superkotek
24.11.13, 23:05
mam dzis chwile czasu, wiec hurtowo wrzycam watki na tematy, ktore mńie nurtuja - moj partner ma uposledzonego umyslowo 35 letniego brata. jest on w miare sprawny ruchowo, ale uposledzony umyslowo- podobno doznal niedotlenienia jako dzieko. zanim urodzilo nam sie dziecko nie byl on dla mnie zadnym problemem, zajmuje sie nim caly czas mama mojego partnera, a on sam glownie ogladal tv albo sie czyms tam bawil i sie nie odzywal, jednak jak urodzila sie nam coreczka pojawil sie problem. a mianowicie on jest nia bardzo zainteresowany, ciagle chce ja dotykac i calowac i dopytuje sie i naprasza, zeby wziac ja na rece. ja nie czuje sie komfortowo z tym zeby uposledzony mezczyzna w srednim wieku calowal i dotykal moje dziecko. ogolnie jest to drazliwy temat dla mojego partnera i jego matki. oni wyczuwaja, ze mi sie to nie podoba i generalnie staraja sie go trzymac z daleka jak ja jestem obecna, ale jak np. wyjde to wc i wroce to on juz nad nia 'wisi'. frustruje mńie to i nie wiem jak zalatwic ten temat. chyba bede musiala poruszyc ten temat otwartym tekstem, chociaz obawiam sie ze oni w najlepszym wypadku niezadowoleni i obrazeni powiedza, ze ok- ze beda go pilnowac, a za moimi plecami beda mu pozwalac na wszystko. i co tu zrobic?