Dodaj do ulubionych

jednak jestem uzależniona

09.09.13, 08:58
heh..od słodyczy. Nie umiem powiedziec sobie nie!!, podjadam...potem dręczy mnie wyrzut...chowam przed sobą.....3 dni wytrzymuje, a wczoraj wieczorem odnalazłam schowana czekolade i zjadlam polowe!!
Poprzednio przed 3 dniowym postem kupilam 400 gram chałwę i zjadłam w 1 dzien. Ohyda co? sama sie sobie dziwie ze dałam rade, ale głowa mnie potem bolała strasznie. Sama sobie szkodze, widze to...ale nie moge, no nie moge.
Chrom nie działa, co jeszcze moze mnie skutecznie zniechecic do slodyczy!!
Obserwuj wątek
    • lauren6 Re: jednak jestem uzależniona 09.09.13, 09:02
      Wstrzemięźliwość. Odzwyczaisz się to nie będzie cię tak ciągnęło. To jak alkoholizm, nawet mały kawałek czekolady może spowodować powrót nałogu, więc całkowicie daruj sobie kupowanie słodyczy. Nie są ci potrzebne do życia.
      • kosmitka06 Re: jednak jestem uzależniona 09.09.13, 09:15
        Lauren ma rację smile
        Wiem sama po sobie... nawet mówię na siebie że jestem słodyczoholikiem tongue_out Jeżeli nie jem nic zupełnie czekolada/cukierek/ciasto i tak przez tydzień, dwa... to jest oki ale jeżeli spróbuję kawałek to już jest po mnie sad Wpadam w trans big_grin Dzień za dniem mija a ja po prostu MUSZĘ zjeść coś słodkiego!
        Dlatego będąc gdzieś na zakupach w ogóle nie kupuję słodyczy, nie mam nic w domu i też jeżeli przychodzi wieczór to nawet jak mam ochotę po prostu nie mam nic słodkiego w domu.
        Póki co moja metoda działa wink
        • troompka Re: jednak jestem uzależniona 09.09.13, 09:19
          to jest dobra metoda i czasem ją stosowalam, ale kurcze mam wokół samych kusicieli. Od kolezanek z pracy, po męża i syna w domu-zawsze coś prrzywloką.

          oglądalam program w tv ze cuker jest bardziej uzalezniajacy niz narkotyki-musze sie z tym zgodzic.
          A nie da sie cos pod skóre wszczepic? wink albo jakies plastry/gumy....
    • saszanasza Re: jednak jestem uzależniona 09.09.13, 09:27
      mój trener na siłowni mawia, że jezeli lubisz słodycze, jedz, ale z głowąn - najlepiej rano. najgorsze jest powstrzymywanie się przez cały dzień i zeżarcie na noc. natomiast jeśli chcesz wytrwać bez słodyczy, zrób to małymi kroczkami: 5 dni bez, w weekend sobie pofolguj (w granicach zdrowego rozsądku oczywiście). będzie ci łatwiej
      • gazeta_mi_placi Re: jednak jestem uzależniona 09.09.13, 09:34
        Ja rano nie tknę nic słodkiego, tak już mam, lubię słodkie, ale nie tknę (nie będzie mi tak smakowało) batona czy ciastka rano, jeżeli już to popołudnie i wieczór.
        Na słodkie mam sposób - zero słodyczy (które lubię) w domu, jestem zbyt leniwa aby pójść do sklepu gdy mi się zachce.
        Inny sposobem (u mnie działa) - jak chce mi się bardzo słodkiego biorę łyżeczkę miodu i mieszam z jogurtem naturalnym.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka