Dodaj do ulubionych

Matematyczka i jej wrzaski

07.11.13, 15:11
Już drugi rok słyszę (obecnie kl 5), że wydziera się na dzieci a one panicznie się jej boją, ale dziś mojego syna nazwała pod tablicą cymbałem. Dlaczego - bo zbyt długo myślał nad zadaniem, a zaznaczę, ze z matematyki jest najlepszy w klasie, ale czasem rozwiązuje zadania trochę wolniej niż robot. No i z tego co mi dziś powiedział, boi się jej i jak wrzeszczy, on nie może się skupić!.

Ok 18 dzwonię do wychowawczyni na razie. Nie toleruję darcia twarzy na dzieci a tym bardziej wyzywania, cokolwiek by nie zrobiły!!!

Może jeszcze macie jakieś sugestie na trzeźwo, bo ja wku...a jestem póki co...

Ps A może ja się mylę...może tylko krzykiem i wyzywaniem można coś osiągnąć???
Obserwuj wątek
    • pulcino3 Re: Matematyczka i jej wrzaski 07.11.13, 15:15
      ale co niby ta pani wychowawczyni ma zrobić, żeby matematyczka nie krzyczała? Napisz oficjalną skargę do dyrektora -to on odpowiada za swoją kadrę. Pani wychowawczyni może ci ewentualnie pokiwac główką ze współczuciem.
      • hana79 Re: Matematyczka i jej wrzaski 07.11.13, 15:21
        No, wiesz nie chcę od razu z grubej rury, bo mogę uderzyć do dyrektorki z WOiW od razu, ale może warto najpierw delikatnie zwrócić uwagę...Stąd pomysł, by porozmawiać z wychowawczynią!
        • iwles Re: Matematyczka i jej wrzaski 07.11.13, 15:23

          porozmawiałabym z innymi rodzicami i poruszyła sprawę na zebraniu.
        • pulcino3 Re: Matematyczka i jej wrzaski 07.11.13, 15:26
          czy po dwóch latach nadal chcesz sprawę załatwiać "delikatnie"?
          ja bym delikatnie skargę napisała
          - ale to ja
        • alexa0000 Re: Matematyczka i jej wrzaski 07.11.13, 15:30
          >ale może warto najpierw delikatnie zwrócić uwagę...

          Tak sie nie da. Myslisz, że jak zwrócisz delikatnie uwage wychowawczyni, ona pojdzie i delikatnie zwróci uwagę matematyczce ( koleżance, lub, co gorsza byc może wrogowi szkolnemu), na co tamta w odpowiedzi powie: " tak, masz rację, źle robie, obiecuje poprawę"? To sa jej metody i frustracje, wypracowane i nabyte przez długi czas.

          Nie zwracaj delikatnie uwagi, tylko porozmawiaj z wychowawczynią na temat tego, że ci sie to nie podoba i jakie możesz przedsięwziąc kroki. Zobaczysz, co Ci odpowie. Zakładam, źe delikatnie da do zrozumienia, ze musisz zabrać sie do sprawy od drugiej strony, czyli własnie odzew rodziców, pisma itp.

    • gazeta_mi_placi Re: Matematyczka i jej wrzaski 07.11.13, 15:27
      Co zrobisz jak za 10 lat wydrze się na Twoje dziecko szef w pracy? Pójdziesz do dyrektora czy uderzysz do inspekcji pracy?
      • kikimora78 Re: Matematyczka i jej wrzaski 07.11.13, 15:30
        Za 10 lat, dziecko nauczone, ze nikt nie ma prawa się na nie drzec zareaguje samo we właściwy sposób tongue_out
        • gazeta_mi_placi Re: Matematyczka i jej wrzaski 07.11.13, 17:18
          I będzie często zmieniało pracę big_grin
      • pulcino3 Re: Matematyczka i jej wrzaski 07.11.13, 15:31
        Jak od razu widać że nie masz dzieci...
        • olena.s Re: Matematyczka i jej wrzaski 07.11.13, 17:41

          Nie ma i nie znosi.
      • asia_i_p Re: Matematyczka i jej wrzaski 07.11.13, 15:34
        To nie jest praca. To jest szkoła, dziecko jest niepełnoletnie i dalej ma prawo liczyć na pomoc rodziców.

        A matematyczka nie rozwala tylko nerwów uczniowi. Ona rozwala pracę następnej matematyczce, bo dzieci będą niedouczone i nielubiące przedmiotu, rozwala pracę swoim kolegom i nauczycielom z następnych szkół, bo dzieci przyzwyczajone do wrzasków przestaną reagować na uprzejme upomnienia i każdemu, kto na nie nie będzie wrzeszczeć, będą rozwalać lekcje.

        To nie jest tylko sprawa między nią a uczniami, bo konsekwencje są długie i szerokie.
    • mamma_2012 Re: Matematyczka i jej wrzaski 07.11.13, 15:32
      Chyba trzebaby zacząć od rozmowy z matematyczka jak dla mnie, jesli jeszcze nie rozmawialas. Co Ci wychowawczyni pomoże, opierniczy matematyczke w Twoim imieniu?
      Warto tez wysadowac jak widza sytuacje inni rodzice i ich dzieci.
    • lady-z-gaga Re: Matematyczka i jej wrzaski 07.11.13, 16:29
      Tej pani przydałby się urlop zdrowotny albo inna praca, skoro taka nerwowa.
      Sprobuj u wychowawczyni, ale obawiam się, że to nic nie da. Niby jak kolezance-nauczycielce miałaby zwrócić uwagę, że jest chamką?
      Tu potrzebna jest interwencja u dyrekcji, najlepiej byłoby zmobilizowac też innych rodziców.
      • beata7305 Re: Matematyczka i jej wrzaski 07.11.13, 16:39
        "Niby jak koleżance nauczycielce miałaby zwrócić uwagę, że jest chamką? "

        Normalnie. Można powiedzieć: słuchaj rodzice na wywiadówce zgłaszali mi taki problem. Nie wiem co ty na to, ale uprzedzam Cię, że za chwilę napiszą skargę do dyrekcji. I tyle w temacie.
        Ja tak robię.
    • annajustyna Re: Matematyczka i jej wrzaski 07.11.13, 16:39
      Jak napiszez skarge, to syn juz na pewno nie bedzie najlepszym uczniem sad.
    • princy-mincy Re: Matematyczka i jej wrzaski 07.11.13, 16:40
      Drugi rok rodzice toleruja, ze jakaś baba sie drze na ich dzieci?
      I Ty chcesz załatwiać sprawę delikatnie?
      W czym ma Ci pomoc wychowawczyni?

      Ja porozmawialabym juz dawno temu z innymi rodzicami na zebraniu i poszła do dyrektora szkoły, bo to on/ ona odpowiada za kadrę nauczycielska, nie wychowawczyni.
    • totorotot Re: Matematyczka i jej wrzaski 07.11.13, 17:11
      Zależy co chcesz osiągnąć; jeśli klasę abnegatow matematycznych, to nauczycielka jest na dobrej drodze.
    • iza232 Re: Matematyczka i jej wrzaski 07.11.13, 17:40
      Będąc w twojej sytuacji poszłabym do kobiety i zadała jej konkretne pytanie: "Syn mi przekazał, że nazwała go pani cymbałem. Jak jest pani wersja tej sprawy?". Założę się, że nie będzie wiedziała co odpowiedzieć. Jeżeli się przyzna, to zaznacz, że jeszcze jedna skarga od dziecka, a sprawa oprze się o dyrektora.
    • kawka74 Re: Matematyczka i jej wrzaski 07.11.13, 17:53
      Najpierw do matematyczki. Jeśli to nie odniesie skutku (a przypuszczam, że nie odniesie), to do wychowawczyni, a potem do dyrekcji, względnie do kuratorium.
      Wszystko jedno, czy Twój syn jest najlepszy z matmy czy najgorszy - nikt nie ma prawa go wyzywać.
      • wtopek Re: Matematyczka i jej wrzaski 07.11.13, 19:22
        ważne aby uczyć bezstresowo i szanować dzieci, tak aby potem miały zapał do wkładania nauczycielom kubłów na głowę big_grin
        • madzioreck Re: Matematyczka i jej wrzaski 07.11.13, 21:57
          Myślisz, że to szanowane dzieci wdziewają nauczycielom kubły na głowy?
        • asia_i_p Re: Matematyczka i jej wrzaski 08.11.13, 10:19
          To nie tak działa. Największe problemy mam zawsze z uczniami przychodzącymi po lekcji nauczyciela, który wrzeszczy. Bo już nic oprócz wrzasku nie działa, mają obniżoną wrażliwość.
    • yeerba Piąta klasa? 07.11.13, 20:57
      No to przecież młodzież ma komóreczki, niektórzy pewnie wypasione, co to dyktafon mają i filmy kręcą. Komóreczkę umieścić tak, żeby nie było wiadomo kto i skąd filmuje. A nawet na kilku lekcjach pozostawić, żeby nie było że to ta klasa.
      Jak nie młodzież, to pana ochroniarza czy woźną zagadać za drobną opłatą, niech umieści (tylko bez karty sim, żeby nie zadzwoniło).
      Potem filmik anonimowo do pani dyrektor z prośbą o opamiętanie personelu i że więcej ostrzeżeń nie będzie, bo cierpliwość uleciała w kosmos.

      Prymitywne, no ale dość wiarygodne, inaczej pani się wyłga, że w życiu muchy nie skrzywdziła.
      I dlatego u nas w drzwiach do klas są okienka. Każdy widzi co się dzieje na lekcji i rodzice i woźna i pedagog i pielęgniarka i każdy kto się przechadza korytarzem smile

      • mysia125 Re: Piąta klasa? 07.11.13, 21:00
        Yeerba, ty tak na serio?
        • yeerba Re: Piąta klasa? 07.11.13, 21:12
          mysia125 napisała:
          > Yeerba, ty tak na serio?

          Nie wiem jakbym postąpiła w szkole córki, gdyby była taka sytuacja. U nas drzwi pani dyrektor są otwarte, zgłaszasz uwagi, pani dyrektor słucha, rozmawia. Wszelkie drobne kwestie rozwiązuje się bezpośrednio z nauczycielem, który także słucha. Pewnie próbowałabym normalną metodą, bo wiem że odniosłabym skutek.

          Wyobrażam sobie jednak, że mogą być inne szkoły, gdzie postawiony jest mur między rodzicami a ciałem pedagogicznym i dyrekcją, gdzie wszelkie próby dążenia do normalności odbijają się czkawką dzieciom, gdzie są takie układy, że pani X jest nie do ruszenia.
          Co wtedy? Walczyć? Tracić czas i nerwy? Pisać pisma, odwołania, zbierać podpisy?
          W takiej szkole rzadko kiedy znajdzie się Don Kichot, który odwali tą robotę za wszystkich.

          Jak pisałam - to brzydka, prymitywna metoda, ale szybka, nieszkodliwa i bardzo skuteczna.
          • kostruszka Re: Piąta klasa? 07.11.13, 21:53
            Zapomniałaś jeszcze dodać, ze nielegalna...
            • yeerba Re: Piąta klasa? 07.11.13, 22:27
              kostruszka napisała:

              > Zapomniałaś jeszcze dodać, ze nielegalna...

              Acha i co? Dyrektorka do prokuratury zgłosi? Czy matematyczka?
              • asia_i_p Re: Piąta klasa? 08.11.13, 10:21
                Pewnie nie zgłoszą.
                Ale problem tu polega na tym, że to nie rodzic będzie robił film zza okna, tylko dziecko. Rozumiem zastosowane po wyczerpaniu legalnych metod, ale przekazać dziecku, że od tego się zaczyna, to chyba nie najlepszy pomysł.
                • blond_suflerka Re: Piąta klasa? 08.11.13, 10:33
                  Racja, należy zacząc od rozmowy i pism. Ale z drugiej strony-nie martwi Was, że na razie dzieci widzą, że można wobec nich robić coś nielegalnego i nikt im z pomocą nie przychodzi? Tylko ten dyktafon tak razi?
            • barbibarbi Re: Piąta klasa? 08.11.13, 11:39
              natomiast wrzaski i epitety na lekcjach są jak najbardziej legalne uncertain
          • aneta-skarpeta Re: Piąta klasa? 07.11.13, 22:14
            u nas był problem taki, że p.od j.polskiego nie miała zacięcia do zlecania dłuższych form pisemnych- nie wymagała

            pogadalismy z wychowawcą, że oczekujemy i czy może nam pomóc

            powiedziała, że porozmawia, bo są kolezankami- a jak nie odniesie to wtedy pismo oficjalne

            wychowawczyni momentalnie zadziałała i dzieci dostawał dluzsze wypracowania
    • blond_suflerka Re: Matematyczka i jej wrzaski 08.11.13, 10:30
      Drugi rok słyszysz i nic nie robisz? Daj spokoj. Przecież to jest karalne. Zalicza się do przemocy psychicznej a na to jest paragraf. Piszesz, że nie tolerujesz darcia się na dzieci ale właśnie to robisz. Drugi rok.
      Idż do tej nauczucielki ze świadkiem. W zależnosci od tego co powie-pisz oficjalne pismo do dyrekcji a potem dalej. Może trzeba będzie panią nagrać?
      • zuzi.1 Re: Matematyczka i jej wrzaski 08.11.13, 11:50
        Dac dzieciom elektr. dyktafon i nagrac Panią matematyczkę co wyprawia na lekcjach, jej zachowania to przemoc psych., potem zebrac grono rodziców którzy są zbulwersowani zachowaniem nauczycielki i z dowodem rzeczowym w postaci nagrania isd do dyrekcji i puscic jej/jemu to nagranie przy swiadkach w postaci rodziców, natsepnie dac dyrekcji ultimatum albo robi z panią matematyczką porządek we własnym zakresie ALBO sprawa trafia już drogę urzędową wraz z nagraniem do kuratorium i wówczas szkołą i jej nieudolną dyrekcją zajmie się jednostka do tego upoważniona. Krótkie i konkretne działania, które mogą szybko wyprowadzic sprawę na prostą. Nie nieleży przejmowac się tym, że nagrywac co do zasady nie wolno, gdy istnieje tzw. wyższa potrzeba, bo inaczej trudno udowodnic jak się pani na lekcji zachowuje, wówczas można skorzystac z takiej pomocy jak nagranie. Na początek nalezy poinformowac dyrekcję i dac jej możliwosc interwencji we własnym zakresie, gdy dyrekcja się z tego nie wywiąże, wówczas bezwzględnie nalezy poinformowac odpowiednią do tego instytucję.
    • szara_w Re: Matematyczka i jej wrzaski 08.11.13, 10:53
      to moja wychowawczyni-matematyczna jeszcze żyje? i nadal uczy? coś takiego wink
      drewniany cyrkiel do bicia nadal jest w użyciu?

      wink
    • barbibarbi Re: Matematyczka i jej wrzaski 08.11.13, 11:37
      Ja poszłabym osobiście do nauczycielki i w kulturalny, aczkolwiek stanowczy sposób powiedziałabym, że nie życzę sobie wydzierania się i epitetów, że zgłaszam także sprawę do dyrektora (oficjalnie na piśmie) i jeśli jeszcze raz to się powtórzy, moja interwencja będzie bardziej stanowcza.
      • barbibarbi Re: Matematyczka i jej wrzaski 08.11.13, 11:41
        i najlepiej porozmawiać z nauczycielką przy świadku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka