Dodaj do ulubionych

Dziecko z "problemami" znowu

29.10.13, 08:15
Troche na kanwie watku o dziecku z problemami a troche bo i tak chcialam zapytac bo teraz to ja mam problem. Moj syn, ktory skonczyl niedawno 7 lat byl diagnozowany przez neuropsychiatre dzieciecego bo ma trudnosci z utrzymaniem uwagi i koncentracja zwlaszcza w szkole. Po wstepnych badaniach wyszlo ze ma lekkie Adhd i ada. Bedzie jeszcze kilka spotkan z tym neuropsychiatra pod katem innych zaburzen w tym SI, z logopeda bo ma trudnosci z motoryka mala, pisze powoli i reka mu sie bardzo meczy, nigdy nie lubil rysowac itp.
Problem jest taki, ze moj synek nie ma pojecia , ze ma " problemy" i my teraz nie bardzo wiemy jak mu wytlumaczyc te wizyty u neuropsychiatry, potem logopedy i psychologa. Do neuropsychiatry chodzimy jako do Stefana a nie do lekarza ale troche zaczyna byc podejrzliwy bo inni nie chodza a tylko on. Jak swoim dzieciom tlumaczycie potrzebe tych wizyt? Bo w tamtym watku na autorke byl najazd ze pisze o dziecku , ze ma problemy a to ona sama ma problem ze nie akceptuje dziecka. Natomiast moje dziecko nie ma pojecia ze ma "problem" bo nigdy nie dalismy mu tego odczuc mimo ze w rzeczywistosci problem jest i teraz nie wiemy jak zrobic, zeby nie poczul , ze jest dzieckiem z "problemami".
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: Dziecko z "problemami" znowu 29.10.13, 08:28
      Ale po co mu wiedziec ze ma problem w sumie?
      • mx3_sp Re: Dziecko z "problemami" znowu 29.10.13, 08:30
        dziecko widzi, że jest inne na tle grupy i chyba warto jest mu wytłumaczyć co się z nim dzieje i jaka jest na to recepta. Jeśli o czymś się nie mówi to tego nie ma?
      • franczii Re: Dziecko z "problemami" znowu 29.10.13, 08:31
        No ja wlasnie nie chce zeby wiedzial, ze ma problem ale jak pisze zaczyna podejrzliwie te wizyty traktowac. Pyta czemu on chodzi a koledzy nie. Szybciutko sie zorientuje, ze skoro on chodzi to cos jest nie tak.
        • ichi51e Re: Dziecko z "problemami" znowu 29.10.13, 08:36
          Bo o niego dbacie? A jakby to byly zajecia sportowe na ktore inne dzieci nie chodza to co by sie powiedzialo?
          Nie mowienie dziecku ze sie w jakims aspekcie wolniej rozwija od rowiesnikow przy jednoczesnym treningu konsultacjach lekarskich cwiczenia h to nie jest zamiatanie pod dywan.
    • mx3_sp Re: Dziecko z "problemami" znowu 29.10.13, 08:29
      nasz synek, niespełna 7 letni, od 3 lat chodzi do logopedy. Nie zawsze chętnie, ale od poczatku to był jego obowiązek i wyłącznie dla jego dobra. Może pójdź tą drogą, bez ściemniania, prosto z mostu, że od tej pory będą zajęcia takie i takie z tego i tego powodu, które są KONIECZNE dla Ciebie. To już duże dziecko-dużo rozumie.
    • marychna31 Re: Dziecko z "problemami" znowu 29.10.13, 08:31
      Siedmiolatek to duże mądre dziecko a chodzenie do specjalisty to żaden wstyd. Dopóki nie powiesz dziecku, ze to wstyd, oczywiście.
      Mówisz więc wprost: idziemy do terapeuty si bo masz problem z tym, tym i tym a on spróbuje ci pomóc. To samo dotyczy psychiatry, neurologa czy psychologa, czy logopedy. Co za problem? Twoje dziecko nie ma uprzedzeń to ty mu je sprzedajesz i w ten sposob obciążasz. Traktuj rzeczy naturalnie, tak jak na to zasługują, a odejmiesz problemów i sobie i dziecku.

      NIe teoretyzuję, tylko na codzień tak postepuję.
      • mx3_sp Re: Dziecko z "problemami" znowu 29.10.13, 08:36
        dokładnie. Warto dziecku wytłumaczyć na czym polegają jego problemy by oswoiło się i przekonało, że musi nad nimi pracować. W tym przypadku chyba musi, prawda?
      • franczii Re: Dziecko z "problemami" 29.10.13, 08:40
        Czyli jednak musi sie dowiedziec zecproblemy ma.
        Ja uprzedzen nie mam i dziecko te wizyty traktowalo do tej pory naturalnie, mysle ze dzieki nam. Ale zaczyna drazyc. Poniewaz w tamtym watku autorka dostala bure za to dziecko z "problemami" to pomyslalam, ze macie jakis patent , zeby dziecko chodzilo na wizyty i nie zorientowalo sie ze jakies problemy ma.
        • pade Re: Dziecko z "problemami" 29.10.13, 08:50
          Ja używałam słowa "trudność", nie "problem". Wyjaśniłam, że konsultacje u lekarzy, czy np. biofeedback są po to, by mu było łatwiej.
        • kanga_roo Re: Dziecko z "problemami" 29.10.13, 08:55
          nie, to nie tak.
          ukrywanie przed dzieckiem to nie jest dobra droga.
          "problemy" jak je nazywasz, to coś normalnego, jeden ma z tym, drugi z tamtym. dlaczego nie można dziecku o tym powiedzieć? można. "obserwuję Cię, i widzę, że to czy tamto sprawia Ci trudność".
          to co innego niż "to moje dziecko takie nieudane", czy "trzeba Cię zmienić, żebyś był śmiały i przebojowy". zwłaszcza na to ostatnie źle reaguję, moi rodzice w dobrej wierze całe dzieciństwo chcieli mnie zmienić w osobę śmiałą i przebojową. to bardzo obniża poczucie własnej wartości.
      • zlosnica100 Re: Dziecko z "problemami" znowu 29.10.13, 09:44
        A czego sie wstydzicie?
    • vilez Re: Dziecko z "problemami" znowu 29.10.13, 08:34
      Normalnie powiedzieć: bywa, że dzieci mają czasem problemy, jedni z tym, inni z tamtym, ty masz z tym, idziemy do specjalisty, by nam powiedział, jak z tym postępować. Dziecko powinno wiedzieć, ze problemy to część życia, żadne wstyd, i że trzeba problemy rozwiązywać. Jak boli ząb, to się idzie do dentysty, a jak coś z pisaniem jest nie tak, to się idzie do kogoś tam.
      Moje dzieci były badane "od zawsze" i nie mają jakoś z tym problemu- ot, element życia.
    • kanga_roo Re: Dziecko z "problemami" znowu 29.10.13, 08:38
      ciekawe pytanie. bo ja właśnie uważam, że dziecko potrzebuje akceptacji, a jednocześnie poszłam ze starszym do logopedy, z młodszą do laryngologa, jakoś nie zastanawiając się, że dziecko może to odebrać jako potwierdzenie, że ma "defekt".
      może dlatego, że ja do w/w kwestii podchodzę zadaniowo: język nie radzi sobie z "r" - trzeba poćwiczyć. płyn w uszach powoduje niedosłuch - trzeba go usunąć.
      może nie ma co owijać w bawełnę, tylko przyznać, że ręka się bardzo męczy, albo głowa się rozprasza, i trzeba temu zaradzić dla komfortu zainteresowanego. jednak widzę różnicę pomiędzy tym, co napisałaś, a skarżeniem się autorki tamtego wątku, że dziecko lubi bawić się samo.
      • franczii Re: Dziecko z "problemami" znowu 29.10.13, 08:48
        Wiesz co, ja rozumiem troche autorke tamtego watku. W tamtym roku zadalam pytanie o problemy mojego syna na Malym dziecku i tez mnie objechano, ze sie czepiam , ze to nie dziecko tylko ja mam problem ze nie akceptuje itp. . A to jednak sie okazalo, ze slusznie zauwazylam, ze cos jest na rzeczy i to sprawdzilam. Mowienie o problemach z innymi nie oznacza z automatu, ze dajemy to odczuc tez dzieciom. Moje np. nie odczulo niczego az do teraz kiedy zaczyna drazyc.
        • pade Re: Dziecko z "problemami" znowu 29.10.13, 08:53
          Być może widzi, że jesteś zaniepokojona, że się martwisz.
          Ale martw się, zaufałas intuicji, wczesnie zareagowałaś, jesteś w stanie mu pomóc. To wszystko zaprocentuje.
          • pade Re: Dziecko z "problemami" znowu 29.10.13, 08:53
            Mialo być :nie martw sięsmile
            przepraszamsmile
        • paul_ina Re: Dziecko z "problemami" znowu 29.10.13, 09:00
          Czujność, diagnozowanie i zaradzanie nie obciąża dziecka, a mu pomaga. Moja córka ma alergie, regularnie jeździmy na wizyty, robimy testy, wie czego nie może jeść - i jakoś nie ma z tym problemu, może właśnie dlatego że nie określiliśmy ani jej zdrowia ani naszych starań jako 'problem' tylko normalną życiową sytuację do rozwiązania - postępujemy tak i tak, żebyś się dobrze czuła.

          Dla Ciebie ogromne brawa za czujność i doprowadzenie do prawidłowej diagnozy u dziecka, a teraz nie ma co przed nim robić z tego sekretu, tylko np. odwiedzamy specjalistów, żebyś się synku dobrze czuł. Dzieci przyjmują wszystko bardzo naturalnie - ale też błyskawicznie przejmują nastroje i nastawienie rodziców, jeśli Wasze będzie optymistyczne - jego też.
        • kanga_roo Re: Dziecko z "problemami" znowu 29.10.13, 09:07
          nie oznacza. ale mam wrażenie, że nasz odbiór dziecka jakoś tam wychodzi na jaw, nawet jeśli nie używamy słów. i wiem z doświadczenia, że całkiem sporo zachowań "problemowych" pojawia się, kiedy nie nadążamy za dzieckiem. nie raz i nie dwa pani psycholog na nasze troski odpowiadała, żeby dać dziecku więcej swobody, dać mu się rozwijać, pozwolić na autonomię.
          czyli - nazwijmy trudności po imieniu i zróbmy coś z nimi, ale nie etykietujmy dziecka jako problemowe bo nie lubi warzyw i nie bryluje w towarzystwie!
      • net79 Re: Dziecko z "problemami" znowu 29.10.13, 09:03
        Moim zdaniem ona nie skarżyła się na to , że dziecko bawi się samo ( to marzenie każdej matki), ale, że oprócz tego nie bawi się z innymi...a to jest różnica, bo o ile do 4 roku życia to może być norma to w wieku dziecka zerówkowego raczej się nie zdarza, żeby dziecko nie bawiło się z rówieśnikami w jakikolwiek sposób... kwestia tylko czy ono na prawdę się nie bawi, bo może być tak, że w szkole/przedszkolu zachowuje sie inaczej niż w domu/ na podwórku z rodzicami...czuje, że ma ich przy sobie i mogą być pośrednikiem w każdej sytuacji, więc nie musi się wysilać...a może na prawdę jest jakiś problem i gdyby autorka inaczej sformowała ten post, lepiej dobrała słowa ni zostałaby skopana, a pocieszanawink
    • guderianka Re: Dziecko z "problemami" znowu 29.10.13, 09:11
      Po co fałszować rzeczywistość ?Jakby miał okulary to bys wmawiała że to ozdoba tylko ?
      Bezsensu. Kawę na ławę w przyswajalnej formie- każdy jest inny, każdy ma jakiś problem-jeden ze wzrokiem inny ze słuchem inny z wagą inną z chodzeniem a Ty synku ze skupieniem się i koncentracją-każdy robi coś by czuł się lepiej, jeden chodzi do lekarza, inny jeździ na wózku i na rehabilitacje inny nosi okulary a my chodzimy do specjalisty Stefana itd. Znasz dobrze swoje dziecko-będziesz wiedziała jak mu wyjaśnić różnorodność świata ale też wartość pracy, ćwiczeń itp.Jesteś mądra babka-nie boj siętakich rozmów- i nie ściemniaj wink Lepiej żeby syn dowiedział się od Ciebie w taki sposób jaki będzie dobry niż za miesiąc, rok, dwa odczuł problemy na własnej skórze. Pamietaj, że dzieci łatwo przypinają łatki a niewiedza powoduje okrucieństwo słów i czynów- znajomość tego co się z nim samym dzieje da mu możliwość zarówno obrony jak też tego, że takie słowa nie podważą jego wartości.
      • naturella Re: Dziecko z "problemami" znowu 29.10.13, 09:23
        Mój syn chodził do psychologa, i psycholog pytała, czy wie, po co do niej przychodzi. I jasno mówiła, że dziecko musi to wiedzieć. Tłumaczyliśmy więc, o jakie jego problemy chodzi i dawaliśmy przykład siostry, która chodziła do logopedy. Traktował to więc bardzo naturalnie, tak samo jak wizytę u lekarza, jak się kaszle, albo na nauce pływania, gdy się nie umie pływać.
    • gazeta_mi_placi Re: Dziecko z "problemami" znowu 29.10.13, 09:20
      Mam nadzieję, że nie odezwały się geny od Twojego męża, może zapytaj teściowej czy miała tego rodzaju problemy z siostrą męża gdy ta była w wieku Twojego synka.
      Niestety psychiczne problemy bywają (oczywiście nie w 100%) dziedziczne.
      • franczii Re: Dziecko z "problemami" znowu 29.10.13, 13:51
        Z moja szwagierka nie bylo tskich problemow. Byla wzorowa uczennica, do czasu i bezproblemowa corka tez do czasu. Byc moze to uspilo cxujnosc jej rodzicow, dali jej maksimum wolnosci i zaufania i w fazie dojrzewania zeszla na manowce.ja bym na pewne rzeczy nie pozwolila. U mojej szwagierki nie tylko same geny ale tez kombinacja : wychowanie a raczej jego brak + kilka niefajnych doswiadczen, ktorych mogla uniknac gdyby rodzice byli bardziej czujni wprawila w ruch cala te chorobe. Byc moze gdyby nie czynninki zewn. Mialaby normalne zycie teraz.
    • black-cat Re: Dziecko z "problemami" znowu 29.10.13, 09:28
      Dzieci chodzą na różne zajęcia dodatkowe. Podejrzewam, że do logopedy chodzi wielu jego kolegów. Niektóre dzieci chodzą na zajęcia wyrównawcze, inne do logopedy, jeszcze inne na zajęcia sportowe, basen, zajęcia SI i pierdylion innych terapii i nikt nie robi z tego problemu. Twój syn chodzi / będzie chodził na zajęcia sportowe (SI), do logopedy. Wszyscy w jakiś sposób pracujemy nad sobą. Ciocia Zosia chodzi na flamenco, wujek Tadek na angielski, a tata na siłownię bo chcą lepiej tańczyć / znać język / mieć kaloryfer na brzuchu. Wiec Twój syn chodzi na takie zajęcia, dzięki którym będzie się łatwiej i szybciej uczył i ćwiczył siłę w rękach (SI to taka siłownia dla dzieci), żeby pisanie było przyjemne. Bo do pisania potrzebne są silne mięśnie. Co prawda nie ma badań potwierdzających skuteczność terapii SI. Dla mnie to po prostu ruch i ćwiczenia motoryki małej. Ćwiczenia zmysłów (węchu i smaku) pomijam, bo uczenie dziecka rozpoznawania zapachów w oderwaniu od przedmiotu dla mnie jest skrajną głupotą, podobnie jak rozpoznawanie smaków po spróbowaniu chemicznych granulek (takie cuda też widziałam). Zamiast SI lepiej dziecku zrobi basen, rower, plac zabaw, lepienie z plasteliny, rysowanie po śladzie, szlaczki, kolorowanki, próbowanie nowych smaków (wąchanie ich, próbowanie, badanie konsystencji, opowiadanie o tym) itd.
    • lily-evans01 Re: Dziecko z "problemami" znowu 29.10.13, 09:43
      Jako matka dziecka "z problemami", które ponad pół roku chodziło na terapię SI powiem Ci, że nie warto ukrywać i mataczyć. Ja powiedziałam córce, że dzięki badaniom i zajęciom u pani xxx będzie m.in. lepiej czytać i sprawniej odrabiać lekcje. I że łatwiej jej będzie radzić sobie w szkole.
      Zajęcia były w formie zabawowej, młoda je uwielbiała.
      Inna sprawa, że dużo dzieci w klasie chodziło np. do logopedy, więc dla córki naturalne było, że gdzieś tam się chodzi i robi różne ćwiczenia, zadania itp.
    • aurita Re: Dziecko z "problemami" znowu 29.10.13, 10:00
      Porozmawialabym z dzieckiem szczerze: masz problemy z pisaniem i rysowaniem i musisz to pocwiczyc. Pan doktor/logopeda/rehabilitant Tobie w tym pomoze. Nie wszystkie dzieci maja takie problemy, wiec nie wszystkie chodza.

      Szczerosc i prostota, to rodzice wymyslaja jakies durne problemy
    • 77kunda Re: Dziecko z "problemami" znowu 29.10.13, 10:48
      Moje dzieci są dziećmi z problemami od urodzenia może dlatego też było czasu bez terapii więc to dla nich nie problem. Neurolog to kolejny lekarz tak jak laryngolog okulista audiolog czy inny. Nauczyłam się traktować terapię jako normalne zajęcia i tak samo je traktują chłopaki. Czasami oczywiście są pytania a dlaczego ja tam muszę jechać wtedy tłumaczymy że kochanie masz takie i taki problem, trudność i musimy popracować nad nią.
    • ledzeppelin3 Re: Dziecko z "problemami" znowu 29.10.13, 13:23
      Tak jak z logopedą i gimnastyką korekcyjną- chodzisz żeby jeszcze ładniej mówić i mieć proste plecki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka