nie powiem kupił wszystko co miał zapisane, tylko dlaczego zapłacił dwa razy drożej
poszedł na bazarek, w jednym miejscu mięso, w innym ryby i ... żeby nie tracić czasu na stoisku z warzywami zamówił wszystko co było na kartce i poszedł...jak wrócił wszystko poważone tylko zapłacić, no i zapłacił.
W domu mówi, że "wszystko jest, ale te warzywa to cholernie drogie"

mówił, że go coś tknęło, że drogo..., ale nie zareagował
a tak normalnie to całkiem rozgarnięty facet.
czy wasi mężowie też nie zwracają uwagi ile co kosztuje i za co płacą?