saszanasza
26.09.13, 23:27
powszechna i zamierzona. Tak w skrócie nazwałabym politykę koncernów produkujących sprzęt rtv i agd....
już nie raz słyszałam że większa część produktów tego typu ma ściśle określoną żywotność, ale nie spodziewałam się że w ciągu pół roku przekonam się o tym dwa razy. Raz padła mi suszarka do włosów, była dwa miesiące po gwarancji, nie do naprawienia, wczoraj karta graficzna w komputerze (również dwa miesiące po gwarancji). W tym drugim przypadku, ze względu na znaczną wartość sprzętu wykazaliśmy się zdrowym rozsądkiem i wykupiliśmy dodatkowe ubezpieczenie, które na szczęście obejmuje tą naprawę. gdybyśmy tego nie zrobili, koszt 750 zł.
Szczerze mówiąc nie wiem jaki w przyszłości przyjąć system zakupów urządzeń gospodarstwa domowego
- kupować drogie sprzęty a niezawodne (choć to pojęcie względne) które powinny wytrzymać kilkanaście lat, typu smeg,
- kupować tanie i co dwa lata zmieniać na nowy sprzęt, ew. mieć nadzieję że posłużą dłużej
- kupować tanie i dodatkowo ubezpieczać, czy może w tym przypadku lepsze jest wybrać srednią półkę cenową zamiast ubezpieczenia?
Czym drogie panie kierujecie się robiąc zakupy "przemysłowe" i czy zabezpieczacie sprzęt wykupując opcje dodatkowe?