Dodaj do ulubionych

Facet bez prawa jazdy

    • aleksandra1357 Re: Facet bez prawa jazdy 06.11.13, 10:40
      Czułam lekki dyskomfort po lekturze tego wątku - no bo to jakieś takie małostkowe, skreślać faceta tylko dlatego, że nie ma prawa jazdy. Ale po namyśle już wiem w czym rzecz: facet, który nie jest w stanie zrobić prawa jazdy, musi mieć jakiś poważniejszy defekt.
      Znam tylko kilu facetów bez prawa jazdy i są zdrowo pokręceni. Paranoicy, psychole lub maminsynki.
      • gryzelda71 Re: Facet bez prawa jazdy 06.11.13, 11:31
        Kobiety bez prawa jady zdrowe psychicznie?
      • aandzia43 Re: Facet bez prawa jazdy 06.11.13, 14:15
        > Znam tylko kilu facetów bez prawa jazdy i są zdrowo pokręceni. Paranoicy, psych
        > ole lub maminsynki.

        Całkiem dobrze prowadzących psycholi, paranoików i maminsynków znam i z prawem jazdy i z samocodami. Znam również neurologiczne łamagi, które jeżdżą, a jakże. Matko Boska, co to można spotkać na swojej drodze!
        A faceci z zaburzoną psychomotoryką, którzy świadomie nie biorą się za zabijanie ludzi na drogach publicznych... no cóż, nie cieszą się moim zainteresowaniem, bo sama nie jeżdżę więc lecę na facetów uzupełniających mnie, ale przynajmniej mnie nie wkurzają swoją nieodpowiedzialnością.
    • mid.week Re: Facet bez prawa jazdy 06.11.13, 11:28
      > Nie ukrywam, że ja prawka nie mam

      Bardzo mnie to cieszy. Oby więcej takich. Powietrze czystsze, społeczeństwo zdrowsze, korków mniej. Widze same zalety wink
    • grave_digger Re: Facet bez prawa jazdy 06.11.13, 14:29
      Mój mąż, to ten bez prawka, jest najlepszym mężem na świecie. Chociaż za wuja pana nie rozumiem jak mógł nie zrobić prawka. W wojsku przyznał się, że mogli za darmo. suspicious Wysuszyłam już mu trochę za to głowę, poznęcałam się, i właśnie zaczął kurs. Mam nadzieję, że się odnajdzie za kółkiem byleby nie myślał tyle o tych swoich gitarach. Mój mąż jest z innej planety, nigdy prawko nie było mu potrzebne (żadnych żon, dzieci). Ja bez auta nie istnieję wink Na szczęście w domu zrobi wszystko - od jazdy na mopie, po kładzenie kafelek wink Takiego jak on ze świeczką szukać, bo ogólnie jest lepszy człowiekiem ode mnie.
    • beatulek Nigdy nie próbowałam zrobić prawa jazdy, 06.11.13, 14:43
      ponieważ jazdy samochodem boje się nawet jako pasażer. jako kierowcy nie widzę się wogóle. Mam dzieci - jak trzeba je zawieść za zajęcia dodatkowe/do szkoły muzycznej/na basen itp. dla mnie to żaden problem jeździć komunikacją miejską (wszystkim kupuje bilety miesięczne) ale dzieci pytają czy jedziemy autobusem czy tata zdąży nas zawieźć. I wolą jak tata zawozi.
      • freemarcin899 Re: Nigdy nie próbowałam zrobić prawa jazdy, 06.11.13, 19:10
        Do tych, które twierdzą, że zrobienie zakupów bez zawiezienia ich do domu samochodem jest niemozliwe, ew. uciążliwe - dzisiaj kupiłem ponad 100 sztuk wkładów i zniczy różnego rodzaju, bo w Kaufie były -75% i zapakowalem to w 4 materiałowe torby, potem pieszo( jakieś 1,5km) poszedłem z nimi po spozywkę do Carefoura, potem znów pieszo z kolejną siatką do koleżanki na kawe (znów jakieś 1,5km) i dopiero od niej autobusem pod samo mieszkanie. Nie urwały mi się ręcę ani nic, przynajmniej porządnie się dotleniłem.
        A do Berlina jeżdżę kilka razy do roku pociągiem( nie mogę latać samolotem, bo mi strasznie niedobrze) i zawsze mam wielkie walizy, które też bez problemu potrafię na dworzec dowieźć autobusem, potem wsiąść w osobowy do Wawy, przejechać później na Centralny i wsiąść tam do BWE. Da się i naprawdę nie sprawia mi to żadnego problemu ;p
        • penelopa40 Re: Nigdy nie próbowałam zrobić prawa jazdy, 07.11.13, 09:36
          facet bez prawa jazdy jest jak facet, który nie ma prawa jazdy, ani go to nie deprecjonuje, ani nie wpływa na moją ocenę jako człowieka,
          można nie mieć prawa jazdy z różnych powodów, nic mi do tego...
          20 lat żyję z facetem bez prawa jazdy i mamy się ok, ja mam i prawko i auto, uwielbiam jeździć, mam to w genach chyba, dodatkowa korzyść, ze mi nikt nie podbiera samochodu...
          co do opowieści o zakupach i noszeniu ich na plecach to zapewne jesteś młody, wysportowany, zdrowy, nie masz gromadki dzieci itd itp, to wyobraź sobie, że robisz zakupy na cały tydzień dla 3 osób, pieczywo, wędliny, nabiał, mięso, ryby, warzywa, owoce, woda, soki, mleko, chemia domowa i inne takie... masz 50 lat i problemy zdrowotne, które uniemożliwiają ci noszenie ponad 1-2 kg... no, nie da się i sprawia problem.... albo zawiezienie dziecka do lekarza 20 km za miastem, samochodem wyrabiam się w 2,5-3 godziny razem z dojazdem praca-szkoła-klinika-szkoła-praca z czekaniem i wizytą, gdybym miała jechać komunikacją to musiałabym brać cały dzień urlopu a nie pół, a dziecko zwalniać ze wszystkich lekcji w szkole a nie tylko 3...przykłady można mnożyć
          samochodem do pracy jadę 10 minut, komunikacją wychodzi 1/2 godziny, powrót 15-20 minut albo ponad 30, a jak masz załatwić po drodze różne sprawy to w ogóle nie ma porównania...
          powiedzmy, ze posiadanie prawa jazdy i samochodu ułatwia życie, znacznie ułatwia...
          • gazeta_mi_placi Re: Nigdy nie próbowałam zrobić prawa jazdy, 07.11.13, 11:31
            >wyobraź sobie, że rob
            > isz zakupy na cały tydzień dla 3 osób, pieczywo, wędliny, nabiał, mięso, ryby,
            > warzywa, owoce, woda, soki, mleko, chemia domowa i inne takie..

            Chemię domową, cięższe zakupy typu soki w kartonach, mleko (wody już nie kupuję od kiedy się okazało, że ta z kranu niewiele gorsza, a czasem i lepsza) zamawiam w Tesco On Line, przynoszą prosto do domu w godzinach jakie ja sama wybieram.
            Pieczywo, wędliny, owoce są lekkie.
            Poza tym jak masz 3 osobową rodzinę można wziąć na zakupy męża albo dziecko wysłać po drobniejsze zakupy, przy okazji zacznie się uczyć dorosłego życia.
            Ja byłam ofermowata, ale mimo to rodzice od 7 roku wysyłali mnie po drobne zakupy, a w wieku 10 lat robiłam już samodzielnie zakupy (ok, z kartką wink ) dla całej rodziny na obiad itp.
            • penelopa40 Re: Nigdy nie próbowałam zrobić prawa jazdy, 07.11.13, 15:46
              no akurat męża nie mogę wziąć na zakupy bo jemu wolno nosić do 1kg a dziecko ma w tym czasie lekcje pianina poza tym jakoś dziwnie jak się wybieram na zakupy w towarzystwie to mnie więcej kosztują te zakupy... wolę sama jeździć
              nie lubię kupować produktów spożywczych przez internet, co do wody nie pijamy wody z kranu, zresztą u nas jakoś nie chce lecieć z tego kranu gazowana!
              kilo chleba waży 1 kilogram, 2 kilo jabłek waży 2 kilogramy, do tego pomarańcze, winogrona, kilka opakowań wędliny, mięso... i masz 5 kg lekko licząc...
              zresztą nie zamierzam dyskutować na zasadzie, ze można to czy tamto bo jeden może drugi nie może, nie chce... chciałam tylko pokazać autorowi wątku, że nie każdy może i chce przemierzać miasto dźwigając znicze i zakupy na plecach...że samochód jest naprawdę pożyteczny i użyteczny i ułatwia życie...
        • mid.week Re: Nigdy nie próbowałam zrobić prawa jazdy, 07.11.13, 09:44
          Oczywiście, że się da.

          Niemniej umiejętność prowadzenia auta to zaleta, a nie wada. A posiadanie auta ułatwia zycie, a nie utrudnia wink
          • gazeta_mi_placi Re: Nigdy nie próbowałam zrobić prawa jazdy, 07.11.13, 11:26
            Zwłaszcza jak pół godziny krążysz w poszukiwaniu miejsca do legalnego zaparkowania.
            • mid.week Re: Nigdy nie próbowałam zrobić prawa jazdy, 07.11.13, 16:11
              Jestem szczęśliwa posiadaczką karty parkingowej i nie mam takiego problemu wink
        • aandzia43 Re: Nigdy nie próbowałam zrobić prawa jazdy, 07.11.13, 11:48

          > Do tych, które twierdzą, że zrobienie zakupów bez zawiezienia ich do domu samoc
          > hodem jest niemozliwe, ew. uciążliwe

          Sorry, ale porównywanie udźwigu chłopa i baby jest bez sensu. Dla ciebie zrobienie cięższych zakupów jest możliwe, dla mnie nie jest możliwe. Jesteś lepszym tragarzem niż zdecydowana większość kobiet, a potrzeby zakupowe mamy te same. Jaki z tego wniosek? Że dla mężczyzny wykonanie bez udziału samochodu zadania domowego pt. "zakupy" jest lżejszym zdaniem niż dla kobiety smile
        • klocki.lego Re: Nigdy nie próbowałam zrobić prawa jazdy, 07.11.13, 11:57
          Widzisz, sam sobie odpowiedziales na postawione pytanie - nie potrzebujesz samochodu ani prawa jazdy i tyle. Jak bedzie trzeba, zawsze mozna wziac taksowke. Pamietaj, ze w Polsce samochod nadal stanowi symbol statusu. I to nawet nie na zasadzie 'popatrzcie, stac mnie, jestem lepszy', ale raczej 'jestem lepszy i dla wlasnej wygody bede przyczyniac sie do korkow i zanieczyszczen'. Zreszta wystarczy porownac statystyki - w zachodnioeuropejskich miastach, w ktorych jakosc zycia jest wysoka, mieszkancy posiadaja mniej samochodow niz w Polsce.
    • rosapulchra-0 Re: Facet bez prawa jazdy 07.11.13, 18:40
      Byłabym bardzo zadowolona, gdyby mój mąż nie miał prawa jazdy. Chętnie bym go woziła, gdzie by chciał. A tak to ja najczęściej jestem wożona, bo mój mąż uważa, że mężczyzna jest od tego, by prowadzić auto.
    • latarnia_umarlych Re: Facet bez prawa jazdy 07.11.13, 21:18
      Widzę, że maczyzm ma się tu dobrze.

      Ja nie mam prawa jazdy (i nie będę mieć), moja praca polega na jeżdżeniu po kraju, ale jestem wożona i mi to odpowiada.
      Mój facet nie ma prawa jazdy, bo jest typem sportowca - wszędzie i zawsze dojeżdża rowerem, chyba że ma konferencję w innym mieście (rzadko), to pociąg. Ja razem z nim, kiedy akurat nie jestem w robocie. Bardzo to lubię.
      Różnica między nami jest taka, że mnie nikt się nie dziwi, że posiadanie prawka mi wisi. Natomiast kiedy ludzie dowiadują się, że R. nie ma samochodu, następuje konsternacja i delikatne podpytywania, dlaczego. Ano dlatego.
      Swoją drogą, jakbyśmy zaliczyli wpadkę, to pewnie kwestię auta trzebaby było ogarnąć i tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka