Dodaj do ulubionych

smutna siedmiolatka

02.02.14, 13:19
Martwię się moją córką prawie siedmioletnią. W ciągu ostatnich mniej więcej dwoch miesięcy bardzo się zmieniła. Z wesołego, dobrze funkcjonującego w grupie rówieśniczej i w domu dziecka - stała się płaczliwa i smutna po prostu. Tak przygasła jakoś sad Nie wydarzyło się nic szczególnego, nic wyjątkowego. Życie toczy się swoim torem A u niej pojawiły się też lęki w nocy, złe sny. Każde niepowodzenie urasta do rangi dramatu. Przestała dostrzegać swoje skucesy, widzi tylko porażki. Płacze z blahych powodów których wcześniej nie zauważała nawet, ciągle domaga się uwagi i pochwał. Nie wiem co z tym już robić bo zaczynam sie poważanie martwić. Rozmawiałyśmy dużo - jest przekonana że nic złego nie dzieje się poza domem. Obserwuję ją bardzo dokładnie, ale oprócz tego że dorasta, nie znajduję żadnej przyczyny takich zmian. Czytalam, że siedmiolatki właśnie przechodzą taki moment, ma to związek z dorastaniem, emocjami. Ale możliwe że aż tak to wygląda? Obecne i byłe mamy siemiolatków - obserwowałyście takie spadki nastroju u waszych dzieci?
Obserwuj wątek
    • xxe-lka Re: smutna siedmiolatka 02.02.14, 13:22
      aha rozmawialam z jej nauczycielką, twierdzi że w szkole funkcjonuje normalnie bez większych zmian, choć widać że czasami przychodzi niewyspana uncertain ale zmian w zachowaniu, kontaktach z rówieśnikami, postępów w nauce nie widać, wszystko po staremu
      • przeciwcialo Re: smutna siedmiolatka 02.02.14, 14:27
        Nie chcę cie martwić ale nauczyciele czasami wielu rzeczy nie widza. Wiele zlego w szkole dzieje sie w grupie rówiesniczej i niekoniecznie w obecnosci nauczyciela. Może ktoś córce dokucza, przezywa?
    • sanrio Re: smutna siedmiolatka 02.02.14, 13:24
      oczywiściesmile ciesz się tylko, bo to objaw prawidłowego rozwoju córki.
      Jest taka książka "Rozwój psychiczny dziecka", w której siedmiolatki opisane są jako markotne, osowiałe i chimeryczne. Ich życie nabiera ciemnych barw, uważają, że nikt ich nie lubi, wszyscy się przeciw nim sprzysięgli. Niezadowolenie z życia można wprost wyczytać z ich twarzy, usta ciągle w płaczliwym grymasie.
      Przechodzę przez to samo, wiem co czujeszwink
      Książkę polecam, jest świetna i pozwala zrozumieć co dzieje się z dzieckiem w poszczególnych latach jego życia.
      • xxe-lka Re: smutna siedmiolatka 02.02.14, 13:31
        dzięki! smile choć do radości mi daleko z okazji osiągania kolejnego etapu rozwoju przez moje dziecko wink
        czytałam właśnie fragment książki o której piszesz i niby wszystko się zgadza, tylko serce mi się czasem kraje jak na nią patrzę. Bo kontrast jest duży - to była dziewczyna do tańca i do różańca, wiadomo jakieś słabsze momenty się zdarzały, ale to była kobieta-czołg. A teraz mimoza bardziej. Nie pomaga na pewno częste niewyspanie - bo jak pisalam pojawiły się złe sny. Mam morze cierpliwości do niej, staram się jak umiem, ale czasem ciężko mi na to patrzec bez negatywnych emocji i niepokoju, że może dzieje się coś złego z czego nie zdaję sobie sprawy.
        • czarneoczy mogę prosić linkę do ksiązki na @gazetowego? 02.02.14, 22:23
          moja co prawda niecałe 4 lata ma, ale wszystko przede mną...
    • gretchen184 Re: smutna siedmiolatka 02.02.14, 13:29
      moja córka ma 6,5 roku.
      nie jest może aż tak nieszczęśliwa jak twoja ale stale jest naburmuszona, płaczliwa,wszyscy są przeciwko niej, kapryśna, zrzędliwa itp itd.
      chyba to norma
      • verdana Re: smutna siedmiolatka 02.02.14, 13:37
        Między dzieckiem czasem smutnym, bo to taki wiek (pamiętam, zę w tym wieku codziennie płakałam) , ale w przerwach między smutkiem wesołym i zadowolonym, a dzieckiem smutnym cały czas jest ogromna różnica. Podobnie jak między kapryśnym a smutnym i przygaszonym. To pierwsze jest normą rozwojową. To drugie zdecydowanie nie. Ja bym sie przeszła z dzieckiem do psychologa albo do psychiatry - to moze być depresja. Albo jednak coś sie zdarzyło, o czym córka nie chce mówić. Rzadko zdarza i się podejrzewać molestowanie, ale też bym rozwazyłas podobną możliwość. Albo mniej drastycznie - jednak problemy z kolegami lub jedną koleżanką.
        • xxe-lka Re: smutna siedmiolatka 02.02.14, 13:50
          sprostuję trochę - nie jest smutna przez cały cały czas - za to codziennie płacze z jakiegoś powodu - zazwyczaj naprawdę banalnego, co kilka nocy budzą ją złe sny, codziennie wątpi w siebie oraz uważa, że wszystko jest przeciwko niej oraz w wyraźnie wzmożony sposób domaga się uwagi i pochwał - czego wcześniej nie było. Potrafi wykrzyczeć np. "dlaczego moje życie jest takie nędzne???" omatkosiweta - wymiękam wtedy. Zawsze była emocjonalnie rozwinięta ponad normę mam wrażenie. Przygaszona jest w stosunku do tego jakim wulkanem energii i przebojowości była jeszcze niedawno. Ale owszem zdarzają się jej wygłupy, chichoty, odwiedzają ją koleżanki i bawią się w najlepsze, wyprawia wariactwa z psami, więc to nie jest tak że cały czas. Mnie martwi duży kontrast w stosunku do tego jak funcjonowała jeszcze jesienią. Plus mam starszego syna o którego takich zachowań w ogóle nie zaobserwowałam, więc trochę ciężko uwierzyć mi w taką normę rozwojową. Z drugiej strony nie chcę na siłę doszukiwać się drugiego dna.
          • andaba Re: smutna siedmiolatka 02.02.14, 14:06
            W ogóle sobie nie wyobrażam, że dziecko w wieku siedmiu lat płacze, z innego powodu niż rozbite kolano, zgubienie ulubionej rzeczy itp.

            Moim zdaniem coś jest nie tak.
            • naomi19 Re: smutna siedmiolatka 02.02.14, 14:52
              również uważam, że może mieć jakiś problem, a że jest nadwrażliwa to bardzo przeżywa i nie radzi sobie
            • asia_i_p Re: smutna siedmiolatka 02.02.14, 14:56
              Nie żartuj - ja akurat w tym wieku zalewałam się łzami nad książkami albo przy smutnej piosence, rozbite kolano robiło mniejsze wrażenie.
              • lily-evans01 Re: smutna siedmiolatka 02.02.14, 18:38
                Zależy wink.
                Jako dziecko czy nastolatka nigdy nie zalewałam się łzami nad bohaterami książki, filmu itp., choćby im głowy na żywca obcinali. Teraz za to wyrabiam normę jako stara baba big_grin.
    • mary_lu Re: smutna siedmiolatka 02.02.14, 15:08
      Oprócz tego, że może tak być z powodów rozwojowych, to dzieci, tak samo jak dorośli, mogą być po prostu chore.

      Mogą chorować na depresję, mieć stany depresyjne.

      Mogą mieć niedoczynność tarczycy.

      Do dobrego pediatry też bym poszła.
    • ledzeppelin3 Re: smutna siedmiolatka 03.02.14, 08:38
      Tak, u obu córek tak było jak miały mniej więcej 7-7,5 roku. Pójście do szkoły, plus wiek, dorastanie. Chyba normalny etap.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka