maciej.duszczyk
07.12.02, 17:47
Szanowni Forumowicze,
umówiłem się z Robertem de Molesme na debatę na temat czy opłaca nam się
negocjować i wchodzić do UE czy też ograniczyć się członkostwem w Europejskim
Obszarze Gospodarczym. Oczywiście Forum to miejsce publiczne, tak więc
zachęcam i innych, ale błagam o merytoryczne a nie emocjonalne argumenty i
posty. Temat jest bardzo ciekawy i rzadko poruszany w mediach i dyskusjach. W
celu rozpoczęcia tej dyskusji pozwalam sobie podać kilka pierwszych
argumentów za Unią Europejską.
1. Juz obecnie pomiedzy Polską a Unią Europejską funkcjonują praktycznie dwie
swobody: towarów i kapitału (poza zakupem ziemi). Oznacza to, że zysk
dodatkowy dla Polski i Unii Europejskiej byłby niewielki. Kluczowe są właśnie
te dwie swobody i one decydują o konkurencyjności i ewentualnych zyskach.
2. Negocjacje w obszarach Jednolitego Rynku już się zakończyły. Tak więc nie
ma już co negocjować. Wątpie aby państwa członkowskie zgodziłyby się na
jakieś dodatkowe ustępstwa. Okres przejściowy na swobodny przepływ
pracowników i niektóre elementy swobody przepływu usług pozostałby
niezmieniony.
3. Polska nie miałaby prawa głosu w kwestiach unjnych, co oznaczałoby, ze
prawo tworzone w Brukselii w zakresie Jednolitego Rynku obowiązywałoby także
i u nas, ale nie mielibyśmy wpływu na jego kształt. Przykład Norwegii jest tu
znamienny. Musi ona wdrożyć prawo wspólnotowe nie mając wpływu na jego
kształt. Kraj ten podlega i tak i tak decyzjom całej UE (np. w sprawie
słynnego kontraktu gazowego z Polską oraz prowadzenia niezależnej polityki
rybackiej). Frustracja z tego powodu w rządzie norweskim jest ogromna.
4. Polska nie miałaby prawa uczestniczyć w II i III filarze Unii
Europejskiej. Prawdopodobnie mielibyśy tylko prawo do uczestniczenia w
Układzie z Schengen, ale nie wiadomo kiedy i na jakich zasadach.
5. Nie uczestniczylibyśmy w wyborach do Parlamentu Europejskiego, co przy
rosnącej sile tej instytucji pozbawiłoby nas informacji i co ważniejszej
wpływu na przyszłość UE, która i tak będzie na dotyczyć.
To na razie tyle, reszte zostawiam sobie na kolejne posty.
Pozdrawiam
Maciej Duszczyk