Dodaj do ulubionych

Poranny prysznic?

20.10.13, 23:55
Pytanie wpadło mi do głowy po tym, jak dzisiaj do późna leciała u nas z kranu żółta, brudna woda. Postanowiłam wziąć prysznic rano, jednak po 23 woda była już czysta więc udało mi się wykąpać. Przypomniało mi się jak jakiś czas temu znajoma przy okazji rozmowy o czymś wspomniała o tym, że rano wzięła prysznic. Ja kąpię się wieczorem a rano ledwo zdążam z dziećmi wyjść na czas z domu. I tu moje dziwne i śmieszne zapewne pytanie ale na emamie już na różne tematy czytałam: Czy bierzecie rano prysznic?
Obserwuj wątek
    • minerallna Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 00:04
      Wzorowa ematka- zawsze! Wszak człowiek, a ematka też człowiekiem jest(?) w nocy poci się i złuszcza- naskórek znaczy gubi- i obowiązkowo należy zmyć to z siebie.
      • mvszka Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 07:24
        w nocy
        > poci się i złuszcza- naskórek znaczy gubi-

        zgubionego już nie da się zmyć - został w pościeli jako pożywka dla roztoczy
    • jematkajakichmalo Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 00:15
      Nie wiem co mi sie zluszcza a co nie wink ale bez porannego prysznica nie wyjde z domu, no nie i koniec. Niewazne czy to zima czy lato. Poza tym i tak codziennie musze umyc wlosy wiec to nawet wygodnie i praktycznie
    • kk345 Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 00:20
      > Czy bierzecie rano prysznic?


      Byyyyyyyło... zapytaj jeszcze, jak często zmieniac ręczniki i prać pościel, będzie przynajmniej jedna wspolna jatka na wszystkie poboczne tematy
      • melancho_lia Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 07:44
        I czy z katarem do przedszkola puszczacie wink
    • kamunyak Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 01:52
      było, nie było ale...
      po pierwsze, na czystą skorę lepiej wchłaniają się rózne balsamy, mleczka itp. Lepiej więc brać prysznic (wyłącznie) rano niz (wyłącznie) wieczorem, skóra bardziej wypoczęta, odświeżona.
      No, chyba, że wy bierzecie prysznic i rano, i wieczorem, w co raczej wątpię.
      Po drugie, rano, faktycznie, czasu malo. Jeśli wstanę 5 minut później to może go być za mało, wtedy wychodzi na to, że powinnam wyjść z domu bez prysznica. Lub spóźnić się. Żadna opcja niezbyt dobra wuięc lepiej wziąć prysznic wieczorem, rano tylko obmyć się i do roboty.
      Po trzecie wreszcie, moja babcia zwykła mawiać że "w nocy z gównem nie biła się" więc skąd to nocne pocenie się? ja tam klimakterium nie przechodzę, posciel mam odpowiednią i nie pocę się.
      Z tego wniosek, że preferuję prysznic wieczorny.
      • kamunyak Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 01:53
        Lepiej więc brać prysznic (wyłącznie) rano niz (wyłącznie) wieczorem, skóra bar
        > dziej wypoczęta, odświeżona.

        * wyłącznie wieczorem niż rano
        • jola-kotka Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 02:28
          U mnie rano to 13-14 prysznic odpada i tak ledwo wyrabiam się z tym co mam do załatwienia wiec wanna wieczorem,ostatnio moje obowiązki zawodowe przejął mąż,ale nie chce mi się rano brać prysznica zimno by mi było potem.
      • evee1 Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 04:12
        > No, chyba, że wy bierzecie prysznic i rano, i wieczorem, w co raczej wątpię.
        A dlaczego w to watpisz? My wszyscy w domu bierzemy prysznic rano i wieczorem. Za to prawie nigdy nie kapiemy sie w wannie, bo zadne z nas nie lubi.
        • paliwodaj Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 07:29
          wieczorem lubie brac prysznic bo czuje sie swiezutka. Rano biore prysznic bo po nocy musze umyc wlosy, jak nie umyje musze sie ludziom pokazac z przyspanym gniazdem na srodku glowy.
    • melancho_lia Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 07:34
      Nie kąpię się rano bo jestem straszliwym zmarźluchem. Na samą myśl o rozebraniu się i zmoczeniu rano dostaję gęsiej skórki (rano jest mi zimno nawet jak się ubiorę).
      • 18lipcowa3 Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 08:12
        Nie mmasz ogrzewanią?
        • melancho_lia Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 08:13
          mam, ale mi jest zawsze zimno, zwłaszcza rano. Ten typ tak ma ( obadana jestem na wszystkie strony).
          • misterni Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 08:21
            Ja też jestem zmarzluchem i powiem Ci, że nic tak nie rozgrzewa jak gorący prysznic/kąpiel.
            • melancho_lia Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 08:26
              Nie, jak tylko woda przestaje leciec to zamarzam- na samo wspomnienie tych kilkudziesięciu sekund jakie upływaja od momentu zakręcenia wody, do momentu ubrania się robi mi się słabo.
              W domu mam ciepło, cała rodzina paraduje w krótkim rękawku, tylko ja łażę w swetrze.
              • misterni Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 08:29
                W łazience powinno być kilka stopni cieplej niż w pozostałych częściach mieszkania.
                • melancho_lia Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 08:30
                  Jest. Tylko ja tego nie odczuwam, mi jest zimno.
                  • menodo Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 09:40
                    Tylko ja tego nie odczuwam, mi jest zimno."

                    Może masz zaburzenia termoregulacji - a to z kolei może mieć związek z Twoim nickiem?
                    Przerabiałam to z bliską osobą.
                    • melancho_lia Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 09:58
                      Może. ale i tak żadna siła nie skłoni mnie do prysznica rano, zwłaszcza jesienią i zimą.
    • rosapulchra-0 Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 07:41
      No ja to nawet jestem tak zboczona, że biorę prysznic dwa razy dziennie. Rano i wieczorem.
    • fasol-inka Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 07:41
      Tak, nic mnie rano nie budzi lepiej niż prysznic
    • eliszka25 Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 08:01
      tak, prawie zawsze biore rano prysznic. mam dlugie wlosy, ktore musze myc codziennie, zeby wygladac po ludzku. nie chce sie schylac sie nad wanna/zlewem z uwagi na problemy z kregoslupem, wiec wchodze pod prysznic. poza tym mam alergie na pylki i kurz, wiec najlepiej mi robi, jak biore prysznic wieczorem i rano, bo "zmywam alergeny" z siebie. w sumie najlepiej by bylo, gdybym wlosy myla wlasnie wieczorem, ale wtedy rano wygladam jak "wyjdz stad i nie wracaj" wink
    • 18lipcowa3 Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 08:08
      Oczywiście że biorę,jak można nie brać?????????????????
      • melancho_lia Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 08:14
        Można. Jak widać w tym wątku.
    • misterni Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 08:19
      Tak. Biorę prysznic zarówno rano, jak i wieczorem. Tak się przyzwyczaiłam już od czasów liceum, czyli od ponad 25 lat.
    • kropkacom Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 08:27
      Prysznic biorę raz dziennie. Chyba, że są duże upały. Zazwyczaj wieczorem.
    • run_away83 Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 08:28
      Prysznic rano to mój rytuał na dobry początek dnia; wieczorem - na dobranoc. Nie wiem z czym miałabym "nie zdążyć", poranny prysznic włącznie z myciem włosów (mam krótkie) zajmuje mi ok. 10 minut. Ubranie się, wysuszenie włosów i szybki makijaż - kolejne 10. I dzięki temu zaczynam dzień jako zadbana kobieta a nie jako rozmemłana kura domowa w szlafroku. Bezcenna inwestycja w dobre samopoczucie o poranku smile
    • daszutka Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 08:28
      I rano i wieczorem. Nie wyobrażam sobie inaczej.
    • heca7 Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 08:29
      I teraz dowiesz się , że to przez takich jak Ty śmierdzi w autobusie big_grin
      Naprawdę pamiętam wiele takich wątków i w każdym praktycznie padał taki zarzut.
      • agunia777 Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 08:37
        wieczorem zawsze, rano tylko jak czuję taką potrzebę, czyli średnio 3 razy w tygodniu. Włosy mi się nie defasonują w nocy - mam proste.
      • maggi9 Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 08:38
        heca7 napisała:

        > I teraz dowiesz się , że to przez takich jak Ty śmierdzi w autobusie big_grin
        > Naprawdę pamiętam wiele takich wątków i w każdym praktycznie padał taki zarzut.

        Haha zawsze jak to czytam w takich wątkach to bawi mnie to niemożebnie big_grin

        Kto chce niech się myje i 5 razy dziennie ale opanujcie się, smród w komunikacji miejskiej nie bierze się od ludzi, którzy się umyli wieczorem a rano nie.
    • edelstein Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 08:36

      Rano i wieczorem.
    • default Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 08:38
      Zawsze idę pod prysznic rano. Wieczorem/po południu to tylko latem jak jest gorąco (lub w innych okolicznościach powodujących, że jestem spocona i zakurzona) i nieprzyjemnie byłoby tak się położyć spać.
    • jagabaga92 Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 08:41
      A ja idę do pracy w większości z niespłukniętym złuszczonym naskórkiem. Zmywam go tylko z tyłka, spod pach i z twarzy.
    • platki_sniadaniowe Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 09:01
      Prysznic rano i wieczorem - tylko latem, jak są upały.
      W innym przypadku prysznic biore tylko wieczorem, zanim wskocze mężowi do łóżka.
      Prysznic rano i wieczorem jest bez sensu, zresztą nadmierna higiena skórze nie słuzy.

      no chyba, ze ktoś mam problem z nadmierną potliwością czy tłuszczem na włosach i po wstaniu z lóżka przypomina menela z dworca to rozumiem.
      • valtho Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 09:54
        Rano i wieczorem, bo tak lubię. Wolę wstać chwilę wcześniej.
    • wegatka Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 09:17
      Biorę prysznic i rano i wieczorem, bo lubię. Nie wiem, jak inni, ale ja się podczas snu pocę, więc bez prysznica rano odczuwałabym dyskomfort.
      A smród w autobusach to się bierze raczej od tych, co się przez kilka dni nie myją oraz tych, co nie zmieniają przepoconych i przekopconych fajkami ubrań.
      • lucadimontezemolo Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 09:25
        Ja nie wyjdę rano z domu bez prysznica. Wieczorem też prawie codziennie prysznic, wyjątkiem jest powrót z imprezy, w stanie upojenia ,o 2 w nocy, wtedy tylko zwałka do łóżka.
    • gazeta_mi_placi Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 09:33
      Biorę co drugi - trzeci dzień, chyba że są upały albo idę na wyjątkowo intensywny spacer.
      Wieczorem najczęściej.
      Nie, nie śmierdzę, nie mam problemów skórnych.
    • swiecaca Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 09:41
      biorę rano prysznic, przeważnie tylko rano.
      • feleedia Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 09:47
        I wieczorem chłop się tobą nie brzydzi?

        Na bo to na logikę więcej gnoju jest na człowieku po całym dniu aktywności, niż po kilku godzinach snu we własnym łóżku.

        Swoją droga podziwiam te myjące włosy o poranku. Jaki łojotok trzeba mieć aby po wieczornym myciu, rano włosy były nieświeże i pozlepiane, nie wspominam już godzinie, o której trzeba wstać big_grin
        • maggi9 Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 09:49
          feleedia napisał(a):

          > Swoją droga podziwiam te myjące włosy o poranku. Jaki łojotok trzeba mieć aby p
          > o wieczornym myciu, rano włosy były nieświeże i pozlepiane, nie wspominam już g
          > odzinie, o której trzeba wstać big_grin

          Nie wiem w takim razie o której trzeba wieczorem te włosy myć bo spanie z mokrymi jest dla nich mocno niekorzystne.
          Ja myję włosy tylko rano bo po nocy są zwyczajnie potargane i nie do ułożenia. A i mam włosy krótkie więc umycie i wysuszenie zajmuje 10 min.
          • feleedia Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 10:01
            Kłaść się spać z mokrymi?

            Ematki niezmiennie mnie zadziwiają big_grin
            • maggi9 Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 10:04
              Nie wiem jak Ty ale ja:
              Nie przepadam za suszeniem włosów suszarką
              Nawet jesli je wysuszę i szybko po tym pójde spac to mi się włosy odkształcą. No chyba, że Ty myjesz włosy w okolicach 18 i dajesz im czas swobodnie wyschnąć z lekką pomoca suszarki.
              Po umyciu włosy się lepiej układają, można je jakoś wymodelowac. Jak rozumiem mam myć wieczorem a rano modelowac na sucho? Moczyć znowu i modelować?

              • feleedia Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 10:10
                Cóż, jakoś ludzie w większości suszą suszarkami zamiast zdawać się na ciepła środziemnomorską bryzę big_grin

                Zdradzę ci sekret, myję włosy nawet o 22 smile

                • maggi9 Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 10:14
                  Gratuluję. Ja myję rano i wcale nie dlatego, że mam tłuszcz na włosach.
                  I tak wysypiam s,ię też.
              • alikia5 Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 10:50
                > Nie przepadam za suszeniem włosów suszarką
                To jak je suszysz rano? Wychodzisz na mroz z mokrymi?
        • thaures Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 09:50
          Tylko wieczorem- rano budzik nastawiam na ostatnią chwilę- szkoda mi by było czasu na prysznic. Na szczęście jeżdżę własnym samochodem do pracy, więc nie zatruwam życia innym w mpk!
        • swiecaca Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 09:52
          feleedia napisał(a):

          > I wieczorem chłop się tobą nie brzydzi?
          >
          > Na bo to na logikę więcej gnoju jest na człowieku po całym dniu aktywności, niż
          > po kilku godzinach snu we własnym łóżku.

          nie babrzę się w gnoju w dzień smile
          • feleedia Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 10:02
            No proszę, kolejna pachnąca lawendą po całym dniu big_grin
            • ola_fatyga Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 12:22
              > No proszę, kolejna pachnąca lawendą po całym dniu big_grin

              Moze jej mąż lubi nieświeże c....e. Zabronisz? ;p
              • melancho_lia Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 13:33
                W końcu Marysieńce nasz król zabraniał się kąpać jak go nie było i kazał sobie przesyłac poduszkę, którą między nogami trzymała.
          • m_incubo Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 21:34
            Ale przebywasz cały dzień w różnych miejscach publicznych, samochodach, autobusach, na dworze, w biurze pełnym ludzi, dotykasz rzeczy których dotykają dziesiątki innych osób, zakładam, że nie leżysz i pachniesz tylko jednak wykazujesz się jakąś aktywnością fizyczną typu chociażby przebieranie nogami, pocisz się przy tym, wcale niekoniecznie nadmiernie. Wszystko to przynosisz ze sobą (i na sobie)do domu. I włazisz do łóżka umywszy tylko ręce i zęby?
            Natomiast po kąpieli i powiedzmy 7 h w czystej pościeli, we własnym czystym domu, jesteś jednak bez porównania czystsza niż po całym dniu bez tej kąpieli. Nawet gdybyś pociła się jak świnia.
            Ale co kto lubi.
        • run_away83 Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 09:57
          Jak wieczorem umyję włosy to rano mam dalej świeże, ale ździebko mi się fryzura defasonuje - nie wiem jak ty, ale ja sypiam z głową opartą na poduszce wink I ten problem mam niezależnie od długości włosów - teraz mam krótkie, ale jak miałam takie do ramion czy nawet do pasa to było w sumie to samo.

          "Dobre rady" aby rano próbować opanować włosy na sucho, są w moim przypadku śmiechu warte - to jak walka z wiatrakami a zajmuje więcej czasu niż poranny prysznic. A pomysł hodowania długich włosów tylko po to żeby każdego ranka na szybko związywać je w byle jaki przylizany koński ogon i paradować cały dzień w takim uczesaniu pominę litościwym milczeniem - może jedna kobieta na sto wygląda w takiej fryzurze naprawdę ładnie, większość przypomina zmokłe kury tongue_out
          • maggi9 Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 10:01
            Bo z tą fryzurą działa tak:
            https://kotlet.pl/content/images/poranna-fryzura-137215092504.jpg
    • 18lipcowa3 Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 09:49
      a rano ledwo zdążam z dziećmi wyjść na czas z domu.

      moze szybciej wstawaj?
      • kariwitch00 Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 09:53
        odkąd mam kabine tak, bo to zaden problem szybko wleźć i wyjść natomiast gdy miałam wanne nie moczyłam się rano, nie wyobrazam sobie brac kapielilezec w wannie o 7 rano nie ma na to czasu, prysznic w wannie jest malo komfortowy, zadalabym raczej pytanie czy macie kabine prysznicową w mieszkaniu czy wanne bo to tez ma duze znaczenie moim skromnym zdaniem.
        • 18lipcowa3 Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 09:57
          kariwitch00 napisała:

          > odkąd mam kabine tak, bo to zaden problem szybko wleźć i wyjść natomiast gdy m
          > iałam wanne nie moczyłam się rano, nie wyobrazam sobie brac kapielilezec w wann
          > ie o 7 rano nie ma na to czasu, prysznic w wannie jest malo komfortowy, zadala
          > bym raczej pytanie czy macie kabine prysznicową w mieszkaniu czy wanne bo to te
          > z ma duze znaczenie moim skromnym zdaniem.

          ja mam wanne i w niej biore pryszic
        • wegatka Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 10:10
          Mam wannę i od zawsze biorę w niej prysznic. Jakiś czas temu, żeby uniknąć rozchlapywania wody, zamontowałam sobie nad wanną zasłonkę prysznicową. Polecam, bo to bardzo wygodne rozwiązanie dla tych, co lubią też czasem poleżeć w wodzie.
          • kariwitch00 Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 10:16
            ok ale i tak masz rano mniejszy komfort niz gdybys miala kabine ja gdy bylam posiadaczką jednynie wanny nie mialam czasu na kapiele rano, napuszczanie wody lezenie, tarcie sie i polewanie wodą bylo dla mnie straszne w tej wannie rano gdy ciemno i zimno.
            • wegatka Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 10:31
              kariwitch00 napisała:

              > ok ale i tak masz rano mniejszy komfort niz gdybys miala kabine

              Wręcz przeciwnie. Porównanie mam, bo kabinę posiadam w domku na wsi, w którym spędzam sporo czasu. Biorąc prysznic w wannie z zasłonką czuję większy komfort, niż w kabinie, bo mam dużo więcej miejsca.
              Posiadania wanny nie wymusza na człowieku brania kąpieli tylko w pozycji leżącej, czy siedzącej.
    • paszczakin no wlasnie, co z seksem wieczornym 21.10.13, 09:55
      jesli ktos bierze pysznic tylko rano?

      bleh..
      • heca7 Re: no wlasnie, co z seksem wieczornym 21.10.13, 09:58
        paszczakin napisała:

        > jesli ktos bierze pysznic tylko rano?
        >
        > bleh..
        Być może woli seks poranny , po kąpieli big_grin
      • pederastwa Re: no wlasnie, co z seksem wieczornym 21.10.13, 10:33
        A co ze spontanicznymi numerkami np. po południu zaraz po pracy, albo w przerwie na lunch, jeśli ktoś sie rano nie umył?
        • feleedia Re: no wlasnie, co z seksem wieczornym 21.10.13, 10:35
          Opowiedz mi o tych spontanicznych numerkach podczas przerwy na lunch, szeroko rozpowszechnionej w naszym kraju.

          Robisz to z kolegą z openspejsa?
          • pederastwa Re: no wlasnie, co z seksem wieczornym 21.10.13, 10:43
            Rozumiem, że jedyny dozwolony wzorzec uprawiania seksu, to wieczorem, zaraz po kąpieli, a wspomnienie, że można też o innych porach budzi zgorszenie?
            • feleedia Re: no wlasnie, co z seksem wieczornym 21.10.13, 11:27
              Zastanawiam się dlaczego piszesz o rzeczach, o które cię zupełnie nie pytałam big_grin
              • pederastwa Re: no wlasnie, co z seksem wieczornym 21.10.13, 11:45
                Bo twoje pytanie nijak się miało do tematu dyskusji, miało tylko dogryźć
                Ja tylko zwracam uwagę, że seks niekoniecznie trzeba uprawiać bezpośrednio po wieczornej kąpieli, a w takim wypadku "wygrywają" ci, którzy się myją rano. A czy ma to miejsce w przerwie na lunch w korpo, czy w przerwie pomiędzy dojeniem krów a karmieniem kur, to już kwestie drugorzędne.
                • ola_fatyga Re: no wlasnie, co z seksem wieczornym 21.10.13, 12:33
                  > Ja tylko zwracam uwagę, że seks niekoniecznie trzeba uprawiać bezpośrednio po w
                  > ieczornej kąpieli,


                  wrecz niektóre kobiety calodzienny urobek w postaci sera spod krasnala bardzo lubią
                  • pederastwa Re: no wlasnie, co z seksem wieczornym 21.10.13, 13:30
                    NIe mam pojęcia o czym piszesz, chyba pomyliłaś wątki.
            • kariwitch00 Re: no wlasnie, co z seksem wieczornym 21.10.13, 11:35
              No tak a jak, trzeba sie zlać detergentem przed seksem big_grin inaczej nic z tego.
    • heca7 Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 09:55
      Ponieważ jestem już dość długo na forum gazetowym to przy takich dyskusjach otwierają mi się "klapki" w pamięci wink I przypomniałam sobie właśnie jatkę na temat kąpieli małych dzieci. Czy kąpać codziennie czy też co drugi dzień. Oczywiście awantura była niemiłosierna. I jedna z mam zadeklarowała, że jej córka nie opuściła jeszcze ani jednego dnia kąpieli od urodzenia, ani jednego a już chyba kilkuletnia była. Forumki pytały czy naprawdę nie zdarzyło się aby dziecko jej zasnęło w samochodzie wieczorem itd? Odpowiedź była taka- mąż się rozbiera, bierze córkę na ręce, włazi do wanny/ prysznica a ja myję dziecko na śpiąco... wink
      • kariwitch00 Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 09:59
        Ja wogole podziwiam te matki ktore mają prace dzieci i jeszce kapiele rano biorą w wannie przed wyjsciem, no chyba ze majac tylko wanne kucacie w niej jakos i sie polewacie wodą brrrr naprawde malo to komfortowe zwlaszcza w zimie. Jak ma sie kabinę prysznicową to jest duzy komfort rano, szybko wygodnie aktualnie biorę prysznic kazdego dnia w wannie rano sie nie taplalam nigdy ani nie polewalam.
        • 18lipcowa3 jezus maria? 21.10.13, 10:07
          kariwitch00 napisała:

          > Ja wogole podziwiam te matki ktore mają prace dzieci i jeszce kapiele rano bior
          > ą w wannie przed wyjsciem, no chyba ze majac tylko wanne kucacie w niej jakos i
          > sie polewacie wodą brrrr naprawde malo to komfortowe zwlaszcza w zimie. Jak ma
          > sie kabinę prysznicową to jest duzy komfort rano, szybko wygodnie aktualnie bi
          > orę prysznic kazdego dnia w wannie rano sie nie taplalam nigdy ani nie polewala
          > m.

          Co ty bredzisz?
          Ja mam dwoje dzieci i pracę . I wannę. I normalnie do niej rano wchodze i biorę prysznic. Siadam, nie kucam. Namaczam sie, namydlam i splukuje, to samo z głową. Nawet pachy zdążę ogolić.Cała jestem porzadnie umyta, świeża i robię to naprawde szybko.
          Naprawde to przekracza mozliwosci ematek???????
          Co to znaczy ledwo zdążę na czas wyjsc?
          Córke odprowadzam na 8, wstaje o 7.
          Od 7 do 7,30 ogarniam siebie, potem budze córke, kakao, mycie zebów i ubieranie.
          Wychodzimu 7.50. Wszedzie zdążamy, nigdzie nie biegam z jęzorem na wierzchu.
          Naprawde jestescie tak slabo ogarniete? Jezus maria?

          Aha i wieczorem przed snem albo seksem tez normalnie sie myje, wtedy albo mam czas na napuszczenie wody i polezenie, albo też biorę prysznic.
          Tak samo dobrze umyta jestem i po prysznicu i po lezeniu w wannie.
          • 18lipcowa3 Re: jezus maria? 21.10.13, 10:09
            aha i mam ogrzewanie, wchodze do cieplej lazienki, myje sie goracą wode
            nawet jak chwile jest mi niekomfortowo to sorry ale i tak wole sie umyc, co to w ogole za argument??????
          • kariwitch00 Re: jezus maria? 21.10.13, 10:13
            i tak siedzisz w tej wannie od 7 rano i sie polewasz wodą? beznadzieja dla mnie i 0 komfortu tym bardziej w zimie, wanna jest fana do dluzszych kąpieli, gdzie mozna ją napełnić,polezeć w niej a takie tarcie sie na siedząco i polewanie woda wczesnie rano w zimie to jest brrrrrr , kabina prysznicowa daje super komfort jesli mowa o takim szybkim porannym odswiezeniu.
            • 18lipcowa3 Re: jezus maria? 21.10.13, 10:25
              kariwitch00 napisała:

              > i tak siedzisz w tej wannie od 7 rano i sie polewasz wodą? beznadzieja dla mni
              > e i 0 komfortu tym bardziej w zimie, wanna jest fana do dluzszych kąpieli, gdzi
              > e mozna ją napełnić,polezeć w niej a takie tarcie sie na siedząco i polewanie w
              > oda wczesnie rano w zimie to jest brrrrrr , kabina prysznicowa daje super komf
              > ort jesli mowa o takim szybkim porannym odswiezeniu.



              Wiesz zazwyczaj w myciu chodzi o polewanie sie wodą. Siedze od 7 do ok 7.05-7.10, mam tak szybkie ruchy ze myje sie ekpresowo. Wiec siedze tylko tyle ile trzeba,
              Wanna jest fajna do kapieli ale ja mam tylko ją i dla mnie taki argument ze niemyciem sie to jakas przesada.
              I nie jest mi brrr , jest mi ciepło. Mam nagrzane w lazience.
              Szczerze- umyłabym sie w lodowatej wodzie ale umyłabym. Brudas jestes i tyle.
              • melancho_lia he he zaczyna się :) 21.10.13, 10:28
                Już jest wyzywanie od brudasów smile
                • kariwitch00 Re: he he zaczyna się :) 21.10.13, 10:33
                  ja się nie brudzilam w nocy taka prawda a ona z tym tarciem w wannie niezke musiala naginac big_grin tyoko jej zalowac ze tak se utrudnia funkcjonowanie i jeszcze mysli ze jest w zwiazku z tym lepsza czystsza czy jak? haha
                  • 18lipcowa3 Re: he he zaczyna się :) 21.10.13, 10:36
                    kariwitch00 napisała:

                    > ja się nie brudzilam w nocy taka prawda a ona z tym tarciem w wannie niezke mus
                    > iala naginac big_grin tyoko jej zalowac ze tak se utrudnia funkcjonowanie i jeszcze m
                    > ysli ze jest w zwiazku z tym lepsza czystsza czy jak? haha

                    agrument brusada- nie brudzilam sie w nocy
                    nie musze sie naginac w wannie bo mam dużą\
                    ujtrudniam funkcjonowanie? wiesz, ja sie lubie myc i lubie byc czysta
                    a narod polaków to naród brudasów co tylko potwierdzasz
                    ty sie aż BOISZ wanny zauważyłam, straszne
                    • melancho_lia Re: he he zaczyna się :) 21.10.13, 10:38
                      Akurat ci co capią w komunikacji to mydła i wody co najmniej parę dni nie widzieli.
                      • 18lipcowa3 Re: he he zaczyna się :) 21.10.13, 10:38
                        melancho_lia napisała:

                        > Akurat ci co capią w komunikacji to mydła i wody co najmniej parę dni nie widzi
                        > eli.

                        co ty! na swoich naskakujesz?
                        • melancho_lia Re: he he zaczyna się :) 21.10.13, 10:40
                          Na jakich swoich? Oj chyba jeszcze się nie obudziłaś i kłapiesz bez sensu...
                      • gazeta_mi_placi Re: he he zaczyna się :) 21.10.13, 13:55
                        Dokładnie, poza tym głównie to bezdomni lub robotnicy wracający z budowy plus menele.
                        Nie pamiętam kiedy ostatnio śmierdział ktoś normalny.
                    • kariwitch00 Re: he he zaczyna się :) 21.10.13, 10:45
                      a trzej sie nad ranem w tym mydle zgieta wpól co mi do tego, tyle ze obiektywnie przekonanie ze jestes czystsza od tej co wziela komfortową kapiel wieczorem jest z czapy a juz ode mnie to lepiej nie masz bo przypominam mam aktualnie wygodna kabinke i robie sobie pobudzajaca aromaterapie rano w niej zanim wypije kawe haha
                      • 18lipcowa3 Re: he he zaczyna się :) 21.10.13, 10:46
                        kariwitch00 napisała:

                        > a trzej sie nad ranem w tym mydle zgieta wpól co mi do tego, t

                        ty jestes psychiczna?
                        • kariwitch00 Re: he he zaczyna się :) 21.10.13, 10:55
                          Nie,próbuje ci uswiadomić żeś śmieszna w tej swojej pozie big_grin
                          • iwles Re: he he zaczyna się :) 21.10.13, 11:48

                            a to jak w wannie to nie mozna na stojąco brać prysznica ?
                            mam zamontowaną na wannie osłonkę harmonijkową, niczym drzwi do kabiny.
                            Śmiesznych póz u siebie nie zauwazyłam.
                          • misterni A mając do wyboru wannę i kabinę 21.10.13, 12:32
                            wybieram wannę i tam biorę prysznic poranny. Taka jestem śmieszna. tongue_out
                            • melancho_lia Re: A mając do wyboru wannę i kabinę 21.10.13, 12:39
                              Ale stoisz czy w kucki jak lipcowa?
                              • misterni Re: A mając do wyboru wannę i kabinę 21.10.13, 13:35
                                A to różnie powiem Ci wink. Z reguły stoję ale czasem nawet siadam tongue_out
                              • 18lipcowa3 Re: A mając do wyboru wannę i kabinę 21.10.13, 13:39
                                melancho_lia napisała:

                                > Ale stoisz czy w kucki jak lipcowa?


                                mitomania
                                pisałam ze kucam?
                                z resztą nawet wolę nawet na głowie stanać niż byc syfarą i sie nie umyc rano
                                • melancho_lia Re: A mając do wyboru wannę i kabinę 21.10.13, 13:46
                                  Skoro musisz się myć rano bo inaczej cuchniesz to się myj.
                                  • 18lipcowa3 Re: A mając do wyboru wannę i kabinę 21.10.13, 13:48
                                    melancho_lia napisała:

                                    > Skoro musisz się myć rano bo inaczej cuchniesz to się myj.

                                    Nie, nie cuchnę, nie wymyslaj bajek. Pewnie sie wkurzyłas ze jestes brudasem i teraz po mnie jedziesz. Zacznij sie myc z rana , zobaczysz jak fajnie isc takim swiezym do pracy.
                                    • gazeta_mi_placi Re: A mając do wyboru wannę i kabinę 21.10.13, 13:49
                                      Zmieniasz pościel raz do roku, że po nocy jesteś brudna i musisz się znowu myć z rana?
                                      • melancho_lia Re: A mając do wyboru wannę i kabinę 21.10.13, 13:57
                                        Skąd wiesz co w nocy robi, ze rano myć się musi.
                                      • misterni Re: A mając do wyboru wannę i kabinę 21.10.13, 14:00
                                        Ja nie czekam aż się wybrudzę, tylko myję się po prostu 2x dziennie - rano dla przyjemności i rozbudzenia się po nocy, wieczorem wiadomo.
                                        Generalnie lubię się myć i może uznajmy, że niech każdy robi to co lubi i nie obrażajmy się wzajemnie? Póki Gazeta i Melancholia nie śmierdzą, jest mi doskonale obojętne jak często się myją i wolałabym, żeby one również nie obśmiewały i krytykowały moich przyzwyczajeń.
                                        • melancho_lia misterni 21.10.13, 14:04
                                          Ciebie nie obśmiewam, broń Boże. Bawi mnie jedynie fanatyzm lipcowej.
                                          • 18lipcowa3 Re: misterni 21.10.13, 14:49
                                            No no no
                                            jakimż trzeba byc brudem chodzącym by mycie 2 x dziennie brac za fanatyzm


                                            melancho_lia napisała:

                                            > Ciebie nie obśmiewam, broń Boże. Bawi mnie jedynie fanatyzm lipcowej.
                                        • gazeta_mi_placi Re: A mając do wyboru wannę i kabinę 21.10.13, 14:05
                                          Ja nie obśmiewam, raczej podziwiam pracowitość z jednej strony, z drugiej współczuję rachunków za wodę i środki czystości.
                                          • misterni Re: A mając do wyboru wannę i kabinę 21.10.13, 14:24
                                            Spoko, daję radę smile
                                    • melancho_lia Re: A mając do wyboru wannę i kabinę 21.10.13, 14:00
                                      Oj nie pochlebiaj sobie, rozbawiłaś mnie jedynie swoim rzucaniem się o to poranne mycie. Musisz- Twoja sprawa. ja tam nie wnikam, czemu musisz.
                                      • iwles Re: A mając do wyboru wannę i kabinę 21.10.13, 15:50

                                        a jak ktoś "nie musi", ale lubi ? Lubi czuć się świeżo i myje się nie dlatego, że jest już brudny, tylko żeby dłużej być czystym ?
                • 18lipcowa3 Re: he he zaczyna się :) 21.10.13, 10:35
                  melancho_lia napisała:

                  > Już jest wyzywanie od brudasów smile

                  no wez
                  jak sie mozna rano nie umyc??????
                  • melancho_lia Re: he he zaczyna się :) 21.10.13, 10:36
                    No można wyobraź sobie. Nie wiem co bym w nocy musiała wyprawiać, zebym rano musiała się na powrót szorować.
                    Akurat mój komfort termiczny jest dla mnie ważniejszy od Twojego zrozumienia.
                    • 18lipcowa3 Re: he he zaczyna się :) 21.10.13, 10:37
                      melancho_lia napisała:

                      > No można wyobraź sobie. Nie wiem co bym w nocy musiała wyprawiać, zebym rano mu
                      > siała się na powrót szorować.


                      nie szorowac, umyc po prostu, umyc wodą i mydłem
                      naprawde w naszych czasach trzeba to komus tłumaczyc?
                      • melancho_lia Re: he he zaczyna się :) 21.10.13, 10:39
                        naprawdę trezba ci tłumaczyć, ze nie wszyscy muszą się myć dwa razy dziennie tak jak Ty?
                        Moze sprawdź sobie tarczycę i morfologię bo nocne poty nie są dobrym objawem? I ewentualnie gina odwiedź- moze to przedwczesna menopauza?
                        • 18lipcowa3 Re: he he zaczyna się :) 21.10.13, 10:40
                          melancho_lia napisała:

                          > naprawdę trezba ci tłumaczyć, ze nie wszyscy muszą się myć dwa razy dziennie ta
                          > k jak Ty?
                          > Moze sprawdź sobie tarczycę i morfologię bo nocne poty nie są dobrym objawem? I
                          > ewentualnie gina odwiedź- moze to przedwczesna menopauza?


                          Naprawde po nocy kapciochy i tyłka nie myjesz? A w okres? Fuj, jestes obrzydliwa.
                          Ja po nocy tez jestem czysta ale lubie sie umyc i czuc sie swiezo.
                          • 18lipcowa3 Re: he he zaczyna się :) 21.10.13, 10:41
                            a zanim na pache popsikasz dezodorant to tez nie myjesz?
                            • gazeta_mi_placi Re: he he zaczyna się :) 21.10.13, 13:54
                              Teraz są antyperspiranty 48 godzinne Lipcowa.
                          • melancho_lia Re: he he zaczyna się :) 21.10.13, 10:41
                            Owszem nie myję. Nazywaj mnie jak chcesz.
                            • 18lipcowa3 Re: he he zaczyna się :) 21.10.13, 10:43
                              melancho_lia napisała:

                              > Owszem nie myję. Nazywaj mnie jak chcesz.


                              o fuj, i z taką niemytą du..ą łazisz do wieczora? wtedy uznajesz ze jest wystarczajaco brudna by umyc? Fuj. Nie sadzilam ze kobieta w tych czasach ma takie poglądy,
                              • melancho_lia Re: he he zaczyna się :) 21.10.13, 10:44
                                Idź się umyj. Moze humor Ci się poprawi i przestaniesz chorobliwie myslec o tym, ze ktoś myje się raz dziennie.
                                • 18lipcowa3 Re: he he zaczyna się :) 21.10.13, 10:46
                                  melancho_lia napisała:

                                  > Idź się umyj. Moze humor Ci się poprawi i przestaniesz chorobliwie myslec o ty
                                  > m, ze ktoś myje się raz dziennie.


                                  Nie musze , mysłam sie jakies 3 godziny temu i nie umarlam od tego. I przynajmniej w tramwaju moja pupa nie bedzie zalatywac tak jak twoja.
                                  matko boska, XXI wiek ...
                                  masz córki? tez je uczysz że rano pi..ki nie musza myć?
                                  • maggi9 Re: he he zaczyna się :) 21.10.13, 10:49
                                    Jezu weź się opanuj. Jak ktoś się myje raz dziennie wieczorem i nie jest przy tym chory, nie haruje w kopalni i nie uprawia sportu to naprawdę rano nie śmierdzi.
                                    Baaa nawet jak ktoś się jeden dzień nie umyje to tez nie śmierdzi. Ludzie smierdzący nie myją się dniami, tygodniami i nie zmieniają ciuchów.

                                    A ze smrodem z pupy to już...hmm wsadzasz innym nos w tyłki. Gratuluję big_grin
                                    • melancho_lia Re: he he zaczyna się :) 21.10.13, 10:50
                                      > A ze smrodem z pupy to już...hmm wsadzasz innym nos w tyłki. Gratuluję big_grin

                                      umarłam big_grin big_grin big_grin
                                    • 18lipcowa3 Re: he he zaczyna się :) 21.10.13, 10:51
                                      Nie., no super argument, ze sie nie smierdzi..

                                      Nie sadzilam ze taka ciemnota jest w XXI wieku, gdzie mydło tanie i woda z kranu ciepła leci i lazienka ogrzana. IObrzydliwe, pokolenia brudasów sie wychowuwja kolejne.,
                                      • maggi9 Re: he he zaczyna się :) 21.10.13, 10:55
                                        No ale to jaki argument mam przytoczyć?

                                        Za to Ty wychowujesz pokolenie alergików, wyczyszczonych do cna i wymoczonych w domestosie zapewne.
                              • kariwitch00 Re: he he zaczyna się :) 21.10.13, 11:02
                                Lipcowa za trzy dni w innym wątku jeszcze nam napisz ze sie pochylasz nad wspolczesnymi problemami swiata, jestes pro ziemia, pro eko i dbasz o naszą planetę gdzie jest deficyt wody big_grin
                                zabawna ta twoja poza haha
                                • kariwitch00 Re: he he zaczyna się :) 21.10.13, 11:05
                                  ty lipcowa pewne nie bywasz w dobrych hotelach ale powiem ci ciekawostkę że tam w okolicy kabin prysznicowych jest mala sugestia by goscie pochylili sie nad wspolczesnymi problemami planety, chodzi oczywiscie o te wode big_grin
                                  • melancho_lia Re: he he zaczyna się :) 21.10.13, 11:07
                                    Lipcowa Ci zaraz napisze, ześ naiwna bo to tylko o niższy rachunek chodzi a nie o dobro planety.
                                    • kariwitch00 Re: he he zaczyna się :) 21.10.13, 11:09
                                      no i napisze ze ona ma na rachunki i w terminie je opłacabig_grin
                                  • 18lipcowa3 Re: he he zaczyna się :) 21.10.13, 11:42
                                    Usmialam się z tymi hotelami
                  • raczek-nieboraczek Re: he he zaczyna się :) 21.10.13, 14:21
                    Ja myję się po kupie, a nie rano, gdzieś tak około 9.

                    Gdybym była Lipcową myłabym się o 5.30 a potem do wieczora chodziła z rozmazanym g....m.
                • lafiorka2 Re: he he zaczyna się :) 21.10.13, 12:24
                  melancho_lia napisała:

                  > Już jest wyzywanie od brudasów smile


                  widząc jak wątek się rozrasta od razu wiadome było jakim sposobembig_grin

                  Że tez się jeszcze babom nie znudziło?wciąz i wciąż na ten sam temat się kłócić?Toż ileż mozna?
            • alexa0000 Re: jezus maria? 21.10.13, 12:18
              > i tak siedzisz w tej wannie od 7 rano i sie polewasz wodą?

              Ja na ten przyklad wchodzę i się nie polewam, tylko moczę z rozkosza przez pół godziny, budząc się powoli dzieki myciu głowy.
              Prysznic uważam na porażkę, obecność wanny jest dla mnie kluczowa w miszkaniu/hotelu itp.
              • kariwitch00 Re: jezus maria? 21.10.13, 14:09
                ale co ty sie codziennie rano kąpiesz w wannie przed wyjściem, nalewasz wody i siedzisz w bąblach? jesli w krotkiej perspektywie masz wyjsc z domu + ogarnąc dzieci? niesamowite
                • alexa0000 Re: jezus maria? 21.10.13, 14:15
                  Tak, daję radę. Czemu niesamowite? Pół godziny więcej potrzebuję. Żadna to cena w obliczu nieumycia się i czucia się lekko capiącym człowiekiem tudzież marznięcia pod prysznicem. Wolę wannę .
                  • kariwitch00 Re: jezus maria? 21.10.13, 14:35
                    Ale mimo wszystko wolalabym brac kapiel na spokojnie wieczorem czy w czasie wolnym a nie w rozkroku jesli musze szybko wyjsc z domu, szybki prysznic przed wyjsciem owszem ale kąpiele o swicie gdy sie leci do pracy szkoły placówek przedszkoli trzeba ogarnac wszystko, nie.
                    • 18lipcowa3 Re: jezus maria? 21.10.13, 14:48
                      kariwitch00 napisała:

                      > Ale mimo wszystko wolalabym brac kapiel na spokojnie wieczorem czy w czasie wo
                      > lnym a nie w rozkroku jesli musze szybko wyjsc z domu, szybki prysznic przed wy
                      > jsciem owszem ale kąpiele o swicie gdy sie leci do pracy szkoły placówek przeds
                      > zkoli trzeba ogarnac wszystko, nie.


                      no a ja mam czas na wszystko tak jestem super zorganizowana
                      • kariwitch00 Re: jezus maria? 21.10.13, 15:12
                        to chociaz ustal jedną wersję w tym wątku bo jeszcze niedawno klepalas tu o prysznicu w wannie, teraz juz celebrujesz kąpiele w bąblach o świcie przed robotą...
                        • kariwitch00 Re: jezus maria? 21.10.13, 15:13
                          jeszcze napisz ze palisz świeczki i bierzesz ze sobą wibrator gdy dziec twoj je sniadanie w pomieszczeniu obok big_grin
          • melancho_lia Tylko się nie posikaj 21.10.13, 10:22
            A poza tym:
            Prysznic w wannie- bleh
            • 18lipcowa3 Re: Tylko się nie posikaj 21.10.13, 10:29
              woda to woda,mydło to mydło,-ale rozumiem że dla brudasa to bleh
              • melancho_lia Lepiej Ci? 21.10.13, 10:35
                Powyzywasz innych od brudasów. Lepsze masz samopoczucie?
        • aga_wer Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 10:12
          Słyszałaś o takim wynalazku co się nazywa parawan nawannowy?
          • kariwitch00 Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 10:14
            Owszem slyszalam ale nie wszyscy sa w posiadaniu, to jest rozwiazanie pomiędzy.
            Mnie interesują te co sie rano polewają wodą w wannie dla mnie brrrrr bardzo malo komfortowe.
            • pederastwa Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 10:26
              Ja się zgadzam, że mało komfortowe.
              Tylko mnie brak komfortu skłonił do zakupu parawanu nawannowego, a nie do zaprzestania mycia się.
              • kariwitch00 Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 10:31
                ok a mnie brak komfortu skłonił do dodatkowego zakupu kabiny, w czym problem?
                opcja sama wanna i lanie sie w niej wodą o 6 rano u mnie odpada wiec nabyłam sobie kabinę i mam wygodnie, szybko malo, tego rano sobie skrapiam ją intensywnym olejkiem ktory mnie pobudza wiec to rozumiem...a nie jakies meczenie sie w wannach rano.
                • feleedia Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 10:34
                  Kiedyż pobudzał chłop, teraz zostały olejki i pudelki big_grin
                  • kariwitch00 Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 10:39
                    polecam kupilam sobie ostatnio olejek do aromaterapii wsciekle cytrusowy i sobie skrapiam brodzik o 6 rano, to mnie budzi, prysznic odswieza. Jakbym miala tak jak lipcowa przed wyprawieniem dzieci pracą trzec sie mydle w wannie w pozycji kucającej to bym och..ła
                    • 18lipcowa3 Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 10:44
                      kariwitch00 napisała:

                      > polecam kupilam sobie ostatnio olejek do aromaterapii wsciekle cytrusowy i sobi
                      > e skrapiam brodzik o 6 rano, to mnie budzi, prysznic odswieza. Jakbym miala tak
                      > jak lipcowa przed wyprawieniem dzieci pracą trzec sie mydle w wannie w pozycji
                      > kucającej to bym och..ła

                      rozumiem że mycie ciała po nocy tak cię obrzydza? fuj brudasko.
                • pederastwa Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 10:37
                  No i spoko, grunt, żeby się jednak rano odświeżyć, a jakim sposobem, to już nieważne.
                  Mi przed zakupem parawanu zdarzało się rano nalać wody do wanny, wejść do niej na 3 minuty, umyć się i wyjść, zwykle jak było mi zimno po wstaniu wink
                • wegatka Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 10:44
                  Ja mimo wszystko nie rozumiem, czym różni się lanie się wodą w wannie od lania się wodą w kabinie prysznicowej.
                  • triismegistos Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 13:51
                    Niczym. Ale brudasy lubią się usprawiedliwiać.
            • 18lipcowa3 Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 10:39
              kariwitch00 napisała:

              > Owszem slyszalam ale nie wszyscy sa w posiadaniu, to jest rozwiazanie pomiędzy.
              > Mnie interesują te co sie rano polewają wodą w wannie dla mnie brrrrr bardzo ma
              > lo komfortowe.

              MYJĄ się., nie polewają tylko MYJĄ. Bo chca byc czyste i swieze.
        • wegatka Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 10:39
          Nie rozumiem problemu. Mam nad wanną płytki, więc nie muszę robić żadnych akrobacji, żeby wziąć prysznic. Myję się normalnie, na stojąco, kierując strumień wody w stronę ściany. A jak pisałam powyżej, mam od jakiegoś czasu zasłonkę, więc mogę sobie w tej wannie chlapać na wszystkie strony.
          • melancho_lia Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 10:41
            Widać lipcowa zaslonki nie ma, i kafli nad wanną tez nie (niemodne) i dlatego musi się kulić przy myciu grażynki big_grin
            • 18lipcowa3 Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 10:47
              melancho_lia napisała:

              > Widać lipcowa zaslonki nie ma, i kafli nad wanną tez nie (niemodne) i dlatego m
              > usi się kulić przy myciu grażynki big_grin


              gdzie ja napisalam ze sie kulę? siedze komfortowo, moge tez wstac
              kafle mam jak najbardziej

              z reszta wolalabym sie myc skulowa, w lodowatej wodzie niz byc brudasem tak jak ty
              • melancho_lia Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 10:52
                A ja wolę się umyć wieczorem i być czysta cały dzień, niz musieć moczyć się rano i marznąc.
                • 18lipcowa3 Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 10:55
                  melancho_lia napisała:

                  > A ja wolę się umyć wieczorem i być czysta cały dzień, niz musieć moczyć się ran
                  > o i marznąc.

                  Jakby ci to powiedziec...jak sie umyjesz wieczorem,,,,to czysta cały nastepny dzien nie jestes, poza tym załatw sobie ogrzewanie w lazience i ciepła wode, a balię zamien na wanne to nie bedziesz marzła
                  • melancho_lia Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 10:58
                    Jestem czysta, nie wierzysz, twój problem. Jeśli ty musisz się rano myć bo bez tego capisz to do lekarza się udaj.
            • wegatka Re: Poranny prysznic? 21.10.13, 10:50
              Ale ja nie odpowiadałam Lipcowej (jak widać, ona sobie jakoś radzi i nie czuje się tym specjalnie umęczona) tylko Kariwitch00, która wannę kojarzy jedynie z taplaniem się na leżąco.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka