24.01.14, 16:24
Godzimy się z tym, że fryzjer za podcięcie, modelowanie, farbowanie włosów skasuje nas 150-200zł, kosmetyczka za wydepilowanie nóg woskiem skasuje 70zł, hydraulik za wyklucie oraz wykonanie pionow kanalizacyjnych kasuje ponad 400zł, a jeczymy, ze lekarze za prywatna usluge biora 150zł albo narzekaja na ceny usług stomatologicznych. To i to usługa więc o co chodzi> nie stac nas idziemy na NFZ, mozemy na stronie NFZ-owskiej sprawdzic gdzie kolejki sa najmniejsze. Narzekamy, to nie zapisujemy sie w 5miejscach naraz i nie zajmujemy miejsca innym pacjentom. Dzwonimy!!!i odwolujemy wizytę. Winy kolejek to wina pacjentow i nieudolnosci rzadu.
Obserwuj wątek
    • 3eneduerabe Re: Dlaczego? 24.01.14, 16:39
      A jak wybieramy się na wizytę prywatnie, to nie oczekujmy, ze ktos będzie swoja pracę wykonywac za darmo. Bo niewolnictwo to juz sie dawno skonczylo. Ja mam wyskie stawki jako stomatolog, bo nie pracuje u sibie i wykonuje bardzo dobrze to co robie wiec sie cenię.
      • mvszka Re: Dlaczego? 24.01.14, 16:44
        to nie oczekujmy, ze ktos będzie swoja
        > pracę wykonywac za darmo.

        ale oczekujemy, że wykona dobrze, a z tym, różnie bywa
        • 3eneduerabe Re: Dlaczego? 24.01.14, 16:49
          Tak jest wszędzie. W kazdej branzy. lekarze maja przesr*** bo jesli pacjentowi nic nie jest to nic nie przepisuja, a taki hipochondryk sie uprze, ze jest chory i w jego oczach lekarz to oszust, ktory wyciaga pieniadze. Pacjentowi nic nie przepisze poki nie otrzyma wynikow badan to lekarz tez jest oszut! bo w koncu badania mial zaledwie kilka miesiecy temu, a tu nowe koszty! i znowu nic nie przepisał. A to oszut i naciagacz smile napewno zle wykonuje swoja prace smile
          • 3eneduerabe Re: Dlaczego? 24.01.14, 16:50
            oszust
          • mvszka Re: Dlaczego? 24.01.14, 16:55
            ja znam również ciężko chorych ludzi, którzy trafili na konowałów, nie wszyscy to hipochondrycy męczący uczciwych lekarzy
            • 3eneduerabe Re: Dlaczego? 24.01.14, 16:57
              To lekarza mozna zmienic, czy nie mozna?? tak jak fryzjera, hydraulika czy manicurzyste...
              • mvszka Re: Dlaczego? 24.01.14, 17:05
                nie można się nie wkurzyć jak się utopiło kasę w jakimś nieskutecznym
                i nie porównuj lekarza do fryzjera - bo trochę inaczej odczuwa się błędy fryzjerskie a lekarskie
                • 3eneduerabe Re: Dlaczego? 24.01.14, 17:17
                  No właśnie o to chodzi, że najczesciej żadnego błedu nie ma tylko, ze lekarz nie spelnil jakis wydumanych oczekiwan pacjenta. Nie przepisał L4, czy nie dał leków uwazajac, ze nie potrzebuje. Przejrzał badania pacjent zdrowy to finito ale prace wykonałem więc nalezy się 150zł za ocenienie obrazu usg itd co z tego ze 15minut, jesli jest pewny, ze pacjent jest zdrowy to po co ma z nim rozmawiac w nieskonczonosc?pacjent niezdowolony, bo "nic" od lekarza nie otrzymał ten "tylko" powioedział, ze jest zdrowy nic nie przepisal i mial czelnosc skasowac 150zł. Miał czelnosc bo to jest jego wiedza i ma ja za darmo sprzedawac?
                  Natomiast bledy lekarskie sa, jak wszedzie, a ze naglasniane w mediach zeby ludzi szczuc na lekarzy to inna kwestia. Myslisz, ze we Francji, USA, Niemczech sie bledy lekarskie nie zdarzaja? to niestety czynnik ludzki i nie da sie go do 0 wyeliminowac aqle nie tylko jest on w polsce jest wszedzie.
                  • nenia1 Re: Dlaczego? 24.01.14, 17:23
                    3eneduerabe napisała:

                    > No właśnie o to chodzi, że najczesciej żadnego błedu nie ma tylko, ze lekarz n
                    > ie spelnil jakis wydumanych oczekiwan pacjenta.

                    Jasne, tylko jak w taki razie wytłumaczysz fakt, że jeden nie wie, drugi nie wie, a trzeci jednak postawi trafną diagnozę. Albo jeden mówi to, drugi tamto, rozstrzygnie do trzeciego? Każdemu trzeba płacić, nie ma zwrotów niezależnie od efektu. Spróbuj zareklamować źle wykonaną usługą fryzjerską vs źle wykonaną lekarską, zobaczysz różnicę. Inna sprawa, że żaden fryzjer nigdy mnie nie skasował 200,- zł. za 10 minut wizyty.
                  • mvszka Re: Dlaczego? 24.01.14, 17:24
                    najczesciej żadnego błedu nie ma tylko, ze lekarz n
                    > ie spelnil jakis wydumanych oczekiwan pacjenta.

                    piep...sz jak potłuczona, sory
                    • 3eneduerabe Re: Dlaczego? 24.01.14, 17:38
                      oczywiscie, ze tak jest i niestety w medycynie nie jest tak prosto jak w fryzjerstwie. Tutaj od razu chcesz taka fryzure ok robimy, w medycynie niestety tak prosto nie jest. Jeden lekarz moze uwazac, ze to bedzie lepsze dla pacjenta, drugi, ze tamto. Jeden antybiotyk przepisze, drugi bedzie sie bal rzekomobloniastego zap jelit i antybiotyk odpusci. Tutaj nie ma schematow. Wiele rzeczy robi sie na nosa. I nie znaczy, ze wszystko jest czarno biale i ze 1 ma racje, a drugi nie ma.
                      • nenia1 Re: Dlaczego? 24.01.14, 17:51
                        Dajże spokój, ja wiem, że medycyna to nie nauka ścisła, ale jak ostatnio w ciągu paru miesięcy wykupiłam córce 8 różnych (!) antybiotyków zapisanych przez kilku prywatnych specjalistów, z których każdy kasował po 150,- zł. i więcej, plus kwota wydana na leki, po czym jak już jej żołądek wysiadał, ostatni specjalista wyszukany przez internet stwierdził, że tu antybiotyk nie pomoże, bo po prostu nie działa na tą chorobę, no to sorry, ja mam medycynę studiować, wertować strony w internecie, a komuś innemu płacić za błędne leczenie? Jeśli hydraulik ci podłączy rurę a woda nie poleci, musi poprawiać, albo oddać pieniądze. Jak ci fryzjer włosy przedłuża bo ma to wyglądać, a nie na drugi dzień odpaść. Jak lekarz ordynuje złe leczenie to nagle wszystko ok?
                        • 3eneduerabe Re: Dlaczego? 24.01.14, 17:58
                          A moze bylo tak, ze wykorzystali wszystkie mozliwe sposoby antybiotykoterapii i kolejny lekarz widzial, ze wszystkie dziala wytoczyli wiec trzeba przyczyny szukac dalej, a nie w zakazeniu. Gdybys poszla wczesniej do ostatniego lekarza mozliwe, ze tez przepisalby antybiotyk. Jednak pewne schematy sa. A Stanami tez nie jestesmy, ze nam manna nieba spada i jak w dr hausie od razu rezonas magnetyczny od razu najdrozsze badania przepisujemy. Bo Polski na to nie stać. Nawet jak pojdziesz prywatnie to jasne lekarz moze wypisac Ci liste zaczynajac od najdrozszych ale i najwiarygodniejszych badan tylko czy ty sie wyplacisz? jak łączna kwota bedzie wynosić np 15tys oj wtedy to byłby konował, znalazł przyczynę ale ile to badan musialam zrobic! a wystarczylo tylko to jedno!- tylko to jedno byloby po jakims czasie zrobione, kiedy mniejsze i tansze metody zawiodly- wtedy tez konował no bo tak pozno zalecił badanie.
                          • nenia1 Re: Dlaczego? 24.01.14, 18:13
                            3eneduerabe napisała:

                            > A moze bylo tak, ze wykorzystali wszystkie mozliwe sposoby antybiotykoterapii i
                            > kolejny lekarz widzial, ze wszystkie dziala wytoczyli wiec trzeba przyczyny sz
                            > ukac dalej, a nie w zakazeniu.

                            Nie, nie było tak, powiedziałyśmy tylko, że bierze kolejny antybiotyk i nic, dalej chora, a lekarz po badaniu stwierdził, że antybiotyki w jej przypadku są zupełnie bez sensu. I miał rację, szkoda że wcześniej utopiłam grubo ponad 1.400,- zł. plus co gorsza córka zaliczyła skutki uboczne brania leków bez sensu.
                  • yenna_m Re: Dlaczego? 24.01.14, 17:47
                    nie pieprz o braku błędów
                    gdybym słuchała mundrych lekarzy a nie szukała przyczyn kaszku,to bym dziś kwiatki od dołu wąchała
                    bo niby astmę mi zdiagnozowano
                    i dlatego przewlekle kaszlałam

                    taaaaaa...
                    guzy krtani nic zupełnie nie miały z tym kaszlem wspólnego

                    i żeby nie było - zanim trafiłam do dobrego lekarza i zrobiłam videostroboskopię, najpierw badali mnie jacyś laryngolodzy po drodze tongue_out
                    • 3eneduerabe Re: Dlaczego? 24.01.14, 17:52
                      A czy ja pisalam o braku bledow? napisalam, ze wszedzie sa bledy lekarskie nie tylko w polsce.
                      • yenna_m Re: Dlaczego? 24.01.14, 18:44
                        tylko że w PL jest chory kodeks etyki lekarskiej i środowisko lekarskie, które na wszelki wypadek kryje dupsko koledze po fachu, żeby potem kolega po fachu się tym samym odwdzięczył
          • zla.m Re: Dlaczego? 24.01.14, 23:21
            Jak na lekarza, to masz bardzo małe pojęcie o tym, jak działa człowiek.

            Kilka fun factów specjalnie dla ciebie:
            1) człowiek to nie tylko ciało, także psychika. Stan jednego wpływa na stan drugiego. Jest to proces zwrotny
            2) Hipochondryk jest chory - owszem, nie na to co go boli fizycznie, ale zdecydowanie jest to człowiek z problemem. Z problemem, z którym jego psychika nie chce/nie umie się zmierzyć, więc PODŚWIADOMIE tworzy sobie tematy zastępcze. Taki człowiek nie udaje, że coś go boli, jego boli naprawdę.
            3) Tak, lekarz, który powie hipochondrykowi, że jest zdrowy i jeszcze go opieprzy/da do zrozumienia, że sobie wymyśla i marnuje cenny czas doktora - to konował.
      • wielkanocnaniespodzianka popieram Cię; ale zaraz będą ataki. 24.01.14, 17:46
    • ichi51e Re: Dlaczego? 24.01.14, 16:47
      Tez mialam ta refleksje
    • aneta-skarpeta Re: Dlaczego? 24.01.14, 16:53
      jak fryzjer bierze 150 zł to spedza z nami wiecej czasu niz 15 min

      i wychodzimy zachwycone, zrelaksowane, piekne
      jesli nie- zmieniamy fryzjera

      mozemy też bez problemu znaleśc fryzjera duzo tańszego- jak nas nie stać, albo nie chodzic do niego wcale, albo co drugi raz, zeby zaoszczedzić

      ludzie buntuja sie przed wizytami za 150 zł, gdy trwaja chwile i są traktowani na odwal- bo czuja sie oszukani

      natomiast czesto nie moga zrezygnować z wizyty, nie mogą czekac na NFZ-stąd nerwy
      • 3eneduerabe Re: Dlaczego? 24.01.14, 16:55
        Przecież też mogą zmienić lekarza? tak samo jak fryzjera? na tanszego i ktory nam odpowiada. Odpowiada nam usmiech lekarza zmieniamy na usmiechnietego, odpowiada nam zeby z nami dluzej siedzial w gabinecie nawet jesli nie ma takiej potrzeby to rowniez zmieniamy lekarza. W czym problem? ja nie widze roznicy w tym, ze mozna zmienic i fryzjera i lekarza.
        • 3eneduerabe Re: Dlaczego? 24.01.14, 16:56
          Tylko ludzie ubzdurali sobie, takie myslenie zyczeniowe, ze lekarz to nie zawod to powolanie. Napewno tak ale za cos trzeba zyc?
          • marzeka1 Re: Dlaczego? 24.01.14, 17:10
            No tak, ta pani, jej rodzice, jej mąż myśleli chociaż , ze jak nie powołanie, to niekoniecznie konowały straszliwe: nie powołanie
          • iwles Re: Dlaczego? 24.01.14, 17:15

            bo często wizyta w lekarskim gabinecie prywatnym to nie wybór a koniecznosc, mimo płacenia obowiazkowych składek trudno jest się dostać do lekarza na NFZ, a i ilośc (i jakosc) usług też jest ograniczona.
            Na fryzjera, czy kosmetyczkę nikt mi nie "zabiera" obowiązkowego haraczu, jak na NFZ.
            Stąd oburzenie na podwójną opłatę.
            No i wybacz, jak nie pojde do fryzjera, to przeżyję, jeśli sie nie zacznę leczyc na czas - konsekwencje moga być nieodwracalne. I o to też chodzi, fryzjer, kosmetyczka, hydraulik - o klienta muszą się starać, lekarz - niekoniecznie, dla ludzi zycie jest bardzo ważne i na poglądzie, że są oni w stanie zapłacic każdą cenę za zdrowie, wielu lekarzy żeruje, niestety.
            • 3eneduerabe Re: Dlaczego? 24.01.14, 17:18
              A czy to wina lekarzy, ze istnieje NFZ?? i ludzie musza na niego placic haracz?? tutaj pretensje do rzadu
              • 3eneduerabe Re: Dlaczego? 24.01.14, 17:19
                Ja sie bardzo cieszę, że nie jestem zalezna od tego wrzodu na d**** jakim jest NFZ i wspolczuje lekarzom, szczegolnie rodzinnym.
                • bei Re: Dlaczego? 24.01.14, 17:23
                  Masz gabinet w Krakowie?
                  Bo mi już drugi raz wypadlo wypełnienie, ktore nie jest na powierzchni żującej.
                  Zaczynam się bać, czy to na pewno leczenie zachowawcze, czy droga do implantacji smile
                  • 3eneduerabe Re: Dlaczego? 24.01.14, 17:26
                    Nie chcę sie ujawniać na forum smile napewno jest wielu dobrych stomatologow, popytaj znajomych smile ale bardzo mi milo, pozdrawiam
                  • kamunyak Re: Dlaczego? 25.01.14, 22:44
                    > Masz gabinet w Krakowie?
                    > Bo mi już drugi raz wypadlo wypełnienie, ktore nie jest na powierzchni żującej

                    ha, ha...
                    Jak od poczatku przypuszczałam, autorka nie jest żadnym stomatologiem. Pewnie sprząta w gabinecie albo, co najwyżej, jest pomocą dentystyczną. O ile w ogóle nie zna gabinetu tylko od strony fotela. Fotela pacjenta, oczywiście. I tego NFZetowskiego. Wystarczy poczytac jej różne wypowiedzi, w różnych wątkach.
                    Znana mi, dosyć blisko, pani stomatolog, nie ma czasu na siedzenie na forach. Bo zapieprza w swoim gabinecie. Teraz we wlasnym domu. Wczesniej w wynajmowanych.
                    A autorka to chyba też powinna odwiedzić gabinet lekarski, na pewno jednak nie stomatologiczny.
                    Bo już sama nie wie, czy mieszka w Polsce, czy może nie. Czy mąz ją utrzymuje, czy moze nie.
                    Czy jest w ciązy czy chce mieć dzieci na emigracji. i kto ja zatrudnil do pierwszej pracy, skoro jest w ciąży (jakoby).
                • iwles Re: Dlaczego? 24.01.14, 17:25

                  a czy ktoś mówi, że nie ma pretensji do rządu ?

                  A wracając jeszcze do porownywania lekarza i fryzjera. Owszem, za fryzjera płacisz tyle, co za wizyte u lekarza, ale w cenie masz nie tylko usługę, ale i materialy (farba, płyny itp.)
                  Idąc np. do ginekologa czy kardiologa płacisz za samą usługę, lekow nie dostajesz w tej cenie, tylko samą receptę.
                  • 3eneduerabe Re: Dlaczego? 24.01.14, 17:28
                    A sprzet?? myslisz, ze nie zadluzaja sie lekarze na sprzet? np USG dopochwowe, ekg, Holtery. Myslisz, ze za darmo manna z nieba spada i za darmo wynajmuja gabinet?
                    • 3eneduerabe Re: Dlaczego? 24.01.14, 17:29
                      A kursy?? Czy kursy USG ktore jednorazowo kosztuja 2500zł, kursy z innych dziedzin sa za darmo? a ksiazki, ktore prenumeruja zeby sie doksztalcac? to wszystko za darmo?
                      • yenna_m Re: Dlaczego? 24.01.14, 17:51
                        wszędzie się musisz rozwijać
                        ino z lekarza raczej trzeba skorzystać (np podejmując nową pracę - wręcz jest obowiązek odbębnienia badania) - jeśli chcesz być zdrowy
                        z prawnika, hydraulika, fryzjera już niekoniecznie

                        acha, drogie studia medyczne nie są za darmo
                        są opłacane z budżetu państwa
                        czyli my się zrzucamy na pensyjkę

                        inne grupy zawodowe też mają obowiązkowe szkolenia
                        zdziwiłabyś się, jak drogie potrafią być kursy dla kosmetyczek czy opłata np za aplikację notarialną
                    • iwles Re: Dlaczego? 24.01.14, 17:31

                      jaaaasne, tylko lekarze używają sprzętu, ani kosmetyczka, ani fryzjer nie muszą miec wyposażenia. Nie odwracaj kota ogonem, mowię o materiale, o ile jeszcze u dentysty materiał jest zużywany, o tyle u ginekologa jeszcze się nie spotkałam poza żelem przy usg).
    • beataj1 Re: Dlaczego? 24.01.14, 17:27
      Ale ta metafora miałaby sens gdybym idąc do fryzjera spędziła u niego 15 minut a on w tym czasie pooglądał by mi włosy i stwierdził że dotychczasowa fryzura jest ok i nie będziemy nic zmieniać. I zawołał za to 150 zł.
      A glazurnik przyszedł obejrzał glazurę popukał w nią i powiedział na jego oko to trzeba czekać i jak coś sie zmieni to mam do niego przyjść i się pomyśli. I zawołał 200 zł.

      Wtedy to ematka by zrobiła dzichad a do lekarza to cichutko bo on taki biedny jest...
      • 3eneduerabe Re: Dlaczego? 24.01.14, 17:31
        Czyli uwazasz, ze jesli okazuje sie, ze jestes zdrowa? i lekarz nic ci nie przepisuje to nie nalezy mu sie zaplata? on to ocenił, co z tego, ze w 15 minut no bywa nabył przez lata praktykę i idzie mu to szybko.
        • arwena_11 Re: Dlaczego? 24.01.14, 18:29
          z całym szacunkiem, ale jak idę do lekarza, to dlatego, ze źle sie czuję, a nie dlatego że mam fanaberię. Oczekuję diagnozy co mi jest.
      • yeerba Re: Dlaczego? 24.01.14, 23:35
        beataj1 napisała:

        > Ale ta metafora miałaby sens gdybym idąc do fryzjera spędziła u niego 15 minut
        > a on w tym czasie pooglądał by mi włosy i stwierdził że dotychczasowa fryzura j
        > est ok i nie będziemy nic zmieniać. I zawołał za to 150 zł.
        > A glazurnik przyszedł obejrzał glazurę popukał w nią i powiedział na jego oko t
        > o trzeba czekać i jak coś sie zmieni to mam do niego przyjść i się pomyśli. I z
        > awołał 200 zł.


        Piękne! big_grin
    • yenna_m Re: Dlaczego? 24.01.14, 17:31
      ponieważ jesteśmy zmuszeni płacić wysokie składki na ubezpieczenie zdrowotne, które, w wypadku poważnej choroby tak naprawdę g... nam dają
      więc żeby zacząć się leczyć jak należy płacimy za wizytę u tych samych lekarzy, z których skorzystalibyśmy normalnie (gdyby system był uczciwy) dużą kasę
      przy czym ten sam lekarz na nfz jest olewający, niegrzeczny i mający pacjenta w odwłoku, a za żywą gotówkę - nagle troskliwy, miły i pomocny

      i zachodzimy w głowę - jak to jest?
      (pamiętając równocześnie, że w razie poważnej choroby nie tyle jest dobrze mieć własnego lekarza pracującego w szpitalu, w którym jesteśmy, o ile źle tego lekarza nie mieć)

      więc szlag nas trafia
      jeśli do tego dodać patologiczne sytuacje, że czasami niektórzy lekarze fałszują kartoteki pacjentów i wpisują fałszywe wizyty,żeby wydębić kasę od nfz, to już w ogóle nam się przewraca

      właśnie dlatego

      dziękuję uprzejmie za uwagę
      • yenna_m Re: Dlaczego? 24.01.14, 17:31
        acha, glazurnika państwowo nie ma, składek też żadnych nie płacę
        • 3eneduerabe Re: Dlaczego? 24.01.14, 17:39
          To zacznij jakos dzialac? napisz list do rzadu? czy moze jakies powstanie spoleczne przeciwko nfz? ja chetnie sie dolacze. Niech wszystko bedzie prywatne. Tylko wspolczuje wtedy chorym na nowotwory w przecietnej sytuacji finansowej.
          • yenna_m Re: Dlaczego? 24.01.14, 17:43
            przecież rząd wie, jak to wygląda big_grin

            z choinki się urwałaś, czy jak?
          • yenna_m Re: Dlaczego? 24.01.14, 17:44
            poza tym zapominasz, że to nie jest tak, że państwo ci daje
            państwo ci zabiera całkiem spory ułamek zarobków, nazywając to składką ubezpieczeniową na wypadek choroby

            i w zasadzie jak typowy ubezpieczyciel się zachowuje
            czyli robi wszystko, żeby tej kasy nie oddać (w świadczeniach zdrowotnych)
          • iwles Re: Dlaczego? 24.01.14, 17:44

            no widzisz ? Nikt nie mowi, że alternatywą NFZ jest tylko wizyta prywatna, tylko Ty tak uważasz, i niestety, tu wychodzi cały charakter zawodowy - albo NFZ, albo wizyta prywatna, więc płać i płacz pacjencie.
            A tu byłoby miejsce dla ubezpieczycieli konkurencyjnych dla NFZ, i wiesz, sa juz tacy, tylko żeby jeszcze można było zrezygnować z tych obowiązkowych składek na NFZ a w zamian wybrać swoje towarzystwo ubezpieczeniowe.
            • 3eneduerabe Re: Dlaczego? 24.01.14, 17:50
              Ja jestem jak najbardziej za i watpie zeby lekarze bronili nfz-u gwarantuje, ze on tez niezle na lekarzach zarabia. Ktoś inny broni nfz bo nfz ma monopol w polsce i niezle pieniadze sie tutaj kreca. Tylko nfz istnieje i coz zrobic ani lekarze ani obywatele nie maja na to wplywu. Byloby idealnie gdyby byly prywatne ubezpieczenia i zadnego nfz-u.
              • yenna_m Re: Dlaczego? 24.01.14, 17:52
                i gdyby lekarze nie siedzieli w kieszeniach firm farmaceutycznych tongue_out
                • 3eneduerabe Re: Dlaczego? 24.01.14, 18:04
                  Ta kolezanka moja zaczela specjalizacje i alez to dostaje od ff czasami jakis dlugopis i mnostwo ulotek tongue_out nfz ma uklady z ff bo to one musza przekonac nfz zeby znalezc sie na liscie lekow refundowanych
                  • yenna_m Re: Dlaczego? 24.01.14, 18:05
                    to musi być wyjątkowo marnym lekarzem
                    mi ff, jako hodowcy kotów, bardzo sensowne szkolenie zafundowała
                    za darmo
      • 3eneduerabe Re: Dlaczego? 24.01.14, 17:34
        To na jakis dziwnych tych lekarzy trafiłaś, bo ja np ginekologa czy w mojej poradni czy prywatnego mam super. Moj tata przepuklina pachwinowa jednostronna w tym roku operowany w panstwowym szpitalu, super mily personel od pielegniarek po lekarzy.
        • yenna_m Re: Dlaczego? 24.01.14, 17:42
          no pacz pani
          a ja z dzieciaka połamanym kręgosłupem tylko prywatnie latałam, bo na nfz nigdzie się dostać nie szło

          a na MRI diagnostyczne (czy dzieciak się zrósł) trzeba było czekać pół roku...
          więc płaciłam...
          • 3eneduerabe Re: Dlaczego? 24.01.14, 17:45
            Ale jak piszę, ja bylabym, bardzo szczesliwa gdyby nfz-u nie bylo. I wszystko bylo prywatne. Tez place skladki, praktycznie nie korzystam z uslug lekarzy. Jesli juz do najczesniej prywatnie. Mysle, ze wiekszosc lekarzy bylaby szczesliwa gdyby nfz zniknal.
            • yenna_m Re: Dlaczego? 24.01.14, 17:53
              no ale chyba z tego powodu jesteś więc w stanie zrozumieć prywatną frustrację Kowalskiego?

              zapytałaś: dlaczego
              więc Ci odpowiedziałam

              nie usiłuj mnie nawracać i przekonywać, że mam być szczęśliwa z powodu dupnego systemu

              nic nie zdziałasz, obawiam się
            • crises Re: Dlaczego? 24.01.14, 17:58
              Puknij się w czoło. Prywatna służba zdrowia to jest dobra to katarków i wycinania migdałków. Już widzę, jak leczysz nowotwór w systemie, gdzie wszystko jest prywatne.
              • 3eneduerabe Re: Dlaczego? 24.01.14, 18:00
                No tak, napisałam przeciez ze wspolczuje wtedy choremu na chorobe nowotworowa z przecietnymi zarobkami...ale jakies opcje nfz-u moglyby byc? czemu tylko nfz ma monopol?
                • yenna_m Re: Dlaczego? 24.01.14, 18:09
                  no to załóż ruch społeczny wink
                  list do rządu napisz
                  i te de.... tongue_out
                • crises Re: Dlaczego? 24.01.14, 18:27
                  Leczenia nowotworu nie udźwignęłaby nawet osoba z niezłymi zarobkami, a przy przeciętnych nie byłoby Cię stać nawet na złożenie złamanej nogi. Jak chcesz pooglądać, jak to jest zajebiaszczo w systemie, gdzie wszystko jest prywatne, proszę:

                  joemonster.org/art/26242
                  Znaczy, sugerujesz, żeby prywatna służba zdrowia spijała śmietankę w postaci wycinania migdałków i wyrostków oraz niepowikłanych porodów, a "jakieś opcje NFZ" przejmowały nowotwory, przeszczepy wątroby i miesiące na OIOM-ie? Na pewno dobrze się czujesz?
                  • 3eneduerabe Re: Dlaczego? 24.01.14, 18:34
                    Nie, uwazam, ze powinna byc konkurencja i mozna wybierac czy ma mnie ubezpieczac NFZ czy ktoś inny. Oczywiscie co w ramach takiego ubezpieczenia wchodzi rowniez bralabym pod uwage(m.in na wypadek choroby nowotworoewj)Ale poki co monopol ma NFZ, a powinien byc wybór kto ma mnie ubezpieczać. Jeśli ktos ma monopol to wiadomo, że on rzadzi sie swoimi chorymi nawet zasadami.
                    • crises Re: Dlaczego? 24.01.14, 18:58
                      Konkurencja? Chcesz powiedzieć, że państwo powinno utrzymać ze 3 takie NFZ-y, żeby ze sobą konkurowały? A to w celu?
                      • 3eneduerabe Re: Dlaczego? 24.01.14, 19:01
                        Nie panstwo tylko ludzie ktorzy placiliby podatki na ten fundusz ktory mu odpowiada.
                        • 3eneduerabe Re: Dlaczego? 24.01.14, 19:04
                          Czyli nie całe spoleczenstwo, wiele rzeczy mi sie w NFZ nie podoba i mysle, ze jakby byl konkurencyjny kilka rzeczy od razu potrafilby rozwiazac.
                        • crises Re: Dlaczego? 24.01.14, 19:10
                          A, prywatne. I serio myślisz, że prywatnemu dostawcy świadczeń zdrowotnych, zwłaszcza jak będzie musiał konkurować z innymi, opłaci się leczyć Twój nowotwór? To Ci powiem: nie. Zawrze z Tobą umowę z milijonem pińcet wykluczeń, w razie czego poszczuje stadem prawników, żeby tylko niczego nie wypłacić, a na koniec odmówi ubezpieczenia Cię po pierwszy poważnym schorzeniu.
        • bei Re: Dlaczego? 24.01.14, 17:59
          Bylabym niezadowolona tylko w jednym przypadku- gdybym zaplacila, wyszla z informacją, ze jestem zdrowa, po czym okazaloby się, ze lekarz nie rozpoznal objawow choroby.



          Co do gaży medyków.
          Gdy chodzilam w ciąży z najmlodszym poznalam na forum dziewczynę, ktora nieby nosila ciążę trudną, ale nic konkretnego w rozpoznaniu nie miala.
          Ona studentka, on student, chodzila do profesora- sławy na malopolskę, i placila krocie, za wizytę, za usg, za lek pobudzający przysadkę, za iniekcję tego leku.
          I dwa razy w miesiącu placila,tysiąc pln. Byl to dla tej pary olbrzymi wydatek.
          Zaproponowalam, by chodzila do tanszego lekarza. Odpowiedziala, ze nie, bo lek, ktory ma podawany w iniekcji, za ktorego amp placila 260 pln mogl sprowadzic do Polski tylko ten profesor.
          Zapytalam o nazwę, pomyślałam, ze popytam znajomych lekarzy , moze ktoś dostarczy informacji jak ten lek zdobyć.
          Okazalo się, ze to ten sam medykament, ktory i ja dostawalam ( mial pobudzic przysadkę by produkowala więcej progesteronu)
          Lek mozna bylo aplikowac tylko podczas hospitalizacji ( jeździlam na pobyt dzienny, dostawala zastrzyk dozylny, obserwowano mnie dwie godziny i moglam jechac do domu.
          Pomyslodawcą, bym go dostala byl profesork z ktorym moja ginka moj przypadek konsultowała.
          Lek mialam za darmo.

          Zielona - bo taki miala nick- po otwarciu oczu przeze mnie zrezygnowala z wizyt u profesora.
          Skonsultowala swoj przypadek u innego lekarza, i jeszcze innego.
          Jej ciąża nie byla trudna. Byla piękna, książkowa.
          Idealne wyniki, zdrowe dziecko, fizycznie wzor zdrowej mlodej kobiety w ciąży.
          Nie bylo żadnej potrzeby interwencji lekami.

          Ze swojego doświadczenia mogę pisać o wspanialych fachowcach- lekarzach, hydrauliku, serwisancie, ktory skutecznie naprawia urządzenia AGD za niewygorowane pieniądze, rzetelnym stolarzu i o wielu innych. Jednak ten profesor nie nalezy to grupy dobrych fachowcow, raczej cwaniaków.
        • zla.m Re: Dlaczego? 24.01.14, 23:13
          Ojej. Ale miałaś szczęście. A fakt, że jesteś częścią służby zdrowia i niejedną imprezkę z wydziałem lekarskim spędziłaś nie ma z tym żadnego, ale to żadnego związku.
    • kamunyak Re: Dlaczego? 24.01.14, 17:40
      jesteś stomatologiem? no to jakie u ciebie stawki? jakie masz wyposażenie gabinetu? jakie usługi wykonujesz?
      Mój mąż, całkiem niedawno, po wyrwaniu zęba leczył dziąsło w szpitalu, na chirurgii szczękowej, a i tak do końca nie dało się naprawic tego co zepsuł konował - stomatolog.. Czyli załatać dziury, którą mu zrobił i tak zostawił. Właściwie powinno sie go do sądu podac ale mial szczęscie bo mąż troche zaniedbał sprawę, np. nie miał już żadnego śladu po wizycie.
      Ja jestem w stanie zapłacic dobrze dobremu specjaliście. Niezaleznie czy to lekarz, stomatolog czy malarz.
      Niestety, jakosc uslug jest taka sama w każdej branży. Czyli raczej do doopy i dobrego specjalisty trzeba szukać droga pantoflową. Także stomatologa.
      A to, że ktoś się ceni, to wcale jeszcze nie świadczy, że inni go cenią.
      • nenia1 Re: Dlaczego? 24.01.14, 18:20
        kamunyak napisała:

        > Ja jestem w stanie zapłacic dobrze dobremu specjaliście. Niezaleznie czy to lek
        > arz, stomatolog czy malarz.
        > Niestety, jakosc uslug jest taka sama w każdej branży. Czyli raczej do doopy i
        > dobrego specjalisty trzeba szukać droga pantoflową. Także stomatologa.

        Dokładnie, zapłata powinna następować jak leczenie okaże się skuteczne, a nie z góry, czy się leczy dobrze, czy się leczy źle, albo system reklamacyjny powinien być znacznie prostszy.
        A tak następuje demoralizacja bo pieniądze płyną nie tylko za brak efektu, to jeszcze można przeboleć, ale nawet za fakt pogorszenia stanu pacjenta.
        • yenna_m Re: Dlaczego? 24.01.14, 18:29
          neniu, nie uwierzysz, ale niedawno spotkałam takiego lekarza (młody, ambitny, czytający, fajny)

          leczenie kanałowe (kolejne) zęba, lekarz próbuje otworzyć zamknięty kanał zęba
          trochę udaje mu się wdrążyć, ale nie na tyle, żeby kanał otworzyć
          po godzinie pracy pasuje, i odsyła do kolegi po fachu z dużo większym doświadczeniem

          nie bierze też żadnego wynagrodzenia tłumacząc mi, że niewiele pomógł, niestety
          (pomijam fakt, że pozużywał trochę sprzętu i jakiś stomatologicznych jednorazowych akcesoriów)

          a tak w ogóle - to pacjentom wręcza paragony z kasy fiskalnej smile

          no, przyznać się, która w gabinecie prywatnym dostała paragon z kasy fiskalnej?
          (pomijam sieciowe lecznice)
          • yenna_m Re: Dlaczego? 24.01.14, 18:30
            acha, leczenie wcześniejsze przeprowadzał zupełnie inny lekarz
          • solejrolia Re: Dlaczego? 24.01.14, 18:42
            ja u gina dostaję paragon fiskalny. zawsze.
    • amandaas Re: Dlaczego? 24.01.14, 18:12
      Ja odrobinę w obronie tych konowałów, szczególnie historii typu "dopiero piąty lekarz postawił trafną diagnozę". Ano postawił bo miał nieocenione narzędzie w postaci historii choroby, która powstała poprzez wizyty u poprzednich 4. Miał kilka wykluczonych rozpoznań, miał info o leczeniu, które nie zadziałało. No cóż, robotę miał dużo prostszą.

      Tak to niestety jest, że lekarz widząc zbitek objawów, rozpoznaje to co jest najczęstszą ich przyczyną- niestety, światem rządzi statystyka. W przypadku chorób rzadszych, lub o niespecyficznych objawach konieczna jest długa i żmudna diagnostyka. Nie ma zmiłuj.

      (swoją drogą to dopiero by była awantura jakby lekarz zdiagnozował guzy krtani, a pacjent zszedłby na zapalenie płuc. Zjedliby go żywcem, że podstawowej choroby nie umie zdiagnozować)
      • nenia1 Re: Dlaczego? 24.01.14, 18:16
        A co powiesz na historię o dwóch okulistach, gdzie każdy po badaniu wzroku wypisuje inną receptę na okulary? Zwykła wada wzroku, nic specjalnego. Każdemu zapłacić i iść do trzeciego, jemu też zapłacić?
        • inguszetia_2006 Re: Dlaczego? 24.01.14, 18:42
          nenia1 napisała:
          A co powiesz na historię o dwóch okulistach, gdzie każdy po badaniu wzroku wypisuje inną receptę na okulary?
          Witam
          Oooo!!! Ty też to przerabiałaś?;-P Moja córka będąc dziewięciolatką dostała okulary u jednego lekarza, a drugi kazał operować. I podał namiary na prywatną klinikę, gdzie "robią dobrze oczy", w Krakowie. Co było robić? Pojechaliśmy do Krakowa, specjalistka potwierdziła diagnozę i na stół córka wjechała. Ha! Mogliśmy czekać na NFZ - ową operację, ale wtedy nie moglibyśmy wybrać lekarza operatora. A nam zależało na tym, żeby ta pani konkretnie operowała oko. Nadmienię też, że córka chodziła na jakieś tam przeglądy do okulisty i wcześniej nikt niczego nie zauważył. Zresztą mój mąż też nie, ja też, ma się rozumieć, takie jełopy jesteśmy. Cynk nam dała nauczycielka w szkole, bo miała wrażenie, że dzieciak jakoś tak dziwnie przekrzywia głowę... I to był strzał w 10.
          Pzdr.
          Ing
        • amandaas Re: Dlaczego? 24.01.14, 18:49
          Jeśli to było zwykłe badanie krótko/dalekowzroczności to tutaj jest niestety duży czynnik ludzki. To pacjent informuje, w których z zakładanych przez lekarza soczewkach widzi lepiej. Badanie w aparacie jest tylko orientacyjne.
          No i zalezy o ile była różnica bo jeśli o 0,5Dpt to niewiele...

          Oczywiście nie chce tu bronić wszystkich, ale sama lada moment będę lekarzem i słuchanie zewsząd jacy to głupi jesteśmy jest troche demotywujące. I naprawdę odbiera powołanie.
          • asia_i_p Re: Dlaczego? 25.01.14, 23:54
            To nie jest kwestia głupoty. Najczęściej jest to kwestia niesłuchania pacjenta. Zakładania z góry, że wie się lepiej - jak ta pani profesor, która raz założywszy, że odziedziczyłam wadę wzroku po "ojcu" pozwoliła, żeby to jej założenie wpłynęło na diagnozę. Jak moja pani ginekolog, której się wydawało, że moja mama miała kłopoty z utrzymaniem ciąży (a miała z zajściem), a takie problemy lubią być dziedziczne, więc na wszelki wypadek szukała każdego pretekstu, żeby mnie wpakować do szpitala.

            Z moich obserwacji najlepsi lekarze to ci, którzy naprawdę słuchają.
            Ot, dwie rozmowy z ostatniej ciąży. Dzwonię do mojej pani ginekolog, że mam skurcze. "Do sześciu na dzień może być". OK, siedzę, liczę. Przy siódmym wpadam w histerię, ale do szpitala też bardzo boję się iść, więc dzwonię do ciotki. Ciotka każe wstać, pochodzić - czy się nasilają przy ruchu, czy słabną. Ile trwają. Czy czuję ruchy dziecka. Może dwie minuty rozmowy i informacja, że kilka dziennie jest OK. Przy następnym skurczu powtarzam procedurę, którą mi podała i wiem, że jest dobrze.

            Twierdzę, że fakt, że moja ciotka ma na koncie kilka bardzo trudnych diagnoz u pacjentów, których nikt inny nie był w stanie zdiagnozować, nie wynika z faktu, że ma większą wiedzę niż inni lekarze, tylko z faktu, że jest dużo bardziej staranna i otwarta na informacje niż ci inni lekarze.
        • asia_i_p Re: Dlaczego? 25.01.14, 23:44
          Mnie pani profesor okulistka zdiagnozowała błędnie astygmatyzm. Bo myślała, że odziedziczyłam po znajomym ciotki, o którym myślała, że to mój ojciec.
          Po roku noszenia przepisanych przez nią okularów wzrok pogorszył mi się o dioptrię.
      • pitahaya1 Re: Dlaczego? 25.01.14, 23:52
        amandaas napisała:

        > Ja odrobinę w obronie tych konowałów, szczególnie historii typu "dopiero piąty
        > lekarz postawił trafną diagnozę". Ano postawił bo miał nieocenione narzędzie w
        > postaci historii choroby, która powstała poprzez wizyty u poprzednich 4. Miał k
        > ilka wykluczonych rozpoznań, miał info o leczeniu, które nie zadziałało. No cóż
        > , robotę miał dużo prostszą.

        No nie do końca.
        Jakieś dwa lata temu miałam przejścia z dermatologami i ich "diagnozami". Każdy mówił co innego i każdy przepisywał sterty leków.
        Dopiero ostatni spojrzał na dzieciaka i oznajmił, że samo przejdzie w ciągu kilku dni. Nie wiedział kto i co wcześniej przepisywał.
        Przeszło po kilku dniach.

        I nie napiszę, ile wydałam na maści, które dostępne w malutkich tubkach trzeba było 180 cm koniowi aplikować na całe ciało 3 razy dziennie przez 2 tygodnie. Miało pomóc.
        Na szczęście po raz kolejny zmieniłam lekarza. Wierzyć mi się nie chciało, że samo przejdzie. Przeszło.
        www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/skora/lupiez-rozowy-giberta-tajemnicze-plamki-na-ciele-moze-byc-lupiez-rozowy_40029.html
        "Zresztą choroba nie wymaga żadnego leczenia, gdyż średnio po 6 tygodniach samoistnie ustępuje. Nie jest to schorzenie zakaźne."
    • solejrolia Re: Dlaczego? 24.01.14, 18:37
      był niedawno tu taki wątek: wszyscy tu na ematce doszliśmy do wniosku, że nie jest to wina pacjentów a systemu oraz tego jak działa słuzba zdrowia, centrale telefoniczne i jak są zorganizowane rejestracje .
      przez tydzień możesz dzwonić do poradni, a nie dodzwonisz się, bo panie albo nie odbierają (odkłądają sluchawkę na cały dzień), albo odbierają przez jedną godzinę (tj. 60minut) rano,
      a wtedy wszyscy dzwonią.
      więc prawdopodobieństwo dadzwonienia się i odwołania wizyty jest bliskie zeru.

      ostatnio dzwoniłam do IMID w Warszawie, jedna z nielicznych tak specjalistycznych jednostek w kraju, 3dni, 3bite dni dzwoniłam, zeby dowiedzieć się o wynik badania, i przesunięcie wizyty. tylko dlatego dodzwoniłam się, bo jestem na L4 i mam ku... czas, żebu siedzieć i dzwonić. nie chciałam jechać w ciemno 150km w jedną stronę, dlatego ku... siedziałam, dzwoniłam, dzwoniłam, i dzwoniłam............
    • rosapulchra-0 3eneduerabe OT 24.01.14, 19:10
      Bardzo, ale to BARDZO podoba mi się polsko - krakowska wersja "Happy" Williamsa smile
    • hipinka Re: Dlaczego? 24.01.14, 19:11
      świetnie, nikt nie oczekuje, że będzie za darmo, ale w obecnej sytuacji pacjent stał się krową dojną
      z autopsji - podam przykład pewnego renomowanego oddziału gin -położn. w dużym mieście, na który można się dostać niemal wyłącznie po prywatnych konsultacjach u profesora - ordynatora tegoż oddziału. Oczywiście sporadycznie zdarzają się przypadki kobiet "z zewnątrz", ale traktowane są " per noga", o czym się naocznie przekonałam w czasie moich dwóch pobytów na tymże oddziale. Pierwszy z brzegu przykład - od jakiegoś lekarza z małego miasteczka miała skierowanie jakaś zahukana dziewczynina ze wsi, była w ciąży z toksoplazmozą. Najpierw leżała 3 dni, nikt z lekarzy się nie interesował, żadnych badań, żadnego leczenia nic. Czwartego dna przychodzi lekarz i jedyne co miał jej do powiedzenia to - uwaga - CZEGO PANI OD NAS WŁAŚCIWIE OCZEKUJE? Wymiękłam
      • hipinka Re: Dlaczego? 24.01.14, 19:12
        aha, pan profesor też się bardzo ceni, stawki ma wysokie, bo fachowcem jest
    • kub-ma Re: Dlaczego? 24.01.14, 19:29
      A zapłacisz 150zł za korepetycje swojego dziecka?

      Pracując w szkole ciężko wysupłać na prywatną służbę zdrowia. Gdybym znalazła czas na korepetycje, to musiałabym pracować blisko cztery godziny, żeby Tobie zapłacić za jedną wizytę. Jakoś tak dziwnie.

      Ale te 150 zł to i tak niedużo. Ostatnio dzwoniłam do jednej z warszawskich centrów medycznych i dowiedziałam się, że wizyta u pana doktora - 300 zł. To 1/8 mojej pensji a w korepetycjach to jakieś 7-8 godzin pracy. Kiepsko.
      • amandaas Re: Dlaczego? 24.01.14, 19:40
        No kurcze ale co w tym dziwnego?
        Policz sobie ile godzin musi pracować pani sprzątająca albo ochroniarz, żeby posłać dziecko do Ciebie na korepetycje. Koło 5-6 godzin. I co, tu już wszystko w porządku?
        Profesja profesji nierówna, trudno, żeby za godzine wszystkim płacono po równo.
        • kub-ma Re: Dlaczego? 24.01.14, 19:49
          Oczywiście, ze profesja profesji nierówna, ale sama autorka przywołała fryzjerkę, hydraulika i kogoś tam.
          Ale w sumie nigdy stawki 150 zł nie uzyskam choć jestem świetną nauczycielką, wykształconą, doświadczoną i z rewelacyjnym podejściem do dzieci smile .
          • amandaas Re: Dlaczego? 24.01.14, 19:50
            To też pewnie zalezy od dziedziny- we Wrocławiu korepetycje przed egzaminem gimnazjalnym chodzą właśnie za 150zł za godzinę zegarową- jestem na czasie, załatwiałam na początku stycznia.
            • kub-ma Re: Dlaczego? 24.01.14, 19:57
              Poważnie? To aż tak nie jestem w temacie? smile A ja się poświęcam pracy za 2 400 smile
              Trzeba trochę odpuścić i zacząć zarabiać. Będzie jak znalazł na obóz dla dziecka smile
    • triss_merigold6 Re: Dlaczego? 24.01.14, 19:34
      Do fryzjera czy kosmetyczki ostatecznie nie muszę iść, do lekarza prywatnie (zwłaszcza stomatologa) nieraz tak. I to nie w ramach fanaberii tylko dlatego, że coś się dzieje ergo oczekuję diagnozy i leków.
      • yenna_m Re: Dlaczego? 24.01.14, 19:52
        i dlatego, że nie każdy rodzaj leczenia stomatologicznego obejmuje koszyk świadczeń refundowanych przez nfz
    • klubgogo Re: Dlaczego? 24.01.14, 19:52
      Eee tam, za podcięcie włosów z godzinną pielęgnacją płacę 60 zł, nie tak znowu dużo, biorąc pod uwagę, że fryzjer stoi nade mną godzinę. Hydraulika nie potrzebuję, bo mój mąż wszystko potrafi. Dentystkę mam I klasa, za eleganckie wypełnienie bierze 50 zł, usunięcie osadu 30 zł. Nawet gin jest spoko, bo chce tylko 120, a i zbada i receptę na pół roku wypisze.

      A ten cholerny lekarz specjalista za kwadrans miłej pogaduchy woła 200, to chyba na tle powyższych wydatków jest cholernie dużo.
    • solejrolia Re: Dlaczego? 24.01.14, 20:13
      a ja za fryzjera- cięcie- płacę od 15 do 30zł.
      i dzięki temu że jest tanio mogę naprawdę regularnie chodzić na czesanie, czy podcinanie, podgalanie, jak trzeba co 4tyg, to tak właśnie jestem, najważniejsze, żeby włosy się układały.
      a chłopak fajnie tnie, zawsze na czasie, chodzę już od tylu lat (konkretnie od 8-9) że jestesmy już na ty.

      tak się chciałam poprzechwalać, ze wcale nie trzeba wydawać majątku, żeby dobrze wyglądać tongue_out
    • ira_07 Re: Dlaczego? 25.01.14, 11:30
      > Godzimy się z tym, że fryzjer za podcięcie, modelowanie, farbowanie włosów skas
      > uje nas 150-200zł

      Gdzie big_grin ?

      a j
      > eczymy, ze lekarze za prywatna usluge biora 150zł albo narzekaja na ceny usług
      > stomatologicznych.

      Rozumiem, że pijesz do jakiegoś wątku o lekarzach. To podpowiem - jak nie ma kasy, to bez fryzjera i kosmetyczki się obejdzie. Bez lekarza nie, więc nic dziwnego, że wielu ludzi ich ceny frustrują. Bo fryzjerka te włosy wymodeluje, kosmetyczna wydepiluje. I jak lekarz zbada, postawi diagnozę, to ok, niech bierze te 150 zł, wiedza kosztuje. Ale jeśli rzuci okiem na badania, zleci powtórkę i za 3 minuty wizyty zainkasuje 150 zł, to tak, czasem cholera bierze.
      • feleedia Re: Dlaczego? 25.01.14, 23:05
        Stomatolog emigrujący z PL za pracą, to nieudacznik.

        Przeciętne zarobki na wejście po stażu i LEP od 5000+ prowizja wzwyż. O ortodontów przychodnie się biją.

        Nie rozpisuję się nawet o właścicielach gabinetów/przychodni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka