Dodaj do ulubionych

Bieganie grozi gwałtem.

02.09.13, 10:29
Uważajcie na siebie drogie biegające:

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14530113,Kobieta_napadnieta_i_zgwalcona_w_Lesie_Kabackim.html#BoxWiadTxt
I pomyśleć, że w innym kraju o pewnej religii zamiast szukać gwałciciela aby go wsadzić do więzienia do więzienia wsadziliby zgwałconą kobietę.
Obserwuj wątek
    • adwarp tylko się nie śmiejcie 02.09.13, 10:49
      tak się tylko zastanawiam, pewnie głupio jak jest możliwe zgwałcenie kobiety, przecież sprawna kobieta, wierzga, rzuca się, kopie itp, czy wobec takiego drania, to wszystko jest na nic?
      • lajente Re: tylko się nie śmiejcie 02.09.13, 10:52
        No cóż, może nie wiesz, ale mężczyźni są na ogół znacznie silniejsi od kobiet.
      • gazeta_mi_placi Re: tylko się nie śmiejcie 02.09.13, 10:52
        Tamtą sterroryzował bronią czy też narzędziem przypominającym broń, ale fakt, biegaczki chyba są przeciętnie bardziej sprawne od innych kobiet.
        • ola Re: tylko się nie śmiejcie 02.09.13, 11:01
          Co za bzdura.
          Biegam regularnie, co drugi dzień. Ćwiczę mięśnie za pomocą ciężarków itd.
          Ważę 48 kilo, mam 158 centymetrów wzrostu.
          Gdyby zaatakował mnie facet, np. 180 cm, 90 kilogramów wagi, byłaby to jednak silna konkurencja dla moich 2-kilogramowych ciężarków. Czysta fizyka.
          Mogłabym się nauczyć wykorzystywać tę różnicę - uczą tego na zajęciach ze sztuk walki. Ale ja biegam a nie się biję...
          Jeśli jeszcze, jak w tym przypadku, miałby broń...
          • ola Re: tylko się nie śmiejcie 02.09.13, 11:43
            jak na zamówienie:
            w sam raz przeciwnik dla mnie. Na pewno rzuciłabym nim na 10 metrów przynajmniej wink

            "Mężczyzna wygląda na ok. 35 lat, jest bardzo silny, ma muskularną budowę ciała, przynajmniej 1,9 m wzrostu. Ma ciemne, proste włosy o długości kilku centymetrów, a także owalną twarz i mocno opaloną skórę."

            warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,14533214,Oto_gwalciciel_z_Lasu_Kabackiego__Portret_pamieciowy.html#TRLokWarsTxt
            • gazeta_mi_placi Re: tylko się nie śmiejcie 02.09.13, 11:44
              Mocno opaloną? Hm...
              • ola Re: tylko się nie śmiejcie 02.09.13, 11:51
                taki eufemizm...
              • totorotot Re: tylko się nie śmiejcie 02.09.13, 15:15
                gazeta_mi_placi napisała:
                > Mocno opaloną? Hm...


                Tak, mocno opalona morda, rysy też mało słowiańskie.
                Zaczyna się i u nas?
                • gazeta_mi_placi Re: tylko się nie śmiejcie 02.09.13, 16:06
                  Skąd wiesz o rysach?
                  • anorektycznazdzira Re: tylko się nie śmiejcie 02.09.13, 22:05
                    jak rany, a na rysunku pamięciowym jego ryja to co jest jeśli nie rysy???
                    • gazeta_mi_placi Re: tylko się nie śmiejcie 02.09.13, 22:08
                      Wcześniej nie wiedziałam, że już jest portret pamięciowy, teraz widzę.
      • maggi9 Re: tylko się nie śmiejcie 02.09.13, 10:56
        No przecież jest napisane, że zastraszył ją bronią.
      • czar_bajry Re: tylko się nie śmiejcie 02.09.13, 11:48
        tak się tylko zastanawiam, pewnie głupio jak jest możliwe zgwałcenie kobiety,

        Już był taki jeden co się zastanawiał jak można zgwałcić prostytutkę ty jesteś lepsza....
      • kiddy Re: tylko się nie śmiejcie 02.09.13, 11:56
        Podali dziś jego rysopis. Facet miał 1,9 m wzrostu i był bardzo silny. Spróbuj się wyrwać takiej osobie, szczególnie, jeśli już cię przewróci na ziemię.
      • rhaenyra nie ma sie z czego smiac :/ 02.09.13, 12:07
        przeczytaj jeszcze raz i zwroc uwage na slowo broń
      • woman_in_love to była biegaczka początkująca i 1 dzień biegła 02.09.13, 15:17
        zapewne
      • ciociacesia to pewnie w zgwałconych facetów 03.09.13, 16:26
        tez nie wierzysz?
        • aneta-skarpeta Re: to pewnie w zgwałconych facetów 03.09.13, 19:09
          apropos gwałconych mężczyzn

          nie tak dawno w faktach mówiono jak jedna kobieta zabarykadowała w domu współlokatora i próbowała, czy zgwałciciła

          biedak się wydostał, ona została pouczona!, ale potem znowu go zamkneła i próbowała zgwałcic

          i generalnie cała historia była opisana anegdotycznie i tak z "oczkiem"- gdzie chłopa baba...

          ale jakby to dotyczyło kobiety to sytuacja przedstawiona byłaby inaczej i ze stosowną powagą

          i tak sobie pomyslałam, że takie gwałty są dopiero lekceważone przez opinie publ.
    • cherry.coke Re: Bieganie grozi gwałtem. 02.09.13, 11:04
      U nas ja tylko rozlicza z ryzykanctwa, stroju i niekrzyczenia, i sprawia, ze wiekszosc ofiar tego w ogole nie zglosi i same beda sie z tym borykac, a gwalciciel dalej gwalcic. Owszem, jest to pewien postep.
      • gazeta_mi_placi Re: Bieganie grozi gwałtem. 02.09.13, 11:45
        Nikt jej nie atakuje.
        A już na pewno nie wsadzi do więzienia.
        • lajente Re: Bieganie grozi gwałtem. 02.09.13, 11:55
          Ale zostaw, cherry musi się nakręcać, wtedy wyjdzie na tą bardziej postępową i wrażliwą.
          • cherry.coke Re: Bieganie grozi gwałtem. 02.09.13, 12:02
            Idz sobie porozliczaj dalsze ofiary w innych watkach, tak ci przeciez dobrze idzie.
            • lajente Re: Bieganie grozi gwałtem. 02.09.13, 20:11
              O jak ładniesmile
        • cherry.coke Re: Bieganie grozi gwałtem. 02.09.13, 12:32
          gazeta_mi_placi napisała:

          > Nikt jej nie atakuje.
          > A już na pewno nie wsadzi do więzienia.

          Zgadzam sie z toba co do meritum gazet, tak, prawnie jest lepiej (choc nadal sa kary w zawieszeniu, przesluchiwanie ofiar co do stroju i stylu zycia itp).
          Natomiast jesli ofiara siedzi po gwalcie cicho i przezywa traume, a sprawca jest na wolnosci i tylko nabiera poczucia bezkarnosci, to realnie rzecz biorac wszystko jedno, czy nastapilo to ze strachu przed wiezieniem, czy reakcja otoczenia skladajacego sie z panius takich jak lajente i wyznawcow zasady "jak suka nie da" - efekt jest jednakowy.
          Mozemy sie cieszyc, ze zglasza sie jednak wiecej i proporcje sie jednak roznia, i oby sie poprawialo.
          • lajente Re: Bieganie grozi gwałtem. 02.09.13, 20:13
            cherry.coke napisała:

            > czy reakcja otoczeni
            > a skladajacego sie z panius takich jak lajente i wyznawcow zasady "jak suka nie
            > da" - efekt jest jednakowy.

            Naprawdę, a możesz podać choć jeden link, w którym wyznaję taką zasadę? Do jakiego kłamstwa się jeszcze posuniesz?
            • cherry.coke Re: Bieganie grozi gwałtem. 02.09.13, 20:23
              lajente napisał(a):

              > cherry.coke napisała:
              >
              > > czy reakcja otoczeni
              > > a skladajacego sie z panius takich jak lajente i wyznawcow zasady "jak su
              > ka nie
              > > da" - efekt jest jednakowy.
              >
              > Naprawdę, a możesz podać choć jeden link, w którym wyznaję taką zasadę? Do jaki
              > ego kłamstwa się jeszcze posuniesz?

              A ja cos takiego napisalam?? Czym sie rozni "i" (ktore tu jest) od "czyli" (ktorego tu nie ma)?
              • lajente Re: Bieganie grozi gwałtem. 02.09.13, 20:34
                Wiesz, w tym wątku masz trochę innych wypowiedzi pań, które tak jak starają się minimalizować ryzyko - typu "nie biegam po zmroku po lesie" czy "biegam z dużym psem" itd. może zejdź już ze mnie i pojeździj po nich udowadniając, że to przez nie ofiary gwałtów nie wychodzą z ukrycia i cierpią w milczeniu, masz tu prawdziwe pole do popisu.
                • cherry.coke Re: Bieganie grozi gwałtem. 02.09.13, 20:37
                  One pisza co robia, a nie setkami o tym, co powinny robic inne i co zrobily zle.
                  • lajente Re: Bieganie grozi gwałtem. 02.09.13, 20:53
                    No niestety, wyraźnie dają do zrozumienia, że nie robią tego samego co ofiara.
                    • czarnakrowawkropkibordoo Re: Bieganie grozi gwałtem. 03.09.13, 09:24
                      lajente napisał(a):

                      > No niestety, wyraźnie dają do zrozumienia, że nie robią tego samego co ofiara.

                      Znowu zaczynasz? Naprawdę nie widzisz, nie rozumiesz, co piszesz i jak to można odebrać?
                      • lajente Re: Bieganie grozi gwałtem. 03.09.13, 09:37
                        Piszę to samo co bi_scotti, warto zachować ostrożność, nawet jeśli nie chroni w 100% przed gwałtem, bo zdrowy rozsądek i rozwaga to nic złego.
                        Podobny komunikat wygłosił wczoraj oficer policji, czy Małgorzta Smolińska - dziennikarka

                        [i]Moje rady? Zachowywać czujność – nie biegać ze słuchawkami na uszach. Ja nie słucham muzyki nawet, gdy biegam w biały dzień. Co jeszcze? Nie zapuszczać się w nieznane rejony [i]

                        albo Wojciech Staszewski, współtwórca akcji Polska Biega

                        Podczas biegania przede wszystkim należy myśleć o swoim bezpieczeństwie. – Nie zapuszczać się samotnie w odludne miejsca. Starać się unikać biegania wieczorem. Biegacz z definicji powinien być w stanie uciec. Może potrzeba nam trochę nieufności, żeby nie pozwolić nikomu, kto może mieć złe zamiary na zbliżenie się do nas.
                        Warto również pomyśleć o bieganiu w grupkach – na wspólny trening można umawiać się dzięki stworzonym w tym celu stronom internetowym,


                        A że część z was histerycznie odbiera takie uwagi jako oskarżanie ofiar i chęć zamknięcia kobiet w okratowanym domu to już nie moja wina. Jak mogę odpowiadać za czyjś skrzywiony odbiór.

                        Popatrz na przykład głosowania w sprawie zakazu uboju rytualnego. Też jakaś grupa osób odebrała to jako nienawiść do Żydów i szerzenie antysemityzmu. No cóż począć, ludzie różnie interpretują świat.
                        • cherry.coke Re: Bieganie grozi gwałtem. 03.09.13, 11:16
                          > A że część z was histerycznie odbiera takie uwagi jako oskarżanie ofiar i chęć
                          > zamknięcia kobiet w okratowanym domu to już nie moja wina. Jak mogę odpowiadać
                          > za czyjś skrzywiony odbiór.

                          Dopoki nie zakumasz, czym sie rozni rzeczowa porada dla biegaczy od twojego panciowatego pouczania "bo ona sobie zmaksymalizowala ryzyko" (falsz zreszta) albo "a teraz zastanow sie, czemu nie krzyczalas" to nie zalapiesz, czemu jestes odbierana tak, a nie inaczej.
                          • lajente Re: Bieganie grozi gwałtem. 03.09.13, 19:30
                            cherry.coke napisała:

                            > Dopoki nie zakumasz, czym sie rozni rzeczowa porada dla biegaczy od twojego pan
                            > ciowatego pouczania "bo ona sobie zmaksymalizowala ryzyko" (falsz zreszta) albo
                            > "a teraz zastanow sie, czemu nie krzyczalas" to nie zalapiesz, czemu jestes od
                            > bierana tak, a nie inaczej.

                            Dlaczego przekręcasz moje słowa i jesteś agresywna, już kilka razy cię prosiłam, abyś nie nazywała mnie pańcią i nie przeinaczała moich słów, nadal to jednak robisz, dlaczego?
                            • cherry.coke Re: Bieganie grozi gwałtem. 03.09.13, 19:46
                              Na odniesienie sie do meritum jak widze nie ma szans? Oprocz panci masz tam jeszcze caly akapit.
                              • lajente Re: Bieganie grozi gwałtem. 03.09.13, 19:51
                                Akapit pełen przekłamań i przekręceń na co coraz więcej osób zwraca uwagę w innym wątku.
                                • cherry.coke Re: Bieganie grozi gwałtem. 03.09.13, 19:55
                                  Przeklamania w swoich wlasnych slowach? Na ktore rowniez sporo osob zwraca uwage? Masz tam wiecej pytan, ktore zbywasz, jesli cie sciagaja z ambony. Nie zebym liczyla juz na jakies konkrety...
                                  • lajente Re: Bieganie grozi gwałtem. 03.09.13, 20:01
                                    W moim własnych słowach? Nie w twoich, w których przeinaczasz moje wypowiedzi.
                                    O które pytania ci konkretnie chodzi?
                        • czarnakrowawkropkibordoo Re: Bieganie grozi gwałtem. 03.09.13, 11:55
                          Naprawdę sądzisz, że twój przekaz jest taki sam i powinno to być oczywiste dla każdego o "nieskrzywionym obrazie świata"?
                          Mimo wielu komunikatów, że nie jest?
                          Gdybyś rzeczywiście miała dobre intencje, tylko używała niefortunnych zwrotów, myślę że nie miałabyś takiego problemu z przeproszeniem kogoś, kto poczuł się dotknięty.
                          • lajente Re: Bieganie grozi gwałtem. 03.09.13, 19:35
                            Jest oczywisty dla całkiem sporej grupy osób, które nie uważają, że jest coś złego w dbaniu o własne bezpieczeństwo czy w organizowaniu dla kobiet kursów samoobrony. Nie wszyscy uważają komunikat policji, żeby inne kobiety zachowały ostrożność, bo gwałciciel pozostał na wolności, za zawoalowany komunikat i próbę przerzucenia odpowiedzialności na ofiarę i wykazywanie jej, że gwałt jest jej winą.

                            Z tym przepraszaniem to zupełnie nie wiem o co ci chodzi?
                            • czarnakrowawkropkibordoo Re: Bieganie grozi gwałtem. 03.09.13, 20:47
                              lajente napisał(a):

                              > Jest oczywisty dla całkiem sporej grupy osób, które nie uważają, że jest coś zł
                              > ego w dbaniu o własne bezpieczeństwo czy w organizowaniu dla kobiet kursów samo
                              > obrony. Nie wszyscy uważają komunikat policji, żeby inne kobiety zachowały ostr
                              > ożność, bo gwałciciel pozostał na wolności, za zawoalowany komunikat i próbę p
                              > rzerzucenia odpowiedzialności na ofiarę i wykazywanie jej, że gwałt jest jej wi
                              > ną.
                              >
                              > Z tym przepraszaniem to zupełnie nie wiem o co ci chodzi?


                              No dobrze, to inaczej. A jeśli powiesz ofierze gwałtu: "Wiesz, ja bym nigdy tak nie zrobiła jak ty. Bieganie o 19 w lesie to proszenie się o kłopoty. Masz obowiązek dbać o własne bezpieczeństwo." A ona rozsypie się na twoich oczach. To uznasz, że miałaś prawo tak powiedzieć? Czy jednak przeprosisz i uznasz, że zachowałaś się jak protekcjonalnie i inwazyjnie?
                              • lajente Re: Bieganie grozi gwałtem. 03.09.13, 21:55
                                czarnakrowawkropkibordoo napisała:

                                > No dobrze, to inaczej. A jeśli powiesz ofierze gwałtu: "Wiesz, ja bym nigdy tak
                                > nie zrobiła jak ty. Bieganie o 19 w lesie to proszenie się o kłopoty. Masz obo
                                > wiązek dbać o własne bezpieczeństwo." A ona rozsypie się na twoich oczach. To u
                                > znasz, że miałaś prawo tak powiedzieć? Czy jednak przeprosisz i uznasz, że zach
                                > owałaś się jak protekcjonalnie i inwazyjnie?

                                Ale o co ty mnie pytasz? Czy ja tak gdzieś napisałam o tej zgwałconej kobiecie?
                                Za co mam ją przepraszać, skoro nic takiego nie pisałam?
                                • czarnakrowawkropkibordoo Re: Bieganie grozi gwałtem. 03.09.13, 22:18
                                  lajente napisał(a):

                                  >
                                  > Ale o co ty mnie pytasz? Czy ja tak gdzieś napisałam o tej zgwałconej kobiecie?
                                  > Za co mam ją przepraszać, skoro nic takiego nie pisałam?

                                  "No niestety, wyraźnie dają do zrozumienia, że nie robią tego samego co ofiara."

                                  To by wystarczyło.
                              • franczii Re: Bieganie grozi gwałtem. 03.09.13, 22:20
                                > No dobrze, to inaczej. A jeśli powiesz ofierze gwałtu: "Wiesz, ja bym nigdy tak
                                > nie zrobiła jak ty. Bieganie o 19 w lesie to proszenie się o kłopoty. Masz obo
                                > wiązek dbać o własne bezpieczeństwo."

                                Zgwalconej dziewczynie w zyciu bym tak nie powiedziala. Ona i tak juz na pewno zaluje, ze tam biegala i gdyby mogla cofnac czas to by wybrala mniej odludne miejsce.
                                Ale gdyby jakas kolezanka sie wybierala biegac wieczorem do jakiegos sporego parku czy lasku to bym jej bardzo dosadnie starala sie to wybic z glowy.
                                • czarnakrowawkropkibordoo Re: Bieganie grozi gwałtem. 03.09.13, 22:32

                                  >
                                  > Zgwalconej dziewczynie w zyciu bym tak nie powiedziala. Ona i tak juz na pewno
                                  > zaluje, ze tam biegala i gdyby mogla cofnac czas to by wybrala mniej odludne m
                                  > iejsce.


                                  Wiesz, ja nawet rozumiem ten tok myślenia, rozumiem skuteczność w niektórych przypadkach, ale całkiem szczerze uważam go za szkodliwy w dyskursie społecznym.
    • paul_ina Re: Bieganie grozi gwałtem. 02.09.13, 12:49
      Nie mówię ani nie myślę, że babka jest sama sobie winna, bo oczywiście nie jest - jest ofiarą przestępstwa, ale mieszkałam koło Lasku Kabackiego, uwielbiałam tam biegać w weekendowe poranki razem z całym Ursynowem, ale na wieczorne przebieżki wybierałam sobie naświetlone i uczęszczane chodniki. Właśnie po to, by przestępcom nie ułatwiać.
      • rosapulchra-0 Re: Bieganie grozi gwałtem. 02.09.13, 16:16
        Czyli jesteś propagatorką myślenia (mimo że się zapierasz), że kobieta sama sobie winna, bo poszła biegać w niebezpieczne rejony. Sporo pań tak uważa, a niektóre to nawet twierdzą, że są winne temu, że zostały zgwałcone.. uncertain
        • paul_ina Re: Bieganie grozi gwałtem. 02.09.13, 21:00
          Sama postawiła się w sytuacji zwiększonego ryzyka. Tylko tyle i aż tyle.
      • lajente Re: Bieganie grozi gwałtem. 02.09.13, 20:17
        paul_ina napisała:

        > Właśnie po to, by przestępcom nie ułatwiać.

        Nie ma czegoś takiego jak ułatwianie przestępcom czegokolwiek.
        Nie pisz absolutnie jak wrócisz np. z Paryża, żeby uważać na kieszonkowców w Luwrze, bo to znaczy, że szkalujesz ofiary złodziei i twierdzisz, że sami są sobie winni.
        • paul_ina Re: Bieganie grozi gwałtem. 02.09.13, 21:05
          Wybacz, ale 'ułatwianie przestępcom czegokolwiek" odbywa się poprzez ściąganie na siebie zwiększonego ryzyka. Znasz chyba przysłowie, że kto drogi skraca, do domu nie wraca. Jak pojawisz się w Luwrze w rodowej biżuterii, a na karcie zapiszesz PIN stracisz więcej niż idąc z pustymi kieszeniami.
          • totorotot Re: Bieganie grozi gwałtem. 02.09.13, 21:35
            paul_ina napisała:
            > Wybacz, ale 'ułatwianie
            przestępcom czegokolwiek"
            odbywa się poprzez ściąganie
            > na siebie zwiększonego ryzyka.
            Znasz chyba przysłowie, że kto
            drogi skraca, do
            > domu nie wraca. Jak pojawisz
            się w Luwrze w rodowej biżuterii,
            a na karcie zapi
            > szesz PIN stracisz więcej niż
            idąc z pustymi kieszeniami.

            Weź się dziecko puknij w czółko, ta laska biegała po parku w środku dnia, poszła w krzaki na siku i tam ja zdybal tencw....
            Spacer po parku to zwiększanie ryzyka? A co powoduje wg Ciebie constans bezpieczeństwa wobec tego, zaszycie sobie wszystkich otworów?
            • agnieszka77_11 Re: Bieganie grozi gwałtem. 02.09.13, 21:46
              totorotot napisała:

              > Weź się dziecko puknij w czółko, ta laska biegała po parku w środku dnia, poszł
              > a w krzaki na siku i tam ja zdybal tencw....

              Też mi się wydaje, że mogła pójść w krzaki na siku, a ten oblech ją przyatakował. Tylko, że stało się to po godzinie 19, a to już nie środek dnia. Szczególnie w lesie, gdzie jest znacznie ciemniej niż na otwartej przestrzeni, niezasłoniętej przez drzewa.
              Mogła biegać gdzieś w mniej uczęszczanym rejonie. Może czuła się bezpieczna, bo wcześniej nie dochodziło tam do podobnych rzeczy. Mam nadzieję, że złapią drania. Bo jak nie to przeczeka on chwilowy wzrost zainteresowania swoją osobą, a później znów wyruszy na łowy. Chyba już nigdzie nie można czuć się bezpiecznie.

            • gazeta_mi_placi Re: Bieganie grozi gwałtem. 02.09.13, 21:46
              Policja mówiła, że w ciągu ostatnich kilku lat nie miała takich zgłoszeń z tego rejonu czyli był bezpieczny, a ile raz w ciągu roku są okradani turyści w Luwrze?
              • paul_ina Re: Bieganie grozi gwałtem. 02.09.13, 21:57
                To że policja nie miała zgłoszeń, to nie znaczy, że las był bezpieczny - to znaczy tylko tyle, że policja nie miała zgłoszeń.
            • paul_ina Re: Bieganie grozi gwałtem. 02.09.13, 21:53
              Sama się puknij lub idź pobiegać wieczorem po lesie, na jedno wyjdzie, jeśli to było o 19ej to już nie był środek dnia.
              • paul_ina Re: Bieganie grozi gwałtem. 02.09.13, 21:55
                Sorry, za szybko się wysłało. Nie ma czegoś takiego jak constans bezpieczeństwa - ale jest instynkt samozachowawczy, słucha się go albo nie.
                • totorotot Re: Bieganie grozi gwałtem. 02.09.13, 22:11
                  > - ale jest instynkt
                  samozachowawczy, słucha się go
                  albo nie.
                  >

                  Tylko jeden bon mot w tym poście? No proszę, postaraj się bardziej. Taka szansa na zalśnienie wszechwiedzą nie zdarza się co dzień.
                  • paul_ina Re: Bieganie grozi gwałtem. 02.09.13, 22:16
                    Jak się nie ma co napisać, to zawsze można wyszydzić. Twój post jest jak pierdnięcie w towarzystwie.
                    • totorotot Re: Bieganie grozi gwałtem. 02.09.13, 22:25
                      Jak już skończysz odbijać piłeczkę, to sobie przypomnij, kiedy i gdzie byłaś ostatnio po godzinie 19 i czy może byłaś sama. Może byłaś wynieść śmieci? I gdyby w śmietniku przeleciał Cię bezdomny, to czyja byłaby top winda, Twoja czy jego? A gdybyś z tymi śmieciami wysłała swoją córkę i dopadlby ja ten bezdomny, albo sąsiad, to czyja byłaby to wina, Twojej córki, której nie działał instynkt samozachowawczy?
                      A może po 19. wyszłaś właśnie że sklepu i na parkingu ktoś by Cię złapał za głowę i zmusil do loda między samochodami, to byś pomyślała sobie, o ja głupia, sama jestem sobie winna tak późno chodząc poza domem?
                      Aż wywiadówki o której ostatnio wychodzilas? Etc.etc.

                      Włącz myślenie, wyłącz gęgającą niunie "mnie się to nigdy nie zdarzy".
                      • paul_ina Re: Bieganie grozi gwałtem. 02.09.13, 22:48
                        A gdzie ja napisałam, że mnie się to nie zdarzy? Może się zdarzyć każdemu wszędzie. Zwłaszcza jak się biega wieczorem po lesie. Ale i przy wynoszeniu śmieci, i przy wsiadaniu do samochodu, wszędzie i zawsze, i każdemu. Dlatego trzeba przestępców szybko łapać i adekwatnie karać.
                        • totorotot Re: Bieganie grozi gwałtem. 03.09.13, 00:57
                          Może się
                          zdarzyć każdemu wszęd
                          > zie. Zwłaszcza jak się biega
                          wieczorem po lesie. Ale i przy
                          wynoszeniu śmieci,
                          > i przy wsiadaniu do
                          samochodu, wszędzie i zawsze, i
                          każdemu. Dlatego trzeba prz
                          > estępców szybko łapać i
                          adekwatnie karać.



                          Znakomicie. To teraz się skup, bo przed Tobą spore wyzwanie intelektualne. Jak sądzisz, kiedy policja będzie szybciej przebierać nogami i ruszać mozgownicami: szukając sprawcy brutalnego gwałtu na biednej dziewczynie, która uprawiała sport po południu w parku? Czy też szukając kolesia, który przeleciał głupią pannę,która zamiast normalnie siedzieć na dupie w domu, świeci tyłkiem i macha cyckami latając po parku nie wiadomo po co i prosi się sama o kłopoty i w końcu się doigrala, trzeba było tam nie łazić,teraz niby ściemnia że nie chciała, to po co tam lazla, głupia to ma.

                          ? Który sposób myślenia i przedstawiania faktów jest korzystniejszy dla Ciebie, kobiety, która jak sama zauważyłaś, w każdej chwili może pisać ofiarą gwałtu?

                          Jaki sposób myślenia społeczeństwa i przedstawiania rzeczywistości zwiększa Twoje bezpieczeństwo?

                          Czy doszła s do jakichś wniosków?
                          Mam nadzieję, że tak.

                          • agnieszka77_11 Re: Bieganie grozi gwałtem. 03.09.13, 08:57
                            totorotot napisała:

                            > Znakomicie. To teraz się skup, bo przed Tobą spore wyzwanie intelektualne. Jak
                            > sądzisz, kiedy policja będzie szybciej przebierać nogami i ruszać mozgownicami:
                            > szukając sprawcy brutalnego gwałtu na biednej dziewczynie, która uprawiała spo
                            > rt po południu w parku?

                            Las Kabacki to nie jest park. To jest las. Nie jest to może Puszcza Białowieska ciągnąca się wszerz i wzdłuż, że końca nie widać. Ale jest to las. Na pewno nie można nazwać jego parkiem. Posiada leśne ścieżki, dużo wysokich drzew, a o godzinie 19 jest tam na prawdę ciemno. Nawet o tej porze roku. To nie jest otwarta przestrzeń typu Pola Mokotowskie.
                            Zresztą można spojrzeć na google maps i obejrzeć dokładnie tereny w których doszło do napadu. Nie jest to w pobliżu metra, a bardziej w głąb lasu.
                            Oczywiście masz rację, że trzeba jak najbardziej uświadamiać kobiety, że to co się stało (gdy się stanie) nie jest ich winą. A przecież w tym przypadku kobieta nie prowokowała. Zapewne nie założyła mini spódniczki i szpilek i nie stała przy trasie czekając, że może pozna kogoś ciekawego. Może po ciężkim dniu w pracy postanowiła się zrelaksować bieganiem po lesie. Las Kabacki to jedno z niewielu miejsc w tamtej części Warszawy, gdzie można pobiegać z dala od hałasu samochodów i smrodu spalin. Jak najbardziej trzeba wmawiać dziewczynom, że jeżeli coś takiego się dzieje to mają się nie zamykać w czterech ścianach ze swoim dramatem (obwiniając siebie, że może były nieodpowiedzialne, mało uważne i ściągnęły na siebie zły los), ale iść na policję. Takie rzeczy mogą stać się, gdy biegamy i po parku i po lesie i gdy wracamy z zakupami ze sklepu (o godzinie 16), bo ktoś może zaatakować nas w windzie. I co wtedy? Będziemy się obwiniać, że nie spojrzałyśmy się za siebie, gdy pociągałyśmy za klamkę? Zapewne ta młoda kobieta przeżywa teraz ogromną traumę, bo gdy kogoś spotyka coś takiego nie jest łatwo się otrząsnąć, ale w żadnym przypadku nie może się obwiniać. Bo zapewne widząc, że biega tam mnóstwo młodych ludzi, mnóstwo młodych ludzi jeździ na rowerze - także gdy już jest ciemniej - i nie dochodziło do podobnych zdarzeń na terenie tego lasu to czuła się bezpieczniej. Choć teraz już wiemy, że i tam trzeba na siebie uważać.
                          • paul_ina Re: Bieganie grozi gwałtem. 03.09.13, 14:20
                            Nie no, czy naprawdę myślisz, że pieniąc się w prostacki sposób na forach internetowych zmienisz sposób myślenia społeczeństwa? Tzw. mądrość ludową? Przekazywane z matki na córkę od wieków przekonanie, żeby nie łazić po lesie po zmroku, bo w lesie siedzą rozbójnicy?
                            Policja w każdym przypadku złożenia zawiadomienia ma obowiązek działać tak samo aktywnie. To co sobie myślą prywatnie o ofierze w międzyczasie podejmowanych czynności nie ma prawa zaważyć na ich pracy. Jeśli zaważy - prawo przewiduje różne możliwości dochodzenia sprawiedliwości przez ofiarę przestępstwa.
                            I jeszcze jedno - ja nie mówię, że korzystne dla mnie jest przekonanie społeczne, że kobietę zachowującą się wyzywająco na tle seksualnym (bądź szwendającą się samotnie po zmroku w nieuczęszczanej okolicy) gwałt zasłużenie spotkał. Ja tylko mówię, że bezpieczniej jest nie zachowywać się w taki prowokujący sposób. Wagina na wierzchu na imprezie gwiazd sceny i ekranu jest mniej ryzykowna niż w nocnym autobusie. To proste stwierdzenie faktu, do którego ty dorabiasz filozofię.
                            • juleg Re: Bieganie grozi gwałtem. 03.09.13, 14:46
                              www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,114757,14539965,Bieg_Kabacki__Solidarnie_z_ofiara_gwaltu.html
                              • agnieszka77_11 Re: Bieganie grozi gwałtem. 03.09.13, 16:50
                                juleg napisała:

                                > www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,114757,14539965,Bieg_Kabacki__Solidarnie_z_ofiara_gwaltu.html

                                Jakoś nie do końca widzę sens organizowania takiego biegu, ale to moja opinia.
                                • gazeta_mi_placi Re: Bieganie grozi gwałtem. 03.09.13, 16:56
                                  Chyba, że za każdym krzaczkiem będzie jednocześnie "czyhał" gwałciciel - wolontariusz w wieku 18-30 lat na chętne, wtedy może i sama bym się do tej Warszawy wybrała.
                                • czarnakrowawkropkibordoo Re: Bieganie grozi gwałtem. 03.09.13, 18:37
                                  agnieszka77_11 napisała:

                                  > juleg napisała:
                                  >
                                  > > www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,114757,14539965,Bieg_Kabacki__Solidarnie_z_ofiara_gwaltu.html
                                  >
                                  > Jakoś nie do końca widzę sens organizowania takiego biegu, ale to moja opinia.

                                  Hmm, ja widzę. Możesz przybliżyć swój punkt (nie)widzenia?
                                  • agnieszka77_11 Re: Bieganie grozi gwałtem. 03.09.13, 19:27
                                    czarnakrowawkropkibordoo napisała:

                                    > Hmm, ja widzę. Możesz przybliżyć swój punkt (nie)widzenia?

                                    Fajnie, że ludzie się solidaryzują z ofiarą gwałtu. Ja też jak najbardziej. Uważam, że w żadnym miejscu i o żadnej porze nie powinno dochodzić do takich rzeczy i należy je piętnować zawsze. Ta kobieta nie zrobiła nic złego i każdy powinien to wiedzieć. Ona jest ofiarą, nie prowokatorką. Tylko nie rozumiem. Przejdą krzycząc "Możemy biegać gdzie chcemy i kiedy chcemy" i co? Czy to coś zmieni? Czy wszyscy zboczeńcy przestaną się bać? Czy założą monitoring na ścieżkach? Zaczną surowiej karać gwałcicieli? A czy ta dziewczyna chciała tego marszu? A może potrzebuje spokoju? Uważam, że lepiej skupić się na szukaniu sprawcy. Mam tylko nadzieję, że to nie marketing pań organizatorek.
                                    • czarnakrowawkropkibordoo Re: Bieganie grozi gwałtem. 03.09.13, 21:02

                                      >
                                      > Fajnie, że ludzie się solidaryzują z ofiarą gwałtu. Ja też jak najbardziej. Uwa
                                      > żam, że w żadnym miejscu i o żadnej porze nie powinno dochodzić do takich rzecz
                                      > y i należy je piętnować zawsze. Ta kobieta nie zrobiła nic złego i każdy powini
                                      > en to wiedzieć. Ona jest ofiarą, nie prowokatorką. Tylko nie rozumiem. Przejdą
                                      > krzycząc "Możemy biegać gdzie chcemy i kiedy chcemy" i co? Czy to coś zmieni? C
                                      > zy wszyscy zboczeńcy przestaną się bać? Czy założą monitoring na ścieżkach? Zac
                                      > zną surowiej karać gwałcicieli? A czy ta dziewczyna chciała tego marszu? A może
                                      > potrzebuje spokoju? Uważam, że lepiej skupić się na szukaniu sprawcy. Mam tylk
                                      > o nadzieję, że to nie marketing pań organizatorek.

                                      Rozumiem. Ja uważam, że takie akcje są ważne i wbrew pozorom zmieniają całkiem wiele. Przede wszystkim to informacja, że ona nie jest sama i żadna ofiara nie jest. Dla tej dziewczyny również, ale przede wszystkim dla każdego potencjalnego gwałciciela. Gwałt to taki specyficzny rodzaj przemocy, który bazuje na wstydzie ofiary i jej poczuciu izolacji. Gwałciciel może liczyć na bezkarność, jeśli ofiara zamknie się w swoim upokorzeniu. To jest próba złamania tego schematu. Tak to odbieram. Demonstrujemy, że nie mamy się czego wstydzić i w razie czego, nie będziemy milczeć. Taka świadomość, owszem, może odstraszyć zboczeńca. Nie każdego, ale część - tak.
                                      • agnieszka77_11 Re: Bieganie grozi gwałtem. 04.09.13, 08:19
                                        Informacja o marszu została podana we wczorajszych Faktach

                                        fakty.tvn24.pl/sciezka-strachu,351933.html
                            • gazeta_mi_placi Re: Bieganie grozi gwałtem. 03.09.13, 14:51
                              Gwałciciela wszędzie spotkasz, nie tylko w lesie. Trzeba by zabronić w ogóle wychodzenia z domu bez opieki mężczyzny, picia alkoholu, chodzenia na imprezy itp.
              • gazeta_mi_placi Re: Bieganie grozi gwałtem. 02.09.13, 21:57
                To chyba nie był las jak w Czerwonym Kapturku tylko prędzej takie krakowskie błonia? I godzina 19.00 latem a nie 22.00.
                • agnieszka77_11 Re: Bieganie grozi gwałtem. 02.09.13, 22:31
                  gazeta_mi_placi napisała:

                  > To chyba nie był las jak w Czerwonym Kapturku tylko prędzej takie krakowskie bł
                  > onia?

                  Nie wiem jak dokładnie wyglądają Krakowskie Błonia. Las Kabacki to typowy las, z drzewami, alejkami, z grzybami, z wysokimi drzewami, krzakami. Może nie jest tak duży jak Kampinos, ale też można zabłądzić. Są alejki bardziej uczęszczane, a są też takie gdzie po 19 możesz nikogo nie spotkać. Jest bardzo popularnym miejscem, gdzie młodzi i starsi przyjeżdżają pobiegać, pospacerować, poszukać grzybów czy pojeździć na rowerach.
              • totorotot Re: Bieganie grozi gwałtem. 02.09.13, 22:00
                Ano faktycznie, po 19 to już strach wychodzić z domu bułki nawet, bo o tej porze kobieta sama prosi się o bolca, taka forma flirtu, akuku, faceciki, jestem niegrzeczna i macham nóżka, już po dobranocce, a ja nię mogę zasnąć... no to na co czekacie?
                • gazeta_mi_placi Re: Bieganie grozi gwałtem. 02.09.13, 22:04
                  O 19.00 to tylko ostatnie szmaty i lafiryndy wychodzą (niby pod pozorem biegania, ha ha, dobre sobie), porządne kobiety wraz ze swoimi dziećmi oglądają o tej porze Dobranockę a potem myją dzieci i idą spać, te jeszcze porządniejsze wcześniej szykują koszule mężowi.
                  Założę się, że miała też odsłoniętą bezwstydnie twarz, ladacznica jedna, i podobno też (o zgrozo) widać jej było włosy i spod spodni dresowych wyzierała.... kostka! Prowokowała jak nic!
    • d.d.00 Re: Bieganie grozi gwałtem. 02.09.13, 14:44
      Bardzo niebezpieczny sport to bieganie
      • bei chłop jak żaba 02.09.13, 16:29

        silniejszy niż babasad
        Trudno uciekać, gdy dostanie się w głowę, albo przypadkowy wymijany rzuci się, albo podetnie nogi.
        Najlepiej byłoby biegać w towarzystwie, tylko ciężko kogoś znaleźć (najlepiej tej samej płci, by zazdrości innych nie budzic), jeszcze tempo koleżanki i jej treningi muszą być zsynchronizowane z naszymi.


        To już chyba bez różnicy czy biegaczka czy nie...

    • volta2 Re: Bieganie grozi gwałtem. 02.09.13, 16:45
      Kabaty ostatnio zrobily sie dosc kolorowe. Coraz to mozna zobaczyc zachuszczone panie i calkiem milych afrykanczykow.
      Zapewne na forum dla ekspatow ta dzielnia jest polecana jako spokojna i z metrem plus anglojezycznA szkola. No i ktorys mocno opalony sie wzial i napalil.
      Jeszcze przed wejsciem do lasu jest sklep z replikami broni, na miejscu glin tam bym szukala pierwszych sladow. Sa kamery wiec raczej goscia namierza, chyba ze przyjechal tam prosto autem.
      • agnieszka77_11 Re: Bieganie grozi gwałtem. 02.09.13, 19:24
        volta2 napisała:

        > Kabaty ostatnio zrobily sie dosc kolorowe. Coraz to mozna zobaczyc zachuszczone
        > panie i calkiem milych afrykanczykow.
        > Zapewne na forum dla ekspatow ta dzielnia jest polecana jako spokojna i z metre
        > m plus anglojezycznA szkola. No i ktorys mocno opalony sie wzial i napalil.
        > Jeszcze przed wejsciem do lasu jest sklep z replikami broni, na miejscu glin t
        > am bym szukala pierwszych sladow. Sa kamery wiec raczej goscia namierza, chyba
        > ze przyjechal tam prosto autem.

        Las jak las. Myślę, że w żadnych odosobnionym miejscu nie jest bezpiecznie. Czy to jakikolwiek las warszawski czy każdy inny las w innym mieście. Tacy goście zapewne najczęściej wybierają takie lasy do zrealizowania swoich chorych żądz, szczególnie gdy zaczyna się ściemniać i mniej ludzi porusza się wkoło. Przypuszczam jednak, że poszukiwany nie był z tych rejonów. Raczej z innej części Warszawy, może i spoza. Wydaje mi się, że nie ryzykowałby, że ktoś go rozpozna gdy będzie szedł rano po bułki do sklepu.
        Kobiecie współczuję bo to trauma do końca życia.
    • gazeta_mi_placi Re: Bieganie grozi gwałtem. 02.09.13, 18:08
      Jest już portret pamięciowy, raczej niekorzystny dla zwolenniczek multi kulti:

      polskalokalna.pl/wiadomosci/mazowieckie/warszawa/news/gwalt-w-lesie-kabackim-jest-portret-pamieciowy-sprawcy,1946381,3319
      Czy tylko mi się wydaje, że Panowie o tym typie urody raczej nie są opaleni tylko z natury mają ciemniejszy nieco kolor skóry?
      • morekac Re: Bieganie grozi gwałtem. 02.09.13, 18:11
        Myślę, że gdyby mieli przesłanki, że to cudzoziemiec - podaliby to...
        • gazeta_mi_placi Re: Bieganie grozi gwałtem. 02.09.13, 18:36
          Pożyjemy, zobaczymy, mi - Gazetce ten Pan na Polaka nie wygląda.
        • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Bieganie grozi gwałtem. 02.09.13, 18:41
          > Myślę, że gdyby mieli przesłanki, że to cudzoziemiec - podaliby to...

          Niekoniecznie. Polakom też pseudopoprawność polityczna zaczyna powoli odpi.....lać.
          • gazeta_mi_placi Re: Bieganie grozi gwałtem. 02.09.13, 19:00
            No właśnie, niezależnie od narodowości wydaje mi się, że generalnie ten typ urody ma po prostu ciemną z natury skórę, a nie opaloną.
      • totorotot Re: Bieganie grozi gwałtem. 02.09.13, 21:31
        Czy tylko mi się wydaje, że
        Panowie o tym typie urody raczej
        nie są opaleni tyl
        > ko z natury mają ciemniejszy
        nieco kolor skóry?

        Jak dla mnie to arabska morda.
    • klubgogo Re: Bieganie grozi gwałtem. 02.09.13, 18:09
      Mimo, że biegam po bardzo odkrytym, uczęszczanym przez biegaczy, rowerzystów i właścicieli piesków terenie, dzisiaj odstąpiłam, od biegania. Odechciało mi się na chwilę.
      • myelegans Re: Bieganie grozi gwałtem. 02.09.13, 19:27
        Nie wsiadaj rowniez do samochodu, bo prawdopodobienstwo wypadku smiertelnego masz wielokrotnie wyzsze.
        BTW, biegacze to twarde sztuki
        • gazeta_mi_placi Re: Bieganie grozi gwałtem. 02.09.13, 19:49
          Nie wsiadam. Mam nogi i kartę miejską.
    • ola Re: Bieganie grozi gwałtem. 02.09.13, 19:52
      dlatego (choc nie tylko dlatego) biegam zawsze z dużym, czarnym psem.
      Liczę cicho na to, że potencjalni gwałciciele nie zorientują się, że pies to przyjacielska ciapa. I choć nie ma w mojej suce ani grama agresji, chyba by mnie broniła gdyby co.
      • bi_scotti Kogo moglabym zgwalcic jako biegaczka 03.09.13, 01:45
        Biegam o swicie, czesto przed switem, juz teraz jest jeszcze ciemno a za kilka tygodni bedzie zupelnie ciemno gdy biegam. Mieszkam w wybitnie multi-kulti miejscu, podejrzewam, ze gdybym zawolala np. "jajko" w 20-30 jezykach to na pewno dostalabym pytanie o kure w tych samych wink I czuje sie tu 1000000% bezpieczna. Od lat!!! Ale gdy biegam to czasem sama sie zastanawiam nad (moze jednak przesadnym) poczuciem bezpieczenstwa niektorych kobiet, ktore rano ida do pracy albo skads wracaja. Najczesciej/wiekszosc ma sluchawki w uszach i jest kompletnie odcieta od reality. Gdy taka doganiam, staram sie tupac i dyszec zeby mnie uslyszala i nie miala ataku serca gdy ja bede mijac, ale najczesciej i tak mnie nie slysza i gdy juz mnie maja za plecami, popadaja w panike! Gdybym byla gwalcicielem, nie musialabym nawet miec 1.9 m wzrostu ani zadnej broni, wystarczylaby pewnosc, ze potencjalna ofiara slucha muzyki czy czego tam ... I, oczywiscie, to nie jest z mojej strony usprawiedliwienie dla zadnych gwalcicieli czy innych potencjalnych napastnikow ale czasem mam wrazenie, ze niektorym brak tzw. common sense czy zwyklej wyobrazni "co by bylo gdyby ...". Nie nalezy panikowac i unikac biegania w porach, ktore sie lubi, nie nalezy panikowac i unikach chodzenia w porach, w ktorych chodzic trzeba, ale warto byc swiadomym tego, co sie wokol czlowieka dzieje. A mam wrazenie, ze rozne gadgets pozbawiaja niektorych takiego old fashion instynktu zachowawczego - to samo mysle, gdy widze kogos przechodzacego przez ulice i w tym samym czasie textujacego bez zadnej swiadomosci, co sie dzieje dookola.
    • franczii Re: Bieganie grozi gwałtem. 03.09.13, 10:05
      Nie osadzam czy dziewczyna powinna sama po lesie biegac czy nie, to jej sprawa.
      Jednak pierwsza refleksja jaka mialam to ta, ze ja bym sie nie odwazyla sama nawet nie biegac bo nie biegam ale nawet spacerowac po takim lesie. Nie mialabym z tego zadnej przyjemnosci, nie potrafilabym sie zrelaksowac ani wylaczyc tego poczucia zagrozenia, ze moge sie napatoczyc na jakiegos zboczenca.
      • lacitadelle las kabacki 03.09.13, 15:51
        Najpierw chciałam przesłać serdeczne pozdrowienia i wyrazy wsparcia dla tej kobiety, o której jest mowa. Pewnie się widziałyśmy i uśmiechałyśmy do siebie.

        Ja też biegam po lesie kabackim, kilka razy w tygodniu, o różnych porach, najczęściej rano, bo tak mi pasuje, ale wieczorem też się zdarzało. I już nie mogę czytać tego, co tu różne osoby wypisują.

        Las kabacki to jest owszem las, w sensie formacji roślinnej, ale otoczony ze wszystkich stron cywilizacją, szeroki na 1-2 km, długi na maksymalnie 5 km. Z jednej strony przylega do niego Centrum Kultury w Powsinie, z drugiej metro, z pozostałych różne osiedla. Ja tam byłam dosłownie o każdej porze dnia i wieczora, i zawsze, zawsze był ktoś w zasięgu wzroku. W tych mniej uczęszczanych częściach też. Młodzi, staruszkowie, mamy czy babcie z wózkami, z biegającymi dziećmi, rowerzyści, biegacze, spacerowicze, narciarze, wycieczki szkolne. Nie należę do jakichś chojraków, wręcz przeciwnie, ale nie miałam tam żadnego specjalnego poczucia zagrożenia, dokładnie tak jak na przeciętnej ulicy w mieście.

        Sądzę, że takie różne pisanie bierze się z chęci zapewnienia sobie fałszywego poczucia bezpieczeństwa - ja jestem mądrzejsza, wiem, jakie są ryzykowne zachowania, więc mi się to nie przydarzy. Chciałabym, żeby to było takie proste sad Obawiam się, że to jednak jest tylko kwestia przypadku. Ale dobra, nie produkuję się więcej, bo wiem, że i tak lepiej wiedzących nie przekonam.
      • volta2 Re: Bieganie grozi gwałtem. 03.09.13, 15:57
        Ale ten las brzmi powaznie, ale tak na prawde to jest bardzo zatloczony, likendy to masakra, naprawde trudno myslec o napadzie.
        Dzis rozmawialam z kolezanka, czy panna tego nie wymyslila? Piatek po 19 tej to ludzie tlumnie tam biegaja, ona tez wtedy tam byla i mowi, ze bylo duzo ludzi. Naprawde, zeby byc samemu w tym lesie, to trzeba sie mocno postaarac,

        Mnie zdarza tam sie jezdzic rowerem w ciagu dnia i wtedy mozna sie poczuc nieSwojo, bo ludzie w robocie sa.
        Ale o 6 rano i po 6 wieczorem jest tlum, moj maz daje mi ranne raporty, bo on z rana woli biegac, a kolezanka z wieczora wlasnie.
        • agnieszka77_11 Re: Bieganie grozi gwałtem. 03.09.13, 16:24
          volta2 napisała:

          > Dzis rozmawialam z kolezanka, czy panna tego nie wymyslila?

          Nie sądzę, żeby to sobie wymyśliła. Gdy zejdziesz z drogi gdzieś w chaszcze to już tak tłumnie nie jest. Może schowała się na siku i on ją zaatakował. Przystawił broń i się przestraszyła tak, że nie była w stanie krzyknąć.
        • morekac Re: Bieganie grozi gwałtem. 03.09.13, 21:25
          A to zależy na której ścieżce...
    • mira_belka_35 Ciąg dalszy 27.04.14, 12:51
      Wątek sprzed 2 tygodni, ale nie wiedziałam o tym wcześniej. A pan burmistrz tak pochwalał umorzenie śledztwa, bo przecież statystyki psują.

      kontakt24.tvn24.pl/artykul,ponownie-zaatakowal-gwalciciel-w-lesie-kabackim,2427624.html
      www.haloursynow.pl/artykuly/kolejna-proba-gwaltu-w-lesie-kabackim-sprawca-zatr,1427.htm
      • gazeta_mi_placi Re: Ciąg dalszy 27.04.14, 14:02
        Złapali go? Coś więcej niż w podanym linku? A jakaś Pańcia z Warszawy powołująca się na znajomości wśród policji pisała, że ponoć nie było gwałtu i biegaczka zmyśliła? Bodajże Volta2.
        Teraz biedula będzie musiała pod stół i jak Burek odszczekać.
        • mira_belka_35 Re: Ciąg dalszy 27.04.14, 14:51
          gazeta_mi_placi napisała:

          > Złapali go? Coś więcej niż w podanym linku?

          Złapali jakiegoś, ale nic nie wiadomo czy to ten sam, który w zeszłym roku zaatakował biegaczkę.
          • antyideal Re: Ciąg dalszy 27.04.14, 14:59
            Tamten mial miec ok.35 lat, a ten zlapany ma ponad 50.
            • mira_belka_35 Re: Ciąg dalszy 27.04.14, 15:06
              antyideal napisała:

              > Tamten mial miec ok.35 lat, a ten zlapany ma ponad 50.

              może to ten sam tylko młodo wygląda pomimo 50ki, a może zupełnie ktoś inny, bo osób z takim zboczeniem zapewne mało nie jest, a las ich przyciąga
              • isa1001 Re: Ciąg dalszy 27.04.14, 15:10
                Pewnie zupełnie inny facet. Generalnie samotne przebieżki wieczorem po lesie nigdy bezpieczne nie były. Nie przyszłoby mi do głowy wybrać się w pojedynkę na taki jogging.
                • paszczakowna1 Re: Ciąg dalszy 27.04.14, 20:18
                  > Pewnie zupełnie inny facet. Generalnie samotne przebieżki wieczorem po lesie ni
                  > gdy bezpieczne nie były. Nie przyszłoby mi do głowy wybrać się w pojedynkę na t
                  > aki jogging.

                  Uprzejmie komunikuję, że o godzinie siódmej wieczorem w lecie jest zupełnie jasno, a alejki w Lesie Kabackim są równie uczęszczane jak przeciętna uliczka osiedlowa. (Akurat wróciłam ze spaceru.) Rozumiem, że w ogóle z domu wychodzisz tylko z obstawą?
                  • isa1001 Re: Ciąg dalszy 27.04.14, 20:32
                    Owszem, główne alejki są uczęszczane. Ale wystarczy skręcić w którąś z bocznych i już spokojnie przez długi czas można się na nikogo (oprócz gwałciciela) nie natknąć. Szczególnie w tygodniu. A wiadomo, że najlepiej biega się tam, gdzie jest luz a nie tłum spacerowiczów, rowery, rowerki, hulajnogi, psy, koty i dzieci.
                    • mira_belka_35 Re: Ciąg dalszy 27.04.14, 22:36
                      isa1001 napisała:

                      > Owszem, główne alejki są uczęszczane. Ale wystarczy skręcić w którąś z bocznych
                      > i już spokojnie przez długi czas można się na nikogo (oprócz gwałciciela) nie
                      > natknąć. Szczególnie w tygodniu.

                      to prawda. spacerowałam i jeździłam na rowerze w lesie kabackim nieraz, zarówno rano jak i późniejszym popołudniem, przeważnie w weekendy, gdzie jest tam najwięcej osób. są alejki bardziej uczęszczane i mniej, gdzie spotyka się niewiele osób. ale już wystarczy zejść ze ścieżki i wejść parę metrów w las i nie ma tam nikogo. poza głównymi ścieżkami nikt tam nie biega, nikt nie jeździ na rowerze. to las. na ścieżkach jest mnóstwo ludzi, poza nimi nikogo oraz krzaki i wysokie drzewa. gdy ktoś zejdzie w te krzaki na przykład, a tak czai się ktoś to może stać się nieszczęście. tak na prawdę takie miejsca przyciągają dziwnych typów, którzy mogą skryć się w zaroślach.
                      • mira_belka_35 Re: Ciąg dalszy 27.04.14, 22:57
                        ktoś wcześniej się pytał jak wygląda las kabacki. czy jest jak krakowskie błonia. nie. las kabacki jest dużo bardziej zalesiony, jak to las. są to ścieżki w lesie. błonia to łąki w zasadzie.
                        bardzo fajne miejsce dla spacerowiczów, biegaczy i rowerzystów. i na nieszczęście jak widać nie tylko dla nich.

                        https://images61.fotosik.pl/920/0e85b9004d546e9fmed.jpg

                        https://images63.fotosik.pl/920/6a9643ee8322d286med.jpg

                        • isa1001 Re: Ciąg dalszy 27.04.14, 23:05
                          Las Kabacki to prawdziwy las, nie park czy zagajnik. W 1944 był miejscem schronienia dwóch batalionów partyzantów-powstańców, każdy po 350 osób. Tu więcej zdjęć:

                          www.google.pl/search?q=las+kabacki&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=KHBdU4CHHMWO4wSWxoDQAg&ved=0CCkQsAQ&biw=1280&bih=706
                          • mira_belka_35 Re: Ciąg dalszy 27.04.14, 23:18
                            Krakowskie Błonia to takie warszawskie Pola Mokotowskie. otwarta przestrzeń.
                            • gazeta_mi_placi Re: Ciąg dalszy 28.04.14, 09:08
                              No to Lasek Wolski, tam też widuję biegających i samotne kobiety albo też biegające albo z psami, prowokują jak nic.
                              • mira_belka_35 Re: Ciąg dalszy 28.04.14, 17:06
                                gazeta_mi_placi napisała:

                                > No to Lasek Wolski, tam też widuję biegających i samotne kobiety albo też biega
                                > jące albo z psami, prowokują jak nic.

                                tak, jak Lasek Wolski. prowokować, nie prowokują, ale wiadomo, że w takich miejscach trochę przyczajonych i czekających na okazję jest. Oni lubią takie miejsca. Trzeba na siebie uważać.
                                • mira_belka_35 Re: Ciąg dalszy 28.04.14, 17:14
                                  Las Kabacki jest tylko ponad 2X większy od Wolskiego.
                  • isa1001 Re: Ciąg dalszy 27.04.14, 22:42
                    Akurat wróciłaś ze spaceru, czyli spacerowałaś w niedzielę. Zapewniam cię, że od jutra aż do czwartku (1 maja) to będzie zupełnie inny las. Dorośli w pracy, dzieci w szkole czy przedszkolu. Przejedzie matka lub opiekunka z wózkiem, jakiś rowerzysta przemknie, jakaś para emerytów pospaceruje. Generalnie wielkiego tłoku nie będzie. Szczególnie na bocznych ścieżkach.
                    • mira_belka_35 Re: Ciąg dalszy 28.04.14, 00:00
                      las kabacki jest idealnym miejscem dla takich degeneratów. też kiedyś myślałam, że jest tam bezpiecznie, teraz sama tam nie chodzę, jedynie w większej grupie. wiem, że nie o to w tym chodzi, że teraz mamy uciekać z tego lasu, bo to bardzo rodzinne miejsce, ale skoro nikt nie gwarantuje nam tam bezpieczeństwa musimy być przezorne.
                      • gazeta_mi_placi Re: Ciąg dalszy 28.04.14, 09:09
                        To gdzie ma biegać kobieta, która z różnych powodów nie ma towarzystwa do biegania? Może powinna pozostać w domu? Albo biegać Marszałkowską, co myślicie?
                        • antyideal Re: Ciąg dalszy 28.04.14, 09:18
                          W mojej okolicy ludzie biegaja wokoł parku, nie zapuszczajac sie specjalnie do wink
                        • isa1001 Re: Ciąg dalszy 28.04.14, 09:32
                          gazeta_mi_placi napisała:

                          > To gdzie ma biegać kobieta, która z różnych powodów nie ma towarzystwa do biega
                          > nia? Może powinna pozostać w domu? Albo biegać Marszałkowską, co myślicie?

                          Musi wybrać między własnym bezpieczeństwem a chęcią pobiegania sobie po lesie. Wstępu do Lasu Kabackiego nie zakazali. Ale w ciągu kilku miesięcy napadnięto tam dwie kobiety. Dla mnie to byłby powód, żeby tam samotnie nie biegać. A jak już ktoś musi, to niech się trzyma głównej alejki. Zdarzało mi się kilka lat temu często tam spacerować z wózkiem i byłam tylko ja i las. Dzisiaj chyba bym sobie wybrała inną trasę. Aha, gazeta, z Kabat na Marszałkowską kawał drogi. Lepiej niech biega wzdłuż KEN-u albo Rosoła.
                          • paszczakowna1 Re: Ciąg dalszy 28.04.14, 10:50
                            > Zdarzało mi się kilka lat tem
                            > u często tam spacerować z wózkiem i byłam tylko ja i las.

                            I równie dobrze ciebie mogli tam zgwałcić. (Albo mnie.) I też by cię pouczali, że to twoja wina, bo po co tam łaziłaś i to sama. Nic się nie zmieniło od tego czasu - Las Kabacki nie stał się bardziej niebezpieczny (kilka lat temu też napady były).

                            Napady się zdarzają. Jest niezerowa szansa bycia napadniętą nawet we własnym mieszkaniu. Życie, generalnie, jest niebezpieczne. Zdarza się, że się ma pecha i w normalnie uczęszczanym miejscu trafi nagle na drapieżnika. Jak ktoś ma ochotę chodzić w kasku, żeby mu cegłą nie spadła na głowę - jego wola. Ale nie jest to zachowanie normalne i godne propagowania.
                            • mira_belka_35 Re: Ciąg dalszy 28.04.14, 12:43
                              każdej z nas to mogło się stać. I na pewno nie jest to wina tej biednej dziewczyny. Napady się zdarzają. Każda z nas wie, że nie powinno się szwendać w nocy po ulicach, a ile razy zdarzało się nam wracać bardzo późno do domu. Oczywiście można minimalizować ryzyko (i należy robić wszystko, aby nie ułatwiać zadania przestępcy), ale czasem coś uśpi naszą czujność i niestety ...
                              w lasach też trzeba uważać. Nie ważne, że jest to las kabacki i wiele w nim osób. Ale jest to doskonałe miejsce dla takich panów by działać z ukrycia.
                        • agnieszka77_11 Re: Ciąg dalszy 28.04.14, 10:25
                          gazeta_mi_placi napisała:

                          > To gdzie ma biegać kobieta, która z różnych powodów nie ma towarzystwa do biega
                          > nia? Może powinna pozostać w domu? Albo biegać Marszałkowską, co myślicie?

                          biegać tam można, jak najbardziej. ale bezpieczniej w większej grupie, a jak nie jest to możliwe to biegać w pobliżu innych osób. nie schodzić ze ścieżek. nieraz widziałam w krzakach (gdy poszłam na siku) facetów z interesem na wierzchu albo dziwnie wyglądających "grzybiarzy". dlatego też na siku nie chodziłam sama. takie miejsca przyciągają zboczeńców. na pewno jest tam sporo osób, w weekendy szczególnie, ale nie odważyłabym się zboczyć ze ścieżki o godzinie 19 nawet w środku lata. tak dla własnego bezpieczeństwa.
                    • paszczakowna1 Re: Ciąg dalszy 28.04.14, 10:52
                      >Przejedzie matka lub opiekunka z wózkiem, jakiś
                      > rowerzysta przemknie, jakaś para emerytów pospaceruje. Generalnie wielkiego tł
                      > oku nie będzie. Szczególnie na bocznych ścieżkach.

                      Zgadza się. (O zgrozo, w dzień powszedni też tam bywam.) Całkiem jak w większym parku w dzień powszedni, albo na podmiejskiej uliczce.
                      • isa1001 Re: Ciąg dalszy 28.04.14, 11:24
                        Każdy kieruje się własnym rozsądkiem i sam decyduje o tym, co jest dla niego bezpieczne. Ja nikomu nie zabraniam biegania po lesie. Chcesz, to biegaj. Ja porzuciłam spacery z wózkiem już dawno temu i teraz preferuję inne formy aktywności, których nie realizuję w Lesie Kabackim. Nie z powodu gwałcicieli, tylko własnej wygody.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka