marzeka1 01.02.14, 13:07 Wierzycie? Mam mocno mieszane uczucia. darmowy podręcznik klasa I Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
plater-2 Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 01.02.14, 13:34 I ja mam mieszane. Darmowy - platny z podatkow. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 01.02.14, 16:06 ja się cieszę, bo jest cień nadziei, że ukroci to praktykę gotowych zeszytow pracy, ktore zastępują teraz wszystko inne i ogłupiają nam dzieci. Nauczyciel, zamiast realizować program dostosowując tempo i zadania do potrzeb i możliwości dzieci, "realizuje" kolejne odmóżdżające zeszyty, z reguły nie nadążając i przerzucając odpowiedzialność za wyniki na rodzicow, którzy śleczą z dziećmi nad wypełnianiem. Odpowiedz Link Zgłoś
beata7305 Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 01.02.14, 16:11 Sama jestem ciekawa tego podręcznika. Dotyczy to mojego dziecka, które rozpocznie we wrześniu naukę. Odpowiedz Link Zgłoś
raczek47 Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 01.02.14, 16:25 oczywiście to kiełbasa wyborcza, ale akurat pomysł b.dobry.Oby się wdrożył i został, bo ceny podręczników masakryczne.Tak jak było za naszych czasów-pani przynosiła książki do klasy po starszych rocznikach i rozdzielała.Przez całą podstawówkę, wtedy 8-klasową tak było. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 01.02.14, 16:27 A INNE KLASY??!!! Mam córkę w szkole maturalnej, to jest hardcore. Przy jej podręcznikach i pomocach naukowych 250 zeta na syna to była przyjemność Odpowiedz Link Zgłoś
raczek47 Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 01.02.14, 16:31 jak mówili pani minister i pan premier na konferencji-docelowo do roku 20któregoś tam mają być objęte programem darmowych podręczników wszystkie szczeble kształcenia. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 01.02.14, 16:59 Supcio, moje wnuki się załapią... Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 01.02.14, 18:18 Dokładnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ivaz Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 01.02.14, 19:16 Czyżby,mój syn w tej chwili chodzi do II klasy LO i teraz na ten rok szkolnym, w porównaniu do wszystkich poprzednich lat za książki zapłaciłam bardzo mało mniej niż 200zł, bo młody ma dużo mniej przedmiotów, niestety muszę co roku kupować tylko nowe, bo młody z rocznika rozpoczynającego nową podstawę Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 01.02.14, 19:23 Błagam, 200 zeta to kosztowały same książki do języków. Dziecko i tak miało łeb na karku, bo kilka książek do pozostałych przedmiotów wynalazło i załatwiło używanych, co nie zmienia faktu, że łączna cena mnie zmiażdżyła. Odpowiedz Link Zgłoś
mysz1978 Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 01.02.14, 19:25 tez jestem ciekawa ja kto bedzie... pomysl fajny i tak sobei mysle ze moze akurat z tego Tusk sie wywiaze? Albo cos pokombinuja i darmowy bedzie dla najubozszych albo co... Odpowiedz Link Zgłoś
jak_matrioszka Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 01.02.14, 16:31 Ja to sie tylko zastanawiam komu sie wydawcy az tak straszliwie narazili, zeby im taki numer wycieto. Jezeli to przejdzie tak jak to przedstawiono w tekscie, czyli ten sam podrecznik przez kilka lat, i to przez cala podstawowke (a moze i gimnazjum), to taki "powrot do korzeni" moze wykonczyc kilka firm. Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 01.02.14, 17:04 i co z tego? niech wykończy, żadna strata dla rynku tworzenie sztucznego popyty przez rząd i lobby w rządzie to jest prawdziwy problem Odpowiedz Link Zgłoś
jak_matrioszka Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 01.02.14, 17:10 Oh, ja nie wyrazam zalu, ja sie po prostu zastanawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 01.02.14, 18:19 Nawet za czasów elementarza była tez książka do matematyki, do środowiska, do muzyki, religii. No a teraz jeszcze języki. I ćwiczenia też były. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 01.02.14, 16:37 Się powtórze, bo już to gdzieś pisałam: Uważam że to bardzo zły pomysł. Po pierwsze jedna książka musi być odpowiednio gruba Po drugie, jeżeli ktoś będzie chciał jednak ją "odchudzić" to kosztem atrakcyjnych dla dzieci ilustracji niestety, bo książka treść merytoryczną/dydaktyczną będzie musiała posiadać. Po trzecie: wprowadzenie zeszytów dla 6 latków nie umiejących pisać i czytać to poroniony pomysł: dzieci będą pozbawione możliwości nauki "po śladzie", malowania, uzupełniania ciekawych treści. Tu dodam że konstrukcja aktualnych podręczników dla dziecka zaczynającego naukę pisania i czytania jest idealna, natomiast ich schematyczność i szablonowość w późniejszych latach budzi moje duże zastrzeżenia. Po czwarte: w systemie jednej książki i zeszytu zajędzia dla dzieci będą nudne i nieciekawe, dużo zależeć będzie od nauczyciela, a z tymi bywa różnie. Reasumując: Dziecko uczące się czytać i pisać powinno korzystać z boksów. Dziecko które tą naukę opanuje, może z powodzeniem korzystać z zeszytów i pisać w zeszycie, tak jak było kiedyś ( tu należy jasno powiedzieć że kiedyś system "zeszytowy" i książkowy był wprowadzony od 1 klasy sp ale obejmował dzieci 7 letnie, aktualnie obejmowałby 6 latki które motorykę jednak mają gorszą). Odpowiedz Link Zgłoś
beata7305 Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 01.02.14, 16:41 Ja mam jeszcze obawy, czy to nie będzie jakiś gniot na szybko przygotowany byle był darmowy. Do września nie zostało zbyt dużo czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 01.02.14, 18:59 Ojp. Jakzesmy dali rade!? Sama sie sobie dziwie... Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 02.02.14, 11:10 >Po trzecie: wprowadzenie zeszytów dla 6 latków nie umiejących pisać i czytać to poroniony pomysł: Na tym poronionym pomyśle wykształcono ileś roczników i śmiem twierdzic, że lepiej niż obecnie. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 02.02.14, 11:34 lady-z-gaga napisała: > >Po trzecie: wprowadzenie zeszytów dla 6 latków nie umiejących pisać i czyt > ać to poroniony pomysł: > > Na tym poronionym pomyśle wykształcono ileś roczników i śmiem twierdzic, że lep > iej niż obecnie. Ja nie kojarzę by dzieci 6 letnie pisały litery w zeszycie, raczej 7 latki, które mają zdecydowanie lepiej rozwiniętą motorykę. Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 02.02.14, 11:41 Mówię o czasach, kiedy nie było zerówki i kiedy mały odsetek dzieci chodził do przedszkoli. Nie wydaje mi się, aby tamtejsze 7latki miały wielką przewagę nad obecnymi 6latkami. Odpowiedz Link Zgłoś
sanrio Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 02.02.14, 12:36 > Ja nie kojarzę by dzieci 6 letnie pisały litery w zeszycie, raczej 7 latki, któ > re mają zdecydowanie lepiej rozwiniętą motorykę. a więc słabo kojarzysz albo masz 20 lat. W przedszkolnej zerówce w latach 80. pisaliśmy równo litery i szlaczki w, olaboga, zeszytach. Odpowiedz Link Zgłoś
sanrio Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 02.02.14, 12:34 że co, proszę? Uczyłam się z jednej książki do polskiego w I klasie, było tam wprowadzenie do liter i czytanki. Wszystko inne nauczyciel musiał sam zrealizować a dzieci wypisać w zeszytach. Książka nie była w ogóle gruba ani ciężka, choć w twardej oprawie. Uważam, że to był najlepszy możliwy sposób nauki w I klasie, tak jak pisała Nanga - teraz nauczyciele idą sobie kartka po kartce w tych debilnych ćwiczeniach nie wiedząc nawet co będą robić z dziećmi za tydzień. Ne jeden rok szkolny są 4 podręczniki i 4 ćwiczenia do polskiego! Uważasz, że to jest lepsze od jednego porządnego podręcznika? Naprawdę? Zajęcia i teraz są nudne i nieciekawe, ponieważ to w ogóle nie zależy od książek tylko od polotu i chęci nauczyciela. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 02.02.14, 16:12 To byl tylko jezyk polski (twarda okladka, stron 160-180). Dodaj do tego matematyke- wymiar podobny I srodowisko, no niech bedzie, ze troszke ciensze. Nie powiesz mi, ze to wszystko razem bylo lzejsze niz ksiazka w miekkiej okladce, stron ok 90 i zeszyt cwiczen, rowniez miekka okladka, stron ok 50, w ktorych jest wszystko, i j. polski, i matematyka, i srodowisko. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 01.02.14, 16:48 tak, myślę że to wprowadzą to nie tylko świetne zgranie PR ale również spory krok w kierunku reformy edukacji paradoksalnie-powrót do przeszłości Odpowiedz Link Zgłoś
77kunda Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 01.02.14, 16:55 wcale się z tego nie cieszę, bo jak jeden podręcznik, który będzie zawierał treści z języka polskiego, matematyki, przyrody, informatyki wiec jeśli tak to będzie gruby a co za tym idzie to ciężki. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 01.02.14, 17:20 Sens to by był, jakby ktoś wpadł na pomysł stworzenia podręczników i ćwiczeń z wypinanymi kartkami podzielonymi na lekcje wraz z segregatorem podzielonym na przedmioty, do którego te kartki byłyby wpinane. Wtedy wystarczyłoby przynieść matematykę lekcję nr ......, przyrodę lekcję nr ...... (przypuszczam że po kilka kartek) No ale nikt oprócz mnie nie jest taki genialny Odpowiedz Link Zgłoś
jak_matrioszka Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 01.02.14, 17:30 Moze byc podrecznik + arkusze do kopiowania w ksiazce dla nauczyciela. Przenosi to koszt druku i papieru na szkole, a wiec sam zestaw startowy jest tanszy. Dla rodzicow byloby to rozwiazanie "darmowe", pod warunkiem ze szkolom nie wolno bedzie zbierac pieniedzy pod zadna przykrywka (w tym komitet rodzicielski). Odpowiedz Link Zgłoś
eo_n Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 01.02.14, 17:47 Pewnie, że to podręcznikowe szaleństwo z aktualizacjami non-stop należało ukrócić. Ale w tej formie to chyba przesada. Boję się, że taki podręcznik będzie jak najtańszy, a nie jak najlepszy... Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 01.02.14, 18:20 genialny ? już widzę jak 6-7 latki noszą kartki, wypinają i wpinają Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 01.02.14, 18:48 guderianka napisała: > genialny ? > już widzę jak 6-7 latki noszą kartki, wypinają i wpinają 6, 7 latki nie mają jeszcze wyszczególnionych przedmiotów, za to ma 4,5 i 6 klasista. Myślę że są to dzieci które są w stanie dopiąć odpowiednie kartki. a 6 czy 7 latkow najczęściej pakują rodzice, więc również nie byłoby problemu, gdyby to rodzice odpowiednie kartki doczepili. Lepsze to niż noszenie ciężarów na plecach. Odpowiedz Link Zgłoś
sanrio Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 02.02.14, 12:38 no i co z tego? Teraz dzieci noszą przynajmniej 1 podręcznik + 1 ćwiczenia do danego przedmiotu. Czyli dziennie: 2 książki (matematyka i "polski") i 2 ćwiczenia plus książki i ćwiczenie do angielskiego plus jakieś durne ćwiczenia typu "już piszę i czytam" plus zeszyty. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 02.02.14, 16:33 Nie, teraz jest wszystko w jednym, oprocz angielskiego i religii, aze tych ksiazek jest 10 ( jedna na miesiac), to i ich objetosc jest sporo mniejsza niz jednego podrecznika na caly rok. Odpowiedz Link Zgłoś
eo_n Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 01.02.14, 17:54 Doczytałam i jeszcze zdecydowanie nie podoba mi się, że podręcznik będzie własnością szkoły. Ucząc się, czasem człowiek coś podkreśli zaznaczy, dopisze... Warto nie musieć dbać, by nie zostawić śladów nauki w podręczniku. A czy taki sam podręcznik będzie dostępny na rynku, jakby chciało się mieć na własność? Odpowiedz Link Zgłoś
kwiat_w_kratke Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 01.02.14, 18:06 Bzdura totalna, jak wszystko, co pan premier raczy wymyślić. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 01.02.14, 18:07 Mam nadzieję, że szybko to wprowadzą. Osobiście nienawidzę tych pudeł z książkami dla dzieci. Książka podzielona na 5 części do każdej jakaś "wyprawka" o kant doopy potłuc kartki z wycinankami.I odpadające naklejki- do tego w jednej książce są naklejki do drugiej! Idealne na podpałkę do kominka. Połowa zawsze niewykorzystana- jak na to patrzę to słyszę jak drzewa padają. Totalne marnotrawstwo papieru. Jakieś kółka z tektury, kalendarze itd. I ciągnie do szkoły dzieciak to wszystko+ zeszyt. Naprawdę kiedyś była jedna książka (kl 1-3) i jakoś można było samemu coś narysować w zeszycie, na kartce. Po co mam za to goowno płacić? Odpowiedz Link Zgłoś
eo_n religia 01.02.14, 18:08 A taki kwiatek? "Nauczyciele i wydawcy już mówią, że podręcznik zawierający treści z tak różnych przedmiotów jak języki obce, matematyka czy religia będzie niezwykle trudno stworzyć." (tvn24.pl) Mnie ta religia podniosła ciśnienie... Rzeczywiście ma być w tym podręczniku też religia?! Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: religia 01.02.14, 19:27 To bez sensu. Myślę raczej o jednym podręczniku do polskiego, jednym do matematyki i informatyki + religia jeśli ktoś chodzi. Dla młodszych klas. Mnie irytują te wszystkie dodatki, którymi potem rozpalam w kominku Bo jak mówią "jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego" Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: religia 03.02.14, 20:29 Cooooo?!!! Chyba ich do końca pogrzało. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 01.02.14, 18:22 Nigdy nie było jednej ksiązki do klas 1-3. Było kilka książek i były ćwiczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 01.02.14, 18:17 Lepiej by było gdyby dofinansowali podrecznik wybrany przez szkołe. Odpowiedz Link Zgłoś
eo_n Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 01.02.14, 18:23 Zastanawiam się jeszcze, jakie pole manewru będzie miał nauczyciel. Czy gdyby uznał ten darmowy podręcznik za niewystarczający do każdego przedmiotu, a rodzice nie mieli nic przeciwko, to mógłby zaproponować jakieś dodatkowe zeszyty? Bo przyznam, że im więcej czytam (teraz sobie przeszukuję net), tym mniej mi się ten pomysł podoba Odpowiedz Link Zgłoś
eo_n Premier zastępuje rodziców...? 01.02.14, 18:31 No zaczynam się irytować. Zasadniczo nic przeciwko Tuskowi nie mam, ale tym razem jakby przedobrzył "Tusk przekonywał, że "o wiele trudniej jest rodzicom formułować w mediach pogląd na temat ich interesów niż wydawcom". "Chcemy zastąpić w jakimś sensie rodziców i precyzyjnie sformułować interes rodziców na tym rynku" - mówił, dodając, że "rodzice nie mają szans w starciu z drugą stroną tego rynku, czyli wydawcami, i po części szkołami". (rp.pl) Nie jestem ubezwłasnowolniona, ani niepełnosprawna intelektualnie. Chciałabym mieć choć minimalny wpływ na to, z jakich podręczników uczy się dziecko. Np. poprzez wybór tzw.dobrej szkoły, w której pracują sensowni nauczyciele, będący w stanie wskazać najlepsze dostępne pozycje. Czy zaufam im, czy nie, to już moja sprawa. Nie potrzebuję być "chroniona"... Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Premier zastępuje rodziców...? 01.02.14, 18:40 Chciałabym tylko wiedzieć jedno: KTO taki podręcznik napisze, jaka firma zostanie obdarzona zaufaniem wydawania takiej książki, co na to inni wydawcy? Jakoś tak patrząc na przekręty przy informatyzacji urzędów itp., jakoś tak w całkiem bezstronny, bez nacisków wybór nie wierzę. No i mamy luty, do września, patrząc tak logistycznie , wcale nie tak daleko. Odpowiedz Link Zgłoś
rozwielitka3 Re: Premier zastępuje rodziców...? 01.02.14, 19:24 jak wyszla nowa podstawa programowa do SP, podręczniki były pisane długo, w stycnziu, lutym wydawnictwa starały się o dopuszczenie,to też trwalo, trzeba pamiętać o poprawkach. Nie wierzę aby coś stworzyli i zdążyli do wrzesnia. Mam jednak nadzieję, ze wezmą się za wydawnictwa wreszcie. Najbardziej nie lubię zmian, jakie wprowadzają co roku wydawnictwa w podręcznikach. Np zmieniają uklad rozdzialów na stronie - skutek, ten sam rozdzial jest na rożnych stronach w podręcznikach z rożnych lat. Dodają dodatkowe informacje do rozdziałow - każdy czyta coś innego. Odnośnie podreczników będących własnością szkoły - dzieci nie szanują szkolnych atlasów bo to nie ich, ciekawe jak będzie z podręcznikami. Odpowiedz Link Zgłoś
eo_n Re: Premier zastępuje rodziców...? 01.02.14, 19:30 rozwielitka3 napisała: >Nie wierzę aby coś stworzyli i zdążyli do września. A ja wierze. Będzie to coś, co powstanie szybko i tanio... Kosztem edukacji dzieci... > Mam jednak nadzieję, ze wezmą się za wydawnictwa wreszcie. Najbardziej nie lubi > ę zmian, jakie wprowadzają co roku wydawnictwa w podręcznikach. Np zmieniają uk > lad rozdzialów na stronie - skutek, ten sam rozdzial jest na rożnych stronach w > podręcznikach z rożnych lat. Dodają dodatkowe informacje do rozdziałow - każdy > czyta coś innego. I to jest prawda. To są skandaliczne praktyki. Ale teraz próbują wylać dziecko z kąpielą... > > Odnośnie podreczników będących własnością szkoły - dzieci nie szanują szkolnych > atlasów bo to nie ich, ciekawe jak będzie z podręcznikami. Tak samo? Nie miałabym ochoty, żeby moje dziecko w pierwszej klasie, kiedy pójście do szkoły bardzo przeżywa, dostało wyświechtany podręcznik "po przejściach" Odpowiedz Link Zgłoś
rozwielitka3 Re: Premier zastępuje rodziców...? 01.02.14, 19:40 jest jeszcze jedna ważna rzecz! Z roku na rok papier jest coraz gorszej jakości, nawet sposób zszywania. Zamowilam do szkoly atlasy, tak, żeby kązdy mial na ławkę, myślałam, że straczą tak jak poprzednie na 10 lat. Po pół roku puściły zszywki - były za małe - za dużo kartek, musze je zanieść do introligatora. Kartki w opłakanym stanie - papier cieńki. Nawet mapy, które zamawiamy bardzo szybko się niszczą, tak szybko się drą, że muszę korzystać ze starych materialowych, które mają ze 60 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 01.02.14, 18:46 Słuchajcie, matki pierwszaków. Jaki waszym zdaniem procent boxów jest daktycznie wykorzystywany przez dziecko? U nas edukacja leciała domowo, a teraz przez sieć, i mam wrażenie, że najwyżej 40-60 procent. A jak to wygląda w normalnych dziennych szkołach? Odpowiedz Link Zgłoś
stacie_o Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 01.02.14, 19:27 U nas, około 80%, szkoda bo na wszystko co jest poza brakuje czasu i zabija się kreatywność.... Odpowiedz Link Zgłoś
eo_n Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 01.02.14, 19:31 Zawsze można usiąść i samemu zrobić z dzieckiem coś z tych pozostałych rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 01.02.14, 19:34 Nie można bo nie ma na to czasu, po zrobieniu tych zadanych rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 01.02.14, 19:52 U nas box w 100%. Młody ma 5 książek do nauki czytania i pisania (bez dodatkowych ćwiczeń), 2 do matematyki. Do tego ćwiczenia z muzyki i plastyki, płytka na informatykę i dwa zeszyciki ćwiczeń do grafomotoryki i kaligrafii. A i jeszcze jedna książka z wierszami i opowiadaniami oraz książka dla rodziców objaśniająca zadania (przydatne gdy dziecko zachoruje) i to jest komplet. Do tego angielski i religia - książka i ćwiczenia. Książka i ćwiczenia z religii na bank nie będą wykorzystane w 100%, będzie dobrze jeśli w 50%. Angielski póki co w 100%. Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 01.02.14, 20:18 Ja korzystałam z 'Wesołej Szkoły' i był to moim zdaniem fatalny wybór. Nudne jak flaki z olejem, i takie właśnie odtwórcze. Potem zobaczyłam lepsze pakiety, ale uznałam, że nie ma co zmieniać i jakoś toto domęczyliśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 01.02.14, 20:33 Z "Wesołej szkoły" korzystały moje siostry i syn kuzynki. Zarówno macocha, jak i kuzynka zgrzytały zębami z wściekłości - utrzymywały, że to służy do kształcenia dziecka na skrybę, bo większość zadań to przepisywanie. Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 01.02.14, 20:52 Młodszy ma Lokomotywę. Do boxu były jeszcze jakies dodatki typu suchościeralny pisak, wzorniki figur itp. ale te wszelkie graty dzieci trzymają w szafkach w klasie, do domu przynoszą maksymalnie dwie-trzy książki na raz. Czasem dostają do domu tylko kserówki, więc te ich plecaki ważą nie wiele - to spory plus. Odpowiedz Link Zgłoś
mysz1978 Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 01.02.14, 21:01 a moze chodzi po prostu tylko o podrecznik, ktory faktycznie moze byc darmowy i wielokrotnego uzytku, bo w klasach I-III z podrecznika tylko sie czyta i omawia zawarte tam teksty. A zeby nie bylo tak fajnie, to rodzice beda musieli dokupic cwiczenia? Czyli po prostu jak jest box z 2 czesciami podrecnzika, 4 czesciami cwiczen z poslkiego i 4 z matematyki + jakies inne wycinanki itp, to moze tylko ten podrecznik (dwie czesci) szkola zapewni? Bo powiem Wam ze nie wyobrazam sobie pracowania na samym podreczniku i kserowania codziennie po kilka kart pracy dla kazdego ucznia Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 01.02.14, 20:31 Podręcznik i zeszyty ćwiczeń w 100%. Wycinanka mniej, 50-60%. Ja jestem z naszego podręcznika zadowolona ("Nowe już w szkole") i gdyby ten darmowy miał być na tym poziomie, to bardzo chętnie. Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 01.02.14, 19:15 A wiecie, że da się w ogóle bez podręczników? Tylko w Polsce pewnie jeszcze za momencik, jak cały kraj będzie zinternetyzowany, może jak komputery jeszcze trochę stanieją. Moje dziecko, klasa VI nie miało dotychczas ani jednego podręcznika! W szkole pracują z tablicami interaktywnymi - zdaje się, że w tej chwili w PL ma je większość szkół - prace domowe z matmy dostają albo jako wydruk, albo on line. Podręczniki są tu doskonale zbędne, z jednym zasadniczym wyjątkiem: jeżeli rodzic chce się zorientować co dziecko robi, co powinno umieć, albo jeżeli dziecko samo musi nadrobić - wtedy kicha, jest trudniej. Tylko przecież coraz mniej jest tak, że szkoła ma wstukać dzieciom zamknięty zbiór faktów, więc może to mniej istotne? Za to waga noszonych do szkoły materiałów to w młodszych klasach góra pół kilo... Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 01.02.14, 23:39 I tak powinno byc. Ale jak widzisz dla polowy ematek nauka bez kilogramowej knigi do kazdego przedmiotu to zadna nauka. Muzyki i plastyki dzieci pewnie rowniez powinny uczyc sie z podrecznikow. To kwestia umyslu, nie rzeczywistej potrzeby. Rodzic kupuje podrecznik i juz mu sie wydaje, ze odbebnil swoj obowiazek edukacyjny wobec dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 02.02.14, 05:45 To kwestia umyslu, nie rzeczywistej potrzeby. Rodzic kupuje po > drecznik i juz mu sie wydaje, ze odbebnil swoj obowiazek edukacyjny wobec dziec > ka. Myślę, że to trochę inaczej. Jest podręcznik - znaczy jest zdefiniowana, pełna wiedza jakiej szkoła oczekuje. Istnieje ona w oderwaniu od szkoły, więc jeżeli szkoła zawiedzie na całej linii dziecko może tę wiedzę posiąść niezależnie. Nauczyciel też może (przynajmniej teoretycznie) powiedzieć "a teraz przeczytajcie-rozwiążcie ćwiczenia ze stron" - i wyjść na kwadrans. Odpowiedz Link Zgłoś
eo_n Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 02.02.14, 10:44 lauren6 napisała: >Rodzic kupuje po > drecznik i juz mu sie wydaje, ze odbebnil swoj obowiazek edukacyjny wobec dziec > ka. Jasne... W końcu, jak kogoś stać na podręczniki, to oznacza, że jest idiotą z kasą a bez mózgu. Przecież sprawiedliwość jest na świecie - nie da się mieć wszystkiego Odpowiedz Link Zgłoś
jolunia01 Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 02.02.14, 18:02 olena.s napisała: > A wiecie, że da się w ogóle bez podręczników? Tylko w Polsce pewnie jeszcze za > momencik, jak cały kraj będzie zinternetyzowany, może jak komputery jeszcze tro > chę stanieją.... Może się da, ale wątpię czy w Polsce w ciągu kilku najbliższych lat. Mieszkam prawie w centrum sporego miasta i stale mam problem z internetem - niski transfer, brak zasięgu, rwące sie połaczenie. Może dlatego, że mam mobilny, a nie przez kablówkę, neostrade czy coś takiego. Nie zmienia to jednak faktu, że gdyby moje dziecko miało liczyć na internet w swojej edukacji, to byłoby krucho. Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 02.02.14, 19:57 Tak, mobilny jest badziewny. Ale jednak jest coraz mniej miejsc, gdzie mobilny jest jedyną możliwością, a komputery/ipady są coraz dostępniejsze. Mam nadzieję, że w ciągu jakichś 4-5 lat będzie można już sensownie rozważać w Polsce bezpodręcznikową szkołę. Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 01.02.14, 19:21 Nie wiem po co w ogóle podręczniki. Jest internet, w większości domów sa komputery. Księgarnie zawalone kartami pracy, w szkołach ksera... Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 01.02.14, 23:06 Podrecznik jest przydatny tam, gdzie nawet początkujący uczniowie mają dużo zadawane do domu, a odpowiedzialność za naukę jest w sporej mierze przerzucona na rodziców. Pomijam sprawy techniczno/finansowe, czyli dostęp do ksera i papieru. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 02.02.14, 01:20 Co z tego, ze sa komputery i internet, dziecko powinno nauczyc sie pisac reka a nie klawiatura. Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 02.02.14, 02:34 Jak dla mnie to cofanie się w czasie- jedna książka Elementarz już był... Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 02.02.14, 05:42 Ale tu nie ma żadnej sprzeczności. Instrukcje, ćwiczenia, teksty źródłowe są on line, wypracowania, notatki możesz pisać ręcznie. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 02.02.14, 08:20 Nie zapomnij, ze mowa o klasie pierwszej, w ktorej dzieci dopiero poznaja literki. Notatki, wypracowania to pozniej. Na poczatku nauki cwicza reke, pisanie literek i cyferek. Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 02.02.14, 08:45 No i co z tego? Nie mogą korzystać z takich samych literek na tablicy ineraktywnej, ekranie, kserówce, wydruku? Mi się w ogółe wydaje, że jeżeli w klasie tablica jest wykorzystywna, to w zasadzie nie ma potrzeby, by podręczniki były w klasie. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 02.02.14, 09:07 Masz racje, ale w starszej klasie, nie w pierwszej. Pierwsza klasa to przewaznie cwiczenia, ciagle pisanie, laczenie, liczenie, zakreslanie, nawet w podrecznikach, ktore byly e Boxie. To nie byly czytanki, to byly tez polecenia z cwiczeniami. A gdyby policzyc koszty ksera kart pracy, to jak nic wyszlaby w ciagu calego roku cena Boxa, a jakosc pracy na czarno-bialych kserowkach niz na kolorowych ksiazkach, o niebo mniej zachecajaca. Odpowiedz Link Zgłoś
eo_n Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 02.02.14, 09:10 Poza tym nie rozmawiamy o nauce bez podręcznika, ale z podręcznikiem opracowanym na już w ramach kiełbasy wyborczej... Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 02.02.14, 11:43 mam syna w 3 kl. podręczniki drogie- fakt ale uważam że są bardzo dobrze opracowane i dziecku łatwo się z nich korzysta. Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 02.02.14, 11:41 trzeba wziąć pod uwagę fakt że są domy w których nie ma komputera i internetu- też każdy dostanie za darmo? Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 02.02.14, 12:24 Sądzę, że to jest kwestia dość niedługiego czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
dantonka Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 03.02.14, 07:48 www.rp.pl/artykul/17,1083816-Biedny-jak-polskie-dziecko.html Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 03.02.14, 08:28 Co pokazuje potrzebę darmowych podręczników. Odpowiedz Link Zgłoś
feniks_z_popiolu Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 02.02.14, 07:08 Nerwowe ruchy przedwyborcze PO? Podręcznik przygotowywany na kolanie? Zbyt mało czasu moim zdaniem na solidne opracowanie. Kolejne pieniądze wyrzucone w błoto. Wiedza w klasach 1-3 nie jest merytorycznie zbyt skomplikowana. Zawarta już w istniejących opracowaniach. Można mieć różne uwagi do każdego z nich. Ale pewnie mniej czasu i kasy trzeba by było wydać na wyselekcjonowanie 2-3 serii dotowanych z budżetu. A tak w ogóle to p.Kluzik Rostkowska powinna się bardziej przyjrzeć kolejnym etapom edukacji. Bo na poziomie podstawowo-gimnazjalnym jeszcze nie jest źle. Problemem jest fakt, że zgromadzona w szkole wiedza nie przekłada się na życiowe umiejętności w życiu dorosłym,na pracę zespołową. A widać to już na poziomie studiów. A podręcznik? Dać sobie większą perspektywę czasową i pomysleć o e-podręcznikach przy jednoczesnym wykorzystaniu ćwiczeń papierowych Odpowiedz Link Zgłoś
corka.bossa Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 02.02.14, 08:54 obiecanki cacanki tak jak laptopy dla pierwszaków. Odpowiedz Link Zgłoś
kerri31 Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 02.02.14, 09:55 Wierzę i fajnie bo mój syn właśnie się na to łapie w tym roku Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 02.02.14, 10:52 I tak w Pl nie jest zle. W Hiszpanii za 5 ksiazek do szkoły dla CZTEROLATKI wydałam juz 100 EURO, a jeszcze conajmniej jedna ksiazke musze w marcu dokupic (35 euro). Gdyby zaczela chodzic od wrzesnia a nie od stycznia, wydałabym blisko 200 euro na ksiazki + 40 euro na semestr na materiały plastyczne (kupuje szkoła). Tak więc posłanie 4-latka do publicznej szkoły kosztuje hiszpańskiego rodzica blisko 300 EURO. Moge sobie jedynie wyobrazić, że z każdym rokiem koszty się zwiększają bo podreczników przybywa. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 02.02.14, 11:04 No dobra, ale średnia płaca w Hiszpanii jest jednak wyższa od płacy w Polsce, bo kształtuje się na poziomie 900-1000 euro. Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 02.02.14, 11:09 tak, ale ja pisze o 4latkach. Jezeli juz na 4latke potrzeba 300 euro (swoja droga, uwazam, ze ksiazka za 35 euro dla małego dziecka to rozbój w biały dzien!), to założe się że na starsze dzieci wychodzi conajmniej ze dwa razy tyle, a to już prawie miesieczna pensja wydana na same ksiażki. Dopytam jeszcze szwagierki - ona ma 14latkę - ile kasy wydaje w roku na podręczniki. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 02.02.14, 11:39 Oglądałam dzisiaj fragment "Kawy na ławę", gdzie też poruszono ten problem- wypowiadał się pan Czarzasty, który jednak o wydawaniu książek i cyklu wydawniczym ma- wg niego to "nie styka",bo rząd musiałby wyrobić się do czerwca (wcześniej obudowę metodyczną + podręcznik muszą poznać nauczyciele). Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 02.02.14, 11:57 Chyba zaczynam się cieszyć, że już nie będę miała pierwszaka. Jednocześnie zaczynam się coraz bardziej obawiać o edukację potomstwa, które już mam w szkołach. Tusk coraz bardziej mnie denerwuje, za każdym razem jak przechodzę obok jego domu cisną mi się na usta bardzo niecenzuralne słowa... Odpowiedz Link Zgłoś
aglod2 Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 02.02.14, 22:33 Myślę, że spokojnie można było zacząć od klas starszych SP, gimnazjum i ponadgimnazjalnych, gdzie mogło ministerstwo uparcie forsować e- podręcznik. Im uczeń starszy tym mniej zeszytów ćwiczeń potrzebuje, tam by ten pomysł szybciej wypalił. Odpowiedz Link Zgłoś
dantonka Re: Darmowy podręcznik, czyli pan premier obiecuj 03.02.14, 20:11 wyborcza.pl/1,135424,15393426,Kluzik__Rostkowska___Nasz_podrecznik_to_bedzie_najuwazniej.html Jednak podręcznik ma się składać z co najmniej 4 części. Szczerze mówiąc uważam jednak, że w klasach 1-3 największa frajda dla dzieciaków to wklejanie i kolorowanie, ale może będą jakieś materiały dodatkowe ;P, które to umożliwią. A przy tym fragmencie uśmiałam się szczerze: Czy ten nowy podręcznik będzie obowiązkowy? - Zapiszemy ustawowo, że Ministerstwo Edukacji zapewnia każdemu pierwszoklasiście podręcznik, który będzie własnością szkoły. Jeśli szkoła chce skorzystać z innego podręcznika, to może, o ile spełni dwa warunki. Po pierwsze, musi być - jak nasz - bezpłatny dla rodziców, czyli zapłaci organ prowadzący. Jeśli nauczyciel przekona swój samorząd do podręcznika za 250 zł, to proszę bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś