gazeta_mi_placi
20.10.13, 10:44
Myślę, że szybko załapiecie o co chodzi.
Rozchichotane głośne włoskie dziecko - och, jakie to urocze, wspaniały włoski temperament, nie krępujący radości życia dziecka.
Rozchichotane głośne polskie dziecko - wstrętny niewychowany bachor.
Matki małych dzieci pracujące zawodowo.
W Polsce - z biedy mocium Pani/e, z biedy muszą pracować...
Za granicą - ach jak wspaniale, że młode matki mogą nadal realizować się zawodowo mimo posiadania małych dzieci.
Zapraszam kumpla na alkohol z jedzeniem do mnie do domu.
Jak jestem za granicą to nazywa się to fajną tamtejszą tradycją, aperitivem i czymś tam jeszcze.
Jak jestem w Polsce - z biedy mocium Panie, z biedy bo alkohol i jedzenie w lokalu droższe.
30 latek mieszka w jednym domu z mamusią.
W Polsce - paskudny maminsynek, nieudacznik życiowy.
Za granicą - och, ten naród jest taki rodzinny, to wspaniałe, że sobie pomagają w trudniejszych sytuacjach, poza tym wynajem kosztuje, więc lepiej że mieszka u rodziny, przynajmniej nie traci na wynajmie.