Dodaj do ulubionych

romanse i zdrady:( eh:(

26.12.13, 19:07
co byście zrobiły, gdybyście w świąteczny poranek przeczytały w telefonie męża sms-a od koleżanki z pracy i jego treść byłaby mało służbowa, a bardziej osobista ? i nie są to życzenia świąteczne.
Zapytać wprost czy ma romans? czy czekać na rozwój wydarzeń?
Powiem szczerze, że ścięło mnie to z nóg

ps
wiem, że ematka nie zagląda mężowi do poczty, mnie się to przydarzyło.
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 19:12
      Zapewne siwy dym bym zrobia. A wcześniej strzepała ów telefon wnikliwie (i zapisała starannie numer owej koleżanki, tak na wszelki wypadek).
      • ca.melia Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 19:20
        jak wyżej.
      • czar_bajry Re: romanse i zdrady:( eh:( 27.12.13, 01:13
        Zapewne siwy dym bym zrobia. A wcześniej strzepała ów telefon wnikliwie (i zapi
        > sała starannie numer owej koleżanki, tak na wszelki wypadek).

        o to, to....
    • jematkajakichmalo Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 19:18
      Ciezko cos doradzic, bo nie wiem na ile osobisty byl ten sms... Jak bardzo bardzo to pewnie bym interweniowala, ale jak taki nie dajacy do konca pewnosci to chyba bym poczekala na rozwoj sytuacji i obserwowala wnikliwie.
      • adwarp Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 19:24
        no taki nie końca wprost, ale to, że był w świąteczny poranek, zapaliło mi lampkęsad
        • drinkit Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 19:26
          A jak brzmiała mniej więcej treść? To istotne, bo jeżeli wskazuje na początek zauroczenia, to jeszcze bez problemu i kwestii "cielesnych" można przywołać do porządku.
    • drinkit Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 19:22
      Poczekaj, poobserwuj, dyskretnie przekop telefon i komputer. Nie wyskakuj od razu z wiedzą jeżeli nie masz 100% pewności, bo chłop będzie się lepiej krył. Zbierz trochę dowodów, a potem jesień średniowiecza.
    • teliszon Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 19:22
      Czekać na rozwój wydarzeń.
      I obserwować dyskretnie i wnikliwie.
    • gryzelda71 Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 19:23
      no jak w dni wolne i święta ślą do siebie esemesy to już jakby poważniejsza sprawa.
    • thea19 Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 19:29
      jak sie ujawnisz od razu, to w zyciu sie nie przyzna. kazdy detektyw Ci powie: zbieraj dowody.
      jesli to jednorazowy sms, to kiedys mimochodem wypytaj o niego bo moze to akcja jednokierunkowa ze strony kolezanki.
      • jematkajakichmalo Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 19:39
        Dokladnie. A znasz ja? Wiesz czego sie mozna po niej spodziewac? Singielka? Mezatka? Jakas dawna kolezanka? Dawna milosc? Ktos nowo poznany?
        • adwarp Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 19:44
          mężatka, bezdzietna, poznali się w pracy, nie znam jej i nie wiem, czego można się po niej spodziewać
          • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 19:49
            Ty się nie zastanawiaj czego po niej można się spodziewać (bo po ch. Ci ta wiedza), tylko czego można się spodziewać po Twoim mężu.
    • sylwiasuc Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 19:30
      Poczekałabym. Pytanie czy mąż wysyła jej równie osobiste smsy bo wcale nie musi tak być. Coraz bardziej zdumiewa mnie nachalność i brak jakichkolwiek granic u kobiet. Kolega dostał nagie zdjęcie ledwie poznanej kobiety, która miała ochotę na więcej - on po tym mmsie był w wielkim szoku jak bardzo kobieta się nie szanuje/jest zdesperowana. Tak więc na razie spokojnie obserwuj, jeśli masz dostęp do komórki to raczej mąż go nie ukrywa a to rzadkie przy skokach w bok. Trzymaj się.

    • kropkacom Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 19:31
      Pogadaj. Nie pytaj czy ma romans, ale zakomunikuj, że ci się to nie podoba. No chyba, że nie możesz powiedzieć, że czytałaś smsa.
      • adwarp Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 19:38
        akurat tego, że przeczytałam smsa wolałabym nie mówićsad

        ale aż mnie nosi, żeby zapytać wprost, czy ma romans, czy coś go łączy z x?
        • kropkacom Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 19:41
          No ja bym się przyznała i szczerze zapytała o co chodzi. Nie mam charakteru domowego detektywa. Chyba bym wybuchła.
    • adwarp Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 19:35
      powiem szczerze, że bardzo mnie to zaskoczyło, ponieważ mój mąż nie jest typem kobieciarza, flirciarza i byłam przekonana, że jest orędownikiem wierności i rodzina u niego jest na pierwszym miejscu.
      a tu takie cuda, ale może to tak się zawsze wydaje, a potem wielkie rozczarowaniesad

      ja wiedziałam, że ma koleżankę, że współpracują, że pomaga jej w zawodowych sprawach, ale byłam przekonana, że to tylko sprawy zawodowe.

      takich osobistych esemesów znalazłam więcej (możecie myśleć, że jestem świnią, ale jak przeczytałam dzisiaj rano , to przejrzałam ostatnie smsy od niej) był też wysłany w wigilijny wieczór.

      nie wiem co mam zrobićsad czuję się okropniesad
      • drinkit Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 19:37
        A co on jej pisze?
        • adwarp Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 19:40
          no właśnie wszystkie jego smsy są skasowane... i to jest dla mnie też podejrzanesad
          • jematkajakichmalo Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 19:42
            To sprytne, bo zawsze moze twierdzic, ze to ona go "napastuje.." No chyba, ze faktycznie zak jest i o n jej po prostu w ogole nie odpisuje.
            A jak z telefonem? Ukrywa go?
          • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 19:42
            Acha. sad
          • melancho_lia Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 21:25
            no to stwierdzi, ze pani go napastuje a on nic a nic do ni9ej nie ma.
            A może ma raporty doręczeń- tam widać do kogo wysyłał (niektóre komórki miały osobny rejestr).
            Czy w zachowaniu męża coś się zmieniło? Zostaje dłużej w pracy? Wyjeżdża służbowo? Telefon ukrywa czy ot tak sobie leży? Czy wyłazi z tel do łazienki np?
      • kropkacom Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 19:37
        Porozmawiaj z nim.
      • malwa51 Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 19:42
        (Moim zdaniem) Nie ujawniaj sie, zbieraj dowody. Zapisuj je, przyda sie w razie czego przy orzekaniu winy (czego Ci nie zycze oczywiscie) - wiem ze to swinstwo, ale zobacz w "wyslanych" co ew pisze do niej maz. Bo mis moze rzeczywiscie niewinny, tylko baba napalona...
        • adellante12 Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 20:46
          zbieraj dowody. Zapisuj je, przyda sie w razie czego przy orzekaniu winy

          G... sie przyda... To nie moze byc dowodem w sadzie. Ani sms ani rozmowy ani nagrywanie czegokolwiek... pobudka , mniej filmów z Bondem wiecej realiów zycze...
          • malwa51 Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 22:06
            A co jest dowodem lub moze nim byc w takim przypadku? Pytam zupelnie serio.
            • triss_merigold6 Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 22:21
              To co dopuści sąd. Serio. A sądy dopuszczają różne dowody albo nie.
          • gretchen184 Re: romanse i zdrady:( eh:( 27.12.13, 07:51
            adellante12 napisał:

            >
            > G... sie przyda... To nie moze byc dowodem w sadzie. Ani sms ani rozmowy ani na
            > grywanie czegokolwiek... pobudka , mniej filmów z Bondem wiecej realiów zycze..
            > .

            rozczaruję cię
            sąd jak najbardziej dopuszcza takie dowody i z Bondem nie ma to nic wspólnego.
          • zebra12 Re: romanse i zdrady:( eh:( 27.12.13, 09:15
            Zdrada nie może być jedynym powodem rozwodu! Tak mnie pouczono w sądzie. Na nic się więc nie przyda.
          • antychreza Re: romanse i zdrady:( eh:( 27.12.13, 13:05
            Pitolisz. Sąd takie coś dopuści. Nie dopuściłby gdyby w sprawie karnej policja przetrzepała komuś telefon bez postanowienia sądu - to by było działanie w stylu pseudobonda. "prywatne" przetrzepanie/nagranie rozmów przez małżonkę celem pozyskania dowodów zdrady dopuści.
        • melancho_lia Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 21:27
          zamiast zbierać haki to radziłabym pogadać najpierw. Bo jak związek generalnie udany to może warto pana otrzeźwić najpierw zamiast się od razu rozwodzić.
    • kkalipso Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 19:36
      Odpisałabym pani , że jak tylko mąż skończy oglądać bajki z dzieckiem to odpisze. I Wesołych Świąt życzyła.
      • kropkacom Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 19:38
        Może potem przeczytamy wątek na forum pod tytułem: Czy wy czytacie i odpisujecie na smsy swoich misiów?
        • kkalipso Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 19:52
          Na szczęście wyrośliśmy z pisania sms. Dorośli ludzie dzwonią do siebie jak trzeba , dłubanie w telefonie kojarzy mi się z małolatami , bez obrazy ale tak mam .

          Co do pani to należy jej się informacja , co w tym złego skoro jak mam nadzieję nic za uszami nie majątongue_out
          • kropkacom Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 19:56
            > Na szczęście wyrośliśmy z pisania sms.

            Phi...

            > Co do pani to należy jej się informacja , co w tym złego skoro jak mam nadziej
            > ę nic za uszami nie majątongue_out

            Chyba należałoby najpierw z panem porozmawiać, a nie obcą babę odgrywać strażnika misia (no chyba, ze jest taka osobista potrzeba).
            • kropkacom Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 19:57
              Przed obcą babą...
            • kkalipso Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 20:09
              Ale o jakie odgrywanie chodzi jak odbieram tel. domowy i ktoś jego prosi do tel. to odpowiadam zgodnie z prawdą . Pani widocznie się piliło skoro w św. z rana szuka męża więc kulturalnie odpowiadam . Męża też informuję , o wiadomości może akurat "pilne".
              • melancho_lia Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 21:31
                No i mężowi powiedzieć- wiesz X do Ciebie napisała, ale byłeś zajęty, odpisałam w Twoim imieniu.
                Mina misia pewnie bezcenna będzie smile
                • kkalipso Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 21:36
                  Co nie...

                  Miałabym to głęboko gdzieś ...
    • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 19:41
      Zbierałabym dowody do rozwodu z jego winy (zakładając, że pan odpisuje w ten sam sposób, bo jeśli to nachalna wielbicielka a pan jasno odpisał: daj mi spokój, mam żonę to inna sytuacja).
      Nie napisałaś, jak zachowuje się mąż.
    • alpha.sierra Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 19:44
      Zbierz dowody: smsy, Facebook, poczta. Nie zdradzaj się z tym, co masz, nie wiesz, co i kiedy Ci się przyda. Jak już będziesz miała materiał dowodowy, przyznaj się, że wiesz o pani - bez żadnych szczegółów skąd. I wtedy na dwoje babka wróżyła. Albo się u Was poprawi, albo będziecie musieli się rozwieść - a wtedy przydadzą Ci się dowody.

      Wiem, że Ci ciężko, ale teraz potrzebujesz mieć chłodną głowę.
      • paliwodaj Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 19:50
        bierz przyklad z zony Toger Woods'a
        network.yardbarker.com/all_sports/article_external/elin_nordegren_learned_of_tiger_woods_affair_by_sending_fake_text_messages/15159605?refmod=backyard&refdst=127&linksrc=story_article_msn_specific_mod_larry_brown_sports_head_15159605&refsrc=yb_site_specific_127
    • serei Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 19:48

      jest szansa, że nie pokasował smsów tylko po prostu nie odpisywał? po co kasować wysłane smsy jeśli się nie kasuje odebranych? jak się ma cos do ukrycia to usuwa się wszystko, a nie tylko swoje grzeszki
      • drinkit Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 19:57
        Niekoniecznie
      • mamagapka Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 20:00
        Moze ma ustawioną w telefonie opcję 'nie zapisauj/kasuj wysłane smsy' chyba mozna cos takiego ustawić. Ja zebrałabym możliwe dowody a potem odpisała pani jak kkalipso. Jeśli mąż jest niewinny, wszystko się wyjaśni. Mój by mi wybaczył grzebanie w telefonie. (mam nadziejęsmile Jeśli jest winny to i tak wszystko jedno.
        • malwa51 Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 20:49
          Tak, ja mam tak ustawione - wyslane po prostu nie zapisuja sie. Maz autorki mogl tak miec od poczatku albo zmienil, zeby nie zostawic sladow. Ale w takim wypadku, czemu by zostawial "na widoku" smsy od pani? Gdybym ja miala cos na sumieniu, chowalabym w zahaslowanych subfolderach wink

          • melancho_lia Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 21:51
            ale chłopy to proste istoty są. pan się zdziwi, ze żona moze wpaść na pomysł przejrzenia komórki.nawet o tym wcześniej nie pomyśli.
      • antyideal Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 20:05
        Moze żal mu kasowac smsy od pani, bo miłe sa jego sercu.
        Ot taki sentymencik przewyzszajacy rozsadek..
      • melancho_lia Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 21:50
        może pozostawił by sobie czułości od niej do poduszki czytać?
    • blond_suflerka Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 20:05
      Moja rada jest taka-nic nie rób na razie. Przemyś na spokojnie-jaki masz związek, czy chcesz ratować czy nie. Czy jednak były jakieś sygnały ale nie zauwazyłas? Czy to kwestia stazu i rutyny czy kryzys wieku średniego u męza? Czego mogło zabraknąć?
      Jak sobie przemyslisz to przygotuj sie do rozmowy. Odpowiednie miejsce i czas-tak, zeby nikt Wam nie przeszkadzal. A potem to już w zależnosci od tego co powie mąż-to dalej decyduj.
      No a w ogóle-przykro mi, trzymaj się jakoś. Dziś jest burza ale tak to już bywa-czasem trzeba przejść i przez to. I wiele związków przez to przechodzi a potem bywa nawet lepiej.
      • mamaemmy Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 20:12
        zadzwoń do tej pani z innego telefonu i w prostych żołnierskich słowach zaznajom ją co jej zrobisz i co zrobisz w jej pracy/rodzinie-jesli natychmiast nie odpie... się od twojego męża.A jeśli mu tą wiadomość przekaże-to zaznacz od razu,że lepiej,żeby na ulicę nie wychodziła.\
        Działa-sprawdzone u znajomej,choć ona na wiatr słów nie rzucała,gdyż,jakby trzeba było zrobiłaby smród w pracy .miejscu zamiszkania itd.
        • blond_suflerka Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 20:15
          Ale jak to zadziałało? Telefon do pani i co? Z męzem już nie trzeba gadac czy jak? Poza tym, kurde, to takie jakiś żenujące.
          • mamaemmy Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 20:21
            blond_suflerka napisała:

            > Ale jak to zadziałało? Telefon do pani i co? Z męzem już nie trzeba gadac czy j
            > ak? Poza tym, kurde, to takie jakiś żenujące.

            tak zadziałało,że pani przestała pisać i temat zniknął-a mogło się z tego coś wykluć.Mąż jej do tej pory nie wie ,że to żona zadziałała.
            Czy żenujące ?nie wiem,rózne sa relacje. Ja mojemu robiłabym dżihad
            • blond_suflerka Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 20:23
              No ale to raczej kwestia tego czy mąż chciał coś robić czy nie. No bo nie ma opcji, żeby wszystkie panie usunąc, prawda? No chyba, że jakaś laska coś chciała, mąz wcale nie chciał ale żona i tak musiała zaznaczyć terenwink
              • mamaemmy Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 20:41
                blond_suflerka napisała:

                > No ale to raczej kwestia tego czy mąż chciał coś robić czy nie.
                Róznie bywa. Ja tam złudzeń nie mam nawet do siebie tongue_out
                Mało który mąż
                -w tzw kryzysie
                -pod wpływem alko\
                =z laską typu przyjaciółka
                -w dodatku ładną i pociągającą
                -sam na sam
                -z opcją,że nikt się nie dowie
                -w fajnym i wygodnym miejscu

                nie zdradzi smile

                Mam drugiego męża,który akurat (mysle),że nie ma głowy ani czasu by mnie zdradzic,ale mam rękę na pulsie big_grin

                • gryzelda71 Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 20:49
                  Współczuje.Taka czujność musi trochę wykańczać. I masz rację, jak mąż zechce to zdradzi i nie dowiesz się o tym nigdy. Jak bystry ten mąz rzecz jasna, bo jak pierdoła, to zanim o tym pomyśli zjebkę mu zrobisz.
                  • mamaemmy Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 20:52
                    to ja Tobie współczuje.
                    • gryzelda71 Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 20:54
                      Czego?
        • melancho_lia Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 21:29
          A pani jak sprytna to nagra tą rozmowę i o groźby karalne oskarży. Nie tędy droga.
        • anorektycznazdzira Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 22:16
          > zadzwoń do tej pani z innego telefonu i w prostych żołnierskich słowach zaznajo
          > m ją co jej zrobisz i co zrobisz w jej pracy/rodzinie-jesli natychmiast nie odp
          > ie... się od twojego męża.
          Nie wiem, może to by zadziałało na przykład na sąsiadkę która próbuje bajerować chłopa w sklepie osiedlowym tongue_out ale oni razem pracują. Spotkać się muszą, wspólne tematy czy projekty ciągnąć muszą, rozmawiać muszą, współpracować muszą i nawet mili dla siebie też muszą być, bo inaczej cała robota do de. Jeśli już zaiskrzyło to po telefonie żony się co najwyżej romantyczno-dramatycznie zrobi, że to mi jabłuszko słodziutkie przed samym nosem macha, a ja go nawet polizać nie mogę, bo to strrrraszna baba grozi.
          To trzeba potwierdzić albo wykluczyć, a jak sie potwierdzi, to nie bawić się w groźby tylko od razu dżihad i warunek: zmiana stanowiska pracy albo pracy, tak jak jest nie zostaje.
    • d.d.00 Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 20:09
      Pewnie cchciałabym poczekać na rozwój wydarzen, ale znając swój charakter roznioslabym męża w dwie minuty.
    • vi_san Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 20:15
      O kurczę! Powinnam chyba uważać! Właśnie w świąteczny poranek wysłałam smsa do kolegi, z którym pracuję, ale znamy się też prywatnie [i znaliśmy, zanim zaczeliśmy razem pracować]! Sms był żartobliwy, ale na upartego, gdyby ów pan miał kretynkę zazdrosną w charakterze partnerki - mogłaby to odczytac jako "dowód" zdrady!
      Jeśli POZA tym smsem masz powody do ograniczonego zaufania do męża - to co ty z nim w ogóle jeszcze robisz? Jeśli jeden sms, i to bez "konkretów" [np. w rodzaju "Tak pragnę byś mnie znów pieścił, może urwiesz się tej głupiej jędzy wieczorem i wpadniesz do mojego gniazdka" lub jednoznaczych fotek pamiątkowych] to twoim zdaniem "dowód" zdrady - idź do psychiatry.
      • zdzisnadzis Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 20:23
        A ty zanim zasugerujesz ze ktos psychiczny to moze laskawie sie wysil i przeczytaj wszystkie wypowiedzi autorki.
        • vi_san Re: romanse i zdrady:( eh:( 27.12.13, 09:40
          A ty umiesz czytać? Napisałam "JEŚLI" nie ma żadnych innych powodów, tylko ten JEDEN sms w dniu świątecznym - to do psychiatry powinna się zgłosić. JEŚLI ma też inne powody do nieufności - to całkiem inna sprawa. Tylko wówczas nie rozumiem, po co w ogóle z nim jest, z człowiekiem, któremu nie ufa i którego chyba niezbyt szanuje.
    • zdzisnadzis Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 20:20
      Podstawowe pytanie - czy juz cos ci nie dawalo spokoju ze postanowilas zajrzecdo telefonu? Teorii moze byc duzo i chyba forumowiczki juz juz wymienily wszystko. Mnie juz nic nie zdziwi niestety sama mam w swoim otoczeniu dwa ziolka, ktore oddane i ciche byly a pozniej wyszlo szydlo...wiem ze to trudne ale badaj grunt.
    • melancho_lia Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 21:23
      No cóż. Z tego co czytam to pan się pewnie zauroczył (oby tylko) skoro tych smsów było więcej.
      Ja akurat jestem z tych w gorącej wodzie kąpanych więc zapytałabym męża wprost, przyznając się do przejrzenia komórki, co go z ową panią łączy i czemu takie smsy sobie piszą.

      Swoją drogą zanotowałabym sobie nr do tej pani, na wszelki wypadek. Gdyby okazało się, że mąż kontaktów poza służbowych z nią nie zaprzestał pewnie wykorzystałabym go do rozmowy z ową panią.
      • sen.bon Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 21:31
        melancho_lia napisała:


        > Swoją drogą zanotowałabym sobie nr do tej pani, na wszelki wypadek. Gdyby okaza
        > ło się, że mąż kontaktów poza służbowych z nią nie zaprzestał pewnie wykorzysta
        > łabym go do rozmowy z ową panią.
        Po co z nią rozmawiać?
        • melancho_lia Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 21:32
          A czemu nie? w końcu wpitala się do małżeństwa, więc też jest stroną zainteresowaną.
          • sen.bon Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 21:35
            Jak nie ona to inna babka będzie, zwłaszcza że misiu zbałamucił co najmniej 2 kobiety w swoim życiu, czyli odpadem atomowym nie jest. Problem jest raczej w mężu, a nie w tej konkretnej kobiecie.
            • melancho_lia Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 21:36
              Toć napisałam, ze napierw męża w obroty. Laska na potem, ewentualnie.
              • sen.bon Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 21:38
                Nie sądzisz, że zwłaszcza zdradzona żona powinna dbać o swoją godność? To trochę upokarzające tak walczyć o misia z inną kobietą.
                • melancho_lia Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 21:41
                  Hola, hola, na razie nie wiadomo czy zdrada była. A moze chciałabym poznać relację z obu stron?
                  Uważasz, ze zdradzona powinna przywdziać strój wdowi i z godnościom osobistom zaniechać wszelakich rozmów z kimkolwiek na ten temat?
                  • blond_suflerka Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 21:43
                    No ale to jest sprawa między nią a meżem. To oni muszą ustalić co dalej-rozstanie czy małżenstwo. Gadanie z kochanką to skupianie się na skutkach a nie przyczynie.
                    • melancho_lia Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 21:44
                      Ale to już po ustaleniu z mężem co dalej z małżeństwem.
                      • blond_suflerka Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 21:45
                        To po co jeszcze wtedy do kochanki?
                        • melancho_lia Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 21:46
                          Nie wiem, nie byłam w takiej sytuacji, ale mam jakies dziwne podskórne wrażenie, ze ja akurat miałabym potrzebe takiej rozmowy. Nie wiem, może po to żeby się spotkać i trzasnąc panią po mordzie? wink
                          • cherry.coke Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 21:48
                            melancho_lia napisała:

                            > Nie wiem, nie byłam w takiej sytuacji, ale mam jakies dziwne podskórne wrażenie
                            > , ze ja akurat miałabym potrzebe takiej rozmowy. Nie wiem, może po to żeby się
                            > spotkać i trzasnąc panią po mordzie? wink

                            No i co to da, jesli mis moze sie rzucic bronic lelijki przed zona?
                            • melancho_lia Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 21:49
                              Trudno, przynajmniej jasność sytuacji będzie i miś znajdzie walizki przed drzwiami.
                              • blond_suflerka Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 21:52
                                E tam. Bez sensu. Kochankę meza po twarzy? Jak jakiś furiat? Rozpaczliwa próba zatrzymania meza. Poza tym-brak szacunku do niego również. Jak para ma kryzys ze zdrada i ktoś idzie natrzaskac kochanka/kochanke to ja tu żenade widze. Z takim bym nie chciała kryzysu przepracowywać.
                                • melancho_lia Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 22:00
                                  natrzaskanie nastąpiłoby po decyzji o braku szans dla związku. Żenada, cóż, nie Twoja...
                                  • blond_suflerka Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 22:03
                                    Spokojnie, nie chciałam Cię urazić. Piszę żenada bo tak nie zrobiłas tylko tak hipotetycznie rozważasz więc chyba nie urażam Cię za bardzowink
                                    Jakby nie było szans na związek to uderzenie kochanki to jeszcze większa żenadabig_grin Taki mało dojrzały sposob poradzenia sobie z frustracją, bolem i żalem. Nic to nie da, tylko będzie wstyd za jakiś czas.
                                    • melancho_lia Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 22:11
                                      Iii tam zaraz wstyd.
                                      I spoko, nie uraziłaś mnie, trudno mnie urazić, a już zwłaszcza na forum smile
                                      Ja tam jestem taka niespokojna dusza i choleryk (melancholik też- wiem, ciekawe połączenie), że ja bym się zwyczajnie lepiej poczuła jakbym laskę w pysk strzeliła.
                                      Ale ja i talerzami potrafię rzucać jak zła jestem wink
                          • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 22:45
                            > Nie wiem, może po to żeby się
                            > spotkać i trzasnąc panią po mordzie? wink

                            I dostać zawiasy plus karę pieniężną. Powo! big_grin
                            • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 22:47
                              A nawet pójść siedzieć za pobicie. tongue_out
                              • asia_i_p Re: romanse i zdrady:( eh:( 27.12.13, 09:28
                                Optymistyczną masz wizję naszego wymiaru sprawiedliwości.

                                Nic z tych rzeczy, niestety, pobicia niekończące się uszkodzeniami ciała są bagatelizowane. A szkoda, że są.
                          • antychreza Re: romanse i zdrady:( eh:( 27.12.13, 13:14
                            Ja bym raczej misiowi natrzaskała, w końcu on mi obiecywał, a nie pani.
            • blond_suflerka Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 21:41
              Jak to 2 zbałamucil? W tym malżenstwie?
              • melancho_lia Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 21:43
                No żonę i ewentualną kochankę- znaczy kochliwy jak mało kto wink
                • blond_suflerka Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 21:44
                  big_grin
                  No i jakie zbałamucił? Chyba zgoda wspolna byla, nie?wink
                  • melancho_lia Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 21:45
                    No nie wiadomo wink
                    Siłom i przemocom najpewniej przymusił niewinne lelije (zwłaszcza tą od smsów) smile
    • anorektycznazdzira Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 21:58
      Zrobiłabym czy pomyślała to samo, o w każdy inny poranek.
      1. czy widzę to co widzę
      2. czy dobrze rozumiem to co czytam
      3. czy tego, co czytam nie da się zinterpretować inaczej niż na pierwszy rzut oka interpretuję
      4. who-the-fuck jest ta baba i gdzie oni się kontaktują
      5. czy były czy nie było innych 'objawów' w ostatnim czasie
      6. CO QRVA ROBIĆ???
      7. jak się tu nie zdradzić, że wiem i nie zaprzepaścić szansy na zweryfikowanie tematu plus w razie czego na zabezpieczenie dowodów.
      8. do kogo zadzwonić/napisać/iść pogadać, żeby na miejscu nie zwariować.
      (wybrałaś e-matkę? średnio, z przyjaciółką/siostrą się spotkaj)
    • adwarp Re: romanse i zdrady:( eh:( 26.12.13, 23:46
      pojadę zbiorczo, bo każdej po kolei nie dam rady odpowiedzieć...

      co do męża to jego zachowanie nie różni się od tego sprzed pół roku, a nawet tego sprzed roku, a wtedy jeszcze nie znał tej kobiety.

      pewnie gdyby ten sms przyszedł w sobotni czy niedzielny poranek to przyjęłabym go z większym spokojem, ale w świąteczny...

      co do delegacji, to mój mąż bardzo często wyjeżdża/ł w delegacje i traktowałam to jak wyjścia do pracy, jesteśmy małżeństwem z baaardzo długim stażem i nie spodziewałabym się po nim żadnych romansów, ale może to kryzys wieku średniego, a może on się naprawdę zakochał i może to prawdziwa miłość?

      dlaczego napisałam na ematce? ponieważ tu dużo kobiet z różnymi doświadczeniami, a ja zaczynam się gubićsad

      kilka godzin temu mąż proponował, ze może jednak byśmy polecieli gdzieś na sylwestra...
      no i jak miałam go zapytać co jest granesad
      • blond_suflerka Re: romanse i zdrady:( eh:( 27.12.13, 00:01
        A jest opcja, że źle zrozumiałaś te smsy?
        No i może jest tak, że z Tobą łączy go wiele a tam jest radość wynikajaca z nowości i zakochanie. Trudno się oprzeć po wielu latach związku i trudno zrezygnować z dobrego związku dla nowej milosci. Jak jest źle to sprawa jest prosta a jak jest dobrze to co zrobić? Nie tak łatwo ryzykować i się rozwodzić.
        W takim przypadku rozmowa jest chyba konieczna. Nie awantura tylko rozmowa-co dalej? Bo jestescie przyjaciolmi, tak? Każdy ma prawo pobłądzić, pytanie co dalej.
      • jola-kotka Re: romanse i zdrady:( eh:( 27.12.13, 00:19
        Jak ja bym przeczytała kilka smsów w których nic wprost by nie było napisane w telefonie męża i dostała taką dawkę dobrych rad o rozwodzie itd. Też bym się pogubiła. To tylko smsy a że w świąteczny poranek no różnie bywa dla ciebie świąteczny dla niej może być dzień jak każdy. Jeśli ich treść cię martwi,to obserwuj,zwiększ czujność.Jednak mężczyzna,który ma rodzinę może mieć koleżanki które są tylko koleżankami. Przypisywanie facetowi z góry romansu na podstawie smsa wysłanego nie w odpowiednim czasie według twojej oceny to przesada,rady na poczet rozwodu kosmos. Ja bym zapytała ale bez wstawek o romansie,powiedziałabym,że przeczytałam tak odruchowo,czy fajna, czemu pisze do niego itd.po reakcji męża na te pytania już coś wywnioskujesz. Sylwester nic do tego nie ma ty go o nic nie obwiniasz,pytasz tylko co to za koleżanka.
        Jeśli tylko koleżanka to raczej się nawet nie zdenerwuje.
        • guderianka Re: romanse i zdrady:( eh:( 27.12.13, 08:46
          No ale co to był za sms ? To co dla Ciebie jest niezwykłe dla kogoś patrzącego z boku może wyglądać inaczej. Może być tak, że czytasz za dużo ematki, o zdradach, romansach, facetach świniach itp. I się sugerujesz. A może być tak, że podświadomie coś podejrzewałaś i dlatego ten sms odczytałaś tak nie inaczej.
          Piszesz, że jesteście fajnym małżeństwem-tak wynika z Twoich postów. Po co domysły, snucie wizji, zatruwanie siebie ? Po prostu spytaj-powiedz że przeczytałaś sms i spytaj o co chodzi.Dla mnie to najlepsze rozwiązanie.
      • kropkacom Re: romanse i zdrady:( eh:( 27.12.13, 09:09
        Zawsze dziwiły mnie fabuły filmów gdzie małżonkowie zamiast porozmawiać wprost cierpieli w ciszy i z czasem wpadali dzięki temu w coraz większe problemy. Widać można tak nie tylko w filmie. Moim zdaniem to jest wyznacznik kryzysu w małżeństwie, a nie te smsy. No ale ja nie jestem rozwódką i może gucio wiem.
        • lelija05 Re: romanse i zdrady:( eh:( 27.12.13, 09:41
          No, podziwiam za cierpliwość. I teraz z powodu Sylwestra będziesz się męczyć? To jak ty się będziesz bawić, mając świadomość, że coś jest nie tak, a mąż zachowuje się jak gdyby nigdy nic?
          I przy każdym sygnale smsa będziesz się zastanawiać, czy to koleżanka, ale nie spytasz?
        • blond_suflerka Re: romanse i zdrady:( eh:( 27.12.13, 12:30
          kropkacom napisała:

          > Zawsze dziwiły mnie fabuły filmów gdzie małżonkowie zamiast porozmawiać wprost
          > cierpieli w ciszy i z czasem wpadali dzięki temu w coraz większe problemy. Wida
          > ć można tak nie tylko w filmie. Moim zdaniem to jest wyznacznik kryzysu
          > w małżeństwie, a nie te smsy. No ale ja nie jestem rozwódką i może gucio wiem.

          Tylko wiesz-ta rozmowa wiele zmieni w ich związku i to nie jest taka zwykła rozmowa na bieżąco kiedy mówi sie o uczuciach, o tym co przeszkadza czy boli. To jest rozmowa po której już nigdy nie będzie tak samo jak przed. Tym samym chcę rzec, że nawet w parach gdzie się rozmawia to jednak do takiej rozmowy trzeba się przygotować i nie jest to wcale takie proste.
          • kropkacom Re: romanse i zdrady:( eh:( 27.12.13, 12:52
            Już się coś zmieniło.
            • guderianka Re: romanse i zdrady:( eh:( 27.12.13, 12:59
              blond suflerko-przypomina mi się sytuacja sprzed jakoś 12 lat. Byłam po rozwodzie, po tragicznej śmierci ojca- w ciągu jednego roku. Wizyta z dzieckiem u lekarza zmienilo wszystko i brzmiała jak wyrok. Powiedział : To dziecko ma iskrę bożą w oku, trzeba je ratować . I skierował na operację. Byłam w szoku, było mi źle, płakałam. Nie chciałam wrócić do domu i mowic o tej mamie-bo przeszła ona tak wiele-ciężki rozpad małżeństwa jedynej corki , śmierć ukochanego męża. Wiedziałam, że jak się dowie co świat się zmieni i nigdy nie będzie już tak samo. Nie chciałam wyrywać jej z tego stanu, opóźniałam powiedzenie o diagnozie jak tylko mogłam-chcąc by jak najdłużej była w świecie bez tej kolejnej trudnej informacji. Ale w końcu powiedziałam. I świat się zmienił-dla niej-bo dla mnie był już inny od dłuższego czasu.
              Tak samo jest u autorki. jej świat już uległ zmianie. Rzecz w tym czy woli załatwiać sprawy jasno i szybko, czy się męczyć o chronić meża przed trudną rozmową.
            • blond_suflerka Re: romanse i zdrady:( eh:( 27.12.13, 13:10
              No zmieniło ale jeszcze nie tak wprost. Ona wie, on wie ale na głos nie zostało powiedziane. Także jeszcze przez chwilę można zbierać siły do trzesięsienia ziemi.
              • guderianka Re: romanse i zdrady:( eh:( 27.12.13, 13:14
                Jeśli tego potrzebuje-to tak
                jednak czasem człowiek lepiej działa spontanicznie

                To tez kwestia charakteru-mnie brzydzi zimna zemsta, nie miałabym ochoty i siły by czekać, rozkminiać i planować. Wiem co piszę-znam siebie od tej strony. Od wykrycia przeze mnie romansu eks męża do rozstania minęło 6 tyg-w tym 4 tyg on był poza domem więc nie miałam możliwości dokonania żadnych rozliczeń, zadania pytań, rozmowy.
    • lilly_about Re: romanse i zdrady:( eh:( 27.12.13, 09:47
      Rozmawiać, rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać! Jeśli teraz przetrawisz te smsy i zostawisz sprawę tak jak jest to nic to nie da. Jeśli zrobisz dziką awanturę tym bardziej. Musisz z nim szczerze porozmawiać, łącznie z przyznaniem się do odczytania smsów. Moje małżeństwo posypało się między innymi dlatego, że mąż nie potrafił rozmawiać.
    • werualta Re: romanse i zdrady:( eh:( 27.12.13, 10:07
      zapytać.
      • zuzann-a Re: romanse i zdrady:( eh:( 27.12.13, 12:47
        werualta napisała:

        > zapytać.

        Aha. A jeśli ma coś na sumieniu to na pewno się przyzna.
        • blond_suflerka Re: romanse i zdrady:( eh:( 27.12.13, 13:12
          No w dobrym związkach w takiej sytuacji się nie kłamie.
    • kawka74 Re: romanse i zdrady:( eh:( 27.12.13, 13:07
      Przejrzałabym smsy i połączenia, żeby sprawdzić, czy całokształt korespondencji jest podejrzany, czy nie.
      Jeśli tak, poszłabym z tym do męża i zapytała wprost, czy jest powód do robienia afery, bez podchodów i kręcenia, zwłaszcza że mąż nie dawał wcześniej żadnych powodów do niepokoju, a smsy nie są, jak rozumiem, jednoznacznie romansowe.
      Wszystko zależy od tego, czy chodzi o oddalenie niebezpieczeństwa i utrzymanie status quo, czy o zbieranie kwitów.
    • na_pustyni Re: romanse i zdrady:( eh:( 27.12.13, 13:44
      nie zadreczaj sie, porozmawiaj

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka