Dodaj do ulubionych

mąż na zakupach:(

19.12.13, 21:37
nie powiem kupił wszystko co miał zapisane, tylko dlaczego zapłacił dwa razy drożejsad

poszedł na bazarek, w jednym miejscu mięso, w innym ryby i ... żeby nie tracić czasu na stoisku z warzywami zamówił wszystko co było na kartce i poszedł...jak wrócił wszystko poważone tylko zapłacić, no i zapłacił.
W domu mówi, że "wszystko jest, ale te warzywa to cholernie drogie"sad mówił, że go coś tknęło, że drogo..., ale nie zareagowałsad

a tak normalnie to całkiem rozgarnięty facet.

czy wasi mężowie też nie zwracają uwagi ile co kosztuje i za co płacą?
Obserwuj wątek
    • cherry.coke Re: mąż na zakupach:( 19.12.13, 21:39
      Ale oszukali go?
      • adwarp Re: mąż na zakupach:( 19.12.13, 21:51
        albo się pomylili (ale dlaczego na naszą niekorzyść) albo go oszukali, albo ceny tak podskoczyły na bazarkusad

        z ciekawości zrobiłam symulację zakupów u Piotra i Pawła, wyszło duuuużo taniejsad
        szlag mnie trafisad
    • przystanek_tramwajowy Re: mąż na zakupach:( 19.12.13, 21:40
      Nie, mój mąż nigdy by nie przepłacił. Szybciej mogłoby się to zdarzyć mnie. On jest mistrzem świata w robieniu zakupów. smile

      ---
      Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu, to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają ogromne uśmiechy (by upartamama.
      • ella_nl Re: mąż na zakupach:( 19.12.13, 21:45
        Mój ślubny umie sobie radzić z cenami, potrafi na nich oszczędzić.
        Co z tego jak kupi z 10 rzeczy które nie były na liścietongue_out
    • klubgogo Re: mąż na zakupach:( 19.12.13, 21:44
      Zwracają, targują się, nie dają się ograbić na bazarku, a sorry, ale na bazarku, jesli nie jesteś bardzo stałą klientką to normalna praktyka.
      • klubgogo Re: mąż na zakupach:( 19.12.13, 21:45
        Zwraca uwagę miało być i targuje się.
        • kropkacom Re: mąż na zakupach:( 19.12.13, 21:49
          Nie trzeba się targować. Wystarczy znać ceny i samu zrobić zakupy.
    • misiowamama-2 Re: mąż na zakupach:( 19.12.13, 21:46
      adwarp napisała:


      > czy wasi mężowie też nie zwracają uwagi ile co kosztuje i za co płacą?<

      Ba! Mój nawet jak idzie z kartką to i tak albo nie kupi wszystkiego, albo coś czego nie było na kartce. Typu zamiast ziemniaki- buraki. big_grin
      • angazetka Re: mąż na zakupach:( 20.12.13, 11:00
        Gratulacje uncertain
        • misiowamama-2 Re: mąż na zakupach:( 20.12.13, 14:58
          nio, masakra wink
          a jeszcze lepiej jak go wysyłam do apteki. Gdy nie ma recepty to dramat. Mimo napisanej kartki, objaśnień i tak popierniczy. Teraz wygląda to tak, że gdy jest już przy okienku to dzwoni do mnie i dyktuje farmaceutce to co mówię z drugiej strony. Dajemy radę tongue_out
          ale i tak jest kochany, ten mój mężuś smile
    • edelstein Re: mąż na zakupach:( 19.12.13, 21:46

      Moj przeplaca,ale powoli sie uczy,ze niekoniecznie zakupy trzeba robic w najdrozszym sklepie w okolicy.Sa postepy.
      No,ale ja bylam wredna,odmowilam wspolfinansowania takich zakupow.W miesiac wyszlaby z tego sumka spokojnie starczajaca na skorzane buty.Nie lubie przeplacac.

      "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
      • mamaemmy Re: mąż na zakupach:( 19.12.13, 22:04
        edelstein napisała:

        >
        > Moj przeplaca,ale powoli sie uczy,ze niekoniecznie zakupy trzeba robic w najdro
        > zszym sklepie w okolicy.Sa postepy.
        > No,ale ja bylam wredna,odmowilam wspolfinansowania takich zakupow.W miesiac wys
        > zlaby z tego sumka spokojnie starczajaca na skorzane buty.Nie lubie przeplacac.

        Mogę się podpisać.
        Mojego uczę,że naprawdę pewne rzeczy są owszem drozsze,ale jest to wciąz ta sama półka.
        Nie oszczedzamy na wędlinie-ale kupujemy ją u sąsiada z jego domowej wędzarni.Ale np serek biały chudy-czy kupisz marki TESCO czy jakiejsc Mlekowity,to nie ma znaczenia-mówiła o tym Kasia Bosacka w Wiem co jem.
        Wcześniej mój mąż robił zakupy w Inter Marche,ja nauczyłam go korzystania z dyskontów i pokazałam na paragonach-ile w miesiąc płaci więcej w tym Inter..
        >
        > "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du
        > grade fickst"
        • saqigar Re: mąż na zakupach:( 19.12.13, 23:10
          Wspomniana jako autorytet Kasia Bosacka twierdzila rowniez, ze pomidory szklarniowe sa, w przeciwienstwie do gruntowych, zatrute pestycydami i szkodliwe. Lobby szklarniowe powinno pozwac ja do sadu, zeby szczezla w lancuchach za tak ewidentne klamstwo.
          • helufpi Re: mąż na zakupach:( 20.12.13, 21:01
            Nie znam Kasi Bosackiej, ale to akurat prawda. W szklarni jest dużo mniejsza cyrkulacja powietrza, większa wilgotność i wyższa temperatura w porównaniu z polem. A to czynniki sprzyjające rozwojowi grzybów, których nadmiernemu rozwojowi zapobiega się za pomocą oprysków śor. Mowa o uprawie towarowej, bo dziadek Bronek może mieć oczywiście niepryskane w szklarni.
    • kropkacom Re: mąż na zakupach:( 19.12.13, 21:47
      Nie no, na bazarku nie robi zakupów. W hipermarkecie ceny wiadome. Zresztą on umie robić zakupy i wie co ile kosztuje. Swoją drogą, pan na bazarku sobie zarobił na takim kliencie jak twój mąż. Chociaż tyle dobrego wink
    • gazeta_mi_placi Re: mąż na zakupach:( 19.12.13, 21:54
      Może w okolic bazarku jest miejscowa agencja towarzyska stąd "oszukali go na warzywach" tongue_out
    • slonko1335 Re: mąż na zakupach:( 19.12.13, 21:57
      Nie ma pojęcia co ile kosztuje z typowe spożywki oczywiście bo w gadżetach komputerowych, multimediach, itp. jest ocykany...
      Nie znoszę jak sam robi zakupy spożywcze bo zawsze przepłaca, aby odbębnić szybciej i najlepiej w jednym miejscu ceny nie maja znaczeniasmile
    • wielkafuria Re: mąż na zakupach:( 19.12.13, 22:03
      u mnie było inaczej. wyslalam faceta na zakupy z listą na imprezę. przyszedł. przyniosł zakupy i mówi "nie wiedzialem co jest najlepsze wiec kupowałem najdrozsze, bo to znaczy ze jest dobrej firmy". O mało nie padłam bo zaplacił chyba dwa razy wiecej niz ja bym zaplacila gdybym poszła z ta sama listą...
      • ada16 Re: mąż na zakupach:( 19.12.13, 22:16
        Mój chłop kupi taniej, niż ja , na pewno coś utarguje, a jeszcze ekspedientce powie, żeby mu wybrała na pewno dobry towar , bo go domowa Najwyzsza Izba kontroli ( znaczy jasmile ) odeśle z marnymi zakupami, i zawsze dostaje towar ok.
    • cherry.coke Re: mąż na zakupach:( 19.12.13, 22:28
      Moj jest przytomny i normalnie robi zakupy jak czlowiek. Epidemia na tych waszych facetow padla czy jak?
      • zonajana Re: mąż na zakupach:( 19.12.13, 23:26
        Wogóle nie ma problemu. Robimy zakupy zamiennie, bez listy, każdy widzi, czego brakuje, ewentualnie mąż w drodze do sklepu dzwoni, żebym dziś nie kupowała, bo on ogarnia. Rachunki są zbieżne, ją kupię droższy ser, on droższa wedline , wychodzi na to samo. Dla mnie klimat:posylam misia z lista do sklepu, a on kupił pół listy plus milion zbędnych rzeczy ii przypłacił, jest mi obcy. Mąż robi spozywke na równym poziomie, że mną.
        • to_ja_tola Re: mąż na zakupach:( 20.12.13, 07:02
          Dlaczeo zaraz facet z listą to " misio" a facet bez listy to " mąż"???
          • 3-mamuska Re: mąż na zakupach:( 20.12.13, 15:06
            Dlaczeo zaraz facet z listą to " misio" a facet bez listy to " mąż"???


            Ahahaha to ja tez jestes " misio" bo zawsze mam kartkę, nawet na 6 produktów, ostatnio zrobili w naszym markecie takie przemeblowanie, ze po znalezieniu jednego juz nie pamietam co było dalej, dlatego kartka musi byc.
            Maz czasem robi bez kartki takie podstawy, większe zakupy tez robi z kartka.
      • totorotot Re: mąż na zakupach:( 20.12.13, 07:34
        cherry.coke napisała:
        > Moj jest przytomny i normalnie
        robi zakupy jak czlowiek.
        Epidemia na tych waszy
        > ch facetow padla czy jak?


        Czytam i oczom nie wierzę, kogo one mają za mężów.
    • ichi51e Re: mąż na zakupach:( 19.12.13, 23:16
      Tz by oszukali sto razy w zyciu by sie nie zorientowal. Za to mojego ojca... Nie dosc ze by sie oszukac nie dal to jeszcze by popodjadal zeby znalezc najlepsze... uncertain
    • d.o.s.i.a Re: mąż na zakupach:( 19.12.13, 23:20
      Jak robi zakupy raz od wielkiego dzwonu to sie dziwisz, ze nie umie?
      • adwarp Re: mąż na zakupach:( 19.12.13, 23:30
        właśnie żeby robił raz do roku, ale to on robi głównie zakupy, tyle tylko, ze nie w ilościach "hurtowych" i zazwyczaj nie kupuje na bazarku tylko w marketach
    • tanebo To twoja wina!!! 19.12.13, 23:28
      A czyja to wina? Twoja! Dlaczego? Bo gdyby wcześniej małżonek chodził na zakupy to by wiedział gdzie łupią. Skąd miał wiedzieć że tam drogo? A dlaczego do tej pory nie chodził na zakupy? Bo wydawanie pieniędzy to władza nad nimi a żona nie chce wypuścić władzy z ręki...
    • lea_223 Re: mąż na zakupach:( 20.12.13, 05:27
      Mój na ogół kupuje za dużo, ma kupić 1kg maki kupi 2kg. Ma kupić 20dkg szynki to kupi 3 x 30 dkg różnych wędlin. Ale co do cen to się orientuje i nie przepłaca
      • jematkajakichmalo Re: mąż na zakupach:( 20.12.13, 09:52
        O to moj tez. Jest swietnie zorientowany w cenach, placi niewiele, ale za to przynosi 2 x wiecej wszystkiego.
    • 3onbingo Re: mąż na zakupach:( 20.12.13, 05:45
      Tak to jest jak się wychodzi za faceta, który nigdy nie mieszkał sam tylko mamusia mu wszystko pod nos podsuwała.
      • edelstein Re: mąż na zakupach:( 20.12.13, 14:52

        Bzdura,moj mieszkal Sam I wlasnie dlatego.Bo mieszkajac samemu nawet kupujac w najdrozszym miejscu nie bilo to po oczach.Zamieszkujac we trojke gdzie sie gotuje przynajmniej w weekend ceny zaczynaja byc zauwazalne.
        Sama bedac singlem przeplacalam za jedzenie,bo jadalam na miescie glownie.

        "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
    • koza_w_rajtuzach Re: mąż na zakupach:( 20.12.13, 06:05
      Mój by sobie poradził. Tylko, że co chwilę dzwoniłby i pytał się, gdzie znaleźć to, a gdzie tamto.. Ja mam lepsze rozeznanie, więc wolę zakupy robić sama.
    • to_ja_tola Re: mąż na zakupach:( 20.12.13, 06:55
      Aleee, moj jak idzie do sklepu to niedosyc ze ma napisane ci, to jeszcze marke i w jakim sklepie co ma kupic.On kompletnie nie zwraca uwagi na cenę.Niestetyuncertain
      • default Re: mąż na zakupach:( 20.12.13, 08:17
        Mój też musi mieć napisane nazwę (markę) i jeszcze w którym miejscu w markecie dana rzecz się znajduje, bo sam z siebie raczej nie znajdzie. Poza tym trzeba podać mu dokładnie taką nazwę produktu, jaka jest używana w sklepie, bo jak mu powiedziałam "kup kurze udka", to nie kupił, bo nie było takiego napisu, było: "ćwiartki kurczaka" i jemu nie przyszło do głowy, że to to samo.
        • feleedia to jakiś kosmos 20.12.13, 08:22
          Żeby wasi faceci nie znali cen podstawowych artykułów - szczypiorku, sera, cukru itp, albo nie potrafili ocenić czy kawałek karkówki nie jest zbyt przerośnięty.

          Z takimi debilami się ożeniłyście, czy też są takimi superspecjalistami/prezesami/byznezmenami, że nie mają czasu ani ochoty zniżyć się do trywialnego kupienia pomidorów i kiełbasy?
          • najma78 Re: to jakiś kosmos 20.12.13, 08:33
            feleedia napisał(a):

            > Żeby wasi faceci nie znali cen podstawowych artykułów - szczypiorku, sera, cukr
            > u itp,

            big_grin ja tez nie znam dokladnych cen wiekszosci produktow, jedynie orientacyjne ale jesli kupuje na hali - rynku to ceny sa przy kazdym produkcie (jak w supermarketach czy mniejszych sklepach) wiec widze ile co kosztuje i potrafie oszacowac ile zaplace. Wiec jesli cena za pol kg jablek to np 1.20 to kupujac 2 kg zauwazylabym i zwrocila uwage gdyby sprzedawca chcial 6.30.
            • feleedia Re: to jakiś kosmos 20.12.13, 08:43
              Ależ wiadomo, że nie chodzi o podanie ceny co do grosza, ale o rząd wielkości.
              • najma78 Re: to jakiś kosmos 20.12.13, 08:49
                feleedia napisał(a):

                > Ależ wiadomo, że nie chodzi o podanie ceny co do grosza, ale o rząd wielkości.

                Dlatego napisalam ze nawet jesli sie cen nie zna to sa ceny na stoiskach wiec mozna obliczyc ile sie mniej wiecej zaplaci dlatego maz autorki chyba nie umie liczyc.
          • to_ja_tola Re: to jakiś kosmos 20.12.13, 14:07
            No moze ty masz meza debila, bo mój akurat umue zrobic 1000 innych rzeczy i zaloze sie ze w tym 1000 jest co najmniej jedna rzecz, ktorej twoj maz debil nie potrafi.
            Zakupy i ewntualny brak orientacji w cenach nie spedza nu snu z powiek.
          • edelstein Re: to jakiś kosmos 20.12.13, 15:05

            Tez nie znam.
          • 3-mamuska Re: to jakiś kosmos 20.12.13, 15:16
            Żeby wasi faceci nie znali cen podstawowych artykułów - szczypiorku, sera, cukru itp, albo nie potrafili ocenić czy kawałek karkówki nie jest zbyt przerośnięty.

            Tez nie znam, cukier cos około 1£ ale ile dokładnie to nie mam pojęcia.
            Ile szczypiorek tez nie wiem.
            Sera no tez nie widm ile np. Za kilo czy za opakowanie, bo często sa promocje 2w cenie jednego, 2 za 1.5 normalnego opakowania. I naprawdę ciezko spamietac.

            Mięso kupuje moj maz, bo ja tez nie wiem nawet jak wyglada to przerośnięte.
            -----------------
            ,,Miłość jest bólem ,powiedział zając jeża ściskając"
        • najma78 Re: mąż na zakupach:( 20.12.13, 08:25
          Autorko ale ja nadal nie rozumiem jak to sie stalo ze twoj maz zostal oszukany? Nie zna matematyki na podstawowym poziomie zeby zauwazyc ze cena jest zawyzona? Jesli zauwazyl to dlaczego nie zwrocil uwagi podczas placenia?
          • adwarp Re: mąż na zakupach:( 20.12.13, 09:14
            mąż ma wady bezgranicznie ufa ludziom i jest uczciwy, więc nie przychodzi mu do głowy, że ktoś mógłby go oszukać.
            Dostał produkty i kwotę do zapłaty to po prostu zapłacił.
            • najma78 Re: mąż na zakupach:( 20.12.13, 09:28
              adwarp napisała:

              > mąż ma wady bezgranicznie ufa ludziom i jest uczciwy, więc nie przychodzi mu do
              > głowy, że ktoś mógłby go oszukać.
              > Dostał produkty i kwotę do zapłaty to po prostu zapłacił.

              No to nie masz wyjscia jak winic meza za nadmierna ufnosc i bezrefleksyjnosc wink
          • 3-mamuska Re: mąż na zakupach:( 20.12.13, 15:23
            Autorko ale ja nadal nie rozumiem jak to sie stalo ze twoj maz zostal oszukany? Nie zna matematyki na podstawowym poziomie zeby zauwazyc ze cena jest zawyzona? Jesli zauwazyl to dlaczego nie zwrocil uwagi podczas placenia?


            Tak jesli zamówił i poszedł, wrócił dostał 2 siaty popakowane to nie wiedział co ile czego było, nie liczył.
            Nawet gdyby chciał musiałby sprawdzić co ma ile za kilo, ale nawet wtedy nie wiedziałby czy było 2.2 kg czy 2.5 kg.

            Moj tak zrobił w zeszłym roku, zamowilam ciasta, wplacilam zaliczkę 20£ , maz poszedł odebrać i jeszcze dokupić inne rzeczy.
            Zapłacił z 80£, po powrocie pytam czy odliczyli zaliczkę, no nie wiem, a sprawdzała w zeszycie co zamowilam n nazwisko no sprawdzała.
            I tak patrząc no kurcze nie możliwe zeby az tyle wyszło za dane zakupy.
            Tylko ze ciastko na wagę i nie wiedziałam dokładnie ani ile było ciasta ani za ile za kg.

            Zapomnialam mu powiedzieć o tej zaliczce, a mały polski sklepik tłumy przed świętami, 3 osoby do odslugi gdzie normalnie 1 i miejsca juz brak.
            I w tym zamieszaniu tak wyszło.
    • jagienka75 Re: mąż na zakupach:( 20.12.13, 08:25
      pewnie nigdy wcześniej na zakupy nie chodził.
      • najma78 Re: mąż na zakupach:( 20.12.13, 08:40
        jagienka75 napisała:

        > pewnie nigdy wcześniej na zakupy nie chodził.
        Eee, no nie wierze ze nigdy wczesniej niczego nigdy nie kupowal wink

        Moj maz na poczatku gdy robil zakupy kupowal zazwyczaj podwojnie tzn np zamiast jednej paczki sszpinaku dwie, zamiast jednej paczki krewetek dwie ale zwrocilam mu uwage i przestal to robic. Jednak oszukac to on sie nie da, szczerze to moj 6-latek sie nie da, ma skarbonke i po slodycze chodzi do pobliskiego sklepu i uczy sie liczyc kase i wydatkowac rozsadnie kieszonkowe, moze maz autorki ma problem z liczeniem?
    • lelija05 Re: mąż na zakupach:( 20.12.13, 08:47
      Zwraca uwagę, ja też, ale rozumiem, że można być roztargnionym, czy mieć kłopoty z liczeniem, lub pamięcią i dotyczy to obu płci, więc nie ma co się dziwić, że ktoś dał się wyrolować.
      • najma78 Re: mąż na zakupach:( 20.12.13, 08:54
        Hmmm, no gdybym wiedziala ze maz ma klopoty z pamiecia albo nie umie liczyc to nie pozwolilabym mu jednak robic zakupow. Nad roztargnieniem to jednak nalezy popracowac, to nie jest wytlumaczenie.
        • lelija05 Re: mąż na zakupach:( 20.12.13, 09:04
          Mój mąż jest chodzącym kalkulatorem, a ja sknerą, a mimo to jestem w stanie zrozumieć takie sytuacje.
          Gdyby wszyscy byli mądrzy i nieroztargnieni, to nie byłoby tylu oszustw, naciągnięć itp, no a jednak są.
          • najma78 Re: mąż na zakupach:( 20.12.13, 09:31
            lelija05 napisała:

            > Mój mąż jest chodzącym kalkulatorem, a ja sknerą, a mimo to jestem w stanie zro
            > zumieć takie sytuacje.
            > Gdyby wszyscy byli mądrzy i nieroztargnieni, to nie byłoby tylu oszustw, naciąg
            > nięć itp, no a jednak są.

            Hmmm, no zdarzaja sie ale nie skad pytania jak w watku tytulowym? Zaplacil wiecej bo i tu autorka watku ma prosta odpowiedz, zastanawiajace jest jakiego wytlumaczenia szuka poprzez zalozenie watku na forum big_grin
            • lelija05 Re: mąż na zakupach:( 20.12.13, 09:35
              Jakiego wytłumaczenia? Że inni też tak mają - w grupie raźniej smile
              • najma78 Re: mąż na zakupach:( 20.12.13, 10:15
                lelija05 napisała:

                > Jakiego wytłumaczenia? Że inni też tak mają - w grupie raźniej smile

                Nie, ona zadala pytanie dlaczego on przeplacil, nawet robila symulacje cenowa w jakims sklepie, a przeciez zna odpowiedz i wie dlaczego. Jesli juz czula potrzebe zalozenia watku to mogla faktycznie skupic sie na szukaniu pocieszenia i pomstowac na oszukujacych.
                • lelija05 Re: mąż na zakupach:( 20.12.13, 10:17
                  Pomstować na oszukujących na ja mam ochotę, nazbierało mi się ostatnio i jak mi się uleje, to może i wątek założę. Choć pewnie nie, bo co to da?
    • kawka74 Re: mąż na zakupach:( 20.12.13, 09:37
      > czy wasi mężowie też nie zwracają uwagi ile co kosztuje i za co płacą?

      Mój zwraca, ale musiał się tego nauczyć. Ja też zresztą.
    • antychreza Re: mąż na zakupach:( 20.12.13, 10:52
      Połówek sprawnie kupuje artykuły opakowane takie jak mleko, mąka, soki itp. Warzywa i owoce kupi owszem, nawet nie najdrożej, ale ile będzie biadolenia, że on nie wie czy dobre wybrał. Odmówił kupowania mięsa i wędlin, bo on nie wie i nie umie. A ja niby mam jakąś magiczną umiejętność, że zawsze kupię dobre... Nie przepłaca, o dziwo wybiera też przyzwoite marki.
      Połówek przepłacałby za książki i alkohol, ale go stopuję (mam takie coś, że mówię że tym razem nie kupimy i za jakiś czas znajduję to samo ze 20% taniej).
      • antychreza Re: mąż na zakupach:( 20.12.13, 10:54
        Za to Pan Tata nie przepłaci nawet 10 groszy, skubany wie zawsze gdzie co najtaniej. Jak Mama sama robi zakupy (baaaaardzo rzadko), to czasem zbiera ochrzan czemu tak drogo kupiła ;p
        • olewka100procent Re: mąż na zakupach:( 20.12.13, 11:00
          bo to juz nie te czasy , że na bazarku kupi się taniej, drożyzna jak cholera, no ale jakość tych produktów na pewno o niebo lepsza niż w supermarketach . Mój mąż jak idzie do sklepu to kupuje wszystko na wysokości jego oczu, czyli sprawdza się jedna z zasad marketingu, te droższe niekoniecznie lepsze towary ustawiać na środkowych półkach
    • volta2 Re: mąż na zakupach:( 20.12.13, 10:57
      nie dziw się mężowi,

      ja sama ostatnio za koperek na bazarku zapłaciłam 4 złote!!!
      i mam poczucie, że mnie oschabili, a zapłaciłam choć minę miałam krzywą.

      z drugiej strony ja wiem, że w tesco ten koperek jest po 1,99 a tu dostałam w cenie 4 zeta podwóją ilość tego koperku, to cena mnie powaliła.

      a to "nasz bazarek", orientuję się przecież w asortymencie i w cenach.

      więc chłopa nie wiń.

      na większe zakupy ja swojego samego nie wysyłam, natomiast jak mamy imprezę, to dla odmiany biorę go ze sobą, bo ja mam tendencję do zaniżania potrzebnych ilości, i on jest od trzymania "miary".

      i nie rozumiem, po co wywyższać się, że czyjś misio umie ogarnąć zakupy? jak musi, to każdy ogarnie, widać, nie każdy musi. raz na jakiś czas można przepłacić.
      • kropkacom Re: mąż na zakupach:( 20.12.13, 11:02
        > i nie rozumiem, po co wywyższać się, że czyjś misio umie ogarnąć zakupy? jak mu
        > si, to każdy ogarnie, widać, nie każdy musi. raz na jakiś czas można przepłacić

        Gorzej jak nie może, ale to najpewniej nie jest problem w tym wątku big_grin Tak zwykle bywa na tym forum. Mimo iż wiem, że większość ematek nie lubi i ni może sobie pozwolić na przepłacanie. I jeszcze można, nie musieć robić zakupów, można nie lubić, ale jak co do czego trzeba umieć.
    • jamesonwhiskey Re: mąż na zakupach:( 20.12.13, 10:57
      a teraz powinien isc na ten bazarek i walnac z piachy w nss jebanemu oszustowi
    • lolinka2 Re: mąż na zakupach:( 20.12.13, 12:46
      nie znoszę gdy chłop kupuje spożywkę. Z kilku powodow:
      - z obawy przed marnowaniem żywności kupuje ilości homeopatyczne (które po przyjściu zjada, nawet się nie jarnie kiedy, a gdy ja późnym wieczorem mam wreszcie odblokowany żołądek to jest "tyyy, ale już nie ma")
      - nie jestem dobra w pisaniu kartek, bo sporo decyzji zakupowych podejmuję w momencie bytności w sklepie, gdy mnie na coś apetyt najdzie (u nas raczej spożywka jest kupowana pode mnie, bo mam problemy z jedzeniem). Wysłanie chłopa z kartką to ryzyko, że gdy wróci, dana rzecz już mi nie będzie pasować...

      Stąd podział jest taki że zwykle chodzimy razem - ja wybieram, on przynosi, przerabia i podaje. Jeśli jestem b.b.b. zajęta, chodzi sam, ale wtedy różnie bywa, o czym na wstępie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka