Dodaj do ulubionych

Konowały - the best of

14.10.13, 20:40
Proponuję zbiór anegdot o konowałach artystach w swoich dziedzinach, przekraczających granice niekompetencji.

Rozpocznę moim mistrzem, przesympatycznym, lecz momentami szalonym doktorem D. Syn kończył 5msc, zapytałam więc o plan rozszerzania diety. Doktor D. na pierwszy stały posiłek polecił...poziomki i truskawki.
Obserwuj wątek
    • mia_siochi Re: Konowały - the best of 14.10.13, 20:44
      No co- miękkie to się nadaje big_grin dobrze, że nie orzechy, bo zdrowe...
      • barbibarbi Re: Konowały - the best of 14.10.13, 20:51
        Pacjentka która przyszła po biopsji guza piersi, zamiast przeczytania wyniku usłyszała od lekarza: "będzie pani żyła aż do śmierci!" - mało z krzesła nie spadła.
        • gazeta_mi_placi Re: Konowały - the best of 14.10.13, 20:51
          I miał rację, chyba że znajoma żyje i po śmierci?
      • bei Re: Konowały - the best of 14.10.13, 21:02
        W szostym miesiącu ciąży szukałam pomocy u internisty, wymiotowałam, miałam gorączkę.
        Lekarz dość dlugo usickał mi brzuch i stwierdził, ze mam głodowe jelita.
        Wypisał leki.
        Spojrzałam na receptę i zapytałam, czy mogę te leki brać w ciąży.
        - to pani jest w ciąży?? Aaaaaaaaa, to od ciąży pani tak rzyga!!

        Zastanawiam się, co,ten medyk w czasie uciskania brzucha czuł, ze stwierdził, ze mam głodowe jelita?smile

        Pediatra badal sześciotygodniowego syna.
        Zainteresował się guzkiem przy brwi maluszka.
        Powiedziałam, ze maly mial zrobione usg skory w tym miejscu i jest to torbiel, wykluczył guz lity.
        Czekamy, by maly trochę podrosł, by mogl w sobrej kondycji znieśc narkozę przy zabiegu.
        Lekarz oburzył się, zareagował histerycznie, KTO TO ROBI USG SKORY, TO BZZZZZZDURA!!
        Zapytałam, jakie zna nieinwazyjne badania, by choć trochę zdiagnozować, czy z zabiegiem mozna poczekac?
        Odpowiedział- no CHIRURG niech to wytnie!


        Znajoma chodziła przez rok do lekarza z bolem sercasmile bol umiejscowil się w klatce piersiowej, lekarz zlecal badania, rownież i rtg klatki i nic nie widział, leczył więc jako chore zdrowe serce.
        Chora skarżyla się na krwioplucie , na dziwne ataki kaszlu, słabła, byla trupio blada, chudła nadmiernie...
        Aż przez przypadek obejrzala rtg pielęgniarka.
        Wykrzyknęla- a co to za plamy na plucu!
        Byla to gruźlica.
        Zmiany byly widoczne od pierwszego rtg, rok zmarnowany na lykanie betablokerow.
        Dzisiaj znajoma ma ponad sześćdziesiąt lat i wciąż cieszy się zdrowym sercem.
        • gazeta_mi_placi Re: Konowały - the best of 14.10.13, 21:05
          W jakim kraju to było?
          • thegimel Re: Konowały - the best of 14.10.13, 23:05
            Mojego ojca też przy gruźlicy leczono na serce. Zmarł w wieku 38 lat. W Polsce, choć dawno to było. Choć akurat z wykrywaniem gruźlicy to w całej Europie jest problem, nie tylko w PL.
        • princesswhitewolf Re: Konowały - the best of 15.10.13, 00:58
          Spojrzałam na receptę i zapytałam, czy mogę te leki brać w ciąży.
          - to pani jest w ciąży?? Aaaaaaaaa, to od ciąży pani tak rzyga!!


          a mial byc jasnowidzem czy jak?
          Skad mial wiedziec ze jestes w ciazy jesli nie mial tego na karcie? Nie jedna widzialam w 6 miesiacu ciazy ze wygladala grubo a nie ciezarnie...
          • kocianna Re: Konowały - the best of 15.10.13, 01:21
            Eee, przy badaniu palpacyjnym brzucha (a takie wszak wykonał) to raczej da się 6-miesięczną ciążę wyczuć, nawet jeśli się maca żołądek i jelita...
            • princesswhitewolf Re: Konowały - the best of 15.10.13, 01:24
              no dobra, masz racje
    • inguszetia_2006 Re: Konowały - the best of 14.10.13, 20:50
      Witam,
      Ale, o co chodzi z tymi truskawkami i poziomkami? Niesmaczne są, trujące, czy jak?
      Pzdr.
      Ing
      • szmytka1 Re: Konowały - the best of 14.10.13, 20:51
        silny alergen, pewnie o to chodzi
      • jak_matrioszka Re: Konowały - the best of 14.10.13, 21:01
        Klatwa silna na truskawkach lezy smile Co ciekawsze jablka sa od tej klatwy wolne, a potrafia uczulac jak stado diablow.
        • demonii.larua Re: Konowały - the best of 15.10.13, 08:40
          >Co ciekawsze jablka sa od tej klatwy wolne, a potrafia uczulac jak stado diablow.
          O to, to big_grin najstarszy jest na jabłka uczulony. Pojechał raz do babci i tam nie przypilnowany opił się soku jabłkowego, skutkiem czego zaplamił się niemal na całym ciele. Nasza alergolog miała akurat urlop i trafiliśmy do innej. Pyta ona "ojej, a od czego taka silna reakcja?" mówię, że na jabłka jest uczulony i opił się soku, na co pani z kwaśną miną "na jabłka? jezu skąd pani wzięła taką alergię?"... Mina moja bezcenna musiała być, bo pani szybko w kartę spojrzała i stwierdziła "no tak, z testów"...
      • ida771 Re: Konowały - the best of 14.10.13, 21:24
        Tak, truskawki są trujące. Jako owoce nietrwałe, zwłaszcza gdy w sezonie truskawkowym są deszcze, truskawki pleśnieją. Aby temu zapobiec producenci (aby zdążyc je posprzedawac) pokrywają je fungicydami które to chemikalia nie zmywają się w 100proc wodą podczas płukania i stanowią truciznę dla ludzkiego organizmu. Jesli jesc truskawki to jedynie z własnej grządki tylko nie każdy ma taki luksus.
        • en_t Re: Konowały - the best of 14.10.13, 21:42
          Dziękuję za wyręczenie. Niestety wiele osób nadal jest nieświadomych ile pakują w siebie chemii.
        • princesswhitewolf Re: Konowały - the best of 15.10.13, 00:59
          fungicydami

          dokladnie. dotyczy tez malin i innych miekkich owocow
        • japanunieprzerywalempanieposle Re: Konowały - the best of 15.10.13, 05:17
          lepsze fungicydy niz plesn i mikotoksyny...
          • en_t Re: Konowały - the best of 15.10.13, 07:30
            Każdy ma prawo truć siebie i dzieci czym chce.
            • princesswhitewolf Re: Konowały - the best of 15.10.13, 11:15
              nie niechze Pani nie przesadza. Nie jedna trucicielka dzieci w wiezieniu wyladowala.

              Ale fungicydy nie sa jeszcze zarejestrowana trucizna w stezeniu jakie psikaja na owocach
              • en_t Re: Konowały - the best of 15.10.13, 11:45
    • maggi9 Re: Konowały - the best of 14.10.13, 20:54
      Pan doktor ginekolog - endokrynolog, dość wybitny, dostałam się z trudem.
      Chora tarczycę, niedoczynność, dość ewidentną pomylił z policystycznymi jajnikami...
      • maj18-98 Re: Konowały - the best of 14.10.13, 20:58
        przy łóżku chorego rozmawiają 2 lekarze, jeden do drugiego:popatrz, takie ma wyniki i żyje.....
        autentyk niestety
    • ginger.ale Re: Konowały - the best of 14.10.13, 21:18
      koleżanka po operacji mamy (ciężka choroba, nagłe powikłanie) do lekarza operatora we własnej osobie: jakie są rokowania? operator, tonem pretensji: A CO JA DUCH ŚWIĘTY JESTEM?!?!
      swoją drogą nieźle się babrze rana po operacji i są problemy z rozpoczęciem chemii, więc konował (inny tekst: chora nie musi byc informowana o swoim stanie zdrowia)
      uncertain
    • gretchen184 Re: Konowały - the best of 14.10.13, 21:37
      moje przypadki:
      -pierwsza ciąża, końcówka, ja już bardzo gruba, poszłam do okulisty,ten zanim przepisał krople upewniał się,że nie jestem w ciąży
      -pierwszy poród, w domu odeszły mi wody w ogromnej ilości-chlusnęło ze mnie, na IP pani ginekolog stwierdziła,że ona nie stwierdza pęknięcia pęcherza i na pewno się zsikałam..
      -druga ciąża,miałam koszmarną rwę kulszową, w 8 m.c. byłam u ortopedy w celu stwierdzenia konieczności cc, pan doktor bardzo niezadowolony,że w celu badania nie mogę się położyć na brzuchu..
      -daawno temu w przychodni rejonowej przyjmował ginekolog-erotoman, starszy facet, poszłam z grzybicą, pan doktor daje mi receptę na leki i mówi "masz włóż to sobie do środka a tym staremu ptaka smaruj"..
      • melancho_lia Re: Konowały - the best of 14.10.13, 21:47
        Ostatni tekst bosski big_grin
      • en_t Re: Konowały - the best of 14.10.13, 21:49
        Ginekolodzy-erotomani to klasyka gatunku. Na początku ciąży przyszłam potwierdzić test, ordynator wpadł do gabinetu, pogadał z moją lekarką a potem w pokoju obok przy nie zamkniętych drzwiach tak skomentował: taka zdrowa i piękna to nie dziwne, że spuchła, sam bym jej chętnie pomógł.
        • antyideal Re: Konowały - the best of 15.10.13, 04:29
          Ooo fuj uncertain
    • net79 polecam jako uzupełnienie tematu 14.10.13, 23:23
      z dawnych czasówwink
      o kompetentnych wypowiedziach tych i owych
    • kocianna Re: Konowały - the best of 15.10.13, 00:47
      Chłopak bez palca wskazującego prawej ręki staje przed komisją lekarską WKU. Dostaje odroczenie służby na rok. Bo "może odrośnie".
    • setia Re: Konowały - the best of 15.10.13, 08:27
      pani dermatolog po długim wywiadze i zastanawianiu się zapisala mi na karteczce maść dla dziecka na AZS - analen. nie mogłam jej znależć w żadnej aptece, dopiero w domu sprawdziłam, że jest to maść na... hemoroidy. chodziło jej prawdopodobnie o zwyczjany alantan.

      mamy w poradni rodzinnej internistę, uroczego staruszka, kiedyś zgłosił się do niego mój mąż z silnym przeziębieniem, a otrzymał długi wyklad profilaktyczny o tym jak dobra masturbacja zapobiega problemom z prostatą wink
      • mx3_sp Re: Konowały - the best of 15.10.13, 08:34
        dla mojego wówczas 2 latka, śnięta pani doktor rodzinna wypisała receptę na proverę zamiast prevenar, pani mgr w aptece się zorientowała.
    • heca7 Re: Konowały - the best of 15.10.13, 08:45
      Miałam 16 lat i poszłam do lekarza z moim chorym kolanem. Lekarz , kurdupel wyjątkowy. Spojrzał na mnie (mam 173cm, więc jakaś wielka nie jestem). I powiedział "wyrosłaś jak żyrafa to się pokręciłaś" uncertain
    • default Re: Konowały - the best of 15.10.13, 08:49
      Ginekolog do mojej córki, skarżącej się na nieregularne miesiączki/brak miesiączek :
      - A po co pani miesiączki, to nic przyjemnego, lepiej nie mieć, problem z głowy....

      Internistka z przychodni rejonowej miesiącami zlecała regularne badania krwi u mojego ojca (co tydzień przychodziła pielęgniarka i pobierała), ale nie wiem po co, skoro nie wyciągała z tego żadnych wniosków i nic dalej nie robiła. A wyniki były coraz gorsze - wg nich ojcu w żyłach krążyła woda, a nie krew. Zasugerowałam, by dała skierowanie do Instytutu Hematologii - odmówiła, bo "przecież mamy krew pod kontrolą".
      W końcu skierowanie wydębiłam od niej siłą - ojciec został w Instytucie zatrzymany od razu, niestety było już za późno, mimo intensywnego leczenia... Pół roku potem zmarł.
      • lelija05 Re: Konowały - the best of 15.10.13, 09:00
        Ręce opadają, historie ze źle wypisaną receptą, gdy pomyłkę odkrywa pani magister w aptece wywołują półuśmiech, ale takie powinny mieć finał w sądzie
        • mx3_sp Re: Konowały - the best of 15.10.13, 09:06
          tak właśnie zasugerowała pani mgr, ale ja w afekcie zostawiłam jej w ch...rę (doktorce) tamtą receptę.
      • mag1982 Re: Konowały - the best of 15.10.13, 09:04
        Córka ma na karku naczyniak. Jak miała 3 m-ce (naczyniak wielkości połówki kurzego jajka) poszliśmy z czymś tam do lekarza pediatry, naszej lekarki nie było a zastępująca spojrzała na kark córki a potem na nas i podejrzliwym tonem "Co to? Dziecko się uderzyło o coś?". Wyjaśniliśmy że naczyniak, że pod opieką chirurga jesteśmy i skierowanie do instytutu hematologii mamy, mina nadal podejrzliwa. Dopiero jak powiedziałam że doktor M. mówi, ze naczyniak to przyjęła do wiadomości...
    • chipsi Re: Konowały - the best of 15.10.13, 09:26
      Lekarka pierwszego kontaktu, do której zgłosiłam się ze sporym guzem pod pachom, popatrzyła z niesmakiem i zirytowana zapytała "i co, ja mam pani może powiedzieć co to jest?"

      Szpital, patologia ciąży, ja z krwawieniem. Najpierw kazano żeby ktoś z rodziny zakupił mi test ciążowy, po czym mi go tam wykonano (ponad 3-miesięczna ciążą była już potwierdzona przez ginekologa i niejeden test i usg), następnie kazano czekać na korytarzu na usg. Po dwóch godzinach stania (brak wolnych miejsc siedzących) zemdlałam. Wtedy mnie zbadano ale o tym że płód jest martwy usłyszałam między dowcipami, które opowiadali sobie lekarze wykonujący badanie. Potem było już tylko gorzej ale to nie na ten wątek.
      • en_t Re: Konowały - the best of 15.10.13, 10:19
        Bardzo współczuję.
    • morgen_stern Re: Konowały - the best of 15.10.13, 10:23
      Mój to lajcik w porównaniu z waszymi historiami, ale za to świeży i dobrze obrazuje ogólne podejście do pacjenta. Oddaję dziś rano mocz do badania. Baba w okienku przyjmuje, bierze skierowanie i se poszła. A ja stoję... i stoję.. i stoję... Nikogo na korytarzu, nikogo w punkcie przyjęć. Po dłuższej chwili przyszła inna i dopiero od niej dowiedziałam się, kiedy będą wyniki. Tamta krowa po prostu zabrała ode mnie mocz i skierowanie i zostawiła bez słowa. Jak tak można ludzi traktować, nie jestem w stanie pojąć.
      • lelija05 Re: Konowały - the best of 15.10.13, 10:28
        Przypomniałaś mi - miałam podobną sytuację, byłam na badanu krwi, siadłam na fotelu, pielęgniarka kazała chwilę poczekać, po czym wyszła i...prawie tam zasnęłam, przyszła inna, tamta poszła gdzieś nikomu nie mówiąc gdzie. W sumie mnie to rozśmieszyło.
    • solaris31 Re: Konowały - the best of 15.10.13, 10:30
      18 miesięczna córka nie chodziła, a także miała kłopoty z utrzymaniem się w pozycji stojącej, poszłam więc do ortopedy i dostałam zalecenie - jeśc więcej wapnia - dawać dziecku 2 plasterki żółtego sera - dla lekarza nie było ważne, że młoda ma skazę białkową - usłyszałam więc - co pani woli? wysypkę czy to, żeby dziecko chodziło?

      dostałam receptę na wapń - poszłam do apteki, pani mgr zaytała, dla kogo ten lek i czy przypadkiem nie dla słonia, bo nawet dla dorosłego dawka wapnia była za duża i mogła conajwyżej spowodować kamienie w nerkach. leku nie podałam.

      diagnoza prawidłowa - przodopochylenie miednicy. dziecko rehabilitowane 4 miesiące zaczęlo normalnie chodzić. bez żółtego sera w diecie.
    • edelstein Re: Konowały - the best of 15.10.13, 10:36

      Do ciotki przed miesiacem:albo ucinamy noge,albo trumne pani wybiera,bo dluzej niz tydzien to nie potrwa.
      Prtepisanie mleka sojowego,dziecku uczulonrmu na soje.
      O przygodach mojej rodziny po wypadku pisalam juztongue_out
    • melancho_lia Re: Konowały - the best of 15.10.13, 10:38
      Ginekolog endokrynolog- co pani ma taką szorstką skórę, to pewnie za wysoki testosteron. Po jakimś czasie w wynikami hormonów byłam u niej. Wszystko w normie- pani stwierdziła, ze są beznadziejne i w życiu nie zajdę w ciążę (pani się fazy cyklu pomyliły) i kazała łykac diane35 to mi się cera poprawi.

      Dermatolog stwierdził, ze to żadne hormony tylko rogowacenie okołomieszkowe. A co do ciąż- to mam dwójkę zdrowych dzieci z bezproblemowo donoszonych ciąż.
    • aagnes Re: Konowały - the best of 15.10.13, 10:40
      Nagminne jest przyjecie mnie albo dziecka przez lekarza, ktory nawet nie podniesie sie z krzesla, ani nie rzuci okiem na czlowieka znad klawiatury. ostatnio bylam u lekarza z nieziemskimi bolami zołądka, brzucha czy cholera wie czego. nawet mnie nie dotknal palcem, chociaz klarowalam ze brzuch mam twardy, taki smaki, owaki. do dzisiaj nie mam pojecia co mi jest, a co wieczor zwijam sie z bolu w kulke.
      krolestwo za dobrego lekarza interniste i pediatre.
      • sonniva AAgnes 15.10.13, 13:11
        Ty chyba urologa bardziej potrzebujesz, po mojemu to mogą być kamienie.
        Jak Cię bardzo boli weź nospę.
    • melancho_lia Re: Konowały - the best of 15.10.13, 10:48
      I jeszcze teksty z porodówki:
      - No przecież to nie boli!- lekarka do mnie podczas badania jak syknęłam z bólu
      Przychodzi położna i bez słowa coś mi podłącza. Pytam się co to jest. Kroplówka- odpowiada położna i wychodzi (nosz kurde widzę, ze to nie słoń, albo koszyk z grzybami).
      Pediatra na oddziale na pytanie o stan zdrowia syna leżącego w inkubatorze- A co to pani da jak pani powiem?

    • merit_p Re: Konowały - the best of 15.10.13, 10:51
      O kurczę trułam moje dzieci uncertain. Niestety przeżyły.
      • alice-alice Re: Konowały - the best of 15.10.13, 11:05
        Młoda pani dermatolog, która minęła się z powołaniem...

        Mam na udzie małą, prawie niewidoczną zmianę, wygląda jak gęsta gęsia skórka na powierzchni o rozmiarze 5 złotych. Swędzi piekielnie, często niestety drapię do krwi...
        Pani doktor zaprasza na leżankę, ja odsłaniam zmianę, a ona "wygląda" zza biurka i wypisuje antybiotyk.
        Na kolejnej wizycie podobnie - mówię, ze nic nie pomogło, pani znów nie ogląda zmiany, tylko przywala kolejnego antybola ...
        Oczywiście go nie wzięłam tylko natychmiast zmeniłam lekarza. Trafiłam do starszej pani dermatolog, u której wizyta trwała ok 40 minut. Zmianę oglądała bardzo długo przez takie specjalne szkło powiększ., zrobiła ze mną długi wywiad i zastosowała jakieś maści robione.
        Wprawdzie na końcu okazało się, ze to jakieś uczulenie, którego źródło trudno ustalić. Pomagał tylko elocom....ale mniejsza o to, chodzi o pdejscie do sprawy.
        Aha, pierwsza pani doktor prywatnie, druga państwowo, żeby nie było smile
      • nisar Re: Konowały - the best of 15.10.13, 11:08
        Przychodzi do mnie (świeżutko - ostatni czwartek) pan Doktór Laryngolog, ponieważ kaszlę jak potępiona dusza. Wizytę zaczyna od informacji, że natychmiast powinnam poddac się operacji (krzywa przegroda nosowa). Następnie bada mnie starannie i stwierdza:
        - w płucach czysto
        - w oskrzelach czysto
        - nie ma zapalenia tchawicy, krtani ani gardła
        - nie ma zapalenia zatok, "bo by pani z bólu wyła"

        Diagnoza: mam trochę zajęte zatoki, wydzielina spływa po gardle i je drażni, od kaszlu gardło się wysusza i stąd ataki suchego, męczącego kaszlu, przy którym mało się nie uduszę.

        Diagnoza słuszna, nie pierwszy raz tak mam, więc raczej rozpoznaję objawy. Przepisane leczenie zwaliło mnie z nóg: antybiotyk w dawce, którą dostał mąż dwa lata temu przy zapaleniu płuc, steryd do nosa i płukanie tego wysuszonego gardła substancją zawierającą 70% - owy alkohol.
        Pan doktór przydał się więc wyłącznie do wypisania dwóch dni zwolnienia, wyleczyłam się sama płucząc co dwie godziny nos, robiąc sobie trzy razy dziennie inhalacje z soli i ziół oraz płucząc na noc podrażnione gardło oliwą. Ba, pierwsze dwie noce spałam z puszką oliwy przy łóżku.
        Bardzo chciałam spytac pana doktóra, jakie leczenie przepisuje przy zapaleniu płuc, ale mąż mrugał na mnie, żebym dała spokój smile
    • gretchen184 Re: Konowały - the best of 15.10.13, 10:58
      a ja jeszcze dodam-byłam kiedyś u dermatologa z czymś tam. przy okazji zapytałam go o moją dużą bliznę po oparzeniu,którą mam niemal całe życie- w sensie czy da się z nią coś zrobić.
      lekarz obejrzał przez biurko i przepisał smarowidło.
      w aptece okazało się,że przepisał mi fissan na rozstępy dla ciężarnych tongue_out
    • jowita771 Re: Konowały - the best of 15.10.13, 11:38
      Pierwsza ciąża, kilka dni po terminie koło południa stwierdzam, że mam skurcze. Ponieważ naczytałam się, wiem, że takie skurcze mogą potrwać długo. Nie panikuję, kładę się, biorę zegarek, kartkę, mierzę czas i notuję. Skurcze są regularnie co 10 minut i tak przez kilka godzin, potem co 8 minut. Jak się zaczynają co 5, szykuje się do szpitala. Na izbie przyjęć ląduję około 22 wieczorem. Pani położna bardzo niezadowolona woła lekarkę. Zaczynają rozmawiać, najpierw słyszę, że pogłupiały te ciężarne, już czwarta dzisiaj dupę zawraca. Położna oburzona wtrąca, że nie czwarta, tylko piąta. Pani doktor narzeka, że jak się za chwile nie położy, to już nie zaśnie. Położna mówi do mnie, że nie mam żadnych skurczy, bo się nie zwijam z bólu. Ja się upieram, że skurcze mam. Tego samego dnia rano wypisano osobę z mojej rodziny, która urodziła parę dni temu. Pani położna pyta mnie, czy Anna Iksińska to moja rodzina, mówię, że tak. Położna na to, że tez marudziła, że ma skurcze i rodzi, widocznie wy Iksińskie takie delikatne jesteście. Złośliwie zauważam, że wspomniana Anna Iksińska jednak te skurcze miała. Pani położna patrzy na mnie coraz bardziej niechętnie.
      Przebieram się w koszulę, wędruję na oddział, podpinają mnie pod KTG, za pół godziny niespiesznie przychodzi położna i zdziwiona mówi, że rzeczywiście mam skurcze.
    • goodnightmoon Re: Konowały - the best of 15.10.13, 12:59
      Czasy zamieszchłe, jeszcze byłam uczennicą szkoły podstawowej.
      Do szkoły przyszła ekipa laryngologów zbadać dzieciaki, kilka osób (w tym ja i moja serdeczna przyjaciółka) załapało się na serię zabiegów pędzlowania migdałków (trzeba było wybrać się na nie rano, przed szkołą, do przychodni rejonowej).

      Wchodzimy z koleżanką do gabinetu, ona otwiera buzię, lekarka, która miała ją pędzlować też. Woła koleżanki po fachu na konsultację i mówi że już nie wie, o co chodzi. Okazało się, że dziewczę miało usunięte migdałki 4 miesiące przed badaniem.
      • jowita771 Re: Konowały - the best of 15.10.13, 13:22
        Moja przyjaciółka parę miesięcy temu w przedszkolu młodszej córki podpisała zgodę na badanie stomatologiczne. Jak odbierała dziecko z przedszkola, dostała karteczkę, na której było wypisane, jakie zęby dziecko ma do leczenia - zębów było kilka, cztery czy pięć. Przyjaciółka przestraszona, parę tygodni temu córka miała wszystkie zęby w porządku, tę przedszkolną kontrolę miała sobie w ogóle darować, ale podpisała zgodę, bo "nie zaszkodzi". Na karteczce oprócz wypisanych zębów był jeszcze termin wizyty w gabinecie stomatologa, który przeprowadzał kontrolę. Przyjaciółka poszła z dzieckiem do dentysty starszej córki, ten zęby obejrzał, ubytek znalazł jeden maleńki, reszta zdrowa. Przyjaciółka miała zadzwonić i odwołać wizytę w tamtym gabinecie, ale potem olała i specjalnie nie zadzwoniła, bo po pierwsze chcieli ją zrobić w konia a po drugie, ona się na wizytę nie umawiała, więc nie musi odwoływać. I tylko się zastanawia, czy rozwierciliby dziecku zdrowe zęby, żeby naciągnąć na kasę.
    • oqoq74 Re: Konowały - the best of 15.10.13, 14:25
      Gdy syn skończył 15 miesięcy postanowiłam zakończyć karmienie piersią i przejść na mleko modyfikowane. Oczywiście dostawał już inne rzeczy też do jedzenia. I tu problem bo dziecko dostało biegunki, aż do krwistych śluzowych stolców. W ciągu tygodnia odbyłam kilka wizyt z dzieckiem w przychodni. Jedna lekarka kazała nadal przyjmować mleko i zapisała dodatkowo dziecku lek od 6 roku życia, bo ona córce też daje. Druga lekarka, stwierdziła, że mały nie jest odwodniony a utrzymująca się biegunka i krwiste śluzowate stolce to taka jego uroda.
      Na sugestię, że to moim zdaniem alergia, tym bardziej, że syn wykazywał nietolerancje na różne rzeczy, obie panie nie żadnego zainteresowania.
      Pomogło całkowite odstawienie mleka.

      Inna historia - syn miał 5 lat. Dostał silnego ataku zapalenia krtani. (Zdarzało się to od 3 m-ca życia, a powodem okazała się alergia). Atak był na tyle silny, że mimo podania leków w domu wezwaliśmy pogotowie. Dziecko dusiło się. Pani doktor, która przyjechała nie dotknęła dziecka nawet palcem. Istotne za to było, aby podać jej normalne krzesło, żeby mogła usiąść. Zabrano nas karetką do szpitala. Przy czym siedziałam na siedzeniu trzymając dziecko na rękach. Jazda samochodem i dławiący kaszel spowodowały, że dziecko zwymiotowało w korytarzu izby przyjęć i windzie. A to było powodem, aby na drugi dzień dziecku nie podać śniadania. O czym dowiedziałam się dopiero, gdy wszyscy inni dostali śniadanie. Do dziś syn pamięta, że w szpitalu nie podanu mu śniadanka. Dodam jeszcze, że o każdą informację musiałam się wykłócać, bo ani lekarze ani pielęgniarki nie udzielały żadnych informacji.
      Szalę przechylił obchód poranny. Dzieci w szpitalu, nie ważne z gorączka czy bez, wszystkie leżały rozebrane w oczekiwaniu na przyjście lekarza. Lekarz wchodził, oglądał dziecko i wychodził, nie wypowiadając słowa. Na pytania rodziców nie reagował, nie odpowiadał. Na moje pytania odwrócił się do mnie tyłem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka