Dodaj do ulubionych

A książki/autorzy których nie cierpicie?

09.02.14, 18:31
Sporo ostatnio wątków książkowych, więc kontynuując-macie/miałyście takie, które porzuciłyście w trakcie czytania jako wyjątkowo nudne/obrzydliwe itp.?Albo autorów, których wybitnie nie lubicie?
Ja nie znoszę Żeromskiego i Grassa.Cały Żeromski jest dla mnie flakowato nudny, piłowaty, przeintelektualizowany, postacie schematyczne, sztywne.W całości przeczytałam dawne szkolne lektury, czyli "Syzyfowe prace", "Wierną rzekę","Ludzi bezdomnych","Przedwiośnie"-z wielkim bólem i gdybym miała do nich wracać, byłaby to dla mnie wieeelka kara. Nie strawiłam "Popiołów", wg mnie to g... nie do czytania, nie wiem jak w latach 60-tych młodzież to potrafiła czytać w szkole pod ławką z wypiekami(Libera opisywał w "Madam").
Grass ze swoim obscenicznym wręcz naturalizmem jest po prostu obrzydliwy- przy "Blaszanym bębenku" zwymiotowałam (scena z węgorzami), wszystko jest groteskowe, brudne, na granicy jakichś dewiacji.Nie znoszę.
Obserwuj wątek
    • edelstein Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 18:32

      Coelho.Blehhhhh
    • beataj1 Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 18:42
      Sienkiewicz, Coelho, Żeromski i większość ramotek znajdujących się na listach lektur. A za najgorszą książkę w moim życiu uważam Cierpienia młodego Weltera. Jak ja cierpialam jak to czytałam...
      • joanna.pio Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 20:27
        j.w. Z lektur - Sienkiewicz po "W pustyni i w puszczy" też dla mnie już nie do strawienia. Z bardziej współczesnych Cohelo. Zastanawiam się też, co ja kiedyś w Whartonie widziałam wink
      • eo_n Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 21:18
        beataj1 napisała:

        > większość ramotek znajdujących się na listach
        > lektur.
        Zgadzam się smile

        A za najgorszą książkę w moim życiu uważam Cierpienia młodego Weltera.
        > Jak ja cierpialam jak to czytałam...
        Ta akurat mi się podobała.
        • babcia_kasi Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 21:28
          za najgorszą książkę w moim życiu uważam Cierpienia młodego Weltera.>>
          HA,ha, musiała się bardzo niepodobac ...(Wertera)
          • eo_n Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 21:36
            babcia_kasi napisała:

            > za najgorszą książkę w moim życiu uważam Cierpienia młodego Weltera.>>
            I to dowód, że człowiek czyta nie to co widzi, ale to co wie - w ogóle nie zauważyłam, że coś nie gra.
          • beataj1 Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 10.02.14, 01:00
            A najkepsze jest to ze sama osobiście poprawilam tablet jak mi zmienił na Wertera bo doszłam do wniosku ze coś pomieszal smile
    • imogen0 Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 18:45
      Mega nudna Jedz Módl się kochaj E.Gilbert,zmęczyłam jedną trzecią i dalej nie dałam rady,
      ale np.lubię M.Szwaję która wysoko stoi w notowaniach gniotsmile
    • semihora Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 18:47
      Pilch, Głowacki - dla mnie nieczytable.
    • kk345 Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 18:48
      Coehlo- tej nudy nie jestem w stanie strawić...
      • anorektycznazdzira Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 20:47
        O, zapomniałam, a ja też.
      • szalona_krycha Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 21:23
        O tak, i te jego mądrości typu "każdy umrze"
    • kawka74 Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 18:53
      Wharton.
      Nudny, przekombinowany, ble.
    • heca7 Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 18:53
      Janusz Wiśniewski. Nieodwołalnie wink
      • simply_z Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 18:59
        Grochola ,nie podchodzi mi ten styl pisania
    • triss_merigold6 Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 19:06
      Wiśniewski z "Samotnością w sieci" - number one bezapelacyjnie.
      • kawka74 Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 19:13
        O, zapomniałam o tym panu i jego wielkim dziele.
        Natalia pod koparką zabiła cały romantyzm.
      • dantonka Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 20:37
        Tak, to jest literacki potworek.
      • szalona_krycha Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 21:34
        A tak, o tym panu zaponiałam. Pamiętam, że dostałam od koleżanki, kolezanka piała z zachwytu że to taka świetna książka.
        • triss_merigold6 Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 21:36
          Tia, ja też miałam toto zareklamowane. Przeczytałam do końca z masochistycznej ciekawości jak bardzo produkt pisarski może być zły.
          • szalona_krycha Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 22:15
            Tak samo było z resztą ze Zmierzchem, zakupiłam to dzieło, bo wszyscy czytali.
    • lily-evans01 Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 19:14
      Tzw. literatura kobieca w wydaniu współczesnych polskich aŁtoreczek. Pustka, nuda, nuda, nuda. Z nazwisk - jakieś tam dziełka Szwai i Grocholi niemalże spowodowały, że wyłamałam sobie szczękę ziewając.
      Zresztą, absolutnie nie mój typ literatury.
      • eo_n Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 21:23
        lily-evans01 napisała:

        > Tzw. literatura kobieca w wydaniu współczesnych polskich aŁtoreczek. Pustka, nu
        > da, nuda, nuda.
        Też się zgadzam, ale nie całkiem (patrz niżej)

        Z nazwisk - jakieś tam dziełka Szwai i Grocholi
        Akurat te dwie kiedyś w wakacje poczytałam w ramach opalania. Słabe bo słabe - szczególnie w kolejnych książkach ich maniera robi się nieznośna - ale przy szumie morza i kremie z filtrem jakoś weszły.
        • lily-evans01 Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 10.02.14, 09:10
          Uch, chyba po prostu nie trawię tego typu literatury, niezależnie od poziomu wykonania wink. A jeśli ktoś jeszcze tak przynudza.. Bo z takiego np. Coelho i jego "filozofii" chociaż można się pośmiać.
          • eo_n Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 10.02.14, 11:38
            lily-evans01 napisała:

            Bo z takiego np. Coelho i jego
            > "filozofii" chociaż można się pośmiać.

            Ja akurat do "takiego Coelho" mam stosunek ambiwalentny.
            Otóż...
            Będąc 25-letnią siksą przeszłam przez dyskusję na ten temat z 50-letnim uznanym artystą. Oczywiście ja stałam na stanowisku, że to niestrawny kicz. On jednak przekonywał mnie, że ja widzę ten kicz, bo mam wyrobiony gust literacki, ale magia tego autora polega na tym, że "trafia pod strzechy"" (tak pozytywistycznie smile ). Bo prosty prostak to łyka i nad tym myśli. A myśl przewodnia książek, choć banalna potwornie, jest ok. Broniłam swego stanowiska do upadłego smile Ale po 10 latach doszłam do wniosku, że to on miał rację. Takie to bywa przewrotne - ocenianie literatury na przestrzeni czasu...

            I gdzieś u Schmitta wyczytałam to samo (chyba w "Marzycielce z Ostendy") - jeden z bohaterów zbierał w swojej bibliotece wyłącznie dzieła klasyków, wychodząc z założenia, że współczesne się nie obronią z czasem...

            Później w wywiadzie Schmitt mówił otwarcie, że ma taka koncepcję, aby jego literatura zyskiwała jak największą popularność (a w sumie też niesie z sobą jednak większe wartości niż Brown czy Grochola wink ). Mówił, że ma świadomość, że dla intelektualistów wartość jego książek jest nikła, ale ceni to, że przemawia do zwykłych ludzi.

            I gdyby nie wszystko powyższe, obaj panowie - Coelho i Schmitt - wylądowaliby u mnie w tym wątku w pierwszym szeregu smile Przekonano mnie jednak, że taka literatura ma pewną wartość.
    • kroliczyca80 Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 19:19
      Ten od sagi Milenium i większość skandynawskich autorów kryminałów. A robiłam wiele podejść, bo wszyscy tak zachwalają...
      Poza tym nudzi mnie Murakami, choć doceniam klimat jego powieści i czasem coś zmęczę.
      A już całkiem kijem nie tknę polskiej literatury kobiecej, tej typu Sowa, Szwaja, to jest już poniżej jakiegokolwiek poziomu.
      • mrs.petronela Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 20:19
        "Samotność w sieci" czytałam z mieszaniną zażenowania i niedowierzania, ze tyle krzyku o tak niesamowity przejaw grafomaństwa. Jeszcze "buszujący w zbożu" Salingera, też nie rozumiem ewenementu.. Nudny jest dla mnie Tomasz Mann, ale do tego chyba nie wypada się przyznawać wink
    • dantonka Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 20:36
      Nie wzbudził we mnie negatywnych emocji, ale nie mogłam przez niego przebrnąć - "Ulisses"
      A tak chciałam, tak chciałam się chwalić: Przeczytałam "Ulissesa"! ;P
      • fog_factory Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 20:43
        ostatnio pozbyłam się tej książki, tyle razy do niej podchodziłam i kończyło się na kilku stronach że oddałam ją w ręce kogoś kto być może przez nią przebrnie wink
        • eo_n Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 21:20
          A ja przeczytałam smile Jednak teraz bym chyba nie dała rady wink Czytałam jakoś w okolicach matury, w ramach jakiegoś tam kanonu. W sumie to fajnie, że miałam kiedyś taki zapał big_grin
    • swiecaca Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 20:36
      Coelho. Wharton. Grochola. Tokarczuk.
    • nangaparbat3 Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 20:40
      sapkowski z powodu jezyka - jakbym grzebala w śmietniku
      plebanek z powodu prostactwa
    • nickbezznaczenia Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 20:44
      Żeromski bardzo dobry. Z wyjątkiem ludzi bezdomnych.
      • raczek47 Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 10.02.14, 11:47
        He, he, akurat dla mnie "Ludzie bezdomni" jeszcze najbardziej do strawienia, cała reszta już nie.
        • nickbezznaczenia Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 10.02.14, 16:37
          Bo nie to jest ładne, ale co się komu podoba.
    • anorektycznazdzira Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 20:46
      Ania z zielonego wzgórza.
      Książki Chmielewskiej.
      Sienkiewicz, Mickiewicz, i reszta towarzystwa z tego okresu.
      • jowita771 Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 10.02.14, 11:56
        Ja w podstawówce pochłonęłam "W pustyni i w puszczy" i "Quo vadis" jednym tchem.
        A Mickiewicz jest niesamowity, do dziś stojąc przy garach sobie deklamuję fragmenty "Pana Tadeusza", których się w podstawówce trzeba było uczyć na pamięć.
        • eo_n Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 10.02.14, 11:59
          jowita771 napisał:

          > Ja w podstawówce pochłonęłam "W pustyni i w puszczy" i "Quo vadis" jednym tchem
          > .
          Ja też, ale później już nie big_grin
          • jowita771 Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 10.02.14, 16:42
            Ja teraz też bym nie czytała.
    • triss_merigold6 Po kolei 09.02.14, 20:50
      Po kolei:
      - literatura tzw. kobieca w rodzimym wydaniu, te Grochole, Sowy, Kalicińskie
      - Musierowicz po 90' - niestrawny niechlujny smrodek dydaktyczny
      - Pilipiuk (poza dwoma pierwszymi tomami opowiadań) niechlujnie napisane wydumki, fatalne językowo, niezredagowane
      - Kosinski - cały, a "Malowany ptak" jest jednym turpistyczno-sadystycznym pawiem
      - "Buszujący w zbożu" Salingera - WTF? idź, dziecko, dorośnij (podobnie Hłasko)
      - Piątek - dewiacyjny, literatura sado-porno
      - Pilch - nie nie i jeszcze raz nie, onanizm stanami duszy w ramach swobodnego strumienia świadomości
      - Michel Houellebecq - wypad z kryzysami psychicznymi, idźcie zrobić coś pożytecznego
      • anulka.p Re: Po kolei 09.02.14, 21:01
        triss_merigold6 napisała:

        > Po kolei:
        > - literatura tzw. kobieca w rodzimym wydaniu, te Grochole, Sowy, Kalicińskie

        A z tej trojki najslabsza jest Kalicinska, to jest tak zle i tak poczciwe, ze az boli. A Sowy cos czytałam, i jakos nawet podeszło.

        > - Michel Houellebecq - wypad z kryzysami psychicznymi, idźcie zrobić coś pożyte
        > cznego

        O tak zgadzam sie, ale nie czytalam wszystkiego, w tym słynnych "Cząstek elementarnych" , może tu jest lepiej.
        • triss_merigold6 Re: Po kolei 09.02.14, 21:04
          Bohaterom jego powieści mam szczerą ochotę powiedzieć "Gościu, masz za dużo kasy, za dużo czasu, za mało roboty i z tego piii... ci się w głowie bólem istnienia'.
        • eo_n Re: Po kolei 09.02.14, 21:25
          anulka.p napisała:

          >
          > A z tej trojki najslabsza jest Kalicinska, to jest tak zle i tak poczciwe, ze a
          > z boli.
          Dla mnie też. Książki nie dałam rady. Próbowałam audiobooka, jako atrakcję przy prasowaniu. Robiłam 2 podejścia. Nie dałam rady... przełączałam na radio - za każdym razem. A tak chciałam dowiedzieć się, co naród tak zachwyca big_grin
          >

        • vilez Re: Po kolei 09.02.14, 22:34
          "Możliwość wyspy" jest bardzo dobra. Najlepsza.
          • kam.ien Re: Po kolei 10.02.14, 14:30
            Nieeee! To był koszmar. Absolutnie okropna książka
        • zona_mi Re: Po kolei 10.02.14, 11:04
          > A z tej trojki najslabsza jest Kalicinska, to jest tak zle i tak poczciwe,

          Grochola przynajmniej pisze po polsku, a fenomenu Kalicińskiej nie potrafię wytłumaczyć inaczej, jak "plecami".
          Z tą "literaturą kobiecą" to jest trudno, bo ile jest zatrzęsienie miałkiej i beznadziejnie źle napisanej, to już sięgnąwszy po Fryczkowską czy Wardę jest się czym ucieszyć, choć i dla kobiet, i przez kobiety to pisane. Jest, dzięki Bogu, coraz więcej dobrze napisanych książek, ale i tego g..., nieredagowanych, samowydających się (Grzebuła!) też uncertain
      • dantonka Re: Po kolei 09.02.14, 21:25
        - Michel Houellebecq - wypad z kryzysami psychicznymi, idźcie zrobić coś pożytecznego

        Nie czytałam, muszę sprawdzić co to takiego.
      • crises Re: Po kolei 10.02.14, 12:06
        >- Pilipiuk (poza dwoma pierwszymi tomami opowiadań) niechlujnie napisane wydumki, fatalne >językowo, niezredagowane

        E, trylogia o kuzynkach jest bardzo fajna i opowiadania o Robercie Stormie też.
      • swiecaca Re: Po kolei 10.02.14, 12:25
        triss_merigold6 napisała:
        > - Michel Houellebecq - wypad z kryzysami psychicznymi, idźcie zrobić coś pożyte
        > cznego
        a mi się podobał, do tego to soft porno, pobudzające smile
      • hotya Re: Po kolei 10.02.14, 12:30
        O, zgadzam się prawie ze wszystkim. Chętnie bym popodglądała Twoją biblioteczkę, bo przynajmniej w kwestii gniotów mamy zgodęwink Tylko u Pilcha znalazłam jedną jedyną perełkę- "Wiele demonów".
    • aandzia43 Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 20:53
      Houllebeck, Siesicka, Sienkiewicz, Proust.
    • larrisa Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 20:55
      Generalnie nigdy nie pałałam miłością do książek z romantyczną nutą pisanych z myślą o młodych dziewczętach, dlatego odrzuca mnie od Siesickiej, Musierowicz, Ani Shirley, Trędowatej i Ordynata Michorowskiego.
      Lubię kryminały, ale takie w mrocznym klimacie, dlatego fenomenu Chmielewskiej nie rozumiem za cholerę.
      Nigdy też nie przepadałam za Sienkiewiczem, o wiele bardziej podobał mi się Prus.
      • triss_merigold6 Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 20:59
        Ja b. lubiłam powieści dla dziewczyn, w stosownym wieku 11-15 lat.
        "Trędowata" była dla dorosłych kobiet pisana. wink
      • dantonka Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 21:24
        Chmielewska mnie bawiła, gdy byłam licealistką, już dawno do niej nie sięgałam.
    • eo_n Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 21:16
      Grassa lubię, ale Żeromski też dla mnie nie do przejścia.

      A z obecnie modnych - Zmierzch mnie zniesmaczył. Dostałam w prezencie. Przeczytałam litościwie do końca (żeby móc się wypowiedzieć w razie zainteresowania ofiarodawcy, ale właściwie to i tak nie mogłam jednak big_grin), straszny gniot... Ta sama osoba uszczęśliwiała mnie jakimiś romansami, ale nawet nie ze średniej półki. Dawno i nieprawda - na szczęście smile
      "Jutro" - ta sama historia, zmusiłam się do skończenia 1. części. Nuda straszna...

      Po 100 stronach (tyle zwykle daję autorowi na zachęcenie do dalszej lektury) porzuciłam książkę Korporacja (Max Barry). Też nuda imho wink

      Teraz czytam coś co jest słabe, ale mnie bawi, więc póki co nie odkładam - "Po zmroku" Jayne Castle, ale oceniam na jakieś 2/10.


      • andaba Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 21:30
        Wiśniewski - wyjątkowa ramota.
        Nie lubię tzw literatury kobiecej, wyjątkiem jest Szwaja, którą lubię (poza koszmarną Zupą z ryby fugu, ledwie zmogłam). Ale harlekiny w młodych latach czytywałam bez wstrętu smile

        Nie rozumiem zachwytu Fowlesem - dla mnie jest nieczytalny.

        I nie lubię Krajewskiego, Mock jest obrzydliwy, nawet jak na detektywa. A całość strasznie dołująca. Może i realia dobrze oddane, ale chrzanię realia.

        Co do Sienkiewicza to jest to jedyny wypadek, w którym wolę ekranizacje od książek.
        • triss_merigold6 Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 21:33
          Krajewski to też sado-porno (w sensie upajania się obrzydliwymi szczegółami), przeczytałam trzy pierwsze i sorry, klejnych nie.
    • dantonka Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 21:22
      Proza Norwida - mózg mi się lasował
      Komedie Fredry - po prostu nie znoszę!!!
      • paskudek1 Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 22:00
        co do komedii Fredry czy czyichkolwiek - jak dla mnie pomysl czytania dramatów jest z gruntu debilny. To się POWINNO oglądać. W dobrej obsadzie, w dobrym przedstawieniu ale nie czytać. Wszystkie didaskalia, które muszą być w tekście dramatu po prostu w czytaniu rozpier...lają (wg mnie) śledzenie akcji.
        A co do tematu wątku - jakoś nie umiem sobie przypomnieć ksiażek dla mnie niestrawnych. A nie, przepraszam, chciałam przeczytać hobbita, żeby wiedzieć czym się mąż zachwyca - nie dałam rady.
        • dantonka Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 22:47
          Zachwycałam się "Dziadami" w teatrze!
          • paskudek1 Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 22:50
            o widzisz, przypomniałaś mi Dziady, tego też strawić nie mogłam. A już Pana Tadeusza i owszem, zarówno w czytaniu jak i oglądaniu smile Dziadów - niet.
      • kwiat_w_kratke Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 23:17
        dantonka napisała:


        > Komedie Fredry - po prostu nie znoszę!!!


        Nigdy mi nie przyszło do głowy, że komedie Fredry można czytać, i traktować je jako książkę do czytania. Przyznam, że ja tego nigdy nie czytałam. Byłam za to nie raz w teatrze i powiem jedno: śp. Tadeusz Łomnicki jako Papkin był a-bso-lu-tnie od-jaz-do-wy. Podobnie Jan Englert w "Ślubach panieńskich" też był fantastyczny.
        Ale czytać to?... Nie wiem, czy bym wtedy Fredry przypadkiem nie znienawidziła. To się powinno wyłącznie oglądać, i to w doborowej obsadzie.

        A jeśli chodzi o książki i autorów, za którymi nie przepadam? Ostatnio sięgnęłam po Joannę Chmielewską, za którą przepadałam w czasie późnej podstawówki. Sięgnęłam z zamiarem podsunięcia jej córkom. Moja najstarsza łyknęła parę rozdziałów "Romansu wszechczasów", młodsza liznęła "Nawiedzony dom". I obie mi oświadczyły: Mamo, przecież to jest bezdennie głupie, niewiarygodne, absurdalne...itd. (najłagodniejsze określenia). Przeczytałam fragmenty - no rzeczywiście. Jak ja mogłam sie tym kiedyś zachwycać?!!! No jak?!!!
        • dantonka Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 10.02.14, 00:21
          Nic z tego. W teatrze nie jest lepiej.
          Generalnie nie jestem szczególną fanką komedii, ale Fredry nie znoszę wyjątkowo. W każdej postaci.
    • szalona_krycha Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 21:31
      Z lektur nr 1 to Żeromski. Przedwiośnie zmęczyłam, ale Ludzi bezdomnych dałam radę do połowy.
      Nie przepadam za Beatą Pawlikowską (czytam tylko fragmenty podróżnicze), nie cierpię Cohello.
      Zmierzch - raczej się śmiałam z glupoty głównej bohaterki. Literatura kobieca - Kalicińska (nie dałam rady skonczyc Domu nad Rozlewiskiem), Szwaja, Sowa...
    • lilly_about Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 21:46
      Witkacy mnie zmęczył okrutnie. Za Konwickim też nie przepadam. I peanów dla Piątka nie kumam.
    • volta2 Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 22:13
      Wisniewski musi byc genialnie przełożony na rosyjski, bo każdy napotkany na wschodzie młody człowiek studiujący zachwycał sie dziełami tego pana.
      Ja usnelam na filmie, wiec za slowo pisane nawet nie chwycilam.

      Co do lektur-czytane po 30 wiosnie życia nagle stawaly sie dobre co najmniej. Szczególnie żeromski.
      Ale najgorzej poszlo z kalicinska i grochola. Odpadlam po paru rozdzialach i fizzycznie zeby mnie bolały.
      Chmielewska tez nie zachwycila - te jej kryminaly to jakis przypadkowy produkt za który wydawca w ciemno placił chyba.

      • triss_merigold6 Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 22:15
        Nie, jej ostatnie kryminały, pisane na kolanie, wydawał jej duuużo młodszy utrzymanek, który w tym celu założył wydawnictwo. Stąd brak redakcji, brak korekty i niski poziom dzieł.
        • kochamruskieileniwe Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 10.02.14, 12:21
          eeee.... to nie tak było...
          wydawnictwa majace prawa do wydawanie jej ksiązek zakładały panie. Najpierw jedno było, potem po perypetiach drugie.
          Redakcją i korekta zajmowała sie jedna z założycielek wydawnictw.
          Redakcje były trudne do prowadzenia (wymaga to wspópracy redaktora z autorem. JC byla"osobliwa"we wspolpracy.
          smile
          TL nie był jej utrzymankiem.

          Co do twórczości, to co powstało po 90 roku (w sensie kryminałów) to dno i kilka metrow mułu.

        • paskudek1 Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 10.02.14, 14:12
          triss sory, ale pierd...lisz głpioty az szkoda słów. Z jednej strony to jest tak głupie że aż śmieszne, i gdyby Chmielewska mogła to przeczytać na pewno by się uśmiała setnie. Ale s drugiej przestań piep...yć dobrze? Drugi raz już coś takiego piszesz, w poprzednim wątku nie chciało mi sie odnosić do tych bzdur ale teraz - sory.
      • szalona_krycha Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 23:33
        Chmielewska ma bardzo dobre i bardzo kiepskie kryminały. Te stare - Lesio, Całe zdanie nieboszczyka, Wszyscy jestesmy podejrzani - płakałam ze śmiechu.
        Ale już te nowsze jej książki rzeczywiście bez polotu i mało śmieszne.
        Zalezy więc po co sięgnęłaś, bo jeśli po nowsze - polecam te stare.
    • vilez Re: A książki/autorzy których nie cierpicie? 09.02.14, 22:30
      Nie znoszę Eco. Nadęte, pretensjonalne, błyskotkowe jakby sroka pisała.
      Felietony Eco lubię, co dziwne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka