Dodaj do ulubionych

kurier, paczka dla sąsiadów...

21.01.14, 15:34
Kilkakrotnie kurierzy zorientowali się że jestem w domu i zostawiają mi przesyłki dla sąsiadów...a że sąsiedzi często zamawiają coś to jestem często nachodzona przez kurierów i pocztę. Mam w domu niemowlaka którego budzi domofon i od dziś zaczęłam odkładać domofon. Kurier ten sam był 2 razy....dobija się do mnie a przecież to nie do mnie paczka?Sąsiedzi są ludźmi wykształconymi i naprawdę nie mam z nimi kłopotu. Jak to rozwiązać?
Obserwuj wątek
    • mx3_sp Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 21.01.14, 15:40
      "Kurier ten sam był 2 razy...." o matko!!! Nie odbierasz żadnych paczek nie do siebie i już.
    • kanna Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 21.01.14, 15:41
      Eeee...powiedzieć kurierowi, ze nie przyjmujesz paczek, bo nie do Ciebie są?
      Poprosić o namiary na szefostwo?

      Nie ogarniam problemu.
      • mama197809 Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 21.01.14, 15:52
        Po porostu do tej pory robiłam sąsiadom przysługę, a że kurierzy się przyzwyczaili to walą do mnie!Grzecznie mówiłam sąsiadom że nie jest to kłopot raz na jakiś czas...ale że dzieje się to notorycznie to zaczęło mi to przeszkadzać...nie chcę psuć sobie relacji z sąsiadami ale są to nadal ludzie obcy i nie wiem jak uciąć tę przysługę dla mnie uciążliwą. W święta przyszli z ciastkami, nawiązali za to że im nie robię problemu z paczkami....
        • kanna Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 21.01.14, 16:53
          Wóz, albo przewóz, niestety.

          Albo mówisz, ze nie chcesz (co może popsuć relacje), albo odbierasz bez słowa.
        • klownbezueba Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 21.01.14, 19:43
          mama197809 napisała:

          >W święta przyszli z ciastkami, nawiązal
          > i za to że im nie robię problemu z paczkami....

          A ty naiwnie uwierzyłaś, że chcieli szczerze podziękować?

          No to ja Ci podpowiem: przyszli w święta z ciastami, bo napiekli jak głupi za dużo tych słodkości, już im się zaczęły psuć i zamiast dźwigać do zsypu wynieśli tam, gdzie bylo im bliżej, czyli do Ciebie drzwi obok.
    • misterni Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 21.01.14, 15:48
      Jeżeli to faktycznie taka uciążliwość, to pogadaj z sąsiadami, żeby zamawiali na adres miejsca pracy - tak robią normalni ludzie pracujący w ciągu dnia poza domem.
      Nie wyobrażam sobie obarczania sąsiadów odpowiedzialnością za odbiór moich przesyłek.
      Natomiast na Twoim miejscu nie stosowałabym taktyki złośliwego nieodbierania, skoro i tak kurier się dobijał, i to słyszałaś, to bym wzięła tę paczkę do przekazania - wtedy dobijałby się tylko raz, nieprawdaż?
    • maggi9 Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 21.01.14, 15:49
      Jak sąsiedzi są tacy mądrzy i wykształceni to może im powiedzieć? Bo może specjalnie podają Twój adres jako ten zastępczy?
      • mama197809 Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 21.01.14, 15:55
        Kiedyś mi kurier powiedział,że dzwonił do sąsiadki i ona mu powiedziała żeby u mnie zostawił!Ja nie wiem jak to w miarę bezproblemowo uciąć....nie odebrałam bo mi dziecko się wybudziło i ją karmiłam...!
        • maggi9 Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 21.01.14, 16:06
          A jak w święta przyszli z ciastkami to co im powiedziałaś? "Ach żaden kłopot?". Powiedz im to, co nam. Że dziecko, że nie możesz.
          • mama197809 Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 21.01.14, 16:10
            Raz na jakiś czas dla mnie to nie jest kłopot, ale do dwa dni kurierzy dobijający się do mnie zaczęło mi przeszkadzać. Zaczyna mnie wkurzać podejście sąsiadów, którzy nadużywają trochę mojej cierpliwości!
            • ziarenko-piasku Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 21.01.14, 16:34
              Ja tam nie wiem, co to za kurier - do mnie przyjeżdża często, ale zanim się zjawi dzwoni i pyta o której mnie zastanie smile

              Ostatnio był jakiś z paczką z Zalando...ale nie zastał którys raz z kolei laski z góry ( tez ją widzę raz na 3 mce) Zapukł i zapytał czy mogłabym jej ta paczkę dać, ale co dziwne, nie chciał bym cokolwiek podpisała...
              latałam przze 4 dni na 4 pietro a ona nie raczyła otworzyć (słyszałam że ktoś jest w srodku)
              Na kolejny dzień przychodzi kurier po paczkę i mówi, ze zrobiła mu taki raban, zbluzgała go u szefa,z że ukradł jej paczkę tongue_out

              A ja miałam ochotę pójść z nim na górę i zbluzgać ją, ze nie raczyła otworzyć drzwi, jak pukałam kilka razy dziennie przez 4 dni... uncertain
              • mama197809 Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 21.01.14, 16:42
                no sąsiadka też z tego zolando zamawia...własnie druga sprawa że muszę później nadsłuchiwać kiedy wraca do domu, żebym nie musiała latać do niej!Zrobić komuś raz przysługę to potem na głowę wchodzą!
                • annajustyna Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 21.01.14, 18:52
                  To kurier jej karteczki do skrzynki nie wrzuca, ze paczka jest u Ciebie?! To ryzyko adresata paczki, ze moze Cie nie byc przez nastepne pare dni - on ma sie zatroszczyc o to, by paczke jak najszybciej od Ciebie odebrac.
                • melancho_lia Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 22.01.14, 09:05
                  Nie odbieraj paczek, przestaną dzwonić.
              • ewa_mama_jasia Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 21.01.14, 18:09
                A czy nie byłoby prościej zostawić kartkę w drzwiach? Że paczka u Ciebie? Ty nie latałabyś 4 razy dziennie na 4 piętro, sąsiadka nie robiłaby rabanu że kurier jej ukradł paczkę.
                • baltycki Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 21.01.14, 18:23
                  ewa_mama_jasia napisała:

                  > A czy nie byłoby prościej zostawić kartkę wdrzwiach ? Że paczka u Ciebie?
                  U mnie robi to kurier (zostawia kartkę w skrzynce).
                • ziarenko-piasku Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 21.01.14, 19:20
                  ewa_mama_jasia napisała:

                  > A czy nie byłoby prościej zostawić kartkę w drzwiach? Że paczka u Ciebie? Ty ni
                  > e latałabyś 4 razy dziennie na 4 piętro, sąsiadka nie robiłaby rabanu że kurier
                  > jej ukradł paczkę.


                  Ehhh...noooo...jakoś nie wpadłam na to tongue_out Ale następnym razem tak uczynię niewątpliwie smile

              • sanrio ziarenko OT 22.01.14, 10:36
                masz pocztę gazetową? Mogę napisać?
                • ziarenko-piasku Re: ziarenko OT 22.01.14, 14:24
                  sanrio napisała:

                  > masz pocztę gazetową? Mogę napisać?

                  Bez krępacji tongue_out Pisz smile
                  • sanrio Re: ziarenko OT 22.01.14, 15:01
                    poszłosmile
        • olena.s Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 22.01.14, 12:08
          Powiedz im zwyczajnie, że dziecko teraz słabo śpi, chodzisz na palcach, i niestety w związku z tym nie jesteś im w stanie dłużej pomagać przy odbiorze paczek. Bardzo ci przykro, ale choć rozumiesz problem, to z dzieckiem nie dasz rady.
          • nowi-jka Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 22.01.14, 12:16
            albo jak dziecko spi odwieszaj domofon
    • koronka2012 Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 21.01.14, 17:42
      Skąd w ludziach taka nadgorliwość, tolerowanie wydzwaniania kurierów, i jeszcze bieganie do sąsiadów z paczkami?

      Kurierowi się mówi, żeby przestał się dobijać, bo więcej paczek odbierać nie będziesz. Sąsiadom się mówi, że masz małe dziecko, i domofon je budzi. Skoro sąsiedzi są wykształceni to może zrozumieją tongue_out

      BTW - nie boicie się ze jak z paczką coś będzie nie tak, to będzie na was?
    • podkocem Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 21.01.14, 17:59
      Nie wiem w jakim wieku masz dziecko, ale mnie tez się wybudzało na samym początku. Teraz, gdy ma juz prawie 4 miesiace, śpi jak zabita - nie obudzi jej domofon, telefon, budzin ani telewizor razem wzięte.

      U nas tez kurierzy często zostawiali paczki dla sąsiadów i nie robiłam problemów.
      • ledzeppelin3 Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 24.01.14, 11:00
        Podkocem, bo ty w ogóle masz osobiste granice przesunięte baaaaaardzo.
    • mid.week Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 21.01.14, 18:16
      Ludzie teraz strasznie są na sobie skupieni. Mój dom, mój domofon, moje dziecko, nie przychodź, nie dzwoń, nie budź. Otworzyć drzwi problem, oddać paczkę problem. Jeden półdzikus z parteru nie weźmie przesyłki, drugi dzikus z piętra nie pofatyguje się po własną paczkę z czekoladą i słowami podziękowania za przysługę. Każdy własny czub nosa widzi i ani pół milimetra więcej. Aż przykro czytać.
      • madzioreck Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 21.01.14, 18:37
        Prawda? sad Ale stosunki z sąsiadami chciałoby się mieć poprawne - po co, skoro ma się wszystkich wokół w dupce.
        Przyjmuję paczki sąsiadów i cieszę się, że przyjmują moje.
      • nenia1 Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 21.01.14, 18:39
        mid.week napisał(a):

        > Ludzie teraz strasznie są na sobie skupieni.

        Ludzie nie są nauczeni otwartej komunikacji, coś im przeszkadza, ale boją się powiedzieć, żeby nie urazić, ale że jednak przeszkadza to zaczyna się takie krygowanie, minki, grymasy, półsłówka, dziwne zachowania, obgadywanie za plecami itp. Wszystko byleby się sąsiad sam w końcu domyślił, bo jak mu się powie wprost to na pewno się obrazi. To jest przerośnięty efekt wpajania od małego, że zawsze trzeba być uczynnym i miłym.
        • mid.week Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 21.01.14, 18:51
          To też. A asertywność mylą z niegrzecznością.
      • koronka2012 Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 21.01.14, 18:58
        mid.week napisał(a):

        > Otworzyć drzwi problem, oddać paczkę problem. Jeden półdzikus z parteru nie weźmie przesyłki, drugi dzikus z piętra nie pofatyguje się po własną paczkę z czekoladą i słowami podziękowania za przysługę.

        No dzicz kompletna tongue_out nie życzyć sobie nachodzenia w domu i budzenia dziecka, bo sąsiadom nie chce się tyłka ruszyć. I to parę razy w tygodniu.
        • mid.week Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 23.01.14, 15:27
          O już z dzikusa dzicz wyszła. Z otwierania drzwi zaś zrobiło się bycie nachodzonym. Tak mała eskalacja problemu wink

          • ledzeppelin3 Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 24.01.14, 11:03
            Tu jest raczej kwestia braku równowagi. Autorka robi o wiele więcej dla sąsiadów niż oni dla niej prawdopodobnie i czuje się w związku z tym wykorzystywana. Gdyby było tak, że sąsiedzi jej również wyświadczają regularnie drobną przysługę lub raz na jakiś czas większą, nie byłoby problemu.
            Swoją drogą wyzywanie ludzi od dziczy przy byle pretekście i biadolenie przy tym na stosunki międzyludzkie .... surprised
    • mama_duzych_dzieci Paczkomat 21.01.14, 19:29
      Hej, a może powiedz im o paczkomatach?
      www.paczkomaty.pl/pl/dla-ciebie/znajdz-paczkomat
    • jowita771 Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 21.01.14, 21:21
      Nie odbieraj paczek, po jakimś czasie się nauczą. Ja tak miałam z poczta i roznosicielami ulotek, pracę mam taką, że często jestem w domu, więc jak wyczaili, to dzwonili do mnie za każdym razem. Jak przestałam odbierać, t się skończyło po jakimś czasie. Może dziecko spokojnie spać, ja też mogę się drzemnąć po nocce, a nie muszę latać do domofonu, żeby komuś było wygodnie.
    • buuenos Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 21.01.14, 23:24
      Napisz kartke ,,nie odbieram paczek dla sasiadow" i dopisz, ,,nie zgadzam sie ,zeby sasiedzi odbierali dla mnie"Zamiast wizytowki z nazwiskiem przy skrzynce napisz ,,jestem dziwolag,prosze nie dzwonic"Rany jak ja sie ciesze,ze mam uczynnych sasiadow, a i ja im uczynna jestem..
      • buuenos Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 21.01.14, 23:28
        Teraz przeczytalam inne wypowiedzi..Ech zal..Zadufane w sobie pseudointeligentki..NIEKTORE.
        • madzioreck Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 21.01.14, 23:57
          Całe wątki o tym były, "mój dom moja twierdza". Nieotwieranie drzwi, kiedy dzwoni niezapowiedziany... ja się cieszę, że mnie sąsiedzi otwierają, kurierom z moimi paczkami też. Oni też się cieszą, że fatyguję się powiadomić, że sąsiad auto na światłach zostawił, ucieszy się z normalności też sąsiad, któremu odniosłam jego żółwia (wypadł z balkonu).
          • iwoniaw Dziwić się może tylko ktoś 22.01.14, 08:57
            komu paczkę do sąsiada kurier zostawił 2 razy w ciągu pięciu lat, tyle że ktoś taki nie bardzo wie, o czym się wypowiada. Jeśli ktoś pracuje na noce albo ma małe dziecko, które budzi go w nocy kilka razy, to w dzień chce odespać, a nie latać do domofonu i cudze paczki odbierać, jeśli "tylko" pracuje w domu (dla znacznego procenta populacji = siedzi w domu i z nudów nie ma co robić, każde zakłócenie dnia/obarczenie przysługą powinien przyjąć z wdzięcznością), to też przerywanie co chwilę z powodu cudzej bezmyślności jest uciążliwe. I dlatego ja - normalnie odbierająca bez problemów paczki dla ludzi, których znam - w powyższych sytuacjach miałam wyciszony domofon (śpiące dziecko lub ja) i telefon (śpiące dziecko) i nic mnie nie obchodzi, że ktoś nie będzie miał przysługi zrobionej moimi rękami bez uzgodnienia tego ze mną.
            • madzioreck Re: Dziwić się może tylko ktoś 22.01.14, 11:18
              iwoniaw napisała:

              > komu paczkę do sąsiada kurier zostawił 2 razy w ciągu pięciu lat, tyle że ktoś
              > taki nie bardzo wie, o czym się wypowiada.

              No jasne, przecież tylko uciemiężone matki wiedzą, jaki to straszny kłopot odebrać sąsiadowi przesyłkę, godzina roboty, a co 5 minut się dobijają.
              Wyobraź sobie, że często odbieram paczki dla sąsiadów, a oni dla mnie, po prostu są jeszcze ludzie, których interesuje coś oprócz własnego tyłka i działa to na zasadzie wzajemności.
              • jowita771 Re: Dziwić się może tylko ktoś 22.01.14, 12:14
                Ale tu jest często, chyba częściej niż raz w tygodniu i nie ma mowy o wzajemności, więc to nie ta sytuacja.
                • nowi-jka Re: Dziwić się może tylko ktoś 22.01.14, 12:21
                  mieszkasz tam 6 m-cy i jzu wiesz ze nie bedziesz potrzebować ich pomocy NIGDY
                  ja nie mam zastepów rodziny do pomocy wiec wolałabym z sasiadami zyc dobrze
                  wydaje mi sie ze jednak brakuje tutaj troche dobrej woli z twojej strony
                • aneta-skarpeta Re: Dziwić się może tylko ktoś 22.01.14, 12:28
                  ale może kiedyś bedziemy chcieli przysługi od sąsiadów

                  choćby żeby spojrzeli na dom, jak bedziemy na urlopie, czy podlali trawę, albo zeby przymykali oko jak dziecko bedzie im wrzucało piłke bo bedzie trenowalo kosza

                  smile

                  z sasiadami warto dobrze żyć

                  mozna porozmawiac spokojnie, normalnie

                  ale nie ma co się najeżać
                  • mama197809 Re: Dziwić się może tylko ktoś 22.01.14, 12:39
                    No jasne,tyle że odbieranie tych przesyłek, jest sytuacją nagminnie naruszająca mój spokój i nie zamierza się skończyć. Ja powiem szczerze nie wiem czy miałabym tyle odwagi widząc i słysząc że za ścianą jest małe dziecko, naruszać notorycznie spokój sąsiadom. Zawracać głowę moimi zakupami.Szczególnie że sytuacja nie została omówiona...a z sąsiadami zamienię chwilę słów na klatce....Czy tylko ode mnie zależy zachowanie dobrych stosunków sąsiedzkich?
                    • nowi-jka Re: Dziwić się może tylko ktoś 22.01.14, 12:43
                      ktos juz tu pytał co powiedziałas jak przyszli z ciastkami? bo jesli "nie ma sprawy" to sprawa jednak jakby ugadana
                      i ponawiam pytanie czy nei łatwiej odwiesic domofonna te dwie godziny zamiast psuc relacje z sasiadami?
                      moze teraz przy wyprzeadzach wzrosła ilosc paczek a za chwiel sie skoncza
                      • aneta-skarpeta Re: Dziwić się może tylko ktoś 22.01.14, 12:59
                        wg mnie to kwestia kuriera
                        wiem jak u nas jest
                        kurierzy znaja rewir, wiedza gdzie moga podrzucic paczke, a gdzie lepiej nie podpadać

                        niestety wielu kurierów lubi sobie robote max upraszczać

                        ale to nie wina sasiadki- i kwestia zasadnicza- jak przebiegła rozmowa przy ciastkach

                        bo faktycznie jesli powiedziała- a nie ma problemu- to sąsiedzi moga mysleć, że to naprawdę nie kłopot
                    • aneta-skarpeta Re: Dziwić się może tylko ktoś 22.01.14, 12:57
                      po prostu z nimi porozmawiaj- nie nakrecaj sie, ze oni specjalnie, że maja Cie w nosie- pogadaj jak wyglada sytuacja

                      mogą nie mieć swiadomości, że to dla ciebie taki kłopot, moze nie maja wpływu na kuriera- pewnie nie mają

                      jesli to kurier taki cwany to musisz TY z nim porozmawiać, żeby zrozumiał- bo ty go widzisz, a oni są w pracy
                    • madzioreck Re: Dziwić się może tylko ktoś 22.01.14, 14:51
                      Naruszają Twój spokój, nachodzą Cie... matko kochana.
                      Ja mam dla Ciebie radę, zadziała jak złoto: idź do sąsiadki i powiedz jej, że nie chcesz dłużej odbierać jej paczek, masz gdzieś, jak to załatwi, a jak jeszcze raz jakiś kurier obudzi Ci dziecko, to jej zakupy pofruną przez okno. Problem się rozwiąże, naprawdę, będziesz miała święty spokój, pewnie nie od tych jednych sąsiadów, i taki, że Ci wyjdzie bokiem, jak kiedyś Ty będziesz czegoś potrzebowała. Bo w końcu do czegoś Ci potrzebne te "dobre stosunki z sąsiadami".
                  • kawka74 Re: Dziwić się może tylko ktoś 22.01.14, 12:45
                    > z sasiadami warto dobrze żyć
                    >

                    Oczywiście. I obarczanie ich odbieraniem własnych przesyłek bez wcześniejszego uzgodnienia nie jest, jak widać, dobrym posunięciem ;p
                • madzioreck Re: Dziwić się może tylko ktoś 22.01.14, 13:21
                  U mnie też jest częściej niż raz w tygodniu, bo i sąsiadów od cholery i troszkę. Wzajemność - cóż no, może autorka niczego dotąd nie potrzebowała. I skoro potrzebować na pewno nie będzie, to pogonić kota sąsiadom i kurierom i kłopot się rozwiąże. Nie rozumiem dylematu w takim razie.
    • mama197809 Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 22.01.14, 10:20
      Po prostu wygodnictwo kuriera, sąsiadów...wrócili o 16 bo ich słyszałam...to chyba jeszcze kurier mógłby się z nimi umówić. Jesteśmy sąsiadami ok 6 miesięcy, także nie jest to jakaś zażyłość między namiwink. Przestanę odbierać paczki, nie czuję abym robiła coś nie tak. Chciałam być dobrą sąsiadka,a skończyło się na tym że kurierzy do mnie się dobijają kilka razy w tygodniu.
      • sueellen Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 22.01.14, 10:53
        Czy naprawdę 4 czy nawet 5 razy w tygodniu (choć szczerze wątpie w aż taką częstotliwość) otworzyc drzwi kurierowi drzwi to taka fatyga? Naprawdę?? Przecież nie dzwonią co 5 min tylko co najwyżej raz dziennie. Nie chcesz robić przysługi, ok, tylko potem nie licz na żadną pomoc w sytuacji awaryjnej.

        Ja mam takich sąsiadów, że zajęli się moją Babcią kiedy ta zapomniała co się dzieje, gdzie jest i kim jest z powodu nagłego objawu miażdżycy. O pierwszej w nocy wyszli za nią bo usłyszeli, że wychodzi z domu, przyprowadzili i powiadomili moją rodzinę. Nie musze dodawac, że czekali przy niej az do przyjazdu kogoś kto mógł sie nią zając. A to ludzie jak inni - następnego dnia musieli rano wstac do pracy.
        • kawka74 Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 22.01.14, 10:58
          Ciekawe, czy byliby równie zadowoleni i skorzy do pomocy, gdyby musieli ścigać babcię codziennie i codziennie nad nią czuwać po nocy.
          Problem nie leży w samym odbieraniu, tylko w częstotliwości tego odbierania i w świadomości, że sąsiedzi i kurier ułatwiają sobie życie cudzym kosztem.
        • mama197809 Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 22.01.14, 11:12
          Jest dla mnie problem, nie zamykam się na pomoc dla sąsiadów, ale no nie w takich sprawachwink. Rozumiem sporadyczne sytuacje, ale nie częste. Sąsiadka bez mojej wiedzy daje pozwolenie kurierom na pozostawianie paczek. Nie bierze pod uwagę własnie takich spraw o których wspomniała jedna z was, dziecko reaguje na domofon,ja jakbym chciała się położyć muszę wstać. Do mnie też dochodzą paczki, powiem szczerze nie chcę sytuacji w której moje mieszkanie stanie się "punktem odbioru paczek". Zresztą inaczej wyglądałaby sytuacja gdyby przyszła do mnie powiedziała że będzie miała kłopot z odbiorem przesyłki....a ona to załatwia z kurierem poz mną.
          • aneta-skarpeta Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 22.01.14, 12:42
            kobieta kupuje na allegro, kuriera wysyla sprzedający

            sasiadka nie mówi do danego kuriera- Heniek wrzucaj paczki do sąsiadki- to kurierzy są tacy wygodni


            pogadac z kurierem
            • mama197809 Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 22.01.14, 12:49
              No własnie tez tak myślałam, ale jak mi kurier mówi że rozmawiał z sąsiadką telefonicznie i ona prosiła aby zostawił ją u mnie. Czyli sama zadecydowała....ma w nosie czy akurat mnie pasuje odbieranie jej zakupów. Nigdy nie podjęła rozmowy, czy byłby dla mnie kłopot, czy nie robi to kłopotu. Z uśmiechem odbiera ode mnie paczkę, dziękuje i tyle!
              • aneta-skarpeta Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 22.01.14, 13:01
                a jak wygladała rozmowa gdy przyniosła ciastka?

                moze z nią pogadaj, albo odkładaj słuchawkęwink
                • nowi-jka Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 22.01.14, 13:14
                  rozmowa przy ciastakch owiana jest tajemnicą bo nie pasuje do koncepcji biednej umeczonej zawalanej od pól roku tonem paczek młodej mamy
                  big_grinbig_grin
                  Mamy która słyszac za sciana dziecko nie miała by czelnosci prosic o przysługe.
                  A moze skoro to dziecko tak słychac sasiedzi uwazaja ze cos im sie od ciebie nalezy w rekompensacie big_grinbig_grinbig_grin
                • mama197809 Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 22.01.14, 13:25
                  Rozmowa krótka, bo podali w drzwiach akurat wychodzili, złożyliśmy sobie życzenia i tyle....
                  • aneta-skarpeta Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 22.01.14, 13:38
                    więc w sumie ona może mysleć, ze wszystko gra i buczy
          • sueellen Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 22.01.14, 13:17
            > Jest dla mnie problem, nie zamykam się na pomoc dla sąsiadów, ale no nie w taki
            > ch sprawachwink.

            A w jakich sprawach? Bo skoro fatyga, która zajmuje w sumie nie więcej niż 5 min tygodniowo Cię przerasta (max 5x otwarcie drzwi i podpisanie papierka) to co oznacza to "otwarcie na pomoc"? Może chodzi o taką pomoc, której akurat nie potrzebują?
        • koronka2012 Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 22.01.14, 12:45
          sueellen napisała:

          > Czy naprawdę 4 czy nawet 5 razy w tygodniu (choć szczerze wątpie w aż taką częs
          > totliwość) otworzyc drzwi kurierowi drzwi to taka fatyga? Naprawdę??

          No naprawdę - dobijanie się kuriera może być uciążliwe dla kogoś.
          Jak się ma problem z odbiorem - to się zamawia do pracy, a nie każe kurierowi dobijać się do sąsiadów - bez uprzedzenia ich o tym i pytania o zgodę.

          odbierając paczkę - biorę za nią odpowiedzialność. Jak upadnie/dziecko zrzuci/pies pogryzie - to kto poniesie tego konsekwencje/ do kogo będzie pretensja?

          PS. Od 20 lat nie miałam żadnej sytuacji awaryjnej wymagającej zaangażowania sąsiadów. Po drugie - zakładasz działanie na zasadzie "ząb za ząb" bez wględu na okoliczności. Nie wszyscy są małostkowi i mściwitongue_out
          • sueellen Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 22.01.14, 13:22
            nie ząb za ząb ale powszechnie znaną regułą wzajemnosci. Dzis powiesz sąsiadom, ze nie przyjmiesz ich paczek "bo to za duzy kłopot", a jutro moze bedziesz potrzebowac pilnie pomocy i jak sie bedziesz czuła stukając do ich drzwi i prosząc ich o te pomoc?
            • koronka2012 Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 22.01.14, 15:25
              sueellen napisała:

              > nie ząb za ząb ale powszechnie znaną regułą wzajemnosci. Dzis powiesz sąsiadom,
              > ze nie przyjmiesz ich paczek "bo to za duzy kłopot", a jutro moze bedziesz pot
              > rzebowac pilnie pomocy i jak sie bedziesz czuła stukając do ich drzwi i prosząc
              > ich o te pomoc?

              Nijak się nie poczuję, bo zwyczajnie nie mam zwyczaju obarczać obcych ludzi swoimi sprawami. Swoje problemy rozwiązuję we własnym zakresie. Nie wyobrażam sobie sytuacji, która skłoniłaby mnie do zawracania głowy sąsiadom.
              • sueellen Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 22.01.14, 15:36
                jasne, jasne, a potem są żale bo nikt mi nie pomógł z wózkiem, bo nikt nie ustapił, bo nikt się nie zainteresował, bo staruszek umierał przed drzwiami sklepu i kazdy przechodził obojetnie. No właśnie. Każdy sobie rzepke skrobie..

                Swoje problemy rozwiązuję we własnym zakresie

                Nie wierze. Nie ma ludzi w 100% samowystarczalnych. Są bardziej lub mniej samodzielni, ale zawsze ktoś kiedyś czyjejś pomocy w czymś potrzebuje.
              • madzioreck Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 22.01.14, 15:45
                Nie wyobrażam sobi
                > e sytuacji, która skłoniłaby mnie do zawracania głowy sąsiadom.

                To bardzo cienko z wyobraźnią u Ciebie. Naprawdę.
    • nowi-jka Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 22.01.14, 11:59
      moze popros sasiadów zeby nie podawali ciebie ,do mnei kurier zawsze dzwoni i pyta o której bede albo ze jest u mnie pod dzwiami i czy moze u sasiadów
      poniewaz z jedna sasiadka tak sobie własnie oddajemy pzrysługi to mówie mu zeby u niej zostawił, gdyby mi powiedziała ze jednak ona ma z tym problem to kurier przyjechałby po raz drugi i juz
      • koronka2012 Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 22.01.14, 12:48
        Zastanawiam się po co ludzie komplikują życie sobie i innym - jakby nie można było zamówić
        z odbiorem w pracy, kurierzy zazwyczaj jeżdżą w godzinach pracy biur - ja tak robię i nie muszę czatować na kuriera, ani biegać na pocztę.
    • saszanasza Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 22.01.14, 12:47
      pomogę 'częściowo"....
      Moja sąsiadka wpadła na genialny pomysł i nad dzwonkiem do drzwi przykleiła karteczkę "proszę pukać"wink
      Niestety nie jest to dobry sposób na domofonsad
      Rozmowa z sąsiadami nic nie da, bo i tak kurier czy listonosz, chcąc "pozbyć się" paczki, a wiedząc że często jesteś w domu, może do Ciebie dzwonić. Najlepiej poinformować o tym kuriera (tyle że oni też się zmieniają, a i mogą nie pamiętać wcześniejszych ustaleń/nie skojarzyć Cię z rozmową).
      Dobrym rozwiązaniem byłoby wyłącznie dźwięku w domofonie, ale wtedy pozbawiasz możliwości wpuszczenia również osób idących bezpośrednio do siebie.
      • nowi-jka Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 22.01.14, 12:53
        to jak ida bezposrednio do niej to zadzwonia na jej tel
        w ogóle to dziecko chyba nie spi calymi dniami a jesli spi to zaraz przestanie
        ten kurier naprawde sie tak dobija? czy zadzwoni raz? bo ja sie nie spotkałam z nachalnym kurierem zwłaszcza jak dzwoni do mnei z niemoja paczką, co on kopie w drzwi?
        wg mnie to jest problem dla problemu bo skoro naprawde az tak to dysorganizuje czas to przeciez chyab mozna wspomniec podczas odbierania przez sasiadkę paczek ze jednak ich bardzo duzo i ty wolałabys za nie nei odpowiadać, skoro taka uczona to zrozumie
        • sueellen Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 22.01.14, 13:08
          ee tam, dezorganizuje. Po prostu młoda, przewrażliwiona mamusia jednego dziecka. Jakby miała dwójkę albo trójke to by się okazało, że niemowlęcia nie obudzi stado słoni, a co dopiero domofon...

          U mnie był taki punkt odbioru paczek. M pracował z domu, ja tez czesto byłam wiec kurierzy nauczyli się zostawiać u nas paczki od niemal wszystkich sąsiadów wokół. Tym sposobem nawiązaliśmy fajne znajomości, a sasiedzi wybaczali nam tupot małych nózek, zabawki wywalane do ich ogródka i inne niedogodności.
          • mama197809 Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 22.01.14, 13:15
            Ano tu się mylisz, mam trójkę dzieci. A jednak domofon budzi! Jak to pozory mylą, co?
            • sueellen Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 22.01.14, 13:24
              domofon budzi, a rodzenstwo siedzi jak trusia i nie budzi? Czy wyslalas je do szkoly z internatem?
              • mama197809 Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 22.01.14, 13:27
                Możesz przestać odpowiadać na moje posty?Proszę!
                • misterni Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 22.01.14, 13:48
                  Strasznie drażliwa jesteś. A to naprawdę dobre pytanie - czy rodzeństwo nie budzi niemowlaka?
                  • mama197809 Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 22.01.14, 15:17
                    Zastanawiam się czy to wymaga tłumaczenia...jesli Ty śpisz w innym pokoju przeszkadzają Ci domownicy?a jeśli domofon dzwoni przebudzisz się?Bo U mnie własnie tak działa...że domofon czasami ją wybudzi...a wkurza mnie gdy dzwoni kurier trzy razy tym domofonem. Raz aby zapytać czy przyjmę paczkę i idzie do samochodu po paczkę, drugi raz aby od bramy mu otworzyć, trzeci raz aby mu od klatki....
                    • misterni Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 22.01.14, 15:21
                      Moich dzieci domofon nie budził nigdy, może za ostry ten dzwonek, może dobrze byłoby go jakoś wytłumić? Bo tak naprawdę problem nie zniknie, jak kurierzy przestaną zostawiać paczki u Ciebie, przecież do Ciebie też ktoś może mieć jakąś sprawę.
                      • mama197809 Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 22.01.14, 15:28
                        Jest głośny i nie da rady go wyciszyć. Czasami córka śpi jak kamień, ale czasami wybudza. Do tego jak ją karmię to muszę się oderwać. Wściekła jest i nim on tu wejdzie to krzyk na całą klatkę!
                        • saszanasza Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 22.01.14, 16:28
                          mama197809 napisała:

                          > Jest głośny i nie da rady go wyciszyć. Czasami córka śpi jak kamień, ale czasam
                          > i wybudza.

                          ja swój domofon, swego czasu, dokładnie z tego powodu, obłożyłam watą i obkleiłam taśmą izolacyjną, serio...dzwonił trochę ciszej...może to twojemu dziecku wystarczy by spać spokojnie....
                          • saszanasza Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 22.01.14, 16:30
                            saszanasza napisała:

                            > mama197809 napisała:
                            >
                            > > Jest głośny i nie da rady go wyciszyć. Czasami córka śpi jak kamień, ale
                            > czasam
                            > > i wybudza.
                            >
                            > ja swój domofon, swego czasu, dokładnie z tego powodu, obłożyłam watą i obkleił
                            > am taśmą izolacyjną, serio...dzwonił trochę ciszej...może to twojemu dziecku wy
                            > starczy by spać spokojnie....

                            a...i wymieniłam dzwonek do drzwi na taki mniej upierdliwy i zdecydowanie bardziej cichy....aktualnie aż za cichy, bo kiedy dzieciaki wariują, to go nie słyszęsad
                    • nowi-jka Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 22.01.14, 15:59
                      mama197809 napisała:

                      > Zastanawiam się czy to wymaga tłumaczenia...jesli Ty śpisz w innym pokoju przes
                      > zkadzają Ci domownicy?a jeśli domofon dzwoni przebudzisz się?Bo U mnie własnie
                      > tak działa...że domofon czasami ją wybudzi...a wkurza mnie gdy dzwoni kurier tr
                      > zy razy tym domofonem. Raz aby zapytać czy przyjmę paczkę i idzie do samochod
                      > u po paczkę, drugi raz aby od bramy mu otworzyć, trzeci raz aby mu od klatki...

                      to ja juz nie rozumiem zupełnie gdzi eproblem, skoro pyta ten kurier to czemu nie powiesz ze nie przyjmiesz, sasiadka nawet nie bedzie wiedziała ze odmówiłaś, pomysli ze cie nie było ostatecznie.
                      Najpierw sie zgadzasz a potem ola boga jaki sasiad wykorzystujacy.
                      Mi to puka do dzwi stoi w progu wiec co innego powiedziec nie przyjme skoro jzu z nim si eniemal "macam" ale jak gosc stoi gdzies pod bramą to spławic go łatwiej. NI em adobijania nie ma drugiegi i tzreciego domofonu itd
                • sueellen Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 22.01.14, 15:38
                  > Możesz przestać odpowiadać na moje posty?Proszę!

                  Nie ma sprawy. Możesz powiedziec sąsiadce by zastrzegła by kurierzy nie zostawiali jej paczek u Ciebie? Prosze.

                  Widzisz, jakie to proste?
    • princy-mincy Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 22.01.14, 13:22
      Wg mnie buractwo sasiadow.
      Ja rozumiem, ze od czasu do czasu moze sie zdarzyć, ale jesli to nagminne i jesli nie uzgadnialismy z Tobą, nie odbieralabym paczek.
      Sama (jako osoba pracująca w domu) często dobieram paczki sasiadow, ale nie aż tak często jak Ty i zawsze sąsiedzi pytają najpierw, czy moze kurier u mnie zostawić, bo zamówili cos na adres domowy a nie do pracy.
      W ten sposób jest i prośba ze strony sasiadow i moja zgoda i wszyscy sa zadowoleni.
      • mama197809 Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 22.01.14, 13:26
        O własnie o coś takiego mi chodzi!Ale niektórzy niestety tego nie rozumieją, na tym forum równieżwink)))
        • princy-mincy Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 22.01.14, 13:34
          Pomijam juz fakt, ze nie rozumiem, dlaczego zamawiają na adres domowy a nie do pracy.
          Gdy mieszkałam sama w obcym mieście i sasiadow nie znałam, zawsze zamawialam do biura (gdy pracowałam jeszcze w biurze).
          • aneta-skarpeta Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 22.01.14, 13:40
            ja tez zamawiam do biura, choc w zasadzie moja mama może zawsze odebrać- bo jest w domu, a mieszka na tym samym podwórku- tfu- posiadłości podmiejskiej

            ale mimo wszystko wygodniej mi jak przyniesie do pracy
    • gaskama Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 22.01.14, 13:31
      Ale co, ci kurierzy tak codziennie po kilka razy dzwonią? Dzień w dzień? Sąsiedzi jakiś biznes internetowy kręcą? Może ci kasę odpalą? No chyba że przesadzasz i zdarzyło się to drugi raz w tygodniu a ty przy dzidzi tak zarobiona, że ...hej.
      • ichi51e Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 22.01.14, 13:56
        Ja to rozumiem. Tz zamawia cos non stop kurier jest co tydzien przed swietami nawet rekord padl bylo 6 paczek w jeden dzien plus zakupy i Jehowi. I mimo ze to posrednio byly moje paczki tez sie wkurzylam jak mi przeszkodzili w karmieniu. A jak maly sie wsciekl... Tak ze lacze sie w bolu i ja bym nie otwierala - na dpacerze jestes.
        • gaskama Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 22.01.14, 14:38
          No właśnie dlatego pytam. 6 razy dziennie to by mnie wnerwiło nawet i bez karmionego dziecka. A raz czy dwa w tygodniu bym przeżyła.
    • platki_sniadaniowe Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 22.01.14, 15:06
      Skoro siedzisz w domu to co Ci przeszkadza odebranie paczki. Raptem otworzyć drzwi. Biegasz potem z tą paczka na drugi koniec ulicy? Weż nr do sasiadki i pisz jej smsa ze paczka jest u Ciebie i niech sobie odbiera. Poza tym korona Ci z glowy nie spadnie jak raz na dwa dni otworzysz kurierowi.
      • koronka2012 Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 22.01.14, 15:22
        Chyba cię pogięło, nie dość że jej zakłócają spokój, to jeszcze sms-y na swój koszt wysyłać?
        Mało kuriera, to jeszcze wizyty sąsiadki. I kolejne budzenie dziecka?

        Wyjaśnij proszę czy tym ludziom korona by z głowy spadła, gdyby zapytali czy jej to nie przeszkadza? co innego jednorazowa przysługa, co innego nagminne sytuacje

        Czemu ci ludzie nie zamówią sobie paczki do pracy, skoro wiedza, że ich nie będzie? mi byłoby zwyczajnie głupio nadużywać czyjejś uprzejmości BEZ POWODU (tzn. bez konieczności). To nie jest sytuacja typu ktoś niespodziewanie przejeżdżał obok i chce coś zostawić, to jest sytuacja planowana.

        rozumiałabym jeszcze gdyby zamówili np. paczkę z glazurą, czy coś ciężkiego. Ale ciuchy???

        Nie odebrałabym niczego wyraźnie nieproszona, choćby dlatego, że w razie problemów z zawartością może być problem z reklamacją.
      • mama197809 Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 22.01.14, 15:31
        Podejrzewam że taki tok myślenia ma moja sąsiadka. Siedzę w domu nie po to aby jej paczki odbierać, szczególnie że mnie to zaskakuje!
        • lelija05 Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 22.01.14, 15:52
          Powiedz jej, że chętnie pomagasz sąsiadom, ale częstotliwość odbierania paczek nieco cię zaskoczyła i stała się uciążliwa ze względu na małe dziecko. I w związku z tym masz prośbę, by odbierała paczki osobiście i by się nie gniewała.
          No coś w tym stylu smile
        • joanna_poz Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 23.01.14, 09:39
          a ja na podstawie swoich doswiadczen z kurierami raczej podejrzewałabym, ze to zostawianie paczek po sąsiadach to inicjatywy wlasne kurierów - zeby nie pisac awiz, żeby nie jechac 2-gi raz, pozbyc sie paczki i miec z głowy.
          ja wszystkie paczki prywatne zamawiam sobie do firmy, gdzie pracuję, ale do domu wysłane mamy rozne przesyłki z firmy mojego partnera (firma ma siedzibę poza naszym miejscem zamieszkania). praktycznie nie zdarza się, ze kurier dzwoni do nas i jest uzgadniane zostawienie u sąsiadów. kurierzy sami decydują, że zostawią u sąsiadki obok czy naprzeciwko, dobrze jak kartkę wlożą do skrzynki.

          więc moze jednak ta sąsiadka bogu ducha winna, to kurierzy sobie ułatwiają robotę.
          • mama197809 Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 23.01.14, 10:35
            Kurier gdy nie mógł dostać się do sąsiadów kontaktował się z nią. A ona mówiła żeby zostawiał u Nas!A z tego co wiem od innych ma pracę biurową i nie jeździ w delegacje.
            • joanna_poz Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 23.01.14, 10:49
              no jeśli robi to bez uzgodnienia z Wami i w dodatku nagminnie, to mało grzecznie z jej strony.
              • mama197809 Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 23.01.14, 10:56
                No raczejwink.
    • mama197809 Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 23.01.14, 11:05
      Tak myślę, że ona nie chce jakiś zobowiązań i dlatego załatwia to z kurierem tak naprawdę poza mną. Albo jest tak zarozumiała, że myśli że tak własnie powinnam robićwink.
      • kasia080178 Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 23.01.14, 15:13
        Mam taką samą sytuacje , choć ostatnio uspokoiło się po tym jak w sylwestra zapukał kurier a ja już taka była wkurzona odbieraniem tych paczek do sąsiadów ,ze powiedziałam ze niestety ale za 15 minut wyjeżdzam i nie bedzie mnie w domu dwa dni.Sasiedzi sie chyba zorientowali ze mam dosyc tych ich paczek bo nigdzie nie wyjechalam i narazie od sylwestra kurier zaden do mnie nie zapukał .
        • mama197809 Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 23.01.14, 15:30
          A sąsiadka Twoja ustalała z Tobą w sprawie odbioru paczek?Czyli nie tylko ja mam takich sąsiadów?wink)))A Twój pomysł okazał się skuteczny!
          • kasia080178 Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 24.01.14, 10:39
            Nie ,nie ustalała, ale zobaczyli ze w domu jestem caly dzien bo mam male dziecko to powiedzieli kurierowi zeby zostawial u mnie. Bo raz sie wygadał ze sasiad m,ówil mu zeby u mnie zostawił .Te paczki to byly przynajmiej 2 razy w tygodniu .
            • kasia080178 Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 24.01.14, 10:43
              Mieszkam w duzym miescie gdzie paczkomatów jest naprawde multum ,nawet po drugiej stronie ulicy na stacji BP. To zamiast sobie zamawiac i odbierac we wlasnym zakresie to czekali ze ja odbiore a jak oni przyjda z pracy to im kasia zapuka i paczuszkę w zebach zaniesie. co za ludzie .Mnie nawet ciastkami nie poczestowali .heheh
              • jowita771 Re: kurier, paczka dla sąsiadów... 24.01.14, 11:19
                U mnie listonoszka sama zostawiała przesyłki albo dzwoniła tylko domofonem, żebym jej otwierała, a listy zostawiała już sąsiadom w drzwiach. Pracuję na zmiany, z reguły nie odsypiam nocek, ale od czasu do czasu się zdarza i wtedy budzenie bywa uciążliwe. Przestałam otwierać i się skończyło. Ze dwa razy zapytała, czemu nie otwierałam, powiedziałam, że nie słyszałam bo spałam po nieprzespanej nocy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka