zdajesz sobie sprawę, że jeśli ktoś jest niewidomy, głuchy, niemową, niepełnosprawny ruchowo, to nie jest właścicielem inteligencji o zerowy IQ?
      Zdajesz sobie sprawę, że takie osoby też chcą normalnie funkcjonować w społeczeństwie i być przydatne?
      To, że jesteś rasistką, to sama się do tego przyznałaś. Ale to, że tobie nawet niepełnosprawni przeszkadzają, to jest.. nawet nie wiem, jak to nazwać.
      Bogu dziękować, że nie masz wpływu na politykę, bo pewnie być forsowała pełną izolację niepełnosprawnych, kolorowych, samotne matki z dziećmi itp.
    • lauren6 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 08:26
      Rozumiem, że pani dyplomatka zarabia tyle, że pewnie ze swojej pensji stać by ją było samej zatrudnić sobie tłumacza, ale sprawa się rozbija o to, żeby to podatnicy zafundowali jej taką osobę. Dla mnie to jednak roszczeniowość.
      • rosapulchra-0 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 08:33
        Polska mentalność i podejście do innych (czytaj: niepełnosprawnych ruchowo, niewidomych, głuchych, niemych, samotnych matek, z upośledzeniem umysłowym, otyłych, kolorowych, innej niż katolicka, religii it.p) jest tak nietolerancyjne, że tylko szok wzbudza.
        Nie dziwota, że w Polsce nie widać przedstawicieli w/w grup. Ani architektonicznie, ani tym bardziej mentalnie Polacy nie dorośli do uznania faktu, że Polacy nie są doskonałym narodem, w którym przypadki chorobowe się nie zdarzają.
        sciana
        • lauren6 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 08:58
          Walnij głową mocniej i spróbuj racjonalnie wytłumaczyć dlaczego to podatnik ma fundować tej pani tłumacza? Bez tego tłumacza umrze, nie będzie w stanie żyć w społeczeństwie? Nie, ma możliwość podjęcia innej pracy lub zapłacenia samej za tłumacza, gdy chce pełnić funkcje dyplomatki.
          Ja nie wymagam od podatników, żeby fundowali mi laptopa, który jest mi niezbędny do pracy zawodowej. Ani niańki dla dziecka, gdy idę do pracy. Jakbym była niewidoma to państwo już musiałoby zapłacić niańce mojego dziecka, bo inaczej to byłaby dyskryminacja i zaścianek? big_grin
          • kropkacom Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 09:16
            Czemu podatnik ma fundować podjazdy na przykład? Windy? Ta pani jak rozumiem jest dobra w swojej pracy i nie pracuje w jakieś zapyziałej firemce. Bez przesady poza tym, więcej pieniędzy idzie pewnie na wodę w butelkach na zebraniach niż na tłumacza dla tej pani.
            • lauren6 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 09:25
              Przecież napisałam o tym w poście wyżej, którego niedokładnie przeczytałaś. Tłumacz nie jest pani potrzebny do normalnego funkcjonowania w społeczeństwie, tylko do pełnienia tego konkretnego stanowiska. Dlaczego społeczeństwo ma tej konkretnej pani zafundować tłumacza, a nie wszystkim głuchoniemym? Toż to jasna niesprawiedliwość i dyskryminacja. Pani się trochę w głowie pomieszało i jej się wydaje, że bycie niepełnosprawną daje jej fory na rynku pracy. Ja po publicznej placówce wydającej pieniądze podatnika oczekuję najekonomiczniejszego doboru pracowników. Czyli z dwóch osób, które mają podobne umiejętności zatrudnią tą, która żąda mniej pieniędzy. Ta pani wymaga podwójnej pensji, bo i dla siebie i tłumacza. Co innego, gdyby pani z własnej pensji opłacała swojego tłumacza, ale tak nie jest. Czyli dla mnie jest roszczeniowa.

              A o wodzie to ty mi tu nie pisz, bo to jest stały wydatek, którego w dobie oszczędzania nie da się ściąć. To jest czysta demagogia powoływanie się na taki argument i nie wnosi nic do dyskusji.
              • kropkacom Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 09:27
                > Przecież napisałam o tym w poście wyżej, którego niedokładnie przeczytałaś. Tłu
                > macz nie jest pani potrzebny do normalnego funkcjonowania w społeczeństwie, tyl
                > ko do pełnienia tego konkretnego stanowiska. Dlaczego społeczeństwo ma tej konk
                > retnej pani zafundować tłumacza, a nie wszystkim głuchoniemym?

                Jeśli pani nie dostanie tłumacza to nie dostanie go nikt więcej w takiej sytuacji. Dlatego...
            • lady-z-gaga Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 09:26
              kropkacom napisała:

              > Czemu podatnik ma fundować podjazdy na przykład? Windy?

              Demagogia nie powinna brać rozwodu z logiką, bo wychodzi śmiesznie.
              • kropkacom Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 09:28
                Jeśli chodzi o pojecie "rozszczepieniowi" to akurat nie były złe pytania.
                • kropkacom Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 09:29
                  Przepraszam za błąd. Chodziło roszczeniowość.
                  • lady-z-gaga Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 09:48
                    Podjazdy, windy, albo specjalne miejsca do parkowania służą wszystkim inwalidom, nie tylko tym o wysokich dochodach i ambicjach zawodowych.
                    • rosapulchra-0 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 10:35
                      lady-z-gaga napisała:

                      > Podjazdy, windy, albo specjalne miejsca do parkowania służą wszystkim inwalidom
                      > , nie tylko tym o wysokich dochodach i ambicjach zawodowych.

                      I tu jest pies pogrzebany! Pani, jako przedstawiciel brytyjskiej dyplomacji ma wysokie dochody, więc trzeba jej nosa przytrzeć, żeby się starej i głupiej kalece w d.pie nie poprzewracało za bardzo! uncertain
                      • lady-z-gaga Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 10:55
                        Cholera, przeoczyłam, że jest stara. W takim razie powinna ubiegac się też o serię profesjonalnych zabiegów odmładzających, tłumacząc, że od tego zależy jej dobrostan.
          • rosapulchra-0 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 09:24
            Bardzo krótko widzisz. Jesteś zdrowa, pełnosprawna, więc nie masz pojęcia o swoich oczekiwaniach, gdybyś stała się zależna od innych ludzi.
            Dla innych to wózek, aparat słuchowy, dla tej kobiety - tłumacz.
            Więcej pokory wobec życia radzę uncertain
          • minor.revisions Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 13:59
            lauren6 napisała:

            > Walnij głową mocniej i spróbuj racjonalnie wytłumaczyć dlaczego to podatnik ma
            > fundować tej pani tłumacza? Bez tego tłumacza umrze, nie będzie w stanie żyć w
            > społeczeństwie? Nie, ma możliwość podjęcia innej pracy lub zapłacenia samej za
            > tłumacza, gdy chce pełnić funkcje dyplomatki.

            Ale dlaczego ty masz pani wybierac pracę? oraz tłumaczowi, który niekoniecznie wszędzie znajdzie pracę, wykorzystująca takie kwalifikacje, jak tłumaczenie z brytyjskiego migowego na kazachski?

            > Ja nie wymagam od podatników, żeby fundowali mi laptopa, który jest mi niezbędn
            > y do pracy zawodowej. Ani niańki dla dziecka, gdy idę do pracy.

            Laptop to kupuje pracodawca, nie? chyba, że sama sobie jestes pracodawcą. Pani z artykułu nie jest. Dlaczego się nie plujesz, że brytyjski rząd, tfu, podatnicy, zapewne kupuje wszystkim swoim pracownikom laptopy, krzesła itd? Chyba nawet iPady dla polskiego sejmu nie wyewołały takiego wzburzenia.
            Koszt opieki nad dzieckiem - państwo jako przyszły beneficjent najbardziej powinno się do tego dokładac i miejmy nadzieję, ze w koncu do tego dojdzie, że bedzie to powszechne i oczywiste dla wszystkich, a nei, że przedszkoli państwowych jak na lekarstwo.
        • agamama123 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 17:29
          Asystent osoby niepełnosprawnej w tym przypadku ponosiłby chyba odpowiedzialność za treść, którą tłumaczy? Język migowy jest jednak bardzo nieprecyzyjny - co w przypadku gdyby doszło do nieporozumienia słownego? To trochę inna sytuacja bo tu ewentualnych błędów osoba postronna nie jest w stanie wyłapać. Kto ponosiłby odpowiedzialność za ewentualne nieścisłości?
    • kikimora78 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 08:50
      W "come, fly with me" jest taki skecz, że na lotnisku zatrudniają, jako osobę asystującą niepełnosprawnym, osobę na wózku, a potem dla niej asystenta i w końcy pasażer na wózku jest pchany przez pracownika na wózku, pchanego przez pomocnika big_grin
      Niestety jutub nie posiada tego skeczu, więc nie wklęję sad
    • nowi-jka Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 09:02
      dla mnie absurd zupełny bo ja to przekładam na sytuacje gdyby ona była zdrowa i miała wyjechac do kazachstanu i firma oplaca ja i tłumacza ale w któryms momencie uznaje ze zle sie dzieje w firmie i tzreba ciac koszty, zamiast dwóch pracowników wynjmuje jednego który ma potrzebne kwalifikacje i zna język docelowy. Czy wtedy jest dyskryminacja?
      Lub zupełnie od podstaw przykład. Gdy firma swietnei prosperowala zatrudnialismy osobe znajaca program do projektowania i osobną osobe znajaca program do kosztorysowania. W firmie gorzej, pracy mniej, kasy mniej i nagle zatrudniamy taka co zna obsługe obu programów. Czy to dyskryminacja?
    • kropkacom Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 09:03
      Jestem po stronie tej kobiety. I dziwie się, ze tyle osób uważa to za znaczeniowość. No cóż, to ja jestem garkotłukiem...
      • kietka Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 09:15
        mysle, ze osobie na nizszym szczeblu by to nawet nie przyszlo do glowy, zeby ŻĄDAĆ tłumacza w pracy i obciazac tym, badz, co badz pracodawce, w tym przypadku podatników.
        niepełno-sprawna, wiec musi sie liczyc, ze nie na kazdym polu bedzie traktowana na rowni z osobami sprawnymi i nie chodzi o dyskryminacje, a zwykła ekonomie w tym przypadku. Postanowili zrezygnowac z etatu tłumacza, zaoszczedzic, wiec pani juz sie tam nie sprawdzi.
        Ktora by wyłozyła powiedzmy 2000 zł miesiecznie na tłumacza dla głuchego pracownika, mogac z powodzeniem zatrudnic osobe pełnosprawna.
        pani sie w d... poprzewracało.
        • lauren6 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 09:18
          Jematkom bardzo łatwo być tolerancyjnym za cudze pieniądze. Ciekawe, która w imię poprawności politycznej zatrudniła by dla swojego dziecka głuchoniemą nianię + tłumacza z języka migowego. Ciekawe, która postępowa i tolerancyjna jematka zrobiłaby tak własnej firmie w dobie kryzysu, kiedy konkurencja nie śpi i liczy się każda wydana złotówka. No która pierwsza do mnożenia niepotrzebnych etatów?
          • gazeta_mi_placi Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 09:20
            10/10
            • kropkacom Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 09:25
              Z "waszymi pieniędzmi" jest tak, ze nawet nie wiecie jakie sumy są na co wydawane na tym poziomie. Tutaj konkretna sytuacja i kobieta, która najpewniej była dobra na to miejsce i źle, bo się pani zbuntowała, że będą szukać nie kogoś lepszego, a tańszego? No naprawdę...
              • lauren6 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 11:40
                Skąd wiesz, że była dobra?
                Jedne jest pewne - nie była warta pieniędzy, których wymagała.
                • rosapulchra-0 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 12:03
                  lauren6 napisała:

                  > Skąd wiesz, że była dobra?
                  > Jedne jest pewne - nie była warta pieniędzy, których wymagała.
                  Poproszę o cytat, w którym jest napisane, że nie była warta pieniędzy, których wymagała.
                  • lauren6 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 12:25
                    Skoro ją zwolniono z powodów zbyt wysokich kosztów tłumacza znaczy, że nie była. Prosty wywód przyczynowo skutkowy.
                    • rosapulchra-0 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 13:12
                      A doczytałaś, że zawyżono te koszty? Znaczy się - doszło do manipulacji i dlatego kobieta walczy o swoje prawa.
          • rosapulchra-0 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 10:39
            lauren6 napisała:

            > Jematkom bardzo łatwo być tolerancyjnym za cudze pieniądze. Ciekawe, która w im
            > ię poprawności politycznej zatrudniła by dla swojego dziecka głuchoniemą nianię
            > + tłumacza z języka migowego. Ciekawe, która postępowa i tolerancyjna jematka
            > zrobiłaby tak własnej firmie w dobie kryzysu, kiedy konkurencja nie śpi i liczy
            > się każda wydana złotówka. No która pierwsza do mnożenia niepotrzebnych etatów
            > ?

            Jakoś jematki się nie buntują, gdy "ich" kasa idzie na fotele po 13 tysi za sztukę do ministerstwa. Ale jak już chodzi o konkretną kobietę, z krwi i kości, to gotowe są ją na gołej gałęzi powiesić, żeby tylko te "swoje" pieniądze ratować przed roszczeniowymi żądaniami kaleki.
            • lauren6 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 11:44
              Bla bla bla. Jak już nie da się wzbudzić współczucia niepełnosprawną dyplomatką to trzeba pojechać dyskryminacją kobiet. Co dalej będzie? Okaże się, że pani jest singielką to wymyślicie dyskryminacje singielek? Jeśli tłumacz była kobietą zacznijcie zawodzić, że dyskryminuje się lesbijki. To są zerowe argumenty w dyskusji o finansach. Niech na jej miejsce zatrudnią niepełnosprawną dyplomatkę na wózku inwalidzkim, która nie potrzebuje drugiego etatu w postaci tłumacza. I wilk syty i owca cała.
              • rosapulchra-0 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 12:06
                I znowu powtórzę: dziękować Bogu, że takie indywidua jak ty nie mają wpływu na ważkie decyzje, m.in. w sprawie niepełnosprawnych.
                • lauren6 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 12:33
                  Za to w jukeju powinni na klęczkach do Watykanu iść za to, że takie indywidua jak ty nie mają wpływu na ich politykę socjalną. I tak ich budżet trzeszczy od różnych darmozjadów wiszących na państwowym. Jak taka dobra jesteś to idź zarób te 170 tyś funtów i daj tej kobiecie na tłumacza.
                  • rosapulchra-0 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 13:19
                    Już? Zadowolona jesteś, że tak mi dowaliłaś?
                    Musisz być dumna ze swojego rasizmu, prawda?
                    Naprawdę mi cię żal. Szczerze.
                  • claudel6 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 31.08.13, 02:06
                    yy..170 tys. funtów rocznie? pensja tłlumacza? to jest megapensja, nawet na tamte warunki.
        • minor.revisions Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 14:04
          > Ktora by wyłozyła powiedzmy 2000 zł miesiecznie na tłumacza dla głuchego pracow
          > nika, mogac z powodzeniem zatrudnic osobe pełnosprawna.

          to może inaczej: gdzie mają pracować osoby niepełnosprawne oraz ich profesjonalni asystenci, skoro prytwane osoby i firmy z powodzeniem mogą zatrudnić pełnosprawnych za połowę tej kasy? Pozostaje im tylko sektor publiczny albo przytułek (też opłacany z publicznych pieniędzy).
          • d.o.s.i.a Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 14:22
            > to może inaczej: gdzie mają pracować osoby niepełnosprawne oraz ich profesjonal
            > ni asystenci, skoro prytwane osoby i firmy z powodzeniem mogą zatrudnić pełnosp
            > rawnych za połowę tej kasy? Pozostaje im tylko sektor publiczny albo przytułek
            > (też opłacany z publicznych pieniędzy).


            Tam, gdzie niewymagane jest zatrudnianie osobistego asystenta do pomocy i gdzie osoba bedzie mogla skorzystac ze standardowych ulatwien typu winda, odpowiednie krzeslo itp.

            Niestety, zycie jest brutalne i pewne rzeczy nigdy nie beda osiagalne dla niepelnosprawnych. Jako spoleczenstwo mozemy im ulatwiac zycie jak tylko mozemy, ale bez wzgledu na nasze dobre checi NIE STAC NAS na zatrudnianie osoby za 200 tys dla kazdego niepelnosprawnego.
            Get real.
            • gazeta_mi_placi Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 14:34
              Masz rację Dosiu, takie są realia.
            • rosapulchra-0 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 15:26
              Niestety, takie osoby jak ty dośka, z tak bardzo ograniczoną empatią nigdy nie zrozumieją ludzkiego bólu i ograniczenia z powodów fizycznych. Może dotrze do ciebie ten fakt, gdy tobie samej się zdarzy urodzić niepełnosprawne dziecko i wtedy będziesz musiała się borykać z CytatNiestety, zycie jest brutalne i pewne rzeczy nigdy nie beda osiagalne dla niepe
              > lnosprawnych. Jako spoleczenstwo mozemy im ulatwiac zycie jak tylko mozemy, ale
              > bez wzgledu na nasze dobre checi NIE STAC NAS na zatrudnianie osoby za 200 tys
              > dla kazdego niepelnosprawnego.
              • d.o.s.i.a Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 15:33
                Rosa z Toba sie normalnie nie da gadac.
                Jesli uwazasz, ze spoleczenstwo, a wiec takze TY, ma obowiazek zatrudnic tej Pani tlumacza bez wzgledu na koszty, to dlaczego nie zaplacisz z wlasnej kieszeni? Skoro jestes taka niby niebetonowa w porownaniu ze mna, to zakladam ze nie masz problemu z wydawaniem takiej kasy? Co Cie trzyma?
                • rosapulchra-0 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 15:37
                  Rozmawiamy o kasie państwowej, czy mojej prywatnej?
                  Całkiem niedawno w Polsce wyszła na światło dzienne afera, że w pewnym ministerstwie zakupiono fotele po 13 tysi za sztukę. Na to kasa się znalazła, ale na pracownika niepełnosprawnego i jego tłumacza - to według ciebie - to zdecydowanie za dużo. Cóż za obrzydliwa hipokryzja!
                  • d.o.s.i.a Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 15:41
                    A czy ja postuluje kupowanie foteli za 13 tys. ze mnie posadzasz o hipokryzje???
                    Panstwowa kasa to NASZA kasa, z naszych podatkow. Nie jest to studnia bez dna i kasa powinna isc tam gdzie jest NAJBARDZIEJ potrzebna. Czego Rosa nie rozumiesz?
                    Tego ze jak dasz Pani tlumacza to Tobie zabiora na leczenie Twojej watroby? I do kogo bedziesz miala pretensje?
                    • rosapulchra-0 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 15:57
                      Zgadzasz się na wydanie niebotycznych sum na meble, a na tłumacza dla głuchej już nie? Czego nie rozumiesz??
                      • d.o.s.i.a Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 16:02
                        A gdzie ja napisalam ze sie zgadzam na kupowanie drogich mebli???????????!!!!!
                        Rosa, wez juz idz leczyc watrobe poki masz za co. Moze sie okazac ze Pani dyplomatka wygra sprawe w sadzie, a Tobie zabiora leczenie...
                        • rosapulchra-0 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 16:06
                          Kolejna, której brakuje argumentów, to się bierze za dowalanie.
                          Aż tak mało inteligentne jesteście, że tylko na takie prymitywne zagrania was stać?
          • claudel6 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 31.08.13, 02:08
            minor revisions, taniej państwu wyjdzie wypłacanie godnego zasiłku takiej niepełnosprawnej w wys. średnich dochodów (30 tys.) niż zatrudnienie jej i tlumacza (pewnie z 300 tys.).
    • crises Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 09:27
      Ja w ogóle uważam, że wykonywanie pracy dyplomaty przez osobę niesłyszącą to jakiś absurd - w ogóle nie jestem w stanie sobie wyobrazić, jak to dotąd wyglądało. Przecież to praca polegająca w dużym stopniu na rozmawianiu - twarzą w twarz czy przez telefon, a dla wielu osób rozmawianie przez tłumacza języka migowego jest sytuacją sztuczną i niezręczną - oraz chyba potencjalnie dość nieefektywną, raz, że wydłuża, dwa, że język migowy to jednak pewne uproszczenia.

      Jakkolwiek całym sercem jestem za ułatwieniami dla osób niepełnosprawnych, żeby mogły pracować, to jednak sytuację, kiedy ta praca wymaga zatrudnienia jeszcze jednej osoby, jest zupełnie absurdalna i ja jako podatnik nie byłabym zachwycona. Osoba niesłysząca może wykonywać mnóstwo innych prac, niewymagajacych intensywnego komunikowania się z ludźmi.
    • lilly_about Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 09:40
      Osobę zdrową możesz zatrudnić na umowie śmieciowej, zwolnic, kopnąć w tyłek, może taka osoba szukać pracy miesiącami, ma cieszyć się z najniższej krajowej... Niepełnosprawnego wystarczy, że w drzwiach nie przepuścisz, to jesteś nietolerancyjny cham i burak.
      • gazeta_mi_placi Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 09:48
        Teraz to w niektórych branżach więcej ofert tylko dla niepełnosprawnych niż dla zdrowych, wystarczy poczytać oferty pracy w NGO, większość jest kierowana dla niepełnosprawnych.
        • rosapulchra-0 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 10:42
          Wcale się nie dziwię, w życiu nie zatrudniłabym pracownika pokroju twojej marnej osoby.
          A może niech wypowiedzą się same niepełnosprawne w temacie pracy i jej poszukiwania. Jedna dziewczyna z tego forum chyba kilka lat była bez pracy, mimo wyższego wykształcenia i wielu pokończonych kursów. W końcu gdzieś jako fizyczna dostała robotę, a i tak pewności nie ma, na jak długo.
          • lilly_about Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 11:04
            U mnie są zatrudnione trzy osoby niepełnosprawne, dwie niepełnosprawności związane z niedosłuchem, jedna z niedowładem ręki. Te dwie pierwsze miały dofinansowany zakup aparatów słuchowych w znacznym stopniu. Tylko o tym się nie mówi. Lepiej mówić o dyskryminacji.
            • rosapulchra-0 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 11:14
              Dofinansowanie??
              O rany!! A ie padły na kolana przed ZUSem w podzięce za to dofinansowanie??
              Bo wiesz, w krajach zdecydowanie bardziej cywilizowanych i uczulonych na cudzą krzywdę, tego typu rzeczy niepełnosprawni mają za darmo. I tak na ten przykład, w moim bliskim sąsiedztwie młody chłopak w wypadku samochodowym został sparaliżowany od pasa w dół. Council wyremontował mu dom pod kątem jego niepełnosprawności - ma podjazd, z parteru na piętro wiezie go winda, wszystkie meble są dostosowane do jego możliwości, łazienki wyposażone we wszelką pomoc podczas ich użytkowania. Trzy razy w tygodniu przyjeżdża do niego rehabilitant, potem psycholog. On sam ma do dyspozycji specjalny wózek napędzany elektrycznie, ze wszelkimi udogodnieniami w jego niepełnosprawności.
              Da się?
              Tylko do tego potrzeba dobrej woli, chęci pomocy i otwartego umysłu na cudze nieszczęście. A tego w Polsce brakuje, czego ty i tobie podobne jesteście najlepszym przykładem.
              • lilly_about Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 11:22
                Rosa, ty o otwartości umysłu to się wypowiadać nie powinnaś wink Na całe szczęście z własną niepełnosprawnością pojechałaś na wyspy, żeby cie w cywilizowany sposób leczono ha ha ha
                • rosapulchra-0 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 11:26
                  lilly_about napisała:

                  > Rosa, ty o otwartości umysłu to się wypowiadać nie powinnaś wink Na całe szczęści
                  > e z własną niepełnosprawnością pojechałaś na wyspy, żeby cie w cywilizowany spo
                  > sób leczono ha ha ha

                  A ty jak zwykle. Przy braku argumentów merytorycznych, obrażasz. Na nic więcej cię nie stać, więc nie spodziewam się po tobie czegokolwiek innego, co może być powyżej twojego niskiego IQ, którego wartość niejednokrotnie tu zareklamowałaś.
                  • lilly_about Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 11:33
                    Merytorycznie to ja sie wypowiedziałam wyżej. W rozmowach z tobą nie trzeba nawet małym palcem tykać IO, więc wiesz rozalko, co tam sie będe wysilać....wink
                    • rosapulchra-0 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 12:02
                      Pozwoliłam sobie przejrzeć te twoje "merytoryczne" wypowiedzi i.. nie schlebiaj sobie, dziecko. Do wszelkich niepełnosprawnych umysłowo ci naprawdę brakuje bardzo. I z pełną życzliwością ci radzę - nie wchodź w jakiekolwiek dyskusje na forum, bo zawsze, niestety, ale zawsze się kompromitujesz.
                      Nawet nie staraj się mnie obrazić, bo i tak jesteś na przegranej pozycji - ktoś tak prymitywny jak ty nigdy nie jest w stanie mnie obrazić. Naprawdę ci współczuję. Naprawdę.
                      • lilly_about Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 12:08
                        Padłam smile
                        • rosapulchra-0 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 12:10
                          lilly_about napisała:

                          > Padłam smile

                          I pozostań tak. Na wieczność.
                • gazeta_mi_placi Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 11:26
                  big_grin big_grin big_grin

                  I bardzo dobrze, w Polsce mamy wystarczająco dużo liczbę osób o wątrobach spranych alkoholem którzy się leczą na nasz wspólny koszt, a tak to przynajmniej jedna mniej, na koszt innego kraju leczy wątróbkę big_grin
                  • lilly_about Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 11:30
                    No niestety okazuje się, że nawet na wyspach lekarze cudów nie dokonują wink
          • gazeta_mi_placi Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 11:12
            Nie zatrudniłabyś nikogo z tego forum bo nie masz własnej firmy choćby typu warzywniak big_grin
            • rosapulchra-0 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 11:32
              Głupiś, jeśli tak myślisz.
              Nie posiadam firmy, bo mnie posiadanie firmy zupełnie nie rajcuje. Ja wolę sobie zarobić u kogoś i mieć spokojną głowę. Ale gdyby jakakolwiek firma mnie spytała, czy zatrudnić ciebie (to się dość często zdarza), to szczerze bym odradziła.
        • igge Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 11:21
          Nie,to nie jest roszczeniowość.To jest żądanie prawa do godnego,normalnego życia.Nie zgodzę się ze stwiedzeniem,jakoby niepełnosprawny nie mógł wykonywać pewnych zawodów (pomimo,że ma do ich wykonywania odpowiednie kwalifikacje) tylko ze względu na to,że wymaga odrobiny dostosowania warunków,w jakich pracuje.Owszem,tłumacz języka migowego nie będzie tłumaczył za darmo,a więc jest to koszt.Ale znalezienie na to stanowisko osoby,która w ogóle nie potrzebowałaby tłumacza jest bardzo trudne (o ile w ogóle jest możliwe,bo też niekoniecznie).A przecież np.ktoś,kto mówi po niemiecku,po hiszpańsku czy po francusku również będzie potrzebował przy tej pracy tłumacza,bo nie umie rozmawiać w języku tubylców.I co wtedy? Też będzie musiał z własnej pensji zapłacić za tłumacza,a jak nie to fora ze dwora? Czy może będzie miał opłaconego tłumacza? W ogóle to jest przerażające.Jak sprawny-hulaj dusza,masz kwalifikacje to pracuj gdzie chcesz.Jak niepełnosprawny-ciesz się,że w ogóle masz jakąś pracę,którą ci rzucono,za przeproszeniem,jak psu ochłap.Nie odpowiada-to fora ze dwora.Nie ważne jakie masz kwalifikacje.
          Niepełnosprawnym nie wolno mieć jakiś aspiracji zawodowych? I nie wyjeżdżajcie mi tu proszę z osobami pełnosprawnymi,które żyją za najniższą możliwą pensję.Owszem,są takie osoby zarówno wśród sprawnych,jak i wśród niepełnosprawnych.Ale pokażcie mi proszę pełnosprawnego dyplomatę,który dostaje 1500zł miesięcznie? Praca w dyplomacji jest raczej dość dobrze płatną pracą.To,że osoba niesłysząca chce być dyplomatą i ma ku temu kwalifikacje,nie znaczy,że nie jest pogodzona ze swoimi ograniczeniami.Przeciwnie.To właśnie osoba niepełnosprawna,która siedzi zamknięta w domu albo zadowala się pracą poniżej swoich kwalifikacji,świadczy o tym,że jest niepogodzona ze swoją sytuacją,nieszczęśliwa i myśli,że niepełnosprawność blokuje jej drogę do szczęścia i spełnienia.
          No,ale dla większości osób na tym forum najważniejsza jest kasa.Idąc tym tropem,należałoby w ogóle nie zatrudniać niepełnosprawnych.Ich praca zawsze lub prawie zawsze wymaga dostosowywania,co wiąże się z mniejszymi lub większymi kosztami.Wiadomo,że wykwalifikowany pracownik jest kosztowniejszy.Ale jeśli liczy się tylko kasa to nie mamy o czym gadać.Ciekawe,czy jak Wam przydarzy się wypadek,to też przestaniecie chodzić do pracy albo zadowolicie się najgorszą możliwą,bo ekonomia.Ręce opadają i nawet nie mam siły sięgnąć po ten nóż,co się w kieszeni otwiera.
          • jamesonwhiskey Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 11:31
            wykonywania odpowiednie kwalifikacje) tylko ze względu na to,że wymaga odrobiny dostosowania warunków,w jakich prac


            180 k £ rocznie to dla ciebie odrobina dostosowania
            o ta odorobine ktora trzeba wydac na ta babe inni niepelnosprawni bedam ieli mniejszy budrzet
            na swoje potrzeby
            wiesz ilu asystentow dla innych osob mozna by wynajac za te pieniadze z pieciu
            wiec albo jedna realizuajca sie dyplomatkla albo piec innych osob rowniez potrzebujacych pomocy
            • igge Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 12:19
              jameson, z mojego loginu igge pisała 13 letnia tigger, (córka) stąd może pewna hmmm dawka młodzieńczego idealizmu
              smile)
              • piesfafik Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 15:21
                Go get them, Tiger!
                Igge masz fajna corke. Gratulacje!
          • vi_san Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 17:35
            O tyle nie masz racji, że:
            1. Dla osoby na tym stanowisku w pełni sprawnej komunikatywnie trzeba by zatrudnić tłumacza TYLKO na czas wyjazdu gdzieś, gdzie nie mówią po angielsku. W większości państw europejskich osoba mówiąca po angielsku świetnie sobie poradzi bez tłumacza.
            2. Zatrudnienie dodatkowej osoby na pełny etat - to już nie jest "odrobina dostosowania warunków". Wspomnianej pani ów tłumacz byłby bowiem potrzebny stale!
            3. Nie jest wielkim problemem znalezienie osoby o odpowiednich kwalifikacjach i nie mającej problemów komunikacyjnych.
            4. I nie, nie chodzi o to, żeby zatrudnić niedouczonego byle w pełni sprawnego fizycznie. Chodzi o to, że osoba niesłysząca NIE MOŻE prawidłowo wykonywać pracy związanej w dużym stopniu z komunikacją. Obrazowo: to jakby osoba niewidoma koniecznie chciała pracować jako kierowca TIRa i domagała się, żeby zatrudnić dal niej kogoś, kto będzie jej mówił co jest za oknem, jakie są wskazania prędkościomierza itp.
            Kończąc - gdyby ta pani mogła wykonywać pracę konsula [bez zatrudniania dodatkowych osób NA STAŁE] - zwolnienie jej ze względu na niepełnosprawność byłoby dyskryminacją. Jednak w tym przypadku ta osoba NIE JEST w stanie sama wykonywać obowiązków na tym stanowisku - więc raczej "jesteś niepełnosprawna, to hulaj dusza, mimo, że NIE MASZ kwalifikacji..."
      • sumire Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 11:01
        a chcesz się z niepełnosprawnym zamienić?
        • kropkacom Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 11:05
          Każda chce być niepełnosprawna przecież. Jeszcze pani śmie mieć ambicje i chce zarabiać. To jest poważny grzech, ale tylko w tym wątku chyba i jak idzie o "nasze pieniądze".
          • gazeta_mi_placi Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 11:11
            To niech zarabia na stanowiskach i w zawodach do których się nadaje.
            Nawet w pełni zdrowy człowiek nie znajdzie nigdy pracy na pewnych stanowiskach czy w pewnych zawodach choćby stanął na głowie bo np. nie ma odpowiednich warunków fizycznych lub odpowiednich predyspozycji czy wykształcenia.
            To też dyskryminacja?
            • kropkacom Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 11:12
              Skąd wniosek, ze się nie nadaje? Bo jest niepełnosprawna? Intelektualnie stoi pewnie wyżej niż ty.
            • rosapulchra-0 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 11:21
              gazeta_mi_placi napisała:

              > To niech zarabia na stanowiskach i w zawodach do których się nadaje.
              > Nawet w pełni zdrowy człowiek nie znajdzie nigdy pracy na pewnych stanowiskach
              > czy w pewnych zawodach choćby stanął na głowie bo np. nie ma odpowiednich warun
              > ków fizycznych lub odpowiednich predyspozycji czy wykształcenia.
              > To też dyskryminacja?

              Ile to już lat jesteś bezrobotny, gazeciarz?
              Do kalek się nie zaliczasz.
              Czego ci brakuje, że nie jesteś w stanie podjąć uczciwej roboty? A pacz pan, są ludzie niepełnosprawni, którzy pracują, zarabiają i mimo swoich ograniczeń są bardzo przydatni państwu.
        • lady-z-gaga Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 11:06
          A Ty chcesz się zamienić z bezdomnym?
          nie? to kup mu mieszkanie smile
          • sumire Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 11:12
            straszliwie a propos przykład, doprawdy.
            zaskakujące i przykre jest oburzenie, że jak baba śmie, tudzież niepełnosprawnemu zawsze lepiej. zwłaszcza biorąc pod uwagę, że 1) cała sprawa miała miejsce 3 lata temu i w tej chwili kobieta robi coś zupełnie innego, bo odeszła z dyplomacji po aferze, 2) jeśli ktoś musiałby płacić, to podatnik brytyjski, nie polski.
            • gazeta_mi_placi Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 11:43
              Nr 2.
              Jakoś Panie emigrantki od lat płacące podatki brytyjskie, francuskie, szwajcarskie i inne nad wyraz często interesują się na co idą a na co nie polskie podatki.
        • rosapulchra-0 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 11:06
          sumire napisała:

          > a chcesz się z niepełnosprawnym zamienić?

          Ale do kogo ta mowa? Nie zrozumie, nawet gdyby została niepełnosprawną, po prostu zmieni zdanie, jak gdyby nigdy nic się nie wydarzyło.
        • claudel6 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 31.08.13, 02:15
          nie, skąd. myślisz, że pilot rejsowy chciałby się zamienić ze mna na wadę wzroku? raczej nie, to by go pozbawiło 30 tys. pensji co miesiąc. myślisz, że ja mam prawo skarżyć państwo, ze nie umożliwia mi bycie pilotem pomimo wady wzroku?
    • basia_400 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 12:39
      Teraz obecnie ktoś taki, jak ona, może stawiać żądania i dąsać się, bo z racji swojej niepełnosprawności, mimo wszystko ludzie gwiazdy z nieba dać nie chcą.
      Nie,to nie jest dyskryminacja.
      Jak się jest niepełnosprawnym, to choćby skały sr....., pewnych rzeczy nie jest się w stanie mieć, zdobyć, w pełni normalnie żyć.
      • basia_400 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 13:00
        Swoją drogą jak można chcieć pozywać do sądu kogokolwiek, tylko dlatego, że wszystkiego nie chce/nie chciał spełnić i zapewnić?
        Niepełnosprawny to obecnie lepszy, czy co?
        • rosapulchra-0 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 13:41
          ufa! niepełnosprawny jest słabszy i bardziej ograniczony od zdrowego człowieka i należy mu się jak psu zupa wszelka pomoc i udogodnienia!
          Zdrowaś? To się ciesz, bo nie wiesz, co się może za 10 lat wydarzyć, wystarczy jeden wypadek, dzięki któremu nie będziesz mogła sobie zadka podetrzeć i co zrobisz? NO CO ZROBISZ??
          • kietka Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 13:50
            zarzada etatu vicekonsula i zdrowego asystenta smile
            • rosapulchra-0 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 15:33
              kietka napisała:

              > zarzada etatu vicekonsula i zdrowego asystenta smile

              zarzada pisze się przez samo ż
          • basia_400 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 13:53
            Kiedyś pani miałaby najmniej do gadania, a teraz w d..... się przewraca.
            Może trochę pokory ze strony owej pani, co? Wszak historia lubi się powtarzać.
            • rosapulchra-0 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 15:34
              basia_400 napisał(a):

              > Kiedyś pani miałaby najmniej do gadania, a teraz w d..... się przewraca.
              > Może trochę pokory ze strony owej pani, co? Wszak historia lubi się powtarzać.
              To może i ciebie w końcu dopadnie i ile będziesz mieć do gadania??
          • d.o.s.i.a Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 14:15
            Rosa, zawod dyplomaty z definicji wymaga mozliwosci porozumiewania sie, tak jak zawod murarza wymaga uzywania przynajmniej jednej reki. Wiec przestan juz prosze Cie, bo nie chodzi o to, zeby Pani pomoc dostac sie do pracy, ale o to, ze ona mysli, ze ktos inny bedzie wykonywal jej prace.
            Jestem jak najbardziej za udogodnieniami dla niepelnosprawnych, ale w tym przypadku sprawa jest bez sensu.

            Pokaz mi pracodawce, ktory zatrudni mi dodatkowego tlumacza za 200 tys. tylko dlatego, ze ja nie mowie po angielsku jak native speaker...
            • rosapulchra-0 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 15:56
              No i? Dyplomata nie może się porozumiewać za pomocą tłumacza? Halo! Tu Ziemia! Niepełnosprawny z racji swojej niepełnosprawności ma być od razu wyrzucony za burtę zdrowego społeczeństwa??
              • d.o.s.i.a Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 16:00
                Tlumacza za 200 tys. funtow? Nie sadze zeby byl problem gdyby stawka byla mniejsza.
                • rosapulchra-0 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszc 30.08.13, 16:14
                  Dośka, widać strasznie mało zarabiasz, że dla ciebie kwota 200 tysi rocznie to zbyt wysokie honorarium. Prostując twoje przekłamania, zwolniono panią, bo stwierdzono, że koszt jej asystenta to 300 tysi, a pani twierdzi, że to raptem 176 tysi.
                  • d.o.s.i.a Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszc 30.08.13, 16:18
                    > erdzono, że koszt jej asystenta to 300 tysi, a pani twierdzi, że to raptem 176
                    > tysi.


                    TYLKO 176K funtow? No rzeczywiscie, chyba za malo zarabiasz, skoro uwazam, ze 5 i polkrotnosc sredniej pensji Londynu to maciupko i w ogole nie ma o co kopii kruszyc.

                    Oj, Rosa, Rosa, chyba argumenty sie skonczyly co?
                  • jamesonwhiskey Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszc 30.08.13, 17:09
                    > Dośka, widać strasznie mało zarabiasz, że dla ciebie kwota 200 tysi rocznie to

                    ty zdaje sie chyba nic nie zarabiasz
                    wiec moze stad 176 tysiecy to dla ciebie drobne
                    drobne ktorych nigdy na oczy znie zobaczysz
                    • rosapulchra-0 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszc 30.08.13, 18:43
                      Widzisz, jameson, gdybyś tyle nie pił, to byś zauważył, że pracuję i to od prawie trzech lat tongue_out
                      • jamesonwhiskey Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszc 30.08.13, 19:27
                        no to pieknie
                        wiec pytanie pomocnicze placisz jakikolwiek podatek czy ine wylatujesz poza minimum
                        • rosapulchra-0 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszc 30.08.13, 22:22
                          Owszem, płacę. W jednej pracy normalny, w drugiej wyższy.
                          Jakiś problem masz z moją osobą, moją pracą i moimi podatkami?
                          • jamesonwhiskey Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszc 31.08.13, 00:11
                            fajnie ze wyciagasz 32k£, nie rozsmnieszaj mnie
    • d.o.s.i.a Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 13:07
      Niedlugo dojdzie do absurdu, w ktorym Pani gluchoniema ma do pomocy tlumacza jezyka migowego, ale bez rak, ktory potrzebuje asystenta z rekami, ktory, jednakze, jest niewidomy i nie widzi, wiec zatrudniaja mu na asystenta osobe widzaca, jednakze bez nog i na wozku inwalidzkim, ktory musi byc zawieziony do pracy przez kierowce, ale kierowca jest bez nog, bez rak, niewidomy i w dodatku z agorafobia. I moznaby tak dalej...
      • rosapulchra-0 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 13:46
        d.o.s.i.a napisała:

        > Niedlugo dojdzie do absurdu, w ktorym Pani gluchoniema ma do pomocy tlumacza je
        > zyka migowego, ale bez rak, ktory potrzebuje asystenta z rekami, ktory, jednakz
        > e, jest niewidomy i nie widzi, wiec zatrudniaja mu na asystenta osobe widzaca,
        > jednakze bez nog i na wozku inwalidzkim, ktory musi byc zawieziony do pracy prz
        > ez kierowce, ale kierowca jest bez nog, bez rak, niewidomy i w dodatku z agoraf
        > obia. I moznaby tak dalej...

        Dośka, idź ty do psychiatry, lecz swoje frustracje, serdecznie to radzę.
    • marianna72 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 13:11
      Ja znam osobe zreszta prof na mojej uczelni , kotra ma takiego wlasnie asystenta personalnego .Pani prof miala dzieciece porazenie mozgowe nie chodzi jezdzi na wozku plus nie ma koordynacji ruchow czyli o pisaniu czy czynnosciach np higienicznych wokol siebie nie ma mowy dodatkowo niewyrazie mowi. Asystent pers sluzy wlasnie do tego aby kobieta mogla samodzielnie mieszkac ( wykonuje wszystkie czynnosci higieniczne)plus pracowac ( robi za tlumacza jesli ktos nie zrozumie glownie przez tel dodatkowo podpisuje dokumenty itp ) Szczerze trudno mi sie wypowiedziec na pewno pod pewnym iwzgledami jest to tylko uluda samodzielnosci z drugiej strony jesli prawo przewiduje cos takiego dlaczego nie korzystac ( ja pisze o wloszech) A jeszcze tylko dodam ze ta moja prof dlugo walczyla aby uzyskac tego typu samodzielnosc odwolywala sie i w koncu postawila na swoim .Jedynym minus ze asystenti niestety zmieniaja sie czesto bo praca uciazliwa
      • wioskowy_glupek Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 14:20
        Rosa widzę, że, odleciałaś w kosmos...

        Wioskowy, byłaś kiedyś tak chora, że byłaś zależna od pomocy osoby trzeciej?

        - No wyobraź sobie, że byłam nawet 2 krotnie przez dłuugi czas i co w związku z tym ???

        "Zdajesz sobie sprawę, że jeśli ktoś jest niewidomy, głuchy, niemową, niepełnosprawny ruchowo, to nie jest właścicielem inteligencji o zerowy IQ?"

        Naprawdę ? nigdy by mi to nie wpadło do głowy, co prawda sama jestem niepełnosprawna, chodziłam też do klasy integracyjnej z ludźmi niepełnosprawnymi, ale mnie teraz naprawdę zaskoczyłaś...

        "Zdajesz sobie sprawę, że takie osoby też chcą normalnie funkcjonować w społeczeństwie i być przydatne?"

        I to oznacza, że mają wykonywać prace do których się nie nadają ? Ta Pani może wykonywać masę prac, w których język migowy nie jest jej potrzebny. To tak jak byś będąc polką pracowała w międzynarodowej korporacji w Niemczech, bo znasz świetnie niemiecki i pozwała swojego szefa, bo zlikwidował filię w Niemczech i nie chce Ci zatrudnić dodatkowo tłumacza do filii we Włoszech. Ty nie znasz włoskiego więc Cię nie zatrudnia... Rozumiesz analogię czy Ci słowo dyskryminacja taka czy inna rzuca się na mózg ?

        "To, że jesteś rasistką, to sama się do tego przyznałaś. "

        No jestem rasistką bo mi przeszkadza przyznawanie coraz większych praw mniejszością, tym samym ograniczając moje. Jeśli tak to jestem rasistką. Oczywiście przyjmując że muzułmanin albo arab to rasa, chyba że o koniach piszesz.

        "Ale to, że tobie nawet niepełnosprawni przeszkadzają, to jest.. nawet nie wiem, jak to nazwać"

        Ty w ogóle potrafisz choć zdanie ze zrozumieniem przeczytać ? Jeśli tak to może wskaż mi gdzie mi ci niepełnosprawni przeszkadzają ?

        "Bogu dziękować, że nie masz wpływu na politykę, bo pewnie być forsowała pełną izolację niepełnosprawnych, kolorowych, samotne matki z dziećmi itp. "

        I cyklistów i żydów - nie zapomnij o cyklistach...
      • myelegans Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 14:41
        Absolutnie popieram pania dyplomatke.

        U nas gmina MUSI zapewnic personalnych asystentow, czasami rowniez rehabilitantow czy dietetyka dla niepelnosprawnych dzieci, oraz transport do szkoly przystosowany do transportu zgodnego z wymaganiami dla KAZDEGO niepelnosprawnego dziecka, nawet gdyby to bylo jedno dziecko w szkole i koszty dla jednego dziecka przez 13 lat nauki sa nieporownywalnie wyzsze niz dla zdrowych dzieci. Lajf.... Bo TAK postepuje cywilizowane spoleczenstwo, gdzie prawa jednostki sa wazne.

        W szkole syna jest chlopak z syndromem Duchanne, ktory prowadzi do postepujeacego paralizu, konczacego sie smiercia we wczesnych latach 20. Chlopak ma asystenta, jest dowozony i odbierany codziennie ze szkoly specjalnym busem, sam, i ma rehabilitanta, ktory przychodzi do szkoly. Przez 15lat nauki sie kosztow uzbiera sporo, ale pewnie takie dziecko nalezaloby zamknac w domu, a nie narazac spoleczenstwa na koszty, zwlaszcza, ze do produktywnego wieku zawodowego prawdopodobnie nie dozyje.

        Miara cywilizacji spoleczenstwa jest to jak dba o najslabszych obywateli, dzieci, starcow, osoby z niepelnosprawnosciami.
        • gazeta_mi_placi Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 14:44
          Skoro dba mam nadzieję, że eutanazja na życzenie ciężko chorego też jest możliwa.
        • d.o.s.i.a Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 15:05
          > Bo TAK postepuje cywilizowane spoleczenstwo, gdzie prawa jednostki sa wazne.

          Papier wszystko przyjmie. Tylko skad na to wszystko brac pieniadze? Gdzie jest ta magiczna granica, gdy nagle sie okazuje, ze cywilizowanego spoleczenstwa na cos nie stac?
          • myelegans Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 15:21
            Odpowiednia polityka spoleczna, podatki (model szwedzki) i prywatne ubezpieczenia.

            Bratanek kolezanki z pracy urodzil sie z zezpolem Harlekina, wymaga codziennej rehabilitacji, jako 3latek zaczal przedszkole, 3 godziny dzinnie, z pielegniarka, w tym ma rehabilitacje, w szkole trzeba bylo zainstalowac klimatyzacje, bo nie moze regulowac temperatury ciala, jezdzi na wozku, ma transport i asystentke. Tak samo jak autystyczne dziecko. Niektore nigdy nie oddadza "dlugu" spolecznego.
            Takie sa obowiazki spoleczne i juz.

            Gdybym miala niepelnosprawne dziecko wyemigrowalabym z Polski na 100%, tu nie tylko o pieniadze sie rozbija, ale jak widac na tym forum i straszna, betonowa mentalnosc i yo nie jest juz OK
            • gazeta_mi_placi Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 15:42
              A jak jest w Stanach z niepełnosprawnymi dziećmi rodziców, którzy nie mają wykupionego ubezpieczenia? Bo u nas nawet bezrobotny menel może trafić do państwowego szpitala i nie musieć zapłacić ani złotówki za leczenie i badania.
              • minor.revisions Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 18:52
                gazeta_mi_placi napisała:

                > A jak jest w Stanach z niepełnosprawnymi dziećmi rodziców, którzy nie mają wyku
                > pionego ubezpieczenia?

                Dzieci rodziców, których nei stać na ubezpieczenie, moga albo miec zupełnie darmowe, albo bardzo tanie, płacone przez podatników, dzieci o specjalnych potrzebach mają jeszcze dodatkowe opcje. Wszystko zalezy od dochodu rodziny i od tego, w jakim mieszkają stanie.
                • myelegans Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 19:07
                  Bezrobotny, bezdomny alkoholik jak trafi do szpitala tez ma leczenie za darmo.

                  Dzieci niepelnosprawne maja zapewniona opieke edukacyjno-rehabilitacyjna, nawet jezeli wiaze sie to z osobnym transportem, asystentami, terapeutami wszelkiej masci i sa to szkoly publiczne, wiec utrzymywane z naszych podatkow i nikt sie nie burzy, ze niepelnosprawne dziecko kosztuje podatnikow 5 czy 10x wiecej, bo takie sa koszty zycia w cywilizowanym spoleczenstwie.
                  Ile polskich szkol jest przystosowanych do przyjecia dzieci na wozkach inwaidzkich, z zapleczem logopedow, i innych nauczycieli do specjalnego nauczania indywidualnego?
                  • gazeta_mi_placi Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 22:40
                    To skąd te straszne amerykańskie historie o rodzicach dziecka chorego na raka, którzy aby leczyć swoje dziecko (nie mając odpowiedniego wysokiego ubezpieczenia) zadłużają się po uszy?
                    Czemu inny rodzic, ojciec chorego na serce dziecka w tym pięknym kraju sięgnął po broń i sterroryzował personel bo nie chciano dziecku zrobić operacji?
                    Czemu aby dostać ubezpieczenie musisz zrobić cały szereg badań i jeżeli masz w rodzinie np. ojca zmarłego na dziedzicznego raka żadna firma nie chce Cię ubezpieczyć bądź żąda kroci?
                    • myelegans Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 31.08.13, 00:03
                      nie zapominaj o biciu Murzynow.
        • jamesonwhiskey Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 15:42
          cos belkoczesz tu o dzieciach i rechabilitacji
          ale wedlug mnie ma sie to nijak to wydawania setek tysiecy funtow bo pani ma ochote byc dyplomatka , wszyscy za to placa i jej ochota to jej sprawa
          moze dostrac pomoc ale do pewnego poziomu
          w tym przypadku poziom przyzwoitosci rachunek zyskow/strat wyglada dla niej bardzo mizernie
          • myelegans Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 19:11
            Bo ty oczywiscie prowadziles budzet placowki dyplomatycznej, wiec wiesz dokladnie ile to kosztuje i jak sie oplaca.
            Jezeli pani do tej pory byla zatrudniana, a teraz jej odmowiono, byc moze w momemcie zycia, kiedy nielatwo sie przebranzowic, i utrzymac sie na tam samym poziomie.
            Pani pewnie pozwie ich do sadu i dostanie wieksze odzskodowanie, niz wartosc tego tlumacza, ktorego placowka i tak na stanie miec musi.
    • d.o.s.i.a Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 14:32
      Powiem tak. Jako spoleczenstwo mamy oczywiscie obowiazek pomagac osobom niepelnosprawnym funcjonowac w spoleczenstwie. Jest to kwestia umowy spolecznej, ze budujemy dla nich schody, windy, wprowadzamy inne ulatwienia, zmieniamy prawo tak aby zylo im sie lepiej. Ale ta umowa spoleczna ma pewne granice. To nie jest tak, ze osobie niepelnosprawnej nalezy sie pomoc wszelaka, bez wzgledu na koszty. Jako spoleczenstwo mamy prawo zastrzec sobie, ze jesli nie stac nas na poniesienie pewnych kosztow, to niestety tough luck, przykro nam, tych kosztow poniesc nie mozemy. Po prostu nas nie stac.
      Wiec o ile mozemy tej pani pomoc, to jednoczesnie kwota 200 tys. funtow jest kwota zawrotna, sorry gregory.
      Czy jesli masz dziecko niepelnosprawne w domu to tez nie liczysz sie wobec niego z budzetem? Niestety, mimo najszczerszych checi, czasem nie stac Cie, zeby temu dziecku kupic cos extra, prawda?
      • kropkacom Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 14:42
        Ta pani nie chce pomocy, a możliwości aby pracować tam gdzie docelowo pracować miała. Nie wiem czy ta suma jest tak zawrotna w skali kraju.
        • d.o.s.i.a Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 15:14
          NIe zawrotna? Przypominam, ze srednia dla Londynu to 32K rocznie...
          • kropkacom Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 15:18
            Nie wiem. Napisałam, że nie wiem. Bardziej chodzi o zasadę. Zastanawiam się o co chodzi ematkom, czy naprawdę chodzi o sumę pieniędzy, o niepełnosprawność, że kobieta?
            • lauren6 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 15:30
              Widocznie cały czas masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Od 100 postów różne osoby ci tłumaczą, że chodzi li i jedynie o koszty ekonomiczne, bo zatrudnienie 2 osób jest znacznie droższe od zatrudnienia 1 osoby. To ty i rosa próbujecie przyprawić nam gębę dyskryminujących niepełnosprawne i nienawidzących kobiet. Jak brakuje argumentów w dyskusji idzie się w takie zajadłe szczekanie bez sensu.
              • kropkacom Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 15:36
                Tak, bo w tym przypadku uważam, ze ematki które zapluwają się na temat karier, ambicji, pracowitości, aktywności kobiet jako czegoś docelowego, powinny stanąć po stronie pani konsul. Się pomyliłam...
            • asia_i_p Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 19:54
              Mnie chodzi o to, że nie każde niezatrudnienie niepełnosprawnego jest dyskryminacją.
              W dyplomacji bardzo ważne są kontakty nieformalne, utrudnione, kiedy pośrednikiem wszelkiej komunikacji musi być osoba obca. Myślę, że osoba niesłysząca mogłaby być dużo skuteczniejszym ministrem niż konsulem. Nie zaakceptowałabyś, gdyby zatrudniono na stanowisku konsula człowieka, który nie zna żadnego języka obcego, prawda?

              Natomiast nie powiedziałabym, że kobieta jest roszczeniowa. Walczy o swoje racje i ma do tej walki pełne prawo - ona nie ma obowiązku oglądać tej sytuacji obiektywnie.
              • vi_san Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 20:21
                Otóż zgadzam się z pierwszą częścią twojej wypowiedzi, ale nie z ostatnim akapitem. TA kobieta JEST roszczeniowa. Wg tego [podlinkowanego] artykułu - pracowała w Polsce i MSZ utrzymywał dla niej tłumacza. Kiedy skończyła się jej praca w Warszawie - MSZ wycofał jej kandydaturę na stanowisko wiceambasadora Kazachstanu. W tym artykule nie podano wiele więcej - ale owa pani dostała pracę w Anglii z podobnym uposażeniem, tyle, że nie wymagającą łatwej komunikacji. Pani się sądziła w dwóch instancjach przegrała, przed trzecią - wycofała sprawę. SAMA też zrezygnowała z pracy [pod koniec 2011 roku, czyli blisko rok później]. To ma być dyskryminacja? Otóż nie to, jest wyłącznie roszczeniowość tej pani.
              • nangaparbat3 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 20:24
                asia_i_p napisała:

                > Mnie chodzi o to, że nie każde niezatrudnienie niepełnosprawnego jest dyskrymin
                > acją.
                > W dyplomacji bardzo ważne są kontakty nieformalne, utrudnione, kiedy pośredniki
                > em wszelkiej komunikacji musi być osoba obca. Myślę, że osoba niesłysząca mogła
                > by być dużo skuteczniejszym ministrem niż konsulem. Nie zaakceptowałabyś, gdyby
                > zatrudniono na stanowisku konsula człowieka, który nie zna żadnego języka obce
                > go, prawda?
                Ale ta pani pracowala w dyplomacji. I oferowano jej stanowisko w Kazachstanie, potem się z tego wycofano.
                Poza tym - miałam znajomego psychoterapeutę, był niewidomy, powiedział mi, że niepełnosprawność pomaga mu w pracy. Rownolegle pracowal w przedsiebiorstwie sprzedaży ropy naftowej, kiedy oslepl, przyznano mu specjalną asystentkę. Studia psychologiczne kończyl jako niewidomy.
                Znalam dziewczynę z zespołem Downa pracujacą w kwiaciarni.
                Kupowałam bilet autobusowy u kasjera, który mial ewidentne porażenie dzieciece, caly wydaje sie powykrecany i pracuje na glównym dworcu autobusowym stolicy.
                Ale to wszystko nie w Polsce, nie w Polsce sad.
                • kawka74 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 22:03
                  A tu mamy osobę niesłyszącą pracującą w dyplomacji, której z tej dyplomacji nie wyrzucono, tylko z powodu kosztów przesunięto na inne stanowisko.
                  Faktycznie - rozpacz i dyskryminacja.
                • rosapulchra-0 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 22:29
                  Nanga, w UK jest podobnie. Niepełnosprawni są wdrażani we wszelkie możliwe prace, na ich możliwości ofkors.
                  No ale to UK, nie Polska..
                  • gazeta_mi_placi Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 22:35
                    Super. Mam nadzieję, że zdrowe osoby przebywające na tamtejszych zasiłkach również smile
                    • rosapulchra-0 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 22:43
                      gazeta_mi_placi napisała:

                      > Super. Mam nadzieję, że zdrowe osoby przebywające na tamtejszych zasiłkach równ
                      > ież smile
                      Gdybyś miał choć w 5% wiedzę na temat zasiłków, to byś z siebie głupa nie robił, a tak - znowu pajacujesz.
                • gazeta_mi_placi Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 22:36
                  Dla mnie to straszne, że tak ciężko i trwale upośledzone chore osoby muszą tyrać aby się utrzymać sad
                  • rosapulchra-0 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 22:45
                    A ty i tak pracy znaleźć nie możesz/nie chcesz/nie potrafisz. Biedactwo.
                  • nangaparbat3 Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 22:56
                    Widać są zdrowsze psychicznie od co poniektorych w pelni - na pozór - sprawnych.
    • majenkir Re: 30.08.13, 14:42
      wioskowy_glupek napisała:
      > To nie dyskryminacja, tylko to się po prostu zupełnie nie kalkuluje finansowo.


      A juz w Sparcie wiedzieli co robic, zeby sie kalkulowalo wink.

      Fajnie by bylo, gdyby "kaleki" znikneli z pola widzenia? Swiat bylby o tyle piekniejszy....
      Baba faktycznie bezczelna, powinna sie najac do wyplatania koszykow z innymi ulomkami.
      A taki Stephen Hawking to sie nawet do koszykow nie nadaje uncertain

      Video dla wszystkich:
      • kietka Re: 30.08.13, 15:02
        nadgorliwosc gorsza od faszyzmu...
        dlaczego jestescie za jej uprzywilejowaniem i wyjeciem spod prawa do zwolnienia ze wzgledow ekonomicznych?argument pracodawcy prosty: nie stac nas na etat tej pani plus tłumacz, PROSTE i czytelne.

        w koncu, jako spoleczenstwo dazymy do wyrownania szans, ale co za tym idzie rowniez niepelnosprawni musza sie liczyc z negatywnymi aspektami aktywnsci zawodowej, no chyba, ze robimy ochronki dla tych ludzi...
        • kropkacom Re: 30.08.13, 15:07
          > w koncu, jako spoleczenstwo dazymy do wyrownania szans, ale co za tym idzie ro
          > wniez niepelnosprawni musza sie liczyc z negatywnymi aspektami aktywnsci zawodo
          > wej, no chyba, ze robimy ochronki dla tych ludzi...

          Zastanówmy się teraz, ta pani mogła się nie kształcić, mogła nie pracować. Ile kosztowała by swoje państwo?
          • kietka Re: 30.08.13, 15:15
            nie wiem ile by kosztowała, gdyby...
            dlaczego kazda zwolniona z przyczyn ekonomicznych osoba (pełno lub niepełno sprawna) nie idzie do sadu pracy i nie domaga sie asystenta, gdy zwolnienie wynika z jej niedoborow fizycznych/psychicznych/emocjonalnych, przeciez ma zawod, studia, doktorat, profesure, a totaj ZONK, zwolnienie....taki lajf...traktujmy tych ludzi na rowni, pomagajmy funkcjonowac, ale nie robmyz nich kalek spolecznych i swietych krow.
            istnieje pewna granica szalenstwa...
            • kropkacom Re: 30.08.13, 15:19
              Ileś tam idzie. Pani chyba nie została zwolniona stricte z przyczyn ekonomicznych.
              • kietka Re: 30.08.13, 15:25
                kropka...co ja ci bede tłumaczyc, pani chiala byc dyplomata w Kazaschtanie, a nie w Monako...moze nie pasowała psychologicznie do funkcji, a moze za krotko była w wojsku...nie wiem, pracodawca ma prawo zwolnic, przeniesc pracownika i nikomu nic do tego...podkreslanie swojej niepelnosprawnosci w tym moencie to zwykły szantaz.
                • kropkacom Re: 30.08.13, 15:30
                  Twoim zdaniem to szantaż.
          • vi_san Re: 30.08.13, 17:59
            Otóż nie masz racji! Oczywiście, że ta pani powinna się była kształcić i powinna też pracować. Tyle, że z racji jej niepełnosprawności nie każde stanowisko może objąć! Np., wykluczone są stanowiska związane z komunikacją międzyludzką - jako osoba niesłysząca ma tą komunikację utrudnioną. A paniusia zażyczyła sobie stanowiska konsula w Kazachstanie i zatrudnienia dla niej na stałe DODATKOWEGO tłumacza z migowego. Dopóki pracowała "w dyplomacji" w Anglii - nikt jej nie zwalniał!
            • rosapulchra-0 Re: 30.08.13, 18:46
              visan, zdecydowanie nadintepretujesz. Gdzie jest napisane, że kobieta sobie zażyczyła?
              • vi_san Re: 30.08.13, 20:02
                W tym podlinkownym artykule jest wyraźnie, że do tej pory pani pracowała w Warszawie i MSZ utrzymywał dla niej tłumacza. Kiedy zakończyła pracę w Polsce miała pojechać do Kazachstanu jako wiceambasador. Tymczasem MSZ odmówiło dalszego finansowania tłumacza. Czyli niech będzie, nie zażyczyła sobie, ale bez niego nie jest w stanie prawidłowo spełniać powierzonych funkcji. Równie dobrze MSZ mogło jej nie zwalniać, tylko wysłać do Kazachstanu... ODMAWIAJĄC zatrudnienia dodatkowego tłumacza!
                Inna kwestia, że sprawa miała miejsce w 2010 roku. Ciekawe czy wygrała czy przegrała? Nie, czy teraz pracuje gdzie indziej, ale jaki był wyrok w sprawie?
              • vi_san Re: 30.08.13, 20:11
                Znalazłam. Otóż pani ta przegrała w dwóch instancjach, przed kolejną rozprawą [przed ichnim Sądem Najwyższym] wycofała sprawę. Nie została ZWOLNIONA z pracy, a jedynie skierowana do Anglii, gdzie zaoferowano jej stanowisko nie wymagające dodatkowego tłumacza, z podobnym uposażeniem [acz mniej eksponowane]. Zrezygnowała z tej pracy sama pod koniec 2011 roku.
        • d.o.s.i.a Re: 30.08.13, 15:16
          Dokladnie. Argument jest na wskros ekonomiczny i niepelnosprawnosc tej Pani nie ma tu zadnego znaczenia.
          Z pewnoscia dostalaby asystenta, gdyby pracowala np. w Anglii, gdzie koszt wynajacia takiej osoby to nie jest 170 tys. funtow, tylko 20 kilka.
        • lauren6 Re: 30.08.13, 15:17
          To jest właśnie ten moment gdy poprawność polityczna i kreowanie się na osobę tolerancyjną dochodzi do granic absurdu.
          Stąd tylko mały krok do tego by ludzie zaczęli się samookaleczać by mieć fory przy przyjmowaniu do pracy, która w dzisiejszych czasach staje się dobrem coraz bardziej luksusowym.
      • miedzymorze Re: 30.08.13, 15:04
        majenkir napisała:
        > A taki Stephen Hawking to sie nawet do koszykow nie nadaje uncertain
        >
        zgadza się. I dlatego wykonuje pracę umysłową do której się jak najbardziej nadaje.

        Gdyby się upierał przy asystencie do wyplatania koszyków bo chce wyplatać koszyki to było nieco absurdalne suspicious

        pozdr,
        mi
        • piesfafik Re: 30.08.13, 15:18
          Ale ta pani nie chciala spiewac w operze tylko byc dyplomata. A dyplomaci na ogol korxystaja z tlumaczy.

          Czsami mnie zadziwia ile niecheci wywoluja w niektorych niepelnosprawni ktorzy po prostu chca normalnie zyc i jeszcze sa na tyle bezczelni ze walcza o swoje prawa zamiast z pokora dziekowac za to co im sie daje.
          • d.o.s.i.a Re: 30.08.13, 15:21
            > Ale ta pani nie chciala spiewac w operze tylko byc dyplomata. A dyplomaci na og
            > ol korxystaja z tlumaczy.

            Na ogol, nie zawsze, czasami tlumaczy sie nie zatrudnia, bo... brak kasy.
            Jak zatrudnisz sie jako dyplomata we Wloszech i nagle okaze sie, ze ambasady nie stac na zatrudnienie tlumacza wloskiego, to pojdziesz sie procesowac, bo musisz wrocic do kraju??
            • rosapulchra-0 Re: 30.08.13, 18:49
              Dośka, ty jednak nie masz najmniejszego pojęcia o pracy w dyplomacji. A wystarczyło wcześniej poczytać..
          • lauren6 Re: 30.08.13, 15:26
            Na ogół. Jeśli o pracę w dyplomacji będzie się starała osoba znająca biegle 4 języki obce oraz taka, która po angielsku ani be ani me to zgadnij kogo przyjmą do pracy?

            Takie są realia, że ludzi na świecie coraz więcej, pracy coraz mniej i społeczeństwa muszą wybierać na co ich stać. Owszem najlepsze rozwiązanie to praca dla głuchoniemej dyplomatki, jej tłumaczki, jej fryzjerki, psychologa i trenerki. Ale kogo na to stać?

            Ta pani ma i tak olbrzymie szczęście, bo znalazła inną pracę. W Polsce pewnie wylądowałaby na rencie, bo koszty pracy osoby niepełnosprawnej są niejednokrotnie o wiele wyższe od kosztów pracy pełnosprawnego człowieka. To takie dziwne, że biednego kraju nie stać, żeby dawać wszystkim, którzy wyciągają rękę?
            • rosapulchra-0 Re: 30.08.13, 18:52
              Proponuję zatem wybijać wszystkich niepełnosprawnych w pień. Będzie taniej, a i państwo nie będzie musiało się za takie osoby wstydzić.
              :sciana
              • d.o.s.i.a Re: 30.08.13, 19:03
                > Proponuję zatem wybijać wszystkich niepełnosprawnych w pień. Będzie taniej, a i
                > państwo nie będzie musiało się za takie osoby wstydzić.
                > :sciana


                Alez nie trzeba. Wystarczy, jesli Ty zaplacisz tej pani za tlumacza. Co to jest dla Ciebie...
                • rosapulchra-0 Re: 30.08.13, 22:47
                  Pracujesz na czarno??
                  • gazeta_mi_placi Re: 30.08.13, 22:52
                    Na brązowo.
      • crises Re: 30.08.13, 15:22
        Stephen Hawking robi dokładnie to, co czego się nadaje - mózg ma sprawny, więc myśli i wymyśla. Pomagające mu osoby troszczą się o jego potrzeby życiowe, ale nie wymyślają za niego teorii fizycznych.

        Bardzo to wszystko ckliwe i piękne, ale - jak tu już wielokrotnie napisano - pewna skala pomocy przy pewnych ograniczeniach jest tylko marnotrawstwem środków. Gdybyśmy dysponowali nieograniczonymi środkami, to oczywiście moglibyśmy i powinniśmy takie rzeczy robić, ale nie dysponujemy.

        I tak jest ze wszelką pomocą. Jeśli ciężko chory mały Jaś dzięki kosztownej rehabilitacji będzie mógł chodzić, to jestem całym sercem za pakowaniem w Jasia pieniędzy, a jeśli po wydaniu 100 tysięcy euro/dolarów/złotówek mały Jaś nauczy się zaledwie ruszać małym palcem u lewej nogi, to nie powinno się na niego wydawać ani euro/dolara/złotówki.
        • kietka Re: 30.08.13, 15:28
          ok pytanie,
          czy nie lepiej za te 170 tys funcioli zapewnic biednym dzieciom dofinansowanie posiłkow w szkole, czy fundowac pani vicekonsul tłumacza....
          co jest bardziej spolecznie uzasadnione i prawidłowe...
          • kropkacom Re: 30.08.13, 15:31
            Może odebrać drogie samochody, mieszkania konsulom. Ile to kasy? Ile obiadów?
            • kietka Re: 30.08.13, 15:32
              kropka, konkretne pytanie, konkretne pieniadze, konkretna sytuacja, chodzi mi o konkretna odpowiedz.
              • kropkacom Re: 30.08.13, 15:37
                Konkretnie to nie zatrudnienie tłumacza nie przełoży się żaden obiad dla biednych dzieci.
                • kietka Re: 30.08.13, 15:42
                  przelozy sie przelozy, tylko tacy poprawni politycznie, jak ty mysla, ze wiedza lepiej i na tym polega wasze oderwanie od rzeczywiostosci...
                  • kropkacom Re: 30.08.13, 15:45
                    To jak się przełoży? Napisz to. Konkretnie.
                    • kietka Re: 30.08.13, 16:07
                      oszczednosci budzetowe polegaja na tym, ze resorty wydaja mnniej i miej dostaja z "centrali", zaoszczedzone pieniadze pozwola na nie poddanie sie kryzysowi, ale tez na kilka spektakularnych akcji spolecznych pozwalajacych partii rzadzacej na utrzymania poparcia spolecznego, szczegolnie w bardzo licznej grupie osob niezamoznych, korzystajacych z opieki spolecznej i wszelkiego dofinansowania smile
                      walka o ogien, ale biedne dzieciaki obiady, leczenie, dentyste miec beda...
          • lauren6 Re: 30.08.13, 15:32
            No właśnie, może dzieki tym zaoszczędzonym przez państwo 170 tyś funtów kilku chorym osobom można było uratować życie. Umarłyby gdyby zatrudniono panią dyplomatkę z tłumaczem. Budżet państwa to nie studnia bez dna, z której można czerpać garściami.
            Co na to panie wrażliwe społecznie?
            • gazeta_mi_placi Re: 30.08.13, 15:36
              Ja mam propozycję aby te Panie taką osobę wraz z tłumaczem lub asystentem zatrudniły u siebie.
              Pierwsza niech zatrudni Rosa, po niej Kropka i kolejne Panie.
        • piesfafik Re: 30.08.13, 15:39
          No dokladnie - ta pani tez pracowala by glownie glowa i ktos by sie troszczyl o jej potrzeby fizyczne. Tlumacz nie wymysla tego co ona by miala powiedziec.

          A jak Jas by umarl bez tych 100 tys. to tez bys nie dala?

          Czysty rachunek ekonomiczny nie nadaje sie do takich rozwazan. Placimy cene za zycie w cywilizowanym spoleczenswie ktore chorych i starych zrzuca ze skaly.
          • piesfafik Re: 30.08.13, 15:40
            Nie zrzuca oczywiscie
          • d.o.s.i.a Re: 30.08.13, 15:44
            Odpowiedz na proste pytanie - skad wziac te 100 tys?
            Masz tyle do wydania? Skad oczekiwanie ze panstwo ma?
            • wioskowy_glupek Re: 30.08.13, 16:40
              Państwo musi dać, bo inaczej będzie dyskryminować niepełnosprawnych... Proponuję też pana na wózku zatrudnić w kopalni. On będzie machał kilofem bo ręce ma sprawne a asystent będzie go po chodnikach woził...
              Mniej więcej taki sam sens. Przecież w dyplomacji jest masa pracy naukowej czy biurowej, którą ta Pani mogłaby wykonywać. Poza tym argument o tym, że każdy dyplomata potrzebuje tłumacza, jest nietrafiony. W przypadku tej pani potrzebny jest zawsze tłumacz razy 2. Bo zdaje się w każdym kraju jest język migowy inny. Czyli Pani rozmawiając z włochem potrzebuje tłumacza na angielski z migowego a potem z ang na włoski. A nie jednego tłumacza.
      • nangaparbat3 Majenkir 30.08.13, 20:10
        Dziekuje za film - w pewnej chwili odruchowo chcialam podnieść się i na stojaco bic brawo. Tancerzom i tym, dzieki ktorym mogli tanczyc i występować.
    • gazeta_mi_placi Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 15:38
      Lokalni "Bobowie" z hotelu Roma big_grin
      U tych Panów nawet koza cieszy się dużym wzięciem big_grin
    • kota_marcowa Re: Dyskryminacja niepełnosprawnej czy roszczenio 30.08.13, 17:17
      No, jak facetowi zależy na kobiecie, to nie zdradza i nie bije.
      Ale wytykając komuś brak męża w bardzo brzydki sposób, samej przy tym mając takiego co zdradził i wypowiadał się niezwykle chamsko na temat urody zdradzanej (o czym sama opowiadała), jest co najmniej niestosowne. I nie widzę tu akurat powodów do chwalenia się.
    • nangaparbat3 kolejny wątek zwierciadlany 30.08.13, 20:16
      Czyli taki, w ktorym mozemy sie przejrzeć.
      Jakoś nikogo nie zainteresowało bardzo celne pytanie Kropki: Ile by kosztowala podatników ta sama pani, nie studiując, nie pracujac.
      Koszty na pierwszym miejscu - OK, czasy takie, że nawet jestem w stanie to pojąć. Za to nie pojmuje czego innego - zapiekłej złości, ponurej satysfakcji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka