Dodaj do ulubionych

Kobieta nie potrafiaca gotowac

06.11.13, 10:38
Co myslicie o kobiecie, ktora nie potrafi gotowac? Czy uwazacie, ze nie jest prawdziwa kobieta? Czy nie sadzicie, ze ze nie moze byc dobra zona i matka? Czy nie sadzicie, ze musi byc z nia cos nie tak?

Niniejszy post powstal w nawiazaniu do postu o mezczyznach bez prawa jazdy i dedykuje go forumkom-oportunistkom, ktore zyjac w partnerskich zwiazkach oczekuja od swoich partnerow stereotypowej pelni samczych zachowan (musi miec prawo jazdy, musi umiec samodzilenie utrzymac rodzine;itp.). Gdy czytalam, wasze wypowiedzi, ze mezczyzna MUSI miec prawko, bo inaczej nie jest prawdziwym mezczyzna i cos nim niechybnie nie tak, od razu pomyslalam, jak byscie zareagowaly gdyby was probowano wcisnac w jakis durny stereotyp i jakbyscie zareagowaly? No, bo skoro facet musi miec prawko, to kobitka musi gotowac, czyz nie?
Obserwuj wątek
    • kikimora78 Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 10:42
      Ja uważam, że i facet i kobieta powinni mieć prawko, oraz, że i facet i kobieta powinni umieć przygotować pożywienie (przywiezione ze sklepu autem, no chyba, że ktoś lubi na garbie nosić)
      • kota_marcowa Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 11:16
        kikimora78 napisała:

        > Ja uważam, że i facet i kobieta powinni mieć prawko, oraz, że i facet i kobieta
        > powinni umieć przygotować pożywienie

        Ubiegłaś mniewink
      • mayaalex Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 11:57
        Dokladnie tak smile
    • aleksandra1357 Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 10:42
      Sprytnie smile
      Ja osobiście nie jestem postępowa i tak, uważam, że kobieta powinna umieć gotować, szczególnie jeśli wymaga od mężczyzny samczych umiejętności. Chyba że facet woli gotować, a ona prowadzić samochód i się co do tego zgadzają.
      • mx3_sp Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 10:45
        ktoś ten samochów prowadzić musi i któś, choćby dziecko nakarmić też. Jak podzielą się rolami ich sprawa, ale ww umiejętności w gospodarstwie domowym są niezbędne. No chyba, że się jest Karingtonami.
        • girl.anachronism Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 13:16
          Ale który samochód? Można jeździć komunikacją miejską.
    • morgen_stern Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 10:44
      To jest dość ciekawe i powszechne - facet ma być stereotypowym, prawdziwym facetem i samcem, ale kiedy ktoś przebąkuje o stereotypowych umiejętnościach kobiet to jest wrzask. Bądźcie konsekwentne (to do tych, dla których facet bez prawka to nie facet), jeśli nie umiecie gotować, to co z was za kobieta.
      To tak jak w wątku o mądrzejszym partnerze porada "zawsze bierz mądrzejszego od siebie" jest ok, ciekawe czy tak samo dla ich uszu brzmiałoby "zawsze bierz kobietę głupsza od siebie" tongue_out

      Od razu wyjaśniam - to powyżej NIE ODNOSI się do tych, dla których prawo jazdy i umiejętność gotowania to przydatne i potrzebne umiejętności niezależnie od płci.
      • araceli Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 10:48
        morgen_stern napisała:

        > To jest dość ciekawe i powszechne - facet ma być stereotypowym, prawdziwym face
        > tem i samcem, ale kiedy ktoś przebąkuje o stereotypowych umiejętnościach kobiet
        > to jest wrzask. Bądźcie konsekwentne (to do tych, dla których facet bez prawka
        > to nie facet), jeśli nie umiecie gotować, to co z was za kobieta.

        No bo człowiek może być 'niestereotypowy' dopiero, kiedy wypełni stereotyp smile Facet zajmujący się dzieckiem? Super! O ile oczywiście najpierw pójdzie do pracy, gdzie zarobi 3x tyle co matka - jak zarabia mniej od kobiety i zajmuje się dzieckiem to już życiowy nieudacznik wink
      • zielona.limonka Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 10:50
        No właśnie, wciąż bardzo wiele osób stereotypy bolą tylko wtedy, gdy odnoszą się do kobiet, stereotypy wobec mężczyzn nadal trzymają się mocno.
      • triss_merigold6 Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 10:52
        Umiem gotować.big_grin
        • morgen_stern Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 11:07
          W takim razie nie pisałam do ciebie.
    • iglo_na_sloncu Kobieta nie potrafiaca gotowac - to emama 06.11.13, 10:47
      Zrzedzaca na forum caly dzien, a dzieci i maz biegaja glodne albo zapychaja sie big makiem!
      • rhaenyra Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac - to emama 06.11.13, 10:58
        biedny biegajacy glodny maz big_grinbig_grinbig_grin
        • noname2002 Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac - to emama 06.11.13, 12:54
          I tak powstaja maratonczycy smile
    • goodnightmoon Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 10:52
      Moim zdaniem, zarówno mężczyzna jak i kobieta powinni mieć prawo jazdy i umieć gotować. Oraz posiadać inne imiejętności umożliwiające/ułatwiające funkcjonowanie we współczesnym świecie.

      Kategoryczny podział ról może dobrze funkcjonować na codzień, ale spokojniej się czuję wiedząc, że jeśli np. trafię do szpitala to mój mąż ugotuje sobie i dziecku zupę, wypierze ubrania i posprząta dom.
    • maggi9 Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 10:53
      Uważam, że człowiek powinien być w pewnym zakresie samodzielny i samowystarczalny. Niezależnie od płci. Nie każdy musi być szefem kuchni i codziennie robić obiad z 5 dań ale dobrze by było, żeby potrafił coś ugotować. Cokolwiek, byle nie dogrzewaną mrożoną pizzę czy coś w tym stylu.
      I facet i kobieta.

      U mnie akurat jest tak, że ja gotuję bo lubię, umiem i mi to wychodzi. Mój mąż jest od spraw technicznych - od naprawiania, prowadzenia, przybijania półki. W razie czego ja też potrafię przybić półkę czy pomalowac pokój a on ugotować jakiś obiad ale zazwyczaj jest tak, że każdy robi to co mu lepiej wychodzi.

      I tak uważam, że im więcej umięjętności życiowych się posiada, w stylu umiejętność gotowania, prawko i inne tym lepiej. Niezależnie od płci.
      • kamunyak Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 11:59
        > U mnie akurat jest tak, że ja gotuję bo lubię, umiem i mi to wychodzi. Mój mąż
        > jest od spraw technicznych - od naprawiania, prowadzenia, przybijania półki. W
        > razie czego ja też potrafię przybić półkę czy pomalowac pokój a on ugotować jak
        > iś obiad ale zazwyczaj jest tak, że każdy robi to co mu lepiej wychodzi.

        zapomniałaś tylko dodać, że mąż przybija półkę raz na ruski rok a ty gotujesz codziennie.
        No, nie jest to do konca sprawiedliwe i, juz ogólniej, właśnie dlatego zapewne kobiety protestują przeciwko "takim" stereotypom.
        Kiedyś, kiedy pracował jedynie facet, to taki podział był ok. Teraz pracuje takze kobieta (na ogół), za to w domu obowiązuje "stereotyp". Do doopy z takimi stereotypami, gdzie kobieta zapieprza na okrągło a facet raz na pół roku wywierci dziurę w ścianie.
        • aneta-skarpeta Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 13:19
          w dzisiejszych czasach jesli kobieta chce robic za robota kuchennego przy jakimś patentowanym leniu to robi na własne życzenie

          taka prawda

          mamy antykoncepcję, mamy mieszkanie przed slubem, mamy konkubinaty- to kobiety mogą rozdawać karty, ale nie wiedzieć czemu większość budzi się z ręką w nocniku z facetem, który nie chce nawet pomagać w domu, z dwójką dzieci i pracą na karku.
          • madzioreck Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 17:46
            > w dzisiejszych czasach jesli kobieta chce robic za robota kuchennego przy jakim
            > ś patentowanym leniu to robi na własne życzenie

            takie jesteśmy mądre...

            > u z facetem, który nie chce nawet pomagać w domu,

            ...a wciąż mówimy, że facet "pomaga". Pomoc ma to do siebie, że nie jest obowiązkowa.
            • aneta-skarpeta Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 18:27
              specjalnie napisałam nawet pomagać- bo wielu nawet nie chce pomagać, nie mówiąc o pełnej aktywności
              napisałam to z premedytacją, bo tak często jest to spostrzegane
        • maggi9 Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 14:15
          Przybijanie półki to akurat był przykład. Poza tym niemal codziennie sa w domu jakies sprawy techniczne, trzeba przytargać ze sklepu 3 zgrzewki wody lub coś zrobić przy samochodzie. Poza tym nie powiedziałam, że ja gotuję a mąż TYLKO przykręca półki. Także prasuje i robi inne domowe czynności w których nie trzeba talentu ani umiejętności np wywieszanie prania.

          Ja nie wiem mam się kurczę wstydzić, że gotuję a on robi stronę techniczną? Kiedy ja wcale się nie czuję poszkodowana bo nie gotuję też codziennie a i obiadów wielce skomplikowanych nie robię więc dla mnie jest to czasem 20 minut roboty- ho ho faktycznie.
          Poza tym pracuję krócej niż mąż. Jeśli było tak, że ja pracowałam dłużej a on krócej lub wcale to on gotował obiad. Ale widzę forumki wiedzą lepiej co ja w domu robię i że na pewno robię za słuzącą.
    • araceli Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 10:53
      madi138 napisała:
      > jak byscie zareagowaly gdyby was probowano
      > wcisnac w jakis durny stereotyp i jakbyscie zareagowaly?

      No jak to jak? KRZYKIEM! big_grin
    • e-kasia27 Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 10:56
      Dla mnie kobieta nie umiejąca gotować to kobieta porządnie upośledzona umysłowo.

      No bo każdy umysłowo sprawny człowiek potrafi przecież obrać ziemniaki, czy marchewkę, wrzucić je do garnka i przypilnować, żeby się nie przypaliły, a także przeczytać w książce kucharskiej czego i ile do tego garna wrzucić, jeśli sam tego nie wie.
      Jak ktoś twierdzi, że tego nie potrafi, to albo jest skończonym leniem i mu się nie chce, albo jest umysłowo niesprawny i to bardzo.
      • kota_marcowa Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 11:25
        > Jak ktoś twierdzi, że tego nie potrafi, to albo jest skończonym leniem i mu się
        > nie chce, albo jest umysłowo niesprawny i to bardzo.

        Dokładnie, z tym, że to dotyczy obu płci.
        • aneta-skarpeta Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 13:20
          dokładnie- byle jak, bo byle jak to każdy powinien umieć gotować

    • black-cat Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 11:01
      Kobieta nie musi gotować a mężczyzna nie musi mieć prawa jazdy. Powiem więcej. Codziennie na ulicach spotykam zarówno panie jak i panów, którzy prawa jazdy mieć zdecydowanie nie powinni. Podobnie jest z gotowaniem.
    • edelstein Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 11:08

      Tak jakby ugotowanie obiadu bylo ponad sily przecietnego czlowieka.Tak powinna umiec gotowac,nawet moj 5latek by dal rade cos upichcic.
      I tak najwazniejsze jest by umiec przyszyc guziczek!
      • morgen_stern Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 11:10
        Czule tongue_out
      • iglo_na_sloncu Wedelstejn 06.11.13, 11:57
        edelstein napisała:

        >
        > Tak jakby ugotowanie obiadu bylo ponad sily przecietnego czlowieka.Tak powinna
        > umiec gotowac,nawet moj 5latek by dal rade cos upichcic.
        > I tak najwazniejsze jest by umiec przyszyc guziczek!

        No tak nie ma to jak byc cyniczna emama. Juz dawno cie wyczulam.
        • edelstein Re: Wedelstejn 06.11.13, 17:31

          Czy ja ja dostalam z jakiegos przydzialu na najdurniejsze psychofanki?
        • edelstein Re: Wedelstejn 06.11.13, 17:32

          Maz biega glodny idz rob zarcie.
    • anika772 Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 11:10
      Bez prawa jazdy da się żyć, bez umiejętności przygotowania sobie posiłku już trudniej. Współczuję utrudnienia w życiu OSOBOM nie potrafiącym gotować.
    • joanna_poz Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 11:12
      nawet te tak zwane "nie umiejące gotować" mają zazwyczaj jakis waski wachlarz potraw, ktore im wychodzą i dają się zjeść. nie znam kobiety, które nie umie w kuchni nic zrobić i sknoci wszystkosmile

      • kota_marcowa Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 11:27
        nie znam kobiety, które nie umie w k
        > uchni nic zrobić i sknoci wszystkosmile
        >

        Ja znam, nie potrafi nawet porządnej kanapki zrobićuncertain Ale akurat to wynika z jej powalającego lenistwa.
    • gaskama Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 11:13
      Moim zdaniem, kobieta nie musi umieć gotować. Niemniej jednak taka umiejętność umila i ułatwia życie, szczególnie, gdy założy się rodzinę (w sensie, pojawią się dzieci). Ale równie dobrze sprawdza się dobrze gotujący tatuś, więc wszystko jest kwestią dogadania się między partnerami.
      Przyznam, że umiejętność gotowania w związku była mi potrzebna jak zęby w doopie, dopóki nie pojawił się syn. Ja a mężem łaziliśmy bardzo chętnie po knajpach. Syn lubi knajpy, ale też lubi jak mama albo tata (u nas częściej mama) coś ugotują.
    • bei Zly tytuł wątku 06.11.13, 11:13
      Powinno byc- czlowiek nie potrafiący gotować...

      Kazdy powinien umieć gotować, dla swojej i partnerskiej wygody, dla zdrowia smile
      Nie chodzi tu o same obrobki cieplne, tylko o umiejętność kompilowania diety dla prawidłwowego odzywiania i przygotowanie takiego posilku.
      Jesli ktoś jest weganem, ktory zjada tylko surowe produkty to praktycznie nie gotuje, ale powinien dobrać je tak, by nie wyrządzic krzywdy swojej fizys.

    • emka_waw Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 11:33
      Bez prawa jazdy żyć można doskonale, bez jedzenia nie, a mało jest w sumie produktów w naszym kraju nadających się do spożycia bez żadnej obróbki, tak więc umiejętność upichcenia choćby prostej potrawy jest sprawą zupełnie innego kalibru. A wiem co mówię, moja teściowa NIE UMIE Ugotować absolutnie NICZEGO, czasami próbuje i jest to niejadalne kompletnie. Usiłuje się żywić suchą bułką i kawą (serio, i to jest przerażające), przerasta ją nawet zrobienie kanapki. Gotował teść, póki żył, od jego śmierci wszystkie konkretniejsze posiłki jada głównie u mnie w domu, bo opiekuje się moim dzieckiem.

      Znam mnóstwo osób bez prawa jazdy, owszem, posiadanie go ułatwia życie, ale brak bynajmniej go nie umożliwia. A teściowa już parę razy była na granicy anemii.
      • aneta-skarpeta Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 13:23
        chyba coś przesadzacie z nieumiejętnością robienia kanapek

        nie wierze, że ktos nie umie przekroic bułki na pół, posmarować masłem i położyc 2 plasterków wedliny i pomidora

        jakieś kity mi tu wciskacietongue_out
        • misterni Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 18:16
          Z tą kanapką to na pewno nie jest kwestia umiejętności, a skrajnego lenistwa. Moja eks teściowa, wykształcona i bardzo inteligentna kobieta, do dzisiaj (a ma 68 lat) nie jest wstanie nastawić prania. Nie i już.
          • aneta-skarpeta Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 18:28
            to takie męskie podejscie- wiertarkę umie obsłużyć, od jazdy autem ekspert, zna się na wszelkich nowinkach i gadzetach, ale pralki nietbig_grin
            • misterni Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 18:35
              Jakbyś zgadła big_grin
              Ponad 20 lat temu brała czynny udział w komputeryzacji na swojej uczelni, od 50 lat jeździ autem, oczywiście żadnych problemów z obsługą komputera, ale z pralką problem smile
              W ogóle od czynności domowych trzyma się z daleka, za prozę życia odpowiada teść big_grin
    • default Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 11:35
      madi138 napisała:

      > No, bo skoro facet musi miec prawko, to kobitka musi gotowac, czyz nie?

      No niby nie musi, chodzi o to by swojej ignorancji w tym temacie nie zasłaniała "wciskaniem w durny stereotyp".
      Bo najczęściej to po prostu egoizm, lenistwo, niechęć do nauczenia się czegoś itp. A jeśli ktoś twierdzi, że mimo usilnych prób nie potrafi nawet prostej zupy ugotować - to już faktycznie jest jakiś rodzaj upośledzenia - podobnie jak u ludzi nie będących w stanie opanować jazdy autem.
      No i ciekawa jestem, ile z pań nie gotujących "bo to durny stereotyp" jest przy tym np. świetnym majsterkowiczem i bez probelmu wykonuje mniejsze i większe domowe naprawy i remonty. Podejrzewam, że nieliczne smile
    • adellante12 Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 11:37
      To kaleka zyciowa. Po prostu.
      I leń skończony. Bo wytłumaczenie "nie umiem" to nic innego jak w rozwinieciu : "Nie chce mi się , prosze to zrobić za mnie bo nie zamierzam się uczyć"
    • pinkdot Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 11:50
      Moim zdaniem w dzisiejszych czasach latwego dostepu do informacji jezeli umiesz czytac, to umiesz gotowac. Mozna sobie nawet tutoriali na youtubie poszukac...Szanuje natomiast to, ze ktos moze po prostu nie lubic tego, nie interesowac sie gotowaniem itp. - jego/jej sprawa.
      Lepsza niegotujaca i zadowolona z zycia matka, niz cierpietnica zarzynajaca sie przy garnkach.
      • moofka Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 11:55
        > Lepsza niegotujaca i zadowolona z zycia matka, niz cierpietnica zarzynajaca sie
        > przy garnkach.

        dupa tam lepsza
        zazwyczaj nei zjesz dobrze i zdrowo jak sobie nie przygotujesz
        mozna zjesc fastfooda albo stolowke
        raz na jakis czas - ale nie codziennie
        patrze na kolegow mojego syna np
        w tym wieku juz widac jak na dloni ktore i jak jest karmione
        i widze 60 kilowego kubusia, ktory codziennie ma na obiad petko kielbasy z patelni i ziemniaki polane kielbasianym tluszczykiem
        widze 70 kilowego piotrusia, ktorego mamusia nie przepada za gotowaniem i piotrus zamiast posilku dostaje na czipsy
        piotrus cieszyl sie 3 dni kiedy mu mamusia na jego prosbe wykupila stolowkowe obiady wreszcie
        itd itp
        • pinkdot Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 12:04
          To jezeli ktos nie gotuje sam to automatycznie je tylko czipsy i kielbase z patelni? Uwazam, ze stolowkowe/szkolne/przedszkolne obiady to wcale nie jest taka trauma dla dziecka.
          Nie mam tego problemu bo akurat gotowanie to moje hobby (ale na pewno nie dwudaniowych obiadow), nie zaganialabym jednak kazdej kobiety do kuchni nawet jezeli tego nie lubi.
          • moofka Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 12:08
            nie wiem, czy automatycznie
            wg nie osoby ktore nie przykladaja wagi do jedzenia jedza byle co
            jedza byle co - nie za dobrze wygladaja i maja rozne dolegliwosci
            stolowkowy obiad to posilek 1
            na co dzien potrzebujesz ich 4-5
            • marianna72 Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 12:31
              ehh moofka przy moich dzieciach teoria twoja sie nie sprawdza .ja akurat umiem gotowac a poniewaz lubie zjesc zdrowo gotuje tez zdrowo.Coz z tego kiedy moje dzieci pod tym wzgledem sa ciezkie do dogodzenia i kiedy ja np robie ryz z warzywami im musze zrobic ryz bez niczego.Kiedy my jemy mozzarelle z rucola i tunczykiem moje dzieci zajadaja sie kawalkiem pizzy.Kiedy mi jemy rybe na grillu lub owoce morze moje dzieci skubna moze kawalek a pozniej musze im zrobic smazona ( taka jak kotletwink)) Imozna tak wymieniac bez konca wiec mimo moich umiejetnosci kulinarnych moje dzieci jedza po swojemu probowalam konsekwencji i nie dawanie nic w zamian ale nie dziala.Wiem mam teraz ograniczony repertuar dan w miare zdrowych i moje dzieic na tym ciagna choc na stole jest duzo wiecej.Moze naucza sie jesc porzadnie podgladajac naswink)) A mimo wszystko to dwa chudziaki starszy w wieku 11 lat wazy 33kg
          • misterni Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 18:27
            pinkdot napisała:

            To jezeli ktos nie gotuje sam to automatycznie je tylko czipsy i kielbase z patelni? Uwazam, ze stolowkowe/szkolne/przedszkolne obiady to wcale nie jest taka trauma dla dziecka.

            Też tak uważałam, dopóki nie miałam okazji spróbować tych stołówkowych "cudów". Mięso w sosie gęstym od mąki, w kotlecie wiecej panierki niż mięsa, fasolka gotowana z dodatkiem sody, żeby szybciej zmiękła.
    • moofka Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 11:51
      madi138 napisała:

      > Co myslicie o kobiecie, ktora nie potrafi gotowac? Czy uwazacie, ze nie jest pr
      > awdziwa kobieta? Czy nie sadzicie, ze ze nie moze byc dobra zona i matka? Czy n
      > ie sadzicie, ze musi byc z nia cos nie tak?

      mysle ze albo jest leniwa, albo malo inteligentna, albo lebiega
      albo jedno i drugie i trzecie
      tak prostej czynnosci z grubsza kazdy umie sie nauczyc
      szeroko pojete jedzenie to kwestia finansow, zdrowia rodziny, kultury i charakteru domu
    • martishia7 Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 12:02
      Kobieta która nie umie gotować to pikuś. Taka która nie umie, a jednak z uporem to robi - to jest dopiero kłopot dla rodziny i otoczenia.
      • moofka Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 12:04
        big_grin
        sluszne spostrzezenie
    • demonii.larua Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 12:06
      Ja potrafię, ale nie lubię i nie gotuję regularnie. Od wielkiego dzwonu sie zdarzy :F
      Matką jestem wspaniałą, a żoną jeszcze lepszą tongue_out
    • chipsi Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 12:06
      Zarówno prawo jazdy jak i umiejętność gotowania to podstawowe umiejętności samodzielnego człowieka, bez względu na płeć. Nie musi być przecież od razu skrzyżowaniem Schumechera z Gessler. Oczywiście bez tego też można żyć, tak jak bez ręki czy nogi - tylko po co się okaleczać?
    • lilly_about Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 12:56
      Hola, hola, Facet NIE MUSI miec prawka, a POWINIEN, tak samo kobieta, zwłaszcza, jeśli są dzieci. Z gotowaniem podobnie. Ja gotuję, bo muszę, nie sprawia mi to przyjemności.
    • koza_w_rajtuzach Re: Kobieta nie potrafiaca gotowac 06.11.13, 13:09
      Osobiście nie przeszkadzałby mi facet bez prawa jazdy. Sama nie mam (nie czuję potrzeby) i pewnie gdybym była w związku z taką osobą, to doszlibyśmy do konsensusu w tej sprawie kto ma próbować zdać na prawo jazdy, ponieważ od czasu do czasu się to przydaje. Mój mąż ma prawo jazdy i zdecydowanie widać u niego przesadę, czasem mam wrażenie, że wrósł się w auto.
      A co do gotowania, to uważam, że każdy umiałby ugotować z przepisu - przecież wystarczy umiejętność czytania. Niektórzy po prostu nie chcą lub nie muszą. Moja sąsiadka mieszka z mamą i siostrą (mąż wiecznie w trasie). Matka dobrze gotuje, siostra też, bo jest zawodową kucharką, no to po co ona ma umieć to robić? No, ale dla mnie najlepsza sytuacja to jest taka, jak dwoje partnerów potrafi gotować i się tym wymieniają smile.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka