Dodaj do ulubionych

20 kilo do życia

    • skarolina Re: 20 kilo do życia 08.01.14, 12:17
      Jedną z najrozsądniejszych i najskuteczniejszych diet jest dieta Montignaca.

      Na tym forum propagują jej bardzo restrykcyjną, ale też bardzo skuteczną wersję.

      forum.montignac.com.pl/
      Yenn, Tobie też polecam, jakby co, służę radą, wiesz, gdzie mnie szukać smile
      • yenna_m Re: 20 kilo do życia 08.01.14, 12:19
        na niej schudłam i dobrze się czułam
        przy herbalifie czuję, że trochę siadają mi nerki
        zjedzenie TAKIEJ ilości mięcha, jaką mi proponują, i wypicie TAKIEJ ilosci wody (4 litry dziennie - piję połowę mniej, żeby się nie wyczyścić z elektrolitów) jest nie do przejścia

        poza tym najzwyczajniej w świecie potrzebuję węglowodanow

        niekoniecznie muszę za to mięcho
        • jematkajakichmalo Re: 20 kilo do życia 08.01.14, 12:27
          Dla mnie wszelkie diety sa beznadziejne, bo nie daje rady gotowac dla siebie i meza osobno. Jakbym byla sama to zupelnie inaczej a tak to sie po prostu nie da.
          Druga sprawa to pory funkcjonowania. Chodze spac zazwyczaj o 1 w nocy, czasami nawet o 2 i nie widze tego, zebym miala zjesc ostatni posilek o 18 sad
          • yenna_m Re: 20 kilo do życia 08.01.14, 12:34
            witamy w klubie
            poza tym to kręcenie się życia wokół jedzenia...
            • jematkajakichmalo Re: 20 kilo do życia 08.01.14, 12:38
              no i jeszcze trafilam na takiego lasucha jak ja big_grin Kiedys razem stwierdzilismy, ze nigdy nie pojmiemy osob, ktore nie lubia jedzenia, ktore jedza bo musza. Tyle, ze on moze jesc co chce i kiedy chce a ja powinnam tylko patrzec uncertain
          • kietka Re: 20 kilo do życia 08.01.14, 12:37
            wystarczy, ze przypilnujesz tych 2-3 godzin przed posjciem spac, no i jedz mniej, to samo, co inni, ale mniej. nie podjadaj, zero słodyczy. to widzisz?
            • jematkajakichmalo Re: 20 kilo do życia 08.01.14, 12:42
              Kochana wiem, ze ciezko w to uwierzyc, ale slodyczy nie jem od listopada 2012. Na poczatku (mniej wiecej do kwietnia) spadlo przez to 5 kg, potem stanelo ale nie wiem dlaczego znow od jesieni zaczelo rosnac (prawie 5 wrocilo). Dodam, ze nic nie zmienilam jesli chodzi o odzywianie sie.
              Ostatnie badania tarczycy wykazaly, ze mam lekka niedozynnosc, dostalam tabletki i jakby po nich mam mniejszy apetyt. W nich teraz cala nadzieja wink plus sport oczywiscie
              • mary_lu Re: 20 kilo do życia 08.01.14, 12:47
                Wyrzuć ze słownika wszelkie "lekkie niedoczynności". Źle działająca tarczyca to źle działająca tarczyca, to, czy masz TSH 5, czy 105 na wagę akurat może wpływać dokładnie odwrotnie, niż można by się spodziewać.
          • makowapanienka2 Re: 20 kilo do życia 29.01.14, 22:37
            Bo to jest bzdura ciągle powtarzana że nie można jeść po 18-tej. Ostatni posiłek powinno się zjeść około 2-3 godziny przed spaniem.
        • 098qwerty Re: 20 kilo do życia 08.01.14, 13:09
          Byłam na herbalife pod koniec 2012 roku. Przez 3 m-ce schudłam ok 15 kg (startowałam z dużej wagi to i spadek był szybki), to droga dieta ale daje efekt, jednak nie wystarczy pić samych koktajli i brać ich specyfików a trzeba zmienić sposób odżywiania (5 posiłków dziennie w regularnych porach, dużo wody, dużo warzyw). Mam do zrzucenia jeszcze duuuuużo kg, wizyty u konsultantki niestety przerwałam ze względu na koszty (mnie m-cznie specyfiki kosztowały ok 700 zł) ale koktajle proteinowe kupuję przez net (nie na all). Wodę nauczyłam się pić właśnie na tej diecie, wypijam 4 litry dziennie, najlepiej nie szklankami a butelkami po 0,5 l.
        • przeciwcialo Re: 20 kilo do życia 29.01.14, 17:09
          To wywal mieso z diety. Mozna bez niego zyc.
      • monique_alt Re: 20 kilo do życia 08.01.14, 12:34
        A tutaj inna strona też o montignacu:
        www.montignac.com.pl/CMS/
        Gdzies czytałam że Montignac to jedyna dieta która jest zdrowa dla organizmu - to właściwie nie dieta a zmiana sposobu odżywiania.
        • 3-mamuska Re: 20 kilo do życia 08.01.14, 13:25
          monique_alt napisała:

          > A tutaj inna strona też o montignacu:
          > www.montignac.com.pl/CMS/
          > Gdzies czytałam że Montignac to jedyna dieta która jest zdrowa dla organizmu -
          > to właściwie nie dieta a zmiana sposobu odżywiania.

          A dla mnie ta dieta jest trudna moze i dobra bo zdrowa, ale trudna.
          Dla osoby zaczynajacej odchudzanie sie nie nadaje, te zasady co do godzin od posilku do posilku,to ze nie mozna wyoic kawy,trzeba myslec kiedy jaki posilek.

          Kedys ktos napisal ze detetyk mu poradzil takie cis
          5 posilkow o stalycg porach,bardzo wazne zeby organzm wuedzial ze nie musi azynowac bo spokijnie dostanie cos za 3-4 godziny.
          Rano pelnoziarnsty chleb plus chude dadatki, potem owoce, pozniej objad, mieso z grila dyszone pieczone bez sosow, talerz dzelisz na 4, i 1/4 to mieso,1/4 to zdrowe wegle czyli ryz basmalti kasza, pelno ziarnisty makaron, ostatecznie suche ziemniaki ,nie kopiec kreta ,2/4 warzywa ,potem juz kolacja biaklo z warzywami,ser/jajka/ryba/chude mieso, do tego woda. Jesli masz dlugi dzien to medzy objadem a kolacja warzywa i orzechy bez soli taki naturalne. Bo to zalezy od osoby, jedna je objad juz o 14 a inna o 17. I napisala tak ze zadne diety cuda pierwszy raz schudla i utrzymywala wage.
          -----------------
          ,,Miłość jest bólem ,powiedział zając jeża ściskając"
    • nowi-jka Re: 20 kilo do życia 08.01.14, 12:39
      zacznij chodzic z kijkami
    • feel_good_inc Sigh... tylko i wyłącznie keto 08.01.14, 12:45
      Żadne herbalajfy i temu podobne syfy, chyba że chcesz się zrujnować na drogie batoniki i herbatki. Podobnie z dietetykami (nie mylić z lekarzami dietetykami) których podstawą działania jest utrzymywanie cię w stałej zależności od siebie.
      Weightwatchersi i podobne programy działają tylko jeżeli masz grupę ludzi, która się nawzajem pilnuje i dopinguje.
      Gdyby klasyczne MŻ działało, to nie byłoby na świecie otyłych ludzi. A zwiększenie wysiłku fizycznego ma często wręcz odwrotny skutek niż zamierzony, bo oprócz zwiększenia masy mięśniowej często wzrasta również apetyt, więc można paradoksalnie jednocześnie poprawiać kondycję i odkładać coraz więcej tłuszczu.

      Dieta ketogeniczna to MŻ które działa - nie ma tu żadnej magii, wszystko wynika wprost z ludzkiej fizjologii. Opis i odpowiedzi na większość pytań masz tutaj: www.reddit.com/r/keto/wiki/faq

      1kg/tydzień jest osiągalne, ale nikt nie da ci gwarancji, więc ustalanie sobie niepewnych celów to najszybsza droga do wpadnięcia w depresję i zażarcia się do wagi startowej +50kg. Oprócz tego chudnięcie, szczególnie tak szybkie pociąga za sobą spore obciążenie dla organizmu, więc przed rozpoczęciem procesu udaj się koniecznie do lekarza i zrób badania krwi, ze szczególnym uwzględnieniem stanu nerek i poziomu kwasu moczowego, żebyś nie była kolejną jęczącą, że "dukany ci zdrowie zrujnowały".
      • znowu.to.samo Re: Sigh... tylko i wyłącznie keto 08.01.14, 14:15
        Weż walnij pięścią w stół i powiedz sobie: Dość tego!! nadeszła pora aby zacząć żyć a nie wegetować!!! Od teraz zmieniasz styl życia, na zdrowszy i sensowniejszy
        Jako osoba która schudła 12 kg mogę doradzić ci: narzuć sobie realistyczne zasady, których będziesz przestrzegać juz do końca życia. U mnie było to rezygnacja z białego chleba na rzecz razowego, rezygnacja ze słodyczy, nieduże posiłki na małych talerzykach co dwie godziny, unikanie tłustych sosów i tłuszczu, duże ilości warzyw i owoców, nieduża kolacja o 18-19 potem ewentualnie jabłko i skórka chleba celem unikięcia ssania w żołądku.
        Żadnych głodówek czy modnych diet. Najtrudniejsze są pierwsze dwa, trzy tygodnie potem jakoś leci. Opracuj sobie strategię na wypadek kryzysów które na pewno będą. Gdy ogarnie cię chęć na pizzę czy batona idż na spacer, obejrzyj film, zadzwoń do kogoś, wejdz na forum wsparcia. Ja w trudnych chwilach robiłam sobie wizualizację: wyobrażałam sobie tłuszcz wylewający ze spodni i od razu chęć mi mijała. Nie trzymaj w domu żadnych zakazanych przysmaków. Waz się raz na tydzień, nie codziennie.
        Kolejna ważna sprawa to znalezienie sobie sportu który będzie ci sprawiał przyjemność.
        Ja celem schudniecia zaczełam biegać, i okazało sie że uwielbiam ten sport. Dziś nie wyobrażam sobie życia bez joggingu. Tobie jednak ze względu na stawy proponuję basen, rower czy kijki. A najlepiej coby nie popaść w monotonię, uprawiaj te trzy dyscypliny naprzemiennie. Zapisz sobie w kalendarzu grafik: dziś rower, jutro kijki, potem basen....wiem że na basenie możesz sie wstydzić, wiez chodż wieczorem albo rano.
        znajdż jakąś ładną trasę do jeżdżenia, podziwiaj okolicę, przyrodę...

        i jeszcze ku przestrodze: stawką jest nie tylko wygląd, ale i zdrowie. Moja mama tez wazy 120 kg. Niestety nigdy nie udało jej się zmobilizowac do walki i dziś chodzi o kulach, bo od otyłości wysiadły jej stawy. Ma powiększone serce od tłoczenia krwi w te masy...podejrzewam że gdyby sie dokładnie przebadaała, to znalazłoby się coś jeszcze.
    • noemi29 Re: 20 kilo do życia 08.01.14, 21:28
      Mam koleżankę w pracy, która w ciągu 1,5 roku schudła 120 kg. Najpierw miała balonik w żołądku - schudła 50 kg. Potem założono jej opaskę na żołądek (taki pierścień z solą fizjologiczną), co jakis czas jeździ na zaciskanie tej opaski.

      Wygląda tak, że nikt nie wierzył, że tyle schudła. Odzyskała pewność siebie, jest szczęśliwa. W jej przypadku same plusy.
      • kawka74 Re: 20 kilo do życia 08.01.14, 22:18
        A nie miała problemów ze skórą? Schudła pięknie, ale w dość krótkim czasie, co mogłoby wywołać niechciane efekty.
    • asia06 Re: 20 kilo do życia 09.01.14, 09:24
      Nie chudnij do kwietnia, chudnij po kilogramie miesięcznie, zmniejszając nieco porcje przyjmowanego pożywienia i zmieniając je nieco. Odstaw na początek rzeczy słodkie i ogranicz mączne. Chudnąc po kilogramie miesięcznie, po 5 latach jesteś 60 kilo lżejsza. To tylko kilogram miesięcznie. A więc zamiast dwóch kromek chleba jedna kromka, zamiast obiadu dwudaniowego zupa itd.

      Dołącz do diety nieco ruchu, powoli zwiększając jego ilość. Na początek wystarczy spacer, potem szybki spacer.

      Jeśli w miarę chudnięcia dołożysz więcej ruchu, z kilograma na miesiąc możesz przeskoczyć na dwa kilogramy. Wtedy po trzech latach wracasz do normy. Bez skutków ubocznych dla organizmu i bez zbędnych wydatków.
      • agamamaoli Re: 20 kilo do życia 09.01.14, 11:53
        Ja mam do zrzucenia aby dobrze mi się żyło ok. 35-40 kg. efekt zajadania się po II ciąży, w trakcie której byłam na diecie i po niej rzuciłam się na jedzenie. zaczynam niestety odczuwać efekty na zdrowiu: nadciśnienie, refluks - do tego dochodzą moje od zawsze problemy hormonalne, więc przyjmuje też hormony. ale gdybym schudła mogłoby być lepiej i z hormonami. też już mam dosyć - po prostu bardzo źle się czuję, męczę się chodząc po schodach, boli mnie kręgosłup.
        Kiedyś po pierwszym dziecku pięknie chudłam na Montignacu i coś w tym stylu chciałabym zastosować teraz. Może tez być dieta jak przy cukrzycy ciążowej - podobne i skuteczne.
        Do tego uwielbiam wizualizacje jak pięknie chudnę (oby!) więc zainstalowałam aplikację w telefonie, która zrobi mi wykres moich postępów - ta optymistyczna wizualizacja powstrzyma mnie przed myślą o podjadaniu.
        Co do ruchu - na razie nie mam pomysłu - na razie chodzenie zamiast podjeżdżania. Z gimnastyka nie będzie łatwo - wdrożę - w młodzieńczości gimnastykowałam się z Cindy Crawford. Te ćwiczenia polecam - są wznowione wydania na płytach - kiedyś na VCR.
        trzymam kciuki za naszą wytrwałość.
        • mikitik Re: 20 kilo do życia 15.01.14, 06:57
          Od początku stycznia schudłam sześć kilo. Nie stosuję żadnej diety, odstawiłam tylko słodycze, kolacje, napoje energetyczne i piwo. Jem zdecydowanie mniej, coś się przestawiło w mojej głowie, nie podjadam już tak często między posiłkami, mam zawsze pod ręką kapustę kiszoną. Jeżdżę na rowerze stacjonarnym codziennie po 40 minut, na razie nie daję rady więcej. Jestem pełna optymizmu, że tym razem się uda.
          • lady-z-gaga Re: 20 kilo do życia 15.01.14, 09:51
            Uda się na pewno, z takim podejściem smile gratulacje i powodzenia smile

    • ledzeppelin3 Re: 20 kilo do życia 29.01.14, 15:05
      Spokojnie, dasz radę, jednak polecałabym psychologa (na NFZ) i dietetyka-choćby przez internet. Zacznij od lekarza. Może się okaże, że masz wskazania do operacji zmniejszenia żołądka. To jest bardzo dobry i skuteczny sposób, szczególnie w sytuacji, gdzie nie jestes w stanie schudnąć samodzielnie od wielu lat.
    • marychna31 Re: yenna 29.01.14, 16:49
      Szanowna Pani Marcysiu1270
      Wszystkie pani wpisy na forum dotyczą reklamy jednego gabinetu. We wszystkich udaje pani "wdzięczną pacjentkę". Pomijam już skuteczność tak "inteligentnej" kryptoreklamy oraz aspekt etyczny zwykłego oszukiwania potencjalnych pacjentów - chcę sie tylko odnieść do pani wpisu w tym wątku. Dawanie tego typu rad osobie w tak trudnym położeniu jak założycielka wątku to zwykłe s.k.u.r.w.y.s.y.ń.s.t.w.o. Jeżeli musi się pani w reklamie swego gabinetu posuwać do tak niemoralnych zachowań to z całego serca polecam rozważenie zmiany zawodu bo w tym, w którym pani pracuje, wyraźnie sukcesu pani nie odnosi.
      • czarna.porzeczka marychna31 29.01.14, 17:13
        wodeczka dla Ciebie! Tak za forme jak i za tresc smile
        A Marcysia niech zainwestuje w regularna reklame a nie krypte tutaj stosuje.
    • przeciwcialo Re: 20 kilo do życia 29.01.14, 17:06
      Zacznij jeść duzo jarzyn, kasze, pelnoziarniste pieczywo i makarony, minimalnie tluszczu i miesa. Nabiał wywal od razu.
    • kerri31 Re: 20 kilo do życia 29.01.14, 17:33
      Dasz radę tylko musisz naprawdę chcieć. Najlepsze są do pooglądania metamorfozy innych kobiet, to bardzo motywuje smile.Powodzenia.Ja od porodu ( 7 miesięcy) zrzuciłam 21 kg. MOżna choć nie bez wyrzeczeń. big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka