Dodaj do ulubionych

Czy znacie takie kobiety?

29.09.13, 11:49
Znacie kobiety pedantki, które po urodzeniu dziecka wpadają w doły psychiczne ponieważ nagle cięzko im utrzymać perfekcyjny porządek i ład więc cierpią z tego powodu?
Mam taką koleżankę mama 2 latki i naprawdę żal obecnie na nią patrzeć, chodzi ciągle sfrustrowana bo sie zawzięła ze musi utrzymac wysokie standardy czystosci takie jak przed ciązą. A normalne że teraz mimo ze chodzi wciąz na pelnych obrotach nie moze mieć zawsze idealnie czysto, ciągle narzeka, rozpacza, zali się jak bardzo zmęczona. Patrzac na takie obrazki chyba cieszę się że nie mam w sobie tej cechy, tego perfekcjonizmu i umiłowania do idealnego porządku bo moze to prowadzić do nerwic i wypalenia ponieważ realne życie przecież dalekie jest od tego pokazywanego w reklamach.
Obserwuj wątek
    • paul_ina Re: Czy znacie takie kobiety? 29.09.13, 11:53
      Ja mam koleżankę - perfekcjonistkę w każdym calu, macierzyństwo bardzo nią potrząsnęło, ale nie naruszyło systemu. Dziecko trafiło się trudne, więc ogarnięcie go w jej perfekcyjny sposób zabierało i nadal zabiera jej dużo siły, musi mieć wszystko zaplanowane, poukładane, pod kontrolą. Męża od razu wymiksowała z układu, bo wiadomo, że sama zrobi wszystko najlepiej. W domu ma tak, że odwiedzając ich z dziećmi pozwalam im jeść z podłogi, prawdopodobnie czystszej niż u nas stół.

      W efekcie zrezygnowała z posiadania drugiego dziecka, bojąc się utraty kontroli nad swoim perfekcyjnie poukładanym życiem.

      A w ogóle to bardzo fajna dziewczyna jest, tylko nerwowa.
    • vilez Re: Czy znacie takie kobiety? 29.09.13, 11:54
      Modele wyniesione z domu albo własnie nerwica natręctw.
      • amb-ona Re: Czy znacie takie kobiety? 29.09.13, 12:10
        Mówiłam tej mojej kolezace jeszcze jak była w ciąży, żeby choć trochę odpuściła, ponieważ wkrótce znajdzie sie w zupelnie nowej sytuacji i bedzie jej trudno, że życie z dziecmi wygląda nieco inaczej niz tylko z dorosłym mezem ktorego prawie nie ma w domu. Pamietam że była gotowa się wówczas ze mną pokłocić, poniewaz byla w 100% przekonana że bedzie wciąz miała dom jak z reklamy srodkow czystosci i nic tego nie zmieni bo najpierw dziecko bedzie głownie spało a na kolejnym etapie takiemu roczniakowi bedzie tłumaczyła ze trzeba sprzatac, nie wolno brudzić i że się to uda, pomyslalam ok zycie i tak zweryfikuje twoje wyobrazenia, a jej życzyłam zeby było dobrze. Nie mniej jednak okazało sie jak to w życiu idealnie nie jest wiec morze frustracji.Rozumiem jednak ze to cecha charakteru ktorej nie da sie zmienić.
      • niutaki nerwica natrectw 29.09.13, 12:36
        Chyba wlasnie to mnie tak rozwalilo, ze popadlam w gleboka depresje.... dziecko ze skaza bialkowa, nie spiace praktycznie w ciagu dnia, maz cale dnie w pracy plus "zyczliwa" w pokoju obok, to byla doskonala mieszanka dla kobiety ktora wlasnie urodzila swoje pierwsze dziecko...
        ja nie bylam nigdy pedantka, ani czysciochem, ale lezace odlogiem pranie, czy kolejny dzien bez obiadu to bylo cos nad czym nie moglam wtedy zapanowac.
    • fomica Re: Czy znacie takie kobiety? 29.09.13, 12:01
      To chyba jest częsty problem, nie tylko na poziomie sprzątania.
      Po pojawieniu się dziecka okazuje się, że kobieta nie ma czasu nie tylko na sprzątanie, ale i kosmetyczkę, nie ma czasu dla znajomych, mało śpi, nie mieści sie w stare dżinsy, nie pojedzie z noworodkiem na wakacje do tropików. Do tego nie pracuje więc nie zarabia, to wszystko budzi frustrację, panikę - nie panuję nad swoim życiem!
      Trzeba troche wyluzować, nauczyc sie dystansu, spokoju, nawet pewnej obojętności żeby w tej nowej sytuacji nie zwariować. Bo przeciez to sytuacja przejściowa. Dużo zależy od podejścia otoczenia, bo bywa że to właśnie mąz czy rodzina jeszcze dokopuje, że stać ją na więcej.
    • caroninka Re: Czy znacie takie kobiety? 29.09.13, 12:45
      Mnie na szczescie przeszlo po urodzeniu syna, jedynie kuchnia jest moim natrectwem, czego mam serdecznie dosc. Mam jedna znajoma, juz raz tu o niej pisalam, mozna jesc z podlogi u niej, wszystko sie blyszczy i swieci, lata caly dzien na szmacie. Wszystko byloby ok, gdyby nie robila tego kosztem dziecka, ktore nie ma plasteliny, kredek, a juz o farbkach nie wspomne... Gdy dostal ode mnie banki mydlane, o malo co zawalu nie dostala, bo " slady beda teraz na podlodze", ot nie przemyslany upominek. Mysle, ze zostaly mu zabrane przed pierwszym uzyciem.
    • brak.polskich.liter Re: Czy znacie takie kobiety? 29.09.13, 13:03
      Na szczescie nie znam osobiscie. Z perfekcjonistami i kompulsywnymi raczej sie nie zadaje towarzysko, bo mi z nimi nie po drodze, a kolezankom (bo rozumiem, ze tylko o kobiety pytasz) swiezo rozmnozonym zrab osobowosci nie zmienil sie radykalnie pod wplywem porodu.

      PS Najwieksza szajbe porzadkowo-czystosciowa, z jaka kiedykolwiek sie zetknelam, mial facet.
      Kolega z poprzedniej pracy. Ale on mial zdiagnozowane OCD.
    • mary_lu Re: Czy znacie takie kobiety? 29.09.13, 13:07
      Więcej znam takich, którym po urodzeniu dziecka wybiła straszliwa nerwica, dzieci trzymały w kojcu, żeby nie zjadły straszliwych zarazków z podłogi i cały dzień sprzątały. Do tego lęk przed chorobami i wypadkami.

      Przy moim jedynaku poziom czystości w domu jeszcze wzrósł, bo muszę po każdej kąpieli wytrzeć do sucha całą łazienkę (więc przy okazji jest umyta), czyszczę podłogi po soczkach, farbkach i ciasteczkach, codziennie muszę umyć na mokro trzy stoły, przy których mały wyżywa się artystycznie i spożywczo.

      Zdrowy jedynak i bardzo czysty dom są do ogarnięcia, problem jest pewnie dopiero, jak siada psychika, albo jak była "siadnięta" już przedtem.
      • amb-ona Re: Czy znacie takie kobiety? 29.09.13, 13:16
        Pewnie tak ale to wiąże się z bezustanną pracą by dom ogarniać,to nie te czasy gdzie ona była sama w domu, mąż w pracy, nie miał kto wlasciwie bałaganić raz zrobione dawało dłuzszy efekt i było ogólnie mniej na głowie a tutaj aktualnie inne obowiązki związane z posiadaniem dziecka, czas dla niego i inne sprawy poza utrzymywaniem domu w porzadku i czystości, poza tym efekty tej pracy w domu są chwilowe jak to przy maluchach ciagle cos wiec frustracja sięga granic. Nie zazdroszcze.
    • kkalipso Re: Czy znacie takie kobiety? 29.09.13, 13:21
      Znamy , znamy sama się do nich zaliczam, może nie jest ze mną aż tak źle , ale doła zaliczyłam nie raz. Do roczku miałam wszystko pod kontrolą , wspominam ten okres miło. Później dziecko coraz większe lata , biega , skacze , dom pełen zabawek- zabić się było można . Łazienka po kąpieli jak po powodzi, nic już nie było tak jak przedtem . Wyjście gdziekolwiek trwało zamiast godziny , 2 lub 2 i pół. Ja się szykowałam a ulubioną zabawą małej było zabieranie mi butów, kosmetyków, ubrań jak już jej się nudziło to się rozbierała i tak w kółko Macieju.Teraz to śmieszne ale jak sobie przypomnę. Do tej pory ciarki mnie przechodzą jak widzę kruszyny na kanapie, porozwalane zabawki, czy podłoga się klei. A muszę przyznać, że taką najgorszą fajtłapą nie była , całkiem uważna i z tych dzieci co nie psują rzeczy w domu.

      Teraz zaczął się etap przyprowadzania towarzystwa do domu , wyje jak jej nie pozwalam. Sama też włóczęga się zrobiła i chodzi gdzie tylko kto chętny ją przyjąć.Tak potrafią chodzić z jednego domu do drugiego pół dnia.Sprzątania po nich 2 godziny.Nic-przymykam oczy, udaję, że nie widzę i czekam aż urośnie oby do przodu .
      • monika8630 Re: Czy znacie takie kobiety? 29.09.13, 20:40
        Jeszcze sie tu nie wypowiadalam ale zaciekawil mnie ten watek,ja mam w domu zawsze w miare czysto ale nigdy kosztem dzieci. Zawsze ogarniam jak pojda spac w poludnie i wieczorem.Przyznam sie szczerze ze ciezko mi bylo kiedy urodzila sie starsza corka, a jak druga to na wiele rzeczy przymykam okowinkStarszej pozwalam sie bawic czym popadnie byle miala zajecie,bo przy mlodszej mam duzo roboty.

        Mam kuzynke perfekcjonistke,ktora po urodzeniu drugiego dziecka wpadla w nerwice bo nie mogla wiele zrobic-dziec mega kolkowy-a teraz calymi dniami na szmacie jedzie,a mala w kojcu wiekszosc dnia,znudzona.Żal mi jej,bo nie ma kontaktu z dziecmi a kiedy do mnie przyjezdza mala boi sie moich corek,nie wie nawet co sie robi z niektorymi zabawkami-ciezkie dziecinstwo. W domu ma jak na wystawie,szkoda zycia na siedzenie w takim ,,pudeleczku".
        • bei Re: Czy znacie takie kobiety? 29.09.13, 21:44
          Standarty czystości przy malym dziecku to sie jeszcze podwyższają- np przy raczkującym podloga musi być idealnie czysta, przy starszym wystarczy raz kiedy odkurzyc, umyc .
          Niestety, standarty balaganu też wzrastają smilesmile
    • bei Re: Czy znacie takie kobiety? 29.09.13, 21:47
      Przez filtry moich doświadczeń, to czas im więcej obowiązkow tym czlowiek bardziej zorganizowany i to poukladany, dziecko sprzyja wzięciu się w garść i szybkiemu ogarnianiu zadan sprzątaniowych smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka