Dodaj do ulubionych

Niech mi ktos odetnie internet... :(

26.01.14, 23:27
No za duzo czasu trace w interncie. I to na glupstwa. I na ematke (prosze zauwazyc ze oddzielilam od glupstw! wink). Jak juz odhacze wszystkie stale punkty programu to zaczynam od nowa. I tak potrafie bardzo dlugo z mysla "ostatni" jak z Dnia Swira sad

Wkurza mnie to ze nie umiem sobie poradzic. Nie uroslo to (chyba!) do rangi patologii bo wykonuje wszystkie konieczne czynnosci zyciowe (i te mniej konieczne czasem tez) ale jak mam wolna chwile (np. dzieci spia) to zazwyczaj nie zrobie nic fajnego tylko tak grzebie w tym necie bez sensu sad

Ksiazki nie poczytam sad
Ani gazety sad
Nie ucze sie a musze sad

Czuje ten charakterystyczny internetowy przesyt informacji w glowie. To na pewno nie jest dobre. Nie wplywa dobrze na koncentracje i ogolnie jakas plazma z mozgu sie robi sad

Wiem ze czas to zmienic ale tak mi sie nie chce...

Macie jakie super rady? Ale nie jakies ksiazkowe, takie sprawdzone przez Was sposoby jak z tym walczyc? No szukam jakiegos jednego zdania-cud, ktore odmieni moje zycie!
Obserwuj wątek
    • peonka Re: Niech mi ktos odetnie internet... :( 27.01.14, 00:24
      > wykonuje wszystkie konieczne czynnosci zyciowe (i te mniej konieczne czasem tez) ale jak mam wolna chwile (np. dzieci spia) to zazwyczaj nie zrobie nic fajnego tylko tak grzebie w tym necie bez sensu sad

      O matko, mam dokładnie tak samo sad
      Najgorsze jest to, że jak się jednak za coś innego wezmę, np. za naukę słówek albo gruntowne porządki w spiżarni, to potem mam poczucie satysfakcji z dobrej roboty. Czasem pomaga mi przypomnienie sobie tego miłego uczucia, ale i tak za rzadko...
      Ja też poczekam na dobre rady smile
    • lisciasty_pl Re: Niech mi ktos odetnie internet... :( 27.01.14, 05:46
      Poszukajcie i poczytajcie, w internecie da się znaleźć
      sporo informacji o uzależnieniach tongue_out
      • snowdust Re: Niech mi ktos odetnie internet... :( 27.01.14, 09:47
        Haha big_grin W sumie nic nowego mi nie podpowiedziales, nie raz szukalam wink
    • tuya Re: Niech mi ktos odetnie internet... :( 27.01.14, 13:53
      Swego czasu wywaliłam laptopa do zimnego pokoju na górze w którym mi się nie chce siedzieć. Ale jest jeszcze tablet...
      czyli nie pomogę. Ale dla mnie ciekawa książka jest zdecydowanie bardziej atrakcyjna niż emama (sorry!).
    • ichi51e Re: Niech mi ktos odetnie internet... :( 27.01.14, 13:56
      Wywal kompa
      • snowdust Re: Niech mi ktos odetnie internet... :( 27.01.14, 14:08
        No pewnie to bylby najskuteczniejszy sposob na takiego internetowca jak ja. Tylko mam niestety wymowke, ktora trudno zignorowac - moj zawod uncertain
    • mamusia1999 Re: Niech mi ktos odetnie internet... :( 27.01.14, 19:06
      zaloz sobie blokade rodzicielska, moze nawet windowsowa wystarczy (nie znam, bo uzywam dla dzieci dokupionej).
      utworz na kompie dwa konta, jedno twoje prywatne, drugie pracowe. na prywatnym obcinasz czasowo dostep do internetu. na pracowym blokujesz ematke i glupoty - albo jesli to mozliwe udostepniasz wylacznie pracowe funkcje. haslo po instalacji zmienia osoba zaufana i trudnodstepna, zabiera je ze soba.

      bo w nowoczesnych klinikach uzaleznienien tez sie juz nie leczy przez nakaz totalnej abstynencji. tylko uczy sie pacjentow korzystania z uzywek w rozsadnych granicach.
      • mvszka Re: Niech mi ktos odetnie internet... :( 27.01.14, 19:18
        kurde, naprawdę tak trudno zamiast tych wszystkich ceregieli wyłączyć po prostu kompa i przejść do innych zajęć ?
        • snowdust Re: Niech mi ktos odetnie internet... :( 27.01.14, 23:34
          No jak byloby latwo to bym ematce glowy nie zawracala wink

          A tak powaznie to, tak jak wspomnialam nie jest to jeszcze chore jakies ale widze ze mam tendencje. Jak cos musze zrobic to rzeczywiscie wylaczam i nie ma tak ze swiat sie wali a ja w necie. Tylko wiem ze czasami jak mam mniej napiety grafik to potrafie przesadzic i zamiast zajac sie czym bardziej kreatywnym to sie relaksuje przed komputerem (zbyt dlugo).

          Ale na przyklad dzis (chyba po tym jak napisalam tego posta i zobaczylam jak zalosnie to wyglada "z boku") juz nie mam sie o co do siebie czepiac. Bylo dawkowane z glowa i nawet sie sporo pouczylam! smile
      • snowdust Re: Niech mi ktos odetnie internet... :( 27.01.14, 23:27
        Te dwa konta to dobry pomysl. Ze tez na to nie wpadlam.
    • uzaleznionytanebo rada od tanebo 28.01.14, 00:10
      Byłem znany kiedyś jako tanebo. Ale pewnie mnie nie kojarzysz. Też jestem uzależniony od neta. Powiem ci co zrobiłem. Po pierwsze zlikwidowałem konto. Bierne korzystanie z forum o wiele mniej kusi. Prawdę mówiąc było to trochę nie zamierzone bo spowodowane pogróżkami na innym forum ale to nie ma znaczenia dla dyskusji. Poza likwidacją konta wypracowałem inną metodę. Mianowicie nie korzystam z neta od rana. Kiedyś budziłem się, jadłem śniadanie czytając neta i nie miałem motywacji by go wyłączyć. Nie ma takiego jednego momentu by wyłączyć neta. Przeciągam, otwieram inne strony, sprawdzam czy coś nowego się pojawiło. I tak czas leci. Gdy od rana nie korzystam z neta po prostu nie ma pokusy. Jakoś się trzymam. Net włączam wieczorem gdy nic już do zrobienia nie mam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka