Dodaj do ulubionych

do Dziewczyn dających korepetycje

06.12.13, 16:11
Dziewczyny, powiedzcie jak to jest..Co robicie jak ktos odwoluje lekcje z dnia na dzien? Macie system placenia z gory za lekcje czy za kazdym razem. Tak z ciekawosci pytam. Kolezanka mi sie zali,ze przez ten wiatr 4 osoba z kolei odwolala zajecia, a ona liczy kazdy grosz..I czesto takie sytuacje sie zdarzaja,ze ten chory, ten musial wyjechac ,ten to ,ten tamto..A Ona czeka przygotowana..
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: do Dziewczyn dających korepetycje 06.12.13, 16:15
      No tak to niestety jest, uroki dorywczych zleceń i indywidualnych klientów. Dentysta, psycholog i inni usługodawcy mają identycznie.
    • rosapulchra-0 Re: do Dziewczyn dających korepetycje 06.12.13, 16:16
      Bardzo rzadko uczniowie odwoływali mi lekcje, ale ja też od samego początku uświadamiałam rodziców od czego jestem, czego wymagam i jakie będą konsekwencje, jeśli uczeń nie zastosuje się do moich zaleceń, a głównym zdaniem które obowiązkowo mówiłam rodzicom podczas spotkania, że w sytuacjach, gdy ich dziecko sobie lekceważy moje lekcje, to szkoda mojego czasu i ich pieniędzy. Z góry nie brałam. Uważam, że najbezpieczniej było brać za odbytą lekcję, rodzic nie odczuwał tak mocno po kieszeni, gdy dawał po 50 zł dwa razy w tygodniu niż 450 zł za cały miesiąc, prawda?
    • mvszka Re: do Dziewczyn dających korepetycje 06.12.13, 19:27
      Co robicie jak ktos odwoluje lekcje z dnia
      > na dzien?

      nie czekamy przygotowane bo po co? wink mi się zdarzało odwoływanie 2 godziny przed czasem, ale ponieważ korepetycje to był dodatkowy dochód po pracy to czasami się cieszyłam

      najlepiej zajrzyj z tym pytaniem na forum english teachers ale nie każdy uczeń się zgodzi na płacenie z góry i potem potrącanie mu jak się nie pojawi, chociaż jak najbardziej takie praktyki stosują nauczyciele z dg
    • naomi19 Re: do Dziewczyn dających korepetycje 06.12.13, 19:37
      jeśli jest to sporadyczna sytuacja, to trzeba olać- mówi się trudno, taka specyfika pracy
      gorzej jak ktoś odwołuje co 2 tygodnie lub próbuje mieć zajęcia tylko przed testem. nie ma problemu, ale za takie zajecia placi sie 3 razy wiecej,
      miałam takich cwaniaczków- teraz korki nie, bo święta się zbliżają, dziś nie, bo ma katarek, kilka razy było tak, że przyjechałam do ucznia, a jego nie było i rżnęłi głupa, kilka razy wychodząc okazywało się, ze nie ma nikogo dorosłego i nie ma mi kto zapłacić, powiedziałam, że albo umawiamy się na spotkanie raz w miesiącu w cenie całego miesiąca albo nie życzę sobie takich akcji
      wiem, ze niektórzy spisują dokładne umowy- z znaczeniem, że jeśli lekcję odwołuje uczeń, to pieniądze i mu przepadają, bo płaci z góry, jeśli lekcja wypada z winy nauczyciela, musi on przeprowadzić lekcję w innym terminie
    • plater-2 Moja firma 07.12.13, 07:28
      Ja juz nie dziewczyna smile))))

      Korki daje od lat, mieszkamy tuz obok LO.

      Mlodziez dzwoni i umawia sie:
      -lekcja doraźna cena "X" - kasa po lekcji
      -ciag lekcji (ok 10) cena niższa, płatne za 10 z góry, kasy firma nie oddaje (chyba ze pogrzeb, nagle zachorowanie, zmiana planu w szkole)

      Firmie zdarza sie raz na 1000 lat dzwonic do ucznia, ze trzeba sie inaczej umówic.
    • ichi51e Re: do Dziewczyn dających korepetycje 07.12.13, 07:34
      Platne z gory za miesiac. Jak odwoluje uczen kasa przepada chyba ze przekladamy na dogodny termin. Jak odwoluje ja to przekladamy. suspicious
    • lampka_witoszowska Re: do Dziewczyn dających korepetycje 07.12.13, 10:41
      cieszę się, że mam wolny czas dla siebie smile

      choć unikam udzielania korepetycji z braku czasu, więc jak już ktoś mnie przekona, żebym jednak pouczyła - to mi nie rezygnują.
    • ailia Re: do Dziewczyn dających korepetycje 07.12.13, 10:48
      To u mnie z klasy w ogolniaku znalam takich cwaniaczkow ze rano brali od mamusi kase na kroki a po poludniu dzwonili ze niestety dzis nie przyjda bo chorzy. I co kasa od mamusi szla ekstra do kieszeni. Rodzice sie dowiadywali po kolejnym tescie na pale.
      • mvszka Re: do Dziewczyn dających korepetycje 07.12.13, 10:52
        do mnie przychodził gimnazjalista, który chciał zostać na pół lekcji czyli połowę zapłacić a za drugą iść na pół godziny na piwo wink
      • arista80 Re: do Dziewczyn dających korepetycje 07.12.13, 11:01
        Ja daję korepetycje online. Płatne z góry na miesiąc. Dzięki temu raczej nikt od tak nie odwołuje zajęć. Gdy już zdarzy się, że trzeba odwołać (wiadomo czasem jakaś sił wyższa np. wczoraj przez te wiatry) to staram się nadrobić dane zajęcie w inny dzień albo przesyłam materiały mailem żeby mimo wszystko uczeń mógł co nieco skorzystać. Sporadycznie zdarza się, że ktoś mi płaci "z lekcji na lekcję" (to głównie dotyczy osób, które przygotowują się do egzaminu i biorą tylko kilka zajęć bo mają konkretny problem), ale zapłata musi nastąpić zawsze przed rozpoczęciem zajęć. Jeżeli nie dostanę dowodu wpłaty to lekcji nie rozpoczynam.
    • plater-2 Re: do Dziewczyn dających korepetycje 07.12.13, 15:49
      Najlepiej na pierwsze zajecia poprosic rodzica. Mozna tez przez telefon powiedziec rodzicowi, zeby nie wahał sie dzwonic i sprawdzac, czy dziecko chodzi i jakie robi postepy. Wystarczy powiedzieć o tym,dziecko słyszy i wie, że nie da sie oszukac rozdiców.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka