Dodaj do ulubionych

Trudne pytanie 2

02.12.13, 13:56
Abstrahując od tamtego wątku, ciąg dalszy trudnych pytań.
Pomijamy sytuacje nasto- i dwudziestolatków, którzy się spotykają, zakochają i uczą razem intymnej zażyłości i są dla siebie pierwszymi/drugimi partnerami.
Czy dorosła kobieta z jakimś doświadczeniem związkowo-łóżkowym może oczekiwać, że równie dorosły facet będzie coś potrafił - jakościowo, kondycyjnie, że będzie starał się odczytywać sygnały werbalne (o tu!) i niewerbalne (auć! aaach!) czy też powinna docenić dobre same dobre chęci i założyć, że wszystkiego da się nauczyć?
Obserwuj wątek
    • rosapulchra-0 Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 14:00
      Oczywiście, że oczekiwać! Kobieta to nie worek treningowy. Jak gość nie potrafi, to albo niech zacznie się uczyć, to nie boli - wręcz przeciwnie, albo niech spada. No i rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa, o ile oboje potrafią w ogóle rozmawiać.
    • morgen_stern Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 14:03
      Za mało szczegółowe pytanie. Docieranie się partnerów jak najbardziej, trzeba się siebie nauczyć, ale na nauczycielkę seksu się nie nadaję. Załamałabym się, gdybym miała w wieku czterdziestu lat uczyć faceta, co ma robić z kobietą. Dlatego nigdy nie lubiłam małolatów, bo jak pisałaś w tamtym wątku "entuzjazm to za mało" big_grin
      ZAWSZE podczas szukania partnera na stałe szukałam dobrego kochanka ze zbliżonymi upodobaniami. Już się kiedyś na tym przejechałam, nigdy więcej. Wiem, że dla niektórych seks jest na dalszych pozycjach ważności w dobrym związku, u mnie pierwsza dwójka smile
      • triss_merigold6 Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 14:24
        Bo w sumie nie wiem jak je sformułować.
        Mogłabym śpiewać Mam tak samo jak Tyyyy..., z kilku powodów. Pierwsi panowie ustawili b. wysoko jakościową i sprawnościową poprzeczkę i kiedy naiwnie uznałam, że wszyscy tak mają, zdarzyły mi się gorzkie rozczarowania. To było bardzo smutne.
        Kiedyś miałam krótką fazę na małolatów, ale nie w celach dydaktycznych tylko z powodu upodobania do prostoty (to tak jakby mieć czasem ochotę na zjedzenie nie wiem... kiełbasy z gazety?).
        Na nauczycielkę się nie nadaję, bo nieporadność mnie zwyczajnie strasznie drażni, a jeszcze bardziej brak pewności siebie.
        • aneta-skarpeta Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 16:24
          no własnie tez miałam takie rozczarowania

          i dlatego nie bawi mnie rola mamki, ktora wszystkiego nauczy- wiadomo, czasem trzeba lekko nakierować- ale jakfacet kumaty to szybko załapuje
    • aandzia43 Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 14:17
      Jak dorosły facet nic nie umie lub niewiele umie, to raczej się już nie nauczy. Więc kobieta, dla której seks w związku istotny jest i basta powinna oczekiwać, że dorosły facet będzie wykazywał się przynajmniej jako tako już na pierwszych kilku spotkaniach łóżkowych.
      • przystanek_tramwajowy Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 14:21
        Nie wiemy, czego oczekiwała pani. Może jakichś sztuk akrobatycznych i pan nie dał rady? big_grin

        ---
        Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu, to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają ogromne uśmiechy (by upartamama.
        • morgen_stern Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 14:25
          Jak znam życie, to figur akrobatycznych oczekuje jedynie Samantha z "Seksu w wielkim mieście". Przeciętna kobieta ma jakąś 1/6 jej wymagań smile
          • przystanek_tramwajowy Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 14:28
            Może znajoma triss się właśnie "Seksu w wielkim mieście" naoglądała. big_grin

            ---
            Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu, to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają ogromne uśmiechy (by upartamama.
        • triss_merigold6 Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 14:26
          Biorąc pod uwagę, że tamtej pani z wątku, pan nawet nie ekhem...wsadził, to całą resztę oczekiwań można schować w buty.

          Pomijając panią, teraz pytam ogólnie i teoretycznie.
          • przystanek_tramwajowy Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 14:30
            Matko jedyna! Czy naprawdę masz znajome, które łażą i opowiadają, czy im ktoś wsadził czy nie? Sorry, ale ja nie chciałabym tego słuchać. I jeszcze się tym później podniecać na forum.

            ---
            Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu, to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają ogromne uśmiechy (by upartamama.
            • triss_merigold6 Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 14:34
              Przeczytana story akurat, a nie znajoma, stąd nie wiem co dalej.

              Generalnie zdarzało się, że w damskim gronie, ku przestrodze albo na pocieszenie, opowiadałyśmy sobie różne rzeczy z anatomiczno-fizjologicznymi szczegółami i bezobciachowo.
              • aneta-skarpeta Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 16:25
                wystarczy damskie, zaufane towarzystwo, kłopot i duzoooo alkoholu i da sie o wszystkim pogadaćwink
            • morgen_stern Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 16:03
              Nie określiłabym tego tak wulgarnie, jak ty, ale owszem, wymieniałam i wymieniam z przyjaciółkami doświadczenia. Bardzo pouczające.
            • dziennik-niecodziennik Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 17:37
              no moze nie jest to ujmowane tak bezposrednio, ale owszem, generalnie zdarza sie plotkowac o jakosci życia seksualnego w bardzo bliskim gronie.
              Tobie sie nie zdarza?
      • agaja5b Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 15:57
        No właśnie. Choć z drugiej strony co to znaczy, że sie będzie wykazywał, bo chyba nie o popisy tu chodzi? Jak dla mnie jest takie fajne określenie, które mi tu pasuje, jak " podążanie za", ale wymaga wyższej inteligencji łóżkowej. Od obu stronsmile
        • aandzia43 Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 17:48
          Oczywiscie, że nie o popisy gimnastyczno-wytrzymałościowe chodzi. Wykazanie się w tej kwestii to dla mnie połączenie empatii, podążania za partnerką, rozpoznania swoich potrzeb i możliwości i jako takiej potencji (naturalnej czy wspomaganej, wszystko jedno, viagra też dla ludzi).
          • aneta-skarpeta Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 17:56
            mysle, że przekombinowanie też nie jest fajne

            kurcze, po prostu ważny jest złoty środek i nadawanie na podobnej fali

            tak jak ze wszystkim, spotykasz gościa i macie sobie mnostwo do powiedzenia,smiejecie się, zartujecie- nikt się nie zastanawia " jak byc dowcpinym", spotkanie po prostu płynie

            a czasem spotykasz się, a spotkanie ciągnie się jak guma w majtkach, spinka, staranie- niby miło, ale oboje umordowani

            tak samo jest ( przeważnie) z seksem

            i nawet jesli nie jest idealnie, nawet jak hydraulika siadła, jak jest jakiś stres, to jest to nadrabiane czymś innym

            to jest troche tak, jakby umówić się z chłopem, on ani be ani me przez całą randke-cos tam stęka, ale nic z tego nie wynika

            na pewno to wartościowy chłop i na pewno bardzo fajny, ale trudno sie dziwic, że baba na mysl o drugiej randce nie dostaje wypieków

            a powinna

            i tak samo jest odwracając role
    • lady-z-gaga Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 14:48
      Zakładając, że pan wiódł w miarę normalne życie, nie odsiadywał długoletniego wyroku ani nie wybudził się właśnie z 20letniej śpiączki, to nie uwierzyłabym, że da się go wiele nauczyć.
      Gdyby go interesowało, jak być przynajmniej niezłym w te klocki, to- nawet nie mając z kim cwiczyć - poczytałby stosowną lekturę smile
    • morgen_stern Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 15:01
      Dla równowagi dodam, że dorosła kobieta z jako takim doświadczeniem łóżkowym, która nie wie, co ma począć z członkiem w wzwodzie i całą przyczepioną do niej resztą jest równie smutna.
    • bri Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 15:36
      Moim zdaniem może tego oczekiwać, ale nie może tego wymagać.
    • agaja5b Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 15:53
      Nie może oczekiwać ale powinna oczekiwać, że coś umie albo się momentalnie nauczy w ciagu pierwszych minut pierwszej randki, zastosuje w praktyce w trakcie jej trwania, a do jej końca bedzie mistrzem. Ja przepraszam, ale nieporadność w tej dziedzinie to może byc urocza w wykonaniu nastolatka i tę, jako dojrzała partnerka bym wybaczyła i zrozumiała, ba uznała nawet że to element dający związkowi pieprzu i smaku, ale w wykonaniu faceta o wiekszym stazu związkowo- łóżkowym swiadczy o ignorancji niestety i NIE ROKUJE najlepiej na przyszłość. Wyjątkiem jest delikatność, kiedy facet nie jest pewien co sprawi radość tej konkretnej kobiecie i jest ostrozny, tę cechę usprawiedliwiamwink
    • bri Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 15:55
      A tak w ogóle to co konkretnie taki dorosły facet powinien umieć jakościowo i kondycyjnie Twoim zdaniem?
      • iwles Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 15:58

        Ja nie Triss, ale odpowiem - moim zdaniem dorosły facet, z doświadczeniem wieloletnim, powinien co najmniej znać kilka strategicznych punktów kobiecych, a nie tylko jeden - dwa podstawowe smile
      • morgen_stern Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 16:02
        To trochę ciężko określić. Seks to nie instrukcja podłączania pralki. Od kochanka wymagam inteligencji erotycznej, po prostu czuje czy delikwent to ma czy nie. No i doświadczenia, ale to mój indywidualny wymóg.
      • agaja5b Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 16:03
        Pewnie dla każdej co innego, ale dla mnie ważniejsze niż 100% znajomość strategicznych punktów kobiety, choć to bardzo ważne jest inteligentne podejście do ciała i psychiki kobiety w trakcie seksu. Co do tych strategicznych punktów mam wrażenie, ze niektórzy faceci maja jakieś dziwne pojęcie na ten temat, że to taki guzik typu " naciskasz i masz" i są zdziwieni ze to wiekszy wysiłek jest i na dodatek u każdej inaczej to działa.
        • bri Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 16:14
          >>>Pewnie dla każdej co innego,

          Tak mi się właśnie zdawało, że odpowiedzi mogą być różne. I weź tu mężczyzno pokaż się z dobrej strony od pierwszego razu, kiedy nie wiesz na jaką akurat trafiłeś.

          • morgen_stern Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 16:19
            Co ty się tak o tych mężczyzn martwisz? Facet z krwi i kości sobie poradzi (nawet, gdy siądzie mu hydraulika), reszta mnie nie interesuje. Martw się o kobiety, one też muszą się "pokazać" wink
            • bri Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 16:24
              Jeśli o to chodzi to naprawdę mają trudniej.
          • agaja5b Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 16:20
            Od tego masz mężczyzno łeb, żebyś myslał i się na bieżąco uczył, kobiety tez przeciez nie wiedzą z kim mają do czynienia, ale umieją odczytywać sporo z mowy ciała i innych źródeł, zresztą seks zaczyna sie duzo wczesniej niz w łóżkusmile
            • bri Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 16:28
              Jestem kobietą i wiem, że czasem sama nie wiem, czemu nie było fajnie.
              • aneta-skarpeta Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 16:30
                bo do tego potrzebny tez jest potrzebny pewien pierwiastek- niuans- nieuchwytny

                ja moge powiedziec, ze czasem naprawdę nie wiem czemu było bosko- bo teoretycznie było zwyczajnie, a faktycznie przyszły demony seksuwink
              • agaja5b Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 16:32
                Domyslam się że jesteś kobietą (kojarze nick) ale co tak współczujesz rodowi męskiemu? Znaczy rozumiec że cos tak dzialaja seksualne mechanizmy to jedno, ale współczuc = tolerować niekumatych na tym polu, moze dlatego nie zawsze jest fajnie?
                • aneta-skarpeta Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 16:33
                  problem wg mnie jest inny

                  współczuc chłopom można, natomaist chyba żadna nie jest ofiarą-ochotniczką i uprawia seks dla przyjemności ( swojej), a nie pocieszania jakiegos tam chłopa, który nie kuma o co biega w dobrym seksie
                  • bri Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 16:41
                    Jestem ostatnią, która by to robiła. W sąsiednim wątku byłam właśnie zaskoczona tym, że niektóre kobiety twierdziły, że jeśli się z kimś umawiam na seks to w zasadzie w trakcie randki już nie można się wycofać.
                    • iwles Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 16:43

                      > niektóre kobiety twierdziły, że jeśli się z kimś umawiam na seks to w
                      > zasadzie w trakcie randki już nie można się wycofać.

                      Nikt w tamtym wątku tego nie powiedział.
                      • bri Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 16:49
                        Triss w odpowiedzi na:

                        >>>>Można poczuć, że to jednak za wcześnie, że nie jest się gotową.

                        napisała:

                        >>>"Dorosła pani, która doskonale wie po co przyszła?! Ok, załóżmy nawet, że to możliwe. Na miejscu faceta nie użyłabym przemocy oczywiście ani nie prawiła złośliwości, ale wściekła bym była nieziemsko. "

                        A w innym miejscu stwierdziła, że nie wie, czy odmówiłaby stosunku, nawet jeśli miałby kompletnie nie sprawiać jej przyjemności.

                        • iwles Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 16:56

                          no ale przecież nie napisała, że pani nie ma prawa się wycofac, tylko że pan ma prawo być poirytowany po jej wycofaniu się, ale (co zresztą sama Triss napisała), nie ma prawa domagac się siłą.
                          • bri Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 17:02
                            Chodzi mi o to, na co sama kobieta sobie pozwala, a nie o zachowanie mężczyzny w takiej sytuacji. Moim zdaniem z tego, co napisała Triss wynika, że ona sama sobie nie bardzo daje przyzwolenie na takie zachowanie.

                            W każdym razie ja uprawiam seks dla przyjemności i jeśli stosunek miałby nie być dla mnie przyjemny to nie miałabym problemów, żeby odmówić - nawet jeśli spotkanie było zorganizowane specjalnie w tym celu.
                            • triss_merigold6 Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 17:14
                              Napisałam nie wiem, bo nie byłam w takiej sytuacji, ok? Nie zdarzyło mi się, żebym w trakcie akcji poczuła silną niechęć do faceta i chciała natychmiast przerwać. Aczkolwiek zdarzyło mi się, że całokształt wrażen był na tyle nieimponujący, że nie chciałam powtórki.
                              • bri Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 17:19
                                > Napisałam nie wiem, bo nie byłam w takiej sytuacji, ok

                                Czemu w ogóle bierzesz pod uwagę, że mogłabyś się zgodzić w takiej sytuacji, bo ja tego nie kumam? Przypomnę co tam napisałam: jesteś na randce i pan Cię nie zwilżył nawet na tyle, żeby stosunek nie był bolesny bez użycia żelu.
                                • triss_merigold6 Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 17:29
                                  Odbieram nagły telefon i spadam, tak przypuszczam. I więcej się nie umawiam z takim facetem, oczywiście.
                                  • bri Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 17:33
                                    Czyli jednak niespecjalnie byłabyś skłonna do tłumaczyć się przed nim dlaczego, co i jak?
                                    • triss_merigold6 Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 17:44
                                      Tym bardziej nie zostałabym, żeby resztę wieczoru spędzić na pogaduszkach i przytulaniu się.
                                      Brniesz w jakieś czysto hipotetyczne rozważania, dla mnie totalnie abstrakcyjne.
                        • triss_merigold6 Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 17:01
                          Można się wycofać i nikt nie ma prawa używać siły czy zachowywać się obraźliwie, napastliwie, to chyba jasne. Niemniej osoba, której nagle odmówiono, ma też prawo poczuć się wkurzona i rozczarowana i to bez względu na płeć.
                          Poza tym, taki drobiazg, jeśli pani/pan zdecydowanie nie są gotowi, nie mają ochoty jeszcze albo wcale, to niech nie robią nadziei umawiając się w domu wieczorem, bo to z lekka nie fair. Są bardziej neutralne miejsca.
                          • bri Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 17:08
                            > Poza tym, taki drobiazg, jeśli pani/pan zdecydowanie nie są gotowi, nie mają oc
                            > hoty jeszcze albo wcale, to niech nie robią nadziei umawiając się w domu wieczo
                            > rem, bo to z lekka nie fair. Są bardziej neutralne miejsca.

                            Serio już samo umówienie się wieczorem w domu stanowi niepisane zobowiązanie się do podjęcia seksu? Nie miałam o tym pojęcia.

                            Niemniej osoba, której nagle odmówiono, ma też p
                            > rawo poczuć się wkurzona i rozczarowana i to bez względu na płeć.

                            Rozczarowana tak. Wkurzona? Nie wiem. Ludzie mają prawo do dowolnych uczuć, ale ktoś kto czuje złość usłyszawszy odmowę odbycia stosunku ma jednak IMHO trochę niewłaściwe podejście do tej sprawy. Złość można czuć, jeśli się nie dostanie czegoś, co się nam należy. Seks się nikomu nie należy, żeby do niego doszło partnerzy muszą mieć na niego ochotę w tym samym momencie.

                  • agaja5b Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 16:44
                    aneta-skarpeta napisała:

                    > problem wg mnie jest inny
                    >
                    > współczuc chłopom można, natomaist chyba żadna nie jest ofiarą-ochotniczką i up
                    > rawia seks dla przyjemności ( swojej), a nie pocieszania jakiegos tam chłopa, k
                    > tóry nie kuma o co biega w dobrym seksie
                    Może i tak ale wychodzi na to samo: dobry seks z litoscią w parze nie chodzi, a żeby mieć dobry seks kobieta musi byc troche egoistkąsmile
            • aneta-skarpeta Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 16:28
              wiadomo, że to trudne, nikt nie mówił że łatwo zostać dobrym kochankiemwink

              ale da się

              tak to już jest, ze część mężczyzn ma tą wspomniana inteligencję erotyczną i subtelnosciami wyłapuje potrzeby kobiety- tymbardziej, ze wiele osób lub po prostu dobry seks- czy to wolny czy szybki
          • iwoniaw Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 16:28
            No błagam, chyba mózg jakiś ten facet też posiada i potrafi reagować na bieżąco na sytuację? W ogóle przecież człowiek, bez względu na płeć, powinien umieć wejść w interakcję (także na randce i w kwestiach seksualnych), a nie oczekiwać, że nauczy się na pamięć kilku algorytmów i zawsze zadziałają bez wariacji - ja tam tego oczekuje w każdym razie od wszystkich ludzi, nie tylko na randce i w kwestiach łóżkowych, jeśli nie są upośledzeni.
            • bri Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 16:34
              No jasne, dlatego ja od kochanka wymagam przede wszystkim pewnej wrażliwości i umiejętności utrzymania kontaktu. Po prostu to co napisała Triss brzmiało jakby miała na myśli jakieś bardzo konkretne umiejętności; dlatego zapytałam.
              • iwles Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 16:40

                Bo "wsłuchanie się" w ciało partnerki i odczytywanie jej reakcji - to jednak ważna umiejętność jest. Bez tego ani rusz.
            • lady-z-gaga Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 16:40
              W ogóle przecież człowiek, bez względu na płeć, powinien umieć wejść w interakcję (także na randce i w kwestiach seksualnych), a nie oczekiwać, że nauczy się na pamięć kilku algorytmów i zawsze zadziałają bez wariacji

              o to to....
              najwazniejsze, co powinien umieć dorosły facet: kobiety różnią się między sobą i to, co było dobre dla poprzedniej, niekoniecznie musi sprawiać przyjemność obecnej
    • brak.polskich.liter Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 16:23
      Dobre checi to moge docenic u 5-letniego synka mojej przyjaciolki, kiedy rysuje dla mnie obrazek, a nie u doroslego faceta, ktory co prawda bardzo niewiele ma do zaoferowania na bardzo istotnym dla mnie polu, ale "sie stara".

      Skoro metrykalnie mocno dorosly pan okazuje sie w lozku cienki, jak d..a weza, to szanse, ze nagle rozwinie sie jako ten rozmaryn sa raczej mizerne.

      Relacja, w ktorej kobiecie wystarczaja "dobre checi" kojarzy mi sie jakos tak... nieerotycznie. Raczej opiekunczo-wychowawczo, a ja sklonnosci pedofilskich nie mam.
      • bri Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 16:35
        Co konkretnie musi robić dorosły facet, żebyś nie uznała, że był cienki jak dupa węża?
        • triss_merigold6 Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 17:05
          Ok, pojadę konkretami:
          - jeśli uznaje, że ta minuta/3 minuty to super osiągnięcie i oczekuje oklasków (szybkie numerki są fajne, jeśli nie są jedyną dostępną opcją)
          - jeśli gra wstępna jest zerowa lub za długa - godzinne delikatne mizianie usypia zamiast nakręcać
          - jeśli nie jest nastawiony na odbiór sygnałów, olewa i ma swoją zajawkę
          - jeśli jest uwarunkowany na jeden konkretny bodziec/sposób kończenia i tylko tak ma satysfakcję (znaczy: uwaga! koniobijca)
        • brak.polskich.liter Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 17:16
          Moze robic rozne rzeczy (nie jestem fetyszystka, nie mam zafiksowania na okreslona technike, lubie urozmaicenie) - najlepiej takie, ktore i jemu i mnie sprawiaja frajde. To, czy dana aktywnosc sprawia mi frajde, czy niekoniecznie, srednio rozgarniety facet odczyta bez problemu - jestem raczej ekspresyjna, nie jestem niesmiala, nie cierpie na erotyczny duposcisk i bywa, ze werbalizuje, o co mi chodzi w danym momencie. To dziala w obydwie strony, zreszta - ja rowniez obserwuje reakcje faceta, slucham, co do mnie mowi i staram sie wychodzic naprzeciw jego pragnieniom.

          Natomiast jesli facet nie odczytuje (wzglednie ma mnie i moja frajde gdzies), nie slucha, ma do zaoferowania bardzo waziutki repertuar (jedna technika, jazda tym samym tempem bez wzgledu na okolicznosci), ma jakis feler (penis-oklapus, wytrysk przedwczesny - czyli albo w ogole nie moze albo moze zalosnie krotko) - to uznaje ze jest cienki.
          • triss_merigold6 Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 17:22
            No, mniej więcej. Jedna technika, jeden rytm, monotonia albo mocno chaotyczne działania odpadają, bo oznaczają że facet nie reaguje na sygnały/sugestie wyrażane wprost. I nie trzeba być geniuszem żeby je odbierać, to działa w obie strony.
            • an_ni Re: Trudne pytanie 2 03.12.13, 00:16
              ja mam takie doświadczenia że jak facet kiepsko caluje , ma miękka raczkę nie potrafi objąć zbliżyć się skraść calusa to nic z niego w łóżku nie będzie
              sztuka calowania przeklada się na kunszt minetki to na 100% się potwierdza
              ale i w druga stronę : zbyt narwany to zwykły rypacz bez polotu
              faceci też tak kobiety oceniają np 'jak caluje bez języka to loda nie zrobi'
    • dziennik-niecodziennik Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 17:23
      czy ja wiem
      osobiscie oczekuję raczej entuzjazmu niż umiejętnosci. zwlaszcza przy pierwszych kontaktach, kiedy to trema robi swoje.
      natomiast wykluczone jest to żeby pan nie reagował na moje potrzeby czy pragnienia, zwlaszcza jesli sa one wyrazane.
    • redheadfreaq Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 17:27
      Do niedawna byłam z tych, co były cierpliwe i doceniały dobre chęci, a przy tym za seksem jakoś specjalnie nie szalały. A potem zmieniłam partnera i się nagle okazało, że to może wyglądać "trochę" inaczej tongue_out i nagle zrobiłam się wymagająca.
    • ledzeppelin3 Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 17:28
      Zależy. Jka jej odpowiada pod każdym względem a brak doświadczenia wynika z np. z posiadania dotychczas jednej )generalnie, nie liczę związków na jedną noc) partnerki, która mu nie dawała, a gość ma przy tym dobre chęci, to absolutnie wszystkiego się nauczy. A jak brak doświadczenia wynika z tego, że jest kryptogejem /mieszkał całe życie z mamusią/ woli kozy, to czarno widzę.
      • ledzeppelin3 Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 17:29
        Poza tym, jak ma grubego i nie za krótkiego, można go w ostateczności położyć na plecach i zrobić samemu sobie nim dobrze.
    • kozica111 Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 17:32
      Czy facet z normalnym libido jest w stanie do 40 tki zostać prawiczkiem?Tu nie jest problemem ze nie umie, chodzi o to dlaczego nie umie.Bo go to nie interesowało.
      • triss_merigold6 Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 17:47
        Dobra, ale nawet nie-prawiczek z jakimś doświadczeniem może być fatalny.
        • ola33333 Re: Trudne pytanie 2 02.12.13, 23:50

          mysle, ze tu wcale nie doswiadcznie decyduje, bo partnerowi zawsze mozna wyjasnic co nas kreci.

          Problem jest jak go kreci cos zupelnie innego niz nas, cos nie pasujacego do naszych preferencji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka