marysia460 06.01.14, 21:43 Ostatnio przeczytałam, że styczeń jest najbardziej depresyjnym miesiącem w roku, czy też tak uważacie ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
klubgogo Re: styczeń i depresja 06.01.14, 21:46 Grudzień, i to do przesilenia. Grudzień jest najciemniejszym najgorszym masakrycznym miesiącem, który, gdy się tylko pokona, jest już ok. W styczniu dzień jest dłuższy, mroźnych wyżowych dni więcej, do tego myśl o wiośnie, nic lepszego. Odpowiedz Link Zgłoś
d.d.00 Re: styczeń i depresja 06.01.14, 21:47 Dla mnie zawsze najgorszy jest listopad. Odpowiedz Link Zgłoś
aagnes Re: styczeń i depresja 06.01.14, 21:50 Dla mnie tak, dluuuugi, biedny, zimny, do wiosny daleko. dlatego w tym roku zaplanowalam sobie na styczen mase rzeczy, zeby czas szybko lecial, szczegolnie do wyplaty. do tego jeszcze stres w robocie, bedzie premia czy nie bedzie, codziennie nowe teorie, ploty, komentarze, nie znosze tej ciezkiej atmosfery. Odpowiedz Link Zgłoś
zazou1980 Re: styczeń i depresja 06.01.14, 21:51 Pewnie dlatego, że trzeba czekać na kasę najdłużej, czyli od przedświątecznej wypłaty i pewnie niektórym nie styka... Odpowiedz Link Zgłoś
zazou1980 Re: styczeń i depresja 06.01.14, 21:55 Jeszcze dlatego, że upadają noworoczne postanowienia. Ludzie już wiedzą, że nie uda im się rzucić palenia, schudnąć, czy co tam sobie założyli, a napewno nie będzie to takie łatwe jak myśleli... Odpowiedz Link Zgłoś
marysia460 Re: styczeń i depresja 06.01.14, 22:05 Po szalonym grudniu ( święta, sylwester ) to styczeń faktycznie może być smutny Odpowiedz Link Zgłoś
jematkajakichmalo Re: styczeń i depresja 06.01.14, 22:11 Dokladnie, a do tego wszyscy splukani po swieta i obzarci maksymalnie wiec same powody do smutku Ja na szczescie nie mam tych problemow A co do miesiaca.... hmmm trudno jednoznacznie okreslic ktory. Chyba ten najbardziej szary, mokry i wietrzny... Kiedys napisalabym listopad, ale teraz to co roku inaczej przypada. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: styczeń i depresja 06.01.14, 22:17 Ale chodzi Ci o nasze indywidualne odczucia czy stats diagnozowanych depresji, prob samobojczych etc? Bo dla mnie najmniej lubianym i zawsze sie wlokacym w nieskonczonesc jest lipiec, glownie ze wzgledu na seasonal allergies, ktore mnie wtedy dopadaja i czuje sie brzydka, zasmarkana, nie do zycia wlasnie w lipcu. Ale wedlug stats to fatycznie styczen daje ludziom w kosc, ludziom w northern hemisphere, nie wiem jak to jest dla tych z poludniowej polkuli. Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: styczeń i depresja 06.01.14, 22:34 Normalnie, kiedy zima trwa juz 2-3 miesiące, to tak, styczeń mnie dobija. Ale w tym roku, kiedy wciąż mam zielony trawnik, a słońce świeci jak głupie - planuje depresję gdzieś pod koniec lutego Odpowiedz Link Zgłoś
tatrofanka Re: styczeń i depresja 06.01.14, 22:34 Rok obecny zaczął mi się cieżko więc skłonnam przytaknąć Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: styczeń i depresja 06.01.14, 23:20 Dla mnie tak. W listopadzie jeszcze bywa ciepło, czeka się na Mikołajki, Święta, Nowy Rok. Grudzień ciemny, ale światełka, kolędy, nastrój, leci szybko. A styczeń? Jeszcze 3 miesiące zimy, a kolejne wolne w Wielkanoc Odpowiedz Link Zgłoś
eo_n Re: styczeń i depresja 06.01.14, 23:36 Mnie dobija luty. W grudniu szykuję święta, w styczniu odpoczywam , w lutym już jestem zmęczona zimą (ze śniegiem czy bez), a do prawdziwej wiosny jeszcze nadal sporo... Odpowiedz Link Zgłoś
peggy_su Re: styczeń i depresja 06.01.14, 23:45 Dla mnie najgorszy jest marzec, jak już bardzo tęsknię za wiosną i nie mogę się jej doczekać. Odpowiedz Link Zgłoś
solejrolia Re: styczeń i depresja 06.01.14, 23:49 ha ha, z taką pogodą? tej zimy to ja depresję planuję na luty Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: styczeń i depresja 06.01.14, 23:50 Dla mnie chyba nie, choć faktycznie jestem zmęczona. Najgorszy jest listopad i poczatek grudnia i świadomość, że jeszcze tyyyle zimy i braku słońca przede mną i niepewnośc, czy to przetrwam styczen jest po swietach, sylwestrze, czyli mamy zastrzyk pozytywnej energii, a poza tym po premii swiateczno- calorocznej (akurat nie mojej, żeby nie było), więc dla mnie styczen calkiem fajny Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: styczeń i depresja 06.01.14, 23:55 Najgorszy jest grudzien ze wzgledu na zblizajace sie swieta i ten pie...ik okoloswiateczny, ktory rozwala mi normalna rutyne. Styczen jest jeszcze gorszy, bo jeszcze daleko do wiosny. W dodatku od ponad tygodnia w UK wieje i leje na zmiane. A w wietrzna pogoda to ja sie czuje zle. Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: styczeń i depresja 06.01.14, 23:58 Chociaż wczoraj udało mi sie przepłakac wieczór (u mnie to mega rzadkie zjawisko, bo ja z tych nieplaczliwych), to jednak w tym roku jakos trudno mowic o deprasyjnym nastroju. Trawa rośnie, kurtka wisi nieużywana, osy latają, a do wiosny coraz bliżej. Nie jest zle. W styczniu najfajniejsze jest to, ze w radio i tv przestają mowic o przygotowaniach do swiat, co normalnie wyprowadza mnie z równowagi Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: styczeń i depresja 07.01.14, 00:10 Dla mnie najbardziej depresyjnym miesiącem roku jest listopad. Styczeń jest fajny, lubię początki no i do wiosny juz blisko. Odpowiedz Link Zgłoś
redheadfreaq Re: styczeń i depresja 07.01.14, 01:25 Po mnie depresja przychodzi w październiku, zaczyna dusić w listopadzie i przygniata całym najczarniejszym ciężarem w grudniu. Wraz z nowym rokiem znika jak zły sen. Odpowiedz Link Zgłoś
maxivision Re: styczeń i depresja 07.01.14, 07:00 Mnie ogólnie dobija pogoda, ale w tym roku naprawdę narzekać nie można, w piątek trawę kosiłam Dziś po pracy pograbimy sobie na ogrodzie i rozpalimy ognisko, ma być słońce i osiem stopni. Odpowiedz Link Zgłoś
lawrence3 Re: styczeń i depresja 07.01.14, 07:52 Mam dokładnie tak samo- od końcówki października do końcówki grudnia jest baaardzo ciężko. Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: styczeń i depresja 07.01.14, 08:01 Listopad i grudzień pomaga mi przeżyć myśl o świętach i cały okołoświąteczny młyn. W styczniu bywa trudniej. Kliniczną depresję miałam w.... lipcu. Teraz też mam, ale pora roku odgrywa w niej najmniejszą rolę. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: styczeń i depresja 07.01.14, 12:18 Trochę nietypowo przebiegają moje sezonowe zaburzenia nastroju. Najgorszy jest luty i marzec. W styczniu, przynajmniej na początku, mam jeszcze zapas sił witalnych po jesieni, którą lubię, bo jest kolorowa i po świętach, które też lubię i które też są pełne światełek i kolorowe. Im dalej, tym gorzej. Dłuższe dni w marcu niekoniecznie automatycznie pozytywnie mnie nastrajają, bo nie ma zieleni, jest pusto, łyso i brudno, a ja jestem już kompletnie wyczerpana zimnem. Odpowiedz Link Zgłoś
swiecaca Re: styczeń i depresja 07.01.14, 12:23 dla mnie najgorszy jest grudzień. styczeń na ogół lubię ale w tym roku dobija mnie brak śniegu bo mam zaplanowane 2 wyjazdy narciarskie Odpowiedz Link Zgłoś
nolus Re: styczeń i depresja 07.01.14, 12:58 Absolutnie.Ja wraz z nadejsciem nowego roku jestem zadowolona,pełna optymizmu i ogólnie świecę ze szczęścia jak żarówka. Odpowiedz Link Zgłoś
3eneduerabe Blue Monday w koncu w styczniu 07.01.14, 13:10 pl.wikipedia.org/wiki/Blue_Monday Na depresyjny nastrój polecam herbatę z dziurawca albo preparaty z dziurawca np deprim. Na lekką depresję powinno pomóc, działanie udowodnione naukowe podobne do impraminy- leku przeciwdepresyjnego. Polecam takze spacry, szczegolnie zeby chociaz troche chwycic slonca, jasnosci. Jesli pracujemy a wychodzac z pracy jest juz ciemno to lampy specjalne przeciwdepresyjne. Bo czesto przez brak światła mamy właśnie taką deprechę sezonową. Odpowiedz Link Zgłoś
babsee Re: styczeń i depresja 07.01.14, 13:53 Tak, styczen jest najgorszy-ciągnie sie w nieskonczoność, zimny jest zazwyczaj, do wiosny daleko. Dlatego w tym roku, juz od Swiąt pije dziurawiec-dziala na mnie cudownie. Chociaz musze sie tez zgodzic że marzec tez do bani-wtedy jestem blada na gębie jak wlasny tylek,wlosy mi wtedy zawsze wypadają(nie wiem dlaczego)zmeczona zima-nie lubie marca,. Odpowiedz Link Zgłoś