mood_indigo
02.01.14, 09:23
Dziewczyny, wytłumaczcie mi z punktu widzenia kierowcy - bo ja nim nie jestem: dlaczego za jazdę po pijanemu nie można odebrać prawa jazdy dożywotnio? Dlaczego po prostu nie można tego zrobić? O co tu chodzi?
Że przemysł motoryzacyjny upadnie? Czy że co?
Ja wiele jestem w stanie zrozumieć, różne rzeczy się dzieją, często/czasem niezawinione. Rozumiem. Ale wsiadanie za kierownicę po kielichu NIE JEST przypadkiem, kiepskim zbiegiem okoliczności czy afektem. Dlaczego ktoś taki może po czasie znowu zacząć legalnie prowadzić?
Skoro nic innego nie działa - a nie działa...?