i to powaznie.
juz nie mogę

wypowiedź michalika już przechyliła szalę moje goryczy.
To
jest problem, znam sytuacje molestowania przez księdza przygotowującego nas do bierzmowania, mialam podejrzenia w stosunku do intencji ksiedza uczacego mloda religii.
znam księzy mających panny i normalne zycie seksualne, pijących i bawiacych sie na imprezach co tydzień, pallacych i jarajacych trawe...
jestem wierzaca, ale jestem
pewna, ze Pan Bog ich potępia.
jaka procedura- bo chyba dojrzalam...
gorliwe katoliczki- jak wy mozecie to tolerowac??? skoro chcecie pozostac w swoim kosciele, to moze jakas reformacja/reforma- naprawde przyszedł czas!
PS czy p apostazji bede mogla spiewac kolędy? bo lubie!