Dodaj do ulubionych

Natolatka. Net . Problem .

02.02.14, 04:33
Witam .
Piszę tu bo od czasu do czasu podczytuję to forum i wiem ze jest tu sporo rozsadnych ludzi smileI pewnie ktos udzieli mi porady czy mam sie przejmowac tak jak teraz bo spac nie mogę czy olac zwyczajnie .
Od jakis 2 lat gram sobie w gre (wiem jak to zabrzmiało ale nieistotnesmile taka forma odstresowania.Mam dosc niewdzieczna prace dziecko juz prawie 7 letnie smile i czasem potrzebuje zresetowania .Gra jest zespołowa i głownie opiera sie na stosunkach interpersonalnych .Mam tam sporo znajomych jestem osobą lubiaca ludzi i chetnie z nimi rozmawiam .Najczesciej jest tak ze zamiast grac rozmawiam, bo gdy tylko sie zaloguje zjawia sie 20 osób i chce własnei pogadac. Ktos tam sie chwali ze sie obronił inny pisze ze ciezki dzien miał ktos tam sie pokłocił z ukachaną itd.. czesto jest tak ze nie nadazam z odpowiedziami .
Ale do brzegu ...
Jakies 2 lata temu poznałm tam miedzy innymi dziewczynke 14/15 letnia (graja tam ludzie od 10 do 80 lat) Dziewczynka iteligentna, wrazliwa z duzym talentem plastycznym.Polubiłam ja .Zaczeła mi sie zwierzać . Czesto było tak ze nie odpisywałam bo akurat nie mogłam , ale zazwyczaj chwaliłam jej prace (pokazywała mi smile motywowałam
rzomawiałam o jej codziennosci pocieszałam itd .Dziewczynka pochodzi z małej miejscowosci na podkarpaciu w trakcie tych rozmów wyszło ze matka ma depresje jest stale bezrobotna .Ojciec łapie sie jakis sezonowych prac za granica, ze biedna jest , ze wstyd je bo nie moze sobie w sklepiku kupic jakis słodyczy etc..Wiem czym jest jest bieda i wtsyd z nia zwiazany .Wysłałam jej paczke w niej swoje ubarnia słodycze 50 zł.
Jakos na poczatku pazdziernika zeszłego roku ta dziewczynka zaczeła mi pisac ze smutno jej ma obnizony nastrój itd ...Przyznam ze zbagatelizowłam to .Kurcze pazdziernik zmino, ciemno słonca brak co za tym idzie wit d przysadka mniej serotoniny produkuje dodtakowo wiek tez taki ze miewa sie hustawki nastrojów.Powiedziałam jej ze powinna diete zmienic ruszac sie itd . pozniej pisała mi ze je mam daje jej leki ssri (psychotropy) podała mi nazwe tego leku przeczytałam ulotke i sie przeraziłam ... powiedziłam ze ma natychmiast przestac to brac i udac sie do psychologa .Napisała ze jej mam jej nie zapisze (k...a wtsyd ze dziecko do psychologa pojdzie lepiej faszerować swoimi psychotropami )Wiem zenada .Ale kurcze ja tez jestem tylko człowiekiem mam swoje problemy zycie nie mogłam byc w tej grze non stop .no nic przechodzac do meritum ta dziewczynka w połowie pazdziernika próbowała popełnic samobójstwo :C
Najdła sie tabletek przciw bólowych (ponoc) . Na szczescie nic sie jej nei stało zroblili jej gastroskopie i niestetey wyladowała na obserwacji w szpitalu psychiatrycznym . Była tam 2 tyg . Ale ....\
w połowie grudnia dzowni do mnie o godzinie 22 policjantka i pyta mnie o znajomosc z ta dziewczynką . Zszokowana jestem strasznie .Opowiadam jej całą ta historie mówi mi ze bede musiała zeznawac na policji jako swiadek Dostaje wezwanie na policje spisuja protkół. Pocieszja ze nei będę mieć z tego powodu zadnych problemów idt ...po tej historii zupełnie nie mma ochoty juz w to grac maiła to byc forma odstresownia a wiekszosc ludzi traktowała mnie jak sciek dokładdnie jak worek na smieci ... ładniej ujmujac jak powierniczke sowich problemw zmeczyło mnei to strasznie ..gildia sie rozadła od czasu do czasu logowałm sie tam zeby zwierzki nakarmic :p wstasneło mna to zadrzenie.. ale myslałm ze to koniec całej sprawy . w pt zalogowałm sie tam i sptakłam ta dziewczynke najpierw napisała mi na koperte ze ma nadzieje ze nei będe miała z jej powodu zadnych problemów . Akurat była online i okazało sie ze pare dni temu rozmawiała z sedzina i pytała głownie o mnie .M.in. "dlaczego grac przstałam ..." noz ku...aco za absurd paranoja jakas . Napiszcie mi proszę czy powinnam sie tym przejmowac czy zwyczajnie zignorowac bo cholera szlag mnie trafia ze prze idiotyczn a gre ma tego rodzaju jazdy . Przepraszam za lit (pora jest dosc wczesna ) a ja spac nie moge i sie denerwuje ..sad
Obserwuj wątek
    • feniks_z_popiolu Re: Natolatka. Net . Problem . 02.02.14, 07:10
      O czym właściwie jest ten wątek? Jakie pytanie?
    • mamako2216 Re: Natolatka. Net . Problem . 02.02.14, 08:40
      O co właściwie chodzi?Nie rozumiem wątku, może krócej a konkretnie.
    • mindtriper Re: Natolatka. Net . Problem . 02.02.14, 09:06
      Skoro dałaś sobie prawo do udzielania jej rad w stylu "nie bierz leków p.depresyjnych" to nieś to do końca. Wygląda na to, że problemy tego dziecka traktowałaś jak dodatkową rozrywkę podczas grania. Tyle, że to było na serio.
    • guderianka Re: Natolatka. Net . Problem . 02.02.14, 09:17
      Widzisz i to jest najlepszy dowód na to, że trzeba być świadomym gdy zaczyna się tego typu grę z LUDŹMI i wchodzi w interakcje angażuje się i zagłębia w ich życie. Nie grasz z komputerem ale masz do czynienia z żywym człowiekiem-jesteś odpowiedzialna za swe słowa i czyny. Nie ma już rzeczywistości wirtualnej jako czegoś nierealnego. Jest rzeczywistość wirtualna która jest platformą realnych emocji, rozmów, zwierzeń. Zapomniałaś o tym. Teraz nie możesz się wylogować-udawać że to nie zaistniało. Jako to mówił lis w MałymKsięciu " jesteś odpowiedzialna za to co oswoiłeś". A na przyszłość myśl o tym co robisz, mówisz, piszesz, wysyłasz
      • semihora Re: Natolatka. Net . Problem . 02.02.14, 09:31
        Też chciałam"Małym Księciem" pojechać, bardzo na miejscu mi się tu wydał.

        Problem z netem jest taki, że nie wiesz, kto siedzi po drugiej stronie, co ma w głowie i czy ma dystans do wirtualnego życia. Ta dziewczynka szukała pociechy, może jakiegoś odpowiednika matki, a może w pewnym momencie cynicznie wplątała Cię w swoją własną grę... A może liczyła, że rzucisz wszystko i ją uratujesz? Kto wie, co ta mała, smutna główka wykombinowała...

        Na przyszłość po prostu graj i dyskutuj tylko o d... Maryni. Nie pocieszę Cię, bo nie wiadomo, co jeszcze ta dziewczynka może zrobić i jak to się na Tobie odbije.
    • mvszka Re: Natolatka. Net . Problem . 02.02.14, 09:28
      ja sama wiedząc jako gracz, że gra ze mną dziecko, które życie ma w komputerze a nie poza nim, a matka go karmi psychotropami i na tym polega jej troska zawiadomiłabym policję - tyle, że nie znoszę gier komputerowych, więc nie wiem kto tam siedzi
    • paul_ina Re: Natolatka. Net . Problem . 02.02.14, 09:59
      No i co Ci tu powiedzieć innego niż pojechać Małym Księciem, co już zresztą dziewczyny słusznie uczyniły - sama przeniosłaś tę znajomość do rzeczywistości udzielając dziecku porad, wysyłając paczkę, to teraz musisz tę znajomość udźwignąć. Ponieważ po drugiej stronie masz nastolatkę z zaburzeniami depresyjnymi nie wymiksujesz się z tego tak łatwo, to raczej ona zadecyduje, kiedy zakończy tę znajomość.
      • paul_ina Re: Natolatka. Net . Problem . 02.02.14, 10:01
        Acha, no i teraz to już nie jest "idiotyczna gra" - to życie.
        Mów prawdę, pokaż korespondencję, nic złego w końcu nie zrobiłaś. Przyjaźnie są dozwolone w każdym wieku.
        • raczek47 Re: Natolatka. Net . Problem . 02.02.14, 15:09
          "Sala samobójców" w realu.
        • fantastikczupakabra Re: Natolatka. Net . Problem . 02.02.14, 20:53
          Tak jak pisałam byłam na policji ( mój pierwszy kontakt z ta istytucja ) Przekazłam korenspeondencje .Panowie zapewnili mnie ze na tym sprawa sie skonczy .Z ta dziewczynką mam nadal kontakt , ale sporadyczny.Pewnie racja ze powinnam jakos bardziej stanowczo zareagowac w momencie gdy dowiedziałam sie ze jej matka karmi ja swoimi psychotropami .Tak jak napisałam po przeczytaniu ulotki włos mi sie zjeżył- masa skutków ubocznych od 18 lat pod kontrola lekarza itd...dlatego napisałm jej ze ma tego nie brać.Napisała mi ze przestała barc te "leki" .Naprawde nie sadziłam ze sprawa jest tak powazna ( nic nie wskazywało na to ze chce sie targnac na swoje zycie) i mogę sie obwiniac tylko o to ze nei miałm tak duzo czasu na rozmowy z nia jak bym chciała.Jak pisałam mam swoje zycie i problemy .Ale fakt czuję sie winna zle mi z tym .Czuję sie winna dlatego, ze nie nie maiłam tak duzo czasu zeby zawsze jej wysłuchaćuncertain Ale sprawa dotyczy tego ze na chwile obecna sad przepytuje ta dziewczynke głównie o sprawy zwiazane z nasza znajomoscia .Nie wiem matka tej dziewczynki czegoś nie "nasciemniała" zeby sie wybielic . Nic ze bieda w domu az piszczy ze matka ma depreche i karmi dziecko SWOIMI psychotropami, ze ojciec popija ze dziecko ma problemy w kontaktach z rówiesnikami i mozna by jeszcze długo pisać.Szukają kogos kto niby ta dziewczynke namówił do tego czynu i tym kims mam byc własnie ja .Widze ze wszystko zmierza w tym kierunku ...Zanomi mówia ze to własnie absurd paranoja.A mi jest zwyczajnie tak po ludzku przykro ... bardzo przykro .
    • majenkir Re: 02.02.14, 15:13
      Proponuje, zebys znalazla sobie inna rozrywke. IMO takie kontakty z nieznanym dzieckiem sa niedopuszczalne. Cholera zreszta wie, kogo jeszcze ta mala przez net poznala I co z tego wyszlo uncertain....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka