Dodaj do ulubionych

wolne w szkolach

17.01.14, 12:48
Czy ktos mi moze wytlumaczyc dlaczego szkoly maja wolne od czwartku przed wielkanoca do wtorku po???? I co mam zrobic z dziecmi w tym czasie, skoro dopiero 10 latka ewentualnie mozna zostawic samego? I co on ma niby robic przez trzy dni sam w domu????
Obserwuj wątek
    • shumi-mi-las Re: wolne w szkolach 17.01.14, 12:49
      Zalozmy dla ulatwienia ze oboje z partnerem jestesmy sierotami z domu dziecka....
      • jak_matrioszka Re: wolne w szkolach 17.01.14, 12:53
        Wolne od czwartku przed wielkanoca, czy od czwartku wielkanocnego? Bo to caly tydzien roznicy jest, wiec i podejscie nieco inne.
        • wegatka Re: wolne w szkolach 17.01.14, 12:59
          Że jest wielki czwartek, to wiem (to właśnie czwartek przed Wielkanocą, o którym pewnie pisze autorka), ale czwartek wielkanocny? Nie słyszałam. Który to dzień?
        • shumi-mi-las Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:05
          A to jest dzien ustawowo wolny od pracy? Pierwsze slysze... To samo z wtorkiem po... Tak, zawsze tak bylo, ale dlaczego i kiedy ktos to zmieni? Albo dolozy ludzim kilka dni urlopu, tak zeby starczalo go na wsxystkie tego typu kwiatki?
          • kolteta Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:09
            Twoim zdaniem dziecko ma chodzić do szkoły ciurkiem przez 10 miesięcy a wolne mieć tylko weekendy?
            • shumi-mi-las Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:15
              Nie. Ma miec wolne wtedy kiedy sa dni USTAWOWO WOLNE od pracy oraz przez dwa tygodni ferii i dwa miesiace wakacji. Jaki sens ma wtorek po wielkanocy??? Za malo dziecko odpoczelo???? Przez piec dni????
              • daga_j Re: wolne w szkolach 17.01.14, 20:59
                Wolne przed i po Świętach na pewno ma na celu umożliwienie powrotu do domu jeśli się na te Święta (całe) wyjeżdżało np. na drugi koniec Polski. Niemożliwym byłoby dać rodzicom tyle dni urlopu co dzieci mają wolne w szkołach, przecież całe wakacje to 2 miesiące, plus różne ferie, to kiedy by człowiek pracował? smile Ja tam zakładam, że jeśli oboje rodziców pracuje i nie mają rodziny by przez te dni zaopiekowałaby się dziećmi, to muszę wynająć nianię i powinno ich być na to stać (skoro oboje pracują). A jeśli nie stać to niech biorą wolne na zmianę nie tylko żona z mężem ale ugadać się z innymi znajomymi rodzicami, to już 4 dorosłych ludzi, by wziąć te dzieci, zawsze to jakiś pomysł.
                U mnie sytuacja jest taka, że ja nie pracowałam właśnie dlatego bo nie miałam z kim zostawić dzieci, lub były za małe i nie chciałam (a rodzina nie pomoże), a teraz jak szukam pracy to liczę, że będzie mnie stać na opiekunkę w razie potrzeby - na pewno będzie mnie stać skoro jakoś żyję bez tej pensji, a po znalezieniu pracy będę ją miała co nie.
                • kropkaa Re: wolne w szkolach 18.01.14, 02:00
                  >Niemożliwym byłoby dać rodzicom tyle dni urlopu co dzieci mają wolne w szkołach

                  Nauczyciele tak mają i jest to możliwe. Poza tym pracują 18 "godzin", z których każda ma 45 minut i po tej "godzinie" jest przerwa.
                  • morekac Re: wolne w szkolach 18.01.14, 17:27
                    Poza tym pracują 18 "godzin", z których każda ma 45 minut i po tej "godzinie" jest przerwa.
                    To może zostań nauczycielką? Wiesz, że mają dyżury na korytarzu i że ta 'przerwa' przypada na opiekę nad stadem hałasujących wyjców albo muszą się udać do pokoju nauczycielskiego po dzienniki i inne takie?
                  • nataliam2 Jak mnie wkurza... 18.01.14, 22:20
                    takie gadanie. Nauczyciele przedmiotowi nie pracują 18 godz tylko 20 to raz a poza tym ja np pracuję 28 godz, bo choć jestem przedmiotowcem dostałam etat w świetlicy. Do tego mam codziennie okienka podczas których nie zdążę dojechać do domu, więc w sumie pracuję 40 godz. I zapomniałabym, nie mamy 45 min lekcyjnych tylko 60 - tak ma świetlica.
                • e_r_i_n Re: wolne w szkolach 18.01.14, 16:05
                  Policzyłam kiedyś, ze nawet gdyby rodzice wzięli osobno całe urlopy (po 26 dni), nie wystarczałoby na wolne dni w szkole. Pomijam już taki drobiazg, że fajnie byłoby spędzić chociaż tydzień na urlopie razem...
                  • anorektycznazdzira Re: wolne w szkolach 19.01.14, 21:57
                    Prawda!
                    We wszystkich znanych mi rodzinach posiadających dzieci w wieku wczesnoszkolnym jest powszechna mobilizacja i plan opieki dostają obie babcie, a jak ich nie ma to prababcie, dostępne ciocie, siostry a nawet starsze rodzeństwo (!!!), bo nie ma innej możliwości.
                    Jest to też jedna z głównych przyczyn, dla której rodzice są przeciwko reformie przesuwającej klasę pierwszą na 6-latki.
          • czar_bajry Re: wolne w szkolach 18.01.14, 01:52
            A to jest dzien ustawowo wolny od pracy? Pierwsze slysze... To samo z wtorkiem
            > po... Tak, zawsze tak bylo, ale dlaczego i kiedy ktos to zmieni? Albo dolozy l
            > udzim kilka dni urlopu, tak zeby starczalo go na wsxystkie tego typu kwiatki?

            Naprawdę nigdy nie słyszałaś o przerwie wiosennej ? Albo o przerwie świątecznej?
            Czy jak sama chodziłaś do szkoły to też protestowałaś na wolne dni???
            Naprawdę jak czytam co poniektóre "pretensje "to zastanawiam się gdzie autorzy się chowali...
      • atena12345 Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:11
        chyba nie trzeba być sierotami z domu dziecka.
        My z mężem mamy rodziców, ale wszyscy tez jeszcze pracują
      • nowi-jka Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:31
        shumi-mi-las napisała:

        > Zalozmy dla ulatwienia ze oboje z partnerem jestesmy sierotami z domu dziecka..

        chyb ami sie nawet tego komentowac nie chce
    • gryzelda71 Re: wolne w szkolach 17.01.14, 12:51
      Mieszkasz od niedawna w Polsce? Tak było ZAWSZE.
      • mx3_sp Re: wolne w szkolach 17.01.14, 12:54
        a na świetlicy szkolnej nie ma zajęć opiekuńczych?
        • bbkk Nie ma 17.01.14, 12:55

        • arwena_11 Re: wolne w szkolach 17.01.14, 12:56
          w tym czasie nie ma, ale tak było zawsze. Nawet za komuny
          • shumi-mi-las Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:10
            arwena_11 napisała:

            > w tym czasie nie ma, ale tak było zawsze. Nawet za komuny

            No TO JEST FAKTYCZNIE swietny ARGUMENT!!!
            • arwena_11 Re: wolne w szkolach 17.01.14, 17:13
              Nie jest to argument, tylko stwierdzenie faktu.Bo piszesz jakbyś się o tym wczoraj dowiedziala. Nikomu to nie przeszkadzało nigdy
    • bbkk Re: wolne w szkolach 17.01.14, 12:55
      Boszzzz
      Np. bo dzieci mają prawo do odpoczynku.
      • naturella Re: wolne w szkolach 17.01.14, 12:58
        I tak nic nie przebije tegorocznej przerwy świątecznej, od 20 lutego do 7 stycznia. 17 dni...!
        • wegatka Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:03
          Od 20 grudnia chyba big_grin do 6 stycznia.
          Ale nie wszystkie dzieci miały taką długą przerwę. Moje 2 i 3 stycznia były normalnie w szkole.
          • zuzanna56 Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:21
            wegatka napisała:


            > Ale nie wszystkie dzieci miały taką długą przerwę. Moje 2 i 3 stycznia były nor
            > malnie w szkole.


            Moje też.
            • naturella Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:40
              No jasne, że od grudnia, sorki. Tak czy siak, gdyby nie to, że mąż mógł wziąć urlop, to kosztowałoby mnie to dodatkowe 1000 zł (do tego, co normalnie płaciłam niani do 20 grudnia).
      • shumi-mi-las Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:11
        Uhmmmm... Albo nauczyciele....
    • x.i.007 Re: wolne w szkolach 17.01.14, 12:58
      Możesz z nim zrobić to samo co zrobiłaś 30 grudnia np.. albo w czasie ferii i wakacji.
    • mamma_2012 Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:02
      Mniej wiecej to samo co zrobiłas z dziećmi po ostatnich świętach.
      Przerwa wielkanocna od zawsze była od czwartku do wtorku.
      Porozmawiaj z rodzicami kolegów, moze ktos zgodzi sie zaprosić Twoje dziecko do siebie w te dni. Ew. szukaj opiekunki, bo takich dni w tym roku szkolnym jeszcze kilka pewnie bedzie.
      • shumi-mi-las Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:13
        Swietne rozwiazanie. Bo kazda opiekunka marzy o byciu wynajmowana na kilka dni w roku wzietych od czapy. No tlumy chetnych! A co mam zrobic jak nie stac mnie na opiekunke jesli nawet jaaaakims cudem znalazlabym chetna????
        • komyszka Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:33
          Ale to twoje dzieci i twoj problem kobieto. Planujac rodzine trzeba brac rozne okolicznosci pod uwage a nie pienic sie jalowo na forum. Polski system edukacji pod wzgledem wolnych dni niewiele sie zmienil przez ostatnie dekady, wiec kompletnie nie rozumiem twego zdziwienia. Moze wypisz swoje zale do ministerstwa edukacji.
        • mamma_2012 Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:51
          Okoliczne emerytki moga byc zainteresowane praca nawet za niewielka kwotę, a moze jakas nastoletnia sąsiadka, ktora przecież tez ma wolne za małe pieniadze przypilnuje dzieciaków.
          Za darmo mozesz "upchnac" u kolegów z klasy, ja, kiedy moglam brałam z przyjemnością, bo dzien z koleżanka to była atrakcja dla córki, innym razem sama gdzieś podrzucalam.
          Tak jak Ci wszyscy napisali, to nie jest jakas niespodzianka od tego roku, a norma od dziesięcioleci, o ktorej powinnas wiedzieć od 1 września i np. na te dni ty lub maz mogliscie wziąć urlop.
        • ira_07 Re: wolne w szkolach 17.01.14, 16:46
          > Swietne rozwiazanie. Bo kazda opiekunka marzy o byciu wynajmowana na kilka dni
          > w roku wzietych od czapy.

          Studenci też mają wtedy wolne, niejedna studentka sobie chętnie dorobi. Albo emerytka, która nie chce pracy na stałe, tylko chciałaby te parę groszy na święta dorobić.

          A co mam zrobic jak nie stac mnie
          > na opiekunke jesli nawet jaaaakims cudem znalazlabym chetna????

          Masz problem. Ile jeszcze takich hipotetycznych sytuacji wymyślisz, żeby wyszło na twoje big_grin BTW. Mam znajomą w Szwajcarii, mówiła mi, że tam dzieci w szkole mają w ciągu dnia przerwę na obiad i idą do domu. No ciekawe jak sobie rodzice Szwajcarzy z domu dziecka radzą tongue_out
    • kawka74 Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:02
      Czy ktos mi moze wytlumaczyc dlaczego szkoly maja wolne od czwartku przed wielk
      > anoca do wtorku po???? I

      Żeby dzieci odpoczęły.

      I co on ma niby robic przez trzy dni
      > sam w domu????

      Zorganizuj mu jakieś zajęcie.
      • shumi-mi-las Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:17
        Jakie??? Skoro sam w domu zostac nie moze.
        • kawka74 Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:30
          Biedny dzieciak.
          Za cholerę matka nie da mu odpocząć.
    • kolteta Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:08
      shumi-mi-las napisała:

      > Czy ktos mi moze wytlumaczyc dlaczego szkoly maja wolne od czwartku przed wielk
      > anoca do wtorku po????

      Żeby odpoczęły.

      >I co mam zrobic z dziecmi w tym czasie,

      A co robisz w inne wolne dni? Nie masz ani jednego pomysłu na zajęcie dziecka? Taka przerwa była zawsze i ludzie jakoś sobie radzili. Teraz matki trzęsą się nad tymi dziećmi jakby ze szkła były.
      • kawka74 Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:29
        > Żeby odpoczęły.
        >

        Dzieci, oczywiście.
    • irima2 Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:10
      Żeby mogły spokojnie dojechać do rodziny gdzieś dalej?
      • shumi-mi-las Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:17
        Mowisz o nauczycielkach? smile))
        • irima2 Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:28
          Pisząc miałam na myśli dzieci, ale jak teraz o tym myślę to też o nauczycielach.
          Ktoś kto pracuje poza oświatą a ma rodzinę daleko bierze urlop. Jak by to miało wyglądać w szkole? Nagle w okresach około świątecznych 1/4 nauczycieli na urlopach - i kto by brał zastępstwa?
          • shumi-mi-las Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:32
            Ale co mnie to obchodzi. Wygladaloby to tak samo jak w urzedach szpitalach i firmach. Raz dostalby ten a w kolejnym roku inny nauczyciel. Tez jade na swieta daleko i pokrywam niektore dni urlopem wlasnie. Nikt mi nie daje dnia wolnego w bonusie. I do tego co roku ustalany jest plan urlopu i wiadomo kto kiedy moze jechac.
            • bbkk Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:35
              tylko że nauczyciele nie mają urlopu poza wyznaczonymi dniami
            • zuzanna56 Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:39
              shumi-mi-las napisała:

              > Ale co mnie to obchodzi.

              Co ciebie to obchodzi? Nic.
              Ministra edukacji twoja osoba tez nie obchodzi.
              Dlatego możesz tylko i wyłacznie powściekac sie na forum wink
            • pulcino3 Re: wolne w szkolach 18.01.14, 10:45
              Zazdrość i nienawiść przez ciebie przemawia, siostro suspicious

              A po za tym współczuje twoim dziecią, że mają matkę która za wszelka cenę chce się ich pozbyć w czasie kiedy mogłyby po prostu nie chodzić do szkoły.

              Może dom dziecka by je przyjął?
              • shumi-mi-las Re: wolne w szkolach 18.01.14, 10:55
                Pozbyc sie? Nie. Zapewnic im opieke majac teoretyvznie 26 dni urlopu w roku. I napisze to kolejny raz: ferie i wakacje oraz dni USTAWOWO WOLNE od pracy mnie wogole nie raza, natomiast nie lubie byc ZMUSZANA do brania wolnego bo ktos wymyslil trzy dodatkowe dni na powrot od rodziny. Pominelam tu fakt dluuugiej przerwy w grudniuwink
    • atena12345 Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:11
      ha! odwieczny problem niestety uncertain
      masz dzieci, to sobie radź!
      ironizuje oczywiście
      • zuzanna56 Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:19
        Tak jest od 30 lat. Jak ty chodziłas do szkoły i miałas te dni wolne, jak sobie radzili z tym twoi rodzice?
        • atena12345 Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:20
          zuzanna56 napisała:

          > Tak jest od 30 lat. Jak ty chodziłas do szkoły i miałas te dni wolne, jak sobie
          > radzili z tym twoi rodzice?

          Kiedyś babci nie pracowały do 65-roku życia, przeważnie jakaś była na stanie wink
          • zuzanna56 Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:23
            Może ktos nie mieć babci do pomocy, nie o to chodzi.

            To wolne w okolicy Wielkanocy jest od wielu lat po prostu, więc nie wiem czemu nagle ktos się dziwi.
            • shumi-mi-las Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:26
              ALE PO CO???
              • zuzanna56 Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:34
                shumi-mi-las napisała:

                > ALE PO CO???


                Zapytaj wszystkich kolejnych ministrów edukacji.
                • shumi-mi-las Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:36
                  Czy przypadkiem wiekszosc z nich to nie nauczyciele...?wink
                  • zuzanna56 Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:39
                    Nie mam pojęcia.
                • ceide.fields Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:44
                  PO TO, że w naszym (i nie tylko) kraju, znakomita większość ludzi spędza te święta rodzinnie, a to wiąże się często z wyjazdami i innymi przygotowaniami świątecznymi. Dlatego też dla większości ludzi nie jest problemem wziąć urlop dzień przed i dzień po.

                  Poza tym szkoły mają tzw. wolne dni dyrektorskie uzgadniane zwykle z radą rodziców. A rodzicom tez zwykle najbardziej jako wolne te właśnie dni pasują.
            • atena12345 Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:27
              zuzanna56 napisała:

              > Może ktos nie mieć babci do pomocy, nie o to chodzi.
              > To wolne w okolicy Wielkanocy jest od wielu lat po prostu, więc nie wiem czemu
              > nagle ktos się dziwi.

              a nie może?
              Może wcześniej problem go nie dotyczył?
              • zuzanna56 Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:32
                atena12345 napisała:


                > Może wcześniej problem go nie dotyczył?


                Nie dotyczył bo dziecko było małe. Rozumiem. Ale gdy chodził do szkoły, gdy był studentem, w te dni zawsze było wolne. Nic się nie zmieniło. Dobrze to czy źle, nieważne, tak było i jest.


                Dziś ostatni dzień przed feriami. U mnie w szkole jest średnio 30 % uczniów, jak nie mniej. Dlaczego rodzice zwalniają? Bo co? Reszta siedzi i robi powtórzenia bo nie zaczynamy przecież nowego działu. Fakt, nie jest to podstawówka i maluchy.
                • atena12345 Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:34
                  zuzanna56 napisała:


                  > Nie dotyczył bo dziecko było małe. Rozumiem. Ale gdy chodził do szkoły, gdy był
                  > studentem, w te dni zawsze było wolne. Nic się nie zmieniło. Dobrze to czy źle
                  > , nieważne, tak było i jest.

                  ale czy ktoś mówi, ze nie było?
                  faktem jest jednak, że kiedyś babcie były bardziej dostępne

                  > Dziś ostatni dzień przed feriami. U mnie w szkole jest średnio 30 % uczniów, ja
                  > k nie mniej. Dlaczego rodzice zwalniają? Bo co? Reszta siedzi i robi powtórzeni
                  > a bo nie zaczynamy przecież nowego działu. Fakt, nie jest to podstawówka i malu
                  > chy.

                  trzeba było napisać, że jesteś nauczycielką wink
                  Wiadomo, ze nie zrozumiesz pełnoetatowych rodziców
                  • zuzanna56 Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:37
                    Przyznaję, że nie mam tego problemu wink
                    Moja mama tez nie miała.

                    Akurat moje babcie długo pracowały.

                    Nie mam rozwiązania. Tak jest od lat. Może zacznijcie pracować w szkole albo napiszcie petycję do ministerstwa aby to zmienić. Bo co innego można zrobić?
                    • atena12345 Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:39
                      zuzanna56 napisała:

                      > Nie mam rozwiązania. Tak jest od lat. Może zacznijcie pracować w szkole albo na
                      > piszcie petycję do ministerstwa aby to zmienić. Bo co innego można zrobić?

                      Może przestańcie narzekać na marna pracę za marna pensję?
                      • zuzanna56 Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:41
                        Ale o co chodzi? Wątek jest o czym innym.
                        Przejrzyj forum. Nigdy nie narzekałam na pensję. Uważam że zarabiam całkiem dużo smile
                        • zebra12 Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:58
                          Też tak uważałam, gdy pracowałam w szkole państwowej. Odkąd pracuję w prywatnej korzystam z pomocy MOPS sad
                          • zuzanna56 Re: wolne w szkolach 17.01.14, 16:18
                            Ja w państwowym liceum pracowałam zaraz po studiach, dawno temu. Było ok, ale po 2 latach zrezygnowałam, wolałam pracować na kursach. Wtedy pensja byłą mizerna (ale ja byłam jeszcze młoda). Od 15 lat pracuję w szkole niepublicznej. Na pensję absolutnie nie narzekam. Więc różnie bywa. Ja wolą moją niepubliczną.
                            • zebra12 Re: wolne w szkolach 17.01.14, 16:55
                              No tak, bo to zależy od pracodawcy. Zwykle w niepaństwowych nie ma KN a co za tym idzie dobrodziejstw przez nią niesionych np trzynastki, gruszy, dodatków itp. U nas nie ma nawet wysługi lat, żadnego socjalu. A pensja jest minimalnie wyższa od najniższej krajowej.
                              • zuzanna56 Re: wolne w szkolach 17.01.14, 20:42
                                Ja nie mam 13 stki i socjalu. Ale mam wysługę lat i dyplomowanie. Do tego bardzo dużo godzin, ponad 1,5 etatu a z okienkami dwa etaty. Zastępstwa płatne, wakacje też oczywiście. Dużo spotkań popołudniowych, więcej pracy niż w szkole państwowej ale małe klasy, dobre warunki (choć zimno w budynku) i pensja w miarę jak na szkołę. Poza tym to naprawdę fajna szkoła z dobrym poziomem.
                      • asia_i_p Re: wolne w szkolach 19.01.14, 17:13
                        Ale kto ci w tym wątku narzeka?

                        Teraz pensje są całkiem OK, marne to były jak zaczynałam - ja miałam około 850 na rękę, mąż - wtedy jeszcze student - około 600 na rękę, bo tak wtedy wyglądała minimalna krajowa (2001 chyba?). Teraz na start jest prawie dwa razy więcej niż ja miałam, a jako dyplomowana z sześcioma nadgodzinami i wychowawstwem mam 3000 na rękę miesięcznie. To nie jest marna pensja. Trochę bez sensu, że niezależnie jak dobrze lub źle będę pracowała przez następne 30 lat ona już się nie zmieni, a w każdym razie nie zmieni w zależności od tego, co ja zrobię, ale rozumiem, że nad tym problemem pracują.

                        Praca też nie jest marna, patrząc na to, co umieją moi uczniowie. Jest fajnie.

                        W wątku się kłócę, bo mnie wkurza powtarzanie jak mantry obiegowych hasełek - tak strasznie dużo wolnego, że nikt tyle nie ma - zamiast przyjrzenia się rzeczywistości i skopiowania rzeczywiście dobrych rozwiązań - wakacje krótsze i częstsze (kopiujemy z Anglii - nasi uczniowie rzeczywiście mają za długo bez odpoczynku w pierwszym semestrze i za dużo odpoczynku w drugim, chociaż średnia jest OK), elastyczne pensum z miejscem na niepłatne zastępstwa nie więcej niż ileś w tygodniu (kopiujemy z Niemiec), bardziej wyrównana liczba godzin dla uczniów (niezależna od organizacji danej szkoły i pracowitości danego ucznia, bo teraz leser w luzackiej szkole będzie miał 30 tygodniowo, a ambitny w aktywnej szkole będzie miał 36 i więcej).
                        • kozauwoza Re: wolne w szkolach 19.01.14, 20:11
                          asia_i_p napisała:

                          >zamiast przyjrzenia się rzeczy
                          > wistości i skopiowania rzeczywiście dobrych rozwiązań - wakacje krótsze i częst

                          No popatrz to samo postulowałam także ja tongue_out a Ty na mnie naskakujesz
                          • asia_i_p Re: wolne w szkolach 19.01.14, 23:43
                            Nie, ty nie postulowałaś krótszych i częstszych, w sumie wynoszących tyle samo, tylko mówiłaś, że są za długie. To co innego. Ja byłabym za przesunięciem dwóch tygodni z lata na jesień.
          • morekac Re: wolne w szkolach 18.01.14, 17:30
            Kiedyś babci nie pracowały do 65-roku życia, przeważnie jakaś była na stanie
            Teraz też jeszcze nie pracują tak długo. Poza tym długość życia była krótsza.
            Może tylko rodzice mieli jakieś rodzeństwo i dało się te dzieci upchnąć po rodzinie.
          • kosjanka Re: wolne w szkolach 18.01.14, 19:36
            Kiedyś to nikt nie histeryzował jak dzieciak został sam w domu. Teraz i owszem, histeryzują różni.
        • shumi-mi-las Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:22
          Moi dziadkowie zyli i byli na emeryturze... Przypominam ze wiek emerytalny sie przesuuuuuwa....
        • joanna_poz Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:25
          no moja mama była nauczycielką, więc też miała labęsmile
          • zuzanna56 Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:32
            Moja też smile
            Ja tez mam labę wink
        • pulcino3 Re: wolne w szkolach 18.01.14, 10:53
          Babcie kiedyś może i nie pracowały, ale też nie zawsze mieszkały niedaleko, żeby w każdej chwili liczyć na pomoc.

          Ja pierdzielę nie rozumiem tego lamentu - że jak szkoła/ przedszkole jest zamknięte kilka razy do roku to nagle cały świat się wali, bo trzeba się własnymi dziećmi zająć, czy zorganizować im opiekę.
          Kompletna niedojrzałość- powiem prościej - TWOJE DZIECI- TWÓJ PROBLEM. Jak ktoś pracuje w weekendy to co ma z dziećmi zrobic jak szkoła/ przedszkole jest zamknięte - olaboga!!!
          • e_r_i_n Re: wolne w szkolach 19.01.14, 12:22
            Jakie kilka razy do roku? Tych dni jest naprawdę dużo i przy dziecku z klas 1-3 to JEST problem organizacyjny - a dni wolnych jest więcej, niż kiedyś (ad argument "za komuny to..").
        • z_lasu Re: Jak to drzewiej bywało... 19.01.14, 16:59
          40 lat temu dziecko szkolne uznawano za dostatecznie dojrzałe do tego, aby mogło zostać samo w domu (i jeszcze popilnować młodszego rodzeństwa, bo przedszkole też nieczynne). Teraz jakbym zostawiła 6-latka samego w domu to by mi go odebrano. Więc argument "jak sobie radzili Twoi rodzice" jest kompletnie od czapy.
        • attiya Re: wolne w szkolach 20.01.14, 07:41
          nie, kiedyś nie było wolnego 2 i 3 maja
          i nie było dwóch dni na rekolekcje
          a i jeszcze kiedyś w soboty chodziłam do szkoły, zdarzało się
          a rok szkolny kończył się chyba niemal z ostatnim dniem czerwca a nie 21
    • gaskama Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:17
      Rozumiem, że dziecko po raz pierwszy objęte systemem szkolnym. To ci jeszcze dodam takie kwiatki:
      Ferie zimowe - 2 tygodnie wolnego
      Wakacje - 9 tygodni wolnego
      W okolicy Świąt Bożego Narodzenia wolne zazwyczaj ciurkiem od 23 grudni do .... nawet 7 stycznia.
      Majówka, zawsze wolne 2 maja, czasem, jeśli dobrze wypadnie 1 i 3 maja to wolny cały tydzień
      i jest jeszcze sporo takich dni.
      Zawsze tak było. Nieźle trzeba się nakombinować, jak się babci i dziadka nie ma pod ręką.
      • kolteta Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:20
        Dlatego cieszę się, że pracuję na pół etatu z możliwością pracy w domu.
      • shumi-mi-las Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:20
        Nie, nie pierwszy razwink zaliczylismy juz problem w zerowce, ale temat powrzca i zastanawiam sie kiedy ktos sie tym zajmie
        • gaskama Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:27
          Dla mnie to też skandaliczne. I to, że "zawsze tak było" to gó...any argument. Ja radę daję. Mam rodziców niedaleko, pracę, w której przymkną oko, jak później przyjdę i wcześniej wyjdę i przede wszystkim, miałam nianie zatrudnioną aż syn skończył chyba z 7 albo 8 lat. Do niedawna zatrudniałam studenta na odbiór ze szkoły i dni przejściowe. Teraz syn ma 11 lat i jeszcze nie rozwiązałam problemu 9 tygodni wakacji.
          • x.i.007 Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:33
            Dlaczego skandaliczne, to że szkoła nie odbiera dzieci prosto z domu to też skandal? Przecież musisz się nakombinować z tym odprowadzaniem.. a co jak dziecko zachoruje i musisz się urwać z pracy żeby zawieźć do lekarza-skandal.
            • gaskama Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:36
              Nigdzie nie napisałam tego, co mi sugerujesz.
              • ceide.fields Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:40
                Trzeba skrócić wakacje big_grin
        • loola_kr Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:27
          mam nadzieję, że nigdy wink
        • x.i.007 Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:30
          A kto miałby się zająć Twoim problemem z opieką nad twoim osobistym dzieckiem?

          Możesz wziąć urlop na opiekę, możesz odstawić do rodziny (Tobą zajmowali się dziadkowie, więc argument o domu dziecka upadl), możesz wynająć opiekunkę (jakąś studentkę, która też ma wolne). Możesz zrobić wszystko poza oczekiwaniem, że 'ktoś kiedyś' się zajmie problemem opieki nad twoim dzieckiem we wtorek po Wielkanocy.
        • mamma_2012 Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:56
          Jak za kilka lat Twoje dziecko przeczyrpta twoje postulaty zniesienia wolnego w tym okresie to Cie znienawidzitongue_out
          • shumi-mi-las Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:59
            Trudno. pokocha mnie na nowo majac dzieci w wieku szkolnymwink
      • joanna_poz Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:33
        Ferie zimowe - 2 tygodnie wolnego
        > Wakacje - 9 tygodni wolnego
        > W okolicy Świąt Bożego Narodzenia wolne zazwyczaj ciurkiem od 23 grudni do ....
        > nawet 7 stycznia.
        > Majówka, zawsze wolne 2 maja, czasem, jeśli dobrze wypadnie 1 i 3 maja to wolny
        > cały tydzień
        > i jest jeszcze sporo takich dni.

        no "hitem" w szkole syna w 2012 roku była PRZERWA JESIENNA - jak wyjasniła dyrekcja - wzorem niemieckich szkoł.
        1 listopada wypadal wtedy bodajże w czwartek i w związku z tym szkoła ogłosiła sobie cały tydzien wolny!
    • misterni Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:23
      No i bardzo dobrze. Ja się zawsze cieszę z wolnego w szkole, dzieci będą jeszcze miały czas się natyrać.
      • zuzanna56 Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:25
        Moje się w końcu wyśpią smile
        • ceide.fields ja mam poważniejszy problem 17.01.14, 13:39
          PO CO 2 miesiące wakacji? Też jesteśmy z mężem z domów dziecka, możemy wziąć po 2 tygodnie wolnego, a nie stać nas na opiekunkę i obozy dla wszystkich dzieci.

          JAK ŻYĆ!!!?
          • mamma_2012 Re: ja mam poważniejszy problem 17.01.14, 14:00
            Ferie w mieście/na wsi?
            Podział pracy ze znajomymi, ty im pilnujesz dzieci jak jestes na urlopie, a potem wymiana.
            Rozeznanie sie w innych formach darmowej opieki w czasie wakacji/ferii.
            I w koncu przy decyzji o dziecku, bierze sie pod uwagę to, ze trzeba mu zapewnić opiekę, przecież widziałaś, ze bedzie chodziło do szkoły.
            • joanna_poz Re: ja mam poważniejszy problem 17.01.14, 14:07
              > Ferie w mieście/na wsi?
              > Podział pracy ze znajomymi, ty im pilnujesz dzieci jak jestes na urlopie, a pot
              > em wymiana.
              > Rozeznanie sie w innych formach darmowej opieki w czasie wakacji/ferii.

              tyle teorii, a w praktyce:

              ferie w miescie czyli 9-godzinne polkolonie z wyzywieniem to 400 zł/ tydzien.

              > Podział pracy ze znajomymi, ty im pilnujesz dzieci jak jestes na urlopie, a pot
              > em wymiana.

              zwazywszy, ze latem bierze kazdy 2 tygodnie urlopu (srednio) ostatnią rzeczą ktora chce się robic to pilnować cudze dzieci. juz nie mowiąc że jest to tez opcja czesto gesto tylko teoretyczna a w praktyce niemożliwa jeśli się bierze urlop i wyjeżdza na 2 tygodnie.

              darmowych form "opieki" nie uświadczysz..
              • bbkk Re: ja mam poważniejszy problem 17.01.14, 14:17
                joanna_poz napisała:

                > darmowych form "opieki" nie uświadczysz..

                W szkole moich dzieci są lato/zima w mieście. Koszt - kilka zł za obiad.
                • joanna_poz Re: ja mam poważniejszy problem 17.01.14, 14:27
                  ja piszę o szkołach w mojej okolicy i opiece na 8-9 godzin dziennie.
                  takie na 2-3 godziny dziennie od 10-13 - takie są i owszem - mnie ani innych rodziców pełnoeatowych raczej nie urządzają (mowa o małych dzieciach - 7/8 latkach)
    • atena12345 chciałam przypomnieć 17.01.14, 13:38
      że jednak coś się zmieniło:
      wiek szkolny - to 6 lat (obniżony)
      wiek emerytalny 65/67 lat (podwyższony)

      Ja wiem, że moje dzieci to mój "problem"
      ale o ile na wakacje można zatrudnić studentkę na całe 2 miesiące, to ciężko kogoś znaleźć na "dochodzenie" co jakiś czas w ciągu roku

      Serio uważacie, że 6-cio latek może zostawać całymi dniami sam?
      • ceide.fields Re: chciałam przypomnieć 17.01.14, 13:40
        Sporadycznie może. Zresztą za rok będzie 7,8,9 latkiem, czyli coraz lepiej smile
        • atena12345 Re: chciałam przypomnieć 17.01.14, 13:41
          ceide.fields napisała:

          > Sporadycznie może.

          Mój nie będzie mógł wink ale ja sobie poradzę
          Twierdzę jednak, że to JEST problem
          • ceide.fields Re: chciałam przypomnieć 17.01.14, 13:46
            Dla marginesu może, dla znakomitej większości nie. Jakoś nie słychać o powszechnych kłótniach na temat terminów wolnych dni dyrektorskich.
            • shumi-mi-las Re: chciałam przypomnieć 17.01.14, 13:48
              Sorry ale to jakis absurd. Na zadnym z zebran nie padlo pytanie o to czy rodzice zgadzaja sie na te wlasnie dni wolne.
              • bbkk Re: chciałam przypomnieć 17.01.14, 13:49
                Bo ustalenia te są z RR.
              • joanna_poz Re: chciałam przypomnieć 17.01.14, 13:50
                no ale to nie masz się co zgadzac.
                to są ferie wielkanocne, ustalane odgornie, nie przez szkolę z tych tzw. dni dyrektorskich.
              • ceide.fields Re: chciałam przypomnieć 17.01.14, 13:51
                Widać macie kiepską radę rodziców, a wy sami i inni też ani be, ani me na pierwszym zebraniu, kiedy ustala się wszelkie terminy big_grin
                • zuzanna56 Re: chciałam przypomnieć 17.01.14, 16:22
                  Też widzę, że wiele razy rady rodziców są za 1 czy 2 dodatkowymi dniami wolnymi. U nas 2 i 3 styczeń był wolny choć dyrekcja początkowo twierdziła że to absurd. Ale rada rodziców uprosiła bo ludzie niby na narty wyjeżdżają wink
                • e_r_i_n Re: chciałam przypomnieć 19.01.14, 12:25
                  Na ŻADNYM zebraniu nie było mowy o tych dniach, a chodzę na wszystkie.
                  • morekac Re: chciałam przypomnieć 19.01.14, 12:56
                    Takie informacje z reguły są na stronie internetowej szkoły w zakładkach typu "organizacja roku szkolnego"/'kalendarium" itp. O ile dodatkowe dni wolne ustala szkoła samodzielnie, to ferie (w tyn świąteczne i wielkanocne) ustalane są na podstawie rozporządzenia MEN.
                    Być może były też podawane na zebraniu w szkole - jeszcze się nie spotkałam z tym, żeby nie były.
                    • e_r_i_n Re: chciałam przypomnieć 19.01.14, 14:39
                      Ja nie mam problemu za znalezieniem informacji o dniach wolnych. Tyle, że to są informacje PO FAKCIE, a ja odniosłam się do wypowiedzi Widać macie kiepską radę rodziców, a wy sami i inni też ani be, ani me na pierwszym zebraniu, kiedy ustala się wszelkie terminy
              • zuzanna56 Re: chciałam przypomnieć 17.01.14, 16:23

                shumi-mi-las napisała:

                > Sorry ale to jakis absurd. Na zadnym z zebran nie padlo pytanie o to czy rodzic
                > e zgadzaja sie na te wlasnie dni wolne.


                Bo akurat o tych dniach wolnych nie decyduje dyrektor.
      • misterni Re: chciałam przypomnieć 17.01.14, 13:45
        atena12345 napisała:

        Serio uważacie, że 6-cio latek może zostawać całymi dniami sam?

        Ja tak nie uważam. O ile przy drugim dziecku moja sytuacja była już trochę inna i miałam po prostu opiekunkę,o tyle przy pierwszym musieliśmy kombinować. I kombinowaliśmy z innymi towarzyszami niedoli, czyli rodzicami w takiej sytuacji.
    • adziam_78 Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:54
      szkoła ma obowiązek zapewnić dziecku opiekę w dni, kiedy nie ma lekcji a nie są to święta. Są wtedy dyżury w świetlicy. Ciotka mojego męża jest nauczycielką i miała taki dyżur 31.12. Z całej szkoły przyszło 1 dziecko. Oczywiście szkoła nie informowała rodziców że świetlica będzie czynna, dzieci dostały tylko informację, że nie ma lekcji. Pewnie tak postępuje większość szkół, zawsze to lepiej pić kawę i jeść ciastka podczas takiego dyżuru niż zajmować się dziećmi.
      • ceide.fields Re: wolne w szkolach 17.01.14, 13:59
        Nie ma to jak stereotypy. Ile kaw da radę wypić i ile ciastek zjeść, aby zapełnić tym zajęciem kilkugodzinny dyżur?

        Nie przypisuj innym swoich zwyczjów i możliwości big_grin
      • bbkk Re: wolne w szkolach 17.01.14, 14:01
        Nie - szkoła nie ma takiego obowiązku.
        Obowiązek ten dotyczy tylko dni dyrektorskich.
      • zebra12 Re: wolne w szkolach 17.01.14, 14:02
        W mojej szkole jest zawsze komunikat na edzienniku i zapisy dzieci na świetlicę w dni wolne. Gdy nie ma chętnych, idzie kolejny komunikat, że w związku z brakiem zainteresowania zajęciami szkoła będzie nieczynna. Albo na odwrót.
        • ceide.fields Re: wolne w szkolach 17.01.14, 14:05
          A prawda jest taka, że "brak zainteresowania" jest najpowszechniejszy.

          Co z kolei dowodzi że jak zwykle problem mają osoby pisujące na emetce big_grin
          • joanna_poz Re: wolne w szkolach 17.01.14, 14:09
            ceide.fields napisała:

            > A prawda jest taka, że "brak zainteresowania" jest najpowszechniejszy.

            w szkole syna - w klasach i-III wcale nie taki powszechny, wrecz przeciwnie.
            w klasach starszych faktycznie juz chetnych brak
            • ceide.fields Re: wolne w szkolach 17.01.14, 14:13
              No nie wiem, przy moich dzieciach zainteresowania dyżurami nie było, lub nie ma nawet w młodszych klasach (mam pierwszoklasistę). Tak samo w przypadku innych szkol gdzie chodzą dzieci rodziny czy znajomych.

              Widać maja okolica to nie zagłębie młodych dynyamicznych, bezrodzinnych, budujących Polskę świątek piętek wink
      • kawka74 Re: wolne w szkolach 17.01.14, 14:15
        Kiedy pracowałam w szkole, były takie dyżury, była informacja na stronie, informacja w dzienniczku - przychodziła jedna czy dwie osoby na godzinkę czy dwie.
        Czyli wiele hałasu o nic.
    • skarolina Re: wolne w szkolach 17.01.14, 14:28
      Nigdy nie słyszałaś o feriach w szkole? Za Twoich czasów nie było? Pewnie niespecjalnie płakałaś z tego powodu jako dziecko, prawda?

      To normalne, że w szkołach są ferie i o dziwo, to nie jest jakiś polski wynalazek, w innych krajach również to jest praktykowane smile

      Proszę, tu dni wolne w Niemczech

      Dni wolne od pracy (święta państwowe lub religijne)
      01. styczeń (Neujahr) - Nowy Rok
      29. marzec (Karfreitag) - Wielki Piątek
      01. kwiecień (Ostermontag) - Poniedziałek Wielkanocny
      01. maj (Tag der Arbeit) - Święto Pracy
      09. maj (Christi Himmelfahrt) - Wniebowstąpienie Pańskie
      20. maj (Pfingstmontag) - Zesłanie Ducha Świętego, Zielone Świątki
      30. maj (Fronleichnam) - Święto Najświętszego Ciała Chrystusa, Boże Ciało
      03. październik (Tag der Deutschen Einheit) - Dzień Jedności Niemiec
      25. grudzień (1. Weihnachtstag) - Boże Narodzenie, pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia
      26. grudzień (2. Weihnachtstag) - drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia



      Dni wolne od szkoły (ferie lub wakacje)
      Osterferien (ferie wielkanocne): 25.03. - 05.04.
      Sommerferien (wakacje): 08.07. - 16.08.
      Herbstferien (ferie jesienne): 14.10. - 25.10.
      Weihnachtsferien (ferie świąteczne): 23.12. - 10.01.

      Tutaj Francja

      calendar.zoznam.sk/school-plfr.php
      Tu w Anglii

      www.womkat.edu.pl/files/standaryzacja/grupa63/szkolnictwo%20w%20GB/organizacja_roku_szkolnego_w_wielkiej_brytanii.html
      Jakoś niespecjalnie to się różni od Polski, może terminy inaczej rozłożone.
    • beatulek Re: wolne w szkolach 17.01.14, 14:56
      Ja się cieszę jak moje dzieci mają wolne od szkoły. Nie mam problemu z opieka dla nich. W ich klasach jest po około 20 dzieci - zawsze znajdzie się jakaś niepracująca mama, która za niewielką opłatą zaopiekuje się moimi dziećmi a dzieci się cieszą na samą myśl spędzenia całego dnia u koleżanki. W krytycznych sytuacjach mam sąsiadkę emerytkę, która także chętnie dorobi sobie do emerytury ale dzieci się u niej nudzą więc wolę wysyłać do koleżanek. Nie przemawia do mnie argument "a co jeśli mnie nie stać" - moim zdaniem na dzieci pieniądze muszą być. Musi mnie być stać na jedzenie dla dzieci, na odzież dla dzieci a także na zapewnienie im odpoczynku. Bywało tak, że prosiłam bezrobotne mamy o np. zabranie dzieci do kina czy na lodowisko i sponsorowałam ten wyjazd. One zadowolone bo nie pracujące więc nie bardzo miałyby fundusze na zapewnienie takiej rozrywki swojemu dziecku, ja zadowolona bo moje dziecko jest zadowolone bardziej niż gdy musi siedzieć na lekcjach.
    • szamanta Re: wolne w szkolach 17.01.14, 16:28
      A co się dziecku szkolnemu stanie cos tragicznego jak zostanie samo w domu od tej 5:30 rano dajmy do 16, albo od 14 do 22 ? Jeść samo sobie już potrafi wziąć, wyjąć z lodówki, w mikrofali odgrzać,( w termosie możesz mu herbatę nawet zostawiać) umyć się już potrafi, sprawi fizjologiczne załatwia w toalecie. Nic mu nie będzie jak przez ten czas sobie w domku posiedzi do czasu powrotu rodziców z pracy. Zostaw mu/jej tel komórkowy abyście mieli kontakt w razie czego i problemu nie ma
      O ile rozumiem dylemat z przedszkolakiem, tyle z szkolniakiem nie . Szkolne dziecko jest na tyle wiekiem samowystarczalne (powinno ) ze emocjowac się zbytnio z tego powodu nie trzeba, że samo te 8-9 h pobędzie w domciu.
    • mindtriper Re: wolne w szkolach 17.01.14, 16:36
      Założę się, że większość "zdziwionych"problemem i argumentująca koniecznością "odpoczynku" to nauczycielki suspicious
      • misterni Re: wolne w szkolach 18.01.14, 18:07
        A właśnie, że nie.
    • klaviatoorka Re: wolne w szkolach 17.01.14, 16:40
      pamiętam, że będąc młodą nauczycielką też się pieniłam na myśl o wolnych dniach okołoświątecznych, feriach, wakacjach. Przepadały wtedy nadgodziny i jakieś pochodne, pensyjka była chudziutka, ledwo na nianię i paliwo wystarczało.
      Już nie mówiąc o tzw efekcie poświątecznym w głowach uczniów- pustka w oczach, głowach, za to bezgraniczna chęć do kręcenia się, wstawania z ławek i gadania z kolegami.
      Teraz się przyzwyczaiłam, ale rozumiem Wasze zastrzeżenia.
      Może należy zgłosić to do rzecznika Praw Dziecka, że takie dni nie sprzyjają rozwojowi dzieci?
      Napiszcie, że Waszym zdaniem w tych dniach wiele dzieci jest zaniedbywanych, uczniowie z problemami w nauce mają z tego powodu coraz większe trudności?
      Może jakieś referendum ogólnopolskie?
      Zawalczmy wspólnie o nauczycielskie godziny pracy od 8.00 do 16.00, z przydziałowym biurkiem, komputerem, drukarką, długopisem, urlopem na żądanie, dodatkiem za pracę w hałasie!
      • kuradomova Re: wolne w szkolach 17.01.14, 16:55
        W czasie naszego narzeczeństwa wspólnie z przyszłym mężem omówiliśmy nasze oczekiwania względem związku, posiadania dzieci, kariery zawodowej itp. Dlatego nasze dziecko zostało poczęte w momencie, kiedy byliśmy pewni, że nas stać na to, abym przez najbliższe dziesięć lat była w domu razem z dzieckiem. Jestem już sześć lat kurą domową i dobrze mi z tym, dlatego nie mam problemów, co zrobić z dzieckiem podczas dni wolnych w szkole. Macierzyństwo wiąże się, oprócz ogromnej radości i satysfakcji, również z obowiązkami. Dziwię się, że niektórzy rodzice chcą scedować obowiązek opieki nad dziećmi na państwo. Przecież to nie o to chodzi.
        • shumi-mi-las Re: wolne w szkolach 17.01.14, 17:04
          Odezwij sie jak bedziesz szukala pracy z 10 letnim zajmowaniem sie dzieckiem w cvwink
          • kuradomova Re: wolne w szkolach 18.01.14, 07:07
            Problem z poszukiwaniem pracy po dziesięciu latach również wzięliśmy pod uwagę,ale to akurat nie kłopot, mąż prowadzi własną działalność, reszta rodziny - moi rodzice, siostra, wujkowie też. Zawsze jakieś miejsce dla mnie się znajdzie.
        • edelstein Re: wolne w szkolach 17.01.14, 17:11

          Nie,rodzice chca,by dni ustawowo wolne pokrywaly sie z wolnym w szkole,a ferie z urlopem.
          Jestem ciekawa ci bys zrobila jakby nagle meza szlag trafil,stracil prace itd.

          "Ihr moralischer Kompass ist so im Arsch, ich wäre geschockt, wenn Sie auch nur den Weg zum Parkplatz finden würden."
        • shumi-mi-las Re: wolne w szkolach 17.01.14, 17:19
          I jeszcze jedno. JA MAM (przynajmniej jeszcze) mozliwosci. Zarowno logistyczne czyli mieszkam w dosc bliskiej odleglosci od dwoch babci, z czego jedna nie pracuje, tyle ze ma juz prawie 90 lat. Studentow tu brak, bo nie mieszkam w miescie akademickim a kilka kilometrow pod nim. Przerabialam szukanie studentow do sprzatania. DOJAZD znichecal kazdego, jak i finansowe czyli moge zaplacic komus za usluge. Tylko widze cos wiecej niz czubek wlasnego nosa. Widze dzieciaki osmio, dziesiecio i starsze walesajace sie po okolicznych wioskach (szumnie zwanych przedmiesciami) i w wolnym od zajec szkolnych czasie, a bedac bez opieki rodzicow zarabiajacych na dom i majacych 26 dni urlopu w roku, z nudow i glupoty podpalaja garaze, dzgaja nozem kolege, probuja alko i dragow... Itd. Nie, moje ani wasze NIGDY, ale sporo niestety tak. Bo pedagodzy chca zeby "dzieci" odpoczelywink proponuje wysunac noski zza firanki i zobaczyc prawdziwy swiat, w ktorym ktos mimo ze sie bardzo stara i bardzo kocha dzieci nie moze sobie pozwolic na zapewnienie mu rozrywek na poziomie, w czasie kiedy reszta optuje za wolnymi dniami z czterech liter wzietymi, bo narty, bo wyjazd, bo wyspy. Od tego sa ferie i wakacje, ktorych zasadnosci absolutnie nie podwazam. Pozdrawiam szacowne grono pedagogiczne. Ps. Urlop na zadanie jak najbardziej wychowawczyni mojego dziecka bierze. Od poczatku TEGO roku juz dwukrotnie.
          • shumi-mi-las Re: wolne w szkolach 17.01.14, 17:21
            I jeszcze jedno. Od tego roku obowiazek szkolny obejmuje dzieci szescioletnie... Tez takie, zwlaszcza z koncowki roku mozna zostawic na 9 godzin samo????
            • atena12345 Re: wolne w szkolach 17.01.14, 19:18
              shumi-mi-las napisała:

              > I jeszcze jedno. Od tego roku obowiazek szkolny obejmuje dzieci szescioletnie..
              > . Tez takie, zwlaszcza z koncowki roku mozna zostawic na 9 godzin samo??

              tez o tym pisałam: ematki twierdzą, że można
          • zuzanna56 Re: wolne w szkolach 17.01.14, 20:49
            Nie wiem jak nauczycielka twojego dziecka bierze taki urlop, skoro nauczycielom on nie przysługuje. Ja mogę wziąć dzień bezpłatny jeśli koniecznie muszę ale przez 20 lat pracy nie musiałam.

            Wiesz co, rozumiem twój problem choć znam kobiety z 2-3 dzieci, które pracują i radzą sobie z feriami dzieci. Ale rozumiem cię naprawdę. Tylko my tu nic nie pomożemy. Zorganizuj jakąś akcję czy napisz petycję do ministerstwa, serio mówię. Co pomoże e-matka? Zbierz inne matki z okolicznych szkół i napiszcie petycję do ministerstwa. Powoli, powoli, może coś to da.
          • gryzelda71 Re: wolne w szkolach 18.01.14, 09:57
            To poważny problem ferie świąteczne.
            Dziecko powinno w szkole byc równe 12 miechów,coby rodzice nie mieli problemu.
            Rozumiałabym twoje poruszenie,żeby to było ot tak znienacka wprowadzone wolne. Ale ono jest od lat .
          • pulcino3 Re: wolne w szkolach 18.01.14, 11:15
            Zapewnienie opieki własnym dzieciom w dni wolne od nauki to obowiązek rodzica nie szkoły - no wybacz. Za dużo oczekujesz od państwa.

            I jak dla mnie nie liczy sie dla ciebie dobro dziecka, lecz własna wygoda, czy zawiść, jak nauczyciele śmią mieć wolne przecież powinni w tym czasie latać po osiedlach za " bezpańskimi" dziećmi i zbawiać świat.
            • pulcino3 Re: wolne w szkolach 18.01.14, 11:16
              Mam na myśli dni wolne bez zajęć dyd. i opiekuńczych.
            • shumi-mi-las Re: wolne w szkolach 18.01.14, 11:19
              Poziom jadu i agresji plynacy z twoich postow jest makabryczny. Ochlon.
              • shumi-mi-las Re: wolne w szkolach 18.01.14, 11:24
                Te dzieciaki nie sa bezpanskie. To swietne dzieciaki, ktorym trzeba dac szanse i zajecie kiedy rodzice sa w pracy. Przy okazji... Znowu w poznaniu zlapano 13 dziewczynek z dobrych domow, absolutnie nie bezpanskich, nie nie. Rodzice straaasznie zaskoczeni, ze ich corki przez kilka dni wolnych od zajec dydaktyczno opiekunczych nakradly w sieciowce ubran na kwote 5 tys. zl. Nie z biedy wyobraz sobie, nie z braku rodzicow. Z nudow otoz, bo panstwo zdecydowalo o tym ze da im kilka dodatkowych z du szy wzietych dni wolnych co by dzieci odpoczely biedactwa, a rodzice nie musza i poszli do pracy....
                • pulcino3 Re: wolne w szkolach 18.01.14, 11:27
                  Dobrze wychowane dziecko nie kradnie z nudów. I nagle nie schodzi na złą drogę bo szkoła ma kilka dni wolnego. smile Coraz ciekawiej się robi..
                • hellulah Re: wolne w szkolach 18.01.14, 11:30
                  Buhahaha, z "dobrych domów", otóż jedna jak widać - nie.

                  Dobry dom to _nie_ jest dom zamożny, z rodzicami wykonującymi prestiżowe zawody itd., z bidetem. To jest taki dom, w którym tak się wychowuje dzieci, że się nie nudzą, jak mają wolne, bo mają swoje hobby i to inne od jumania ciuchów po galeriach handlowych. Dobry dom to dom, w którym rodzice mają czas dla swoich dzieci i potrafią się z nimi komunikować. Czas dla dzieci nie musi oznaczać 24 godzin na dobę tylko dla dzieci - ale oznacza tak skutecznie wykorzystany quality time dla rodziny, że jakieś tam kilka dni wolnego nie zaburza całego procesu wychowania.

                  Sorry, ale mam nastolatkę na stanie, znam całe mnóstwo nastolatków, owszem, niektórzy na upartego próbują brykać, ale większość potrafi trzymać się podstawowych norm prawnych (czyli np. nie kradnie po galeriach), a jak się już to-ta-lnie nudzi, to najwyżej odpala kolejne anime czy włazi na chat.
                  • pulcino3 Re: wolne w szkolach 18.01.14, 11:39
                    Dobry dom to dom, w którym rodzice mają czas dla swoich dz
                    > ieci i potrafią się z nimi komunikować. Czas dla dzieci nie musi oznaczać 24 go
                    > dzin na dobę tylko dla dzieci - ale oznacza tak skutecznie wykorzystany quality
                    > time dla rodziny, że jakieś tam kilka dni wolnego nie zaburza całego procesu w
                    > ychowania.

                    10/10

                    Poszłabym dalej- dobry dom to miejsce gdzie wolne od szkoły i zapewnienie dla dzieci opieki w tym czasie nie staje się problemem typu koniec świata.
              • pulcino3 Re: wolne w szkolach 18.01.14, 11:32
                heloł? big_grin
                Jaka agresja? Chyba masz problemy z czytaniem i każdy z innymi poglądami jest dla ciebie agresorem plującym jadem, ty za to wchodzisz w rolę ofiary, bo szkoła nie może zająć się twoimi dziećmi kiedy ty masz na to ochotę.
                • e_r_i_n Re: wolne w szkolach 19.01.14, 12:30
                  Cóż, styl Twojej wypowiedzi pozostawia wiele do życzenia i raczej Ty masz problem z osobami o innych poglądach.
    • liliawodna222 Re: wolne w szkolach 17.01.14, 19:09
      Co masz zrobić ze swoim dzieckiem to Twoja sprawa. Trzeba było myśleć, czy organizacyjnie wydolisz. Przerwa, o której mówisz to "Wiosenna przerwa świąteczna" - czas odpoczynku, regeneracji sił i spotkań z rodziną, a także NICNIEROBIENIA, które także jest potrzebne zarówno dzieciom, jak i dorosłym .
      Pieklisz się na forum, ciskasz na nauczycieli - o co Ci chodzi? Wszyscy muszą się opiekować Twym dzieckiem, tylko nie Ty?

      Kiedy szkoła ma się opiekować dziećmi (poza nauką) to się opiekuje, a ferie zawsze były.

      I tak, wyobraź sobie, że nauczycielom też NALEŻY się wypoczynek! Mam kuzynkę nauczycielkę, z którą notorycznie nie mogę się spotkać, bo wiecznie chrypi i ma zapalenie krtani. Gardła nauczycieli też muszą się zregenerować. Nie wiesz, jak ciężka to praca, nikt, kto nie pracował w tym zawodzie nie ma o nim bladego pojęcia. Wszyscy maja w głowach tylko te cholerne wolne dni.
      • shumi-mi-las Re: wolne w szkolach 17.01.14, 20:35
        Wlasnie takim podejsciem przegracie..
        • zuzanna56 Re: wolne w szkolach 17.01.14, 20:50
          Czyli jednak chodzi o wolne nauczycieli...

          a nie o ferie twojego dziecka i problem z twoim urlopem
        • misterni Re: wolne w szkolach 18.01.14, 18:13
          Ale kto i z czym przegra? Bo jak na razie nie słychać nico skróceniu ferii świątecznych.
      • zuzanna56 Re: wolne w szkolach 17.01.14, 20:54
        liliawodna222 napisał(a):
        >
        > I tak, wyobraź sobie, że nauczycielom też NALEŻY się wypoczynek! Mam kuzynkę na
        > uczycielkę, z którą notorycznie nie mogę się spotkać, bo wiecznie chrypi i ma z
        > apalenie krtani. Gardła nauczycieli też muszą się zregenerować. Nie wiesz, jak
        > ciężka to praca, nikt, kto nie pracował w tym zawodzie nie ma o nim bladego po
        > jęcia.


        O jezu kochany, bez przesady. Pracuję w tym zawodzie od 20 lat i bez przesady, nie jest aż tak ciężko. No bywa ale praca jak praca, bywają lepsze, bywają gorsze. Ja tam nie mam problemów z gardłem, nie choruję zbyt często. Nie przesadzajmy że to najgorsza praca na świecie. Choć przyznaję że ferie bywają zbawieniem wink
      • asia_i_p Re: wolne w szkolach 17.01.14, 21:08
        Moja koleżanka rozwaliła sobie gardło i dopiero na rehabilitacji dowiedziała się, co robiła nie tak. Mieliśmy zajęcia z emisji głosu, fajne, ale za krótkie - powinny być częścią studiów nauczycielskich, jak są na przykład na Ukrainie albo w Rosji (mojej koleżance opowiadała anglistka stamtąd, ale właśnie nie pamiętam, czy z Ukrainy czy z Rosji).

        Ja mam luzik, bo uczę języka obcego, czyli pracuję w małej sali, z niewielkimi grupami i moim zadaniem nie jest gadać, tylko skłonić ich do gadania, ale widzę, że tym pracującym z całymi klasami gardło siada.

        Tylko, generalnie, to nie odpoczynkami powinno się załatwiać, tylko porządnym przygotowaniem do zawodu obciążającego głos. Żadne odpoczynki nie pomogą, kiedy się brutalnie przeciąża struny głosowe.

        Ja w sumie myślałam nad sprawiedliwym rozwiązaniem i ono mi się bardzo nie podoba. Bo wychodzi na to, że nauczyciele liceów, tacy jak ja, powinni przez część tych wolnych dni zajmować się podstawówkowiczami - bo ich nauczyciele po prostu muszą zregenerować nerwy, a licealiści już opieki nie potrzebują. Na szczęście nikt "na górze" jeszcze na to nie wpadł - bo ja mam jednak powołanie do zawodu zdecydowanie ukierunkowane na grupę wiekową 15+. Ilekroć wpadnę do podstawówki mojej córki, tylekroć tylko obawa przed oskarżeniem o molestowanie powstrzymuje mnie od rzucania się na szyję każdemu licealiście, jakiego spotkam.
        • zuzanna56 Re: wolne w szkolach 17.01.14, 21:17
          asia_i_p napisała:
          >
          > Ja mam luzik, bo uczę języka obcego, czyli pracuję w małej sali, z niewielkimi
          > grupami i moim zadaniem nie jest gadać, tylko skłonić ich do gadania, ale widzę
          > , że tym pracującym z całymi klasami gardło siada.


          No dobra, ja też. Uczę w liceum, grupy mam małe. Ale mam parę godzin w gimnazjum, nawet w małej grupie nie uczy mi się dobrze. Na uczelni mam duże grupy ale spokój, ludzie na poziomie. Czasem mam wrażenie że anglista to taki inny nauczyciel wink
          Naprawdę lubię swoją pracę (ale wolne dni też wink)
          • asia_i_p Re: wolne w szkolach 17.01.14, 21:36
            No językowcy mają inaczej - przede wszystkim, jeżeli język jest widziany przez uczniów jako potrzebny, to odpada to jękliwe pełne sceptycyzmu "A poooo coooo to?". Z kolei, jeśli z góry odrzucają potrzebę opanowania tego języka, jak jakąs połowa naszych uczniów odrzuca potrzebę opanowania niemieckiego, to wtedy nauczyciel jest godny współczucia.
        • fish_flesh_fowl Re: wolne w szkolach 18.01.14, 12:00
          asia_i_p napisała:

          > Mieliśmy zajęcia z emisji głosu, fajne, ale za krótkie -
          > powinny być częścią studiów nauczycielskich, jak są na przykład na Ukrainie alb
          > o w Rosji (mojej koleżance opowiadała anglistka stamtąd, ale właśnie nie pamięt
          > am, czy z Ukrainy czy z Rosji).

          To nie tylko na Ukrainie czy w Rosji - ja miałam takie zajęcia na studiach.
      • kozauwoza Re: wolne w szkolach 18.01.14, 09:37
        liliawodna222 napisał(a):

        > I tak, wyobraź sobie, że nauczycielom też NALEŻY się wypoczynek! Mam kuzynkę na
        > uczycielkę, z którą notorycznie nie mogę się spotkać, bo wiecznie chrypi i ma z
        > apalenie krtani. Gardła nauczycieli też muszą się zregenerować. Nie wiesz, jak
        > ciężka to praca, nikt, kto nie pracował w tym zawodzie nie ma o nim bladego po
        > jęcia. Wszyscy maja w głowach tylko te cholerne wolne dni.

        A ja mam mame nauczycielkę. Na ciężką pracę nigdy nie narzekała. Bez przesady.

        Co do wolnego dzieci to jestem jak najbardziej za tyle że w naszych polskich szkołach jest tego zdecydowanie za dużo i za długie wakacje. Nie wiem po co dzieciom aż tak długi wypoczynek. Lepiej moim zdaniem było by aby w ciągu roku mieli dłuższą przerwę i miesiąc wakacji.
        Zupełnie natomiast jestem przeciwna tym ciągłym przedłużaniom weeckendów.
        • asia_i_p Re: wolne w szkolach 19.01.14, 12:05
          za tyle że w naszych polskich sz
          > kołach jest tego zdecydowanie za dużo i za długie wakacje.

          To, że polscy uczniowie mają wyjątkowo dużo wolnego, jest mitem. Na który nabierałam się, bo był powtarzany stanowczym głosem przez dziennikarzy i e-mamy, dopóki nie zaczęłam brać udziału w programach eTwinning i nie dostałam od biura koordynacyjnego rozkładu wolnego w szkołach europejskich (żeby było mi łatwiej ustalać kontakty ze szkołami zza granicy). Nie sądzę, aby to był tajny dokument, więc się podzielę, żebyś mogła sama porównać:

          łącze do Dropbox

          Jak widać, jest trochę krajów, które mają mniej wolnego (o jakiś pewnie tydzień mniej), ale też sporo, które mają więcej - kraje południowe, kraje nadbałtyckie (aż do 12 tygodni letnich wakacji w zestawieniu z naszymi obecnie 9). Więc nie w długości wakacji jest problem, tylko w zwiększeniu pomocy w organizacji opieki nad dziećmi w tym czasie. I w tym kierunku to idzie - myślisz, że po co nowa karta nauczyciela skróciła nauczycielom urlopy? Ponieważ jednak jakieś tam siedzenie z dzieciakami w szkole to przecież nie czas spędzony przy tablicy, więc założę się, że dziennikarze nadal będą twierdzić, że polski nauczyciel spędza najmniej czasu przy tablicy.
          • kozauwoza Re: wolne w szkolach 19.01.14, 13:36
            asia_i_p napisała:

            > To, że polscy uczniowie mają wyjątkowo dużo wolnego, jest mitem.

            Nie jest mitem i nie chodzi o dni wolne z góry tylko o rozmaite dodawane "wolne" przez dyrektora, rekolekcje wielkanocne, nieobecnosci nauczycieli /bez zorganizowanych zastępstw/, zarywanie lekcji na rozmaite apele i inne pierdoły. O to chodzi.
            • kub-ma Re: wolne w szkolach 19.01.14, 13:49
              A może jest mitem?

              W szkole w której pracuję:
              - rekolekcje: zabierane są tylko 2 lekcje, pozostałe są normalnie,
              - nieobecności nauczyciela zawsze mają zastępstwa (i nie jest to oglądanie filmów, choć dobrze dobrany film też można zaliczyć do edukacji),
              - apele: u nas się odbywają i są świetną edukacją dla dzieci (zapewniam Cię, że tak jest, bo się na tym znam)
              Jeżeli chodzi o dni doklejane: wiesz ile dzieci przychodzi w takie dni do szkoły? Połowa klasy w dobrym układzie. Zatem to raczej rodzice robią to "wolne", nie szkoła.
              • atena12345 Re: wolne w szkolach 19.01.14, 15:19
                kub-ma napisała:

                > A może jest mitem?

                a może nie ?

                > W szkole w której pracuję:
                > - rekolekcje: zabierane są tylko 2 lekcje, pozostałe są normalnie,

                rekolekcje zabierają 3 dni (całe)

                > - nieobecności nauczyciela zawsze mają zastępstwa (i nie jest to oglądanie film
                > ów, choć dobrze dobrany film też można zaliczyć do edukacji),

                mają zastępstwo i sie dowiaduję, że nie było angielskiego tylko religia, albo zajęcia świetlicowe

                > - apele: u nas się odbywają i są świetną edukacją dla dzieci (zapewniam Cię, że
                > tak jest, bo się na tym znam)

                wierzę, byłam na kilku - nuda jak zawsze

                • kub-ma Re: wolne w szkolach 19.01.14, 16:19
                  Jeżeli zabierają 3 dni całe, to zgłoś się do rady rodziców (choć w zasadzie nie jest to konieczne) i zgłoście dyrekcji, że jako rodzice nie zgadzacie się na to.

                  Nie było angielskiego, była religia. Następnym razem nie będzie pani od religii i będzie angielski.
                  A zajęcia świetlicowe też mogą być kształcące.

                  Apele? Mogą być bardzo kształcące. Poruszałaś ten temat na zebraniu?
                  • agni71 Re: wolne w szkolach 19.01.14, 16:27
                    > Nie było angielskiego, była religia. Następnym razem nie będzie pani od religii
                    > i będzie angielski.

                    Tak, obie zamianki genialne wprost dla dzieci nieuczęszczających na religię wink

                    > A zajęcia świetlicowe też mogą być kształcące.

                    Mogą, tylko w ilu szkołach są zajęcia świetlicowe dla dzieci z klas od IV wzwyż?

                    • kub-ma Re: wolne w szkolach 19.01.14, 19:35
                      Pani od religii nie musi prowadzić zajęć tylko dotyczących religii. Może mówić np. o Starym i Nowym Testamencie pod kątem historycznym. Bardzo korzystne dla ogólnej wiedzy dziecka.

                      Jeżeli jest inaczej i dzieci nieuczęszczające na religię odsyłane są np. do biblioteki, to można wykorzystać ten czas na odrabianie pracy domowej, czytanie lektury itd. Można również porozmawiać z wychowawcą lub dyrekcją i wyrazić oczekiwanie o innym przebiegu tych zastępczych lekcji.
                  • kozauwoza Re: wolne w szkolach 19.01.14, 16:34
                    kub-ma napisała:

                    > Nie było angielskiego, była religia. Następnym razem nie będzie pani od religii
                    > i będzie angielski.
                    > A zajęcia świetlicowe też mogą być kształcące.

                    Ta, w szkole córki nie było angielskiego przez dwa miesiące....i owszem czasem na zstepstwo przyszedł i ksiądz tyle że moje dziecko niewierzące jest

                    > Apele? Mogą być bardzo kształcące. Poruszałaś ten temat na zebraniu?

                    Oczywiście, bardzo kształcące szczególnie jak pani odpowiadzialna za apel idzie ćwiczyć z dziećmi z innych klas a klasa córki ma wtedy zastępstwo /film, zajęcia świetlicowe lub inne pierdoły/albo jak pan od wf jedzie na zawody miedzyszkolne a klasa córki jest zwolniona z zajęć albo jak dzieci zamist sie uczyć tłuką piosenki na apel kilka tygodni /nie jestem przeciwna uczeniu sie piosenek ale wszystko musi mieć jakieś proporcje/
                    • kub-ma Re: wolne w szkolach 19.01.14, 19:40
                      To rzeczywiście nie jest dobrze zorganizowane, ale jako rodzic możesz interweniować. Ja bym interweniowała.

                      Ale nie możemy uogólniać, że szkoła w Polsce jest taka zła.
                  • atena12345 Re: wolne w szkolach 19.01.14, 16:55
                    kub-ma napisała:

                    > Nie było angielskiego, była religia. Następnym razem nie będzie pani od religii
                    > i będzie angielski.

                    fajna perspektywa dla rodziców, którzy płacą za prywatne lekcje angielskiego, bo szkoła nie nauczy.
                    Nie mówię już o dzieciach, które na religię nie chodzą

                    > A zajęcia świetlicowe też mogą być kształcące.

                    dla IV-klasistów?
                    warcaby zamiast polskiego?

                    > Apele? Mogą być bardzo kształcące. Poruszałaś ten temat na zebraniu?

                    że co miałam poruszać?

                    • iwles Re: wolne w szkolach 19.01.14, 19:14
                      Ale nie rozumiem, co nasz na mysli burzac sie na zastepstwa. Sugerujesz, ze nauczyciele nie moga chorowac? Tym bardziej ich dzieci?
                      • atena12345 Re: wolne w szkolach 19.01.14, 20:32
                        iwles napisała:

                        > Ale nie rozumiem, co nasz na mysli burzac sie na zastepstwa. Sugerujesz, ze nau
                        > czyciele nie moga chorowac? Tym bardziej ich dzieci?
                        >

                        czy coś takiego wyczytałaś w moich postach?
                        to może poczytaj ze zrozumieniem. Chyba, że lubisz prowokować pyskówki
              • kozauwoza Re: wolne w szkolach 19.01.14, 16:16
                kub-ma napisała:

                > A może jest mitem?


                A może jest...nie oznacza to oczywiscie że nie ma szkół wyjątków. W szkole u mojej córki dobra jest każda okazja do urwania lekcji. Pracuje tez z wieloma rodzicami dzieci szkolnych i wiem, że szkoła córki nie jest wyjątkiem.
            • asia_i_p Re: wolne w szkolach 19.01.14, 15:44
              Zajrzałaś do tego linka?
              Najpierw zajrzyj, przeczytaj kilka przykładowych krajów, potem wypowiadaj się takim stanowczym tonem.

              Streszczenie, jeśli ci się nie chce:
              Szwajcaria jest podzielona na kantony, więc wzięłam pierwszy od góry w kolejności alfabetycznej - 10 tygodni wakacji i ferii w sumie, około 4-8 dni wolnych dodatkowych - w zależności od kantonu;
              Czechy - 12 tygodni wakacji i ferii w sumie, 10 dni wolnego
              Wielka Brytania - 13 tygodni wakacji i ferii w sumie, 2 dni wolnego dodatkowo
              Niemcy (okolice Hamburga) - 13 tygodni wakacji i ferii w sumie, 2 dni wolnego
              Finlandia - 13 tygodni wakacji i ferii w sumie, 9 dni wolnego
              Chorwacja - 14 tygodni wakacji i ferii w sumie (nietypowo, w dwóch długich blokach), 4 dni wolnego
              Austria (na oko przeciętniacy) - 14 tygodni ferii i wakacji w sumie, około 11 dni wolnego poza tym;
              Belgia (niemiecka) - 15 tygodni wakacji i ferii w sumie, 5 dni wolnego
              Belgia (francuska) - 15 tygodni wakacji i ferii w sumie, 5-6 dni wolnego
              Polska - 14 tygodni wakacji i ferii w sumie (licząc Wielkanoc jako tydzień, Boże Narodzenie jako 2, chociaż mają trochę mniej), 7 dni wolnego + 6/8/10 do dyspozycji szkoły;
              Belgia (flamandzka) - 15 tygodni wakacji i ferii w sumie, 7 dni wolnego + 4 dni do dyspozycji szkoły
              Cypr - 15 tygodni wakacji i ferii w sumie, 11 dni wolnego poza tym
              Irlandia - 16 tygodni wakacji i ferii w sumie, 3 dni wolnego + święta religijne
              Grecja - 16 tygodni wakacji i ferii w sumie, 7 dni wolnego poza tym + święta regionalne
              Estonia - 16,5 tygodni wakacji i ferii w sumie, tylko 3 dni wolnego poza tym
              Łotwa - 17 tygodni wakacji i ferii w sumie, 4 dni wolnego poza tym

              Dorzucę, że rekolekcji wielkanocnych u nas nie ma, dodatkowe "wolne" jest już na górze uwzględnione (z 10 dni nasza szkoła wykorzystała 5), wycieczki są organizowane w jednym tygodniu, w trakcie matur, żeby zminimalizować straty, wyjazdu na Dolnośląski Festiwal Nauki ani na Uniwerstytet Przyrodniczy na warsztaty nie nazwałabym pierdołą. Jedynym problemem są rzeczywiście zastępstwa, ale tu pretensje należy kierować do organu prowadzącego, który za zastępstwa płacić nie chce. Wyjściem byłby system niemiecki, gdzie każdy nauczyciel ma w pensum rezerwę na zastępstwa i nie są one dodatkowo płatne, więc sponsor nie może zmuszać dyrektora do ich nieorganizowania. Ale i tak nie sądzę, żeby te zastępstwa dawały aż tyle wolnego, żeby usprawiedliwiać robienie z Polski wyjątku. Jesteśmy w średniakach.
              • kozauwoza Re: wolne w szkolach 19.01.14, 16:27
                asia_i_p napisała:

                >Jesteśmy w średniakach.
                Napewno nie jeśli chodzi o marnowanie czasu przeznaczonego na naukę w szkole. Ciekawe ile te dzieci w innych krajach spędzają czasu dziennie w szkole....
                • asia_i_p Re: wolne w szkolach 19.01.14, 17:00
                  To już trudniej znaleźć. Ale poszukałam:
                  Podstawówka - Polska 22-25 godzin tygodniowo w zależności od klasy (moja córka ma 22 godziny w trzeciej klasie + kółko polonistyczne, komputerowe i logopedię w pierwszym semestrze, bo tyle pani zajęło wyprowadzenie jej z wady wymowy - podstawiania j za r i l).
                  Austria - od 20 godzin (nie podali do ilu)
                  Cypr - 7:45 - 13:05
                  Estonia - 20 godzin tygodniowo
                  Litwa - 23-28 lekcji (ale w pierwszych czterech latach lekcje po 35 minut)
                  Finlandia - do 5 lekcji dziennie w młodszych klasach, do 7 lekcji w starszych
                  Hiszpania - 25
                  Grecja 23-30
                  Francja - 24 lekcje tygodniowo (ale 60 -miutowe)
                  Szwajcaria - 23-32 tygodniowo w zależności od klasy.
                  Niemcy - 20-30 godzin tygodniowo.
                  Szkoła średnia - Polska - 30-32 godziny tygodniowo, w zależności od klasy + zajęcia dodatkowe (nie znam licealisty, który miałby mniej niż 2 godziny tygodniowo, niektórzy siedzą co popołudnie).
                  Austria - do 35 (w szkołach technicznych i zawodowych)
                  Cypr - nie podali
                  Estonia - 34 godziny tygodniowo
                  Litwa - 29-31 godzin tygodniowo
                  Francja 25,5-30 lekcji tygodniowo 55 minutowych
                  Grecja 35
                  Finlandia - do 7 lekcji dziennie
                  Hiszpania 30
                  Szwajcaria - 27-37 godzin tygodniowo.
                  Niemcy - brak danych dla wcześniejszych lat, w gimnazjum 32-40 godzin tygodniowo.

                  Generalnie wrzucam opracowanie:
                  Tekst linka

                  bo już mi się trochę nie chce dyskutować na zasadzie, że ty rzucasz parę zdań ogólnych, a ja mam grzebać za przykładami i liczbami.

                  Zostaje jeszcze kwestia, czy w tych szkołach, w których mają więcej, nie wlicza się przypadkiem zajęć dodatkowych w dzień pracy. To mogłoby być o tyle niezłe rozwiązanie, że wtedy potrzebujący uczniowie musieliby na nie chodzić, zamiast zgłaszać zastrzeżenia z ustawy, kiedy matematyk próbuje zasugerować, że jeżeli planują zrozumienie materiału klasy pierwszej, a z gimnazjum nie wynieśli znajomości procentów, to na zajęcia dodatkowe chodzić muszą. Choć, z drugiej strony, co wtedy zrobić z tą grupką, która umie i nudziłaby się jak mopsy?

                  Jest dużo pola do naprawy, tylko trzeba najpierw popatrzeć realnie, zobaczyć dobre i złe strony, zamiast narzekać, narzekać, narzekać. Takie narzekanie - jest źle i inaczej być nie może - to taka sama blokada wszelkich możliwych zmian jak urzędowy hurra optymizm.
    • monika3411 Re: wolne w szkolach 18.01.14, 08:41
      Pewnie szkoła wykorzystuje w ten sposób swoją pulę wolnych dni. Co bym zrobiła na Twoim miejscu? Zapytała w szkole czy organizują opiekę dla dzieci w te dni. U mojej córki (gimnazjum, w podstawówce też tak było) można w taki dzień przyprowadzić dziecko i szkoła zapewnia opiekę mimo, że nie ma lekcji.
      • little_fish Re: wolne w szkolach 18.01.14, 09:44
        akurat wolne dni okołoświąteczne, o których pisze autorka, nie są z puli dyrektorskiej, więc z opieką może być problem. Ja natomiast mam pytanie - to już któryś z kolei wątek na forum,o tym ile wolnego w szkołach, ferie, wakacje, święta, dni dyrektorskie itp.Dlaczego rodzice nie zbiorą się do kupy i nie zgłoszą w sejmie/u ministra projektów zmian? W sprawie sześciolatków w szkołach nastąpiło pospolite ruszenie, a w sprawie ferii tylko bicie piany na forum i pretensje do nauczycieli, jakby oni byli temu winni.
        • mamma_2012 Re: wolne w szkolach 18.01.14, 10:28
          Jak miło pomyśleć o sobie, a i super jak przy okazji mozna wyżyć sie na innych, kto by tam myślał o dzieciach? Chodzac do szkoly, jako uczniowie, radosnie bylybyscie za skroceniem wakacji i likwidacja dni wolnych?
          Wolne w szkolach to spisek uknuty przez nauczycieli jakos tak po wojnie, mający wykończyć rodzicow w XXI wieku.
          Skoro decydując sie na dziecko nie zastanawiałam sie, czy jestem w stanie zapewnić mu opiekę w czasie chorób, wakacji, dni wolnych z roznych okazji to teraz, to zlikwidujmy te dni wolne i skrócmy wakacje, a co tam.
          Jeden, jedyny dzien wolny o jakim moglyscie nie wiedzieć decydując sie kilka lat temu na dziecko to 6 stycznia (a wtedy same macie wolne).
          Inne dodatkowo wolne dni, to te, kiedy szkola zapewnia dzieciom opiekę (z ktorej o dziwo korzysta niewielka grupa dzieci i nie ma zmiluj, jak tej opieki nie ma to mozna liścik do kuratorium napisac).
          Dzien dziecka, ktore korzysta (choćby tylko w szkole) z zajęć dodatkowych zaczyna sie koło 8.00, kończy późnym popołudniem. A w domu i tak zwykle cos trzeba zrobic i nie ma zmiluj jak w przypadku dorosłych (bo ja moge olac sprzątanie jak jestem zmęczona, rodzinie wcisnąć mrożonke albo zamówić pizzę), a dziecko musi zrobic wszystko co trzeba, bo inaczej jest problem.
          Nauczyciele teoretycznie (chociaz praktycznie rzeczywiscie najczęściej jest inaczej) wcale w te dni nie maja wolnego.
          Oczywiscie nauczyciel w-f czy techniki raczej wtedy sie nie przemecza, chociaz polonistka z liceum juz nie ma takiego lekkiego życia i w wolne dni czyta radosna twórczość kandydatów na abiturientow, a te prace juz nie maja po kilka linijek.
        • mamma_2012 Re: wolne w szkolach 18.01.14, 10:34
          Bo to w skali kraju to nie jest wielki problem (dotyczy tylko pozbawionych babć i nian rodzin z dziećmi w wieku 6-10 lat, gdzie obydwoje rodzice pracują). Szans na zmianę na szczescie nie ma. Rozwiązaniem nie jest likwidacja dni wolnych i wakacji, a np. wprowadzenie dyżurów w szkołach w wolne dni np. od 7.30 do 17.30.
          • asia_i_p Re: wolne w szkolach 19.01.14, 15:47
            No dokładnie. Tę grupkę dzieci by się ogarnęło, też w jakiś wypoczynkowy sposób, a reszta mogła by odpocząć w domu.

            Moja ośmiolatka, kiedy jej szkoła ma wolne, a moja nie, woli zostać w domu niż iść do świetlicy.
        • gryzelda71 Re: wolne w szkolach 18.01.14, 10:53
          Ale co maja zgłosić ?Żeby nauka trwała nieprzerwanie 10 miesięcy?A może cały rok?
          • shumi-mi-las Re: wolne w szkolach 18.01.14, 11:00
            Gryzelda do diaska, nie chodzi mi o wakacje i ferie! Bez przesady. W tym okresie jest mnostwo sposobow zapewnienia dzieciom opieki i rozrywki nawet za darmo - nasza gmina w tym xakresie radzi sobie swietnie, a w miastach juz tym bardziej. Chodzi mi o takie dodatkowe kwiatki. Ten,wtorek po wielkanocy na przyklad. Sensu nie ma zadnego, a ekwilibrystyki logistycznej od wielu rodzicow wymaga.
            • gryzelda71 Re: wolne w szkolach 18.01.14, 11:06
              O matko......
              Wiesz ze moja licealista od maja ma dwa tygodnie wolne?Wiem ze opieki nie potrzebuje, ale TO DWA TYGODNIE.
              • shumi-mi-las Re: wolne w szkolach 18.01.14, 11:16
                Chodzi o podstawowkesmile o rozbieznosc miedzy tym co pisza panie odnosnie granicy wieku, w ktorym dziecko mozna zostawic samo w domu na dzien czy dwa, a podejsciem do takich wymuszonych wolnych dni. Nie zazdroszcze nauczycielom, bo podejrzewam ze czesto takie wolne dni wykorzystujaa na sprawdzenie zeszytow czy przygotowanie zajec. Wkurza mnie jednak podejscie "twoje dziecko twoj problem" oraz jakze kuriozalne "za komuny tez tak bylo i nikt sie nie buntowal" smile

                I podkreslam, ze JA mam zaplecze, ale nie znosze przymusu.
                • gryzelda71 Re: wolne w szkolach 18.01.14, 11:28
                  Tak i ty nie mająca problemu widzisz go u innych i ze względu na nich ten wątek.
                • pulcino3 Re: wolne w szkolach 18.01.14, 11:43
                  Wkurza mnie jednak podejscie "twoje dziecko twoj problem" oraz j
                  > akze kuriozalne "za komuny tez tak bylo i nikt sie nie buntowal" smile
                  >
                • mamma_2012 Re: wolne w szkolach 18.01.14, 11:51
                  A ja naiwnie myślałam, ze dorosli ludzie decydując sie wychowywac wlasne dziecko, wiedza, ze to bedzie "ich problem" i beda zmuszani przez okoliczności do roznych rzeczy, np. wykorzystania urlopu nie wtedy, kiedy mieliby ochotę, a wtedy, kiedy dzieci tego potrzebują.
                  Skoro ty masz "zaplecze" to skad całe to zamieszanie?
                  A co do wieku, kiedy dzieci zostają w domu, to jak dziewczyny Ci napisały, wszystko zalezy od dojrzałości dziecka.
                  • shumi-mi-las [...] 18.01.14, 12:08
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • mamma_2012 Re: wolne w szkolach 18.01.14, 13:01
                      A czy jak bede pisała petycje, zeby dzieci miały wiecej wolnego, bo 5 dni w tygodniu po minimum 10 godzin poza domem plus kilka godzin nad lekcjami to dla gimnazjalisty zbyt wiele i poproszę Cie o podpis, to pomozesz? Wiem, ze masz małe dziecko i problem Cie nie dotyczy, ale w koncu nie mozna patrzeć na czubek własnego nosa, a młodzież cierpi i trzeba im pomoc.
                      • shumi-mi-las Re: wolne w szkolach 18.01.14, 14:39
                        Napewno wyslucham twoich racji, bo wg mnie 10 godzin to sporo. Nie rozumie twojego pytania. Tak, mysle o innych i tego ucze swoje dzieci. Sadzilam ze to normalne zjawisko.
                        • mamma_2012 Re: wolne w szkolach 18.01.14, 15:53
                          Chodzi o różnice interesów, pomysł zmniejszenia ilosci dni wolnych jest korzystny dla niewielkiej grupy ludzi, dla reszty byłby krzywdzący. Z naszej perspektywy postulat zmniejszenia ilosci wolnego, skrócenia wakacji czy inne podobny, to patrzenie na czubek własnego nosa (bo ja nie mam co zrobic z dzieckiem)
                      • ewa_mama_jasia Re: wolne w szkolach 18.01.14, 18:52
                        Mamma, ale dlaczego ten licealista czy gimnazjalista jest 10 godzin poza domem? Lekcji maksymalnie 8, to jest ok. 6,5 godziny. Dojazd w tej i z powrotem niech będzie godzina. To daje 7,5 - niech będzie 8 godzin. Reszta - jeśli spotkania z kolegami czy chodzenie po sklepach, to w ramach wypoczynku i czasu wolnego. Jeśli w tym czasie ma dodatkowe zajęcia, związane z nauką, to może by tak zacząć wymagać od nauczycieli, żeby zaczęli uczyć?
                        Ja Ci podpisze tęp petycję, tylko oddaj znać. Tak samo jak podpiszę petycję za podwyższeniem ogólnego poziomu nauczania (żeby korepetycje przestały być powszechne), lżejszymi tornistrami, tańszymi podręcznikami itp.
                        • zuzanna56 Re: wolne w szkolach 18.01.14, 19:04
                          ewa_mama_jasia napisała:

                          > Mamma, ale dlaczego ten licealista czy gimnazjalista jest 10 godzin poza domem?
                          > Lekcji maksymalnie 8, to jest ok. 6,5 godziny. Dojazd w tej i z powrotem niech
                          > będzie godzina. To daje 7,5 - niech będzie 8 godzin.


                          8 lekcji od 8.00 do 15.30. To jest 7,5 godziny. Nie którzy jadą godzinę w jedną stronę ale to już raczej w liceum i nie wszyscy. 10 godzin do dużo ale 9 spokojnie wychodzi.
                          • zuzanna56 Re: wolne w szkolach 18.01.14, 19:04
                            niektórzy
                        • mamma_2012 Re: wolne w szkolach 19.01.14, 08:33
                          To jest szkola prywatna i maja wiecej obowiazkowych godzin, a oprócz tego chodzi na kółka. Najwcześniej kończy o 15.00, pozostałe dni około 17.00, zanim wroci do domu jest kolo 18.00. Wyjścia ze znajomymi tylko w zasadzie tylko w piątki i weekendy, bo nikt z nich nie ma czasu.
                          Nauczyciele w tej szkole uczą dobrze, w szkole robią bardzo duzo, ale w domu i tak trzeba sie nauczyć do klasowek, kartkowek (bardzo częste), wiec zdarza sie, ze dzien kończy sie jej około 23.00 (ale wiedziała, na co sie decyduje, bo miała tam znajomych, szkole na swój sposób lubi i zmieniać jej nie chce).
                          Dzieci wielu moich znajomych żyją w ten sposób i to nie tylko ze szkol prywatnych. Zdecydowana wiekszosc szkol w mojej okolicy (pewnie wszystkie, ale wszystkich oczywiscie nie znam), juz od podstawówki zapewnia chetnym dzieciom zajecia do późnego popołudnia (kółka, zajecia wyrownawcze, sportowe, przygotowania do egzaminów, olimpiad, konsultacje zamiast korepetycji- chociaz czesto rodzice wola placic "prywatnie"), a przecież wiele dzieci ma jeszcze jakies pasje, ktore realizuje poza szkola. Jak sie to podsumuje to wychodzi, ze dopiero w pracy sobie odpoczna, wiec wolne jak najbardziej im sie należywink
                          • kozauwoza Re: wolne w szkolach 19.01.14, 09:52
                            mamma_2012 napisała:

                            > To jest szkola prywatna i maja wiecej obowiazkowych godzin, a oprócz tego chodz
                            > i na kółka. Najwcześniej kończy o 15.00, pozostałe dni około 17.00, zanim wroci
                            > do domu jest kolo 18.00. Wyjścia ze znajomymi tylko w zasadzie tylko w piątki
                            > i weekendy, bo nikt z nich nie ma czasu.

                            Taka wybraliście szkołe i teraz narzekanie....Chcieliście zakuwać ponad siły to teraz zakuwajcie.
                            Państwowe szkoły tak nie mają, zapewniam, jest bardzo duzo wolnego + ciagle jakies nieobecnosci nauczycieli /lekcje urwane/ Ja uważam, że dzieci za mało sie ucza w szkołach a za duzo potem w domu nadrabiają lekcjami domowymi. Wolałabym aby dziecko było nawet dłużej w szkole a w domu wypoczywało.
                            • mamma_2012 Re: wolne w szkolach 19.01.14, 10:27
                              Nie narzekam, a tłumaczę, ze nie wszyscy maja interes i uważają za sensowne zmniejszanie ilosci wolnego.
                              Ja nie "zakuwam", mam to juz za soba, teraz "zakuwa" corka, raczej samodzielnie, wiec liczba mnoga jest nie na miejscu.
                              Tyle, ze potem Ci, ktorzy siedzą w szkole i ucza sie (nie mylić tylko ze zdobywaniem dobrych ocen) maja w życiu nieco łatwiej i ich dzieci tez.

                              Mam wielu znajomych, ktorzy maja dzieci w wielu szkołach, sama współpracuje ze szkołami i uwazam, ze najbardziej od dziecka i jego rodzicow zalezy, ile czasu spędza w szkole i ile z jej ofert wykorzysta.
                              Pamietam gimnazjum przy budynkach komunalnych, bieda, patologia jakich mało, a wsród tego grupę dzieciaków, ktore spędzalay w szkole duzo czasu, wysciskaly z niej ile sie dało i miały efekty.
                              Ile razy jest tak, ze nauczyciele "ganiaja" dzieciaki, zeby wpadły na zajecia dodatkowe, rodzice nie namawiają dzieci na korzystanie z zajęć wyrownawczych, konsultacji.
                              Mozna lecieć po minimum i wtedy rzeczywiscie sa spore luzy, a mozna tez inaczej.
                              • kozauwoza Re: wolne w szkolach 19.01.14, 13:30
                                mamma_2012 napisała:

                                > Ja nie "zakuwam", mam to juz za soba, teraz "zakuwa" corka, raczej samodzielnie
                                > , wiec liczba mnoga jest nie na miejscu.

                                Jak najbardziej na miejscu bo wytępujesz w jej imieniu. Powtarzam jak córka chodzi do szkoły gdzie jest duzo zajęc nadrogramowych to nie bardzo powinnaś sie wypowiadać na temt tego czy dzieci mają za duzo nauki czy nie. Twoja ma za dużo na własne życzenie.

                                > Tyle, ze potem Ci, ktorzy siedzą w szkole i ucza sie (nie mylić tylko ze zdobyw
                                > aniem dobrych ocen) maja w życiu nieco łatwiej i ich dzieci tez.

                                Niestety akurat róznie to w zyciu bywa i Ci zakuwacze czasem przegrywaja z ludźmi sprytnymi poprostu.

                                > Mozna lecieć po minimum i wtedy rzeczywiscie sa spore luzy, a mozna tez inaczej

                                Akurat uważam, że szkoła jest od uczenia wszystkich dzieci także tych co idą po minimum i wyciskania z nich jak najwięcej. Zajęcia dodatkowe powinny być dla pasjonatów danej dziedziny a nie dla wyrównywania kiepskiego nauczania na podstawowych lekcjach.
                                • mamma_2012 Re: wolne w szkolach 19.01.14, 17:56
                                  Zajecia wyrownawcze z definicji sa dla tych, którym zwykły przekaz ńie wystarcza, którym potrzeba wiecej. Dla chętnych do poszerzenia wiedzy sa kółka. Dla dzieci, ktore lubia jak sie cos dzieje sa zajecia teatralne, redaktorski, sportowe, co kto lubi. w koncu zostaja i takie, ktore zmywaja sie po dzwonku, ale nie widze sensu urzadzania roku szkolnego wlasnie pod ich katem. Dla tych, ktorzy maja przeciętne mozliwosci i nie chcą nic wiecej jest minimum programowe, czy inne minima lekcyjne.

                                  Bycie mądrym (napisałam uczyć sie, a nie zdobywać oceny) nie jest utrudnieniem w osiagnieciu sukcesow, oczywiscie tez nie jest ich gwarancja.

                                  • kozauwoza Re: wolne w szkolach 19.01.14, 20:18
                                    mamma_2012 napisała:

                                    >w koncu zostaja i takie, ktore zmywaja sie po dzwonku, ale nie w
                                    > idze sensu urzadzania roku szkolnego wlasnie pod ich katem.

                                    A ja owszem bo takich ludzi/dzieci jest wiekszość
                                    • mamma_2012 Re: wolne w szkolach 19.01.14, 20:32
                                      Ale to zwykle równanie w dół, którego nie popieram. Pewnie ma zwolenników, ale wierze, ze jednak niewielu i nie zamierzam sie pod tym podpisywać.
                                      Ci, ktorzy w codziennym życiu unikają szkoły lub traktują ja na wszystkich płaszczyznach jako zło konieczne, raczej nie powinni wyznaczać kierunków.
                                      Zreszta kończąc dyskusje, jak dla mnie możecie pisać petycje o zlikwidowanie tych czy innych dn pi wolnych, jesli czujecie, ze to dobra droga. Ja sie pod tym ńie podpisze, a jak cos. Wywalczycie to dopiero wtedy bede sie martwić (i to nie za mocnowink )
                          • ewa_mama_jasia Re: wolne w szkolach 19.01.14, 11:33
                            Temat rozumiem, sama mam dziecko w szkole prywatnej, z dużą liczbą lekcji. Syn ma tyle lekcji samego wczesnoszkolnego niż rejonowa szkoła wszystkich. Do tego ma dodatkowo 10: angielski, wf, religia, informatyka, muzyka. Też chodzi na kółka po lekcjach, bodajże na 5 czy 6. Chcę tylko nieśmiało przypomnieć, że wszelkie kółka pozalekcyjne są dodatkowo a nie w planie lekcji. Nie jest to obowiązek a chęć uczestnictwa w wolnym czasie. Więc skoro tak, to nie powinnaś się skarżyć że dziecko wraca po 10 godzinach i proponować pisania petycji, bo o co? O likwidację kółek zainteresowań? Jeśli mój syn w starszych klasach będzie przemęczony, po prostu będziemy likwidować uczestnictwo w kółkach.
                            • mamma_2012 Re: wolne w szkolach 19.01.14, 12:16
                              Jej, ja nie chce żadnych petycji pisaćsmile
                              Tamten post i wzmianka o "petycji" to była forma odbicia piłeczki, kiedy Las napisała, ze podpisała petycje za szesciolatkami (chociaz sama poslalaby wczesniej), bo ja poprosili i o skrócenie tez by podpisała (bo dla innych tak byłoby lepiej). A ja chciałam tylko pokazac, ze to co jest dla jednych dobre, dla innych nie, i tez maja swoje argumenty.
                              Ja na nic nie narzekam, sytuacja jest wyborem córki i generalnie lubi chodzic do szkoły (zamienić na lipuzniejsza także), zreszta ona zaprawiona w bojach, bo i w podstawówce tez tak miała.
                              Ona akurat tylko jedno kółko popołudniowe zalicza (pozostałe dni, kończą sie z urzędu o tej 17) czyli jedyne co mogłaby zrobic, to konczyc dwa razy o 15 i w domu byc ok. 15.30-16.00.
                              Ale w żadnym wypadku, to nie jest uzalanie sie nad sytuacja, tylko jej opis. Spokojnie przy takim rytmie, wystarcza tyle wolnego ile jest, ale z drugiej strony nie chciałabym, zeby było ich mniej.
                              • ewa_mama_jasia Re: wolne w szkolach 19.01.14, 14:31
                                A ja wiem smile Że to była piłeczka, ale odbiłam argument, żeby było weselej smile A poza tym - Twoje dziecko ma zupełnie inną sytuację. Ale takich dzieci jest kilka(naście) procent, cała reszta chodzi do publicznych. I też - co z tego, że lekcji w szkołach publicznych mniej, jak potem są powszechne korepetycje bo nauczyciele nie uczą w stopniu wystarczającym. I też wracają do domu wieczorem, po odbyciu korepetycji z języka, matematyki, polskiego i paru innych przedmiotów. A wystarczyłoby, żeby nauczyciele zaczęli robić to, co do nich należy (nie mówię o tu obecnych, mówię o tych, na których tu obecne się żalą smile i zajęć popołudniowych byłoby mniej lub wcale.
                                • mamma_2012 Re: wolne w szkolach 19.01.14, 18:16
                                  W ramach pracy rozmawiam z dziesiątkami nauczycieli, próbuje rozwiązywać rożne kryzysowe sytuacje edukacyjne i ile razy słyszłam, ze w ramach konsultacji (bezpłatne korepetycje) siedzą w pustej sali i czekają na chętnych. Zaraz po szkole wychodzą i dają tymi samymi metodami korki, za ktore biorą pieniadzewink
                                  Zwyczajnie jest grupa dzieci, wcale nie gorszych, którym lekcje prowadzone pod przeciętne dzieci, nie wystarczają. Wcale to nie zawsze sa gorsze osoby, bo mozna byc świetnym z polskiego (uczestnikiem kółek, czy przygotowań do olimpiady), a slabeuszem z fizyki (potrzebującym zajęć wyrowczych).
                                  Sama zauważyłam, ze wsród niektórych ludzi jest kult, "zapłacę to dostanę lepsza usługę" u innych natomiast "państwowe to lepsze".
                                  I nie wiem co o tym myśleć, bo nie wyobrażam sobie uzależnienia jakości usługi od tego kto płaci (a pracuje dla każdej grupy). W dodatku nawet jesli czasem dzialalam w ramach wolontariatu, to nigdy nie taktowalam tej pracy, jako zadań drugiej kategorii.
                                  Mam ta sama wiedzę i doświadczenie jesli moje wynagrodzenie opłaca NFZ, "szkola", czy osoba prywatna albo sama od siebie chce komuś pomoc za darmo.
                                  • asia_i_p Re: wolne w szkolach 19.01.14, 19:55
                                    i ile razy słyszłam, ze w ramach konsultacji (bez
                                    > płatne korepetycje) siedzą w pustej sali i czekają na chętnych

                                    No niestety zdarza się. Szczytem w tym roku było, kiedy umówiłam się z dziewczyną, której nie uczą angielskiego, ale jestem jej wychowawczynią (mamy międzyoddziałowe nauczanie języków), żeby przyszła, to jej pomogę przed zaliczeniem. Zgodziła się chętnie, nie przyszła, nie uprzedzając o tym.
                                  • kozauwoza Re: wolne w szkolach 19.01.14, 20:27
                                    mamma_2012 napisała:

                                    > Zwyczajnie jest grupa dzieci, wcale nie gorszych, którym lekcje prowadzone pod
                                    > przeciętne dzieci, nie wystarczają. Wcale to nie zawsze sa gorsze osoby, bo moz
                                    > na byc świetnym z polskiego (uczestnikiem kółek, czy przygotowań do olimpiady),
                                    > a slabeuszem z fizyki (potrzebującym zajęć wyrowczych).
                                    A ja uważam, że nauczyciele w szkołach poprostu źle uczą, przekazuja co maja przekazać /bywa często że w sposób nudny: cos czytają, cos dyktują/ i nie interesuja się czy jest to zrozumiałe smile
                                    Ja po swoim dziecku widzę który nauczyciel uczy dobrze /dziecko pamięta wiele z lekcji i nie ma problemów z praca domową/a który słabo /dziecko nie wszystlko rozumie, ma problem z zadana lekcją, trzeba mu dotłumaczyć/
                                    • mamma_2012 Re: wolne w szkolach 19.01.14, 20:49
                                      Jak uczyli zobaczysz dopiero na egzaminach, a jesli dziecko nie jest genialne, i wszechstonnie uzdolnione tak z definicji, to trzeba mu "dotlumaczyc" pewne rzeczy w domu (albo wyslac na konsultacje do nauczyciela w szkole albo na "korki").
                                      Zdolne dzieci bez wysiłku rozumieją nawet nudne lekcje (tzn. potrafią z nudnych lekcji wylapac to co jest ciekawe, nie trzeba im szopek i teatrzykow przy każdym temacie). I wcale nie mówię o moim dziecku, któremu te szopki i teatrzyki czasem dobrze robią, a o bardzo zdolńych dzieciakach znajomych, którym jest wszystko jedno kto prowadzi lekcje i jak, bo i tak wszystko zrozumieją.
          • little_fish Re: wolne w szkolach 18.01.14, 11:50
            nie - żeby w wolne dni okołoświąteczne tak jak w dni dyrektorskie szkoła zapewniała opiekę najmłodszym dzieciom. Myślę, że nie jest to sprawa nie do przejścia, pod warunkiem,że zacznie się w tym kierunku coś robić, a nie tylko kłapać dziobem na forum. Przedszkole w tym czasie zapewniają dzieciom opiekę, szkoły też pewnie by mogły
            • mirmunn droga Autorko 18.01.14, 12:38
              Może zamiast tłuc w klawiaturę i toczyć pianę nad nie swoim problemem, zajmiesz się dzieckiem i zabierzesz je np. na lodowisko? Polecam serdecznie- u nas nawet przy tej temperaturze lodowisko działa, muzyczka gra, dzieci się ślizgają, co poniektóre z rodzicami nawetsmile
              A może w inny sposób poświęcisz czas dziecku?
              A może dasz sobie na wstrzymanie i szarlotkę upieczesz? smile smile
        • kozauwoza Re: wolne w szkolach 19.01.14, 09:42
          little_fish napisała:

          > Ja natomiast mam pytanie - to już któr
          > yś z kolei wątek na forum,o tym ile wolnego w szkołach, ferie, wakacje, święta,
          > dni dyrektorskie itp.Dlaczego rodzice nie zbiorą się do kupy i nie zgłoszą w s
          > ejmie/u ministra projektów zmian?

          Dlatego, że kazdy ma inne zdanie na ten temat
    • dantonka Re: wolne w szkolach 18.01.14, 12:38
      Jesteś pewna, żw e szkole nie ma zajęć opiekuńczo - wychowawczych w tym okresie? W większości szkół są, n-le przychodzą na dyżury. Może jesteś niedoinformowana?
    • morekac Re: wolne w szkolach 18.01.14, 17:21
      > Czy ktos mi moze wytlumaczyc dlaczego szkoly maja wolne od czwartku przed wielk
      > anoca do wtorku po????
      Bo zawsze tak miały.

      I co mam zrobic z dziecmi w tym czasie, skoro dopiero 1
      > 0 latka ewentualnie mozna zostawic samego?
      To samo, co twoja mama robiła z tobą...
    • iwles Re: wolne w szkolach 18.01.14, 17:45
      Dokladnie to samo, co robili twoi rodzice z toba te 20-30 lat temu.
    • agni71 Re: wolne w szkolach 18.01.14, 18:39
      Strasznie naskoczyłyście na autorkę wątku, a ja ją troche rozumiem. Mimo, że mnie ten problem zupełnie nie dotyczy i, jesli chodzi o moją rodzinę, to cieszy nas każdy dodatkowy wolny dzień smile Faktycznie rozwiązaniem problemu, pewnie nie tylko szumimilasu, byłoby wprowadzenie w tych dniach opieki świetlicowej dla dzieci w wieku 6-9 lat. Myślę, że nie jest to awykonalne.
      To, że coś "zawsze tak było" nie jest dla mnie wystarczającym argumentem dla pozostawienia status quo.
      • zuzanna56 Re: wolne w szkolach 18.01.14, 19:01
        Czy tu chodzi o wolny wielki czwartek, wielki piątek oraz wtorek po świętach? O te 3 wolne dni, które są wolne od 30 lat?
        Serio, można spróbować z petycją, aby dzieci wtedy chodziły do szkoły albo aby były przynajmniej wtedy czynne świetlice. Do roboty! Kto pisze petycję do ministerstwa?

        A ja poproszę rodziców aby w ostatni dzień przed feriami i pierwsze dwa dni po feriach jednak kazali iść dzieciom do szkoły bo fatalnie się pracuje gdy w klasach mamy 25% uczniów.

        Coś czuję że gdyby w te dni okołoświąteczne wielkanocne nie było nic wolnego i tak rodzice by zabierali dzieci ze szkoły na 2-3 dni aby wyjechać do rodziny albo na tygodniowy urlop do ciepłych krajów (bardzo popularny wśród moich uczniów)
        • agni71 Re: wolne w szkolach 18.01.14, 20:13
          > Coś czuję że gdyby w te dni okołoświąteczne wielkanocne nie było nic wolnego i
          > tak rodzice by zabierali dzieci ze szkoły na 2-3 dni aby wyjechać do rodziny al
          > bo na tygodniowy urlop do ciepłych krajów (bardzo popularny wśród moich uczniów
          > )

          Oczywiście, że tak. Jednak, nieprzeprowadzanie normalnych lekcji w tym czasie to trochę strzelanie sobie w stopę przez nauczycieli. Bo, jeśli ja - rodzic, widzę, ze w takie dni zamiast lekcji jest oglądanie filmów (bynajmniej nie na wycieczce szkolnej w kinie), to zaczynam dochodzić do wniosku, że ciekawiej i bardziej twórczo dzieci spędzą ten czas w domu (albo że lepiej wcześniej wyjechać na wczasy czy do rodziny).
          • zuzanna56 Re: wolne w szkolach 18.01.14, 21:14
            Ostatnio miałam 3 osoby z 11 w jednej grupie. W innej 12 osobowej grupie też 3 osoby. Wszyscy źli na rodziców że kazali im iść do szkoły (mówię o liceum) bo większość klasy zrobiła sobie wolne (wyjazd w piątek późnym wieczorem). Jęczeli, że chcą film. W jednej klasie się zgodziłam a w innej, słabszej zrobiłam powtórzenie materiału. Nie bardzo wyobrażam sobie oglądanie filmów przez 7 lekcji w takim dniu, kiedy większość uczniów robi sobie wolne bo zaraz będą ferie. Ale na 2 godzinach ok. Typu film po angielsku jakiś sensowny.
          • solicjanfelek Re: wolne w szkolach 11.02.14, 11:11
            U nas w tym okresie przykładowo w szkole zorganizowali zielone szkoły i było po problemie wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka