Dodaj do ulubionych

Oglądam sobie masterchefa....

06.10.13, 20:43
....i zastanawiam się....
pomijając kwestie lokowania produktów zauważyłam, że zarówno prowadzący jak i wszyscy uczestnicy używają kuchni gazowych, nie elektrycznych czy indukcyjnych. czyżby jednak poczciwa kuchnia gazowa nadawała się bardziej do wyrafinowanych dań niż nowocześniejsze i tak zachwalane indukcje?
Obserwuj wątek
    • a1ma Re: Oglądam sobie masterchefa.... 06.10.13, 20:47
      Tak, na żywym ogniu ugotujesz rzeczy, ktorych na indukcji nie ma szans.
    • mid.week Re: Oglądam sobie masterchefa.... 06.10.13, 20:48
      Podobno tak. Ale ja mam gaz a nijak nic wyrafinowanego wyjść mi nie chce wink
    • triismegistos Re: Oglądam sobie masterchefa.... 06.10.13, 20:54
      Coś jest na rzeczy, gaz jest bardziej precyzyjny, a przynajmniej w wysokiej temperaturze.
    • jak_matrioszka Re: Oglądam sobie masterchefa.... 06.10.13, 21:51
      Gaz daje szybko bardzo duza temperature, po czym mozna go zakrecic do zera - na kuchence elektrycznej wokowanie jest niewykonalne.
      Sproboj "opalic" cebulke na swojski rosol na kuchni el-nej.
      Jak cos kipi to z el-nej trzeba calkiem zabrac, gaz mozna zmniejszyc (nic nie trzyma ciepla).

      Mam kuchnie el-na od ponad 10 lat i sie przyzwyczailam, a wrecz nauczylam gotowac "pod" kuchenke elektryczna, teraz gaz sprawia mi czasem problem, ale majac porownanie nie dziwie sie ze masterchef uzywa gazu.
    • mary_lu Re: Oglądam sobie masterchefa.... 06.10.13, 22:14
      Trochę to tradycja, trochę kwestie praktyczne - kucharze w zatłoczonej restauracji nie mają czasu na kręcenie kurkami - podnoszą patelnie do góry, nie wycieraja tego, co się wychlapało, używaja do każdej porcji jednej patelenki - weź utrzymaj kilkadziesiąt patelenek w takim stanie, żeby dalej były dobre na indukcję (i kup tak drogie).

      Stare kuchnie elektryczne nie są dobre, ale nowoczesna indukcja daje i bardzo wysoką i bardzo precyzyjnie ustawianą temperaturę. Do tego rozgrzewa się błyskawicznie i zmniejsza ją tylko odrobinę wolniej, niż gaz. Oprócz klasycznego woka i opalania cebulki, indukcja wygrywa. Ale ostatnio używałam woka tefala ingenio, radzi sobie świetnie na indukcji.
      • dniuy Re: Oglądam sobie masterchefa.... 06.10.13, 22:22
        no jakby kucharz śpiesząc się walnął kilka razy patelnią w płytę indukcyjną to by co tydziń niową musieli gotować.
        oprócz spraw praktycznych- o gazową kuchenkę nie musisz dbać na bieżąco jak wykipi coś, ani martwić się, że płyta zalana i garnek nie zaskoczy indukcji, albo że któryś wymyślny garnek nie działa na indukcji
        to jeszcze sprawa taka, że do wielu potraw można dodawać produkty przypieczone na żywym ogniu. albo operować patelnią którą trzeba potrząsać w powietrzu podczas opalania w niej produktu, i mnie tego w indukcji brakuje- żywego ognia. nie wyobrażam sobie rosołu bez przypieczonej cebuli - a zapalniczką tak kiepskawo się przypieka..
        • a1ma Re: Oglądam sobie masterchefa.... 06.10.13, 22:35
          Ja przypalam w kominku smile
          (latem nie jadamy rosolu)
        • mary_lu Re: Oglądam sobie masterchefa.... 06.10.13, 22:40
          Cebulę można dobrze przypalić na patelni, albo elektrycznym grillu, tylko trzeba ją przekroić.

          Uwielbiam indukcję, zwłaszcza za to, ze bezpiecznie pozwala na dłuuuugie duszenie potraw w dużych garnkach i na wielkich patelniach - ustawiam sobie temperaturę, minutnik i na godzinę mogę zapomnieć, że mam mięso na kuchni. Temperatura idealnie rozprowadzona po całym dnie, nic się nie przypali. Nawet może się samo wyłączyć, jeśli tak ustawię.
          • misterni Re: Oglądam sobie masterchefa.... 06.10.13, 23:24
            Identyczny efekt można uzyskać na gazie - kwestia regulacji płomienia.
            • mary_lu Re: Oglądam sobie masterchefa.... 06.10.13, 23:33
              Nie, nie można. Największy palnik nigdy nie da wystarczająco niskiej temperatury, najmniejszy skręcony na minimum, będzie dawał dobrą temperaturę, ale tylko na środku dużej patelni. Do tego gaz dostarczany do mieszkania nie jest zawsze taki sam, u mnie w bloku w ciągu kilkunastu minut potrafił się zmienić płomień z mocnego na słaby i z powrotem.
              • misterni Re: Oglądam sobie masterchefa.... 06.10.13, 23:36
                Można. I wiem co mówię bo gotuję i na gazie, i na indukcji.
              • nanuk24 Re: Oglądam sobie masterchefa.... 06.10.13, 23:42
                Na mojej gazowej sie da.
              • jamesonwhiskey Re: Oglądam sobie masterchefa.... 07.10.13, 00:04
                > y, najmniejszy skręcony na minimum, będzie dawał dobrą temperaturę, ale tylko n
                > a środku dużej patelni. Do tego gaz dostarczany


                powiedzialbym ze bredzisz
                porzadny range cooker ma duzy podwojny palnik wiec nie tylko na srodku dziala
                chyba ze uzywasz patelni o metrowej srednicy

                mnie w bloku w ciągu kilkunastu minut potrafił się zmienić płomień z
                > mocnego na słaby i z powrotem

                no to masz magiczny gaz w magicznym bloku
                • mary_lu Re: Oglądam sobie masterchefa.... 07.10.13, 00:16
                  Oj łiskacz, nie tylko nie pamiętasz już języka, ale i wyglądu kuchenki gazowej w polskim mieszkaniu? Tak, magiczny gaz, któremu w ciągu doby kilka razy zmienia się kolor płomienia, jak to w każdym polskim bloku.
                • rupiowa Re: Oglądam sobie masterchefa.... 07.10.13, 08:46
                  u mojej mamy na wsi też płomień się zmienia - im bliżej 13 tym płomień robi się mniejszy, potem pod wieczór też się nieco rozrzedza.
                  A ja moją indukcję (8 lat) niejednokrotnie uderzyłam ciężkimi rzeczami i nic jej się nie dzieje. Nie mam problemu z kipieniem - wystarczy zdjąć 2 punkty i od razu kuchenka przestaje grzać i momentalnie temperatura spada. Jak coś mi wykipi to nie myję całej kuchni tylko od razu przecieram ręcznikiem grubym po całości (w tym również po grzejącym palniku) i gotuję dalej.
    • ciastko_z_kota Re: Oglądam sobie masterchefa.... 06.10.13, 22:25
      ja tez bym wolała ogień.
    • zuwka Re: Oglądam sobie masterchefa.... 06.10.13, 22:32
      Nigdy nie udało mi się zrobić tak porządnych naleśników na płycie grzewczej, jakie robiłam na gazie. Serio. No i posiadając płytę nie mogę opiec cebuli do rosołu, jak to robiłam nad palnikiem. Z perspektywy czasu - wolałam gaz
    • claudel6 Re: Oglądam sobie masterchefa.... 06.10.13, 22:43
      ja w nowym mieszkaniu rozmyslnie wybrałam gaz, a używałam juz kuchni elektrycznej i kuchni indukcyjnej. dla mnie jednak gaz jest najlepszy. dużo wokuje.
    • rozwielitka3 Re: Oglądam sobie masterchefa.... 06.10.13, 23:12
      Od miesiąca mam indukcję, wcześniej gaz. Indukcja jest rewelacyjna a gotuję dużo. Naleśniki wyszły super, lepiej niż na gazie, przede wszystkim bigos wyszedł genialny, gotuje się lepiej, nie ma tyle brudu co na gazie, genialne w utrzymaniu w czystości. Jedynie nie mam na czym przypalać cebuli. Jedyny minus trochę gorzej wychodzi gotowanie w naprawdę dużych garach 10-15l i myśłę, że dlatego restauracyjne kuchnie mają gaz.
      • rozwielitka3 Re: Oglądam sobie masterchefa.... 06.10.13, 23:23
        znalazłam taki filmik: www.youtube.com/watch?v=8mTEbTpvt1E
    • misterni Re: Oglądam sobie masterchefa.... 06.10.13, 23:23
      Poproś kiedyś, żeby Cię wpuszczono do kuchni dobrej restauracji - zaręczam, że zobaczysz tam wyłącznie kuchnie gazowe.
      • mary_lu Re: Oglądam sobie masterchefa.... 06.10.13, 23:34
        W kiepskich jest też tylko gaz.
        • misterni Re: Oglądam sobie masterchefa.... 06.10.13, 23:38
          I co to za argument?
          Zawodowi kucharze po prostu wolą gotować na ogniu.
          • nanuk24 Re: Oglądam sobie masterchefa.... 06.10.13, 23:45
            Tak mi mowila sasiadka , zawodowa kucharka. Tylko gaz, za to piekarnik tylko elektryczny.
            Totez ja uzywam kuchenki gazowej(nareszcie moge opalac cebulke!) z elektrycznym piekarnikiem.
          • mary_lu Re: Oglądam sobie masterchefa.... 07.10.13, 00:10
            Oczywiście, że wolą, bo uczyli się tego całe życie, ale to nie znaczy, że sam gaz o czymkolwiek przesądza.

            Właśnie widać to po takim programie telewizyjnym - większość uczestników jest daleka od profesjonalizmu, pewnie duża część ma kuchnie elektryczne, ale płomienie muszą buchać, bo wygląda to bardziej profesjonalnie.

            Wielka kuchnia restauracyjna - gaz jest po prostu praktyczny. Ale z jedną patelnią w domu, na dobrej indukcji, nie uzyska się gorszego efektu, niż na gazie.

            Mój znajomy, z którym pracowałam w luksusowym hotelu, sam w domu ma indukcję, bo trafił mu się blok bez gazu, czasem gotuje na kuchniach elektrycznych gdy jest wynajmowany na domowe przyjęcia. Jeśli nie trafi na słabą kuchnię starego typu, nie marudzi, tylko sprawnie tworzy te swoje cuda.
            • gonabe Re: Oglądam sobie masterchefa.... 07.10.13, 09:22
              Ja używałam wszystkiego od gazu poprzez elektryczną i indukcyjną smile elektryczna według mnie najgorsza indukcyjna nawet ok, jednak gaz to gaz smile Chociaż, indykcujna jest fajna na jakieś szybkie cosik... Więc jak już zbuduję własny dom od podstaw, a nie będę siedzieć w kupnym będę miała kuchnię z gazem i kuchnię indukcyjną smile
    • nowi-jka Re: Oglądam sobie masterchefa.... 07.10.13, 09:54
      w zeszłej edycji gotowali na indukcyjnych albo elektrycznych ale na pewno nie na gazowych
      na elektrycznych tzreba umeic i wg mneinei nadaje si edo gotowani ana czas

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka