marzeka1 31.12.13, 08:56 Serio, szokuje mnie taka postawa: alimenty od babci Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
triss_merigold6 Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 09:03 Mnie niespecjalnie. Szokowałaby, gdyby wszyscy żyli na dużo niższym poziomie, a wnuczęta chciały zedrzeć emerytki ostatni stary kocyk i sprzedać na piwo. Btw, droga babunia tak się poświęcała pracy zawodowej, że na zajmowanie się dzieckiem, a potem wnukami już czasu nie starczyło, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 19:07 triss_merigold6 napisała: > Mnie niespecjalnie. > Szokowałaby, gdyby wszyscy żyli na dużo niższym poziomie, a wnuczęta chciały ze > drzeć emerytki ostatni stary kocyk i sprzedać na piwo. > Btw, droga babunia tak się poświęcała pracy zawodowej, że na zajmowanie się dzi > eckiem, a potem wnukami już czasu nie starczyło, prawda? A jaki jest obowiązek babci, żeby zajmować się wnukami? To jakiś przymus dla babć. Dlaczego uważasz, ze poświęcała się pracy zawodowej, a nie najzwyczajniej pracowała na chleb? Wiele osób, w tym babć pracuje bo musi. Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 09:04 Ale co dokładnie cię szokuje- kwota jakiej ona żąda czy sam fakt pozwania babci o alimenty ? Bo mnie tylko kwota. Mogła sobie babcia syna tak wychować żeby zawalczył o swoje sam- w końcu teraz to jest dorosły facet. Sam fakt wystąpienia o alimenty do babci nie szokuje mnie w ogóle- znam wielu panów, którzy próbują się wymigać od płacenia alimentów bo albo nie mają albo mają tak mało, że nie mogą dużo płacić- a w rzeczywistości jeden z drugim potrafią dokładnie ukrywać swoje zarobki przed fiskusem i sądem- jak przyszło do zapłacenia alimentów przez rodziców owych panów to normalnie nagle cudem panom się zarobki znalazły i to pokaźne. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 09:06 Dokładnie. Przypuszczam, że wrażenie robi kwota i tyle. Gdyby odjąć zero, to pozew wobec dziadków przestaje dziwić, skoro ich syn nie wywiązuje się z płatności. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 09:58 Nie, nie kwota, postawa "należy nam się". Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 10:28 Rozumiem, że gdyby dziadkowie wystąpili do sądu o ustalenie widywania z wnukami przedstawiając własne żądania, że np. chcą wnuki widywać 7 dni w tygodniu to też jest "należy nam się "-bo oczywiście jeśli ktoś dziadkom utrudnia kontakt z wnukami to mogą do sądu wystąpić w takiej sytuacji bo prawnie należy im się utrzymywanie z nimi kontaktu. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 19:09 Mnie szokuje samo podejście. Jeżeli matka dzieci sama nie jest osobą pracującą nie powinna mieć roszczeń do babci. A nie całe życie - najpierw rodzice będą spełniać zachcianki, później mąż, a na starość babcię wykorzystamy bo do pracy to iść to nie. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 20:07 Prawo dziala w dwie strony, i dziadkowie też kiedyś będa mogli pozwać wnuki o alimenty, a skoro maja takie nędzne emerytury, jak prawie najniższa emerytura krajowa, to jeszcze wszystko przed nimi. Będą tylko niestety musieli wykazac przed sądem, że te 900 zl to faktyczna kwota, z jakiej sie utrzymują. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 10:57 Ale w jaki sposób "zawalczył o swoje"? Przecież babcia została pozwana, bo pańcia dostała mniej niż uważa, że potrzebuje i tylko z tego powodu. A potrzebowała 23 tysiące. Następnie z fochem 6,5. Okazało się, że gość zarabia "tylko" 6-8 tysięcy więc ściągnąć zgodnie z prawem można 3,6-4,8 (60%). Czyli chłop ma zesr... się a nie dać się i zarabiać tyle, żeby małżonka mogła z niego ściągnąć tyle, ile uważa? Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 11:20 Tak wiem- po rozwodach panowie z automatu nagle tracą zarobki....nie rozśmieszaj mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 11:49 ... i WIESZ, że tak właśnie było tym razem Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 07:14 ja- nie wiem a ty WIESZ, że nie było .... Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 20:30 Mnie szokuje kwota, bo gdyby żądali alimentów na zaspokojenie normalnych potrzeb, to uważam, że byłoby ok. Tu zaś widzę leniwą babę, która uparła się żyć wygodnie, ale koniecznie z cudzej pracy. Guzik dostanie, jeszcze nikogo tak nie powaliło. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 09:06 Nie wierzyłabym we wszystko co jest pisane. Naprawdę ciężko mi uwierzyć w to, by sąd uznal wyjazd na narty jako potrzeby utrzymania dziecka/wnuków Ja osobiście też powinnam być poddana pod pręgierz-bo w momencie gdy ex nie płacił aliementów nie domagałam się ich od ex-teściów. Przecież dziecko najważniejsze...A jednak są ważniejsze rzeczy niż pieniądze.. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 09:11 Od swojej matki też się upominałaś o połowę kwoty alimentów? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 09:31 Owszem, dziadkowie w takich przypadkach składają się po połowie. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 09:45 Ale ja NIE PODAŁAM dziadków o alimenty-ani jednych ani drugich.. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 10:11 Ale dlaczego? Strona matczyna (czyli matka) utrzymywała dzieci , drugą połowę powinna zapewnić druga strona. Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 10:29 Dokładnie- chciała gazeta zabłysnąć i spaliła... Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 11:15 Oczywiscie, ze narty raz w roku w alpach to podstawowa potrzeba, szczegolnie, gdy ojczulo sam tam dzieci zabieral i nie zamierza rezygnowac rowniez po rozwodzie. Zrobilabym dzihad swojemu taki, ze jak by dzieci nie pojechaly to i tatunio by juz narty mogl sprzedac. (Kulasy bym srutem potraktowala) Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 19:46 Sie odezwal pierwszy nierob rp Odpowiedz Link Zgłoś
kkokos Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 19:32 guderianka napisała: > Nie wierzyłabym we wszystko co jest pisane. Naprawdę ciężko mi uwierzyć w to, b > y sąd uznal wyjazd na narty jako potrzeby utrzymania dziecka/wnuków sąd jeszcze nic nie uznał, bo rozprawa dopiero w połowie stycznia Odpowiedz Link Zgłoś
nowi-jka Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 09:08 alez bardzo dobrze za maja prawo pozywać ale samo pozwanie nie oznacza ze sąd im to zaraz przyzna Odpowiedz Link Zgłoś
ada16 Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 09:10 Jeżeli ojciez zarabia 6 tys ,a komornikmoże mu zabrać 60% czyli 3600 ( powiedzmy nawet 3000) , to czemu babcia ma płacić jeszcze 5500? Poza tym jak to najczęsciej bywa, zarobki byłego męża zeszły do podziemia i dlatego matka usiłuje go zmusić naciskając na babkę . Celowo pomijam rozważanie kwot . Przy mniejszych kwotach ( ojciec nie płaci , babcia żyje zasobnie - tak -uważam , ze można rozważac pozwanie babci). Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 09:17 pani chyba zapomniała, że nie tylko dziadkowie z jednej strony powinni płacić owe alimenty ale także i ci drudzy - czyli jej rodzice. Poza tym skoro dzieci są nastoletnie, to pani spokojnie też powinna iść do pracy pani się w de poprzewracało Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 09:21 Chodzi o utrzymanie poziomu życia sprzed rozwodu. Przypuszczam, że 3/4 tej historii to bajka dziennikarska + konfabulacje drogiej babuni. Emerytura lekarska 900 zł? Wolne żarty. Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 19:49 Chce utrzymywac poziom to nie sie leniwa kroww za robote jakas zlapie ale nie wpadlas na to Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 16:30 A skad. Matka (czyli tym samym macierzynska polowa) robi swoje. Nie spelnia swoich obowiazkow ojciec (czyli polowa ojcowska). Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 17:04 A skąd wiesz, że matka robi swoje? Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 19:51 A co niby ona robi wartosci 24 tysiecy? Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 10:38 Jak to co?! Swoja ciezka prace wklada! Bo jakby poszla do pracy to przeciez jest specem z waskiej dziedziny i 24k dostalaby na dzien dobry... Odpowiedz Link Zgłoś
premeda Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 09:29 Pani lekarka, która brała wszystkie dyżury, nadgodziny, ma 900zł emerytury. He he dobre sobie. Za komuny każda nadgodzina była płacona i to były spore pieniądze. I ten 1000zł z gabinetu prywatnego też coś malutko. Co oczywiście nie umniejsza pazernosci synowej. Tylko czy z tą synową to prawda, skoro babcię tak opisano. No i jeszcze mąż, swego czasu zarabiał po kilkadziesiąt tysięcy, teraz jest to 6-8tys. Ciekawe co robi że, ma aż taki rozrzut w zarobkach? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 09:35 I nic ten mąż nie odłożył... ta... jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 09:48 Historia jest dramatycznie niewiarygodna. Podejrzewam prosty mechanizm - nagle okazało sie, ze ojciec "nie zarabia", a jego pieniądze jakimś cudem okazały sie pieniędzmi babci. Nawet krańcowo naiwna ex-żona nie poda o alimenty dziadków, gdy dostaje 3600 zł, a babcia jest niezamożną emerytką. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 10:06 Dokładnie. A ex mąż też musi mieć nieźle za uszami, skoro sąd przyznał alimenty nie tylko na dzieci, ale również na żonę. A jak babcia tak żałuje wnukom, to niech pogoni synusia żeby się nie uchylał od płacenia. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 10:11 No tak, wymaganie, aby pani posiadająca nastoletnie dzieci pracowała , jest takim nadużyciem, no jakże to Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 10:27 Może pan wymagał żeby pani zajmowała się domem i teraz pani nie ma kwalifikacji i doświadczenia. Jeżeli pani nigdy nie pracowała, to szanse ma co najwyżej na kasę w supermarkecie za najniższą krajową. Widocznie rozwód był z winy pana skoro pani dostała alimenty na siebie. A czemu dzieci mają mieć gorsze warunki, bo ojciec się uchyla od płacenia? Matka walczy tylko o to co jej się według prawa należy. Idąc twoim tokiem rozumowania, normalne ma być, że ojciec z dziadkami żyją w luksusie, a dzieci klepią biedę. Btw, dlatego właśnie jestem jak najbardziej za pracą zawodową kobiet, żeby nie musiały żebrać jak mąż się wypnie/zachoruje/umrze. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 19:22 kota_marcowa napisała: > Btw, dlatego właśnie jestem jak najbardziej za pracą zawodową kobiet, żeby nie > musiały żebrać jak mąż się wypnie/zachoruje/umrze. Dokładnie tak. Obecnie odpoczywam na wychowawczym, ale nie wyobrażam sobie, żebym w przyszłości (gdy coś pójdzie nie tak, coś się stanie) musiała żebrać kasę od byłego czy teściów. Może nie zawsze praca jest fajna, może nie każdy człowiek lubi to co w niej robi, może czasem łatwiej siedzieć z dziećmi niż słuchać stękania szefa, ale poczucie niezależności w takich sytuacjach daje nam górę i nie każe płaszczyć się przed wszystkimi jakie to my biedne i pokrzywdzone, gdy facet znajdzie młodszy model. A przykład mam niestety z domu. Moja mama, całe życie uzależniona od ojca, bo w swoim życiu przepracowała niewiele. Nigdy nie popełnię jej błędu. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 13:26 kota_marcowa napisała: > Może pan wymagał żeby pani zajmowała się domem i teraz pani nie ma kwalifikacji > i doświadczenia. A może pani nie chciało się pracować bo nie musiała mając bogatego męża? Wiele tu na forum takich siedzących w domu z WYBORU przecież - żadnej nikt nie kazał Nawet twierdzą, że inne im zazdroszczą Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 11:19 Ale cie boli pani niepracowanie, przeżyc nie mozesz, co? Ty tez tak mozesz, wolny kraj a inne beda ci zazdroscic Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 11:29 Nie ma czego. Zazdrościć to można RENTIERCE albo pani, której firma przynosi takie dochody, że już nie musi pracować zawodowo w praktyce, bo od doglądania firmy ma ludzi, ale na pewno nie osobie, która jest zależna finansowo od faceta. Odpowiedz Link Zgłoś
tonik777 Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 10:14 Szokować może i nie szokuje, ale chamstwo na maksa. Gdyby dzieci przymierały głodem to babcia może pomagać i raczej robiłaby to z własnej woli. Ale mają całkiem dobrze i chcę jeszcze więcej. W sądzie babcia raczej wygra i skończy się to tym, że zerwie kontakt z synową i wnukami. Być może o to właśnie synowej chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
konwalka Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 10:24 dzisiaj, po latach, żaluje, ze nie wystapiłam o alimenty od dziadków wobec faktu, że przez 13 lat alimenty od drogiego papy mojego syna wpłynęły CZTERY RAZY Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 10:33 Aha...czyli skoro dzieci nie przymierają głodem to ojciec już ani grosza dokładać nie musi- ale oczywiście kontakty by chciał utrzymywać. Czasami pozwanie dziadków o alimenty to jest jedyna droga by tatuś pieniądze znalazł i najczęściej robią to te matki co dobrze wiedzą, że ojcowie dochody maja ale je ukrywają i w sądzie rżną biedaków. Odpowiedz Link Zgłoś
kkokos Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 19:36 boo-boo napisała: > Aha...czyli skoro dzieci nie przymierają głodem to ojciec już ani grosza dokład > ać nie musi- ale w tym przypadku dokłada około 3-4 tys. (chyba tyle wynosi 60 proc. z 6-8 tys.?) Odpowiedz Link Zgłoś
fomica Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 10:27 Jak dla mnie sprawa jest prosta - mąz ma zapewne niemałe lewe dochody albo majątek nigdzie w papierach nie wykazany, więc matka nie ma jak do nich sięgnąć. Atak na babcie jest takim psychologicznym zagraniem pośrednim - wiadomo że babcia sie zdenerwuje, obsztorcuje syna i duża szansa że pod wpływem jej nacisku i reszty rodziny syn nie będzie mial wyjścia i weźmie na siebie ten koszt. W sumie sprytne posunięcie ze strony matki - i tak pewnie nic nie ugra od babci, a wzrost ciśnienia dla byłego męża zapewniony. Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 10:35 Mnie zawsze rozbrajają te kłopoty finansowe, w które wpadają ojcowie po rozwodach. Kryzys im 80% wynagrdzenia pożera, kontrakty się kończą, intratne propozycje przestają się pojawiać... Co za pech. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 10:42 Szokuje, podobnie jak mordowanie staruszek dla portfela z groszami. Ale myślę, że podobne jak w wypadku napadów są to sytuacje rzadkie. Podobnie jak kwoty wymienione w artykule. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 11:04 mid.week napisał(a): > Mnie zawsze rozbrajają te kłopoty finansowe, w które wpadają ojcowie po rozwoda > ch. Kryzys im 80% wynagrdzenia pożera, Dokładnie, też widzę te nagłe katastrofy. Co za pech, normalnie zaraz po rozwodzie, najczęściej z pana winy, nagle z kilkudziesięciu tysięcy dochody spadają do 6 i jeszcze pan się uchyla, komornik mu siłą ściąga. Zresztą to jest nagminne, wystarczy poczytać forum, nagle w sądzie okazuje się, że zamiast kilku tysięcy pan nagle zarabia tysiąc i firma już nie jest jego bo przepisał na mamusię. I nie ma znaczenia czy matka zarabia i ile, tylko to, że panowie w dupie mają własne dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 11:22 Alez ten kryzys jest jak najbardziej realny... Zal po odejsciu zony deprecha chlopina przyplaca, robic nie ma sily, to i kasa nienajlepsza. Ja tam sie temu nie dziwie Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 11:26 Taa, niepracująca, niezarabiająca żona (która nie jest rentierką)odeszła od źródła swoich dochodów... Takie panie najczęściej trzymają się rękami i nogami swoich żywicieli, choćby bili i zdradzali. No chyba, że pani dyskretnie znalazła nowego sponsora, tu się zgodzę. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 19:25 wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisał(a): > Taa, niepracująca, niezarabiająca żona (która nie jest rentierką)odeszła od źró > dła swoich dochodów... > Takie panie najczęściej trzymają się rękami i nogami swoich żywicieli, choćby b > ili i zdradzali. Niestety tak jest bardzo często. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 10:50 Nie pierwsza bezczelna i leniwa niunia z powywracanym w dupie, która uznała, że ktoś jej musi "zapewnić". Do tego zwyczajnie GŁUPIA, bo nie wierzę, że sąd jej cokolwiek przyzna w takiej sytuacji. Babcia ma 900 zeta emerytury, więc w zasadzie mogłaby tylko zrobić rozdzielność majątkową z mężem-biznesmenem, pozwać syna o lewe alimenty (które będzie mu spokojnie zwracać) i z pensji jej syna komornikowi zostanie do zajęcia dla porąbanej paniusi jeszcze mniej Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 10:54 O jeso, Ty naprawdę uwierzyłaś w te 900 zł emerytury. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 11:03 A, to znaczy, że nie tylko ja uznałam lekarską emeryturę w wysokości 900zł za nieprawdopodobną? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 11:12 Pierwsza! Byłam pierwsza! Oczywiście, że nieprawdopodobne, zwłaszcza jeśli pani brała liczne dyżury legalnie płatne i nocki. Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 11:17 Ano, pani lekarka całe życie ciężko pracowała i jej emerytura wynosi 900 zł, niewiarygodne. -- "To co się zaczyna na 192... to nie IQ. To jest IP." - by krejzitat Odpowiedz Link Zgłoś
srebrnarybka Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 01:25 wiarygodne, tylko nie przyjmujecie tego do wiadomości. Patrz wątek: mam 67 lat i pracuję. Przede wszystkim ta babcia jest kobietą, a w naszym światłym, postępowym i proeuropejskim państwie kobieta ma z racji płci o kilkaset zł niższa emeryturę, niż mężczyzna. Nie wiem, kiedy babcia przeszła na emeryturę, ale tak jest w każdym razie od czasów reform ministry Fedak, przypadkiem też kobiety. Jakoś żadne feministki i genderystki nie podniosły tego jako niebotycznej dyskryminacji. Po drugie - ta pani nie pisze o stopniach naukowych. Jeśli ja, jako doktor habilitowany mam dostać emerytury 1200 zł, a moi koledzy rówieśnicy po 1600-1700 z powodu płci, to nie dziwię się, że lekarka bez stopni naukowych ma 900 zł. Dyżury i zlecenia nie liczą się do emerytury. Odpowiedz Link Zgłoś
burina Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 10:20 > Po drugie - ta pani nie pisze o stopniach naukowych. Jeśli ja, jako doktor habi > litowany mam dostać emerytury 1200 zł, a moi koledzy rówieśnicy po 1600-1700 z > powodu płci, to nie dziwię się, że lekarka bez stopni naukowych ma 900 zł. Pojechałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
srebrnarybka Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 12:16 nie pojechałam. Pensja profesora uczelnianego którą pobieram obecnie, bo mam habilitację, jest wysoka, a mimo to będę miała 1200 zł emerytury. Pensja lekarza bez stopni naukowych z pewnością jest niższa od mojej, więc i emerytura od tego jest niższa Prosta matematyka. Niestety młode kobiety nie chcą przyjąć do wiadomości, jak niskie emerytury kiedyś dostaną. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 15:08 Jest znacznie wyższa, bo ta lekarka dorabiała, a wiec prawdopodobnie przynajmniej przez część czasu miała więcej niz jeden etat. Poza tym lekarze jednak nie mają emerytur bliskich najniższej krajowej... Odpowiedz Link Zgłoś
srebrnarybka Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 15:26 Dokładnie nie wiem, jak się rozlicza lekarzy, ale od dorabiania, czyli zleceń, nie potrąca się składek na ZUS. Ja też zarabiam więcej, niż gołą pensję, i to całkiem sporą, bo mam zlecenia, ale od tego nie odprowadza się składek na ZUS i nie będzie to miało wpływu na moją przyszłą emeryturę. Poza tym lekarze być może mają nieco wyższe emerytury, ale lekarki mają niższe z racji płci. Przypominam, że od czasów reformy ministry Fedak kobieta z tym samym kapitałem ma niższą emeryturę od mężczyzny, bo kobiety bezczelnie statystycznie dłużej żyją. Gdybym była mężczyzną, dostałabym o kilkaset zł wyższą emeryturę, jak moi koledzy rówieśnicy, którzy dostali powiestki po 1600-1700 zł, gdy ja dostałam na 1200 zł. Naprawdę warto jednak przyjrzeć się PRAWNEJ dyskryminacji kobiet wprowadzonej przez obecny rząd. Odpowiedz Link Zgłoś
srebrnarybka Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 16:06 P.S. Wiele osób w tym wątku daje upust przekonaniom, że lekarze są bardzo zamożni, więc 900 zł emerytury to ściema. Brak zrozumienia jednej rzeczy: emerytura liczona jest od składki potrącanej z pensji, z gołej pensji. Natomiast lwia część dochodów lekarzy to dyżury, przyjmowanie w spółdzielniach, prywatnych gabinetach, ekspertyzy biegłych sądowych etc., co odbywa się na zlecenie i od czego nie potrąca się składek ZUS. Ów drugi i trzeci etat lekarki, która biega między przychodniami nie musi być etatem w rozumieniu ZUSowskim, tylko śmieciówką. Póki taka lekarka pracuje, zarabia bardzo dużo, ale na emeryturę odkłada się mało. Jeśli zarabiając dużo, korzystnie zainwestuje, kupi sobie duże mieszkanie albo np. drugie na wynajem etc., może żyć przyzwoicie także na na emeryturze. Ale goła emerytura jest niska. I większość dyskutantek w tym wątku nie przyjmuje do wiadomości, że po reformach ministry Fedak kobiety mają z racji płci o kilkaset zł niższe emerytury od mężczyzn w podobnej sytuacji. Stąd emerytura babci może być niska. Odpowiedz Link Zgłoś
stacie_o Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 11:18 Nie tylko ty, mam w rodzinie byłą pielęgniarkę oddziałową, też chyba brała większość dyżurów, emerytura coś koło 2 tysi. A gdzie zarobkom pielęgniarki do zarobków lekarza! Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 11:53 Nie brzmi prawdopodobnie, ale to nie moje zmartwienie tylko sądu czy tez może samej babci. Jeśli babcia wykaże taką właśnie emeryturę, to z czego jej niby mają ściągnąć. Jeśli zaś wykaże nawet 2900, to niepracująca synowa otrzymująca i tak 3,6-4,8 tysi od syna tej babci może ją pocałować. Odpowiedz Link Zgłoś
sanciasancia Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 15:00 > Babcia ma 900 zeta emerytury, To akurat nie jest możliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 11:14 Spoko, matka nie ma żadnych, ale to żadnych szans na przyznanie alimentów. Musiałaby udowodnić, że dzieci popadły w niedostatek. Tak więc sorry. Pani w sądzie dowie się, że ma pójść do pracy. I nie wiem, gdzieście wyczytały, że pani otrzymuje alimenty od siebie, nie otrzymuje, sąd zabezpieczył tylko i wyłącznie alimenty na potrzeby dzieci jak na razie. Artykuł jak zwykle tendencyjny. Ale spoko, babcia nie ma się czym martwić. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 11:20 Historia tak przerysowana, że aż mało prawdopodobna. Żądanie alimentów od babci szokuje mnie to tylko w sytuacji, kiedy ojciec naprawdę nie ma dochodów, które umożliwiałyby mu płacenie sumy zasądzonej przez sąd, a matka i dzieci nie są przy tym w bardzo złej sytuacji finansowej. Myślę, że w wielu wypadkach jest to po prostu sposób na ściągnięcie alimentów, które powinien płacić ojciec, a nie robi tego, bo skutecznie ukrywa dochody. Czasem jest to jedyny sposób, żeby rodzice alimenciarza pomogli go zmotywować do łożenia na dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
pulcino3 Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 11:38 Mój ex również "stracił"dochody po orzeczeniu alimentów, komornik nie ma z czego ściągnąć "oficjalnie", wszystko jest na nowa partnerkę. Babcia po moim rozwodzie zerwała kontakt z wnuczkiem, sama żyje sobie nieźle, podróżuje po świecie, pracuje. I nie raz przez myśl mi przeszło żeby wystąpić od niej o alimenty, ale jednak nie pozwałam jej, wiem wiem głupia jestem . Ja pracuję ale szału nie ma, myśłę że kiedyś każdy zapłaci za wyrządzone innym krzywdy i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 19:32 pulcino3 napisała: > I nie raz przez myśl mi przeszło żeby wystąpić od niej o alimenty, ale jednak nie pozwałam jej, wiem wiem głupia jestem . Ja też bym nie pozwała mojej teściowej. Uważam, że ona zapracowała na to co w życiu ma i nie mam prawa na to się łaszczyć. Co mi szkodziło, żeby zarabiać więcej od niej? Każdy jest kowalem swojego losu. Jeżeli mój mąż wywinie mi jakiś numer w życiu to winić mogę tylko siebie, że niedostatecznie zadbałam o swoją przyszłość albo związałam się z nieodpowiednim facetem. Dlatego pracuję na swoją niezależność, a teściowej - nieważne jaka by była - nigdy w życiu bym czegoś takiego nie zrobiła. Nie zrobiłabym tego nikomu, bo to moje życie i ja za nie muszę odpowiadać i za to, że jest jak jest też. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 14:30 Bezczelność bezgraniczna, roszczeniowość bezprzykładna. Mam nadzieję, że sąd sprawę oddali, a pozywająca zostanie zaskarżona o naruszenie dóbr i straty moralne przez ową babcię. Odpowiedz Link Zgłoś
raczek47 Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 16:39 babcia powinna odczekać,aż wnuki staną się pełnoletnie i pozwać je o alimenty na tej samej zasadzie. Odnośnie opisanej syt.-alimenty nalezą się w celu zaspokojenia podstawowych potrzeb-jedzenia, ubrania, leków, nie przypuszczam,żeby sąd nakazał babci płacenie alimentów, by wnuki mogły jeździc w Alpy.Babcię zresztą z pewnością stać na dobrego adwokata, który ją wybroni. I tak od siebie:uważam pozywanie dziadków o alimenty za wręcz niemoralne,jest to paskudny zapis prawny.Za dzieci odpowiadają rodzice, nie dziadkowie. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 17:30 > I tak od siebie:uważam pozywanie dziadków o alimenty za wręcz niemoralne,jest t > o paskudny zapis prawny. Za dzieci odpowiadają rodzice, nie dziadkowie. No dokładnie - rodzice odpowiadają za dzieci do 18. roku życia, więc z jakiej racji matka ma płacić alimenty za 40-latka? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 19:30 No dla mnie logiczniejsza jest odpowiedzialność za dziecko nawet dorosłe niż odpowiedzialność dziecka za rodzica. Pewnie bym teściowej (teść nie żyje) nie pozwała, ale wkurza mnie to, ze panowie alimentów nie płacą, a rodzice takiego niepłacącego zbyt często go w tym wspierają. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 20:27 > No dla mnie logiczniejsza jest odpowiedzialność za dziecko nawet dorosłe niż od > powiedzialność dziecka za rodzica. To drugie to już w ogóle hardkor, ale prawnie obie są nielogiczne. Do głowy by mi nie przyszło pozywać teściów o alimenty. A od przyciskania niepłacącego tatusia jest sąd i komornik. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 20:45 > A od przyciskania niepłacącego tatusia jest sąd i komornik. Teoretycznie masz rację Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 20:54 A czemu toretycznie komoras juz sciaga 3 4 tysiace tyle ze to dla baby za malo Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 21:01 Ja wiem, że w praktyce bywa to trudne, ale nie może być tak, że za nieskuteczność komornika płaci osoba trzecia, którą łatwiej przycisnąć - to zwykły rozbój w majestacie prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 21:31 Przecież to jest babcia tych dzieci. To jej geny, jej wnuki. Ona tak wychowała syna, że teraz ma własne dzieci w doopie. Ja jak bym miała syna, który by olał własne dzieci i nie byłabym w stanie na niego wpłynąć, sama z siebie bym coś odpaliła, z miłości do wnuków, poczucia więzi rodzinnej, zwłaszcza, że ta babcia jest zamożna. Ale pewnie tej babci zależy na wnukach, tak, jak wychowała syna i być może ten od mamusi czerpał wzorce. A potem płacz, że babcia wylądowała w dpsie i jaka ta rodzina niedobra, że nie odwiedza. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 21:43 Ja też bym odpaliła, ale gdyby synowa mnie pozwała, to bym się broniła. Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 20:00 albo będzie odpowiedzialnośc babć i dziadków za synów, albo pieniązdze na alimenty popłyną szerokim strumieniem z budżetu - czyli z twojej i mojej kieszeni. Wolę aby to jednak rodzice nieodpowiedzialnych dzieci ponosili koszty ich rodzicielskiej niewydolności. Pominajam sytuację pozwów o absurdalne kwoty, które nigdy nie zostaną zasądzone. Tutaj nie podoba mi się dziura prawna, która pozwala na składanie wniosków powyżej jakiejś kwoty. On się nigdy tam nie powinien znaleźć, a skoro już to się stało to Pani powinna bulić za koszty. Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 20:16 Jeszcze dziesiatej nie maa a tyju nie przytomna? Jaka odpowiedzialnosc za dorosle dzieci pogielo cie zreszta moze mamudia w pierwszej kolejnosci nievh zarabia na dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 20:24 Mniej whisky więcej myślenia zyczę Ci na nowy rok. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 20:28 Chyba jednak przytomniejsza, bo przynajmniej trafia w klawiaturę. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 19:35 Dla mnie pojęcie RODZINY w takim układzie traci kompletnie sens. Babcie są od dawania kasy na zachcianki wnuków. Dlaczego dzieci nie umieją zadbać o swoją przyszłość, o swój sukces? Dlaczego chcą go budować na barkach ludzi, którzy całe życie poświęcili, aby mieć spokojną starość? Dla mnie chore jest takie szarpanie o pieniądze. Oby synowa sprawę przegrała i ruszyła swoje cztery litery do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
virtual_moth Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 20:35 Mnie szokuje, ze większość łyka tę historię jak młode pelikany. Szokuje mnie kompletna nieznajomość polskiego prawa i orzecznictwa. Według polskiego prawa dziadkowie przejmują część obowiązku alimentacyjnego tylko w przypadku, gdy nie stać na to rodziców. Jeśli ojciec nie płaci alimentów lub płaci część, a matka pracująca na 2 etaty wyrabia np. 2 tys. miesiecznie (lub nie pracuje i tyle dostaje alimentów), to nie ma zadnych szans na alimenty od dziadków, chyba ze udowodni, że nie jest w stanie zaspokoić podstawowych potrzeb dziecka i nie chodzi tu bynajmniej o wyjazdy do Alp na narty. Jedzenie, leki, ubranie. WIększosc sądów nie zalicza potrzeb np. kulturalnych do "podstawowych potrzeb" nie mówiąc o jakichkolwiek wakacjach. Micha i kąt do spania. Co więcej - jeśli matka jest w stanie zaspokoic te podstawowe potrzeby dziecka sama, to nie tylko nie otrzyma nawet 50 zł od dziadków (bo o takich kwotach mowa, o czym mówi zresztą sam artykuł), ale też ojciec dziecka, jesli uchyla się od płacenia alimentów, jest zwolniony z odpowiedzialnosci karnej. Tutaj bym szukała sensacji, a nie w histori całkowicie wyssanej z brudnego palucha stażysty. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 21:13 Mam świadomość, że historia jest naciągana, ale sam fakt istnienia obowiązku alimentacyjnego wobec wnuków budzi mój wewnętrzny sprzeciw. Oczywiście jest jeszcze gorzej, kiedy menel pozywa o alimenty dorosłe dziecko, którym się nie interesował przez 40 lat. Osobiście znam jeden ciekawy przypadek orzecznictwa. Nierobowi wyliczono alimenty na podstawie kwoty, jaką powinien zarobić, mając określone wykształcenie i dobrze płatny, poszukiwany na rynku pracy zawód. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 21:43 Czytałam o przypadkach zasądzenia alimentów od dzieci, które były w domu dziecka. To dopiero hit. A będzie tego więcej, bo przybędzie starszych ludzi z kiepskimi emeryturami, zaś młodych płacących podatki będzie mniej i mniej pieniędzy MOPS będzie mógł dać takim nierobom. Myślę, że zapis o sprzeczności z zasadami współżycia społecznego zniknie za jakiś czas i będą zasądzać jak leci. Odpowiedz Link Zgłoś
baltycki Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 22:13 echtom napisała: > Osobiście znam jeden ciekawy przypadek orzecznictwa. Nierobowi wyliczono alimen > ty na podstawie kwoty, jaką powinien zarobić, mając określone wykształce > nie i dobrze płatny, poszukiwany na rynku pracy zawód. Kodeks rodzinny i opiekuńczy Art. 135. § 1. Zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego. Odpowiedz Link Zgłoś
virtual_moth Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 00:53 Echtom, niestety jesteś ignorantką. Wszyscy wiedzą, ze od dziadkow alimenty wynoszą 50-100 zł, ale w ich zasądzaniu nie chodzi o nękanie biednych emerytów, ale o to, aby dziadkowie wpłynęli na alimenciarza, to jest bardzo skuteczna metoda egzekwowania alimentów od rodzica. Niestety mogą z niej skorzystać tylko najbiedniejsze kobiety, na skraju nędzy wręcz, tylko wtedy sąd coś zrobi. Bajeczki o nartach, alpach i wielotysięcznych alimentach od dziadków to jest tylko marketing napędzający klikalność, któremu się poddajesz. Druga sprawa - nie wiem jak się do tego odnieść, bo wolałabym w ogóle się do tego nie odnosić. To jest w ogóle poniżej jakiegokolwiek poziomu, aby tłumaczyć komuś, dlaczego sprawdza się alimenciarzowi możliwości zarobkowe, a nie zarobki. Jak można tego nie rozumieć? Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 01:01 > Jak można tego nie rozumieć? Ale co Ty mi chcesz tłumaczyć? Przecież rozumiem i jak najbardziej popieram. Co do artykułu też wiem, że jest mocno podkoloryzowany. Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia04.08.2007 Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 20:56 a mnie nie. Miedzy babcia a wnukami pokrewienstwo nadal trwa, rozwod rodzicow nic nie zmienia. Jesli matka dzieci nie moze uzyskac alimentow od ich ojca, to moze pozwac dziadkow. To bardziej motywuje do placenia tatusia. Dzieci maja prawo do takiej samej stopy zyciowej jak rodzice, dlaczego ma sie dzieciom pogorszyc, bo rodzice sie rozwiedli. Dlaczego dzieci maja spedzac wakacje w kraju, gdy tata lata na egzotyczne wyspy? Dlaczego maja dzieci mieszkac w ciasnym mieszkaniu? Widac, ze babcia nie lubi bylej synowej, ktora uwaza za lenkwa i pazerna, za to jej synek jest biedny i poszkodowany. Prawo jest sprawiedliwe i powinno chronic interesy maloletnich. Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 21:12 > Dzieci maja prawo do takiej samej stopy zyciowej jak rodzice, dlaczego ma sie d > zieciom pogorszyc, bo rodzice sie rozwiedli. Dlaczego dzieci maja spedzac wakac > je w kraju, gdy tata lata na egzotyczne wyspy? Dlaczego maja dzieci mieszkac w > ciasnym mieszkaniu? jako wanna be prawnik po zaocznych wielokrotnie pokazals ze nie bardzo kojazysz pewne sprawy ale moze dlatego adwokat Julia Zduńczyk Rodzic po rozwodzie musi tak się rządzić, by mu starczyło na życie z tego, co ma. Konie, Alpy to bajery - jeśli kogoś nie stać, to rezygnuje. To, że komuś stopa życiowa się obniżyła, nie znaczy, że babcia ma ją wyrównywać. Niech dostosuje się do nowych warunków życia. mówi sędzia Sergiej. Co to jest niedostatek? Czy jeśli komuś pogorszył się standard życia i musi zrezygnować z części przyjemności i wygód, to też jest niedostatek? - Niedostatek znaczy, że nie są zaspokojone podstawowe potrzeby dziecka, czyli jedzenie, lekarstwa, ubrania. Tu nie chodzi o to, że kogoś nie stać na kursy angielskiego czy kurs tańca - mówi sędzia Sergiej. I dodaje: - Sąd bada też zdolność zarobkową matki dzieci. watpie ze zrozumiesz no ale chociaz masz odpowiedz dzlaczego Odpowiedz Link Zgłoś
wioskowy_glupek Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 21:22 "Jesli matka dzieci nie moze uzyskac alimentow od ich ojca, to moze pozwac dziadkow. To bardziej motywuje do placenia tatusia. " Czy ty potrafisz czytać ? Ojciec płaci alimenty tylko nie tyle ile się panci zamarzyło. Marzą się narty w alpach ? To do roboty leniwa krowom... a nie od emerytki zdzierać. Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia04.08.2007 Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 21:48 jasne, bo on tak nagle zbiednial zaraz po rozwodzie, a babcia-lekarka zyjaca w eleganckim mieszkaniu ma tylko 900 zl emerytury po tylu latach pracy. Oczywiscie bogaczki ematki bulwersuje bajeczna kxota 6,5 tys. alimentow, bo przeciez ematce wystarczy na wakacje najtanszy pokoik nad baltykiem i zakupy w h&m, ale jesli do tej pory dzieci zyly w dostatku, to dlaczego ma byc gorzej, tylko dlatego, ze ojciec sie rozwiodl z matka. Matka zajmuje sie wychowankem dzieci, a ojciec zabral tylek w troki Odpowiedz Link Zgłoś
wioskowy_glupek Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 22:30 Babcia zarabiała na siebie i swoje dziecko, to ma nieważne czy ma 900 zł czy ukrywa jeszcze dwa zera. Pani zarobi to będzie mogła wydawać. "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4 Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia04.08.2007 Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 22:41 wnuki sa krewnymi babci, zatem skoro od ojca nie mozna zasadzic, bo biedaczek wpadl w tarapaty, to moze babcia pomoze synkowi sie wydostac z tarapatow. Prawo przewiduje, ze rodzina ma sie wzajemnie wspierac i jesliojciec nie wypelnia obowiazkow wobec wlasnych dzieci, to powinni to chyba robic dziadkowie, a nie podatnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 16:58 A jak dziadkowie nie mogą, to kto - wujek, ciocia, prababcia, kuzyn? Odeszliśmy od modelu wielkiego klanu rodzinnego i przywoływanie go ad hoc, kiedy akurat sądowi wygodnie, to spore nadużycie. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa [...] 31.12.13, 21:23 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
wioskowy_glupek Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 21:38 Szanowne leniwe krówsko dzieci zrobiło sobie z owym panem nie z jego rodzicami. I w przypadku kiedy pan alimenty płaci to jest czyste chamstwo. "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4 Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 21:40 Ty też łyknęłaś ten rzewny dziennikarski kit? Odpowiedz Link Zgłoś
wioskowy_glupek Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 21:53 Ale nie o to chodzi co kto łyknął i w co wierzy. Artykuł opisuje konkretny przypadek i do niego się odnoszę. Jakby historia dotyczyła wnuków, na które ojciec nie płaci a babka opływa w luksusy to byłabym po stronie wnuków. Poza tym zarówno jedne jak i drugie historie się zdarzają. "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4 Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia04.08.2007 Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 22:12 rtykul jest tak stronniczy i tylko reprezentuje jedna stone, ze az zeby bola. Artykul uraga uczciwemu dziennikarstwu, trzeba byc slepcem, by tego nie zauwazyc. A jako ekspertow zaproszono adwokatow, ktorzy reprezentowali interesy pozwanych. Tez mi niezalezni eksperci Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 22:17 Nie znamy relacji drugiej strony, a cala sprawa może mieć drugie dno, i to całkiem odmienne od tego z artykulu. Byc może ojciec "ucieka" z realnymi dochodami, np. na rzecz swoich rodzicow ? takie przypadki tez się zdarzają, my nic nie wiemy, a żona może wie ? a że mowa o, jak dla nas, zawrotnych kwotach ? Dla nich najprawdopodobniej nie są to duże sumy, oni takimi obracają w życiu codziennym. Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 22:22 > Nie znamy relacji drugiej strony, a cala sprawa może mieć drugie dno, i to całk > iem odmienne od tego z artykulu. Oczywiście, że tak- powyżej trafnie opisała to verdana. Odpowiedz Link Zgłoś
wioskowy_glupek Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 22:27 Ale jakie w tym wypadku chcesz słyszeć argumenty 2 strony ? Że 6000 alimentów to mało bo pani brakuje na kuce, narty i kosmodrom w ogródku? Pan alimenty zasądzone płaci, pani chce więcej niech idzie do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
baltycki Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 22:39 wioskowy_glupek napisała: > Pan alimenty zasądzone płaci, Do czasu zakończenia procesu rozwodowego zabezpieczył dla dzieci od ojca 6,5 tys. zł. Dla niego to i tak było za dużo. Wpadł w kłopoty. Przez kryzys stracił wyśmienite zarobki. Obecna pensja to "zaledwie" 6-8 tys. zł. Po alimenty przyszedł komornik, ale może zabrać 60 proc. wynagrodzenia. Matka narzeka, że ojciec nie płaci pełnej kwoty. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 22:40 naprawdę wierzysz, że "znany" lekarz po 30-40 latach pracy dostaje prawie najniższą krajową emeryturę ? Toż to klamstwo ! Już samo to dyskredytuje wiarygodnośc artykulu. Poza tym, zrozumialam, że zasądzone alimenty byly wyższe, a ojciec zaczął placic mniej, bo "zyski mu zmalały". A ty nie znasz sytuacji, kiedy np. ktoś w prywatnej firmie zaniża zyski ? Tak trudne jest to do zaaranżowania ? Nie sądzę, a może byc nawet tak, że te zyski w tajemniczy sposób przechodzą na rodziców i może ex-żona o tym wie... Nie wiemy, jak jest naprawdę. I mierzi mnie postawa babci - zamiast bronić się mówiąc: to sprawa syna, dlaczego jestesmy w to mieszani ? ona robi z siebie biedną męczennicę: jestem taka biedna, malutka emeryturka, musze dorabiac w prywatnym gabinecie i u męża w firmie, a wnuki to niech szkolę zmienią najlepiej i przeprowadzą się do kawalerki, bo na co im takie zycie, jakie mieli z ojcem. Niech dzieciaki odczują na wlasnej skórze rozwod rodzicow. Cała wypowiedź babci w tonie - niech synowa i wnuki znaja swoje miejsce w szeregu ! Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 07:40 Dokładnie- znana lekarka po takie "orce zawodowej" jaką opisuje i tylko 900 zł emerytury, dorabia u męża w firmie i tylko 1000 zł z prywatnego gabinetu- chyba dziennie i zapomniała o tym wspomnieć- bo na pewno nie miesięcznie. Jak ktoś wierzy w to 1000 zł miesięcznie to chyba nigdy w życiu u lekarza prywatnie nie był i nie wie ile oni kasują za 10 minut wizyty i że kasa prosto do portfela albo szuflady ląduje bez żadnego rejestru. Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia04.08.2007 Re: Babcia ma, niech da... 31.12.13, 22:03 a ty zapity zulu spod znaku mamrota, to co ty wiesz o sywtemie prawnym. Wyzywac i ponizac potrafisz, nie podobaja ci sie fakty, to twoj problem. Lykasz jak ten pelikan, wszystko, co oplacana papuga gada. Coz, gorzala mozg ci wyzarla. Podwazaj dalej moje kompetencje. jedyne co umiesz, to wyzywac interlokutantow, a artykul lyknales jak pierwszy lepszy frajer. Odpowiedz Link Zgłoś
srebrnarybka Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 01:28 Dzieci maja prawo do takiej samej stopy zyciowej jak rodzice jak rodzice - owszem, ale jak dziadkowie - już niekoniecznie. Dziadkowie nie mają obowiązku utrzymywać wnuków. Stopa życiowa ojca po bankructwie się pogorszyła, więc i dzieci powinna. Odpowiedz Link Zgłoś
wioskowy_glupek Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 02:22 Proponuję iść dalej, jeśli dziadkowie nie, żyją albo są za biedni dla panci, to zawsze może być bogaty brat ojca, wszak też krewny. "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4 Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 07:34 "Dziadkowie nie mają obowiązku utrzymywać wnuków. " A teraz logicznie pomyśl czy tak jest. Skoro można wystąpić z takim pozwem bez jego odrzucenia i prawo mówi, że owszem dziadkowie mogą lub muszą łożyć na wnuki to raczej mają obowiązek jeśli sąd tak zarządzi. Co więcej- prawo działa w dwie strony- jeśli w przyszłości dziadkom będzie się źle wiodło to mogą wystąpić z pozwem o alimenty od wnuków. Dodatkowo dziadkowie też mają względem wnuków prawa- jak prawo do utrzymywania kontaktów z nimi o których może zadecydować są jeśli takowe są utrudniane. Jak widzisz relacje dziadkowie-wnuki to nie tylko prawa i przywileje ale i obowiązki. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 08:38 W ogóle nie wiem o co ten krzyk. Wysokość emerytury babci poda ZUS i babcia nic tu nie zakombinuje. Jeśli mężowi zarobki spadły, powinien wnieść do sądu o korektę wysokości alimentów. To że raz kiedyś ustalono alimenty w wysokości 23 tysięcy nie oznacza że takie będą ciągle. 6,5 tysiąca alimentów to nadal kwota pozwalająca na wyżywienie i ubranie 3 osób. Co innego jak pan ewidentnie nie płaci. Tu takiej sytuacji nie ma. Nie rozumiem krótkowzroczności kobiet niepracujących. Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 10:59 Prawo, ktore naklada obowiazki dziadkow wobec wnukow i na odrot lub alimentowanie rodzicow przez dorosle dzieci o odwrotnie jest absurdalne, krzywdzace obywateli, ograniczajace ich wolnosc, przestarzale i dla mnie nieakceptowalne. W sytuacjach kiedy obywatele maja problemy z utrzymaniem finansowym siebie czy dzieci obowiazki pomocy powinny byc przejmowane automatycznie przez cale spoleczentswo a nie zmuszanie indywidualnych osob do lozenia na doroslych czlonkow rodziny lub nie swoje dzieci (dziadkowie -wnuki). To dotyczy tez sytuacji gdy zmusza sie do pomocy finansowej np dorosle dzieci dla biologicznych rodzicow chocby ci drudzy np przez cale zycie nie wywiazywali sie z obowiazkow wobec nielelnoletnich dzieci. Nie przemawiaja do mnie, ze to dziala w druga strone czyli dziadkowie maja prawo do kontaktu z wnukami , dziadkowie to nie rodzice i tu tez prawo nie powinno tak dalece ingerowac w prawa rodzicielskie. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 11:22 > Prawo [...] jest absurdalne, krzywdzace obywateli, ograniczajace ich wolnosc > obowiazki pomocy powinny byc przejmowane automatycznie przez cale spoleczentswo a przepraszam bardzo, spoleczeństwo nie sklada się z pojedynczych obywateli ? Ich wolność juz pozwalasz laskawie ograniczać ? Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 13:49 iwles napisała: > a przepraszam bardzo, spoleczeństwo nie sklada się z pojedynczych obywateli ? I > ch wolność juz pozwalasz laskawie ograniczać ? > To zniesmy podatki wogole i nie wydawajmy pieniedzy ogolu na opieke zdrowotna, na edukacje, na utrzymanie drog itd w koncu niektorzy postuluja ze nie chca finasowania edukcji bo oni nie maja dzieci inni mowia ze sa zdrowi wiec dlaczego maja placic na opieke zdrowotna skoro jak od czasu do czasu zaniemoga to ich stac na prywatna wizyte lekarza itd. Owszem dla mnie absurdalne, gleboko nielogiczne i niesprawiedliwe jest prawo ktore zrzuca odowiedzialnosc finasowania doroslych osob lub ich potomstwa na innych doroslych czlonkow rodziny czy krewnych i zabiera im czesc ich dochodow od ktorych juz zaplacili podatek. To jest lamanie praw obywatelskich, okradanie ich za przyzwoleniem prawa - zlego prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 14:17 no coz, chodzilo mi tylko o zestawienie w twojej wypowiedzi praw babci, z prawami innych ludzi (w tym innych babć). Tamta babcia zasługuje tylko na prawa, a inni ludzie tylko na obowiazki. Naprawdę uważasz, że sprawiedliwe byloby, gdyby z podatkow ogromne kwoty szly na placenie zobowiązań alimentacyjnych, bo ojcowie sie uchylaja ? Przeciez przy takiej polityce, to prawie nikt by nie placil, bo po co. W Polsce skuteczna ściągalność niestety kuleje, a dziura w budżecie coraz większa. Jakie widzisz rozwiązanie ? Tym bardziej, że naprawdę nie wierzę, że ta babcia żyje od pierwszego do pierwszego. Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 14:41 iwles napisała: > > no coz, chodzilo mi tylko o zestawienie w twojej wypowiedzi praw babci, z prawa > mi innych ludzi (w tym innych babć). Tamta babcia zasługuje tylko na prawa, a i > nni ludzie tylko na obowiazki. Obywatele tworza spolecznosc a ta ma prawa i obowiaki. Obowiazkiem jest placenie podatkow a prawem korzystanie z nich. Nie chodzi o to aby bylo po rowno ale o to aby bylo mozliwie sprawiedliwie. Jak mozna usprawiedliwiac nakladanie odpowiedzialnosci finansowej na dziadkow wobec wnukow lub odwrotnie? To jest rozboj a obywatelach w majestacie prawa. To rodzice maja obowiazki wobec niepelnoletnich dzieci i mozliwosc pozwania tesciow przez synowa i zadania doplacania do wnukow jest ekstremalnie niedorzeczna. To ona matka ma obowiazki wobec dzieci i ich ojciec i tylko oni. Jesli dochody spadly i placi mniej to trudno. Jesli nie placilby wogole to wtedy tez prawo nie moze obarczac tym obowiazkiem dziadkow bo to nie ich powinnosc. Oni swoja wobec dzieci spelnili. > Naprawdę uważasz, że sprawiedliwe byloby, gdyby z podatkow ogromne kwoty szly n > a placenie zobowiązań alimentacyjnych, bo ojcowie sie uchylaja ? Przeciez przy > takiej polityce, to prawie nikt by nie placil, bo po co. A uwazasz ze sprawiedliwe jest obarczanie dziadkow i zabieranie im czesci uposazenia na finasowanke wnukow? Po to placili i placa podatki aby w sytuacjach gdy rodzice nie wypelniaja swoich obowiazkow oni nie byli nimi obciazani. Oni nie sa winni temu ze ich syn nie placi ani tego ze system nie jest wydolny przy sciaganiu dlaczego maja byc karani? > W Polsce skuteczna ściągalność niestety kuleje, a dziura w budżecie coraz więks > za. > Jakie widzisz rozwiązanie ? Tym bardziej, że naprawdę nie wierzę, że ta babcia > żyje od pierwszego do pierwszego. Skoro system kuleje i dziura w budzecie to znaczy ze nalezy ukarac za to obywateli, ktorzy nie mana z tym nic wspolnego? przeciez to koszmar zyc w kraju o takim prawodawstwie. Tu gdzie mieszkam nie ma obowiazku alimentacyjnego, to przejelo panstwo i finansuje z podatkow. Jesli jednak obowiazem alimentacyjny istnieje to i prawodawstwo powinno byc prawidlowe. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 11:25 > Prawo, ktore naklada obowiazki dziadkow wobec wnukow i na odrot lub alimentowanie rodzicow przez dorosle dzieci o odwrotnie jest absurdalne, krzywdzace obywateli, ograniczajace ich wolnosc, przestarzale i dla mnie nieakceptowalne. Dokładnie - nie wiem, skąd u tylu osób przekonanie, że to, co zapisano w kodeksie, jest automatycznie dobre i słuszne moralnie. > obowiazki pomocy powinny byc przejmowane automatycznie przez cale spoleczentswo Po to m.in. płacimy podatki. Odpowiedz Link Zgłoś
wioskowy_glupek Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 11:51 Nie, bo to jest innego rodzaju absurd. Dlaczego społeczeństwo ma ponosić finansowe skutki czyiś złych wyborów i kombinatorstwa 2 strony ? Społeczeństwo powinno wypracować taki system w którym rodzic uchylający się od płacenia jest automatycznie zmuszany do prac społecznych, za które wynagrodzenie idzie na konto alimentacyjne. Wówczas rodzic krętacz, który tak naprawdę ukrywa dochody po prostu nie będzie już miał czasu na swoją zwykłą pracę zarobkową. Myślę że jak sobie przekalkuluje czy z 8000 dać 4000 na dziecko czy dalej udawać że zarabia 800 i brukować ulice to wybór będzie prosty. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 12:05 > Społeczeństwo powinno wypracować taki system w którym rodzic uchylający się od płacenia jest automatycznie zmuszany do prac społecznych, za które wynagrodzenie idzie na konto alimentacyjne. Oczywiście, pisałam wcześniej, że podstawa to skuteczne przyciśnięcie alimenciarza. Co do Twojego pomysłu - zaraz się odezwą obrończynie praw człowieka, że zmuszanie do pracy jest bardziej niehumanitarne niż karanie rodziców za winy dorosłych dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 12:09 Fajnie by było, tylko musieliby jeszcze takim rodzicom paszporty i dowody osobiste zabierać żeby za granicą nie siedzieli. Znam takie jednostki- w Pl płacić nie chcieli, zarobki poukrywali skutecznie ale jak się pokapowali, że im się to nie kalkuluje bo wtedy nie odkładają na emeryturę jadąc tak na dłuższą metę to się towarzystwo za granicę ewakuowało, żyją może i nie w luksusie ale w spokoju, że komornik im do drzwi nie zapuka albo nagle ktoś im pensji nie zajmie. Ściągalność kasy z takich ludzi jest prawie zerowa bo tych co znam to spokojnie do Pl przyjeżdżają bez żadnych obaw. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 12:13 o znam kilka podobnych przypadkow z ukrywaniem zarobków, ale i miejsca zamieszkania też. Jak komornik namierzy miejsce pracy - to pan szybko się zwalnia i zmienia firmę i na dodatek czesto - gęsto jest delegowany do pracy za granicę. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 12:20 Jestem w temacie, jako tłumacz przysięgły przerobiłam sporo takiej dokumentacji. Ale tu znowu mamy do czynienia z nieskutecznym egzekwowaniem prawa. Czy mamy akceptować sytuację, że w przypadku trudności z przyciśnięciem dłużnika należy ściągnąć kasę z pierwszej lepszej osoby, byle kwota się zgadzała? Obciążanie dziadków alimentami jest po prostu nielogiczne z prawnego punktu widzenia - skoro odpowiedzialność prawna rodziców za czyny dzieci ustaje z chwilą osiągnięcia przez nie pełnoletności (pomijam takie przypadki jak ubezwłasnowolnienie), dlaczego matka ma spłacać długi 40-letniego byka? Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 12:24 Znam przypadek koleżanki z pracy, gdzie pan, by nie placic alimentow, zarejestrowal się jako bezrobotny, a firmę zalożyl na ojca. Ech, to jest dopiero kuriozum Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 12:27 Ale to już wina dziurawego prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 13:36 tylko że w takiej sytuacji az sie normalnie samo prosi, by pozwać tego teścia o alimenty. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 12:10 Bo niby w naszym prawie są przewidziane jakies sankcje za niepłacenie alimentow (zabieranie prawa jazdy, czy nawet pozbawienie wolności), tylko czy są skuteczne - to inna inszość. Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 13:01 echtom napisała: > Oczywiście, pisałam wcześniej, że podstawa to skuteczne przyciśnięcie alimencia > rza. Co do Twojego pomysłu - zaraz się odezwą obrończynie praw człowieka, że zm > uszanie do pracy jest bardziej niehumanitarne niż karanie rodziców za winy doro > słych dzieci Moim zdaniem to jest utopia, nierealne i niewykonalne. Zdaje sie w pl za uchylanie sie od placenia alimentow mozna trafic do wiezienia czyli panstwo wydaje pieniadze na komornikow, pozniej utrzymanie wieznia i na tym traci bo tych pieniedzy nigdy nie odzyska, traca tez na tym dzieci ktore alimentow nie dostaja. Prace spoleczne tez nie sa za darmo, trzeba miejsce pracy nawet tzw darmowej utworzyc i je utrzymac co kosztowalaby podatnika. To sa realne pieniadze podatnikow marnotrawione. Idealnie byloby gdyby rodzice lozyli na dzieci ale swiat idealny nie jest a nowoczesne spoleczentswa jako ogol maja obowiazek pomagac i opiekowac sie tymi ktorzy radza sobie gorzej nawet jesli przez wlasne wybory. Redukowanie tej roli przez panstwo i obciazanie nia krewnych itp jest ogromnie niesprawiedliwe i dziala fatalnie co widac na przykladach panstw w ktorych tak jest. A co do wyborow to jesli ktos dokona wyboru i napije sie alkoholu w sylwestra (nie musi sie upic) a potem poczyje lekki zawrot i przewroci sie lamiac konczyne albo rozbijac glowe to niech zaplaci za pomoc medyczna albo jego rodzina. Wogole po co finasowac to z podatkow skoro mozna jak w krajach trzeciego swiata masz kase ok nie masz zdychaj chocby na wysypisku smieci, w mysl zasady bo ja z moich podatkos nie bede.... Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 15:12 Ale zwracam uwagę, że dziadkowie mają również prawa. Mogą wystąpić o widywanie sie z wnukami, mogą - gdy będą starzy, pozwać wnuków o alimenty. Też mam wątpliwości, ale jeśli zniesie sie prawo o alimentacji, to jednocześnie należałoby znieść prawo do widzenia wnuków. Albo uznaje sie dziadków za osoby do niczego nie zobowiązane, albo za najbliższą rodzinę, która ma prawa do dzieci - mniejsze niz rodzice, ale ma. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 15:24 verdana napisała: > Ale zwracam uwagę, że dziadkowie mają również prawa. Mogą wystąpić o widywanie > sie z wnukami, mogą - gdy będą starzy, pozwać wnuków o alimenty. Mogą o ile będą w NIEDOSTATKU. Naprawdę wyobrażasz sobie sąd, który przyznaje alimenty od wnuków w wysokości kilkudziesięciu tysięcy miesięcznie bo babcia chce w Alpy pojechać? Alimentacja w tak dalekim stopniu powinna być ostatecznością tylko w dramatycznych przypadkach. Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 16:40 araceli napisała: > > Alimentacja w tak dalekim stopniu powinna być ostatecznością tylko w dramatyczn > ych przypadkach. Alimentacja powinna byc dozwolona prawnie jedynie w przypadku rodzicow dla niepelnoletnich dzieci. W kazdym innym to pomoc spoleczna powinna zajmowac sie konkretnymi przypadkami. Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 15:27 O czym ty piszesz jakie widywania z wnukami najpierw podaja mnie do sadu a potem co herbatki sobie mamy pic. Pogielo cie Odpowiedz Link Zgłoś
srebrnarybka Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 16:22 Ja zniosłabym prawo dziadków do widywania wnuków. W ogóle dla mnie idea "prawa do dziecka/wnuka" jest dowodem przedmiotowego traktowania dziecka. Prawo do widywania dziecka przez rodzica, który nie jest w stałym związku z rodzicem wychowującym dziecko na stałe, służy przede wszystkim dziecku, które do prawidłowego rozwoju powinno mieć oboje rodziców (chyba, że któryś rodzic jest patologiczny, wtedy powinien być pozbawiony praw) i umożliwia realizację obowiązków wychowawczych, jakie oboje rodzice mają wobec dziecka. Dziadkowie nie są odpowiedzialni za wychowanie wnuków, a dla wnuków mogą być ważni, ale nie są jednak niezbędni. Poza tym rozumiem, że jeśli dziadkom przysługuje takie prawo, to może ono kolidować z postawą rodziców, niekoniecznie nawet rozwiedzionych. Np. małżeństwo zgodnie i w porozumieniu zrywa kontakt z rodzicami jednego ze współmałżonków z jakiegokolwiek powodu, nawet niezwiązanego z dziećmi. Czy dziadkowie mogą wtedy wystąpić do sądu o prawo widywania wnuków wbrew woli rodziców tych wnuków i czy to będzie służyło dobru małoletnich wnuków? Poza tym te rozszerzone zapisy alimentacyjne oznaczają, że właściwie nikt nigdy nie jest samodzielny i dorosłe dziecko nie może zerwać kontaktu z rodzicami (nie mówię o opuszczaniu w biedzie niedołężnych rodziców). Mam znajomych, którzy co jakiś czas są wzywani przez jakieś MOPSy, by alimentowali 30letniego syna, któremu nie chce się podjąć stałej pracy. Syn zresztą zerwał z rodzicami, ale co jakiś czas bywa klientem MOPSu, wtedy MOPS ustala rodziców. Pamięta też wypadek, gdy moja znajoma 20letnia studentka, mężatka na utrzymaniu 29letniego męża, matka 1 dziecka nie otrzymała stypendium socjalnego z racji niskich dochodów w rodzinie, bo odpowiedziano jej, że może ich utrzymywać jej 90letni teść. To są jednak jakieś absurdy, człowiek pełnoletni odpowiada za siebie i swoje małoletnie/uczące się dzieci, ale nie za dzieci dorosłe. Oczywiście w praktyce życiowej rodziny się wspierają, to jasne, że babcia da wnukom, ciocia siostrzeńcowi, zamożni dorośli rodzice młodemu małżeństwu dzieci, a przyzwoicie sytuowani ludzie dojrzali mniej zamożnym rodzicom. Ale nie powinno to być ściśle regulowane prawem. Zbytnie ingerencja prawa w życie rodziny raczej nie służy jej dobru. Tak na marginesie - pamiętam, jak w duszpasterstwie akademickim ksiądz tłumaczył nam, że są takie niemoralne zachowania godzące w rodzinę, których nie należy ścigać prawnie, bo przyniesie to więcej szkody, niż pożytku. Wymienił zdradę małżeńską, która jest oczywiście naganna moralnie, a gdyby ścigać ją jako przestępstwo karne, skutki byłyby jeszcze gorsze. Podobnie tutaj: oczywiście babcia zapewne zrobiłaby dobrze, gdyby dała wnukom na ferie. Ale wymuszanie tego prawem wydaje mi się absurdem. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 16:53 Mądrze piszesz. Jedynymi relacjami uregulowanymi prawnie powinny być relacja mąż-żona i rodzice-nieletnie dzieci. Pozostałe relacje rodzinne to sfera emocji i etyki, nie prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 16:37 verdana napisała: > Ale zwracam uwagę, że dziadkowie mają również prawa. Mogą wystąpić o widywanie > sie z wnukami, mogą - gdy będą starzy, pozwać wnuków o alimenty. > Też mam wątpliwości, ale jeśli zniesie sie prawo o alimentacji, to jednocześnie > należałoby znieść prawo do widzenia wnuków. Albo uznaje sie dziadków za osoby > do niczego nie zobowiązane, albo za najbliższą rodzinę, która ma prawa do dziec > i - mniejsze niz rodzice, ale ma. Alez oczywiscie ze prawa dziadkow do wnukow to absurd. Przeciez to rodzice maja prawa do dzieci i oni moga np zerwac kontakty z rodzicami a tym samym nie wyrazac woli aby ich dzieci spotykaly z dziadkami i prawo nie powinno w zaden sposob w to ingerowac. Dziadkowie moga miec pozytywny wplyw w relacjach z wnukami ale w zaden sposob niezbedny. To rodzice sa niezbedni dzieciom a nie dziadkowie. To sa jakies potworki prawne z tym obowiazkiem rodzicow finasowania doroslych dzieci, dzieci rodzicow, prawami do wnukow itp. Czas to zmienic, bo to jest szkodliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 12:05 No spoko- jak rodzina ma dzieci utrzymywać to jest absurd i ograniczenie wolności jednostki ale jak społeczeństwo miałoby cudze dzieci utrzymywać to już jest ok. Tylko pytam dlaczego zwykły obywatel ma utrzymywać czyjeś dzieci bo się komuś nie chce ? Weźmy np. takiego Zbynia Z. - gromadkę dzieci sobie machnął, teraz mu odbiło i sobie nową panią znalazł i powiedzmy na alimenty go nie stać na ilość dzieci, które ma- dlaczego zwykły obywatel miałby utrzymywać jego dzieci bo pan Zbyniu takich, a nie innych wyborów dokonał ? Przejęcie przez społeczeństwo obowiązku utrzymywania dzieci na które rodzice nie płacą alimentów to prosta furtka do kombinatorstwa- po co mam płacić skoro nie muszę i społeczeństwo będzie. Zresztą jest już chyba coś takiego "fundusz alimentacyjny".... Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 13:16 Dla mnie szokujące jest żądanie kasy na wyjazd w Alpy od babci kiedy paniusia siedzi na tyłku i nie zarabia NIC. Zrozumiałabym gdyby sytuacja rodziny była dramatyczna ale tak... Odpowiedz Link Zgłoś
ksionzka Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 13:22 Abstrahując od żenującej i skandalicznej postawy to w życiu nie uwierzę że sąd może pójść na coś takiego a mianowicie nałożyć na pracującą jeszcze za grosze starszą panią, z jakimś tam dorobkiem na który ciężko zapracowała alimenty na dostatnie życie dzieci i ich bezrobotnej zdrowej 40 letniej matce. To było niedorzeczne aby na mocy prawa akceptować zdrową niepracującą 40 latkę i fundować jej i jej dzieciom życie na które jej nie stać a które kiedyś może miała za cudze pieniądze i dzięki cudzej pracy. Jakim prawem osoba z pierwszej linii ma być zwolniona z zapewnienia dzieciom utrzymania ( matka), jakim prawem babcia ma płacić skoro ta i tak dostaje spore alimenty o jakich statystyczna kowalska może pomarzyć. 6, 5 tysiąca nawet wypłacane nie w całości to naprawdę sporo. żyła fajnie ale się skończyło, trzeba się dostosować do nowych warunków jak to robi każdy człowiek na ziemi. Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 13:53 ksionzka napisła: Jakim prawem osoba z pierwszej linii ma być z > wolniona z zapewnienia dzieciom utrzymania ( matka), jakim prawem babcia ma pł > acić Jakim prawem? Polskim juz sama mozliwosc w prawie wniesienia takiego pozwu jest niedorze zna. Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 13:36 jaka jest prawda, nie wiadomo. z moich obesrwacji wynika, że po rozwodzie często panowie nagle stają się bezrobotni/maleją im zarobki i najpierw przestają płacić alimenty, następnie zapominają o dzieciach. dziwnym trafem wychodzi pozniej na jaw, że stać ich na narty/spa/inne duperele, przy okazji mają dupę albo kilka na boku. nie wierzyłabym we wszystko, co piszą w artykule. dziwne, że nic nie napisali o tym, co w temacie ma do powiedzenia ex i ich dzieci. artykuł jest stronniczy. Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 14:26 No jak leniwe krowy chca 6 tysiecy z 6 zarobionych to im spada to chyba normalne Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 14:33 to może inaczej - sąd zasądzil 6,5 tys. alimentow na podstawie...? Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 14:55 Tego nikt nie wie na jakiej podstawie nawet baba sedzia tego nie wie moze miala jakis rzut hormonow na leb albo pani gienia z pokoju obok wygladala lepiej od niej I miala gorszy dzien trudno podwiedziec Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 15:06 hle hle hle, ciekawe skąd wiesz jakiej plci byl sędzie Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 13:48 Pewnie chodzi o to, że rodzina męża opływa w luksusy, a matkę szlag trafia, że jej dzieci mają rezygnować z edukacji, którą miałyby zapewnioną jakby dalej ślęczała przy byłym mężu. Facet pewnie ukrywa swoje zarobki i miga się od obowiązku alimentacyjnego. 900 zł lekarskiej emerytury - jaaaasne. Pewnie babcia pracuje u męża w firmie, więc ZUS jej ciachnął emeryturę do tych 900 zł. Teraz wymyśla łzawe historyjki i kłamie dziennikarzowi w żywe oczy, że to jej jedyne źródło dochodu. Cudowna babcia, która uważa że jej wygodne życie jest najważniejsze, a wnuki niech zmieniają środowisko w którym żyją, mieszkanie, szkołę, bo jej synulek miga się od obowiązków wobec dzieci. Matka dobrze postąpiła i brawa dla niej, że walczy o dobro swoich dzieci. Takie osoby szanuję bardziej niż ciche mysze, które nie wystąpią o alimenty, by nie zasmucić ex męża czy teściowej. Odpowiedz Link Zgłoś
wioskowy_glupek Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 14:05 Kłamiesz czy czytać nie umiesz? Ona nigdzie nie mówi że 900 zł to jej jedyne wynagrodzenie. Nie ukrywa że ma jeszcze kasę z prywatnej działalności i firmy męża. To są jej pieniądze, na które zapracowała a paniusia chce tyle mieć niech idzie do pracy. Podejrzewam że żadna to bohaterka walczącą o prawa dzieci do wyjazdu w alpy, tylko zawistna, leniwa krowa której się dobrze żyło z pieniędzy męża które teoretycznie powinny być na dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 14:06 Podejrzewam że żadna to bohaterka walczącą o prawa dzieci do wyj > azdu w alpy, tylko zawistna, leniwa krowa której się dobrze żyło z pieniędzy m > ęża które teoretycznie powinny być na dzieci. wioskowy, nawet jeśli ta krowa pójdzie do pracy, nie zwalnia to drugiej strony ojca/dziadków od płacenia alimentów... Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 14:19 jagienka75 napisała: > > wioskowy, nawet jeśli ta krowa pójdzie do pracy, nie zwalnia to drugiej strony > ojca/dziadków od płacenia alimentów... To rodzice za odpowiedzialni za finasowanie nielelnoletnich dzieci a dziadkowie wnuczat. Polscy ustawodawcy nie kwapia sie do zmiany tego bzdurnego prawa bo tak latwiej. Gdybym byla na miejscu tych dziadkow za umozliwienie prawem pozwania o alimenty na wnuki wnislabym zpdawe do trybunalu europejskiego przeciw polskim ustawodawcom. Dla mnie to lamanie praw obywatelskich, takie abzurdalne zapisy w prawie jak obowiazki finazowania rodzicow doroslych dzisci i wnukow i odwrotnie powinny zniknac bo to rozboj na obywatelach za przyzwoleniem prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 14:24 najma, ale jak już wyżej napisałam, nie wiemy, jaka jest prawda. jeśli ojciec mataczy/oszukuje, to jakoś mi nie żal tych pozwanych dziadków. Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 14:44 jagienka75 napisała: > najma, ale jak już wyżej napisałam, nie wiemy, jaka jest prawda. > jeśli ojciec mataczy/oszukuje, to jakoś mi nie żal tych pozwanych dziadków. Ale to w dalszym ciagu nie ma nic wspolnego z dziadkami, to nie ich sprawa tylko ojca dzieci i matki. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 15:27 lauren6 napisała: > Matka dobrze postąpiła i brawa dla niej, że walczy o dobro swoich dzieci. No brawa, że dorosła baba dla dobra swoich dzieci tyłka do pracy nie ruszy! forumowa socjalistka Lauren jak zwykle fanką życia na koszt innych Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 14:35 Po odpowiedziach w tym watku wnosze ze obecnosc bab w sadzie powszechnym to jakas kpina nadajecie sie najwyzej do siedzenia w kuchni a nie do sadzenia wiekszosc to jakies zale pewnosc ze koles ukrywa dochody poza jedna czy dwoma osobami nie wpadla zadna ze baba moze isc do roboty jestescie zalosne I nir dziwcie sie ze was sie poprostu nie traktuje powaznie bo nie mozna Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 14:38 a jak mozna traktowac powaznie gościa, który mimo że zarabia te 8 czy 6 kół, to sam nie placi żadnych alimentow, dopiero musi wkroczyc komornik, by nawet te 3600 przelac na dzieci ? Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 14:52 Nawet 3600? To akurat o polowe wiecej niz wynosi srednia pensja w tym kraju ale jak ktos siedzi na dupie w domu to nawet nie wie jak ciezko sie zarabia te byle 3600 Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 15:03 czyli że tatus jest w porządku, że sam z siebie nie placi nic, mimo że ma zasądzone ? Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 15:14 Kolejna w amoku? Dostal 6, 5 a zarabia 6 8 to wyjasnij mi jak ma placic I z czego sie utrzymac . Dostal jakas chora sume z dupy I nie placi wiec wchodzi komornik I moze zabrac tylko 60 procent wiec placi ile moze I zeby nie zdechnac z glodu pp ozeczeniu przez jakas glupia babe takiej sumy zzwyczajnie placic ie moze Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 17:02 Przeczytaj artykul jeszcze raz. Pan na poczatku placil tyle, ile mial zasadzone. Potem twierdzi, ze sytuacja mu sie pogorszyla i majac dochod 'tylko' 6-8 tys przestal placic wogole, nic, zero. I tutaj dopiero wkracza komornik. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: Babcia ma, niech da... 01.01.14, 15:14 A skąd Ci wyszło, że tatuś nie płaci? Pani chce wyrównania do 23 tysięcy, bo uważa że za mniej się nie da godziwe (czyli bez Alp i kuców) wyżyć. Odpowiedz Link Zgłoś